Dodaj do ulubionych

Poczet uczonych kieleckich

21.04.08, 14:44
W wielu miejscach Internetu dyskutuje się teraz sporo o kondycji
nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce. Mają w tej dyskusji swój
udział również nasi kieleccy internauci, w tym również na tym forum
(zob. wypowiedzi podpisywane jako WitoldWisnia, Fayol, miko2,
wiedzący i inni, głównie w wątkach „skromność profesorska”, „kadra
akademii” i paru innych). Wydaje mi się, że na tym forum byłem
jednym z inicjatorów tej publicznej rozmowy. Pisałem kiedyś o
nieprawidłowościach w działaniach władz ówczesnej Akademii
Świętokrzyskiej i jako jeden z wielu przykładów podawałem
niewłaściwą, moim zdaniem, odsadę zajęć dydaktycznych. Nie
traktowałem tego jako głównego zarzutu, ale, trochę przez
moje „gapiostwo” dyskusja „zwekslowana” została dość dawno na tory
oceny kieleckich naukowców. Jest w całej tej dyskusji problem
podstawowy; nie wiadomo jak uczonych oceniać. Ocena wedle tytułów i
stopni nie wydaje się być najlepsza, bo jesteśmy np. światową
potęgą w ilości habilitacji i bezkonkurencyjnym liderem w ilości
profesorów tytularnych, ale nie mamy np. żadnego noblisty. Ocena ta
ma tę podstawową zaletę, że daje jasną informację, o tym, kto kim
jest i równie podstawową wadę polegającą na tym, że informacja ta
mija się czasem z prawdą, a nie da się tego sprawdzić, bo wiele
istotnych parametrów tej oceny (same prace, za które przyznawany
jest stopień lub tytuł, recenzje i dorobek naukowy) bywa
utajnianych. Jest wiele innych konstrukcji oceny pozycji człowieka
w nauce. Obecnie najczęściej chyba używanym jest tzw. wskaźnik
Hirscha. Istnieje ogólnodostępny program komputerowy „Publish or
Perrish” wyliczający – na podstawie informacji internetowych - ten
wskaźnik. Można go pobrać ze strony
www.harzing.com/resources.htm, co ja uczyniłem. Program jest
bardzo prosty w obsłudze; w polu „Author’s name” wystarczy wpisać
nazwisko i imię ocenianej osoby, a po kilku(nastu) sekundach
dostajemy wykaz jej publikacji i wyliczone rozmaite wskaźniki
oceny, w tym i wspomniany wskaźnik Hirscha (h-index). Trzeba tylko
odpowiednio dobrać dziedziny wiedzy i ew. przejrzeć listę
publikacji, by wyeliminować różnych od ocenianego ludzi o takim
samym jak on nazwisku. To naprawdę proste, a w wielu przypadkach
bardzo odkrywcze. Może też być dobrą wskazówką np. w wyborze
promotora pracy dyplomowej (niekoniecznie trzeba wybierać tego o
najwyższym wskaźniku, niekiedy trzeba myśleć realnie). Program
uwzględnia też nauki społeczne i humanistyczne, również prace
pisane w języku polskim, więc ocena jest w miarę dobra. Najgorszym
rezultatem jest informacja o błędzie; oznacza to zwykle (ale nie
zawsze!) całkowitą nieobecność ocenianego na liczących się wykazach
publikacji. To nie jest tak, że mamy w Kielcach samych kiepskich
naukowców; są ludzie o wysokim wskaźniku Hirscha, więc nie namawiam
tu do deprecjonowania środowiska, a tylko do urealnienia ocen.
Zaczynam niżej od pokazania ocen kilku ludzi z wydziału, który znam
najlepiej. Zachęcam do wpisywania tu ocen innych osób. Może uda nam
się wspólnie stworzyć jakąś ocenę całościową, która mogłaby być
pomocna zarówno władzom uczelni, jak i miejskim, które powinny
przecież wiedzieć, komu dają, niemałą często, kasę na rozwój;
mieszkania, działki, budynki itp.. Jest to również dobry bodziec
dla przyśpieszenia tak nam potrzebnej integracji środowiska.
Obserwuj wątek
    • w.korczynski Gazda, Szplit, Zbroińska -szefostwo WZiA 21.04.08, 14:49
      Zbigniew Gazda – dziekan

      Papers:1Cites/paper:0.00h-index:0AWCR:0.00
      Citations:0Cites/author:0.00g-index:0AW-index:0.00
      Years:26Papers/author:0.17hc-index:0AWCRpA:0.00
      Cites/year:0.00Authors/paper:6.00hI-index:0.00
      hI,norm:0

      Hirsch a=0.00, m=0.00
      Contemporary ac=0.00
      Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
      Authors/paper 6.00/0.0/6 (mean/median/mode)

      1 paper(s) with 6 author(s)

      1. METHOD OF MANUFACTURE OF ZINC CONCENTRATE FROM SPENT DRY
      GALVANIC CELLS

      (to chyba nie jego, bo cynku, a nie o ekonomii)

      Barbara Zbroińska – prodziekan

      Papers:0Cites/paper:0.00h-index:0AWCR:0.00
      Citations:0Cites/author:0.00g-index:0AW-index:0.00
      Years:0Papers/author:0.00hc-index:0AWCRpA:0.00
      Cites/year:0.00Authors/paper:0.00hI-index:0.00
      hI,norm:0

      Hirsch a=0.00, m=0.00
      Contemporary ac=0.00
      Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
      Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

      Andrzej Szplit

      Papers:1Cites/paper:0.00h-index:0AWCR:0.00
      Citations:0Cites/author:0.00g-index:0AW-index:0.00
      Years:20Papers/author:1.00hc-index:0AWCRpA:0.00
      Cites/year:0.00Authors/paper:1.00hI-index:0.00
      hI,norm:0

      Hirsch a=0.00, m=0.00
      Contemporary ac=0.00
      Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
      Authors/paper 1.00/0.0/1 (mean/median/mode)

      1 paper(s) with 1 author(s)
      Szplit, Andrzej: Die qualitativ neuen Aufgaben der
      Wohnungsbaugenossenschaften unter den Bedingungen der
      Intensivierung, dargestellt am Beispiel der VR
      • Gość: Wskaźnik Re: Gazda, Szplit, Zbroińska -szefostwo WZiA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 22:45
        Wskaźnik

        Massalski Adam
        Hirsch a=0.00, m=0.00
        Contemporary ac=0.00
        Cites/paper 0.00/0.0/multi (mean/median/mode)
        Authors/paper 0.00/0.0/multi (mean/median/mode)
        • Gość: fredek Re: Gazda, Szplit, Zbroińska -szefostwo WZiA IP: *.airm.net 23.04.08, 12:43
          Czy pan Korzcyński sprawdził ten program na sobie? Ja to
          wypróbowałem na swoim nazwisku, rzeczywiście program uwzględnił moje
          nawet bardzo drobne prace, ale prace do roku 2003, natomiast z
          aktualnych prac nawet tych w zagranicznych naukowych czasopismach
          indxowanych ZERO. Nie bronię tych panów Massalskich itp., bo ich nie
          znam, ale wyciąganie zbyt daleko idących wniosków z powodu jakigoś
          programu jest chyba pochopne.
          • Gość: Wskaźnik Re: Gazda, Szplit, Zbroińska -szefostwo WZiA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 17:07
            wpisuj bez ,liter polskich bo ich w angielskim nie ma. Ot, kak panimajesz po niet rusku!
          • w.korczynski do fredka 25.04.08, 18:20
            Sprawdziłem. Wskaźnik Hirscha rzeczywiście (i oczywiście!) nie
            uwzględnia wielu prac, w tym również bardzo dobrych. W moim
            przypadku chodzi akurat również o prace wcześniejsze, ale nie ma to
            większego znaczenia. To z jednej strony konstrukcja programu, z
            drugiej używanej bazy danych, która m.in. z racji swej ogólności,
            musi być nieaktualna i wybiórcza. Ja zauważyłem jeszcze jedną
            ciekawostkę; bywa, że jakaś praca nie pojawia się w żadnej
            konkretnej dziedzinie, ale pojawia się, gdy uwzględniamy wszystkie
            dziedziny. Tak jakby program widział ją „interdyscyplinarnie”. Inną
            ciekawostką jest fakt, że program potrafi „wydłubać” pracę z miejsc
            zupełnie nieoczekiwanych. To nie jest, oczywiście, żadna precyzyjna
            miara „naukowości” człowieka, ale pewne, bardzo grube, oszacowanie
            jego publikacyjnej (grafomańskiej?) aktywności. I tyle. Aż tyle. W
            tzw. nauce (nb. żadna powszechnie akceptowana definicja tego czegoś
            nie istnieje) miary takie są bzdurą, bo jak niby porównać
            teoretycznego fizyka z historykiem. W pierwszym przypadku mamy do
            czynienia głównie z wnioskowaniem, w drugim (na ogół, nie zawsze!)
            z opisem lub relacją z wydarzeń. Fizyka teoretyczna jest
            bardzo „nienaturalna” i poza dobrą znajomością specjalistycznego
            języka – matematyki – wymaga jeszcze bardzo specjalnej,
            abstrakcyjnej, wyobraźni np. po to tylko, by myśleć o „zwykłej”
            czasoprzestrzeni, o efektach kwantowych, nie wspominając. Jeśli
            naukę rozumieć jako odkrywanie prawidłowości, to tzw. nauki
            humanistyczne okażą się o klasę trudniejsze od klasycznej fizyki
            czy chemii. Problem w tym, że w tej humanistyce sprawa kończy się
            często na opisie jednego przypadku, czy okresu, bez wskazania
            jakichkolwiek prawidłowości, które miałyby walor takiej samej
            powtarzalności jak (nawet te statystyczne) prawa fizyki. Fizyka
            jest znacznie bardziej „inferencyjna” niż np. nauki o literaturze.
            Ja pojęcia nie mam jak porównać studenta fizyki czy biologii
            molekularnej z profesorem „humanistą”, cokolwiek by to miało
            oznaczać. Jeśli ktoś wie dlaczego ten drugi uważany jest za
            mądrzejszego niż pierwszy, to niech powie (napisze). A bywa też i
            tak, że taki student na czwartym roku w języku cudzoziemskim lepiej
            niż ten profesor zasuwa. Aby było weselej, to istnieje spore
            prawdopodobieństwo, że wiedza fizyka przyda się np. do konstrukcji
            aparatury medycznej, a wiedza humanisty wykorzystana będzie do
            brylowania w kawiarni czy na przyjęciu u cioci Krysi. Ja nie wierzę
            w możliwość jakiejkolwiek – w tym i przez indeks Hirscha -
            „punktowej” oceny kreatywności ludzkiej; nie wiem czy Einstein był
            uczonym większym niż np. Grassman o Kochu już nie mówiąc. To
            właśnie władze uczelni oceniają naukowców m.in. wedle publikacji,
            same unikając publikowania swoich ocen. Warto też zauważyć, że
            każda wiedza bez możliwości jej przetwarzania psu na budę się
            zdaje. A możliwości kojarzenia i dedukcji od pewnego wieku raczej
            maleją niż rosną, co czyni stabilność ocen naukowca iluzją. To
            biologia. Obecne stopnie i tytuły mylą często (nie zawsze!)
            użyteczność społeczną z należnym dla określonego wieku szacunkiem.
            Utworzona w ten sposób hierarchia jest dla rozwoju nauki często
            szkodliwa, bo petryfikuje nie tyle samą zasadę „lepszy (nawet
            obojętnie w jakim sensie) na górze”, co konkretne układy i
            układziki. Sprawowanie władzy (na ogół, nie zawsze!) cofa „władcę”
            w rozwoju naukowym i powoduje, że boi się on władzę stracić, m.in.
            dlatego, że regres ten stanie się widoczny. Człowiek mający pasję
            poznawczą na ogół władzy unika, bo absorbuje ona czas na
            bezproduktywne działania administracyjne. Nieliczne wyjątki reguły
            tej nie zmieniają. Wskaźnik Hirscha jest może nieprecyzyjny i
            nieludzki, ale obiektywny. Ja orłem tu nie jestem, ale wielu moich
            byłych kolegów czy „zwierzchników” jest znacznie gorszych. I nigdy
            nie wpadłbym na pomysł utworzenia tego wątku, gdyby nie napuszony
            post Witolda Wisni, który uwierzył (albo udaje, że wierzy) w
            analogiczną do wspomnianej hierarchię uczelni, a mnie wciska
            frustrację z tytułu powstania uniwersytetu. Moje poglądy na
            edukację m.in. na zmianę nazw uczelni zaprezentowałem m.in. w
            tekstach „Płatne studia nie muszą być złe, Kontrateksty, 4.10.2005,
            www.kontrateksty.pl/index.php?, Kilka uwag ..
            www.kontrateksty.pl/index.php?
            action=show&type=news&newsgroup=34&id=3287 „Bon to nie
            panaceum”Forum Akademickie 3/2008,
            www.forumakad.pl/archiwum/2008/03/44_bon_to_nie_panaceum.html
            czy Uniwersytet na sześć doktoratów, FA5?2006,
            forumakad.pl/archiwum/2006/05/48_uniwersytet.html, które
            dostępny są w Internecie i w całości je podtrzymuję. Uczelnie
            powinny nazywać się jak chcą, a forsę dzielić trzeba nie „po
            równo”, ale „po wynikach”. I może się zdarzyć, że byle MIT (Mass.
            INSTITUT of Technology) dostanie więcej niż nasz Uniwersytet
            Świętokrzyski. Mimo, że ja akurat chciałbym, by było odwrotnie.
            Rozpisałem się, ale ta ocena uczonych, to naprawdę temat - rzeka.
            Polecam dyskusję wokół proponowanej przez min. Kudrycką reformy
            szkolnictwa wyższego.
    • Gość: to je uczony pan Błachut-Blachut przoduje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 20:20
      to je naj naj uczony kelecky
      • Gość: doWisni Re: pan Błachut-Blachut przoduje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 19:32
        A to First Lady UHaPeJotKa co tak lubi sie chwalić swoimi publikacjami:

        Renz Regina
        Papers: 2
        Cites/paper: 0.00h-index:0
        Citations:0
        Cites/author:0.00
        g-index:0
        Years:25
        Papers/author: 1.20
        hc-index:0
        Cites/year:0.00
        Authors/paper: 3.00
        hI-index: 0.00
        AWCR:0.00
        AW-index:0.00
        hI,norm:0

        Hirsch a=0.00, m=0.00
        Contemporary ac=0.00
        Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
        Authors/paper 3.00/3.0/multi (mean/median/mode)

        1 paper(s) with 1 author(s)
        1 paper(s) with 5 author(s
        • Gość: do Wiśni Re: pan Błachut-Blachut przoduje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 21:11
          Medialny politolog z posledniego UHaPeJotKa

          Kik Kazimierz
          Papers: 0
          Cites/paper:0.00
          h-index:0
          Citations:0
          Cites/author:0.00
          g-index:0
          Years:0
          Papers/author: 0.00
          hc-index:0
          Cites/year:0.00
          Authors/paper:0.00
          hI-index:0.00
          AWCR:0.00
          AW-index:0.00
          hI,norm:0

          Hirsch a=0.00, m=0.00
          Contemporary ac=0.00
          Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
          Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

          • Gość: turek Re: pan Błachut-Blachut przoduje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 01:44
            Jesteście po prostu żałośni. Jak można spędzić życie na liczeniu tego, co ktoś
            inny opublikował? Jakie to ma w ogóle znaczenie dla normalnego człowieka? I ta
            licytacja wyszukiwarek, żeby wykazać czyjąś niższość? Zachowujecie się jak
            chłopcy, którzy sobie mierzą pewną część ciała i wyśmiewają tego, który ma mniej
            centymetrów:P. Zmierzcie się, nie oszukujcie... i dajcie sobie spokój.
            • Gość: sfs Re: pan Błachut-Blachut przoduje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.08, 08:33
              Heh nie nie to nie chłopcy, to nasza elita naukowa AŚ ...AŚ bo ta
              nazwa z uniwerkiem to chyba żart:)
              • Gość: Czereśniak Re: pan Błachut-Blachut przoduje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 18:35
                Prorektor UHaPeJotKa i jego naukowy światowy dorobek:

                Caban Wiesław
                Papers: 0
                Cites/paper:0.00
                h-index:0
                Citations:0
                Cites/author:0.00
                g-index:0
                Years: 0
                Papers/author: 0.00
                hc-index:0
                Cites/year:0.00
                Authors/paper:0.00
                hI-index:0.00
                AWCR:0.00
                AW-index:0.00
                hI,norm:0

                Hirsch a=0.00, m=0.00
                Contemporary ac=0.00
                Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
                Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
          • Gość: MSZ Re: pan Błachut-Blachut przoduje!!! IP: 77.223.216.* 25.06.09, 22:19
            Gość portalu: do Wiśni napisał(a):

            > Medialny politolog z posledniego UHaPeJotKa
            >
            > Kik Kazimierz
            >
            > h-index:0
            > Citations:0
            > Cites/author:0.00
            > g-index:0
            > Years:0
            > Papers/author: 0.00
            > hc-index:0
            > Cites/year:0.00
            > Authors/paper:0.00
            > hI-index:0.00
            >
            > Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
            Ale często pokazują go w TVN, więc mósi mieć łep, buhahaha
    • Gość: Pstryku Serdecznie zdecydowanie za dużo !rusycystów! w czerwonych Kie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 18:51
      zdecydowanie za dużo !rusycystów! w czerwonych Kielcach

      brakuje: germanistów, anglistów, !!!iberystów!!! etc.....
      • Gość: yy Re: zdecydowanie za dużo !rusycystów! w czerwonyc IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.08, 09:57
        o co Ci gościu chodzi? bo nie widzę związku
        • Gość: indexik Re: zdecydowanie za dużo !rusycystów! w czerwonyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 17:04
          Ooooooooooo, i Pani Prorektor z regionalnym - keleckim dorobkiem naukowym jak First p.Regina Renz Lady UHaPeJotKa:

          Grochulska Anna, prorektor
          Papers: 0; Cites/paper: 0.00; h-index:0
          Citations:0; Cites/author:0.00; g-index:0
          Years:0; Papers/author:0.00;hc-index:0
          Cites/year:0.00; Authors/paper: 0.00; hI-index:0.00
          AWCR:0.00; AW-index:0.00; hI,norm:0

          Hirsch a=0.00, m=0.00
          Contemporary ac=0.00
          Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
          Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
    • Gość: kielczanin Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.klc.vectranet.pl 28.04.08, 19:37
      a mnie to nic nie obchodzi,ten Korczynski jakiś........
      • Gość: indexik Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 20:21
        I co dalej z takim "prezentem" na UHaPeJotKu


        Bogaj Andrzej,
        Papers: 0; Cites/paper: 0.00; h-index:0
        Citations:0; Cites/author:0.00; g-index:0
        Years: 0; Papers/author:0.00; hc-index:0
        Cites/year:0.00; Authors/paper:0.00; hI-index:0.00
        AWCR:0.00; AW-index:0.00; hI,norm:0

        Hirsch a=0.00, m=0.00
        Contemporary ac=0.00
        Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
        Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

        • prawdziwy-alasek Re: Poczet uczonych kieleckich 29.04.08, 00:38
          A co kogo obchodzą jakieś naukowe publikacje?
          • Gość: indexik Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 14:55
            Znakomitość z Instytutu Kika:

            prof. zw. dr hab. Władysław Szostak
            Papers: 0; Cites/paper: .00; h-index:0
            Citations:0; Cites/author:0.00; g-index:0
            Years:0; Papers/author:0.00; hc-index:0
            Cites/year:0.00; Authors/paper: 0.00; hI-index:0.00
            AWCR:0.00; AW-index:0.00; hI,norm:0

            Hirsch a=0.00, m=0.00
            Contemporary ac=0.00
            Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
            Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

            Miejsca pracy:

            Aktualne:
            1. Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach; Wydział Zarządzania i Administracji; Instytut Nauk Politycznych
            2. Wyższa Szkoła Ekonomii i Prawa im. prof. Edwarda Lipińskiego; Wydział Nauk Społecznych

            Nieaktualne:
            1. Akademia Świętokrzyska im. Jana Kochanowskiego; Wydział Zarządzania i Administracji; Instytut Nauk Politycznych
            2. Uniwersytet Jagielloński; Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych; Instytut Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych
            3. Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji im. prof. Edwarda Lipińskiego; Wydział Politologii i Europeistyki
            • Gość: taki tam Re: No rzeczywiście prof.Szostak nie publikuje... IP: *.chello.pl 12.05.08, 18:19
              Sposoby zastosowania cybernetyki ogólnej w polskiej nauce prawa. W: ZN UJ
              Prace prawnicze nr 55/1972, str. 235-249. English summary.

              · Problem niemechanicznego kodowania zwrotów języka prawnego, Kraków
              1974, (dysertacja doktorska - maszynopis w BJ), stron 314.

              · Problemy informatyki prawniczej w świetle tez teorii państwa i prawa.
              W: "Krakowskie Studia Prawnicze", Rok IX/1976, str. 3-27. English summary.

              · Analiza możliwości zastosowań cybernetyki do badań kultury politycznej
              społeczeństwa, W: Z badań nad kulturą polityczną, (Red. M. Sobolewski) Warszawa
              1977. (Nakładem UJ i COM SNP), str. 123-143.

              · Cybernetyka społeczna, Kraków 1978, Nakładem UJ, str. 135. (Skrypty
              uczelniane nr 300).

              · Modele kultury politycznej społeczeństwa socjalistycznego (warianty
              cybernetyczne). W: ZN UJ, Prace z nauk politycznych nr 14/1980, str. 53-83.
              English summary.

              · Analiza możliwości zastosowań cybernetyki do badań kultury politycznej
              społeczeństwa. W: Studia Nauk Politycznych nr 1/1980, str. 159-172. English
              summary, (wersja poprawiona).

              · Rola systemów informacyjnych w procesach sterowania społeczeństwem
              socjalistycznym. Analiza modelowa. Kraków 1984, Nakładem UJ, str. 151.

              · Społeczno-polityczne warunki skuteczności działania systemów
              wyszukiwania informacji dla obsługi procesów decyzyjnych w polityce (analiza
              modelowa). W: Decyzje polityczne w systemach społecznych. Warszawa 1987, (red.
              A. Bodnar i J. Szczepański), PWN, str. 209-224. English summary.

              · Kategoria systemu politycznego a kategoria państwa w teorii polityki.
              W: Prawo i polityka (Red. A. Bodnar, J. Wiatr i J. Wróblewski), Warszawa 1988,
              PWN, str. 214-223.

              · Kategoria "dobra wspólnego" a system polityczny socjalizmu. W: "Studia
              Nauk Politycznych" nr 2/1989, str. 85 i n.

              · Kilka uwag o współczesnej teorii państwa w Polsce. W: Prawo w
              zmieniającym się społeczeństwie. Księga Jubileuszowa M. Boruckiej-Arctowej.
              Kraków 1992, Nakładem UJ, str. 367-375.

              · Teoria polityki. Podstawy metodologiczne empirycznej nauki o polityce
              (podręcznik napisany wspólnie z B. Krauz-Mozer) - Kraków 1993. (Nakładem UJ).

              · Współczesne teorie państwa, Kraków 1997 (Wydawnictwo "Księgarnia
              Akademicka"), str. 179.

              · Problem "ciężaru państwa". Optymalizacja roli państwa
              liberalno-demokratycznego, Kraków 1998 (Wydawnictwo "Księgarnia Akademicka"),
              str. 251.

              · Granice samorządności regionalnej w świetle Konstytucji RP oraz badań
              społecznych, w: Prace z zakresu ekonomii i politologii, Zeszyt Naukowy Nr 1
              Wyższej Szkoły Ekonomii i Administracji w Kielcach, Kielce 1999, str. 71-81.

              · Zarys teorii polityki dla studentów nauk politycznych, Kraków-Kielce
              1999, WSEiA, str. 277.

              · Wstęp do nauki o prawie dla politologów (skrypt), Kraków-Kielce 1999,
              CAN-Kielce, str.131.

              · Wstęp do nauki o prawie (skrypt), Kielce 2000, WSEiA, str. 150.

              · Aktywne wykorzystanie Internetu w polityce, w: Prace z zakresu ekonomii
              i politologii, Zeszyt Naukowy nr 4, WSEiA Kielce 2001, s. 243-265.

              · Zarys teorii polityki dla studentów nauk politycznych, Wydanie drugie
              - poprawione i uzupełnione, Kielce 2002 (Wyd. WSEiA w Kielcach), stron 277
              (podręcznik).

              · Systemy informacyjne w Polityce, Kielce 2002, (Wyd. Akademii
              Świętokrzyskiej), stron 193 (monografia).

              · Wstęp do nauki o prawie, (skrypt), Kielce 2002, Wydanie trzecie -
              poprawione i uzupełnione (Wyd. WSEiA w Kielcach), stron 150.

              · Problem publikowania prac naukowych w Internecie, w: Polskie
              doświadczenia w kształtowaniu społeczeństwa informacyjnego. Dylematy
              cywilizacyjno-kulturowe, Kraków 2002 (Wydawnictwo AGH), s. 129-139.

              · Problemy metodologiczne współczesnych badań politologicznych - jeszcze
              raz o poznaniu potocznym, "Rocznik Politologiczny" Akademii Świętokrzyskiej nr
              1/2003.

              · Świadomość homo sovieticus w III Rzeczypospolitej, w: Kryzys
              Rzeczypospolitej? Studia z zakresu funkcjonowania systemu politycznego, redm J.
              Kornaś, Kielce 2004, (Wyd. WSEiA), s. 111-122.

              · Czynniki wyznaczające politykę, w: W poszukiwaniu lepszego świata.
              Księga pamiątkowa prof. A.S. Malinowskiego, Kielce 2005 (Wyd. WziA AŚ), s. 59-78.

              · Globalizacja a suwerenność państwa współczesnego, w: Nowoczesny
              Lewiatan. Studia nad współczesnym państwem, red. J. Kornaś, Kielce 2006 (WSEiA),
              s. 13-26.

              · Kierunki zmian w inżynierii społecznej w XX wieku, [złożone do druku w
              Roczniku Politologicznym]

              · Zarys teorii polityki. Nowa edycja, Toruń 2007 (Wyd. A. Marszałek),
              stron 320.

              · Andrzej Młynarski, Władysław Szostak, „Czarna dziura” czyli oszustwo
              historyczne, DZIŚ przegląd społeczny nr 8/07, s. 159-169.

              · Nauka o państwie dla studentów nauk politycznych, Kielce 2007/08, (Wyd
              WSEiA- w druku).

              · Wstęp do nauki o prawie, (skrypt), wydanie czwarte – poprawione, Kielce
              2007/08,(Wyd. WSEiA – w druku).

              · Janina Kowalik, Władysław Szostak, Metodologiczne problemy nauk o
              polityce dla studentów nauk politycznych, Kielce 2007/08, (Wyd. AŚ – w druku).

              · Andrzej Młynarski, Władysław Szostak, III RP – największe oszustwo w
              najnowszej historii Polski, (złożone do druku w Roczniku Politologicznym).

          • Gość: indexik Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 17:47
            Z uwagi na liczne telefony, iz dokonaliśmy przekłamania w danych dot. profesora Massalskiego, bowiem profesor Massalski ma ponad 260 pozycji naukowych i to znanych w cywilizowanym świecie i chętnie cytowanych przez naukowców z całego świata jeszcze raz sprawdziliśmy i mamy to, co poniżej:
            prof. dr hab. Adam Massalski
            Id osoby:35344
            Adres e-mail:rektor@pu.kielce.pl
            Dyscypliny KBN:nauki historyczne
            Specjalności:historia nauki, kultury i oświaty XIX w., turystyka
            Miejsca pracy:
            Aktualne:
            1.Wszechnica Świętokrzyska w Kielcach; Wydział Wychowania Fizycznego i Turystyki
            2.Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach; Wydział Humanistyczny; Instytut Historii
            3.Nieaktualne:
            4.Akademia Świętokrzyska im. Jana Kochanowskiego; Wydział Humanistyczny; Instytut Historii

            Pełnione funkcje:
            Aktualne:
            1.Prezes: Kieleckie Towarzystwo Naukowe
            2.Zastępca przewodniczącego: Senat Rzeczypospolitej Polskiej; Komisja Nauki, Edukacji i Sportu

            Nieaktualne:
            Rektor Akademia Świętokrzyska im. Jana Kochanowskiego
            ----
            Papers: 0; Cites/paper:0.00; h-index:0
            Citations:0; Cites/author:0.00; g-index:0
            Years: 0; Papers/author:0.00; hc-index:0
            Cites/year:0.00; Authors/paper:0.00; hI-index:0.00
            AWCR:0.00; AW-index:0.00; hI,norm:0

            Hirsch a=0.00, m=0.00
            Contemporary ac=0.00
            Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
            Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
            • Gość: infraintel Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 10:02
              Zgaduj zgadula:
              Czyja jest ta złota i światła myśl wyartykułowana publicznie:

              "Infrastruktura intelektualna"?

              Odpowiedź:
              Jest to myśl naszego ukochanego prof. Kazimierza Kika!
              • Gość: politechnik Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.08, 15:07
                Na politechnice jest lepiej.

                Trąmpczynski Wiesław

                Papers:10Cites/paper:3.30h-index:3AWCR:1.88
                Citations:33Cites/author:12.67g-index:5AW-index:1.37
                Years:29Papers/author:4.08hc-index:2AWCRpA:0.70
                Cites/year:1.14Authors/paper:2.90hI-index:1.13
                hI,norm:2

                • Gość: partyjny a informacja naukowa leży do góry kółkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 15:59
                  Wszystko pięknie dla osób, które na tym się nie znają.Ale problem w
                  tym, czy mamy informację naukową, na podstawie której jesteśmy w
                  stanie ustalić wkład uczonego w rozwój konkretnej dziedziny-
                  odpowiedź nie.Otóż na przykład ukazuje się jakiś tam rocznik i
                  kwartalnik i czy w informacji naukowej mamy dane o jego treści i
                  osobach tam cytowanych - otóz nie. Nie mamy informacji nawet o
                  autorach poszczególnych artykułów.Jest tylko adnotacja rocznik 2008
                  nr 1 i na tym się kończy.W związku z tym, na podstawie czego mamy
                  ustalić dorobek poszczególnych osób, skoro informacja naukowa wcale
                  się tym nie zajmuje, aby na przykład mój dorobek zweryfikować, który
                  przedkładam do oceny.W nauke trzeba wkładać pieniądze ale rozsądnie.
                  A dzisiejsze podejście zaczęło się od szkół państwowych, potem
                  przejęły ochoczo szkoły prywatne, które zawierając umowy o dzieło w
                  pozycji wynagrodzenia piszą brak środków ale za to prawa autorskie
                  zatrzymują sobie na wieki wieków.To jest skubanie uczonych za wkład
                  pracy. Ja juz postanowiłem nic nie pisać, bo niby dlaczego swoim
                  dzieciom mam zostawić na starość połkę ksiązek przez siebie
                  napisanych na podstawie umów o brak środków.Nie chcę aby na starość
                  powiedziały mi, że miały ojca głupiego,który w spadku po sobie
                  zostawił makulaturę.Jak brakło rzekomo środków na badania w szkołach
                  państwowych, to automatycznie zabrakło w prywatnych.Ale za to mamy
                  ciekawe konferencje z pobytem w najciekawszych hotelach w Polsce za
                  jedyne 1500 zł za trzy dni.Na pobyt pieniądze są, na prawa autorskie
                  brak.Znajomy profesor kiedyś na opublikowanie książki 20 aa kupił
                  malucha a dziś, za napisanie książki dadzą mu materiały w postaci
                  papieru i czasem komputer, który po latach i tak nie przedstawia
                  żadnej wartości materialnej.
    • olga60 do w.korczynski 02.05.08, 17:30
      Program „Publish or Perish”, niestety, każdą publikację traktuje jak naukową.
      Zobacz np. mizarowe osiągnięcia Andrzeja T. z FUW: 159 prac, w tym jedna
      cytowana prawie tysiąc!!! razy, h-index 28. Czy o taką twórczość naukową chodzi?
      • Gość: hihi Re: do w.korczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 21:59
        Jedna ale za to znakomita!
        • Gość: haha Re: do w.korczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 02:16
          Jeśli baba, to tak.
          • Gość: ? Re: do w.korczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 23:07
            a my znaleźlim takie cudo:
            "nadrzeczywistość".
            Czyje może być owo stwierdzenie?
            Oczywiście, że tak.
            Wydalił to to nasz znakomity dyżurny politolog z UHaPeJotKa - kłamczuszek Kazimierz KIK.
            • Gość: indexik Re: do w.korczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 15:10
              Dorobek prorektora UHPJKa

              Grochulska Anna, prorektor
              Papers: 0; Cites/paper: 0.00; h-index:0
              Citations:0; Cites/author:0.00; g-index:0
              Years:0; Papers/author:0.00;hc-index:0
              Cites/year:0.00; Authors/paper: 0.00; hI-index:0.00
              AWCR:0.00; AW-index:0.00; hI,norm:0

              Hirsch a=0.00, m=0.00
              Contemporary ac=0.00
              Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
              Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
              • Gość: indexik Re: do w.korczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 14:15
                No nareszcie jeden lepszy od Kazimierza Kika na Wydz. Zarz. i Adm. UHPEJKa:

                prof. dr hab. Czesław Szczepańczyk

                Papers: 1; Cites/paper:0.00; h-index:0
                Citations:0; Cites/author:0.00; g-index:0
                Years:17; Papers/author:1.00; hc-index:0
                Cites/year:0.00; Authors/paper:1.00; hI-index:0.00
                AWCR:0.00; AW-index:0.00; hI,norm:0

                Hirsch a=0.00, m=0.00
                Contemporary ac=0.00
                Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
                Authors/paper 1.00/0.0/1 (mean/median/mode)

                1 paper(s) with 1 author(s)

                Praca:
                Aktualne:
                1. profesor Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach; Wydział Zarządzania i Administracji; Instytut Ekonomii
                2. profesor Wyższa Szkoła Biznesu i Przedsiębiorczości w Ostrowcu Świętokrzyskim; Wydział Ekonomii i Politologii
                Nieaktualne:
                1. profesor Akademia Świętokrzyska im. Jana Kochanowskiego; Wydział Zarządzania i Administracji; Instytut Ekonomii
                • Gość: fuj Re: do w.korczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 23:51
                  Fuj, każdy głupi potrafi, jak będzie na stołku, wydawać swoje publikacje w wydawnictwie uczelnianym UHPJK-a czy KTN-u za pieniadze podatników i jeszcze brać za to honoraria. Vide profesores z Wydziału Zarzadzania i Administracji i wydziału p.Renz
                  • Gość: ?? Re: do w.korczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 17:35
                    I co dale? I co dalej? No i co dalej?
    • Gość: gdzietenprogram Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.pu.kielce.pl 12.05.08, 10:00
      pod wskazanym adresem brak strony
      • w.korczynski Re: Poczet uczonych kieleckich 12.05.08, 16:15
        Przed chwilą sprawdziłem. Program ładuje się ze strony
        www.harzing.com/resources.htm; trzeba przewinąć w dół, i
        mozna wziąć wersję pod Windows lub Linuksa. Jesli jest problem, to
        mozna wejść wpierw na stronę www.harzing.com/, a
        potem "dojść" do programu samodzielnie.
        • Gość: ja Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 17:32
          Nasz dyżurny politolog z byłej AŚ - Kik, autor wydawanych przez wydawnictwo uczelniane jego wiekopomnych dzieł za uczelniane honoraria, ma mieć 25 magistrantów, którym nie wprost sugeruje, że gdy będą u niego pisać swoje prace, to mogą załapać się do roboty w urzędach, do których on ma dostęp.....
          Biedni magistranci - i tak będą bezrobotnymi, bo robota w Kielcach jest dla znajomych a nie dla jakichś tam magistrów po politologii z jakiegoś uniwersytetu w Kelcach (hihihihihihihi) i to uniwerku pośledniego, którego nawet nasz Rzeszów ni ma.
          • Gość: USSS Re: Poczet uczonych kieleckich IP: 213.199.192.* 17.05.08, 16:55
            Coś sie tak uczepił Kika! Zobacz se Polietechnike. Pierwszy z brzegu
            z senatu Gierulski W. Też ma same zera.
            • Gość: ?? Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 18:46
              Cuda!!!!!!!. W antykwariacie można kupić już publikacje naszych z byłej AŚ-ki dzieła w tym naszego dyżurnego historyka senatorskiego Adama Massalskiego!!!!!!!
              Co nie jest dobrze z tymi publikacjami, gdy ludziska (albo same wydawnictwo byłej AŚ-ki i KTN?) wstawiają do antykwariatu wydane kilka lat wstecz dzieła naszych "łóconych" z UHJPK-a. Czyżby normalne ksiegarnie nie chciały ich mieć na swoich półkach? A może sa to tylko dzieła "półkownikowskie" pseudołóconych kieleckich?
              • Gość: bis kup Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 14:27
                Nu, dawajtie wypisy iz drugih nauczynych dieł waszych sielskokieleckohaziajskich profiesorof.
                • Gość: a mata Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 14:13
                  psorka AŚ bo ten tytuł załapała za istnienia AŚ - Król Teodora z biologii, co zrobiła habilitację na myszach i ma tytuł tera doktora hab. nauk medycznych.
                  Jak na okres od 1990 roku do 2008 jest to porażający dorobek. Są nawet cytowania. Kumpelka z instytutu cytuje kumpelkę z tego samego Instytutu. I tak, oto na biologii, wre praca nałókowa. Na myszach, na myszach, bo mysza to człowiek a nawet, jak ma się układy to można załapać się na dr hab nauk medycznych. Pytanie czy na pewno nauka a nie "nałóka gminnego uniwersytetu"?.

                  Papers: 4; Cites/paper:1.25; h-index:1
                  Citations: 5; Cites/author:1.80; g-index:2
                  Years:11; Papers/author:1.73; hc-index:1
                  Cites/year:0.45; Authors/paper:3.50; hI-index:0.20
                  AWCR: 0.59; AW-index: 0.77; hI,norm:1

                  Hirsch a=5.00, m=0.09
                  Contemporary ac=2.00
                  Cites/paper 1.25/0.5/0 (mean/median/mode)
                  Authors/paper 3.50/4.0/5 (mean/median/mode)

                  1 paper(s) with 1 author(s)
                  1 paper(s) with 3 author(s)
                  2 paper(s) with 5 author(s)

                  A First Lady UHPJK-a powinna brać przykład jak należy się załapać na punkty u Hirsha.

                  cdn.....
                  • Gość: Witold Wiśnia Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 19:58
                    Jest jeszcze jeden gość, którego książki zalegają na zapleczu tutejszego Harvardu, kuźni kadr wszelakich. W jednej paczce jest ich chyba pięć, a paczek tak na metr osiemdziesiąt, w sumie będzie ze czterysta sztuk, tych erupcji intelektu w twardej okładce. Ciekawe czy te elektroniczne maszyny maszyny wiedzą jaka to skarbnica wiedzy marnuje się w centrum miasta wojewódzkiego średniej wielkości?
                    • Gość: mata Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 16:17
                      a który to ten gościu ?
                      • Gość: i co dalej Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 15:50
                        i co dalej?
                        • Gość: a mata Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 22:57
                          Nasz największy historyk z kieleckiego uniwersytetu przymiotnikowego w gminie Kielce, Adam Zygmunt Massalski w swoim "Oświadczeniu o stanie majatkowym..." złożonym w Senacie RP w dniu 24.04.2008 r., w części II pkt. 4 - "Inne nieruchmości, powierzchnia:" - napisał: "działka rekreacyjna (nieużytki VI kl.) o pow. 5,3 ha, domek letniskowy w budowie (....) o wartosci działka około 35 tys. zł. domek ok. 80 tys. zł"....
                          Jak na profesora, to jego wiedza z zakresu bonitacji gleb jest zerowa, kompromitująca profesora. Bowiem osoba uważajaca sie za znawcę wszystkmiego bo jest profesorem, nie powinna sie błaźnić przed społeczeństwem pisząc takie bzdety. Totalna kompromitacja.
                          Nikt w Polsce jeszcze nie widział, aby nieużytki były klasyfikowane, tak jak to napisał profesor, znawca od wszystkiego Adam Massalski. Dlaczego nie chce ujawnić, że są to grunty orne klasy VI, których, jako rolnik, nie uprawia i pole odłoguje. Wiadomo, profesor niezwyczajny jest do normalnej chłopskiej pracy i dlatego pisze, że działka rolna to nieużytki klasy VI i te nieużytki stanowią działkę rekreacyjną.
                          Panie profesorze, juz wielki czas czegoś się nauczyć na starość, kiedy zachciało się poprawiać pochodzenie.

                          No i rzecz nastepna. Ów domek letniskowy to nic innego jak duży dom drewniany, który w dniu 24.04.2008 r. jest, wedłyug oswiadczenia profesora Massalskiego w trakcie budowy. Uwaga: jest w trakcie budowy. I ten domek letniskowy, ktory jest w trakcie budowy na dzień 24.042008 zł wart jest juz 80 tys. złotych. To po zakończeniu budowy ile będzie wart? Chyba dużo wiecej!!!.
                          Na jesieni sprawdzimy to!.
                          • Gość: czytacz Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 09:21
                            I tak narodziła się turystyka habilitacyjna:). W tym roku kalendarzowym już 5
                            kieleckich habilitacji "pedagogicznych" powstało w Rużomberku. A do końca roku
                            daleko:).
                            Predseda Vedeckej rady PF KU v Ružomberku oznamuje, že dňa 29. januára 2008 o
                            9,00 hod. sa na PF KU v Ružomberku, Nám. A. Hlinku 56/1 uskutoční habilitačná
                            prednáška Dr. Moniky Szpringer, PhD. (odborná asistentka na Akademii
                            Swietokrzyskiej v Kielcach) pod názvom Problémové správanie súčasnej mládeže -
                            od krízy do nádeje a obhajoba habilitačnej práce pod názvom Prevenčný system
                            kňaza Jána Bosku v súčasnej profylaktike.
                            Predseda Vedeckej rady PF KU v Ružomberku oznamuje, že dňa 4. marca 2008 o 9.00
                            hod. sa na PF KU v Ružomberku, Nám. A. Hlinku 56/1 uskutoční habilitačná
                            prednáška PhDr. Grazyny Nowak-Starz, PhD. (asistentky na Wydziale Nauk o Zdrowiu
                            Akademii Switokrzyskiej, Kielce) pod názvom Spoločenská akceptácia detí s
                            problémami inerpersonálnej komunikácie a obhajoba habilitačnej práce pod názvom
                            Ohrozenie spoločenského vývoja a zdravia detí v Poľsku a ich školské prispôsobenie.
                            Predseda Vedeckej rady PF KU v Ružomberku, v zmysle vyhlášky MŠ SR zo dňa
                            8.12.2004 oznamuje, že dňa 20. mája 2008 o 10.30. hod. sa na Pedagogickej
                            fakulte KU v Ružomberku, Nám. A. Hlinku 56/1, uskutoční habilitačné prednáška
                            dr Renaty Stojeckej-Zuber (odborná asistentka na Uniwersytet
                            Humanisticzno-Przyrodniczy, Kielce) pod názvom Reintegrácia prirodzených rodín
                            detí spoločensky osirotených ako nová úloha sociálnej práce a systému
                            starostlivosti o dieťa, a obhajoba habilitačnej práce pod názvom Starostlivosť o
                            dieťa – tradícia a súčasnosť.
                            O 10,30 hod. habilitačná prednáška dr Ireny Fudali (docentka, Uniwersytet
                            Humanistyczno-Przyrodniczy J. Kochanowskiego, Kielce) pod názvom Ekologická
                            kultúra mládeže, a obhajoba habilitačnej práce pod názvom Spoločenské a
                            ekologické predpoklady aktivít miestneho spoločenstva podľa príkladu
                            svätokrižského regiónu.
                            O 14,00 hod. habilitačná prednáška dr Slavomira Cudaka (odborný asistent,
                            Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy J. Kochanowskiego, Kielce) pod názvom
                            Masmédiá ako ohrozenie podstaty a hodnoty mládeže, a obhajoba habilitačnej práce
                            pod názvom Rodinné spoločenstvo a detské násilie.
                            • Gość: a mata Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 20:07
                              czy te łócone znajom język słowacki i napisali te prace sami sobiscie po słowacku? A może w angielskim?
                              Prace te to - każdy wie co mam na mysli o poziomie tych prac.
                              • Gość: benedetto Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 20:19
                                Ważne, że som wierzonce i majom zaświadczenie od proboszcza.
                            • Gość: łocytany Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 08:58
                              Czytacz tylko czytać umie, ale to co przeczyta nie jest w stanie
                              niczego zrozumieć.Czytaczu - Polska wstąpiła do Unii Europejskiej i
                              ja jako 65 letni człowiek korzystam we wszystkich krajach UE z
                              uprawnień seniora w środkach transportu, muzeach, na basenach etc.A
                              u nas jeszcze takie jak Wy cytace tego nie zauważyli.Jeżeli nasi
                              uczeni spełniają warunki postawione przez Republikę Słowacji,
                              dlaczego nie mają prawa korzystać z przewodów habilitacyjnych?Bo co
                              ucone cytace na to nie pozwolą - wasz sprzaeciw wart jest tyle, coi
                              zeszłoroczny śnieg.PS;Jestem profesorem kieleckim, a jednocześnie
                              wykładam na dwóch uniwersytetach w Czechach i Słowacji oraz brałem
                              udział w niektórych wymienionych przewodach habilitacyjnych jako
                              członek Komisji i wcale niem musiałem się za naszych kielczan
                              wstydzić.
                              • Gość: łocarowany Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 16:55
                                Aleś mi zaimponował!:P To jeszcze przekonaj swoich kolegów - też profesorów,
                                żeby sobie przemyśleli przyczyny tego zjawiska. Wydaje mi się, że osoby
                                podejmujące decyzję o robieniu habilitacji w Polsce to po prostu frajerzy.
                              • Gość: ? Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 17:08
                                prace byli napisane po słowacku? A ktory habilitant z UHPJK zna slowacki? Po jakiemu gadali na obronACH - po słowacki?
                                Najlepiej bedzie jak CBA obejży se te habilitacyjum.
                                Praca powinna byc napisana osobiscie przez habilitanta - w jezyku dla niego zrozumiałym. Wontpie by te nasze orły kacze z UHPJK znały biegle w czytaniu i pisaniu jezyk albo słowacki albo angielski. Tu Unia nic nie ma do gadania. Jest, jak widac jusz na ;pirwszy zżut łoka jakis pszekrent. Nawet te 65 lat nie jest argómenetem, ze te habilitgacje napisali sami habilianci w języku słowacki abo dżemojaduw.
                                • Gość: łocytany Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 08:27
                                  Habilitację na Słowacji pisze się w języku polskim i moje 65 lat
                                  nnie jest tu żadnym argumentem.Pisze się prace dyplomnowe,
                                  maturalne, magisterskie etc. w języku mniejszości narodowych
                                  zamieszkujących ten kraj, a uczelnie słowackie ma konstytucyjny
                                  obowiązek znaleźć recenzentów i odpowiednie komisje zabezpieczyć
                                  tak, aby mozna było prsyjąć egzamin lub kolokwium w takim języku,
                                  jaki zdajcy najlepiej zna.Czy czasem Słowacja jest od nas dalej w
                                  Europie niż nam się wydaje?
                                  • Gość: ? Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 16:24
                                    aaaaaaaaaaa, to znaczy że Słowacy biorom łóconych z kelcowa, i te łócone z kelcowA nadajom habilitacyjuM tym z kelcowa, a słowackie stawiajom pieczonki na opairze?
                                    Czy tak to rozumieć, co piszeć ten 65 letni łócony emeryt
                                    • Gość: Krokodyl Gienio Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 22:05
                                      Panie Waldi, niech pan wreszcie przestanie rozmawiać sam ze sobą.

                                      A może mi pan powie gdzie pan mieszka?

                                      Ja w rewanżu powiem panu gdzie jest najbliższy szpital psychiatryczny.
                                      • Gość: misiek Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 17:51
                                        Nie wiem, czy Pan Waldemar Korczyński był autorem postu o słowackich
                                        habilitacjach. Ja nie jestem Waldemarem Korczyńskim. Ale mnie także to zjawisko
                                        się po prostu nie podoba. Współczuję wszystkim, którzy (uczciwie) chcą robić
                                        habilitację w Polsce, narażając się przy tym na niepotrzebny stres i wszelakie
                                        konsekwencje braku powiązań towarzyskich (które u nas są na miejscu nr 1 w całej
                                        procedurze uzyskiwania stopni naukowych). Przecież można zrobić habilitację w
                                        prywatnej katolickiej szkole na Słowacji. Prawda? Mam pytanie: kto za to płaci?
                                        I ile?
        • akson1 MAK - Metropolia Akademicka Kielce 23.12.08, 19:26
          Wiem, ze troche nie w temacie, ale...poszukuje wszystkich, ale to absolutnie
          wszystkich mozliwosci kontaktu z osobami, ktorym na sercu lezy dobro kieleckiej
          nauki i uczelni.
          Wspolnie z Grupa Obywatelska "Obiady Czwartkowe" opracowalismy projekt MAK -
          Metropolia Akademicka Kielce majacy na celu zwiekszenie potencjalu akademickiego
          Kielc oraz przyciagniecie tu jak najwiekszej liczby mlodych ludzi.
          Mamy znakomity punkt wyjscia - mimo wszystkich slabosci jestesmy najbardziej
          zestudentczonym miastem w Polsce - na jednego studenta przypada 3.3 mieszkanca.
          W kolejnych na tej liscie Poznaniu i Lublinie ten wskaznik wynosi 1-4.
          Udalo nam sie pozyskac do wspolpracy wielu fantastycznych ludzi i wspolnie z
          nimi stworzylismy jeden z najbardziej innowacyjnych projektow uczelnianych w
          Europie.
          Niemniej jednak - wciaz potrzebujemy wsparcia, gdyz pozyskawszy wsparcie unijne
          bedziemy potrzebowac przynajmniej kilkudziesieciu ludzi gotowych do naprawde
          ciezkiej pracy.
          W zamian - beda uczestniczyc w najciekawszym - i najwiekszym tego typu projekcie
          w Polsce.

          Bardzo prosze o kontakt:
          Arkadiusz J.Stawicki
          664 73 59 55

          miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6058545,Metropolia_Akademicka_ma_obudzic_srodowisko.html
          • w.korczynski Re: MAK - Metropolia Akademicka Kielce 01.01.09, 15:21
            Mam wątpliwości czy powinienem wypowiadać się w sprawie Kielc jako
            ośrodka akademickiego, bo byłem osobiście zaangażowany w wiele
            sporów dotyczących funkcjonowania kieleckich uczelni. Od kilku lat
            niezaczepiany (nie tylko na tym forum) nie wypowiadam się w tym
            temacie. Jest chyba jednak szansa, aby coś się u nas poprawiło i
            jako Kielczanin od wielu pokoleń jestem tym, oczywiście,
            zainteresowany. Przez ostatnie siedem lat sporo na temat rozumienia
            pojęcia nauki i jej aspektów społecznych oraz szkolnictwa wyższego i
            jego organizacji czytałem, pisałem też trochę tekstów do różnych
            pism i uczestniczyłem w rozmaitych dyskusjach na ten temat. Czuję
            się też trochę wywołany do tablicy tym, że post (aksona1, tj. Pana
            Arkadiusza Stawickiego) pojawił się akurat w zainicjowanym przeze
            mnie wątku. To tyle tytułem usprawiedliwienia faktu, że zabieram tu
            głos.
            Ja myślę, że trzeba wyraźnie rozgraniczyć dwa znaczenia
            słowa „akademicki”; tradycyjne jako „związany z naukowym dyskursem”
            (to tradycja, a nazwa pochodzi od Akademosa, który użyczał swych
            włości Platonowi i jego uczniom jako miejsca dyskusji właśnie) i
            wykształcone współcześnie, gdzieś w XIX, a głównie XX wieku,
            akcentujące bardziej aspekt nauczania zawodu na poziomie wyższym niż
            np. w technikum zawodowym. Dawniej, gdy kształcenie nie było masowe,
            oba te aspekty akademickości można było harmonijnie łączyć
            WSPÓŁPRACĄ naukowca i studenta (asystenta) w relacji mistrz – uczeń.
            Chodzi o to, że pewien, ważny dla nauki, rodzaj wiedzy nie jest
            transferowalny w jakikolwiek inny sposób. Bardzo ciekawie pisze na
            ten temat znany również w Kielcach (bywał tu wielokrotnie) prof.
            Roman Galar z Wrocławia. Warto poszukać w Internecie, ja piszę
            to „na kolanie” i nie potrafię z pamięci podąć namiarów. Dziś
            współpraca taka możliwa jest tylko w nielicznych miejscach i dotyczy
            to nie tylko Polski, ale generalnie szkolnictwa wyższego w całym
            świecie. Warto też zauważyć, że w liczących się ośrodkach
            społeczność akademicka jest znacznie bardziej niż u nas „wymieszana”
            i pracownicy uczelni nie tylko np. jadają wspólnie ze studentami,
            ale odwiedzają się i gadają na rozmaite, nie tylko naukowe tematy.
            Prawdę mówiąc to ta „swoboda obyczajów” też już powoli zanika, ale
            są ludzie, którzy mają świadomość tego, co szkolnictwo na tym traci.
            W listopadowym numerze „Forum Akademickiego” umieściłem na ten temat
            artykuł. Pytanie więc o jaki rodzaj akademickości w Metropolii
            Akademickiej Kielce chodzi. Ja się obawiam, że na dziś możemy
            rozmawiać wyłącznie o tym drugim. Jest to tym bardziej sensowne, że:
            1. W uczelniach kieleckich dyskusja akademicka praktycznie nie
            istnieje. Jeśli się mylę, proszę o konkretne przykłady seminariów
            naukowych (temat, terminy, obecność w Internecie itp.) prowadzonych
            przez jednostki kieleckich uczelni, podanie jaki procent takich
            jednostek w uczelni seminaria takie prowadzi oraz efekty (np.
            związane z tymi seminariami wyniki naukowe); przeproszę natychmiast.
            Rozrzut zainteresowań naukowych pracowników jest bardzo duży, a
            swoją potrzebę gadania o nauce (mam, niestety, podejrzenia, że
            często chodzi bardziej o rozmaite „naukowe kwity” niż o naukę)
            ludzie zaspokajają w innych ośrodkach. I, co ciekawe, najczęściej
            na „obce” seminaria jeżdżą pracownicy „niesamodzielni”. Tego łatwo i
            szybko naprawić się nie da, a o smutnych konsekwencjach poczytać
            można np. w poświęconym nauce portalu www.nfa.pl lub, jeśli ktoś boi
            się tam zaglądać (znam takie przypadki!), np. w wypowiedziach prof.
            prof. Kalisza z WAT-u, Jajszczyka z AGH, czy wywiadzie prof.
            Pacholskiego z Uwr dla „Polityki” (zapomniałem, niestety, który to
            numer, ale tak jakoś z października lub listopada tego roku).
            Wszyscy wymienieni są naprawdę prominentnymi przedstawicielami
            polskiej nauki i na pewno wiedzą co mówią.
            2. Dziś większość studentów, a na pewno większość studentów
            kieleckich, przychodzi na studia nie z bezinteresownej ciekawości
            świata, ale PO ZAWÓD, a bywa i tak, że po dyplom. Co ciekawe
            dostrzegają to np. nasi parlamentarzyści „porozumiewając się ponad
            podziałami”. Czy jednak, być może mimowolnie, nie robią studentów w
            konia, oferując im - dalekie przecież od zawodowego - wykształcenie
            uniwersyteckie, które - jeśli ma być rzeczywiście uniwersyteckim –
            po prostu musi być uniwersalne (por. pochodzenie słowa uniwersytet).
            Na politechnice studenci zdaje się sprawę wyczaili i zamiast
            uniwersytetu technicznego pozostała kojarząca się z
            techniką „wielotechnika”. Ale jest jak jest i nie ma co kombinować
            jakby te formalne aspekty naszych uczelni zmieniać. Trzeba jednak
            przyjąć do wiadomości, że brak jest nie tylko mistrzów, ale i
            kandydatów na ich uczniów. Braki wśród tych pierwszych można łatwo
            sprawdzić metodą opisaną w moich pierwszych postach tego wątku. Ja
            mam o tej, jak i każdej innej „metrycznej”, metodzie oceny naukowców
            własne zdanie (zażartowałem sobie z tego w tekście o „Socjologii
            kwantowej” w na stronie www.nfa.pl), ale to na takiej właśnie
            podstawie kwalifikuje się ludzi do pracy w uczelniach. I na takiej –
            przynajmniej teoretycznie, bo z praktyką to różnie bywa - podstawie
            ludzi się w uczelniach zatrudnia i zwalnia. Nie byłoby warto o tym
            pisać, gdyby nie przypadki, kiedy to zwalniany bywał w takiej
            klasyfikacji wielokrotnie lepszy od tego, który go zwalniał. O brak
            chętnych do bycia uczniem można zapytać oficjalnych kandydatów na
            mistrzów, tzn. pracowników „samodzielnych”.
            Tak więc pozostaje nam chyba tylko akademickość w drugim, tym
            szkolnym, rozumieniu. Mówimy zatem o czymś w rodzaju „jakości
            kształcenia”. I chcemy to zrealizować w bardzo trudnych warunkach
            masowości tego kształcenia i braku silnych (por. np. Warszawa czy
            Kraków) tradycji szkolnictwa wyższego w regionie. Metody „klasyczne”
            wiele nie pomogą, bo nastawione są na „parę w gwizdek” i obliczone
            na umacnianie pracujących w trybie mistrz – uczeń
            typowych „prawdziwych uniwersytetów” czyli tego typu uczelni, który
            w Polsce występuje bardzo rzadko. Ja wypowiadałem się na ten temat
            wielokrotnie, również na tym forum, a dość obszernie wyłożyłem moje
            poglądy w kilku tekstach o masowości kształcenia w Forum
            Akademickim, Kontratekstach (www.kontrateksty.pl) oraz na
            wspomnianym portalu www.nfa.pl, gdzie dostępne są jako artykuły „Co
            robić z masowością kształcenia – próba diagnozy” i „Co robić z
            masowością kształcenia – propozycja terapii”. Wydaje mi się, że –
            nierealizowalny w skali pojedynczej uczelni - pomysł ustawienia
            studenta po tej samej stronie centralnego egzaminu miałby w
            Metropolii Akademickiej szansę zaistnieć. Początkowo jako absolutnie
            dowolny sprawdzian, jednolity dla całej metropolii, która musiałaby
            zdecydować się na jakieś jego firmowanie. Dałoby się też chyba
            zrealizować finansowanie studiów adekwatne do osiąganych wyników i
            umożliwiające niektórym studentom ZARABIANIE na studiowaniu.
            Przywołuję tu moje wcześniejsze wypowiedzi, nie dlatego, bym uważał,
            że są one w jakiś szczególny sposób dobre, ale po to, by
            zaproponować jakiś przedmiot dyskusji. W moim odczuciu to forum jest
            całkiem dobrym miejscem do takiej rozmowy, bo jest to rozmawianie o
            sprawach dla Kielc chyba ważnych, a dyskutowanych dotychczas (jak
            wiele innych) wyłącznie w kręgu „osób kompetentnych”, których
            kompetencji przeciętny obywatel poznać nie ma szans. No bo niby
            dlaczego wybitny nawet spec w dziedzinie odległej od zarządzania czy
            badań nad nauką (chętnie poznam takich specjalistów z Kielc) ma mieć
            o funkcjonowaniu uczelni w społeczeństwie więcej do powiedzenia niż
            np. dobry maturz
            • w.korczynski Re: MAK - Metropolia Akademicka Kielce - cd 01.01.09, 15:25
              W uczelniach zachodnich funkcjonują często rozmaite formy
              społecznych „rad nadzorczych” składające się właśnie z
              niespecjalistów. W moim odczuciu u nas dziś zrobić się tego jeszcze
              nie da, ale taka publiczna dyskusja o uczelniach na pewno by
              uczelniom pomogła. Cieszyłbym się, gdyby ten post był jednym z wielu
              głosów w tej dyskusji. Może głos zabraliby np. oficjalni
              przedstawiciele naszych uczelni, głównie Uniwersytetu, bo choćby z
              racji wielkości to on kształtować bedzie akademicką wizję Kielc?
              Jeśli to miejsce nie jest (np. ze względu na kontekst – mogę to
              zrozumieć) dobrym do takiej rozmowy, to można przecież zaproponować
              inne. Byle tylko zapewnić brak CENZURY MERYTORYCZNEJ (nie
              obyczajowej!) i możliwość wypowiadania się dużej liczbie osób
              zainteresowanych.
              Łączę pozdrowienia dla wszystkich zainteresowanych tematem i życzę
              Państwu, a głównie naszym uczelniom, aby taka szczera, publiczna
              rozmowa była krokiem w kierunku budowy w Kielcach dobrego ośrodka
              wyższego kształcenia zawodowego, a z czasem może i akademickiego.

              Wszystkiego Dobrego w Nowym 2009 Roku,
              Waldemar Korczyński

              • w.korczynski Re: MAK - Metropolia Akademicka Kielce - cd 01.01.09, 15:42
                Chyba trochę mi "ucięło" Przepraszam. A chciałem w ostatnim poście
                napisać, że przeciętny maturzysta czy robotnik utrzymujący uczelnie
                ma takie samo prawo o nich mówić jak ludzie kierujacy uczelniami. I
                niekoniecznie będzie to wypowiedź głupsza, tak jak okrzyk chłopca z
                bajki Andersena ("Król jest nagi!") wnosiła wiecej niż uczone tyrady
                krawców tego króla. Wytwory pracy szewca ocenia kupujący jego buty
                klient. Produkt uczelni oceniać by chcieli ci, co go wyprodukowali.
      • Gość: etosio Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.lostinthenoise.net 07.06.08, 02:14
        Wróbelki szare a puszą się jak pawie, to są nasi kieleccy naukowcy z tytułami
        profesorskimi
    • Gość: ziutek Re: Poczet uczonych kieleckich IP: *.chello.pl 08.06.08, 11:02
      Dajcie już spokój tym ludziom. Przecież oni robią wszystko, na co pozwalają
      kieleckie warunki.
      • w.korczynski kumu dac spokój 08.06.08, 15:05
        Jestem autorem tego watku, więc czuję się zobligowany do odpowiedzi
        na post "ziutka"."Ziutek" ma rację. Kielce sa i długo jeszcze będą
        na peryferiach nauki. Mamy nowe, piekne niekiedy budynki, ale ich
        zawartośc pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Brak jest czasopism,
        często ksiązek, ale głownie brak jest ŚRODOWISKA; ludzi, którzy
        mieliby ochotę o jakiejs nauce pogadac. Braki w literaturze można
        od biedy uzupełnic korzystaniem z Internetu. Braku chęci do rozmowy
        niczym zastąpic się nie da. I w tych warunkach rzeczywiscie nie za
        wiele można od kieleckich naukowców wymagac. I ja mam tego
        świadomośc. Nie byłoby tego wątku gdyby nie zakłamanie, próby
        udawania kogoś kim się nie jest, a głownie gdyby nie było obrony
        kłamstw przez obelgi, fałszywe oskarżenia, groźby i parę innych
        adresowanych m.in. do mnie poczynań. Jest jeszcze jedna
        ciekawostka. Większośc - jeśli nie wszystkie – z tych „numerów”
        pojawia się jakby na zamówienie, aby odwrócic uwagę od czegos innego
        lub zdyskredytowac np. moje wypowiedzi. Tym razem tak się dziwnie
        składa, że ostatnia, adresowana do mnie wypowiedź w tym watku
        pojawiła się w tym samym dniu, kiedy w „Forum Akademickim”
        (www.forumakad.pl) pojawił się mój artykuł, dokładniej jego
        początek, bo cały tekst dostępny jest tylko na papierze, o Akademii
        Świetokrzyskiej. Podobnie było w paru innych przypadkach, gdy
        publikowałem jakies teksty np. w „Kontratekstach”
        (www.kontrateksty.pl) lub w portalu Niezależnego Forum Akademickiego
        (www.nfa.pl) . Podaję te adresy, aby można było sprawdzic, że
        pomawiany jestem o poglady, których nie posiadam; „napadanie” na
        habilitację (w podtekście, bo jej nie mam, jak gdyby kieleccy
        habilitowani uczeni byli wszyscy najwyższych lotów naukowcami), na
        uniwersytet, a generalnie na wszystkich z ta uczelnia zwiazanych.
        Można wejśc na kazdą z tych stron, znaleźc lokalną wyszukiwarką moje
        teksty i sprawdzic na ile oskarzenia te sa zasadne. Ja nie mam innej
        mozliwosci obrony przed pomówieniami czy fałszywymi oskarzeniami.
        Przykro mi, jeśli przy okazji ktoś komuś jakieś braki wyciągnie, ale
        innego wyjścia nie ma, bo wkrótce oskarżony zostanę o podpalenie
        Reichstagu i, oczywiście, okaze się, że może i nie było mnie wtedy
        na świecie, ale mogło się cos tam przytrafic, bo o tachionach to
        przecież wiemy dopiero od niedawna.

        • Gość: ziutek Re: kumu dac spokój IP: *.chello.pl 08.06.08, 19:25
          Dobrze zostałem zrozumiany.
          • Gość: nełócone Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 14:01
            Hi,hi,hi,hiiiiiiiiiiiiii. Ale jaja.
            Mamy papier, w którym prokurator o imieniu Krzysztof (zdrobniale Krzysiu jak w Kubusiu Puchatku)i nazwisku Ćwirtas ze Prokuratury Rejonowej ze stolycy Warsawa, napisał:
            "...brak jest podstaw do przyjęcia iż świadek (.....) podawał informacje (.....) ale wyłącznie takie które wynikają z jego stanu pamięci, (....)."
            Zgadnijta łócone z aś-uhpjk-a ło kim to je mowa!
            Noooooooooooooo. Łocywistaaaaa - to o Kazmierzu KIKu.
            Łoj, łoj, trza sie lecyć, łoj lecyć, na pamięć, panie Kik.
            • Gość: :-[ Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 19:40
              Ten prokurator od Warsiawy to musi być fachowiec od psychogiji Kika.
              Jego adres?
              • Gość: kielczanin Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 21:34
                Czytam to wszystko z wielkim zażenowaniem i smutkiem. Nie dziwię
                się, że stan polskiej nauki jest taki a nie inny. Przed kilkoma laty
                o możliwości awansu naukowego, o możliwościu habilitacji decydowała
                partia. Niestety auktualnie polską nauką rządzą nie tylko partia,
                ale przede wszystkim układy i mafijne, nepotyczne, kolesiowskie
                powiązania. Bez tych nieformalnych układów zaden wybitny doktor nie
                ma szans na habilitację, nawet na Słowacji czy w Rosji. Zdolni
                stanowią zagrożenie dla "profesorów" z układów, którzy sobą
                prezentują to, co prezentuja. Smutne to, ale niestety prawdziwe.
                • Gość: bezradny Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 16:12
                  A to inna łócona z AŚ/UHPJK-a bawiaca sie w radną:
                  GRZELA JOANNA
                  Papers:0; Cites/paper: 0.00; h-index: 0
                  Citations:0; Cites/author: 0.00; g-index:0
                  Years:b0; Papers/author: 0.00; hc-index:0
                  Cites/year: 0.00; Authors/paper: 0.00; hI-index:0.00
                  AWCR: 0.00; AW-index: 0.00; hI,norm:0
                  Hirsch a=0.00, m=0.00
                  Contemporary ac=0.00
                  Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
                  Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

                  Co prawda indeks naukowy równa sie "zero" ale za to kasa za radnego to tylko 24.048.- zł plus z poracy nałokowej na łucelni - 64.718.- zł i jeszcze reszta - zobacz Echo Dnia z 18.06.2008 r.
                  • Gość: Jan Sudek Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 20:06
                    Szanowny Panie Korczyński,
                    Z zainteresowaniem przeczytałem Pański artykuł w „Forum Akademickim”. Na ogół można zgodzić się z postawionym tezami. Niestety, ale nie mogę się zgodzić z tym, co Pan napisał o dorobku naukowym Pana prof. Massalskiego – senatora i profesora byłej Akademii Świętokrzyskiej (takie dwa w jednym). Pisze Pan, że Senator Massalski jest autorem 250 publikacji. Niestety, ale to nie jest prawdą, bowiem w bibliotece naszej uczelni znalazłem około 50 pozycji zaś indeks Hirscha podaje liczbę publikacji równą „0”. Zawsze miałem Pana za osobę prawdomówną, ale te 250 publikacje Pana Massalskiego to już lekka przesada. Może zechce Pan owe publikacje Pana Massalskiego czytelnikom przytoczyć? Inaczej będzie musiał Pan przyznać, że się Pan rozminął z prawdą!!!!
                    PS
                    Dlaczego w naszej uczelnianej bibliotece nie ma „Forum Akademickiego” a było kiedyś? Czy ktoś potrafi mi na to odpowiedzieć.
                    • w.korczynski Re: Poczet łóconych keleckich 22.06.08, 16:55
                      W artykule o akademickich obyczajach w Forum Akademickim wykorzystałem dwie informacje o ilości publikacji Massalskiego; wykaz, który przesłał mi kilka lat temu (chyba gdzieś w 2003 lub 2004 roku. Było tam ok 200 pozycji. Umieściłem to wówczas na tym forum i powinien jeszcze gdzieś tu być.) oraz informację umieszczoną w jego ulotce wyborczej z roku 2005, gdzie pisano o „ponad 250 publikacjach naukowych i popularno naukowych”. Rozbieżność między tą liczbą, a tym co znaleźć można w różnych bazach danych bierze się ze sposobu liczenia przyjętego w tzw. sprawozdawczości naukowej wymaganej w różnych procedurach oceny pracowników naukowych. W sprawozdaniach tych podać trzeba wykaz prac jakie oceniany „popełnił” w dziedzinie swych zainteresowań. W większości przypadków nie ma ostrych kryteriów stwierdzających czy jakiś tekst jest, czy też nie jest naukowy, a w tzw. naukach humanistycznych, w szczególności w historii, kryteria te są bardziej liberalne niż np. w fizyce i okazuje się np., że artykuł w prasie lokalnej, wpis do księgi pamiątkowej lub wywiad z ocenianym też kwalifikuje się jako „publikacje naukowe lub popularno naukowe”. Gdybym ja tak napisał o np. moich tekstach w FA, to środowisko by mnie wyśmiało, ale historycy oceniają to trochę inaczej bo wspomniany wyżej wykaz jest chyba załącznikiem do zbioru artykułów wydanych przez AŚ z okazji 60 rocznicy urodzin Massalskiego dla uczczenia tego wydarzenia. Tak więc ja nie mogłem niczego innego napisać, bo nie moją jest rzeczą wchodzić w bibliometrię (tak się uczenie nazywa wiedza o mierzeniu tego co naukowcy piszą) stosowaną przez historyków. Ja mogłem tylko powtórzyć to, co we wskazanych materiałach przeczytałem. To tyle usprawiedliwienia. Przy okazji; warto zajrzeć na poświęcone nauce strony internetowe – wymieniam alfabetycznie - Academicus Poloniae (www.esse-est-percipi.com), Forum Akademickiego (www.forumakad.pl), Nauka Polska (www.opi.org.pl) oraz Niezależnego Forum Akademickiego (www.nfa.pl - tu jest sporo linków do innych stron tego typu) gdzie problemy bibliometrii są dość żywo dyskutowane. Na tym ostatnim portalu pojawił się przed kilkoma dniami interesujący artykuł prof. Życzkowskiego poruszający ten dokładnie temat.

                      PS. Ja mam raczej krytyczny pogląd na wartość ocen bilbliometrycznych, ale z tym jest trochę tak jak z demokracją; najlepsze to toto nie jest, ale niczego lepszego nikt jeszcze nie wymyślił.
                      • Gość: J.S. Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 15:48
                        Szanowny Panie Korczyński,
                        Jak przeczytałem to, co Pan spłodził w ostatnim zapisie, to aż się posiiiiikałem z „radochy” – Pan – znakomity matematyk, umysł ścisły, publikacje na światowym poziomie a tu masz „babo placek”: ilościowy dorobek Pana Profesora Massalskiego, naszego najznakomitszego historyka regionalnego określa na podstawie jego ulotki wyborczej i jakiegoś bliżej nieokreślonego wykazu ponoć samego Pana Massalskiego.
                        Pan Massalski to dobry i bardzo uczciwy człowiek. Szlachetny. Bezinteresowny. Nie tęskniący za posadami i aplauzem gawiedzi. Mistrz Ceremonii w Rotary Club, ojciec dwojga dzieciątek płci żeńskiej (czyżby ród naszego znakomitego emeryta Adama Zygmunta Massalskiego się już by siękończył?), etc. etc……
                        Ale ad rem.
                        To jak jest Panie Korczyński – Pan Massalski ma te publikacje czy nie ma? Czy Pan to wymyślił, by urazić naszego WIELKIEGO PROFESORA MASSALSKIEGO.
                        • Gość: Kielczanin Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 23:11
                          Czy przynależność do Rotarian zwalnia od uczciwości, szlachetności i
                          etyki? Czy to też jest jakiś dziwne towarzystwo "wzajemnej
                          adoracji", mające w pogardzie ludzi uczciwych spoza układu?
                        • Gość: oócony Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 14:24
                          My toto znaleźlim i pokazujom:


                          "Nie mam (programowo, bo kradnie czas) Internetu w domu więc z konieczności odpowiadam
                          „grupowo" i z opóźnieniem.
                          1. Do Pana „Kellera" (i Pana „marca"). Jeśli chodzi o szkolnictwo (każde, poza
                          podstawowym, no może do gimnazjum), to całkowicie się z Panem zgadzam. Nie
                          wiem skąd wnosi Pan, że szukam algorytmu oceny naukowców (tak Pana
                          zrozumiałem, jeśli źle, to przepraszam). Jest akurat odwrotnie; uważam, że algorytm
                          taki nie istnieje. Nie wierzę też, że rezultat działania algorytmu jest „naukowy", a tym
                          bardziej „obiektywny" (nie wiem nawet co mogłoby to w tym kontekście znaczyć).
                          Pojęcia nie mam jak wykombinował Pan, że mam zamiar sięgać do Pańskiej kieszeni,
                          bo nigdy niczego takiego nie napisałem. Przeciwnie, w wielu miejscach i od kilku lat
                          piszę, że najlepiej byłoby wprowadzić jakieś egzaminy centralne, postawić studenta i
                          jego nauczyciela po tej samej stronie tych egzaminów i przestać się oszukiwać
                          bajaniami o „bezpłatnych" studiach na koszt podatnika. Tu rynek rzeczywiście
                          załatwić może właściwie wszystko. Jedyne, co warto byłoby tu opłacać z podatków, to
                          specjalnie dobrane i starannie modyfikowane egzaminy ze znajomości jakichś
                          problemów funkcjonowania współczesnego społeczeństwa i państwa. Pisałem o tym
                          również w tym portalu w tekstach „Co zrobić z masowością kształcenia – próba
                          diagnozy" i „Co zrobić z masowością kształcenia – propozycja terapii". Pisałem też o
                          tym m.in. w FA, w „Kontratekstach" i paru innych miejscach, których już nie
                          pamiętam. Tak uważałem i poglądów tych nie zmieniłem. Dodałbym może kilka
                          szczegółów, ale ideologia jest ta sama; wykształcenie weryfikować powinien rynek,
                          którego nie obchodzi JAK człowiek wiedzę posiadł, a tylko to, czy ja MA. Myślę, że
                          propozycje „marca" są bardzo bliskie temu, co pisałem. W każdym razie na pewno
                          nigdy i nigdzie nie pisałem, że studia mają być takie jak mamy dziś. Zresztą w
                          komentowanym tekście i poprzedniej wypowiedzi napisałem, że warto byłoby je
                          trochę „uczłowieczyć" m.in. poprzez rezygnację z tak dużej skali instytucjonalizacji.
                          W możliwość realizacji tego postulatu wierzę „umiarkowanie", tzn. uważam, że opór
                          materii jest na razie zbyt duży, by zrealizować to za jednym zamachem. Wydaje mi
                          się, że raczej temat trzeba drążyć i o nonsensach, a głównie KOSZTACH, obecnego
                          modelu edukacji pisać gdzie się da. Wielkich możliwości to ja tu nie widzę, bo sprawa
                          mało kogo obchodzi. Ale próbować chyba warto, bo podobno to kropla drąży skałę.
                          2. Rynek weryfikuje naukę zwykle z ogromnym opóźnieniem i bardzo pośrednio
                          poprzez wykorzystanie nagromadzonej wiedzy w nowych produktach. Śmietankę
                          spijają jednak zwykle nie tyle producenci tej wiedzy (odkrywcy), co jej
                          implementariusze (inżynierowie) i ci, którzy toto na rynek wprowadzają (handlowcy).
                          I na to rady nie ma; pośrednicy zawsze zarabiają najlepiej. Podobnie, choć trochę
                          lepiej jest z rynkową weryfikacją wykształcenia. O sukcesie finansowym (a chyba i
                          innych) decyduje CHARAKTER (czyli GENY), którego zmienić się w istotny sposób
                          nie da. Z tym trzeba się po prostu pogodzić, tak jak trzeba się pogodzić z miejscem
                          urodzenia, kolorem oczu itp.. Obawiam się, że próby takiej modyfikacji rynku, by
                          uczestnicy gry rynkowej chcieli płacić za wyniki badań będą nieskuteczne. Można
                          jednak zacząć np. tłumaczyć ludziom, by część forsy, którą wydają na mecze i wódę
                          przeznaczyli na dopłatę do składki ubezpieczeniowej. Mogliby też zrezygnować np. z
                          oglądania seriali i zacząć czytać Heidegera. Ale chyba nie zrezygnują.
                          3. Nie bardzo wiem jak rozumieć wypowiedź o senatorze Massalskim. Jeśli dobrze
                          „Jaszu" zrozumiałem, to mamy bardzo podobne o tym panu opinie, a „Jaszu" ma mi
                          za złe, że napisałem o panu Massalskim, iż w nauce osiągnął już wszystko i ma ponad
                          250 publikacji. Rozumiem, że chodzi o mój post na forum GW w Kielcach, gdzie
                          rzeczywiście przywołałem ulotkę wyborczą senatora. No więc to jest tak. W artykule
                          w FA chciałem pokazać ZJAWISKO. Oto luminarz nauki polskiej stawia szarego
                          pracownika kierowanej przez siebie uczelni przed komisją dyscyplinarną. Powody to
                          ewidentnie fałszywe oskarżenie o nieprzeprowadzenie zajęć, których delikwentowi
                          nikt nie zlecił i pomówienie o naruszenie równie ewidentnie nielegalnego zakazu
                          wypowiadania się o kierowanej przez tego pana uczelni (zakazana art. 54 Konstytucji
                          cenzura prewencyjna, którą jednak Rektor Massalski publicznie usprawiedliwia
                          mówiąc, że „jest nieetycznie wypowiadać się źle o uczelni, z której bierze się
                          pieniądze"). Komisja, z wysokości swego dostojeństwa, karze faceta upomnieniem,
                          które komisja dyscyplinarna przy RGSW uchyla. Normalny człowiek w takiej sytuacji
                          przeprasza. Okazuje się jednak, że normalność akademicka jest inna, bo nie ma
                          „zwyczaju akademickiego" aby w takiej sytuacji niesłusznie ukaranego przepraszać.
                          Chodziło mi o to, że słowa te powiedział człowiek w środowisku szanowany, członek
                          kilku naukowych gremiów i mający rzeczywiście wpływ na kształtowanie
                          akademickich obyczajów. Gdyby miał on tych publikacji mało, to można by
                          przypuszczać, że na Olimp nauki polskiej wszedł bezprawnie i jest tam – z tego tytułu
                          - absolutnym wyjątkiem. Być może jest takim wyjątkiem w zakresie akademickiej
                          obyczajowości i każdy inny rektor w takiej sytuacji by jednak przeprosił. Ja chcę w to
                          wierzyć. Na pewno jednak nie jest negatywnym wyjątkiem w dziedzinie ilości
                          napisanych prac bo te ponad 250 pozycji, to jednak bardzo dużo i opisany fakt może
                          być przyczynkiem do wspominanej przeze mnie swoistej sakralizacji nauki. Nie wiem
                          czy wytłumaczyłem się do końca, ale o to mi z grubsza chodziło. O te akademickie
                          OBYCZAJE. Informacje o dorobku naukowym rektora Massalskiego wziąłem stąd,
                          skąd mogłem; gdybym miał inne źródła, to pewnie bym z nich skorzystał. Myślę
                          jednak, że są to informacje prawdziwe, bo nie wyobrażam sobie lipy w takim akurat
                          miejscu. Przy okazji można jednak zobaczyć (to w wykazie załączonym do zbioru prac
                          ku czci - 60 urodzin czy cos podobnego), ze publikacją naukowa lub popularna-naukowa
                          moze być np. udzielony wywiad lub wpis do księgi pamiatkowej liceum. To też przyczynek do
                          sposobu uswięcania nauki. A matematykiem, to ja jestem raczej przeciętnym, do poziomu światowego
                          jest mi dośc daleko. I ja o tym wiem więc ta ironia jest zbędna."

                          Takoż napisał se matematyk...
                          • Gość: oócony Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 15:20
                            Idąc za przykładem jasnie oświeconego emeryta Adama Massalskiego, łóconego", zrobilim se kwerendum i toto znaleźlim:

                            "Poszukałem i znalazłem inny artykuł o Massalskim w Magazynie Internetowym „Kontrateksty. Tu jest adres
                            www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=3&id=1370
                            Massalski nie potrafił odpowiedzieć na pytanie o to, jakie zna języki obce. Musiał wykonać czasochłonną kwerendę w zasobach Akademii Świętokrzyskiej, a i tak nie znalazł tam
                            odpowiedzi na to pytanie, bo na to pytanie nie odpowiedział. Nie wiadomo jakim językiem posługiwał się w czasie pobytu w Ameryce. Miał tam referat naukowy z historii sztuki.
                            Marny jest ten kielecki Rotary Club jak ma takich członków, co nie wiedzą jakie znają obce języki.
                            W tym artykule jest też o zarobkach senatora Massalskiego. Razem z żoną mieli w 2005 roku po prawie tysiąc złotych dziennie. I prawie nic nie oszczędzili. W oświadczeniu
                            majątkowym z tego roku tak samo. To jak pan senator w ten sposób decyduje o naszych podatkach to nas w skarpetach puści. A nie wiadomo kiedy profesor Adam Massalski ma czas
                            na posiedzenia Senatu, skoro pracuje w dwóch uczelniach wyższych i musi przecież przygotować się do prowadzenia wykładów. Członek Rotary Club takie oszukańcze rzeczy
                            podaje. Przecież on nie ma czasu żeby przeczytać tylko same materiały sejmowe! Kiedy on to robi?!! Tylu prac naraz to nawet herkules nie wykona. A może on śpi na posiedzeniach senatu? Albo nie przychodzi na wykłady? Z tymi publikacjami to kłamstwo. Ja też nie znalazłem 250 publikacji Massalskiego.
                            Może publikacje w pismach wydawanych przez PZPR liczą się podwójnie albo potrójnie? Trzeba o to zapytać samego Massalskiego. Jako senator powinien odpowiedzieć, bo jest osobą publiczną."

                            Takoż ktosik se napisał:
                            • Gość: JanKazimierz Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 11:27
                              A oto inne kwiatki z łączki łóconych z UHPJK-a:
                              A oto inne kwiatki z łączki łóconych z UHPJK-a:

                              Władze uczelni AŚ/UHPJK złamały prawo i przywłaszczyły sobie skrót "UJK".
                              To wstyd dla historyków UHPJK. To też potwierdza tylko tezę, że są to tylko historycy regionalni. A jak regionalni, to są tacy jacy są. Jakiego mnie Boziu stworzyłeś - takiego mas, oto dewiza łóconych.
                              Każdy, trochę obeznany z historią nauki polskiej, wie, że "UJK" to skrót nazwy UNIWERSYTETU JANA KAZIMIERZA we Lwowie.
                              Każdy, nie leniwy naukowiec, ale nie nałókowiec, może znaleźć na stronie
                              pl.wikipedia.org/wiki/Uniwersytet_Lwowski
                              podstawowe informacje o UJK.

                              A jakie to nałókowce z UHPJK to tez świadczy fragment z Historii IG UHPJK ze strony (z dnia 6.07.2008)
                              www.ujk.kielce.pl//igeo/index/historia.htm
                              „Instytut Geografii
                              Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego
                              Jana Kochanowskiego
                              w Kielcach
                              Historia
                              „…. W 1990 r. ówczesny rektor WSP prof. dr hab. Adam Kołłątaj uzyskał w ministerstwie Edukacji Narodowej zgodę i środki na wznowienie budowy części budynku Wydziału dla Instytutu Biologii, który w miarę postępu budowy zaczął stopniową przeprowadzkę….”

                              Te nałókowce w ogóle nie mają zielonego pojęcia, że rektora na WSP o nazwisku KOŁŁĄTAJ nigdy nie było. Rektorem był KOŁĄTAJ przez jedno „Ł” a nie przez dwa „ŁŁ” o imionach Adaś Maciej. Kołątaj, to niestety, nie z tych Kołłątajów...

                              • Gość: oócony Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 18:06
                                Hehehe -
                                "Profesor Regina Renz, rektor uczelni, również złożyła najserdeczniejsze życzenia szanownemu jubilatowi. Przypomniała zarazem, iż dziekan Ratajek przyczynił się do tego, że Kielce są miastem uniwersyteckim."

                                łosiągi nałókowe:

                                Papers: 0 Cites/paper: 0.00 h-index: 0
                                Citations: 0 Cites/author: 0.00 g-index: 0
                                Years: 0 Papers/author: 0.00 hc-index: 0
                                Cites/year: 0.00 Authors/paper: 0.00 hI-index: 0.00
                                AWCR: 0.00 AW-index: 0.00 hI,norm: 0

                                Hirsch a=0.00, m=0.00
                                Contemporary ac=0.00
                                Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
                                Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

                                • Gość: oócony Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 09:49
                                  Psorka UHPJK-a Trafiałek, ta co zaczynała swojom karierę jako gryzipiórek w sekretarizacie dziekanatu:
                                  Indeks Hischa

                                  Papers: 0 Cites/paper: 0.00 h-index: 0
                                  Citations: 0 Cites/author: 0.00 g-index: 0
                                  Years: 0 Papers/author: 0.00 hc-index: 0
                                  Cites/year: 0.00 Authors/paper: 0.00 hI-index: 0.00
                                  AWCR: 0.00 AW-index: 0.00 hI,norm: 0

                                  Hirsch a=0.00, m=0.00
                                  Contemporary ac=0.00
                                  Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
                                  Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

                                  dr hab. Elżbieta Trafiałek
                                  Id osoby: 70088
                                  Dyscypliny KBN:nauki o polityce
                                  Specjalności:andragogika, gerontologia, pedagogika społeczna, polityka społeczna

                                  Miejsca pracy:
                                  Aktualne:
                                  1.profesor Wszechnica Świętokrzyska w Kielcach; Wydział Humanistyczno-Pedagogiczny
                                  2.profesor Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach; Wydział Pedagogiczny i Artystyczny; Instytut Pedagogiki i Psychologii
                                  3.Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. prof. Stanisława Tarnowskiego w Tarnobrzegu
                                  • Gość: ? Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 16:17
                                    oj, oócony, cosik wali wam na głowę
                                    • swink-amala Re: Poczet łóconych keleckich 23.10.08, 19:47
                                      Zamiast plesc trzy po trzy poczytajcie
                                      www.polityka.pl/przekluc-ten-balon/Text01,936,269453,18/.
                                      Najlepsze uczelnie nie pytaja o publikacje
                                      • Gość: wsiowy Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 17:45
                                        wieto, iź w instytucie biologiji nie źnojom sie no tytółoh łuconych i ich stołkah cyli stonowiskoch.
                                        W bołźie nołuki stoi jak byk iźe w Instytucie Biologiji som:

                                        "Profesorowie: Wiesław Kaca, Tadeusz Kuder, Ryszard Ligowski, Andrzej Wójcik,

                                        Doktorzy habilitowani: Waldemar Celary, Teodora Król, Anna Lankoff, Zbigniew Lechowski, Andrzej Massalski, Joanna Michalik, Jan Pałyga, Jan Pilarski, Bożena Witek, Janusz Łuszczyński, ..."

                                        resto to dohtory.
                                        Gdy źerkniecie no strone instytu biologiji to tom som some profesory. Ni mo dohtorkuw hobilitowonych.
                                        Rehtorycko UHPJK-o Rencowo nie wi, źe jejej podwłodne to nie kumote nołukowce, bo ni kumojom co to tytuł i co to stołkowe stonowisko.
                                        I jescyk - docent to stołek - nie tytuł. Cemu Stochurski pise se docent, o to tylko wykłodowco i tylko dohtor
                                        • Gość: countryman Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.chello.pl 23.12.08, 23:47
                                          A to ne je problem?
                                          Predseda Vedeckej rady PF KU v Ružomberku oznamuje, že dňa 29.
                                          januára 2008 o 9,00 hod. sa na PF KU v Ružomberku, Nám. A. Hlinku
                                          56/1 uskutoční habilitačná prednáška Dr. Moniky Szpringer, PhD.
                                          (odborná asistentka na Akademii Swietokrzyskiej v Kielcach) pod
                                          názvom Problémové správanie súčasnej mládeže - od krízy do nádeje a
                                          obhajoba habilitačnej práce pod názvom Prevenčný system kňaza Jána
                                          Bosku v súčasnej profylaktike.
                                          Predseda Vedeckej rady PF KU v Ružomberku oznamuje, že dňa 4. marca
                                          2008 o 9.00 hod. sa na PF KU v Ružomberku, Nám. A. Hlinku 56/1
                                          uskutoční habilitačná prednáška PhDr. Grazyny Nowak-Starz, PhD.
                                          (asistentky na Wydziale Nauk o Zdrowiu Akademii Switokrzyskiej,
                                          Kielce) pod názvom Spoločenská akceptácia detí s problémami
                                          inerpersonálnej komunikácie a obhajoba habilitačnej práce pod názvom
                                          Ohrozenie spoločenského vývoja a zdravia detí v Poľsku a ich kolské
                                          prispôsobenie.
                                          Predseda Vedeckej rady PF KU v Ružomberku, v zmysle vyhlášky MŠ SR
                                          zo dňa 8.12.2004 oznamuje, že dňa 20. mája 2008 o 10.30. hod. sa na
                                          Pedagogickej fakulte KU v Ružomberku, Nám. A. Hlinku 56/1,
                                          uskutoční habilitačné prednáška dr Renaty Stojeckej-Zuber (odborná
                                          asistentka na Uniwersytet Humanisticzno-Przyrodniczy, Kielce) pod
                                          názvom Reintegrácia prirodzených rodín detí spoločensky osirotených
                                          ako nová úloha sociálnej práce a systému starostlivosti o dieťa, a
                                          obhajoba habilitačnej práce pod názvom Starostlivosť o dieťa –
                                          tradícia a súčasnosť.
                                          O 10,30 hod. habilitačná prednáška dr Ireny Fudali (docentka,
                                          Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy J. Kochanowskiego, Kielce)
                                          pod názvom Ekologická kultúra mládeže, a obhajoba habilitačnej
                                          práce pod názvom Spoločenské a ekologické predpoklady aktivít
                                          miestneho spoločenstva podľa príkladu svätokrižského regiónu.
                                          O 14,00 hod. habilitačná prednáška dr Slavomira Cudaka (odborný
                                          asistent, Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy J. Kochanowskiego,
                                          Kielce) pod názvom Masmédiá ako ohrozenie podstaty a hodnoty
                                          mládeže...
                                          • Gość: buuuuuuuuuuuuu Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 23:41
                                            a 30 stycznioł 2007 hobilitocjum we Ruźomberku sdiełoł som Słowek Koźiej co je tero, jok som pise profesorom we kelcoch
                                            S niewo profesor jok s koźiej.... trombo
                                            • Gość: straszno a smieszn Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 17:06
                                              łoj, straszno a smieszno, a łapówkarze nadal pracójom na UHaPeJotKu. Wole UHaPeJotKa niz UJKa bo UJeK kojarzy mi sie z: ...UJK.... .
                                              A jak łapówkarze nadal pracujom to cheba ich kryjom tysz takie same ..... łócone.
                                              Cy zeskazani z kodeksum kryminalnego nie som casami kryminalistami? Tolko zapytujemsie.
                                              • Gość: inny Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 13:53
                                                A to następna rodzynka nałókowca z UJK,
                                                półsierota ojcieca nieznanego,swojego dziecka też nie chce znać, ale za to nałókowiec pełna gebą jak np. Massalski emeryt.
                                                dr Jerzy Wypiórkiewicz
                                                Id osoby: 70112
                                                Dyscypliny KBN: biologia
                                                Specjalności: osteologia, teriologia, zoologia
                                                Miejsca pracy: Aktualne:
                                                Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach; Wydział Matematyczno-Przyrodniczy; Instytut Biologii.Osiągniecia naukowe wg Indeksu Hirscha:

                                                Papers: 0 Cites/paper: 0.00 h-index: 0
                                                Citations: 0 Cites/author: 0.00 g-index: 0
                                                Years: 0 Papers/author: 0.00 hc-index: 0
                                                Cites/year: 0.00 Authors/paper: 0.00 hI-index: 0.00
                                                AWCR: 0.00 AW-index: 0.00 hI,norm: 0

                                                Hirsch a=0.00, m=0.00
                                                Contemporary ac=0.00
                                                Cites/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)
                                                Authors/paper 0.00/0.0/0 (mean/median/mode)

                                                Null!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                                                • Gość: ? Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 20:10
                                                  Jakaż to łelita entelektualna?
                                                  • Gość: Ja Re: Poczet łóconych keleckich IP: 213.77.117.* 31.01.09, 09:11
                                                    A co się dzieje w Instytucie Bibliotekoznawstwa i Dziennikarstwa? Nikt tego
                                                    bibliotekarstwa nie che studiować więc biblionaukowcy uczą dziennikarstwa nie
                                                    mając o nim zielonego pojęcia. Dyrekcja instytutu sprowadza swą żonę, uczelnia
                                                    jej płaci za noclegi i wykłady a jakość tego wszystkiego...
                                                  • Gość: psui Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 18:18
                                                    Nieh rzyje PiS-u ! ! ! i Kiku z Massalskim.
                                                  • Gość: zgorzel Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 19:21
                                                    Czy swładze UHPJK-a mogą publicznie wyjasnić dlaczego zrezygnowali z usług, złapanego w łapance, prof. Zbigniewa Śliwińskiego ze Zgorzelca?
                                                    Czy jest to tajemnicza tajemnica władz uczelni?
                                                    Kto sie podzieli wiedzą w tej sprawie?

                                                  • Gość: d.u.p.a Re: Poczet łóconych keleckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:22
                                                    Jak sie strzyże baranów czyli podatników czyli budżet państwa:


                                                    Uchwała Nr 66/2008
                                                    Uniwersytetu Humanistyczno – Przyrodniczego Jana Kochanowskiego w Kielcach
                                                    z dnia 24 września 2008 roku

                                                    w sprawie wyrażenia zgody na podjęcie przez rektora, prorektorów, dziekanów i prodziekanów dodatkowego zatrudnienia w ramach stosunku pracy lub prowadzenie działalności gospodarczej
                                                    Na podstawie art. 129 ust. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo
                                                    o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 164, poz.1365 ze zm.) uchwala się, co następuje:

                                                    § 1
                                                    Senat wyraża zgodę na podjęcie przez:

                                                    1) prof. zw. dr hab. Reginę Renz,
                                                    2) prof. zw. dr hab. Stanisława Głuszka,
                                                    3) prof. dr hab. Andrzeja Felchnera
                                                    4) prof. dr hab. Zbigniewa Gazdę,
                                                    5) prof. dr hab. Bartłomieja Jaśkowskiego,
                                                    6) prof. dr hab. Janusza Kota,
                                                    7) prof. dr hab. Ryszarda Kuriatę,
                                                    8) prof. dr hab. Bożenę Matyjas,
                                                    9) prof. dr hab. Jadwigę Muszyńską,
                                                    10) dr hab. Grażynę Nowak – Starz,
                                                    11) dr hab. Monikę Szpringer,
                                                    ....
                                                    itd.itd.
                                                  • niekumaaaty To ciekawostka! 07.02.09, 14:50
                                                    Ciekawe czy ta uchwała jest legalna. Jesli np. Rektor pobiera
                                                    dodatek funkcyjny i ZNIŻKĘ OBOWIĄZUJĄCEGO PENSUM DYDAKTYCZNEGO, to
                                                    mamy ciekawostkę. Znizke taka udziela sie po to własnie, aby uwolnić
                                                    rektora (Dziekana, Dyrektora Instytutu itp) od części zajęć
                                                    dydaktycznych. Chodzi o to, by ten dodatkowy wolny czas wykorzystał
                                                    na prace organizacyjnę. Nie wiem co stanowi przywołany tu przepis,
                                                    ale obawiam się, ze może to być co najmniej mało etyczne. Byłoby
                                                    dobrze dowiedzieć sie:

                                                    1. Jaki jest dalszy ciag listy. Kto ma takie zezwolenie.
                                                    2. Czy któras z tych osob korzysta ze znizki pensum.

                                                    To z przyczyn formalnych. A nieformalnie, ale merytorycznie, to
                                                    warto byłoby zobaczyć jaki dorobek naukowy maja wymienione tu osoby.
                                                    Czy nie byłoby lepiej gdyby zajęły sie pracą naukowa zamiast
                                                    chałturami.
                                                  • Gość: kumaty Re: To ciekawostka! IP: *.chello.pl 07.02.09, 15:23
                                                    To łatwo znaleźć.
                                                    cd.
                                                    12) dr Kazimierę Dyrdę,

                                                    13) dr Jarosława Matykiewicza,

                                                    14) dr Ewę Piotrowską – Oberdę,

                                                    15) dr Wiesława Rogalskiego,

                                                    16) dr Barbarę Zbroińską

                                                    www.ujk.kielce.pl/site/1681
                                                  • Gość: wsiowy Re: To ciekawostka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:42
                                                    Prof. Zbigniew Gazda - osiagnięcia naukowe wg indeksu Hirscha równe ZERO

                                                    Papers: 0 Cites/paper: 0.00 h-index: 0
                                                    Citations: 0 Cites/author: 0.00 g-index: 0
                                                    Years: 0 Papers/author: 0.00 hc-index: 0
                                                    Cites/year: 0.00 Authors/paper: 0.00 hI-index: 0.00
                                                    AWCR: 0.00 AW-index: 0.00 hI,norm: 0

                                                    Hirsch a=0.00, m=0.00
                                                    Contemporary ac=0.00
                                                    Cites/paper 0.00/0.0/multi (mean/median/mode)
                                                    Authors/paper 0.00/0.0/multi (mean/median/mode)

                                                  • Gość: ssssssssssssss Re: To ciekawostka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 21:18
                                                    czego sie czepiacie naszych profesorów?
                                                  • Gość: d.u.p.a Re: To ciekawostka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:43
                                                    Nikt sie nie czepia profesorów. Tylko ich rzekomej pracy naukowej. Nie sztuka beleco wydrukować w wydawnictwach uczelnianych i załapac sie na wynagrodzenie autorskie czyli oskubać podatników z ich podatków. Takie "dzieła" zazwyczaj kończą żywot, gdy takiego profesora spuści się na rzekomo zasłużona emeryturkę.
                                                    Chociaż...
                                                    Np. emeryt Massalski załapał się iostatnio np. na pierożki, na spędzie adwokatów kieleckich. Był tam, by poopowiadać o historii palestry kieleckiej. Znawca.... Senator emeryt Massalski zna sie na wszystkim tylko nie na uprawie swoje pola z rola klasy VI pod morzem Chęcińskim w Żabieńcu!!!!!!
                                                  • Gość: egineer Polibuda jest lepsza! IP: 213.199.192.* 25.02.09, 16:34
                                                    Na Politechnice więcej osób ma indeks Hirscha wysoki. Wyższy niz na
                                                    Uniwersytecie. Na uniwersytecie tylko fizycy maja jaki taki indeks.
                                                    Ciekawe by było policzyc Srednia tego indeksu dla całej Politechniki
                                                    i calego Uniwersytetu. Może ktos zna wiecej danych?
                                                  • Gość: wim cóś Re: Polibuda jest lepsza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 20:52
                                                    wim cóś. Szplit A. co beł na polibudzie św. ma na UJutKu nadal indeks ZEROWY
                                                  • prostak-online Re: Polibuda jest lepsza! 18.04.09, 15:03
                                                    To ciekawe, ale z tym indeksem Hirscha to nie tak latwo. Trzeba uwzględniac
                                                    specjalnosc. Najlatwiej jest miec wysoki H-indeks w naukach biologiczych,
                                                    chemii, fizyce doswiadczaknej i innych naukach przyrodniczych. Znacznie trudniej
                                                    w fizyce teoretycznej i naukach humanistycznych. Powinno sie albo ten indeks dal
                                                    nauk przyrodniczych dzielic np. przez 3 albo dla nauk humanistycznych mnozyc
                                                    przez 3. I nie mozna tak bezkrytycznie oceniac, ze ktos jest dobry albo zly
                                                    tylko na podstawie indeksu Hirscha.
                                                  • Gość: ? Re: Polibuda jest lepsza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 19:14
                                                    Ja nie rozumieć cemu history of jews z ujk madam Renz nie som world?
                                                  • Gość: fifi Re: Polibuda jest lepsza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 19:29
                                                    fujjjjjjjjjjjj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka