Dodaj do ulubionych

Ratujemy cztery małe kotki

15.06.09, 09:41
Tak idiotycznego artykułu nie czytałam od dawna. Niech się pofatyguje szanowny "pio" do tego odmawiającego pomoocy TOZ-u i na własne oczy sprawdzi, jak wygląda rzeczywistość. Niech zobaczy pełne piwnice uratowanych, podrzuconych, leczonych kotów, zapchane po sufit domy tymczasowe (w niektórych jest po kilkanaście kotów!), niech obejrzy koty bezinteresownie leczone, karmione i utrzymywane przez ludzi oddanych zwierzętom i ratowaniu ich życia. Jednocześnie niech sięgnie do archiwów prasowych i poczyta o schronisku w kielcach (potocznie zwanym "umieralnią"). I niech wreszcie - na koniec - sprawdzi, ile te kocięta pozyją w schronisku. Ja daję im tydzień.
Artykuł jest zaprzeczeniem rzetelności dziennikarskiej, kompromitacją dla pożal się boże autora i porażką dla tych wszystkich, którzy pomagają bezdomnym zwierzętom. Nie ma w nim ani słowa o tej kukułce, która kocięta podrzuciła, o potrzebie sterylizacji kotek i o bezdennej głupicie ludziej doprowaddzającej do niekontrolowanego mnożenia się zwierząt domowych.
Naprawdę lubie tego typu dziennikarstwo : potwierdzeniem tezy dla dziennikarza jest jego własna teza i wysiłek myślowy, jaki włożył w jej powstanie.
Dno i pięć metrów mułu..

Obserwuj wątek
    • Gość: Orka Re: Ratujemy cztery małe kotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 10:43
      Masz rację.
      Dajmy coś od siebie, a nie tylko wymagajmy od innych. Pana/Panią dziennikarza zapraszam na forum miau - wątek kielecki. Łatwo znaleźć przez google. Może otworzy oczy szerzej i przestanie klepać brednie. No i jak to jest, że znaleziono 4 kocięta i od razu artykuł w gazecie, a setki bezdomnych kotów, nierzadko dręczonych i przeganianych przez nasz katolicki naród - nie determinuje takich publikacji?
    • Gość: Gość Re: Ratujemy cztery małe kotki IP: 81.219.211.* 15.06.09, 19:56
      Dziennikarze zawsze znajdą jakiś temat i robią z tego od razu wielkie halo. Nie sądzę, aby zmusił się jeden z drugim do głębszej analizy tematu, bo to takie niemedialne. Gazeto (czytaj:dziennikarzu), może jednak pokusisz się o coś bardziej wymagającego wysiłku ponad telefon i umieszczenie tych stworzeń w mordowni? Nazywając to w dodatku "ratujemy"? Śmiech na sali buahahahaa
      • Gość: ryszard Re: Ratujemy cztery małe kotki IP: *.chello.pl 16.06.09, 08:22
        Miałem podobną historię, przyplątał się do mnie szczeniak. Żal go
        było zostawić na ulicy, a do domu nie mogłem go wziać. Żałuję, ze
        nie zadzwoniłem do gazety. Powinno być jakieś pogotowie, ktore
        reaguje w takich sytuacjach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka