geny
26.02.01, 14:59
Czolem!
Ostatnio sie bardzo zdziwilem. Studiuje sobie w Warszawie i nigdy nie przypuszczalbym, ze w Busku Zdroju ktos moze mi zrobic be. Bardzoej spodziewalem sie tego po stolicy. Wiadomo, wieksze miasto, wiecej ostroznosci. A tu jednak nie
Busko to male miasteczko, ok 15 tys. mieszkancow. OStatnio wracalem sobie wieczorem do domu, a tu na pustym przejsciu dla pieszych naprzeciw mnie szlo 3 gosci. Jeden walnal mnie ramieniem, zatem spytalem: masz problem? A on na mnie z piescia. Zbilem mu reke, wiec nie trafil. Pozniej mnie zlapal, ale ze zapisalem sie na judo, to za bardzo sie nie przerazilem. Ale gdyby mnie trzej zaatakowali, bylby problem. Na szczescie tego nie zrobili.
To mnie sklonilo do refleksji: mimo ze nie jestem stary, to pomyslalem, ze mlodziez zchodzi na psy. Jest coraz gorsza, ja w ich wieku... to bylem przynajmniej grzeczny, bylo wiecej szacunku dla innych. A teraz?