hot_refresh
15.06.09, 09:41
Tak idiotycznego artykułu nie czytałam od dawna. Niech się pofatyguje szanowny "pio" do tego odmawiającego pomoocy TOZ-u i na własne oczy sprawdzi, jak wygląda rzeczywistość. Niech zobaczy pełne piwnice uratowanych, podrzuconych, leczonych kotów, zapchane po sufit domy tymczasowe (w niektórych jest po kilkanaście kotów!), niech obejrzy koty bezinteresownie leczone, karmione i utrzymywane przez ludzi oddanych zwierzętom i ratowaniu ich życia. Jednocześnie niech sięgnie do archiwów prasowych i poczyta o schronisku w kielcach (potocznie zwanym "umieralnią"). I niech wreszcie - na koniec - sprawdzi, ile te kocięta pozyją w schronisku. Ja daję im tydzień.
Artykuł jest zaprzeczeniem rzetelności dziennikarskiej, kompromitacją dla pożal się boże autora i porażką dla tych wszystkich, którzy pomagają bezdomnym zwierzętom. Nie ma w nim ani słowa o tej kukułce, która kocięta podrzuciła, o potrzebie sterylizacji kotek i o bezdennej głupicie ludziej doprowaddzającej do niekontrolowanego mnożenia się zwierząt domowych.
Naprawdę lubie tego typu dziennikarstwo : potwierdzeniem tezy dla dziennikarza jest jego własna teza i wysiłek myślowy, jaki włożył w jej powstanie.
Dno i pięć metrów mułu..