carolla8
11.11.09, 07:44
Miła Wrózko, ok.jakiś rok temu, moze trochę więcej na pasie chodnikowym
pomiedzy ulicami był malutki kotek.
Do tej pory są wyrzuty sumienia ze go nie zabrałam (choć mam psa który nie
akceptuje innych).
Na drugi dzień tego malucha juz nie było.
Droga Wrózko, proszę powiedz czy ktoś go wziął do domu, czy ma dobrze.I jak
sie tam wziął.