starucha_izergiel 16.07.08, 21:00 O rajuśku co za głupoty! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: q Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 21:28 Z jakiego kodeksu ten art. 135 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacperek Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 16:09 Kodeks wykroczeń. Art. 135. Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X. Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.city-connect.pl 20.07.08, 20:49 A więc art. 135 istnieje. To że Rzecznik Konsumenta o nim nie słyszał, to nie znaczy, że przepis nie obowiązuje. Więc można go stosować. Inna sprawa, że w tym konkretnym przypadku nie miał prawdopodobnie zastosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Skazany za niesprzedanie yamahy 21.07.08, 14:32 To zależy jak się to zinterpretuje: "umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru". Tu była uzasadniona przyczyna, uzasadniona bo sprzedawca ją uzasadnił:) co nie znaczy że była mądra. Ale czy musiała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK :) Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 217.167.147.* 21.07.08, 16:57 i bardzo dobrze! już raz zdażyło mi się skorzystać z tego przepisu, a Ci co psioczą, że to komuna pewnie sami są sprzedawcami :)) w moim przypadku, kupowałem butelkę perfum w jednym ze sklepów Sephora. Cena na półce była ok. 50zł niższa niż zazwyczaj (wiem, bo kupuje te perfumy regularnie), a przy kasie nabita została "normalna" - inna niż na półce - cena. Zareagowałem i poinformowałem sprzedawczynię, iż podana przez nią cena jest inna niż ta podana na półce - która została przeze mnie zaakceptowana - i ja chcę kupić te perfumy po tamtej cenie. Pomimo tłumaczenia, iż najwyraźniej nastąpiła pomyłka, a po wezwaniu menedżerki sklepu, towar - ZGODNIE Z PRAWEM - został mi sprzedany po niższej cenie. Sprzedawca NIE MA PRAWA odmówić sprzedarzy towaru po cenie, jaką podał na etykiecie/półce etc. PS. możecie powiedzieć, że się nieładnie zachowałem, ale miałem prawo do takiego zakupu (i oszczędności w wysokości 50zł), a jakbym chciał bardziej tej sytuacji nadużyć, kupiłbym 2 lub 3 butelki - na zapas... Pozdrawiam, "wykształcony" konsument :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: =>*<= [...] IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.08, 21:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: =>*<= Ziemowit powrocil.... IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.08, 20:39 widze ze moj poprzedni post nie przypadl redakcji do gustu (ciekawe gdzie nastapilo zlamanie regulaminu - pewnie i tak sie nie dowiem) wiec napisze raz jeszcze: dura lex sed lex! Jakie znaczenie ma ze to policjant? Gdzie tu naduzycie wladzy? wyrok wydal niezawisly sad - czy szanowny Ziemowit kwestionuje wyroki sadu? Jak Ziemowit ma chec napisac o czyms pozytecznym to ja bardzo chetnie podpowiem jakis temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacperek Re: Ziemowit powrocil.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 14:45 1. Chciałbym zobaczyć w jakim tempie przyjedzie policja jak zadzwonię, że sprzedawca nie chce mi sprzedać towaru. 2. Przecież ten paragraf jest absurdalny. 3. Różne wyroki wydają sądy i nie jeden raz są potem kwestionowane przez sąd odwoławczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pkrehbiel To raczej proste 21.07.08, 02:51 Policja przyjeżdża dość szybko, na takie wezwania również - nie jestem policjantem, a nie musiałem nigdy czekać. Ten przepis jest sensowny i bardzo potrzebny. Co prawda wprowadzono go za PRLu, kiedy chodziło o to, że niektóre towary deficytowe obsługa chowała dla znajomych klientów, ale teraz też pełni ważną funkcję. Obecnie chodzi przede wszystkim o duże markety, które robią jakąś promocję (często sprzedając - nielegalnie, ale w sposób trudny do wykazania - jakiś towar poniżej kosztów). Przy kasie klient dowiaduje się, że owszem, może towar w promocji kupić, ale "tylko jedna sztuka na osobę". Inna sytuacja: kilka razy mi się zdarzyło, że kasjerka w markecie próbowała odmówić mi sprzedaży towaru z powodu: "braku kodu kreskowego", "błędu komputera" itp. Ten przepis sprawia, że takie postępowanie nie jest bezkarne. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: To raczej proste 21.07.08, 14:34 > wykazania - jakiś towar poniżej kosztów). Przy kasie klient > dowiaduje się, że owszem, może towar w promocji kupić, ale "tylko > jedna sztuka na osobę". No to przyczyna jest uzasadniona, ponadto zapewne reguluje to regulamin promocji. A celem promocji jest promowanie, najlepiej jak największej ilości klientów, a nie jednemu cwaniakowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosiek Re: Ziemowit powrocil.... IP: *.crowley.pl 21.07.08, 08:01 ość portalu: kacperek napisał(a): > 2. Przecież ten paragraf jest absurdalny. przypuszczam ze to zabytek z czasow komuny, kiedy ukrywanie towarow przed klientem rzeczywiscie mozna bylo uznac za zbrodnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: =>*<= Re: Ziemowit powrocil.... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.08, 22:24 pajace... kasujecie juz posty bez sladu... czepiacie sie 'komunistycznego'(w waszej ocenie)prawa a sami uprawiacie cenzure w najczystszej postaci... zalosne ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dramat Re: Ziemowit powrocil.... IP: 212.106.17.* 20.07.08, 15:36 Obserwuję nasilenie się cenzury na tym forum. Pewnie im wzrosły statystyki, bo tak się zaczynają nadymać. (a teraz ciach ciach i se usuń) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale jaja Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.08, 22:12 jednak dowcipy o milicjantach są nadal prawdziwe !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale jaja Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.08, 22:20 A może to ten sam, co sądził się ze studentami, co kupili milicyjne mundury ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale jaja Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:08 Ciekawe czy je ogórki kwaszone ze słoika, czy z beczki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don vito Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.gprs.plus.pl 16.07.08, 22:30 Beszczelność policajów nie zna granic, czy to już Bialorus ,za POstkomuny wraca stare ,niezły Kozak szkoda ,że wobec sprzedawcy, jakby zamkął jakiegoś biznes-złodzieja albo mafiosa toby było coś...... po wtóre skąd tak zabiedzeni "funkcjonariusze" mają kasę na dżamahy a tak w ogóle to rx v861 to stary model a za 1300 zeta można kupić wiosenny model yammy rx v863 z upskalem do HD oczywiście nie w polandzie ale to już wykracza poza kumatość oficera KWP....... pozostaje ponetować się za pomocą sądów ze sprzedawcą Totalny obciach -na kogo płacę podatki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsiowy Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 14:54 kawał: - Poli-cjant - Panie sprzedawco, czy ma pan kolorowe telewizory. - Sprzedawca -Tak. - To poproszę zielony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśliwy Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 15:44 co to za chore prawo...........przecież towar jest własnością sprzedawcy. to jest jego biznes. i jak ktos mu sie nie podoba to wcale nie musi z nim robić interesów..........co to za chory kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pstryku Serdecznie Amplituner Yamaha RX-V861 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 16:00 Amplituner Yamaha RX-V861 nowy na gwarancji kosztuje okolo 1700- 1800. Skąd wy bierzecie takie ceny 1300 ? 7x155 WATT, czy Pan Policjant ma sąsiadów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawo Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.subscribers.sferia.net 21.07.08, 01:23 Nie wiadomo jak było, mamy słowo przeciwko słowu. Ale argument jego towar to jego sprawa nie trafia do mnie. Zaczynając działalność gospodarczą zobowiązuje się przestrzegać pewnych zasad. Nikt mu nie kazał brać tego wzmacniacza na rachunek sklepu, to był towar w ofercie sklepu więc miał obowiązek go sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fupa Chorobliwy brak zaufania do specjalistów IP: *.chello.pl 21.07.08, 02:41 Co to za zwyczaj, żeby nie znając sprawy, albo znając ją z tendencyjnego opowiadania, podważać decyzję sądu, który wziął za tyłek wszystkich potrzebnych świadków, przsłuchał i wydał wyrok! Swoją drogą, to mżna utworzyc oddzielny dział humoru zamieszzając tłumaczenia oskarżonych ze stanem faktycznym! O czapce, która leżała iprosiła się żeby ją zabrać. O uczniu skazanym za podrobienie legitymacji szkolnej. O kajakarzach, którzy szli z wiosłami do wędkującego emeryta na wysepce na środku rzeki, "żeby porozmawiać w sprawie różnicy zdań. O chłopcu, co "się schował przed deszczem w skrzynce rozdzielczej na transformatorze". O piekarzu, który zostal skazany za niezapłacenie podatku od daowanego sierotom pieczywa. Kiedy się dowiadujemy , czasem oficjalnie, czasm z boku, jak naprawdę było, dopiero nam się robi wesoło! Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Skazany za niesprzedanie yamahy 21.07.08, 14:52 > Nikt mu nie kazał brać tego wzmacniacza na rachunek sklepu, to był towar w > ofercie sklepu więc miał obowiązek go sprzedać. Nic nie miał! Sam handluję i wiem, że niektórzy klienci to wyjątkowi kretyni i że się nie opłaci im sprzedać. Wielu oczekuje ogromnych upustów, np. kupuje parę rzeczy za 100zł, to chce to za 70 (gdy ja to kupiłem za 80-85), jak spuszsczę zbyt mało, to zrobi zwrot w odwecie, jak supszczę do 70 to stracę. Inni kretyni niszczą towar i nie warto im sprzedać, bo koszt obsługi gwarancyjnej przekroczy zysk. Inni mają super wymagania: sprzedaję coś z dużą zniżką (np.50%) z jawną informacją o wadach, a oni słysząc o wadach chcą np.50% zniżki. Jest też kupa odwetowców, całkowicie porąbanych, nie wnikając w szczegóły ja powiniem kupić za 450 a sprzedać 300, co jest dla nich normalne, w razie czego robią odwet. Zresztą masz tu wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37&w=82330183 niejaka fubusia11 opisuje przykład takiego kretyna, który sądami ją straszy mimo ewidentnej jego winy i jej niewinności. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Skazany za niesprzedanie yamahy 21.07.08, 08:34 raczej ty jestes chory - ciekawe co byś powiedział jakbyś próbowal kupić chclebek albo masełko a w każdym sklepie odmawianoby ci sprzedaży "bo nie" nie ma to jak ignoracja wobec prawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.08, 09:31 Pewnie powiedziałby coś w stylu: "wszyscy nagle zidiocieli". I tyle. Taka sytuacja byłaby absurdalna. Sprzedawcy dbają o swój interes. Gdyby nagle przestali dbać, to byłyby większe problemy niż brak masełka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.08, 10:27 No a zakładając, że rzeczywiście taka sytuacja powstałaby - to świetnie. Tworzę sklep z napisem "sprzedaję wszystkim" i sprzedawałbym wszystkim. Miałbym o wiele lepsze obroty - nie dość, że sprzedaję każdemu klientowi, to jeszcze mam więcej klientów, no bo każdy wolałby przyjść do mojego wiedząc, że na pewno sprzedaję. I kosiłbym spokojnie głupią konkurencję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.sta.vectranet.pl 18.07.08, 16:02 Głupków w policji nie brakuje, a szczególnie oficerskich głupków z KWP w Kielcach. a swoją drogą Pan sprzedawca mógł idjocie sprzedac magnetofon ZK 120 ( ten na lampach ) i jakoś by tam było. Brawo sprzedawca. zrób temu policjantowi zdjecie i wywieś przed sklepem z napisem Tych klijentów nie obsługujemy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suka Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 16:26 Jak to w policji czyli... ...Im większe zero tym wyższy etat.A potem cała Polska się z was śmieje i zżyma za zabieranie z podatków każdego z nas na wasze wysokie pensje w kwp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jogo Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.chello.pl 18.07.08, 16:42 czy to jest ten sklep w Centrum Rondo-bo jesli tak to mam dla tego poszkodowanego (Pana Piotra)wiadomosc-miesiac temu zostalam pobita w tym sklepie.prosze wiec o kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 212.106.17.* 20.07.08, 15:42 A nie lepiej od razu skontaktować się z policją? Poza tym chyba nie chesz powiedzieć, że to sprzedawca Cię pobił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yogo Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.chello.pl 20.07.08, 19:49 tak wlasnie to chce powiedziec-POBIL MNIE SPRZEDAWCA W TYM SKLEPIE.bylam w takim szoku ze ucieklam z tamtad i zatrzymalam sie w okolicach ul. Checinskiej.nie mialam swiadkow,bylam sama w tym sklepie,tylko ochroniarz na korytarzu slyszal moje krzyki ale sprzedawcy mogli mu powiedziec co chcieli.a since na obu ramionach leczylam 2 tyg.-pozdro!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq` Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.08, 23:02 Gość powinien cię pozwać za pomówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.crowley.pl 21.07.08, 08:04 Gość portalu: yogo napisał(a): > tak wlasnie to chce powiedziec-POBIL MNIE SPRZEDAWCA W TYM > SKLEPIE.bylam w takim szoku ze ucieklam z tamtad i zatrzymalam sie w > okolicach ul. Checinskiej.nie mialam swiadkow,bylam sama w tym > sklepie,tylko ochroniarz na korytarzu slyszal moje krzyki ale > sprzedawcy mogli mu powiedziec co chcieli.a since na obu ramionach > leczylam 2 tyg.-pozdro!! jak cię złapał na kradzieży to słusznie ci wklupał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yogo Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.chello.pl 21.07.08, 14:01 no teraz to juz przesadziles,aq niby co tam mozna ukrasc-telewizor lub odtwarzacz schowlam??do majtek chyba!!no wlasnie o to mi chodzilo-koles mnie pobil,ja swiadkow nie mam a teraz wmawia mi sie kradziez-no nic,jak to mowia-"Pan Bog nierychliwy ale sprawiedliwy"!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Skazany za niesprzedanie yamahy 21.07.08, 08:35 > idjocie > klijentów jak widać głupków ortograficznych też nie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sklepikarz Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.chello.pl 18.07.08, 17:00 od dzisiaj w moim warzywniaku bedzie wisiala tabliczka psow nie obslugujemy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzwonek Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.as.kn.pl 18.07.08, 17:19 Ciekawe czy ten policjant byłby taki szybki , gdyby chodziło o inną osobę. Mam doświadczenie w tym względzie . gdy zgłosiłam policji kradzież , to wytoczyli tyle argumentow przekonując mnie , iż nie mam szans odzyskania skradzionych rzeczy , że w końcu zrezygnowalam . Poza tym artykuł o ukrtywaniu towaru dotyczy komuny i sklepów państwowych a nie prywaciarza . Dziwię się więc , ze sąd skazal sprzedawcę na grzywnę , być może dlatego , że stroną sporu był policjant. No cóż-chciałoby się powiedzieć- są rowni i równiejsi . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 87.204.126.* 18.07.08, 17:37 Panie Schloser i p.Wodkawski , nie grzmicie, gdzie wasza moralność, z siebie robicie pośmiewisko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 17:46 Bzdury ludzie piszecie - Pan Policjant ma racje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patia Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 17:49 TEN sprzedawca jest faktycznie zarozumiały i nieprzyjemny,wystarczy tam wejść i popytać o to i owo i zobaczycie jak na was popatrzy z góry... olewająco.Byłam tam parę razy z mężem kupowaliśmy sprzęt i moja kobieca intuicja mnie nie myli, facet jest nieprzyjemnie zarozumiały. Widziałam np. jak lekceważąco odnosił się do innego klienta. Skoro sąd wydał wyrok to też coś stwierdził, że nie tak jak trzeba w zachowaniu sprzedawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 21:30 Czy w prowincjonalnych Kielcach jest tylko jeden-słownie:jeden- sklep RTV??? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a To po cholere tam poszlas wiecej niz jeden raz ? 21.07.08, 05:13 Powiedz rodzinie, znajomym i ludzie zaczna go mijac to zrobi sie grzeczny. A moze mi sie tak tylko marzy ? Przeciez te staropolskie "Czego !" wiecznie zywe. Gość portalu: patia napisał(a): > TEN sprzedawca jest faktycznie zarozumiały i nieprzyjemny,wystarczy tam wejść i > popytać o to i owo i zobaczycie jak na was popatrzy z góry... olewająco.Byłam > tam parę razy z mężem kupowaliśmy sprzęt i moja kobieca intuicja mnie nie myli > , > facet jest nieprzyjemnie zarozumiały. Widziałam np. jak lekceważąco odnosił się > do innego klienta. Skoro sąd wydał wyrok to też coś stwierdził, że nie tak jak > trzeba w zachowaniu sprzedawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 10:05 Instrukcja do domu? - proszę bardzo: www2.yamaha.co.jp/manual/pdf/av/english/re/RX-V861_U_en.pdf. Panie policjancie skąd te nerwy? Urlopu potrzeba zamiast kina domowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 11:26 Co sie moze stac, jak policjant bedzie chcial kupic harmonie przy tym skazujac na grzejnik co., i sprzedawca mu odmowi. Czlowieka bierze zgroza, co sad moze zrobic wtedy sprzedawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
buhaj_z_rogiem No bez jaj 20.07.08, 20:45 Gość portalu: kolega napisał(a): > Instrukcja do domu? - proszę bardzo: > www2.yamaha.co.jp/manual/pdf/av/english/re/RX-V861_U_en.pdf. Panie > policjancie skąd te nerwy? Urlopu potrzeba zamiast kina domowego. Chyba nie podejrzewasz że policjant zna jakieś języki obce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tjjtj Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.sta.vectranet.pl 20.07.08, 14:02 hłe, hłe, hłe. Słowo oficer to brzmi dumnie.Słowo oficer z kwp w kielcach to brzmi śmiesznie. By może ten oficerek kupił amplituner yamaha, a chciał instrukcje do motoru Yamaha i dlatego ten sprzedawca pognał gada ze sklepu.I niech ktoś powie, że w kwp nic nie robią, jak tu takiego strasznego zbuja pojmano.wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konsument Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 83.13.200.* 22.07.08, 08:37 Podoba mi się ten dowcip z instrukcją do motocykla :):):) A swoją drogą to jestem zadowolony, że ten artykuł wywołał taką dyskusję o prawach konsumenta. Z postów wynika, że wiedza na ten temat jest niewielka. Dla tych wszystkich, którzy pisali o prawie rodem z PRL dodam, że jest ustawa z 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Warto wiedzieć jakie się ma prawa w sklepie. Co do artykułu to nie warto się do niego odnosić. Dziennikarstwo bardzo nierzetelne. Opis ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 77.223.220.* 22.07.08, 10:24 Owszem jest,tylko coz niej wynika, ? ze jedynie ściśle określonych przepisów z KC /556-581/nie stosuje się przy zakupie tzw.konsumenckim,gdyż w tym zakresie obowiązuje ustawa,zatem należy uznać,iż nie ma przeszkód prawnych, aby sprzedawca,który nie może sprostać oczekiwaniom klienta odmówił sprzedaży towaru,zwłaszcza iż art 555' kc dot.zasady swobody umów nie został wyłączony!! Jesli jest inaczej proszę o wskazanie podstaw z ustawy bądż KC.Wydaje się,że kw-komunistyczny,co by nie powiedzieć,nie jest zsynchronizowany z tą ustawą w kontekście KC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 15:56 Panie Piotrze T. wykorzystales swoich kolesi i chore prawo. Szkoda ze mamy tak cienkich policjantow w sklepie sie umie postawic a na ulicy spier...la jak najdalej od przestepcow. To wez przegon jeszcze babcie sprzedajaca jagody na rynku moze dostaniesz awans. Tepych nie sieja sami sie rodza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suka Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 17:14 Pewnie poszedł wniosek do KGP aby za ten bohaterski czyn wyróżnić dużą dawką kasy tego 'policjanta' na święto policji. A potem awans na rzecznika albo jakiegoś komedianta powiatowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hub_lan Jak widać dalej żyjemy w głębokim socjaliźmie IP: *.net.autocom.pl 20.07.08, 17:11 gdyż tylko w tym ustroju możliwe jest zmuszenie kogokolwiek do zawarcia umowy cywilno-prawnej przez wyrok sądu Wszystkim dla których to jest nienormalne polecam tiny.pl/wctb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0 Re: Jak widać dalej żyjemy w głębokim socjaliźmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 17:23 a sten sędzia to nie strajkuje? Może by juz sie zwolnił a nie blokował etatu innym mądrzejszym od niego. Nie jedzie do Irlandii tam potrzebuja do zmywaka takich jak on, ten sędzia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Jak widać dalej żyjemy w głębokim socjaliźmie IP: 77.223.220.* 20.07.08, 21:06 Warto zapoznać się z leninowską teorią prawa. U nas wiecznie żywa,jak Lenin ...czy może był już pogrzeb ? Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi ale bzdury wypisujecie... 21.07.08, 08:31 jeśli ktoś decyduje się na prowadzenie działalności gospodarczej i prowadzenie sklepu, i jeszcze w dodatku wystawia w tym sklepie towar za określoną cenę to jak znajdzie się ktoś kto w godzinach pracy tego sklepu chce tenże towar za wystawioną przez sprzedawcę cenę kupić, to ... sprzedawca nie ma prawa odmówić i socjalistyczna teoria prawa nie ma tu nic do tego - spróbuj w USA powiedzieć klinetowi "nie sprzedam bo nie" - zobaczymy jak szybko zmienisz zdanie co nie zmienia faktu, że w tym konkretnym przypadku zapewne policjant chciał sobie pomóc "autorytetem" kolegów i pokazać sprzedawcy kto tu rządzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvvvvvve Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 17:27 a może to sędzia piłkarski był? przyczynił się do kolejnego sukcesu swietokrzyskiej policji... Odpowiedz Link Zgłoś
robertfr Skazany za niesprzedanie yamahy 20.07.08, 18:08 Jak mnie w Ostrowcu okradli,to jasnie pany w policyjnych mundurkach nawet nie chcieli przyjac zgloszenia,bo to im psuje statystyki,tylko w opryskliwy sposob kazali mi samemu szukac i odzyskac skradzione rzeczy (bo nazwisko i adres zlodzieja bylo znane).Banda darmozjadow zyjacych na koszt spoleczenstwa.A jak z artykulu wynika to nie tylko w policji ale i w kieleckich sadach debili nie brakuje.Sprzedawca trzymaj sie,to tylko glpia debilowata pala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: au Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.ols.vectranet.pl 21.07.08, 11:41 miałem podobnie, gdy mi małolaty zbiły szybę w domu. Zgłoszenia nie chcieli przyjąć bo nie byłem w stanie określić wartości szkody, nie pomogły tłumaczenia że przecież dokładnie zapiszą co to za szyba a resztę załatwi faktura - nic z tego, albo podam albo nie przyjadą. A ta wartość to i tak tylko do celów statystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_najmita Policjant wezwał na ratunek policję! 20.07.08, 22:43 Kominiarz wezwał by kominiarzy. Wszystko gra! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestety Re: Policjant wezwał na ratunek policję! IP: 77.223.220.* 20.07.08, 22:51 Ktoś zawalił sprawę i ostał się ino jeden yamahowy państwowy sklep,a skoro państwo ma swoje obowiązki względem obywatela więc i prawo musi być po stronie pokrzywdzonego z powodu odmowy .Wszystko gra ! Odpowiedz Link Zgłoś
johny5678 Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru! 21.07.08, 00:32 Takie rzeczy to tylko w Kielcach ! Pozdro dla posła z Włoszczowy Północ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samodzierżawca Re: Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru IP: 77.223.220.* 21.07.08, 00:43 W myśl naczelnej zasady demokracji ludowej -Klient nasz Pan,kto podniesie rękę na Pana,to będzie mu ona odrąbana. Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator.polityczny Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru! 21.07.08, 00:44 Naczyta się funkcjonariusz kodeksów, czuje, że zrozumiał i prześladuje prosty lud! Chętnie by jakieś "czynności" wykonał! Uważaj sprzedawco - władza przyszła zając kino domowe! Jeżeli mogę coś doradzic sprzedawcy - weź dobrego prawnika! Przeczołga go przed sądem, zmiesza z błotem i utopi! Niech wystąpi o zwrot kosztów zastępstwa procesowego i zasądzenie kosztów sądowych od powoda! Jak zapłaci parę! złotych - zmądrzeje! Pensje w tej firmie podobno "psie", że go stac na kino domowe. Słyszałem kiedyś, że oni do kina chodzą tylko służbowo. Odpowiedz Link Zgłoś
col.markos Re: Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru 21.07.08, 01:46 Przepis jak najbardziej prawidłowy i obowiązuze takowy w bardzowielu krajach. Jak coś wystawiasz na sprzedaż (nie konkretnej osobie) to akceptujesz każdego kupującego, który ma pieniądze. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak to by było gdyby w co drugim sklepie nie chcieli mi czegoś sprzedać, bo sprzedawca miał takie widzimisię. Pozatym klient tracił by cenny czas oglądając towar z zamiarem zakupu, a na końcu może się okazać, że go nie kupi bo sprzedawca uznał, iż jesteś za brzydki albo coś. To może starej babci nic nie sprzedamy bo niezbyt estetycznie się prezentuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.08, 07:11 Niby jaki interes miałby co drugi sprzedawca w tym, żeby nie sprzedać towaru jak przyjdziesz z kasą? Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru 21.07.08, 08:39 > Jeżeli mogę > coś doradzic sprzedawcy - weź dobrego prawnika! Przeczołga go przed > sądem, zmiesza z błotem i utopi! Niech wystąpi o zwrot kosztów > zastępstwa procesowego i zasądzenie kosztów sądowych od powoda! Jak > zapłaci parę! złotych - zmądrzeje! żaden dobry prawnik się nie podejmie tej sprawy - jest ona od początku przegrana bo PRAWO jest w tym wypadku po stronie klienta, a nie sprzedawcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartasxx Re: Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru IP: *.icpnet.pl 22.07.08, 10:50 obserwator ty , ale głupi jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.elartnet.pl 21.07.08, 01:17 Oj. ludzie - kradzież to kradzież - szukaj wiatru w polu. A w przypadku takiego wykroczenia sprawa jest prosta: zgłoszenie - przyjazd policji - stwierdzenie faktów i przesłuchanie świadków- rozpytanie obwinionego - spisanie protokołów - obwiniony przyznaje się albo nie - Policja stwierdza, że w świetle całokształtu sprawy raczej popełniono wykroczenie - sprawa wędruje do sądu rejonowego (wydział grodzki), a Policja ma sprawę odhaczoną. Sąd w postępowaniu nieprocesowym albo nakazowym (czyli w zaciszu pokoju i przy pomocy aplikantów) w tempie ekspresowym i hurtowym wydaje wyrok uznający obwinionego winnym (albo i nie wydaje - ale raczej wydaje, jak jest wniosek Policji). I sprawa w sądzie odhaczona. Ale oczywiście można protestować- będzie wtedy konfrontacja na sali sądowej! Generalnie ten przepis dla konsumentów jest korzystny (podpadają tu wszystkie towary wystawione ale "nie do sprzedaży", bo do sprzedaży są modele droższe/starsze/zepsute. Więc tak nie psioczcie na przepis - po prostu warto by sprawdzić praktycznie, czy takie wezwanie Policji przez zwykłego szaraczka też działa. Chociaż normalny człowiek w takiej sytuacji trzaska drzwiami i idzie do konkurencji (a potem przechodzi z zakupami pod pierwszym sklepem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wątpiący Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 77.223.220.* 21.07.08, 01:37 A czy ten kodeks wykroczeń z czasów mrocznego komunizmu,wzorowany na prawie rewolucyjnym-leninowskim,w szczególności ten przepis- jest zgodny z prawem unijnym ? Mam poważne wątpliwości.Czy ktoś sprawdzał ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.elartnet.pl 21.07.08, 12:06 No nie - prawo unijne chołubi konsumentów jak może. Więc przepis by im się podobał! Zresztą pomyśl sobie - jesteś głodny jak wilk, podchodzisz do stoiska z pieczonymi kurczakami, na ruszcie jest ostatni kurczak, prosisz o niego, a sprzedawca ci mówi: "Nie sprzedam, bo ten kurczak jest zarezerwowany". I co wtedy? Wzywasz policję i po kłopocie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrroz Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 77.223.220.* 21.07.08, 12:30 haha,dopóki towar nie stanie się własnością kupującego,sprzedawca WSZYSTKO może.Tak jak potencjalny nabywca moze wziąc do ręki kazdy towar i wyjść ze sklepu nic nie mówiąc i nie tłumacząc się,dlaczego nie kupił.Po prostu jest równośc stron a u nas króluje marksistowsko- leninowska utopijna teoria prawa, która nie ma nic wspólnego z empirią osadzoną w realiach ekonomicznych.Sprzedawca ,zawsze może wycofać się z umowy, jeśli oceni,że może mieć tylko kłopot sprzedąjąc jakiś towar np.niezrównoważonemu klientowi.Kazdy ma prawo do ochrony własnego interesu ! Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzedawac 21.07.08, 05:04 komu chce. I nie sprzedawac komu nie chce. Proste. Klient moze dostac ban tymczasowy lub staly. Sedziom sie cos popieprzylo. Komuny nie ma od 19 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gandhi Re: Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzeda IP: *.zeto-kielce.com.pl 21.07.08, 08:37 Tobie się popierzyło. Prawo jakie jest, takie jest i jak właściciel zakłada sklep, to przyjmuje na siebie szereg obowiązków - przyjmowanie kontroli Sanepidu, rozliczanie się z podatków oraz szereg innych, w tym właśnie obowiązek sprzedaży wystawionego towaru każdej osobie, która tego sobie zażyczy i ma pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzeda 21.07.08, 08:41 raczej tobie się (nie pierwszy raz) popieprzyło - sprzedawca nie ma prawa odmówić sprzedazy towaru, który wystawił na sprzedaż (regulacje takie występują w większości cywilizowanych krajów i nie mają nic wspólnego z komuną) Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzeda 21.07.08, 14:59 Jak to nie ma ... z komuną? Właściciel nie ma obowiązku tracić. Pokupuj sobie na Allegro i porób zwroty raz na dwa razy i zobaczysz, że nikt ci nic nie sprzeda, mimo że kradłeś legalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Retor Re: Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzeda IP: 131.207.149.* 21.07.08, 09:16 Komuny nie ma, ale przepisy zostały. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krm Re: Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzeda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:39 i tu się mylisz, jeśli towar jest na półce to nie masz prawa powiedzieć, że np. łysym nie sprzedajesz, musisz ten towar sprzedać każdemu kto sobie tego zażyczy, inaczej jest na ciebie odpowiedni paragraf chłoptasiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzeda IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.08, 10:29 Paragraf paragrafem, ja sprzedaję pewne rzeczy tylko rodzinie i jeszcze nikt się nie przyczepił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Sklep jest prywatny i wlasciciel moze sprzeda IP: 217.33.11.* 21.07.08, 13:34 sran nie ban, polskich slow juz nie znasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adammo jola z dywit, ale ty jestes pier.....dolnieta, IP: *.chello.pl 21.07.08, 17:40 Odpowiedz Link Zgłoś
incipit Dlaczego szumnie zwani policjanci z uporem 21.07.08, 05:49 Dlaczego szumnie zwani policjanci z uporem próbują udowodnić, że bez świadectwa o wrodzonym idiotyzmie nie ma co szukać kariery w policji. Nadal widać, że policjant bez psa jest niebezpieczny. Czworonóg dawałby pewność, że będzie pilnował, czy policjant nie rozrabia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pajacyk Re: Dlaczego szumnie zwani policjanci z uporem IP: 85.222.86.* 21.07.08, 08:05 Nadal obowiązują komunistyczne przepisy dlatego warto wyemigrować bo komuniści nadal dobrze sie czują w tym komunistycznym kraju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gandhi Re: Dlaczego szumnie zwani policjanci z uporem IP: *.zeto-kielce.com.pl 21.07.08, 08:39 To wyjedź, załóż sklepik w Anglii, wywieś napis "czarnych nie obsługujemy" i zobaczysz, czy ten przepis tylko w Polsce obowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgn Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.08, 10:02 Durny przepis rodem z mrokow komuny. Wtedy byl uzasadniony - mial uniemozliwic sprzedawanie 'spod lady'. Za to dzisiaj nie miesci mi sie w glowie jak moze byc on zgodny z konsytucją. Wlasciciel sklepu powinien moc robic z towarem to co mu sie podoba, poniwaz jest on jego wlasnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamka Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 77.223.220.* 21.07.08, 10:42 Nie ma na świecie nic gorszego,od komucha rozbuchanego. Jeden taki to twierdzi,ze ma kawałek dachu w bloku,de facto pół dachu i na koszt innych robić dziury i niszczyć,a prezes ubeckiej prowieniencji jest "bezsilny " OTO spuścizna dziejowa ! Szkoda,że nie było coś w rodzaju Rumunii. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetawyborcza2008 Sprzedawca skazany za... niesprzedanie towaru! 21.07.08, 10:33 Dla Marzanny Dudy winny wypadkowi jest kierowca, któremu zajechano drogę, a dokładnie ten, który rozpoczął manewr omijania stojącego na poboczu busa, a bus w tym czasie właczając sie do ruchu zajeżdźa tamtemu drogę. I kierowca busa nie jest winny, bo właściciel firmy przwozowej , do któej należy bus, ma niezłe chody w policji. Biegły sądowy jest idiotą, kto by tam brał pod uwagę jego wnioski wskazujące ewidentnie winę busa.....No comments... (Sprawa umorzona po odwołaniu do SO, rok 2003).Znajomek z drogówki to Terelak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 193.142.125.* 21.07.08, 10:57 Czytma sobie właśnie prawo karne i czuję się jak gość ze znanego dowcipu, co to zaśmiewał się nad słownikiem ortograficznym. Aż dziw, że z tylu paragrafów nie zdawałam sobie sprawy. na podstawie: karne.pl/wykroczenia.html Zacznę od: Art. 7. (5) § 1. Nieświadomość tego, że czyn jest zagrożony karą, nie wyłącza odpowiedzialności, chyba że nieświadomość była usprawiedliwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 193.142.125.* 21.07.08, 10:59 Art. 51. § 1. (56) Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel z za.. Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 77.223.220.* 21.07.08, 11:39 MNIE PAN PALIKOT ZGORSZYŁ I CO ? DOWÓD ,ŻE PRAWO STOSOWANE JEST WYBIÓRCZO.JESTEŚ MAŁY MASZ PARAGRAF,WIELKI i bogaty -SPLENDOR ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 193.142.125.* 21.07.08, 11:04 Art. 91. Kto zanieczyszcza drogę publiczną lub na tej drodze pozostawia pojazd lub inny przedmiot albo zwierzę w okolicznościach, w których może to spowodować niebezpieczeństwo lub stanowić utrudnienie w ruchu drogowym, podlega karze grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany. (nie ma paragrafu na przyczepy z reklamami? Nie zanieczyszczją? Nie utrudniają?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 193.142.125.* 21.07.08, 11:06 Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany. (Już wiem, że jak ktoś mi dokuczy, to jest na to paragraf...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 193.142.125.* 21.07.08, 11:09 Art. 119. (123) § 1. Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo są karalne. § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 dopuścił się go na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego. § 4. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1, można orzec obowiązek zapłaty równowartości ukradzionego lub przywłaszczonego mienia, jeżeli szkoda nie została naprawiona. (tak, tak, DO 250zł, nie od) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 12:03 bo to jest kodeks wykroczeń i tam jest określona wartość do 250 zł - bo to jest wykroczenie kradzież rzeczy o większej wartości tj od 250 zł jest przestępstwem i określone jest w KODEKSIE KARNYM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: 193.142.125.* 21.07.08, 11:10 Art. 125. (126) Kto w ciągu dwóch tygodni od dnia znalezienia cudzej rzeczy albo przybłąkania się cudzego zwierzęcia nie zawiadomi o tym organu Policji lub innego organu państwowego albo w inny właściwy sposób nie poszukuje posiadacza, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.sta.vectranet.pl 21.07.08, 10:58 a co na to ten z pryszczatą mordą i czysto polskim nazwiskiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Skazany za niesprzedanie yamahy IP: *.era.pl 21.07.08, 11:27 Chyba podam do sądu dużą sieć odzieżową. W sklepie sieciowym chciałem kupić spodnie takie jak na wystawie. Nie było rozmiaru, ale mówię ekspedientce, że manekin jest mojej postury, więc te z wystawy będa pasować. Ekspedientka stwierdziła, że nie wolno jej sprzedawać rzeczy z wystawy. Czyż to nie jest absurd. Nie komentowałem tego, bo rozumiem, że wystawy mają być jednolite w całej Polsce. Jednak okazuje się, że prawo zabrania takiego postepowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldi Z wystawy można odmówić IP: 195.47.201.* 21.07.08, 15:10 Akurat w przypadku towaru z wystawy mozna odmówić natychmiastowej sprzedaży. Nie znaczy to, ze po zmianie wystawy nie maja obowiązku sprzedac - trzeba zaklepać i jeśli chcesz czekać ... Nie mozna po prostu żądać zdjęcia z wystawy, bo moze się to z kolei wiązać z obniżeniem jakości wystawy i sprzedawca teoretycznie traci. Odpowiedz Link Zgłoś