Taka sprawa mnie dręczy. Moja córka chodziła przez pól roku do przedszkola w
Podgórzu, na ul. bodajże Kurczaba (koło śliskiej). Była wtedy bardzo mała,
miała niecałe 2,5 roku. W pewnym momencie przestało jej sie tam podobać,
powiedziała, że nie chce chodzić do przedszkola i już. Jakis rok po fakcie,
gdy juz wyprowadzilismy sie z Krakowa, powiedziała nam, że nie lubi
przedszkola, bo tam pani robiła jej POMPĘ... Zdębielismy. Czy ktos wie co to
za czort???????? Wiemy, że pompe robilo sie dzieciom, które były niegrzeczne,
miała podłużny kształt. Nie daje mi sposokoju ta POMPA
