mszocik
24.05.06, 10:40
Witam szanowne koleżanki! Udalo mi sie dorwać kawałek kompa, wiec piszę.
Widzę, ze życie towarzyskie w Olsztynie kwitnie! Pieknie, kurna pięknie -
beze mnie?!!! :(((( Ale nic to jak wróce to mam nadzieje, że nadrobimy :)))
U nas jakoś powolutku leci. Kuba zaliczył ospe na dobry początek - zsypany
byl równo od gory do dolu. Siedzielismy przez tydzien z domu i gapilismy sie
przez okno (a za oknem mamy boisko do rugby i taka dosc spora gore, bo ta
miescina co to my w niej teraz jestesmy to na "przedmiesciach" Alp sie
znajduje, wiec troche pogoreckow od nas juz widac)W weekend wyruszamy do
Lyonu na wycieczke, a przy okazji, zeby poznac taka moja internetową
koleżanke (znam ja już ze 2 lata, a na oczy sie nigdy nie widzialyśmy. Co
lepsze to ona rodowita Olsztynianka jest!!!!)
A poza tym to teskni mi sie za Wami straszliwie. Gadać tu nie ma z kim,
wszyscy mowia w jakims dziwacznym jezyku, zrozumiec ich nie idzie. A ja bym
se z Wami chetnie poplotkowala...
To na kiedy sie umawiamy? Wracam 28 lipca czyli za 65 dni!
Pozdrawiam Was cieplutko i sle buziaki!