Dodaj do ulubionych

Recenzja. Coś dla oka, nie dla ucha

29.03.09, 21:05
Szanowna Pani- To gniot
Spektakl jest nieudany i nie zachęcam nikogo do jego
obejrzenia.Napisała Pani:"Zaskoczeniem może być obsada głównego
bohatera - w rolę Małego Księcia z powodzeniem wciela się Ewelina
Gronowska. W jej wyglądzie i grze bez trudu można odnaleźć dziecko"-
zadnego powodzenia nie ma, aktorka nie jest dziecinna tylko
infantylna w połączeniu z fizis. Napisała Pani także:"Z "Małego
Księcia" Piotr Szczerski wydobył to, co w tekście najlepsze - piękną
poetycką opowieść"- trudno te słowa uznac za prawdziwe, w
amatorskiej grze ( niestety), nijakiej giną najpiękniejsze
sentencje , które pamiętamy z książki( przy okazji, czy nasi aktorzy
naprawdę maja tak ubogi warsztat?- chyba nie- oni nie są przekonani
do takiej koncepcji, bo Trans-Atlantyk był niezły). Po co podobne
chwyty znane juz widowni np. szukanie karteluszka? Juz to znamy. O
spiewie nie będę się wypowiadac bo to tragedia. Szanujące sie teatry
robia castingi i wyłaniają spiewajacych aktorów. Szkoda spektaklu,
bo zamysł był niezły jak na nasze warunki.Ale obejrzenia nie
polecam, szkoda czasu i uszu
Obserwuj wątek
    • dystyngowany-esbek Re: Recenzja. Coś dla oka, nie dla ucha 29.03.09, 22:01
      weźcie się w garść!

      zróbcie coś z tym teatrem!
    • impressionista Recenzja. Coś dla oka, nie dla ucha 30.03.09, 23:25
      Recenzentka G.W. chyba nie ma w ogóle pojęcia o teatrze, jak można
      pisać, że rezyser bawi sie tempem???? Rezyser po prostu nie ma
      pojęcia o rezyserii i tylko w Kielcach ktos taki może byc dyrektorem
      teatru. Przedstawienie jest skandaliczne, obnaża nie tylko totalne
      nieuctwo rezysera ale też amatorskie aktorstwo!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka