Dodaj do ulubionych

I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicza

16.06.09, 17:22
Co się tam dzieje to masakra. Znów porozstawiali przeróżne budy z badziewiem i
znów samochody dostawcze i osobowe zaparkowane za tymi budami na deptaku tak,
że nie da się normalnie przejść. Czy nikt nad tym burdelem nie potrafi
zapanować? Dlaczego miasto puszcza tych straganiarzy na główną ulicę w
samopas. Zróbcie coś z tymi samochodami.
Obserwuj wątek
    • Gość: wsiowy Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 17:28
      a cóz człowieku kcesz od wsiowych urzedników...
      • Gość: maka Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.chello.pl 16.06.09, 18:46
        Wspaniała promocja naszego miasta-czy na to idą grube pieniądze,żeby urządzać mieszkańcom taki wstyd!!! Urzędnicy za ten "popis" powinni się podać do dymisji!!!
        Wypisuję się z Kielc.
        • Gość: JagaK Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: 213.77.117.* 16.06.09, 19:30
          Wielu ludzi nie stać na to, żeby kupować w markowych sklepach, nie wydadzą
          grosza na bilety na imprezy, a tu będą mieli i teatr i muzea i wszelakie
          koncerty, pokazy i zakupy w jednym. Po cóż się wywyższać, nie podoba się, to nie
          chodzić przez tydzień Sienkiewką. Jestem dziwnie spokojna, że większość chodzić
          będzie i to z radością, byle pogoda dopisała.
          • Gość: kisior To kultura "Lubawsiego" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 19:34
            Co chcecie, wybraliście takiego ancymonka, więc macie..tandete i bezguście ...
            • sienkiewiczanka Re: To kultura "Lubawsiego" 18.06.09, 12:38
              Niestety mam przyjemność mieszkać na przeciwko pl.Artystów. Bardzo bym chciała
              aby p.Lubawski organizował te wszystkie "swoje" wiejskie imprezy pod swoimi
              oknami, bardzo bym chciała aby to na jego podwórku uczestnicy jarmarków i innych
              atrakcji załatwiali swoje potrzeby(nie tylko te w formie kałuzy), bardzo bym
              chciała aby p.Prezydent spróbował odpocząć po ciężkim dniu pracy, aby smród
              smazonych kiełbasek towarzyszył mu od rana do wieczora. Chciałabym aby Lubawski
              nie myslał tylko o swoich ambicjach uczynienia z miasta wojewódzkiego,
              wiejskiego festynu ale czasem zastanowił się czy naprawdę tego potrzebują
              mieszkańcy.
          • hamsterek Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz 16.06.09, 19:47
            Powiedz to tym, którzy mieszkają w centrum, żeby przez tydzień nie wychodzili z
            domu. Tobie też nie będzie łatwo przeciskać się między ścianami kamienic a
            porozstawianymi na deptaku samochodami, zaręczam. I taniej też tam nie jest nie
            opowiadaj bajek. W zaszłym roku duży chleb razowy - 28 zł hehe. Chcesz taniej?
            Zapraszam na bazary na zakupy a nie na deptak po chińskie dziadostwo. Powinna
            być jakaś selekcja, kto czym będzie handlować, żeby towar odpowiadał świętu
            miasta a nie zrobić z deptaka lumpeksu. Jednak głównie to chodzi mi o to, aby
            pozabierali samochody z deptaka, bo już same budki ją bardzo zawęziły, tak że b.
            ciężko przejść. Strach pomyśleć co będzie gdy zrobi się ciepło i przyjdzie
            weekend. Masakra.
            • Gość: madry Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.chello.pl 16.06.09, 20:22
              to sie na wies wyprowadz, mieszkasz w miescie to musisz sie liczyc z pewnymi
              jego normalnymi aspektami.
              • Gość: mel Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: 82.139.30.* 16.06.09, 23:26
                Chleb za 3 dychy i chiński chłam uważasz za normalność? Ty chyba na
                łeb upadłeś.
              • Gość: O_O Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 00:13
                Gość portalu: madry napisał(a):

                > to sie na wies wyprowadz, mieszkasz w miescie to musisz sie liczyc z pewnymi
                jego normalnymi aspektami.

                Bazar na środku głównej ulicy miasta wojewódzkiego uważasz za normalny aspekt???
            • Gość: dackw Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.range86-153.btcentralplus.com 16.06.09, 20:36
              ...ponoc niedlugo maja dolaczyc do straganiarzy okoliczni chlopi i beda
              sprzedawac jaja, maslo, swize mliko... a jak jak zaczna handlowac koniami! to
              dopiero bedzie swieto... konski targ to nie byle co, to nobilitacja... starajcie
              sie
              • Gość: cham Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 21:08
                i będa handlować świniami.... Jedna już na placu stoi.
                Podobno ten dzik to pomnik urzedników.
                A dzik to dzika męska świnia.
    • hamsterek Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz 16.06.09, 23:02
      Kilka słów wyjaśnień b niektórzy na forum nie bardzo rozumieją słowa pisane. Nie
      jestem przeciwko samemu Jarmarkowi, tylko przeciwko braku organizacji i
      zapanowania nad nim, głównie nad samochodami które blokują deptak. Rozumiem i
      popieram różne ciekawe atrakcje artystyczne i handel towarami regionalnymi. Nie
      rozumiem natomiast co do święta Kielc ma handel chińskimi gaciami i sukienkami
      lub buda z kebabami wśród stoisk ??? Co to ma wspólnego ze świętem naszego
      miasta. Kebabów na stałe mamy na około masę.
      • mmiastowy Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz 16.06.09, 23:21
        Trochę kluczyłeś:). I to mnie zwiodło:P.
        Zapytaj w UM, pewnie organizacją zajmowała się "pani Czesia,
        ewentualnie występująca jako pani Pelagia" (wcale nie od promocji)
        i zorganizowała to najlepiej jak umiała.
        • hamsterek Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz 17.06.09, 07:04
          No, w tym roku z tymi co dostali pozwolenia handlu badziewiem, pewnie już się
          nic zrobić nie da ale należy wziąć to pod uwagę na przyszły rok. Wciąż jednak da
          się uporządkować sprawę z samochodami na deptaku, wystarczy tylko trochę chęci
          organizatorów i straży miejskiej a będzie to wszystko dużo lepiej wyglądać.
    • Gość: / Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 07:44
      ale co ty oczekujesz od urzednikow - wsiowe na pastwisku robione
      miekkim h... po pijaku widzialo zawsze jarmark jako najwiekszy luksus
      - teraz to realizujea
      • Gość: wole na Planty Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:23
        to jest biznes ile miasto zarobi na straganach a co z tego ze chleb
        ze smalcem na co 2 stoisku kasa to kasa, dzieło ludowe w
        szczegulnosci żelki ,chinskie portfele i koszulki 3 za dyche
      • Gość: trynd Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: 77.223.220.* 17.06.09, 09:30
        Żeby mieć reminiscencje nawet bloki każą ludziom malować w
        kolorze..czerwono-żółto-zielonym i niestety wielu się to podoba.Cudny jest ten
        Kleryków, ta nasza "metropolia".
        • Gość: wiejski bajzel Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.09, 10:17
          Przechodziłem tam wczoraj.Kto to wymyślił? Robić bazar na deptaku,parking dla aut dostawczych na chodnikach,a za budami gdzieniegdzie już walają się jakieś śmieci! To jest święto miasta czy święto wsi?
          • Gość: havi Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 10:21
            i bardzo dobrze, moze akurat przyjadą ci których głosowanie na sienkiewke zaintrygowalo...?
            i zobaczą jak jest naprawde
            • Gość: neutralny Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: 77.223.220.* 17.06.09, 11:20
              ci co głosują to co innego ..preferują
    • Gość: kielczanin Kultura prezydenciów !! KPINY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 10:48
      Ktoś tu napisał o kulturze Lubawskiego, ja dodam Syguta, Gruszewskiego ( ksywa
      Chińczyk), Sayora ( ksywa cichy)- to oni kierują zarządem miasta.
      Wiejski kiermasz może być, ale z klasą, w formie i na poziomie, ale czego
      oczekiwać od wymienionych "prezydenciów" ?
      To w gminach sa lepsze imprezy...
      • Gość: cd Re: Kultura prezydenciów !! KPINY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 13:03
        jaki pan taki kram
        takie maja wyobrazenie o Kielcach i miastowym tfu wsiowym swiecie
        mnie brakuje tylko konskiego targu najlepiej przed Urzedem Miasta
        a prezydenciom dalbym po furmanskim bacie zeby sobie tak od czasu do czasu
        strzelili - eh łza sie w oku zakreci - wspomnienia d dziecinstwa wroca. jak ktos
        powiedzial miekkim h na pastwisku robieni i po jarmarku z pewnoscia
    • Gość: smurfmadrala Re: I znów na ul. Sienkiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 13:19
      Kramy zbyt wsiowe dla elity metropolii?

      Stragany z hi-fi i paryską modą,obnośna sprzedaż diod LED,punkty tatuowania i
      tipsów,rap z Hong Kongu,
      pokazy kulturystyczno-sterydowe i rozbieranka na rurze,sushi i ryżowy
      szampan,fluorescencyjne lody z wtryskarki,sexstragany,hazard?

      Opisz swoje nowoczesne oczekiwania wielkomiejska inteligencjo forumowa.
    • m0by Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz 17.06.09, 14:01
      Przede wszystkim strasznie tandetnie wyglądają te wszystkie namioty.
      Jeśli już ma być taki handel, to powinien być tylko i wyłącznie w
      jednolitych drewnianych budkach.
    • Gość: petitbeurre Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.kielce.vectranet.pl 17.06.09, 17:31
      Skoro władze chcą nasz region wypromować, a większość ogromna Polaków kojarzy
      Kielce z zaściankiem i wiochą, to po jakiego grzyba robić jeszcze takie wiejskie
      spędy? I to w dodatku na deptaku....Żeby się pogrążyć?
      • Gość: antytrybuniarz Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: 77.223.220.* 17.06.09, 18:04
        A skąd niby mają się wziąć miejskie spędy ? Chyba, ze z pochodów 1-majowych :)
    • akson1 A mnie sie podoba... 18.06.09, 13:04
      Powiem wiecej - uwielbiam ten klimat :)
      Tak sobie czytam te negatywne opinie. Rownoczesnie staja mi przed oczami tlumy,
      tysiace ludzi odwiedzajacych wowczas ulice Sienkiewicza.
      I tak sobie mysle - owszem, fajnie by bylo, gdyby Kielce mialy Luwr, Ermitaz, El
      Prado czy MoMA, a wszyscy mieszkancy wielbili sztuke i kulture przez duze S i K:
      opery, teatry, filharmonie.
      Tylko ze to utopia jest.
      Tlumy na Sienkiewce pokazuja, ze ludzie chca wlasnie tego, co tam sie pojawia.
      Zreszta, nie tylko Kielczanie. Caly swiat kocha kicz - disneylandy, plastiki,
      igrzyska.
      I kiedy widze te tlumy - jestem w 7 niebie. Cos sie wreszcie dzieje, cos
      wydarza, a wiekszosc w tym watku dostrzega tylko negatywy.

      Az chcialoby sie zapytac tych krytykujacych: Widzieliscie inne, najbardziej
      znane ulice swiata?
      Tam dopiero byscie zobaczyli tlum dziki, stragany, przekupki, wycie aut i
      klaksonow...
      Paryz, Londyn, Dublin - polecam malkontentom wyjazd na tamtejsze deptaki.
      Gwarantuje Wam - ze tam dopiero zobaczylibyscie co znaczy burdel, szum i tlumy...
      Zobaczylibyscie i handlarzy i przekupki z kwiatami i zebrakow i panie z kwiatami...
      I zobaczylibyscie tez auta. Tam tez jest to problem.

      Oczywiscie, ze wszystko mozna zrobic lepiej.
      Tylko ze wskazcie mi alternatywe dla takiego przebiegu Dni Kielc jaki maja one
      obecnie...
      Co proponujecie?
      Wyrzucenie straganow? Tych ze sztuka ludowa?
      A co w zamian?
      Ultranowoczesne stoiska ze sztuka wspolczesna?
      A moze statki kosmimiczne przyszlosci?

      Caly swiat walczy o to, by sie wyroznic wlasnie produktami regionalnymi -
      potrawami, postaciami, itd.
      My mamy cos, co inni wypracowuja latami.
      I ja jestem z tego dumny.

      Ja powiem szczerze - owszem, mozna sporo poprawic w organizacji, ale tych,
      ktorzy obsmiewaja to, co nazywaja zlosliwie "cepelia", nazwe zwyklymi marudami i
      krzykaczami. Bo obsmiewacie to, z czego powinniscie byc dumni. Na czym buduja
      swoje marki, swoja rozpoznawalnosc wszystkie rozwaznie myslace o rozwoju
      regionu, obszary na swiecie.
      Gdybym byl Freudem , pewnie bym to (Wasze narzekania) jakos pieknie uzasadnil
      traumtycznymi przezyciami z dziecinstwa.
      Ale nie jestem, wie tylko napisze:
      Moze macie kompleksy? Sami wywodzac sie z biedy, nie znajac swiata, nie majac
      porownania, nie zdajecie sobie sprawy jak wazne sa dzis marki regionalne.
      Owe zapaski, kielbasy, serki...

      Mniej kompleksow, a wiecej radosci z zycia.
      Pzdr
      A.
      • sienkiewiczanka Re: A mnie sie podoba... 18.06.09, 13:53
        Ubawiłeś mnie porównywaniem naszego deptaka do jego odpowiedników w Londynie,
        Paryzu itp. Toż nasza Sienkiewka to ledwie ścieżka europejskiego miasta.
        Mieszkam tu od zawsze i jakoś nigdy nie przeszkadzały mi Cyganki czy drobni
        sezonowi sprzedawcy jagód czy obważanków ale ilosć "folkloru" w ostatnim czasie
        jest męcząca dla nas- mieszkańców okolicznych kamienic. Chcemy tak jak inni
        spokojnie kupować bułki w pobliskim sklepie bez konieczności przeciskania się
        przez tabuny ludzi, które tak Cię zachwycają...Chcemy móc otworzyć okna, chcemy
        normalnie oglądać tv lub słuchac radia . Zapraszam Cię A. do mnie do domu
        popołudniu kiedy właśnie odbywa sie kolejna feta na pl.Artystów ....myslę, że
        zrozumiesz te jak to nazwałeś kompleksy.
        • akson1 Re: A mnie sie podoba... 18.06.09, 15:18
          Droga Sienkiewiczanko!
          Z Twej odpowiedzi wnosze, ze widzialas owe odpowiedniki w w/w miastach.
          Coz, ja smiem twiedzic, ze Sienkiewka jest ladniejsza od przynajmniej 2 z nich
          (Z Londynu i Dublina), a bija nas one na glowe jedynie markami sklepow ;)

          No i...tlumami.
          To, jak zatloczony jest Grafton, Oxford czy Pola Elizejskie przechodzi ludzkie
          pojecie.
          I kiedy piszesz, droga Sienkiewiczanko, ze pragniesz ciszy i spokoju, to chce mi
          sie wyc z rozpaczy.
          Przeciez Ty mieszkasz w srodku miasta!
          Za luksus mieszkania w miejscu, skad jest wszedzie blisko na calym swiecie placi
          sie wlasnie tym, ze tam jest glosniej.
          Chcesz ciszy i spokoju? Prosze, wyprowadz sie gdzies na obrzeza miasta, w
          okolice jakiegos parku czy na wies.
          Owszem, rozumiem Twoje pragnienie ciszy, ale tez zrozum, ze miasto to zyjacy
          organizm.
          Z jednej strony osoby takie jak Ty - chcace spokoju, z drugiej takie jak ja-
          szukajace zabawy i rozrywki.
          W miastach na calym swiecie centra zyja.
          Ba, po co szukac po swiecie, popatrzmy na Polske.
          Glowna ulica Kielc po 22 wyglada jak cmentarz. Pojedzmy do Rzeszowa, Krakowa,
          Lodzi, Lublina, a zobaczymy miejsca kipiace wrecz zyciem...

          Pzdr
          A.



          sienkiewiczanka napisała:

          > Ubawiłeś mnie porównywaniem naszego deptaka do jego odpowiedników w Londynie,
          > Paryzu itp. Toż nasza Sienkiewka to ledwie ścieżka europejskiego miasta.
          > Mieszkam tu od zawsze i jakoś nigdy nie przeszkadzały mi Cyganki czy drobni
          > sezonowi sprzedawcy jagód czy obważanków ale ilosć "folkloru" w ostatnim czasie
          > jest męcząca dla nas- mieszkańców okolicznych kamienic. Chcemy tak jak inni
          > spokojnie kupować bułki w pobliskim sklepie bez konieczności przeciskania się
          > przez tabuny ludzi, które tak Cię zachwycają...Chcemy móc otworzyć okna, chcemy
          > normalnie oglądać tv lub słuchac radia . Zapraszam Cię A. do mnie do domu
          > popołudniu kiedy właśnie odbywa sie kolejna feta na pl.Artystów ....myslę, że
          > zrozumiesz te jak to nazwałeś kompleksy.
      • Gość: hmm Re: A mnie sie podoba... IP: 77.223.220.* 18.06.09, 13:59
        Widziałem stragany nad Sekwaną i w pobliżu Pól Elizejskich, w Rzymie,Florencji,
        Wenecji,Rimini, Neapolu i Palermo, w Atenach, w Heraklionie, w Barcelonie,Baku,
        Soczi, Erewaniu i Tbilisi,w Stambule i Tunisie, St.Petersburgu, Kijowie, Moskwie
        i Odessie i jeszcze w mniej znanych ale urokliwych miasteczkach europejskich np.
        Nettuno ale w Kielcach jest najpiękniejszy jarmark na najcudniejszej ulicy. Nie
        widziałem jakoś w Nicei, Budapeszcie, Monaco i Monte Carlo -może tam są ładniejsze ?
        • Gość: hmm Re: A mnie sie podoba... IP: 77.223.220.* 18.06.09, 14:03
          ooo przypomnialem sobie przecież w La Valetta /Malta/ kupiłem sobie na straganie
          dzinsy..ale tez nie był to rewelacyjny bazar - w centrum zresztą miasta :)
      • Gość: ala Re: A mnie sie podoba... IP: 82.139.30.* 18.06.09, 15:34
        Ja pozwolę sobie na krytykę. Tak, widziałam inne, najbardziej znane
        ulice świata - i to co mamy w Kielcach to jednak nie Covent Garden
        Market, skoro tacy już "światowi" w tej dyskusji jesteśmy. Raczej
        przypomina Petticoat Lane Market (obskurny bazarek w pośledniej
        dzielnicy) - czyli coś co już mamy na Placu Wolności.

      • Gość: jasiek SYF - fotki IP: *.netcity.pl 18.06.09, 16:33
        Akson jak wczesniej zgadzalem sie z twoimi opiniami to teraz mysle,
        ze na glowe upadles. Nikt nie ma zastrzezen do tego, ze organizuje
        sie cos takiego na glownej ulicy. Problem jest w tym jak to sie
        organizuje. Kolorowe stragany rozlozone bez ladu i skladu, kazdy
        inny. Przyczepa z kebabami i goframi (jakby kebabow malo bylo w
        Kielcach heh). Stoisko z kasetami i plytami rodem z bazarow.
        Portfele, spodnie, buty, koszulki, ehh. Co to ma wspolnego ze
        swietem Kielc??? Wystarczy odrobine gustu i zrobic jednakowe, ladne
        budki/namioty. Nie sprzedawac syfu, ktory jest dostepny na bazarach.
        Ten kto to organizuje powinien juz dawno stracic prace, a nie
        kompromitowac miasto.


        A jak jest teraz to mozna zobaczyc na fotkach:
        yfrog.com/0pkielce8jx

        Dajesz przyklad zachodnich miast. Zobacz sobie jak jest w Wenecji
        czy Florencji.
        yfrog.com/10wenecjajx
      • Gość: petitbeurre Re: A mnie sie podoba... IP: *.kielce.vectranet.pl 18.06.09, 18:09
        taaak.. klimat przypominający stragany na odpuście. Ulice w Londynie brzydsze?
        nie powiedziałabym...może się nie rozglądałeś albo jesteś bezkrytyczny? Lokalne
        wyroby jak napisałeś/aś: masz na myśli specjały takie jak: biżuteria? dostępna
        w całej Polsce, na pewno niewyrabiana przez lokalnych jubilerów, jakże odmienna
        od wyrobów z innych obszarów Polski, hmmm. Brud, syf, ubóstwo. Żal...
    • Gość: jakość Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 18:47
      jakośc,unikalnośc wystawianych rzeczy,nie chinszczyzna,
      dobra organizacja nie ciasnota,to mamy na codzień
      prawie jak jarmark,ale to taki trend,wysprzedać co nie poszło na innym,usmażyc
      co się przeterminuje,byłam raz i już tam nie pójdę.
      ale jak kto lubi niech się bawi
      • Gość: cd Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.09, 20:30
        a jednak konskiego targu mi brakuje - pamietam szopke - to bylo cos
        zywe zwierzeta - one by nadaly tyle klimantu na Sienkiewce - budzisz
        sie a tu rzenie koni dociera do ciebie - robu=isz wdech a tu znany z
        dzieciecych i pozniej lat zaoach - Armani styl wysiada
        tego mi brakuje - powodzenie y=turystyczne pewne
        a male dzieci moga pojezdzic na kucykach
        starsi moga dosiasc dzika - tego w kamieni - koniecznie fotki - za
        malo jest poza tym trabek waty szklanej - no i nie ma goscia z
        gruzliczanka - jak folklor to folklor
        starsi pamietaja stal kolo Galluksu - to byly czasy
        jarmark na okraglo a nie tak od czasu do czasu
        jeszcze starsi pamietaja jak on sie stale odbywal przed Ratuszem - z
        okien Gazety mozna bulo poogladac sprzedaz gesi - ktorym sie
        trudnili nasi Bracia - zanim itd...

        • Gość: / Re: I znów jeden wielki burdel na ul. Sienkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.09, 23:59
          jamieszkam blisko lasu ale nakbardziej czuc spaliny motocykli
          rzeczywiscie konski targ w centrum kielc to bylby niezly element
          promocji miasta
          mieszkancom by nie przeszkadzal- oni przyzwyczajeni sa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka