Dodaj do ulubionych

szukam pracownika technicznego

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 18:56
szukam pracownika do biura w Kielcach:
- przyjmowanie zamowien - wprowadzanie faxow do komputera,
- wypisywanie faktur,
- pomoc przy kompletowaniu zaladunku furgonetki - 0,5-1 godzina dziennie
- odbieranie telefonow

Wymagania:
- mezczyzna do 35 lat,
- wyksztalcenie minimum srednie, preferowane ekonomiczne (dobre wyniki w
nauce),
- doswiadczenie w pracy na podobnym stanowisku,
- znajomosc Worda, Excella, Subiekta,
- prawo jazdy,
- opinie z poprzednich miejsc pracy.

Wynagrodzenie - dostosowane do umiejetnosci i zaangazowania.

kontakt:
postmaster@vinylplus.kielce.com.pl

Obserwuj wątek
    • Gość: kandydat - opinie z poprzednich miejsc pracy. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 22:23
      - opinie z poprzednich miejsc pracy.

      Co to takiego i czy to konieczne ? mam iść do kierownika, który mnie zwolnił i
      poprosić o coś takiego ???
      • Gość: prywaciarz moze lepiej bez opinii ? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 23:40
        > mam iść do kierownika, który mnie zwolnił i
        > poprosić o coś takiego ?

        oho, czlowiek sukcesu ci sie zglosil do pracy
        • Gość: wachi Re: moze lepiej bez opinii ? IP: proxy / 10.1.1.* 09.11.03, 23:43
          Jak szef nie ma jak zapłacić bo jest fujara i nie znalazł klienta to
          pracownika zwalnia. A żeby było taniej to mu wmawia że się nie nadaje żeby się
          zwolnił sam. Konflikt jest gotowy, a ty "prywaciarzu" ilu już tak zwolniłeś?
          • Gość: prywaciarz Re: moze lepiej bez opinii ? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 23:49
            Jeszcze ani jednego.

            Jestem prywaciarz ale nie jestem az taki glupi, zeby zwalniac dobrego
            pracownika. Wole mu zaplacic wiecej, zeby konkurencja go nie kupila.

            Poza tym - jaki jest sens wywalac ciezkie pieniadze na ogloszenia i szukanie
            pracownika, zeby potem takiego orla zwalniac.

            Taniej to nigdy nie ma - nawet zwalnianemu zlodziejowi trzeba wyplacic odprawe,
            bo to taniej wychodzi niz wloczenie sie po sadach.
            • Gość: BBB Re: moze lepiej bez opinii ? IP: proxy / 10.1.0.* 09.11.03, 23:53
              Gość portalu: prywaciarz napisał(a):
              > Poza tym - jaki jest sens wywalac ciezkie pieniadze na ogloszenia i szukanie
              > pracownika, zeby potem takiego orla zwalniac.
              >
              > Taniej to nigdy nie ma - nawet zwalnianemu zlodziejowi trzeba wyplacic
              odprawe,
              >
              > bo to taniej wychodzi niz wloczenie sie po sadach.

              :)))))))))))))))))))))))))
    • wojciech.domagala Re: szukam pracownika technicznego 10.11.03, 07:52
      ".....Wynagrodzenie - dostosowane do umiejetnosci i zaangazowania......."
      startujemy od 500 złotych brutto ;-)))

      "......dobre wyniki w nauce....."
      pierwszy raz widzę takie wymaganie ;-))))

      ".......opinie z poprzednich miejsc pracy......."
      Jeżeli ktoś nie pracuje bo.:
      1. zwolnił się bo nie mógł wytrzymac z kierownikiem - bo kierownik był kawał
      skur........
      2. został zwolniony z powodów np. ekonomicznych
      To jaka ma być ta opinia kierownika ?! jak to ma wygladać ?! "pracownik był
      bardzo dobry ale zwolniłem go bo firma miała problemy ekonomiczne" - cos
      takiego ?!

      --
      pozdrawiam serdecznie
      ----
      wojciech.domagala@gazeta.pl
      ------
      free.art.pl/makrofotografia/granaty.html
      • Gość: behemot Re: szukam pracownika technicznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 09:27
        wojciech.domagala napisał:
        > ".....Wynagrodzenie - dostosowane do umiejetnosci i zaangazowania......."
        > startujemy od 500 złotych brutto ;-)))

        to by bylo nielegalne, choc faktycznie i umiejetnosci i zaangazowanie
        niektorych mlodziencow nie sa warte nawet polowy tej kwoty


        > ".......opinie z poprzednich miejsc pracy......."
        > Jeżeli ktoś nie pracuje bo.:
        > 1. zwolnił się bo nie mógł wytrzymac z kierownikiem - bo kierownik był kawał
        > skur........

        Jesli to byla jego jedyna praca to problem jest. Ale jesli ma pozytywne opinie
        z innych miejsc to problemu nie ma. Ale najgorzej jest jesli wszedzie trafial
        na skur... W kazdym razie przyjmujac pracownika warto zadzwonic do poprzednich
        szefow i spytac o tego pracownika.
        Zauwazyles, ze zazwyczaj kierownik kierownika widzi co sie dzieje i nie jest
        zwalniany kierownik (skur...) tylko pracownik ? Czy to znaczy, ze wszyscy
        (wlacznie z wlascicielem) umowili sie, zeby zniszczyc firme pozbywajac sie
        dobrych pracownikow zamiast zlych kierownikow ?


        > 2. został zwolniony z powodów np. ekonomicznych
        no to ma swiadectwo pracy - nie myl opinii ze swiadectwem

        Ja mysle, ze jak ktos zatrudnia ludzi, tak jak "prywaciarz" to wie, o co chodzi
        w tym ogloszeniu. Sa ciezkie czasy i strach zatrudnic byle kogo.

        pozdrawiam
        behemot
        • Gość: BBB Re: szukam pracownika technicznego IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 10:30
          Gość portalu: behemot napisał(a):
          > Ja mysle, ze jak ktos zatrudnia ludzi, tak jak "prywaciarz" to wie, o co
          chodzi
          >
          > w tym ogloszeniu. Sa ciezkie czasy i strach zatrudnic byle kogo.
          >
          > pozdrawiam
          > behemot

          Behemocie!
          Prywaciarz albo nie jest prywaciarzem, albo jest ignorantem.

