Gość: pytający IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 14:06 Zle wydaje pieniądze miasto??Czy burmistrz wie co robi?Czy potrzebna jest inwestycja pt Stadion?Czy przez to straci Sandomierz???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bezradna Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 14:36 Miasto pomogło biskupowi wsparciem dla uzyskania unijnych dotacji. Teraz biskup powinien pomóc miastu. Ot i rozwiązanie jest!!! Ale czy to do niego dotrze? Czy on to zrozumie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 15:11 czy p.Zdrojewski mógłby pomóc p.Lubawskiemu?Kielce również wołają o pomoc!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielec Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 15:36 niby w jakiej kwestii miałby pomóc?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 18:07 Pytania do Bartoszewskiego....IP: *.dedicated.hosteurope.de Gość: sc 21.12.07, 12:01 Odpowiedz - Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów? - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)? - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji? - Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko "głupi ekstremista"? - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów. - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał? - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce - wywiadzie z Panem - cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: "Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku". W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki? - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak. - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję? - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów? - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie? - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób - wbrew sprawdzonym naukowo statystykom - liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu? - Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa? - Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich "polskich ciemniaków", a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach? - Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach? - Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: "polskie obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne"? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld). - Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka nie mającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy? - Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków? - Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie? - Dlaczego Pan - antykomunista - zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego? - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej? - Dlaczego nie zdobył się Pan - "autorytet" w Niemczech i Izraelu - na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa? - Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala? - Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu "dewianci" i "bydło"? - Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna - pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie - na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby "od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką"? - Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku "Polin"? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy? - Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako "Editor" polakożerczej książki Samuela Willenberga "Surviving Treblinka", w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki? - Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu "Tygodniku Powszechnym"), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich "Zeszytów Historycznych"? - Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nocny stróż Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.12.07, 03:48 Min. Zdrojewski Sandomierzowi CHCE pomóc. Pomaga natomiast Wrocławiowi. Ale dobre checi też się liczą. Ministrowi należą sie słowa wdzięczności sandomierzan i marszałka województwa, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.messagelabs.net 24.12.07, 11:46 wcale się min. Zdrojewskiemu nie dziwię, że daje pomoc dla Wrocławia, a nie jest pewien czy powinien przekazać pieniądze na Sandomierz. Wrocław to nowoczesne, jedno z najlepiej zarządzanych miast (nie mówiąc o historii, kulturze czy w ogóle specyfice miasta). A Sandomierz zarządany jest w sposób urągający zdrowemu rozsądkowi. Trudno się dziwić że Warszawa się boi o pieniądze. Jeszcze burmistrz za tą kasę wybuduje np skocznię narciarską albo coś równie potrzebnego mieszkańcom. Odpowiedz Link Zgłoś
olas42 Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi 27.12.07, 16:35 I barrdzo dobrze, że pan minister chce pomóc Sandomierzowi.Cieszę się. Sandomierz również pomagał Wrocławowi.Pamiętam doskonale i pewnie pan minister rownież pamięta.Sprawował wowczas funkcję prezydenta Wrocławia.Widziałam, ciężko pracował, był z ludźmi,ratował miasto...W czasie koszmarnych powodzi to m.in. sandomierskie autobusy z samorządowcami przyjechały do Wrocławia,aby zabrać na wypoczek wakacyjny wrocławskie dzieci.Teraz na ratunek czeka sandomierska starówka.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nocny Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 28.12.07, 03:47 olas42 napisała: Teraz na ratunek czeka sandomierska starówka.Pozdrawiam ' Rzecz w podziale ról. Pomóc może Schetyna, Zdrojewski może chcieć pomóc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Bogdan Zdrojewski: Chcę pomóc Sandomierzowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 15:26 Odpowiedz Link Zgłoś