Dodaj do ulubionych

taksówkowy paradoks

09.05.03, 12:14
A propos BABY-Bussines i wyjścia z dziećmi (gdzieś , kiedyś pojawił się taki
wątek)- że też żadna sieć taksówkowa nie wpadła na to, żeby mieć na stanie
foteliki dla dzieci? Przecież te taksówki rozchodziłyby się wśród mam jak
ciepłe bułeczki!!! Co prawda jedna krakowska sieć reklamuje się, jakoby
przewoziła dzieci... Pełna nadziei zadzwoniłam , lecz okazało się, że oznacza
to zawożenie dzieci do szkoły i spowrotem do domu.
Usłyszałam również, żeby się nie martwić o mandat, bo w taksówkach można
wozić nie przypięte dzieci .... tak jakby mi o mandat chodziło!?! Może ktoś
by się zatroszczył o bezpieczeństwo naszych dzieci także w taksówkach, bo są
sytuacje, kiedy nie ma innego wyjścia, jak tylko skorzystanie z usług takiej
czy innej taksówki. A tak na marginesie ciekawe, że taksówki mają specjalne
prawo... tak jakby były autami bezwypadkowymi?!? Ci natomiast , co
ustanawiają prawo, mogliby łaskawie nie tworzyć zapisów paradoksalnych!

Co Wy na to???
Obserwuj wątek
    • mkatarynka.edziecko Re: taksówkowy paradoks 09.05.03, 23:02
      Całkowicie się z Tobą zgadzam. Od czasu jak młody wyrósł z przenośnego
      fotelika tylko raz wsiadłam do taksówki i trzęsłam się całą drogę ze strachu.

      Gdyby mieli foteliki na pewno jeździłabym taksówkami, oczywiście nie
      codziennie ale w niektórych sytuacjach. A bez fotelika się boję. I nikt mi nie
      wmówi, że taksówką jest bezpiecznie.
    • mika-edziecko Re: taksówkowy paradoks 09.05.03, 23:46
      Wypowiem się jako żona taksówkarza.Bez problemów dałabym mężowi nasze foteliki
      żeby zapewnić bezpieczeństwo małym pasażerom,jest tylko jeden problem-klienci
      baaardzo nieprzychylnym okiem patrzą na poniewierajace się obok foteliki,a w
      bagażniku też ich nie może przewozić,bo butla na gaz + bagaże pasazerów = zero
      miejsca sad Dobrym wyjściem byłyby taksówki typowo "przyjazne dziecku" -tylko
      który z katsówkarzy poświęciłby się natyle by czekać na wyłączne zlecenia mam z
      dziećmi ??? Musiałby zacząć dokładać do tego "interesu" sad Nawet przy
      normalnych kursach zarobki są jak jałmużna sad
    • aak.pl Re: taksówkowy paradoks 10.05.03, 00:39
      Los nam sprzyja. Mamy szczesliwa rodzine, kochana Paulinke. Przezylismy dwa
      wypadki samochodowe. NIGDY NIE JEZDZE BEZ FOTELIKA!!! Czasem slysze: przeciez
      to tylko kawalek. A jeden z wypadkow zdarzyl sie doslownie kilkaset metrow od
      domu. Walnal w nas samochod. Cudem zyjemy.
      W kazdym razie w taksowkach ZAWSZE uzywam fotelika. Akutar mam jakies
      szczescie, ze jak jade umawiam sie z taksowkarzem ze po mnie wroci i wsadza
      sobie fotelik do bagaznikasmile)) Albo biore fotelik ze soba. Roznie bywa. Fakt ze
      czasem jestem przewrazliwiona, ale mam powody. Wiem ze na polnocy Polski jset
      jakas akcja i taksowkarze maja foteliki, ale nie wiadomo jakie i czy da sie je
      zamontowac. Ja kiedys zamowilam taxi i mimo najszczerszych staran nie udalo mi
      sie zamontowac w tym aucie fotelika. Pasy byly jakies takie dziwne.
      Och ale sie rozpisalam. ZAWSZE DBAJCIE O BEZPIECZENSTWO WASZYCH DZIECI!!!
      • edziecko_ulcik Re: taksówkowy paradoks 10.05.03, 10:12
        Ta akcja była w Szczecinie..... i mam nadzieję że nadal tam trwa!!

        ulcik
        • mamaadama4 Re: taksówkowy paradoks 10.05.03, 16:25
          Jestem jak najbardziej za fotelikami, ale nie bardzo wyobrażam sobie techniczne
          rozwiązanie tego problemu w taksówkach. nawet jeżeli tylko 50% byłoby w nie
          wyposażonych, to przecież dzieci są w różnym wieku i co? Każdy taksówkarz
          musiałby mieć przynajmniej 2 jeżeli nie 3 rodzaje fotelików- od najmniejszego
          przez taki dla 3 latka po podstawkę dla 6 latka? Gdzie to trzymać? A jeżeli
          tylko wybrane miałyby takie foteliki to należałoby przyjąć że okres
          oczekaiwania na taksówkę musiałby się znacznie wydłużyć. Konia z rzędem temu,
          kto wymyśli jak to rozwiązać.
          danka
        • mika-edziecko Re: taksówkowy paradoks 10.05.03, 21:28
          edziecko_ulcik napisała:

          > Ta akcja była w Szczecinie..... i mam nadzieję że nadal tam trwa!!
          >
          > ulcik


          Ulciku smile ,ale ta akcja dotyczyła jedynie podkładek dla starszych dzieci,a nie
          fotelików.Mój mąż zawsze ma dla większych dzieci naszą podkładkę smile -ot tak na
          wszelki wypadek-miejsca wiele nie zajmuje wink
    • eljani Re: taksówkowy paradoks 12.11.03, 16:07
      Witajcie!
      Ja także uważam, ze dzieci bezwzględnie powinny być przewożone w fotelikach.
      Ale niestety taksówkarze bywaja beztroscy nie tylko jesli chodzi o
      bezpieczeństwo dzieci, ale takze dorosłych pasazerów. Spotkała w pewnej
      taksówce atrapę !!!!! pasów.
    • renka14 Re: taksówkowy paradoks 19.11.03, 08:31
      to nie tylko taksówkowy problem, moja teściowa miała kiedyś auto bez pasów z
      tyłu,robiła dosłownie wszystko i stawała na głowie, żeby jej dorobili przed
      wakacjami. Pamiętam jak ją odprawiali z kwitkiem w warsztatach, że nie mają
      pasów. W końcu w jednym, z łaski na uciechę - jeden pas. Ja już obok dzidzi
      jechałam bez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka