Dodaj do ulubionych

Studentki-mamy prośba!!!!

21.02.07, 21:31
Witam
Sama jestem mamą studentką i na praktykach w gazecie wymyśliłam sobie temat:
pomoc krakowskich uczelni studentkom z dziećmi. Jeśli macie coś do
powiedzenia to bardzo proszę napiszcie do mnie na gazetowy.
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • kasia_ol1 Re: Studentki-mamy prośba!!!! 21.02.07, 22:00
      ja też jestem mamą-studentką podwójną z trzecim w drodze, ale moje studiowanie i
      macierzyństwo nijak sie ma do tematu, który podałaś. żeby nie było studiuję
      dziennie.
      opieka nad dziećmi, gdy ja jestem na zajeciach to wyłącznie moja sprawa. zapisy
      na przedmioty i grupy - żadnej ulgi czy faworyzowania. ciąża czasami powoduje,
      że wykładowcy nieco miękną i przymykają oko, a czasami wręcz przeciwnie - razi
      po oczach niemal jak w liceum.

      moje dzieci - moja sprawa, to tak najogólniej. gdybyś chciała wejść w szczegóły,
      napisz na gazetowy.
      pozdrawiam smile
      • mamkakai1 Re: do Kasi 21.02.07, 22:22
        Droga Kasiu napisałam maila
    • pipi65 Re: Studentki-mamy prośba!!!! 22.02.07, 10:40
      Nie jestem studentką, ale do niedawna byłam w pewnym sensie pracownikiem
      uniwersytetu - może dlatego moje dzieci nie były wyłacznie moim problemem, a
      powodem jawnego mobbingu, ktory skończył się rozwiązaniem umowy o pracę...
      • kas2 Re: Studentki-mamy prośba!!!! 22.02.07, 15:45
        sorry studia to nie liceum i sa tam dorośłi ludzie Niby jakis specjalne
        traktowanie coś ty. Jesteśmy dorosłe i wiemy czym jest decyzja i jakie
        konsekwencje a wiec nie mieszajmy w to dziekanów rektorów i innych
        • myszmynia Re: Studentki-mamy prośba!!!! 02.03.07, 01:30
          a ja sie nie zgadzam.
          dlaczego pracujaca kobieta ma prawo do ulg i jej sie one naleza, a studiująca nie?
          owszem, studenci to dorrsli ludzie, jak to okreslilas a jednym z atrybutow tej
          doroslosci- a nie starosci- -jest posiadanie dzieci wlasnie. lata studiow
          przypadaja na najlepszy okres prokreacyjny- a przez takie podejscie jak Twoje,
          studentka, z tzw brzuchem to ola boga- niech ma co chciala iniech sobie radzi
          sama. Ja uważam że nalezy wspierac wszystkie kobiety- studentki takze, u ktorych
          pojawia sie chec posiadania dziecka w wieku np 23 lat a nie 43(o co nie ma do
          nikogo preetnsji). mamy ujemny wzrost demograficzny, a jak gdzies wyczytalam-
          wiekszosc becikowego zostala rozdana rodzicom z tzw nizin spolecznych, za ktore
          zaopatrzono sie w najnowsze modele dvd!
          studiujemy oboje z mezem i wychowujemy, roczna juz coreczke.
          Jesli chodzi o to czy uczelnia nas jakos wspomaga- odpowiedz brzmi raczej tak.
          po 1. zapomoga z okazji urodzenia dziecka, po 2x500zl, czyli 3. becikowe
          po2., pomoc nieformalna- oslawiona (wiemy jak slawwasmile Pani z dzieaknatu, jest
          bardziej pomocna i mila
          prowadzacy sa bardziej wyrozumiali i pozwalaja niektore zajecia odrabiac
          indywidualnie, przekladaja terminy zaliczen i egzaminiwo.
          Osobiscie straam sie nie naduuzywac argumnetu, no bo Panie prof, ja mam dziecko..
          Kazdy kto je ma i musi sobie radzic bez pomocy osob trzecich wie, ze nieraz jest
          trudno z wszystkim zdażyc na czas, ato katar, a to niespodziewana gorączka po
          szczepieniu, a tu dziecko zasnie kiedy akuart musisz szybko je ubrac i wymienic
          sie wozkiem z mezem pod uczelnia...itd.
          Z reszta ja i tak jestem w otyle dobrej sytuacji, ze moglam tak pokombinowac z
          planem zajec, ze nie jest mi az tak cięzko. Wzielam dziekanke, podzczas ktorej
          studiowalam na pol gwizdka, takze teraz nie musze robic zajec na maxa. Coz
          skoncze studia rok pozniej.
          podziwiam dziewczyne z dwojka dzieci i 3 w brzuszku- nieraz z jednym mam urwanie
          glowy, a tu trojeczka na horyzoncie- jesli mialabbys Kasiu czas i ochote,
          chetnie poczytalabym jak radzisz sobie na codzien. Naprawde podziwiwam
          Pozdrawaim Mame-praktykantek- tez niedlugo jakies praktyki bede musiala polapac,
          kto wie moze i do gazety trafiesmile apropos... jak wyglada zalatwainie takowych,
          bo jeszcze nigdy tego nie robilamsmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka