Dodaj do ulubionych

Urzedy a petenci

17.01.02, 13:57
Nie wiem co sadzicie na temat traktowania ludzi we wszelkiej masci urzedach
kieleckich. Przyklad z okresu przedswiatecznego. Probowalem zarejestrowac auto
w wydziale komunikacji na Artwinskiego. Kolejka, ok. 10 osob. W
pokoiku "pracuja" 3 osoby: jeden pan przeklada jakies wnioski z miejsca na
miejsce, pani ubiera choinke co chwila przywolujac kolezanke ( bo ma problemy z
zawiazaniem kokardek ), ktora probuje obsluzyc wszystkich. Obrazek niezbyt mily
dla osob czekajacych na korytarzu. Po 2h udalo mi sie zalatwic sprawe ( bylem
trzeci w kolejce ). Nie wiem jak udalo sie innym... To tylko jeden z wielu
przykladow. Napiszcie co o tym sadzicie i za co placimy podatki. Bo ja szczerze
mowiac nie mam pojecia
Obserwuj wątek
    • Gość: Peter Re: Urzedy a petenci IP: 212.244.153.* 17.01.02, 16:24
      Gorzej byłoby gdyby ubierali codziennie,
      a tragicznie gdyby zostali oddelegowani do przystrajania lasu.
      Wówczas z tęsknotą wspominalibyśmy czasy małego zgrabnego drzewka.

      samurai napisał(a):

      > Nie wiem co sadzicie na temat traktowania ludzi we wszelkiej masci urzedach
      > kieleckich. Przyklad z okresu przedswiatecznego. Probowalem zarejestrowac auto
      > w wydziale komunikacji na Artwinskiego. Kolejka, ok. 10 osob. W
      > pokoiku "pracuja" 3 osoby: jeden pan przeklada jakies wnioski z miejsca na
      > miejsce, pani ubiera choinke co chwila przywolujac kolezanke ( bo ma problemy z
      >
      > zawiazaniem kokardek ), ktora probuje obsluzyc wszystkich. Obrazek niezbyt mily
      >
      > dla osob czekajacych na korytarzu. Po 2h udalo mi sie zalatwic sprawe ( bylem
      > trzeci w kolejce ). Nie wiem jak udalo sie innym... To tylko jeden z wielu
      > przykladow. Napiszcie co o tym sadzicie i za co placimy podatki. Bo ja szczerze
      >
      > mowiac nie mam pojecia

      • violetka Re: Urzedy a petenci 17.01.02, 21:56

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka