pkrehbiel
18.07.08, 20:09
Widzę, że dodatek lokalny stara się za wszelką cenę udowodnić swą
prowincjonalność. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać po
przeczytaniu felietonu z jednej strony tak pompatycznego, a z
drugiej tak miałkiego intelektualnie.
Atanazy Wielki, patron nadętych felietonistów, wychyla się z
pewnością z niebios i klaszcze.