Tak sobie myślę, że może macie jakieś niepotrzebne już książeczki dla dzieci.
I że może nie macie co z nimi zrobić ...

Moja córcia (21 mies.) jest
zapaloną czytelniczką (oglądaczką) książeczek. Więc baaardzo chętnie przyjmę,
to z czego wasze dzieci już wyrosły albo to, co im się znudziło. Stan
książeczek nie jest ważny. Odbiorę najchętniej osobiście (centrum miasta) ale
mogę też podjechać.
Serecznie pozdrawiam
Aśka z Olą