Dodaj do ulubionych

Dziś jadę do Ełku!

26.08.05, 10:03
Ale się cieszę. Weekend spędzę we Łku. Przetestuję jak tam browar w Smętku
smakuje. Spróbuję się dostać do wieży ciśnień.
Obserwuj wątek
    • manio15 Re: Dziś jadę do Ełku! 26.08.05, 11:56
      ralston napisał:

      > Ale się cieszę. Weekend spędzę we Łku. Przetestuję jak tam browar w Smętku
      > smakuje. Spróbuję się dostać do wieży ciśnień.

      niestety pada , ale herzlich witamy !
    • ralston Re: Dziś jadę do Ełku! 29.08.05, 10:24
      I udało się spędzić miły wieczór ze znajomymi w Smętku. Szkoda tylko, że część
      na jeziorze zamykają już o 22 i nie mają tam pełnego asortymentu. Żeby się
      napić weissbiera Regina, musiałem zejść na ląd...
      • ralston Re: Dziś jadę do Ełku! 29.08.05, 10:27

        I jeszcze jedno się rzucało w oczy - młodociany wiek klienteli. Duża część z
        nich nie miała z pewnością skończonych 18 lat. Ale obsłudze to nie
        przeszkadzało, że małolaty nawalone...
        • horny7 Re: Dziś jadę do Ełku! 29.08.05, 10:39
          ralston napisał:

          >
          > I jeszcze jedno się rzucało w oczy - młodociany wiek klienteli. Duża część z
          > nich nie miała z pewnością skończonych 18 lat. Ale obsłudze to nie
          > przeszkadzało, że małolaty nawalone...

          Klientela w Smetku mocno "odmlodniala". To za sprawa muzyki lansowanej
          przez menagierow tegoz. IMO, ze strata dla Smetka, bo muzyka stylu
          disko-techno pasuje tam jak swini siodlo. A co do sprzedazy piwa nieletnim,
          to wim, ze restaratorzy w Elku sa mocno na tym punkcie uczuleni. Sam jakis
          czas temu widzialem jak wlasnie w Smetku odmowiono sprzedazy piwa pewnej
          dziewczynie bo nie byla w stanie udowodnic swej pelnoletnosci (dok. tozsamosci
          naturalnie).

          &
          • ralston Re: Dziś jadę do Ełku! 29.08.05, 10:52
            Muzyka mi aż tak bardzo nie przeszkadzała, bom siedział najpierw na pomoście, a
            potem na zewnątrz. Ale co do sprzedaży piwa, to spora część klienteli naprawdę
            nie wyglądała na 18 lat. Ale to może już moja starcza demencja daje się we
            znaki hehe...
            Czy muzyka jest ze stratą dla Smętka? Na pewno nie dla właściciela. Parkiet
            (niewielki, prawda) był zapełniony. Taką sobie wybrał grupę docelową i widać,
            że obrót musi mieć...
            A tak przy okazji, to gdzie w Ełku może się udać na piwo taki starszy pan jak
            ja?
            • horny7 Re: Dziś jadę do Ełku! 29.08.05, 11:46
              ralston napisał:

              > Ale co do sprzedaży piwa, to spora część klienteli naprawdę
              > nie wyglądała na 18 lat. Ale to może już moja starcza demencja daje się we
              > znaki hehe...

              Cholera wie. Moze i faktycznie ryzykuja. Jednak kumpel, ktory prowadzi
              konkurencyjny PUB ma na tym punkcie za....ba, ale to dobrze.

              > Czy muzyka jest ze stratą dla Smętka? Na pewno nie dla właściciela. Parkiet
              > (niewielki, prawda) był zapełniony. Taką sobie wybrał grupę docelową i widać,
              > że obrót musi mieć...

              I nad tym ubolewam... Coz, starzejemy sie ;)

              > A tak przy okazji, to gdzie w Ełku może się udać na piwo taki starszy pan jak
              > ja?

              Do niedawna polecilbym Wirwajde, ale podczas ostatniej wizyty stwierdzilem,
              ze dopadl ja syndrom Smetka... Techniawa, disko, spocone malolaty wijace sie
              na parkiecie i spocone czerwone geby nastolatkow psuja klimat knajpy, ktora
              zrobiona jest w stylu marynistycznym. I pomyslec, ze niedawno odbywaly sie
              tam koncerty rockowe, bluesowe...
              A co dla starszych panow? Ja polecam na ten przyklad Boheme. Takie cus
              przyjemnego na ul Slowackiego (w piwnicy budynku kosciola jakiegos tam).
              Knajpe zalozylo kilku pasjonatow (m.in. Zmuda). Ciekawe koncerty i knajpka
              ma klimat. Taka elcka piwnica pod baranami ;).

              &
                • horny7 Re: Dziś jadę do Ełku! 29.08.05, 12:00
                  ralston napisał:

                  > To gdzieś na odcinku Słowackiego, bliżej ul. Kościuszki? Tylko tam kojarzę
                  > kościół...

                  Zgadza sie blizej Kosciuszki. Jest tam jakis kosciol (nie katolicki) gdzie ucza
                  tez jez. angielskiego. Kurna, wylatala mi nazwa z glowy :-/

                  &
                      • mrozosia Juz nie zielona ;D 29.08.05, 15:45
                        Sobie poczyalam Ralsa i Hornego opowiastki knajpiane;)
                        Smetek trafil w luke, mam na mysli muzyke i tance. W Elku poprostu nie bylo
                        miejesca gdzie mozna by poplasac, poza Laguna lub Berlinskim. A wiadomo nie
                        kazdemu te 2 lokale "leza". Trafil w luke i robi kase. A inni widac podazaja za
                        nim. Szkoda tylko ze nie mozna tego wyposrodkowac. Tzn tance niech beda, ale
                        tez moze jakis jazzik jednego dnia, bluesik, punk, itd... Ale czy tak sie da??
                        W klubach studenckich to dzialalo..
                        Ciekawa jestem czy Ta "Bohema" w okolocy kosciola metodystow podaje piwko?
                        Kiedys tam byla tka kawiarenka, gdzie tez serwowano poezje itp klimaty , ale
                        przy herbatce , kawce i bez fajeczek;) Takie bardziej "chrzescijanskie"
                        nastroje tam byly.

                        Milego tygodnia!!
                        i aby do piatku!!
                        mro
                        • ralston Re: Juz nie zielona ;D 29.08.05, 15:55
                          Jeżeli tylko chrześcijańskie nastroje nie wykluczają spożycia produktów
                          przemysłu piwowarskiego, to następnym razem spróbujemy Bohemy.
                          Swoją drogą to jednak byłoby dziwne, żeby w tej wielkości mieście nie znalazła
                          się grupa ludzi pozwalająca wyżyć pub-owi, serwującemu nieco bardziej ambitną
                          muzykę...
                        • ralston Re: Juz nie zielona ;D 29.08.05, 15:59
                          Mro - tak w sumie to i tak możesz sobie trochę pozielenieć, bo oprócz
                          Smętkowych klimatów, udało się pooddychać świeżą 'jezioranką', popatrzeć na
                          nocną panoramę miasta, wciąć lody u Berlińskiego (to jednak już nie to samo, co
                          kiedyś), łabędzie pokarmić nad rzeką, po parku się przejś (obok kajko-kokoszy;)
                          itd. itp.
                        • horny7 Re: Juz nie zielona ;D 30.08.05, 09:36
                          mrozosia napisała:

                          > Smetek trafil w luke, mam na mysli muzyke i tance. W Elku poprostu nie bylo
                          > miejesca gdzie mozna by poplasac, poza Laguna lub Berlinskim. A wiadomo nie
                          > kazdemu te 2 lokale "leza".

                          Mro, ale czy tam bylas i chasalas? Czas jakis temu lekko zamroczonych
                          dosyc poznawa pora los rzucial nas do Smetka i tu nastapilo przerazenie...
                          Chodzilo (oprocz wrazen wizualnych) wlasnie o muze... Gdyby tam bylo jakies
                          klubowe granie, ale tam po prostu SIECZKA. Techno-disco-hip-hop-trans taka
                          mieszanka jest rodem z Laguny i wlasnie stamtad sciagnal klientele Smetek, co
                          jest moim zdanie, strata :-(

                          > Szkoda tylko ze nie mozna tego wyposrodkowac. Tzn tance niech beda, ale
                          > tez moze jakis jazzik jednego dnia, bluesik, punk, itd... Ale czy tak sie da??
                          > W klubach studenckich to dzialalo..

                          Mysle, ze to po prostu brak pomyslu i konsekwencji. Taki Smetek czy ostatnio
                          Wirwajda zamiast skupic sie na utrzymaniu starych klientow maja ich gdzies,
                          i malpuja pomysly innych... Bedize to jednak mialo jedynie dorazne efekty.
                          W dluzszej perspektywie lokale takie straca.

                          > Ciekawa jestem czy Ta "Bohema" w okolocy kosciola metodystow podaje piwko?

                          Jest piwko, jest winko czyli wszystko po Bozemu :-)

                          > Milego tygodnia!!

                          Nawzajem.

                          > i aby do piatku!!

                          O tak... Tym bardziej, ze tym razem to ja weekend spedze w Elku :-)


                          > mro

                          &
                            • mrozosia zielona/niezielona 31.08.05, 21:07
                              Do Pana Hornego--------
                              W Smetku nie chasalam to fakt, bylam raz swiadkiem takich tancow, malo
                              miejsca , a muza tez nie zupelnie w moim guscie ( co nie znaczy ,ze nie lubie
                              potanczyc, bo lubie;)) Jesli jest to przesuniecie klimatow z Laguny, to
                              przykro.
                              W Wirwiwajdzie nie bylam, ale slyszalam ,ze tam miano ambitniejsze plany
                              rozrywkowe, mianowicie scena i koncerty na zywo... A jesli dzieje sie to
                              samo ,co w Smetku to tez druga szkoda.
                              A co w Zadle?? Czy byliscie ostatnio?? Tam zazwyczaj spotykalo sie takie
                              doroslejsze towarzystwo. Milo bylo i muzyczka w porzadku i wlasciciele. Fajnie
                              sie bawilam tam na potancowce dla przebierancow , wystapilam jako siostra
                              przelozona ;-P
                              Byl jeszcze Blues Brothers i "cos tam" w niedoszlym domu pogrzebowym na
                              Orzeszkowej...

                              Do Pana Ralsa szlonego;))
                              Pistacjowa jestem, nie za duzo tej zieleni, bo..??
                              Jade na dlugi weekend nad jeziorko (co prawda nie Elckie ale zawsze to
                              jezioranka), bede plywac w wodzie , kajakami i jezdzic rowerem ;-D
                              Zatem radosnie pozdrawiam!! Moze ktos tym razem mi pozazdrosci!!

                              mro ;-D


                              • horny7 Re: zielona/niezielona 01.09.05, 08:32
                                mrozosia napisała:

                                > Do Pana Hornego--------
                                > W Smetku nie chasalam to fakt, bylam raz swiadkiem takich tancow, malo
                                > miejsca , a muza tez nie zupelnie w moim guscie ( co nie znaczy ,ze nie lubie
                                > potanczyc, bo lubie;)) Jesli jest to przesuniecie klimatow z Laguny, to
                                > przykro.

                                Niestety jest, nad czym kolejny raz ubolewam.

                                > W Wirwiwajdzie nie bylam, ale slyszalam ,ze tam miano ambitniejsze plany
                                > rozrywkowe, mianowicie scena i koncerty na zywo... A jesli dzieje sie to
                                > samo ,co w Smetku to tez druga szkoda.

                                Zmusila ich do tego nieciekawa sytuacja finansowa pubu. Moze sie chlopaki odkuja
                                i wroca do tradycji.

                                > A co w Zadle?? Czy byliscie ostatnio?? Tam zazwyczaj spotykalo sie takie
                                > doroslejsze towarzystwo. Milo bylo i muzyczka w porzadku i wlasciciele. Fajnie
                                > sie bawilam tam na potancowce dla przebierancow , wystapilam jako siostra
                                > przelozona ;-P

                                Bywam tam czesto. Rzeczywiscie doroslejsz towarzystwo (choc nie wiem do konca co
                                przez to rozumiesz ;-0) i co najwazniesze zbiera sie stara klientela. Ma swoj
                                klimat i dobra muze graja.

                                > Byl jeszcze Blues Brothers i "cos tam" w niedoszlym domu pogrzebowym na
                                > Orzeszkowej...

                                Z Blues zrobili chiba jakis pub "sportowy", ale nie wiem jak to po ostatnich
                                zmianach wyglada. Moze przekonam sie w najblizszy weekedn i obejrze tam mecz z
                                Austriakami.

                                > Zatem radosnie pozdrawiam!! Moze ktos tym razem mi pozazdrosci!!

                                No dobra. Zazdroszcze Ci (mimo tego, ze weekend spedze w Elku ;-))

                                Pozdr,

                                &
                              • ralston Re: zielona/niezielona 01.09.05, 09:10
                                Zazdraszczam i w związku z powyższem też w weekend próżnować nie zamierzam.
                                Będę eksplorował rowerowo tereny między Włodawą a Terespolem. W planie stare
                                cerkwie, kościoły i synagogi, parę pałaców i prawosławny klasztor. Będzie też
                                mały związek z Hameryką, bo będę w miejscu, z którego odpływał niejaki Tadeusz
                                K. walczyć o wolność naszą i waszą za oceanem.
                                  • ralston Re: I wszystko pieknie 01.09.05, 16:57
                                    Dzięki. Mam nadzieję, że uda się zrealizować plany. Ponad 100 km do
                                    przejechania w sobotę a po drodze dużo do zobaczenia.
                                    No i czekam na relację znad nie-mazurskich jezior :)
                                    • ralston Re: I wszystko pieknie 05.09.05, 11:15
                                      ralston napisał:

                                      > Dzięki. Mam nadzieję, że uda się zrealizować plany. Ponad 100 km do
                                      > przejechania w sobotę a po drodze dużo do zobaczenia.
                                      > No i czekam na relację znad nie-mazurskich jezior :)


                                      Planów tak do końca nie udało się zrealizować. Najpierw konieczność wymiany
                                      dętki w tylnym kole, a potem wcześniejszy powrót, tak, żeby jeszcze zdążyć na
                                      mecz Polska-Austria. W sumie kilometrów wyszło tylko 86 - ale za to trasa
                                      bardzo ciekawa. Zwłaszcza Jabłeczna - kiedy nagle z nadbużańskich łąk i zarośli
                                      wyłoniły się złote kopuły prawosławnego klasztoru. Niesamowity widok - tak w
                                      środku dziczy...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka