pola3335 05.01.10, 12:42 Sszukam opini i informacji na temat tego klubu w Krakowie przy Garncarskiej. Czy ktos z Was posylam tam dzieciaka. W jakim wieku? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
happy_mama Re: klub malucha-LULUŚ 12.03.10, 12:48 podbijam wątek bo też interesuje mnie opinia na temat tego klubu. Odpowiedz Link Zgłoś
pondo_81 Re: klub malucha-LULUŚ 16.03.10, 15:03 czy ktoś coś wie na temat Lulusia? Odpowiedz Link Zgłoś
pola3335 Re: klub malucha-LULUŚ 19.04.10, 12:53 up. Czy wiecie cos o tym miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_mal Re: klub malucha-LULUŚ 19.04.10, 21:55 Poniżej opinia, którą umieściłam już na google. Po tym jaka byłam naiwna w związku z tym miejscem, postanowiłam ostrzec innych rodziców. Nasze dziecko chodziło do Lulusia prawie cały rok. Główną rzeczą która zadecydowało przy wyborze żłobka, był entuzjazm i zaangażowanie właścicielek, czyli Pani Magdy i Kasi. Pierwsze miesiące, pomimo braku ogródka i braku jakichkolwiek spacerów mimo obietnic przy podpisywaniu umowy, upływały naszemu dziecku radośnie. Niestety, przez ostatnie tygodnie maluch nie chciał zostawać z ciociami co wydało nam się naturalne, okazało się, że starał się nam przekazać, że coś się źle dzieje. Zaczęliśmy odbierać małego wcześniej lub zaprowadzać go później i okazało się, że po I na 15-naście dzieciaków, najczęściej były tylko 2 ciocie - żadna z właścicielek - z których jedna była od wpuszczania rodziców, cateringu itp. Dzieciaki biegały: zasmarkane, z przepełnionymi pieluchami - stąd nagle odparzenia u naszego. Co dalej, miesiąc marzec upłynął na jednej wielkiej chorobie dzieciaków, bo nikt nie widział problemu, aby chore przyjmować, bo przecież za tydzień będzie tylko połowa w żłobku. Ciocia Magda, to po prawie roku inna osoba: znudzona, zła, zmęczona - zawsze stojąca lub siedząca i nie wykazująca zainteresowania żadnym z dzieci, co mieliśmy okazję zobaczyć przychodząc z zaskoczenia. Przesadą było, jak 2 razy po wyjściu nasze dziecko powiedziało: ciocia krzyczy. Nie polecam płacenia za to, aby ktoś z łaski przechowywał nasze dziecko. Na stronie pisanie: Personel Klubu pracuje zgodnie z wartościami domu rodzinnego - jest hipokryzją. Podsumowując: proszę nie wierzyć zapewnieniom, że na 4 dzieci przypada jedna ciocia, bo jedna jest na 7-8, nie ma żadnego wychodzenia na spacery, zajęcia były, ale ciocia już nie gra na gitarze i już się nie śpiewa. Może jak właścicielki przeczytają tą opinię, to dotrze, że taka praca wymaga wielkiego serca i że kształtuje się w niej małych ludzi. Nie ma w niej miejsca na: zmęczenie, złość, krzyk czy znudzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
happy_mama Re: klub malucha-LULUŚ 22.04.10, 10:01 Byłam kiedyś odwiedzić ten klubik (z zaskoczenia) i nie wzbudził on mojego zaufania. Nie mam doświadczenia tak jak poprzedniczka, ale po prostu czułam, że nie mogłabym tam zostawić dziecka. Dwie panie tak jak ktoś napisał znudzone podpierały ściany w "pokoju zabaw". Jak zapytałam o doświadczenie to jedna Pani wyrecytowała mi - wywracając do góry oczami" - formułkę że wszystkie są po pedagogice, z praktykami w domach dziecka, z doświadczeniem jako opiekunki. Jakoś nie wydało mi się to przekonujące, ale nie sprawdzałam. Większość dzieci akurat spała, więc nie zobaczyłam 2 pokoików. Ale w łazience strasznie śmierdziało bo brudne pieluchy walały się po podłodze.. na co jedna Pani stwierdziła, że są dopiero przed sprzątaniem. Skoro większość dzieci spała to dlaczego nie można było wrzucić brudnych pieluch do kosza? Nie wiem... ja byłam i nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamcietygrysie Klub Malucha Luluś 06.11.13, 15:51 Nigdy drodzy rodzice nie posyłajcie tam swoich skarbów! Będzie to wasz największy błąd w życiu. Stałe pracownice nie pilnują dzieci, nawet ich nie przewijają, robią to naiwne praktykantki. Dzieci chodzą zasmarkane, nie przebrane, nie reaguje nikt na płacz, jak dziecko jest głodne to mówią że już jadło i nie mam więcej,do spania chodzą w brudnych ciuchach po obiedzie,a jak nie chce spać i płacze to trudno ma zasnąć bo nikt go nie weźmie na ręce.... z wyglądu dzieci śmieją się właścicielki i cały czas jedzą i jedzą (ich wygląd mówi sama za siebie), po czym o godz 10 już idą do domu i nawet nie wchodzą do pokoju zabaw. Oczywiście Pani Katarzyna gra na gitarze ale tylko wtedy kiedy ma przyjść rodzic i udaje jak to się nie zajmuje dziećmi.... wszyscy ciągle narzekają na kręgosłup jak ich to nie boli i że jeszcze dużo dzieci zostało do pilnowania, a jak są dzieci chore to się cieszą, bo zawsze to mniej do pilnowania.... Przemyślcie drodzy rodzice za co płacicie i czy warto.... dzieci nie mają żadnych zabaw organizowany. Pozdrawiam i proszę was o podjęcie słusznej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
anba8 Re: Klub Malucha Luluś 11.11.13, 14:34 Takie samo miałam wrażenie jak tam poszłam obejżeć to tylko przechowalnia! Ale czy w tej okolicy (tj Al. Krasińskiego) jest jakiś inny żłobek albo klub malucha? Odpowiedz Link Zgłoś
mgii najlepszy klubik 04.04.14, 16:31 Drodzy rodzice! Nasze maluszki to faktycznie nasz największy skarb!Ja kierując się właśnie chęcią przychylenia nieba mojemu dziecku i potrzebą znalezienia mu najlepszego miejsca opieki nad nim zdecydowałam się na zapisanie córki do klubu malucha Luluś. Dlaczego tak uczyniliśmy z mężem?już piszę. Przed 6 miesiącami zaczęłam poszukiwania klubiku lub żłobka, niania od samego początku nie wchodziła w grę bo wyszliśmy z założenia iż dzieci, które przebywają z rówieśnikami, nie ważne w jakim wieku lepiej się rozwijają.Odwiedziłam większość miejsc w Krakowie w kilku to od razu mi powiedziano,iż porozmawiać to mogę tylko z właścicielką i to w godzinach popołudniowych, zaraz wzbudziło to we mnie niechęć, no bo jak można sprawdzić jak faktycznie wygląda dzień maluszka jeżeli jestem zapraszana na umówioną godzinę i to po południu?.W kolejnym miejscu maluszki akurat były na zewnątrz i grupą 20 dzieci zajmowały się 2 dziewczyny jedna,która szybko starała się mnie pozbyć, a drugiej nie widziałam, za to dzieci były oddalone, ale w taki sposób,iż spokojnie przez siatkę można by było dziecko po prostu porwać.O reszcie już nie będę wspominać, bo na prawdę nie ma o czym, odmowa, niechęć i szybkie pozbywanie się niechcianego gościa, nie wspominając już o warunkach.W końcu trafiłam na klub malucha Luluś. UWIERZCIE mi z czystym sumieniem mogę powiedzieć.iż zapisując tam córkę nie mogliśmy podjąć lepszej decyzji. Właścicielki rozmawiały ze mną podczas godzin pracy (a pracują co najmniej 4 panie).Była to na prawdę bardzo miła rozmowa, widać było,iż zaangażowania i doświadczenia mogły by paniom pozazdrościć inne nawet starsze koleżanki zajmujące się opieką nad maluszkami.Atmosfera jest tam wspaniała i klimat całkiem jak w domu rodzinnym. Widziałam jak plan dnia tam wygląda.Wielokrotnie się zdarzało,że musiałam tam podejść w ciągu dnia i na prawdę klubik działa bez zastrzeżeń.Owszem czasem poszczególne maluszki płakały ,ale przecież dzieci płaczą i miewają swoje humorki o czym drodzy rodzice na pewno wiemynie jest sztuką brać malucha na ręce (w przypadku kiedy ma się pod opieką inne dzieci) i go uspokajać lecz sztuką jest być obok niego i starać się aby humorek się poprawił i to właśnie również mi się spodobało.Nie spotkałam się aby maluch miał przepełnioną pieluszkę albo był brudny, a przy posiłkach używane są śliniaczki czego byłam świadkiem (również inni rodzice mający tam dzieci nie mieli zastrzeżeń, ponieważ z większością udało mi się czasem zamienić parę słów).Lecz zastanówmy się czy jak jest jakaś mała plama na ubranku to jest to jakaś zbrodnia?Czy zawsze w domu jak dziecko się ubrudzi od razu przebieramy?Córka codziennie kiedy ją zaprowadzam wstaje i w piżamie by już do lulusia pędziła, kiedy ją odbieram buzia jej się nie zamyka jaką to piosenkę zna lub wierszyk.W domu zawsze naśladuje ciocię,która gra na gitarze i piosenki śpiewa (czy gdyby było to robione sporadycznie tak by dziecku w pamięci utkwiło nie sądzę)a prace plastyczne zawsze stara się również powtarzać w domu. Opowiada również co jadła. Nie spotkałam się w żadnym miejscu aby z tak małymi dziećmi robić tyle fajnych rzeczy.Tak więc owszem przemyślcie sobie drodzy rodzice, ale to, jaką krzywdę w dzisiejszych czasach można komuś wyrządzić przez takie właśnie negatywne bezpodstawne opinie.Każdy tak na prawdę może cokolwiek i gdziekolwiek pisać nawet a zwłaszcza kiedy to są czyste oszczerstwa i pomówienia, a umówmy się, ale czyjaś zazdrość lub zawiść na prawdę nie ma granic, zwłaszcza jeżeli ten ktoś ma śmiałość wypowiadać się tylko przed pustym ekranem i kogoś po prostu krzywdzić.Tak więc Luluś, w moim przypadku to najlepsze miejsce i syna,którego się spodziewam również tam zapiszę (a wiem, że nie tylko ja ) choćby nie wiem nawet jakie krzywdzące opinie były na temat tego klubiku. Odpowiedz Link Zgłoś
bnut Re: najlepszy klubik 10.10.14, 10:24 The preschool was chosen for our child by default. The preschool is run by mostly unqualified personnel, mostly unpaid interns (studying pedagogy). There is such a rotation of personnel that you never know with whom you leave your child. In other countries such a 'preschool' run by unqualified and unpaid personnel would not be allowed to operate. Basically, kids are put in one room for the entire day with staff to check that they don't endanger themselves: there is no learning through play at all. In early autumn some kid' paintings were put on the preschool bulletin board. Ten months later while Spring was upon us, the same paintings were on the bulletin board. Private preschools in Poland seem to be a real business that somehow fall outside public regulation. For the sake of our little ones and the future generations, we parents need to lobby for a better service and regulation for preschools geared towards our children intellectual and emotional development. Odpowiedz Link Zgłoś
wawelinvestment Re: klub malucha-LULUŚ 07.10.15, 17:43 Witam wszystkie dobre dusze niezadowolone z klubu malucha LULUS bardzo prosze o kontakt pod adersem e-mail wawelinvestment@gazeta.pl. Te panie prowadza teraz klub malucha Karuzela na ul. Lenartowicza w Krakowie i niestety mam duzo gorsze doswiadczenia z tymi ludzmi...Prosze o kontakt Odpowiedz Link Zgłoś