          Prywaciarz napisał:
          "Poza tym - jaki jest sens wywalac ciezkie pieniadze na ogloszenia i szukanie
          pracownika, zeby potem takiego orla zwalniac.
          Taniej to nigdy nie ma - nawet zwalnianemu zlodziejowi trzeba wyplacic
          odprawe, bo to taniej wychodzi niz wloczenie sie po sadach".

          Jakie cięzkie pieniądze na ogłoszenie? Zdecydowana większość ogłoszeń "dam
          pracę" jest publikowana albo za darmo, albo za symboliczną opłatą. Są zresztą
          inne formy pozyskania sprawdzonych fachowców.
          Prywaciarz uważa, że jak "wydał" pieniądze na ogłoszenie, to "nie opłaca" się
          zwolnić, nawet jeżeli pracownik okaże się ignorantem i złodziejem! Co to za
          prywaciarz?!
          Wreszcie prywaciarz popisuje się wyjatkową ignorancją w zakresie zasad
          zatrudniania i rozwiązywania umów o pracę. Do tego jeszcze pisze o odprawach.
          Uważam, że prywaciarz powinien albo iść na kurs, albo przestanie być
          prywaciarzem, jeżeli w ogóle nim jest.
          Pozdrawiam
          • Gość: behemot Re: szukam pracownika technicznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 11:19
            > "Poza tym - jaki jest sens wywalac ciezkie pieniadze na ogloszenia i szukanie
            > pracownika, zeby potem takiego orla zwalniac.
            > Taniej to nigdy nie ma - nawet zwalnianemu zlodziejowi trzeba wyplacic
            > odprawe, bo to taniej wychodzi niz wloczenie sie po sadach".
            >
            > Jakie cięzkie pieniądze na ogłoszenie?

            ogloszenie modulowe jednak troche kosztuje - sprawdz sobie - koszt spokojnie
            moze byc porownywalny z pierwsza wyplata

            Ogloszenia drobne maja ograniczona ilosc slow i nie mozna wystarczajaco
            dokladnie okreslic rodzaju pracy. Sam przeszedlem męki piekielne jakies dwa
            lata temu odbierajac setki telefonow, a ludzie zaczynali od slow: 'a co to za
            praca i na czym polega'. Po setnym telefonie plakalem i blagalem, zeby mnie
            ktos dobil.


            > Są zresztą
            > inne formy pozyskania sprawdzonych fachowców.

            Chodzi - rozumiem - o TANIE sposoby. Oswiec mnie. Mnie tez sie to pewnie kiedys
            przyda.

            > Prywaciarz uważa, że jak "wydał" pieniądze na ogłoszenie, to "nie opłaca" się
            > zwolnić, nawet jeżeli pracownik okaże się ignorantem i złodziejem!

            Nie udawaj, ze nie rozumiesz. Tam sa dwa zdania.

            1) Nie oplaca sie zwolnic z byle powodu. Dobry pracownik jest duzo wart.
            Ja to rozumiem. Kiedys nawet podkupilem konkurencji jednego goscia. Zadne
            ogloszenia nie zdaly egzaminu, a musialem miec fachowca. I co - zwalnial go
            bede za byle co ? Ze sie z kierownikiem nie umie dogadac ? Bez jaj.

            Oczywiscie jesli pracownik okaze sie zly, to po co go trzymac? Ale przedmowcy
            rozpatrywali przypadek, ze pracownik jest OK. W tej sytuacji -
            faktycznie 'prywaciarz' ma racje?

            2) Czesto rzeczywiscie nie oplaca sie np. zwalniac dyscyplinarnie zlodzieja, bo
            koszty wynajecia adwokata to np. 2000 zl + drugie tyle z powodu nieuniknionej
            straty czasu, a wypowiedzenie umowy i koszt odprawy to moze byc tylko 1500 zl.
            Oczywiscie wszystko zalezy od pracownika i wysokosci obciazen. Do tego sady
            prawie zawsze biora strone pracownika.

            Ja sam osobiscie mialem zdarzenie, kiedy pracownik zniknal razem z moim
            portfelem (prawo jazdy, itp. + pare groszy) i okazalo sie - po rozmowie z
            adwokatem - ze taniej bedzie dac mu wypowiedzenie (a wiec i odprawe) zamiast
            wiklac sie w postepowanie sadowe.


            > Wreszcie prywaciarz popisuje się wyjatkową ignorancją w zakresie zasad
            > zatrudniania i rozwiązywania umów o pracę.
            A konkretnie ? Mnie sie wydaje, ze znam dosc dobrze KP ale nie dostrzegam
            jakich bledow.

            > Do tego jeszcze pisze o odprawach.
            A co ? Nie wolno mu ?

            • Gość: BBB Re: szukam pracownika technicznego IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 11:45
              Gość portalu: behemot napisał(a):
              > ogloszenie modulowe jednak troche kosztuje - sprawdz sobie - koszt spokojnie
              > moze byc porownywalny z pierwsza wyplata

              Bardzo niska ta wypłata.

              > Ogloszenia drobne maja ograniczona ilosc slow i nie mozna wystarczajaco
              > dokladnie okreslic rodzaju pracy. Sam przeszedlem męki piekielne jakies dwa
              > lata temu odbierajac setki telefonow, a ludzie zaczynali od slow: 'a co to
              za
              > praca i na czym polega'. Po setnym telefonie plakalem i blagalem, zeby mnie
              > ktos dobil.

              Mogłeś to zlecić pracownikowi.

              > Chodzi - rozumiem - o TANIE sposoby. Oswiec mnie. Mnie tez sie to pewnie
              kiedys
              >
              > przyda.

              Można dać do radia. Można dać do urzędu pracy. Można dać do różnego rodzaju
              biur i fundacji pomagajacych szukać pracy i aktywizujących bezrobotnych. Można
              dać na uczelnię. Można skierować fertę do wybranych osób. Mozna zamieścić w
              internecie. Można jeszczcze trochę wymienić. Czy czujesz się oświecony?


              > > Prywaciarz uważa, że jak "wydał" pieniądze na ogłoszenie, to "nie opłaca"
              > się
              > > zwolnić, nawet jeżeli pracownik okaże się ignorantem i złodziejem!
              >
              > Nie udawaj, ze nie rozumiesz. Tam sa dwa zdania.

              Jakie jest drugie zdanie????

              > 1) Nie oplaca sie zwolnic z byle powodu. Dobry pracownik jest duzo wart.
              > Ja to rozumiem. Kiedys nawet podkupilem konkurencji jednego goscia. Zadne
              > ogloszenia nie zdaly egzaminu, a musialem miec fachowca. I co - zwalnial go
              > bede za byle co ? Ze sie z kierownikiem nie umie dogadac ? Bez jaj.
              >
              > Oczywiscie jesli pracownik okaze sie zly, to po co go trzymac? Ale
              przedmowcy
              > rozpatrywali przypadek, ze pracownik jest OK. W tej sytuacji -
              > faktycznie 'prywaciarz' ma racje?

              Prywaciarz mówił o złodzieju (a ja zrozumiałem, że uznaje to za skrajny
              przypadek, gorszy od niekompetencji).

              > 2) Czesto rzeczywiscie nie oplaca sie np. zwalniac dyscyplinarnie zlodzieja,
              bo
              >
              > koszty wynajecia adwokata to np. 2000 zl + drugie tyle z powodu
              nieuniknionej
              > straty czasu, a wypowiedzenie umowy i koszt odprawy to moze byc tylko 1500
              zl.
              > Oczywiscie wszystko zalezy od pracownika i wysokosci obciazen. Do tego sady
              > prawie zawsze biora strone pracownika.

              O jakiej odprawie mówisz???!!! Bzdura! Jeżeli czyn jest udowodniony!

              > Ja sam osobiscie mialem zdarzenie, kiedy pracownik zniknal razem z moim
              > portfelem (prawo jazdy, itp. + pare groszy) i okazalo sie - po rozmowie z
              > adwokatem - ze taniej bedzie dac mu wypowiedzenie (a wiec i odprawe) zamiast
              > wiklac sie w postepowanie sadowe.

              Jakiś kiepski adwokat. Wypowiedzenie, to nie odprawa. Odprawa przysługuje w
              ściśle określonych przypadkach. Kłania się prawo pracy.

              > > Wreszcie prywaciarz popisuje się wyjatkową ignorancją w zakresie zasad
              > > zatrudniania i rozwiązywania umów o pracę.
              > A konkretnie ? Mnie sie wydaje, ze znam dosc dobrze KP ale nie dostrzegam
              > jakich bledow.

              Są różne formy ztrudnienia pracownika. Jak myślisz ile czasu potrzeba aby
              poznać czy ktoś się nadaje, czy nie? Do tego trzeba dostosować formę prawną.
              A tak nawiasem, to sprawdzanie może trwać wiele lat, a pracownika można się
              pozbyć w dwa tygodnie. Bez żadnych odpraw.
              Poczytaj jednak Kodeks pracy.
              Pozdrawiam
              • Gość: behemot Re: szukam pracownika technicznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 12:18
                > Można dać do radia
                > urzędu pracy.
                > biur i fundacji
                > na uczelnię.
                > internecie.
                > Czy czujesz się oświecony?

                Jajcarz z Ciebie Misiu. Oglaszales sie kiedys w "przeroznych biurach i
                fundacjach" ?
                Zaloze sie, ze kazdy prywaciarz o tym marzy zamiast dac ogloszenie do
                poniedzialkowej Wyborczej i miec pewnosc, ze kazdy szukajacy przeczyta.


                > > Nie udawaj, ze nie rozumiesz. Tam sa dwa zdania.
                > Jakie jest drugie zdanie????

                Oto cytat - spytaj swojej polonistki:
                "Poza tym - jaki jest sens wywalac ciezkie pieniadze na ogloszenia i szukanie
                pracownika, zeby potem takiego orla zwalniac.

                Taniej to nigdy nie ma - nawet zwalnianemu zlodziejowi trzeba wyplacic odprawe,
                bo to taniej wychodzi niz wloczenie sie po sadach"


                > Jakiś kiepski adwokat. Wypowiedzenie, to nie odprawa. Odprawa przysługuje w
                > ściśle określonych przypadkach.

                pewnie adwokat o tym nie wiedzial


                > > > Wreszcie prywaciarz popisuje się wyjatkową ignorancją
                > > A konkretnie ?

                > Są różne formy ztrudnienia pracownika. Jak myślisz ile czasu potrzeba aby
                > poznać czy ktoś się nadaje, czy nie? Do tego trzeba dostosować formę prawną.

                To prawda, ale na czym w koncu polega ta wyjatkowa ignorancja ?

                > A tak nawiasem, to sprawdzanie może trwać wiele lat, a pracownika można się
                > pozbyć w dwa tygodnie. Bez żadnych odpraw.
                > Poczytaj jednak Kodeks pracy.

                Sorry ale ja gram uczciwie ...i domyslam sie, co moze czuc zwalniany pracownik.
                Ja nie chce, zeby on odchodzil bez odprawy z tego powodu, ze ja lepiej niz on
                znam KP.
                • Gość: BBB Re: szukam pracownika technicznego IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 12:40
                  Gość portalu: behemot napisał(a):
                  > Jajcarz z Ciebie Misiu. Oglaszales sie kiedys w "przeroznych biurach i
                  > fundacjach" ?
                  > Zaloze sie, ze kazdy prywaciarz o tym marzy zamiast dac ogloszenie do
                  > poniedzialkowej Wyborczej i miec pewnosc, ze kazdy szukajacy przeczyta.

                  Nie wszyscy kupuja poniedziałkową wyborczą. Nigdy, powtarzam nigdy nie miałem
                  problemów ze znalezieniem pracownika. Ale nigdy nie szukałem konstruktora
                  rakiet. Powiem więcej, nie było nawet potrzebne ogłoszenie. Ale znam ludzi,
                  którzy znależli pracowników w opisywany sposób. Nie wszyscy, ale większość się
                  sprawdziła. Już wstępna rozmowa w 75% daje odpowiedź czy człowiek się nadaje.
                  Powiedz jakiej specjalności szukałeś?

                  > > > Nie udawaj, ze nie rozumiesz. Tam sa dwa zdania.
                  > > Jakie jest drugie zdanie????
                  >
                  > Oto cytat - spytaj swojej polonistki:
                  > "Poza tym - jaki jest sens wywalac ciezkie pieniadze na ogloszenia i
                  szukanie
                  > pracownika, zeby potem takiego orla zwalniac.
                  >
                  > Taniej to nigdy nie ma - nawet zwalnianemu zlodziejowi trzeba wyplacic
                  odprawe,
                  >
                  > bo to taniej wychodzi niz wloczenie sie po sadach"

                  Ja przytoczyłem także to zdanie! I co to zmienia??????????????????????????????


                  > > Jakiś kiepski adwokat. Wypowiedzenie, to nie odprawa. Odprawa przysługuje
                  > w
                  > > ściśle określonych przypadkach.
                  >
                  > pewnie adwokat o tym nie wiedzial
                  > > > > Wreszcie prywaciarz popisuje się wyjatkową ignorancją
                  > > > A konkretnie ?

                  Wyżej już sam sobie odpowiedziałeś Misiu!!!!

                  > > Są różne formy ztrudnienia pracownika. Jak myślisz ile czasu potrzeba aby
                  > > poznać czy ktoś się nadaje, czy nie? Do tego trzeba dostosować formę prawn
                  > ą.
                  >
                  > To prawda, ale na czym w koncu polega ta wyjatkowa ignorancja ?

                  Na tym, że nie potrafi Ci doradzić, jak zatrudnić i zwolnić pracownika, a przy
                  tym jest strasznie drogi!!!
                  Ale Ty chyba nie potrzebujesz rady, bo znasz ponoć bardzo dobrze Kodeks pracy!!

                  > > A tak nawiasem, to sprawdzanie może trwać wiele lat, a pracownika można si
                  > ę
                  > > pozbyć w dwa tygodnie. Bez żadnych odpraw.
                  > > Poczytaj jednak Kodeks pracy.
                  > Sorry ale ja gram uczciwie ...i domyslam sie, co moze czuc zwalniany
                  pracownik.
                  > Ja nie chce, zeby on odchodzil bez odprawy z tego powodu, ze ja lepiej niz
                  on
                  > znam KP.

                  Misiu!!!
                  Pisałem Ci, że odprawa należy się w określonych przypadkach. Jeżeli sobie
                  życzysz, to poczytam i służę precyzyjną poradą. Będę z pewnością tańszy niż
                  Twój adwokat.
                  Cieszę się, że jesteś Misiu miłosierny dla niekompetentnych złodziei.
                  Pozdrowienia Misiaczku :)))))
                  • Gość: behemot Re: szukam pracownika technicznego IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 14:14
                    > Ja przytoczyłem także to zdanie! I co to zmienia?
                    Nie wiem.
                    Pytales, ktore zdanie jest drugie - chcialem byc uprzejmy i zacytowalem obydwa
                    zdania. Mozesz sobie policzyc.

                    napisales:
                    "Wreszcie prywaciarz popisuje się wyjatkową ignorancją "
                    Na czym w koncu polega ta wyjatkowa ignorancja ?
                    Ja nie mowie, ze nie ale po czym to poznales ?
                    Facet opisuje przyklady, ktore i mnie sie zdarzyly. Sadze wiec, ze nie sa one
                    wyjatkowe. To, ze zdecydowal sie zaplacic zamiast scigac zlodzieja bylo
                    podyktowane rachunkiem ekonomicznym, a nie brakiem wiedzy.


                    > Cieszę się, że jesteś Misiu miłosierny dla niekompetentnych złodziei.
                    1) wolalbym slowo 'uczciwy' zamiast 'milosierny',
                    2) w przypadku niekompetentnego zlodzieja zwyciezyla chlodna kalkulacja, a
                    nie 'milosierdzie'

                    > służę precyzyjną poradą

                    Mam co do tego pewne watpliwosci. Za bardzo chcesz wygrac dyskusje i nie jestes
                    w ogole otwarty na argumenty przeciwnika. Wolisz kpic z 'milosiernych' niz
                    zrozumiec problem.

                    A problem jest taki:

                    - oszukiwani sa nie tylko pracownicy ale i pracodawcy,

                    - dobry pracownik nie starci latwo pracy, bo to sie pracodawcy z wielu powodow
                    nie oplaca (znam sytuacje, gdy pracownik z szefem sie nie cierpia, ale kazdy z
                    nich jest profesjonalista i robi, co do niego nalezy),

                    - czasem bardziej sie oplaca zaplacic zlodziejowi, zeby odszedl niz go
                    scigac.

                    Mozna sie tych TEZ czepiac do upadlego ...i jak masz czas, to prosze bardzo.
                    • Gość: BBB Re: szukam pracownika technicznego IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 14:48
                      Gość portalu: behemot napisał(a):
                      > > Ja przytoczyłem także to zdanie! I co to zmienia?
                      > Nie wiem.
                      > Pytales, ktore zdanie jest drugie - chcialem byc uprzejmy i zacytowalem
                      obydwa
                      > zdania. Mozesz sobie policzyc.

                      Skoro nie wiesz, to po co robisz pseudo-zarzut???!!!

                      > napisales:
                      > "Wreszcie prywaciarz popisuje się wyjatkową ignorancją "
                      > Na czym w koncu polega ta wyjatkowa ignorancja ?
                      > Ja nie mowie, ze nie ale po czym to poznales ?

                      Dobrze. Wytłumaczę jak umiem najprościej. Mam Nadzieję, że ostatni raz.
                      Prywaciarz napisał:
                      "Poza tym - jaki jest sens wywalac ciezkie pieniadze na ogloszenia i szukanie
                      pracownika, zeby potem takiego orla zwalniac.
                      Taniej to nigdy nie ma - nawet zwalnianemu zlodziejowi trzeba wyplacic
                      odprawe, bo to taniej wychodzi niz wloczenie sie po sadach".

                      Po pierwsze wg mnie nie trzeba wywalać grubych pieniędzy. Chyba, że prywaciarz
                      poszukiwał unikatowej specjalności.
                      Po drugie prywaciarz jak pisze uważa, że lepiej płacić niekompetentnemu i
                      złodziejowi, niż go zwolnić, ponieważ wydał na ogłoszenie i szkoda tych
                      pieniedzy. To jest kuriozum.
                      Po trzecie prywaciarz nie zna przepisów prawa pracy. Nie trzeba włóczyć się po
                      sądach i nie trzeba płacić żadnej odprawy. Chyba, że prywaciarz zawarł
                      wyjątkowo niekorzystną dla siebie umowę. Ale to także świadczyłoby o jego
                      ignorancji.

                      > Facet opisuje przyklady, ktore i mnie sie zdarzyly. Sadze wiec, ze nie sa
                      one
                      > wyjatkowe. To, ze zdecydowal sie zaplacic zamiast scigac zlodzieja bylo
                      > podyktowane rachunkiem ekonomicznym, a nie brakiem wiedzy.

                      To, że zapłacił odprawę także świadczy o jego ignorancji.

                      > 1) wolalbym slowo 'uczciwy' zamiast 'milosierny',
                      > 2) w przypadku niekompetentnego zlodzieja zwyciezyla chlodna kalkulacja, a
                      > nie 'milosierdzie'

                      Jeżeli wypłaciłeś odprawę, to znaczy, że albo nie znasz prawa, albo jesteś
                      miłosierny.

                      > Mam co do tego pewne watpliwosci. Za bardzo chcesz wygrac dyskusje i nie
                      jestes
                      > w ogole otwarty na argumenty przeciwnika. Wolisz kpic z 'milosiernych' niz
                      > zrozumiec problem.

                      Nie wiem, czy Ty zdajesz sobie sprawę z problemu. Jakie przedstawiłeś
                      problemny?
                      Pracuję w sferze gospodarczej od paru lat. Czy Ty wiesz co to jest odprawa i
                      kiedy ją się wypłaca? Jak się dowiesz, to możemy podyskutować i być otwarci na
                      argumenty.

                      > A problem jest taki:
                      > - oszukiwani sa nie tylko pracownicy ale i pracodawcy,
                      >
                      > - dobry pracownik nie starci latwo pracy, bo to sie pracodawcy z wielu
                      powodow
                      > nie oplaca (znam sytuacje, gdy pracownik z szefem sie nie cierpia, ale kazdy
                      z
                      > nich jest profesjonalista i robi, co do niego nalezy),
                      >
                      > - czasem bardziej sie oplaca zaplacic zlodziejowi, zeby odszedl niz go
                      > scigac.

                      Pierwsza część to idealizm. To co znasz, to wyjątek potwierdzający regułę. Ze
                      złodziejem się zgadzam.

                      > Mozna sie tych TEZ czepiac do upadlego ...i jak masz czas, to prosze bardzo.

                      Ja się nie czepiam. Ja wiem o czym mówię. A mam duże wątpliwości, czy Ty wiesz?
                      To co to jest ta odprawa????????????????????????
                      • Gość: behemot Re: szukam pracownika technicznego IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 15:29
                        > > 2) w przypadku niekompetentnego zlodzieja zwyciezyla chlodna kalkulacja, a
                        > > nie 'milosierdzie'
                        >
                        > Jeżeli wypłaciłeś odprawę, to znaczy, że albo nie znasz prawa, albo jesteś
                        > miłosierny.

                        zanosi sie na dluga dyskusje
                        powiedzmy, ze znajomosc prawa podpowiedziala mi szybkie pozbycie sie zlodzieja
                        na warunkach, jakie sobie zlodziej zazyczyl BO TAK BYLO NAJTANIEJ i
                        NAJSZYBCIEJ.
                        • Gość: BBB Re: szukam pracownika technicznego IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:36
                          Gość portalu: behemot napisał(a):
                          > zanosi sie na dluga dyskusje
                          > powiedzmy, ze znajomosc prawa podpowiedziala mi szybkie pozbycie sie
                          zlodzieja
                          > na warunkach, jakie sobie zlodziej zazyczyl BO TAK BYLO NAJTANIEJ i
                          > NAJSZYBCIEJ.

                          Jeżeli się wie o czym się dyskutuje, to można szybko dojść do porozumienia.
                          Ponawiam kolejny raz pytanie: czy wiesz co to jest odprawa i kiedy się ją
                          wypłaca????????????????????????????????????????
            • Gość: BBB Zmień adwokata IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 12:16
              Gość portalu: behemot napisał(a):
              > 2) Czesto rzeczywiscie nie oplaca sie np. zwalniac dyscyplinarnie zlodzieja,
              bo
              >
              > koszty wynajecia adwokata to np. 2000 zl + drugie tyle z powodu
              nieuniknionej
              > straty czasu,

              Strasznie drogi ten adwokat. Do tego nie umie Ci chyba doradzić. Zdecydowanie
              Go zmień.
              A tak nawiasem, to są stawki minimalnych opłat adwokackich.
              Jednego nie jestem pewien. Otóż w normalnych sprawach gospodarczych strona
              przegrywająca jest zwykle zobowiązana do zwrotu kosztów stronie wygrywającej.
              Nie wiem, czy ta reguła odnosi się także do spraw ze stosunku pracy.
              Jeżeli tak, to problem z głowy. Chyba, że nie masz racji i nie jesteś pewien
              wygranej. Ale to już Twój błąd.
              Pozdrawiam
              • Gość: behemot Re: Zmień adwokata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 12:28
                Masz sporo racji.
                Wygralbym ta sprawe. Adwokat podal wszystkie koszty lacznie z przewidywanym
                odwolaniem. Problem byl czy sad powola bieglego do oceny tego, co pracownik
                spieprzyl, czy tez to jest wystarczajaco jasne nawet dla laika. Gdyby sie
                pracownik odwolal - koszty by wzrosly.

                To bylo dwa lata temu, firma branzy budowlanej, doskonala koniunktura, srodek
                sezonu, bardzo duzo zlecen.
                Czy pozwolic na to, zebym ja sam i pracownicy chodzili po sadach ? CZy zgodzic
                sie na nierytmicznosc pracy i zwalnianie swiadkow na rozprawy ? Ile to bedzie
                kosztowac ? JAk dlugo to bedzie trwac - czy do czasu rozstrzygniecia przez sad
                mam prawo zwolnic nieuczciwego pracownika czy tez nie ?

                Zdecydowalem rozwiazac umowe o prace z pracownikiem na podstawie porozumienia
                stron i wplacic odprawe. Nastepnego dnia przyjalem czlowieka, ktory pracuje do
                dzisiaj, a o zlodzieju prawie zapomnialem.

                Powtarzam - moglbym walczyc i moglbym wygrac. Machnalem reka. Zdarzaja sie
                takie sytuacje, ze nawet zlodziejowi sie upiecze, a pracodawca straci i ja
                osobiscie rozumiem 'prywaciarza'.
                • Gość: BBB Re: Zmień adwokata IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 12:43
                  Gość portalu: behemot napisał(a):
                  > Zdecydowalem rozwiazac umowe o prace z pracownikiem na podstawie
                  porozumienia
                  > stron i wplacic odprawe. Nastepnego dnia przyjalem czlowieka, ktory pracuje
                  do
                  > dzisiaj, a o zlodzieju prawie zapomnialem.

                  Jeżeli rozwiązałeś umowę na zasadzie porozumienia stron, to nie musiałeś
                  wypłacać odprawy. Widocznie masz dobre serce.
                  Pozdrawiam :)
                  • Gość: behemot Re: Zmień adwokata IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 13:36
                    pomylka - to bylo wypowiedzenie

                    On sam nie widzial nic zlego w tym, ze przyszedl pijany, napsul materialu i w
                    koncu 'zniknal' moj portfel. Slowem - odmowil porozumienia stron.
                    Dostal wypowiedzenie bo tylko to chcial podpisac.

                    Dlaczego sie zgodzilem ?
                    Adwokat spytal:
                    - kto zaplaci za dostarczanie do Kielc swiadka z budowy w Warszawie tam i z
                    powrotem i czy on ma czas jezdzic pociagami bo samochodem to min. 100zl) ?
                    - kto zaplaci dniowki swiadkowi i osobie, ktora go musi na budowie zastapic
                    (min 150x2 + 45%ZUS?)
                    - czy wiem ile moze byc posiedzen 1-10 ?
                    Ja odpowiedzialem, ze sad zasadzi koszty postepowania.
                    A adwokat spytal, czy spodziewam sie ujrzec kiedys te pieniadze od tego pijaka.

                    Na tym sprawe zakonczylem.
                    • Gość: BBB Re: Zmień adwokata IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 13:48
                      Gość portalu: behemot napisał(a):
                      > pomylka - to bylo wypowiedzenie
                      >
                      > On sam nie widzial nic zlego w tym, ze przyszedl pijany, napsul materialu i
                      w
                      > koncu 'zniknal' moj portfel. Slowem - odmowil porozumienia stron.
                      > Dostal wypowiedzenie bo tylko to chcial podpisac.
                      >
                      > Dlaczego sie zgodzilem ?
                      > Adwokat spytal:
                      > - kto zaplaci za dostarczanie do Kielc swiadka z budowy w Warszawie tam i z
                      > powrotem i czy on ma czas jezdzic pociagami bo samochodem to min. 100zl) ?
                      > - kto zaplaci dniowki swiadkowi i osobie, ktora go musi na budowie zastapic
                      > (min 150x2 + 45%ZUS?)
                      > - czy wiem ile moze byc posiedzen 1-10 ?
                      > Ja odpowiedzialem, ze sad zasadzi koszty postepowania.
                      > A adwokat spytal, czy spodziewam sie ujrzec kiedys te pieniadze od tego
                      pijaka.
                      >
                      > Na tym sprawe zakonczylem.

                      Rozumiem. Spory kłopot.
                      Ale nawet jeżeli było wypowiedzenie, to odprawy nie musiałeś wypłacać.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: behemot Re: Zmień adwokata IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 14:43
                        > Ale nawet jeżeli było wypowiedzenie, to odprawy nie musiałeś wypłacać.

                        To bylo dwa lata temu. On postawil taki warunek i podpisal gdy dostal odprawe.
                        Na szczescie byla to chyba tylko jednomiesieczna odprawa. Musialbym sprawdzic.
                        • Gość: BBB Re: Zmień adwokata IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 14:50
                          Gość portalu: behemot napisał(a):
                          > To bylo dwa lata temu. On postawil taki warunek i podpisal gdy dostal
                          odprawe.
                          > Na szczescie byla to chyba tylko jednomiesieczna odprawa. Musialbym
                          sprawdzic.

                          Nieważne ile lat temu było. Odprawa się nie należała.
                        • Gość: BBB Re: Zmień adwokata IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:10
                          Gość portalu: behemot napisał(a):
                          > To bylo dwa lata temu. On postawil taki warunek i podpisal gdy dostal
                          odprawe.
                          > Na szczescie byla to chyba tylko jednomiesieczna odprawa. Musialbym
                          sprawdzic.

                          Jakie on mógł warunki stawiać i co miał podpisywać?
                          Skoro rozwiązałeś umowę w drodze wypowiedzenia, to mogłeś to zrobić nawet
                          listownie.
                          • Gość: behemot Re: Zmień adwokata IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 15:25
                            > Jakie on mógł warunki stawiać i co miał podpisywać?
                            > Skoro rozwiązałeś umowę w drodze wypowiedzenia, to mogłeś to zrobić nawet
                            > listownie.

                            Czy Ty napewno miales kiedys do czynienia z ludzmi zwalnianymi z pracy ?
                            Obawialismy sie, ze jeszcze tego samego dnia bedziemy miec do czynienia z
                            ciezko chorym czlowiekiem (minimum 6 m-cy). A tak to dostal kase i podpisal, ze
                            dostal wypowiedzenie i zaczelismy o nim zapominac.
                            Dlaczego nie bylo bitwy ? Pisalem.
                            • Gość: BBB Re: Zmień adwokata IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:33
                              Gość portalu: behemot napisał(a):
                              > > Jakie on mógł warunki stawiać i co miał podpisywać?
                              > > Skoro rozwiązałeś umowę w drodze wypowiedzenia, to mogłeś to zrobić nawet
                              > > listownie.
                              >
                              > Czy Ty napewno miales kiedys do czynienia z ludzmi zwalnianymi z pracy ?
                              > Obawialismy sie, ze jeszcze tego samego dnia bedziemy miec do czynienia z
                              > ciezko chorym czlowiekiem (minimum 6 m-cy). A tak to dostal kase i podpisal,
                              ze
                              >
                              > dostal wypowiedzenie i zaczelismy o nim zapominac.
                              > Dlaczego nie bylo bitwy ? Pisalem.

                              Miałem. Zwalniałem i sam byłem zwalniany. Skoro dałeś wypowiedzenie, to i tak
                              mógł zachorować. To nie ma żadnego znaczenia czy podpisał, czy nie. Pozostaje
                              wyłącznie lekko uciążliwa kwestia rozliczania zasiłku chorobowego.
                              A odprawa się nie należała. Czy wiesz, co to jest odprawa i kiedy się ją
                              wypłaca?
                            • Gość: BBB Re: Zmień adwokata IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:42
                              Gość portalu: behemot napisał(a):
                              > Obawialismy sie, ze jeszcze tego samego dnia bedziemy miec do czynienia z
                              > ciezko chorym czlowiekiem (minimum 6 m-cy).

                              A nie obawialiście się, że zajdzie w ciążę? :)))))))))))
                              • Gość: BBB Czy ciąża to choroba???? n/t IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:46
                              • Gość: BBB A może IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:48
                                on już był w ciąży?
                                • Gość: BBB Czyli, IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:50
                                  może grzechy mu ciążyły?
    • Gość: BBB Do Behemota IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 15:40
      Jeżeli nie wiesz co to jest odprawa i kiedy się ją wypłaca, to mogę za
      skromnym wynagrodzeniem wyjaśnić!!!!
      Warunki do uzgodnienia.
      Pozdrawiam :))))))))))
      • Gość: behemot Re: Do BBB IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 16:15
        1) Jestem prawnikiem po skonczonych dziennych studiach uniwersyteckich. Do
        przypadku ze zlodziejem konsultowalem sie ze znajomym adwokatem, bo brak mi
        praktyki sadowej. Nie znalem tez wiekszosci 'numerow' ktore w podobnej sytuacji
        potrafi zrobic zwalniany pracownik tylko po to, zeby utrudnic zycie. Dopiero
        adwokat otworzyl mi oczy.

        2) Zlodziejowi nie nalezala sie nie tylko odprawa ale nawet wynagrodzenie za
        prace. Co wiecej, powinien miec sprawe karna oraz zaplacic odszkodowanie za
        zniszczony material.

        3) Znajomosc prawa odlozylismy jednak na bok z powodow ekonomicznych. Zlodziej
        dostal pare groszy i juz nigdy wiecej go nie widzialem na oczy. Z tego co wiem
        nie jestem jedynym, ktory tak zrobil.

        4) Wlasnie ze wzgledu na znajomosc prawa oraz na znajomosc realiow nie
        wypowiadam sie nigdy w stanowczy sposob, ze ktos jest ignorantem bo zrobil
        pozornie dziwne posuniecie. Natomiast - przyznaje - zdumiewa mnie czasami
        pewnosc siebie prezentowana przez ludzi, ktorzy maja tylko 'mature i kursy
        niektore'.

        pozdrawiam nie mniej serdecznie
        • Gość: BBB Re: Do BBB IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 16:42
          Gość portalu: behemot napisał(a):
          > 1) Jestem prawnikiem po skonczonych dziennych studiach uniwersyteckich. Do
          > przypadku ze zlodziejem konsultowalem sie ze znajomym adwokatem, bo brak mi
          > praktyki sadowej. Nie znalem tez wiekszosci 'numerow' ktore w podobnej
          sytuacji
          >
          > potrafi zrobic zwalniany pracownik tylko po to, zeby utrudnic zycie. Dopiero
          > adwokat otworzyl mi oczy.
          >
          > 2) Zlodziejowi nie nalezala sie nie tylko odprawa ale nawet wynagrodzenie za
          > prace. Co wiecej, powinien miec sprawe karna oraz zaplacic odszkodowanie za
          > zniszczony material.
          >
          > 3) Znajomosc prawa odlozylismy jednak na bok z powodow ekonomicznych.
          Zlodziej
          > dostal pare groszy i juz nigdy wiecej go nie widzialem na oczy. Z tego co
          wiem
          > nie jestem jedynym, ktory tak zrobil.
          >
          > 4) Wlasnie ze wzgledu na znajomosc prawa oraz na znajomosc realiow nie
          > wypowiadam sie nigdy w stanowczy sposob, ze ktos jest ignorantem bo zrobil
          > pozornie dziwne posuniecie. Natomiast - przyznaje - zdumiewa mnie czasami
          > pewnosc siebie prezentowana przez ludzi, ktorzy maja tylko 'mature i kursy
          > niektore'.
          >
          > pozdrawiam nie mniej serdecznie

          Wielce Szanowny Behemocie!
          Jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności, wykształcenia i przezorności.
          Nie chcę wdawać się w polemiki poboczne. Pozostaję jednak przy swoim. Odprawa
          się nie należała. Ponawiam pytanie: czy wiesz co to jest odprawa i kiedy się
          odprawę wypłaca???

          P.S.
          Jeżeli nie wiesz, to nie wstyd. Odpowiem, jak już mówiłem za drobnym
          wynagrodzeniem.
          Dla prawników mam zniżkę!
          Pozdrawiam :)
        • Gość: BBB Uzupełniam IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 17:04
          Skoro przyjąłeś taki wariant jak opisałeś, to musiałeś wypłacić wynagrodzenie.
          W tym wariancie wynagrodzenie się należało.
          Natomiast odprawa się nie należała. I to niezależnie od "numerów".
          Czy wiesz co to jest odprawa???
          Pozdrawiam
        • Gość: BBB Wielkie dzięki, IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 17:12
          że dostrzegłeś we mnie wiedzę na poziomie matury i kursów niektórych!!!!!!!
          Jestem niezwykle rad :P
          Jak zwykle argumentujesz konkretnie z niezwykłą precyzją!
          Czy już wiesz co to jest odprawa?????????????????????????????????????????
          Pozdrawiam :)
      • Gość: wachi Re: Do Behemota IP: proxy / 10.1.1.* 10.11.03, 16:36
        Zakładacie, że każdy zwalniany pracownik to złodziej i kręt. A co jeśli waszym
        kierownikiem zostaje współpracownik, z którym się serdecznie nie trawicie?
        Jeśli ma faktycznie parszywy charakter i swoich znajomych do wciśnięcia to
        uwieżcie mi, zrobi wszystko żebyście się sami zwolnili. Przykład: na 15 minut
        przed końcem pracy dostajecie robotę zajmującą conajmniej 4 następne, a na
        wszelkie pytania dostajecie jedną odpowiedź "nie poradzisz sobie", i tak przez
        ok. 2 lata. Przyznacie chyba że takie sytuacje mogą zwalić z nóg najtwardszych
        zawodników.
        • Gość: BBB Re: Do Behemota IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 16:45
          Gość portalu: wachi napisał(a):
          > Zakładacie, że każdy zwalniany pracownik to złodziej i kręt. A co jeśli
          waszym
          > kierownikiem zostaje współpracownik, z którym się serdecznie nie trawicie?
          > Jeśli ma faktycznie parszywy charakter i swoich znajomych do wciśnięcia to
          > uwieżcie mi, zrobi wszystko żebyście się sami zwolnili. Przykład: na 15
          minut
          > przed końcem pracy dostajecie robotę zajmującą conajmniej 4 następne, a na
          > wszelkie pytania dostajecie jedną odpowiedź "nie poradzisz sobie", i tak
          przez
          > ok. 2 lata. Przyznacie chyba że takie sytuacje mogą zwalić z nóg
          najtwardszych
          > zawodników.

          Znam takie sytuacje i nie zakładam, że każdy pracownik jest złodziejem. Wręcz
          przeciwnie. Generalnie zgadzam się z Tobą. Jednak wymiana poglądów między mną
          i Behemotem dotyczy czego innego.
          Pozdrowienia :)
          • Gość: wachi Re: Do Behemota IP: proxy / 10.1.1.* 10.11.03, 16:50
            A tak na przyszłość jak będziecie szukać pracowników to na Paderewskiego 20 na
            1 piętrze jest jakaś odnoga Wojewódzkiego Urzędu Pracy i tam codziennie
            przychodzą ludzie, którzy faktycznie szukają pracy, bo akurat tam przychodzi
            się dobrowolnie.
            • Gość: BBB Re: Do Behemota IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 17:00
              Gość portalu: wachi napisał(a):
              > A tak na przyszłość jak będziecie szukać pracowników to na Paderewskiego 20
              na
              > 1 piętrze jest jakaś odnoga Wojewódzkiego Urzędu Pracy i tam codziennie
              > przychodzą ludzie, którzy faktycznie szukają pracy, bo akurat tam przychodzi
              > się dobrowolnie.

              Czyli można tanio i takich, którzy chcą pracować. Ale może prywaciarz chciał
              rzeczywiscie konstruktora rakiet kosmicznych?
              Teraz, to mnie zatrudniają, a nie ja. Całkiem możliwe, że niedługo sam stawię
              się na Paderewskiego :(
              Pozdrawiam :)
    • Gość: wachi Re: szukam pracownika technicznego IP: proxy / 10.1.1.* 10.11.03, 17:57
      A tak swoją drogą, to dlaczego PUP przyjmuje oferty od firm ubezpieczeniowych?
      Przecież oni wymagają założenia własnej firmy czyli nie proponują pracy a
      współpracę. Tego rodzaju ogłoszenia powinny ukazywać się w mediach, a biuro
      pracy jest od ofert zatrudnienia.
    • wojciech.domagala Widzę burzliwą dyskusję ;-))) 10.11.03, 19:17
      Widzę burzliwą dyskusję ;-)))
      • Gość: wachi Re: Widzę burzliwą dyskusję ;-))) IP: proxy / 10.1.1.* 10.11.03, 21:20
        :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka