Dodaj do ulubionych

Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki

10.03.09, 09:18
Trochę, bólu, ale na dobre to wyjdzie wszystkim. Apteki będą dokładnej patrzeć
na recepty, wymagać od lekarzy w tym staranności. Ci zaczną przechodzić na
drukowane recepty, a to będzie wymagało cyfrowej kopii dokumentacji pacjenta.
A z tego mogą być tylko same korzyści, a już na 200% w przypadku zwykłej IPL
czy poradni.
Nie stać nas na byle jakoś w naszym zdrowiu, a tutaj w dodatku na biednych nie
trafiło.
Obserwuj wątek
    • Gość: Puchatek Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 10:02
      bespowrotnie napisał:

      > Trochę, bólu, ale na dobre to wyjdzie wszystkim.

      CO wyjdzie na dobre? Że lekarz zamiast poświęcać czas na dokładne zbadanie i wywiad z pacjentem będzie go poświęcał na biurokratyczne idiotyzmy w rodzaju numeru domu pacjenta?


      > Apteki będą dokładnej patrzeć
      > na recepty, wymagać od lekarzy w tym staranności.

      Czyli odsyłać pacjenta np. z receptą na antybiotyk dla chorego dziecka, żey szedł z powrotem do lekarza i tracił kolejne pół dnia z powodu jakichś papierkowych kretynizmów.


      > Nie stać nas na byle jakoś w naszym zdrowiu

      Właśnie - i dlatego NFZ powinien inwestować czas i środki w rozwiązywanie REALNYCH problemów, a nie w szukanie krzywej rubryczki na recepcie.

      > a tutaj w dodatku na biednych nie
      > trafiło.

      Typowe lewackie, socjalistyczne myślenie. Aptekarz = bogacz = kułak = można go golić.

      Gdyby chodziło o REALNE błędy i niedociągnięcia powodujące większe wydatki z NFZ - OK, można i trzeba to kontrolować i wytykać. Ale jeśli NFZ czepia sie o biurokratyczne szczegóły NIE MAJĄCE WPŁYWU na wysokość refundacji, to włąśnie marnuje nasze pieniądze.
      • Gość: orient Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.ichf.edu.pl 10.03.09, 13:27
        > CO wyjdzie na dobre? Że lekarz zamiast poświęcać czas na dokładne zbadanie i wy
        > wiad z pacjentem będzie go poświęcał na biurokratyczne idiotyzmy w rodzaju nume
        > ru domu pacjenta?

        Problem to jest jedynie dla takiego matoła jak ty. Nic nie stoi na przeszkodzie
        w założeniu elektronicznej bazy danych pacjentów i druk w oparciu o tą bazę a
        nie jak za króla Ćwieczka wypełnianie wszystkiego ręcznie. To jest tylko zysk na
        czasie a nie strata.

        > Czyli odsyłać pacjenta np. z receptą na antybiotyk dla chorego dziecka, żey sze
        > dł z powrotem do lekarza i tracił kolejne pół dnia z powodu jakichś papierkowyc
        > h kretynizmów

        Kretynem to jesteś ty. O ile jest to recepta na lek refundowany to ta recepta
        jest równoznaczna z czekiem. Na czeku też sobie mażesz? A może pomazanego byle
        jak czeku po prostu nie przyjmujesz i każesz wypisać nowy? Co więcej, często
        jest tak, że farmaceuta po prostu nie może rozszyfrować wręcz nazwy leku a nie
        każdy ma ochotę udzielać wywiadu o swoich chorobach i dolegliwościach w
        obecności całej kolejki oczekujących.
        • Gość: fazola Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 15:52
          > Problem to jest jedynie dla takiego matoła jak ty. Nic nie stoi na przeszkodzie
          > w założeniu elektronicznej bazy danych pacjentów i druk w oparciu o tą bazę a
          > nie jak za króla Ćwieczka wypełnianie wszystkiego ręcznie. To jest tylko zysk n
          > a
          > czasie a nie strata.

          Dla apteki żaden, wszystkie są już na to przygotowane od dawna! Powyzywaj sobie od matołów lekarzy, którzy się bronią przed komputerami rękami i nogami.

          > Kretynem to jesteś ty. O ile jest to recepta na lek refundowany to ta recepta
          > jest równoznaczna z czekiem.

          Mylisz się, recepta nie jest czekiem. Recepta jest dowodem na to, że lek został zaordynowany przez lekarza i nie zmienia tego niedokładnie odciśnięta pieczątka, czy to, że datę wpisano liczbami rzymskimi a nie arabskimi.

          > Co więcej, często
          > jest tak, że farmaceuta po prostu nie może rozszyfrować wręcz nazwy leku

          Jak nie mogę odczytać to dzwonię do lekarza lub nie wydaję nic, ryzyko wydania "na czuja" jest zbyt duże.

          p.s. O kulturze nic nie będę pisał... Twoja wypowiedź mówi sama za siebie.
      • Gość: realistka Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 00:03
        gratuluję odważnej skutecznej krytyki,oby więcej takich ludzi było.










        • Gość: realistka Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 00:22
          cd.jak najszybciej wprowadzić receptę elektroniczną,napewno wyjdzie
          szydło z worka o co chodzi/pewna grupa ludzi znajdzię sie na zasiłku/
          skoro kosztem innych egzystują.
    • neptus Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki 10.03.09, 10:04
      NFZ to banda darmozjadów. Pieniądze z naszych składek przeznaczają
      na swoje urzędnicze absurdy.
      • Gość: koleś Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 11:03
        Aptekarze nie zbiednieją.Można spojrzeć i zauważyć że apteki są na każdej ulicy.Jakoś nie plajtują nie biadolą i dobrze prosperują.Niektóre pracują tylko do 18 tej z wolnymi sobotami i niedzielami.Chyba nie jest tak źle.Niech mi ktoś wskaże splajtowaną aptekę.
        • Gość: fazola Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 16:03
          > Aptekarze nie zbiednieją.

          Widzisz, nie o to chodzi, czy zbiednieją czy nie. Chodzi o to, że prawo sobie a urzędnik sobie. Jedną decyzją (w dodatku rażąco niezgodną z prawem) urzędnik może zniszczyć firmę zatrudniającą ileś osób. Wystarczy, że sprawdzi recepty 5 lat do tyłu (a ma takie prawo) i zakwestionuje, że lekarze w adresie pacjenta piszą W-wa zamiast Warszawa, pieniądze zabierze samowolnie z bieżących refundacji i apteka jest trup w 2 miesiące. To mogą być tysiące recept i setki tysięcy złotych (DZIENNIE realizuje się 100-200 recept)! I możesz sobie iść do sądu... ze 2 lata jak dobrze pójdzie.

          > Można spojrzeć i zauważyć że apteki są na każdej ulicy
          > .Jakoś nie plajtują nie biadolą i dobrze prosperują.Niektóre pracują tylko do 1
          > 8 tej z wolnymi sobotami i niedzielami.Chyba nie jest tak źle.Niech mi ktoś wsk
          > aże splajtowaną aptekę.

          Proszę bardzo. Miejscowość ok. 35 tys. mieszkańców w ciągu ostatniego półtora roku 2 splajtowały 1 się sprzedała a 2 czekają do sprzedaży lub plajty. W miejscowości jest 15 aptek.
    • Gość: gazetabb Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.if-pan.krakow.pl 10.03.09, 10:15
      > Trochę, bólu, ale na dobre to wyjdzie wszystkim. Apteki będą dokładnej patrzeć
      > na recepty, wymagać od lekarzy w tym staranności.

      A ty durny petencie chodź z receptą od apteki do szanownego pana doktora, stój w
      kolejkach, aby łaskawie pan doktor raczył poprawić swoje bazgroły. Nie
      przesadzajmy z tym "trochę bólu", bo mam wrażenie, ze dawno w NFZowskiej
      przychodni nie byłeś.
    • Gość: pacjent Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.pu.kielce.pl 10.03.09, 11:53
      Za niechlujnie wypisaną receptę powinien odpowiadać wyłącznie lekarz. Pora, aby
      medycy w końcu nauczyli się pisać.
    • pathos_phobos Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki 10.03.09, 15:40
      Zdrożało ogrzewanie pałaców czy sprzątaczki już nie chcą pracować za 5 tys
      miesięcznie?
    • Gość: Lekarz Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: 83.218.161.* 10.03.09, 18:12
      Jestem lekarzem od 28 lat. W swojej praktyce przeżyłem setki zmian dotyczących
      druków recept.Niekompetentni, często tępi urzędnicy mają co w ten sposób robić.
      Zmiana rubryki w druku recepty, znaczka , sposobu wpisania daty, kolejne druki
      recept, znaki wodne, likwidujemy znaki wodne, dodajemy rubryki z data.
      Darmozjady zza biurka maja co robic. Jezeli pacjent jest ubezpieczony, a lekarz
      ma uprawnienia do wystawiania recept i zapisuje to w dokumentacji medycznej, to
      moglby to robic na kartce papieru, ale wtedy urzedas musialby sie zarejestrowac
      do Urzedu Pracy, bo sie do niczego innego nie nadaje. Gdy ktos bedzie chcial
      oszukiwac na receptach to od tego jest prokurator. Sa to dzialania typowo
      populistyczne, i proby sciagniecia pieniedzy od swiadczeniodawcow + dodajmy
      nieuczciwe + typu lapaj zlodzieja. A tymczasem najwiekszy zlodziej i marnotrawca
      siedzi w NFZ.
      • Gość: zdziwiona żeby tak jeszcze nfz informował,że właśnie zmienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.09, 20:20
        zasady wypisywania np. teraz wymagamy tak, a od jutra wypisujcie
        np.liczbę tabl. dodatkowo w nawiasie słownie-nikt nie informuje
        lekarzy o kolejnych zmianach,a jest ich tak dużo i są tak częste, że
        można się zgubić niezależnie czy się pisze recepty ręcznie czy na
        komputerze.
    • hapita Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki 10.03.09, 19:03
      I tak nie wykupuję połowy lekarstw,bo mnie na nie
      niestać.Oszczędności fundusz ma więc duże.
      • Gość: fazola Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 16:13
        > I tak nie wykupuję połowy lekarstw,bo mnie na nie
        > niestać.Oszczędności fundusz ma więc duże.

        Daj Boże, żeby apteka nie odsyłała Cię w ogóle z kwitkiem, bo na recepcie brakuje np. numeru domu, w którym mieszkasz a takie recepty NFZ kwestionuje... będą oszczędności dla NFZ ale... Twoim kosztem, bo albo apteka odeśle do lekarza i nie kupisz nic albo będziesz musiała zapłacić 100% ceny, bo aptece takiej recepty NFZ nie zrefunduje. Co wybierzesz? A może jednak lepiej, żeby NFZ się takich pierdół na recepcie jednak nie czepiał, prawda?

        p.s. Jeśli masz przepisane drogie leki (zwłaszcza orginalne, czyli chronione patentem), to pytaj o zamienniki. Ten sam lek ale inny producent. Różnice w cenie są czasem naprawdę szokujące,więc warto zapytać.

        pzdr
    • Gość: lapsik Re: Recepty pod lupą. NFZ kontra apteki IP: *.gprs.plus.pl 13.03.09, 06:46
      Ty w ogóle nic nie kumasz , nawet urząd skarbowy podchodzi łagodniej
      do przestrzegania biurokratycznych przepisów niż NFZ. Jak popełnisz
      błąd formalny w PIT-cie to Ci przyślą pismo że masz poprawić . NFZ
      zabiera od razu pieniądze Bogu ducha winnej aptece i się nie
      patyczkuje. Jak się Twoja mama lub babcia raz czy dwa razy przeleci
      po mieście po jakiś krzyżyk którego lekarz nie wpisał na recepcie to
      zrozumiesz o czym jest mowa. Zdarza się że apteki zatrudniają
      pracownika który zajmuje się tylko jeżdżeniem do lekarzy by
      uzupełnić błędy na recepcie. Jak myślisz kto ostatecznie ponosi
      koszt takiego pracownika , zapewniam Cię że nie NFZ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka