Ale się wkurzyłam!!!!

03.04.07, 09:58
Moja córeczka nie dostała się do podstawowej szkoły społecznej.Osoby,które ją
poznały twierdzą,że jest bardzo rezolutna i bystra.Jak na swój wiek bardzo
dużo wie.Czy nie była wystarczająco dobra na rozmowie kwalifikującej? A może
mama jest niewystarczająco wykształcona?Albo pomieszczeń w domu mamy za mało i
się nie łapiemy?(bo taka rubryka też się pojawiła w deklaracji) A tak
właściwie to co kogo obchodzi ile mamy pokoi??? Wiem jedno: szkoła do której
ją poślemy będzie miała wspaniałą,uczynną i mądrą uczennicę!!
    • jagoda2 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 13:46
      Możesz napisać, o jaką szkołę chodzi? I ewentualnie, jakie kryteria decydowały
      o przyjęciu dzieci do szkoły?
      Jagoda
      • mamexi Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 11:40
        Piątkowską uspołecznioną.Należy wypełnić deklarację(którą otrzymuje się w
        szkole).Jest tam duuużo miejsca na opisanie tego co Wy(rodzice)możecie zrobić
        dla szkoły.Następnie rozmowa i zajęcia sprawdzające dziecko czy nadaje się
        emocjonalnie i na jakim poziomie są umiejętności pisania,słownictwo,zdolnosci
        manualne(kolorowanie,wycinanie itp)Tę rozmowę przeprowadza psycholog lub
        pedagog.W tym czasie rodzice zapraszani są na kawkę,przy której uzupełniają
        kolejne rubryki.Można znaleźć tam pytania dotyczące ilości pomieszczeń w
        domu,czy rodzina pełna czy rozbita,czy dziecko uczęszcza jeszcze na jakieś
        dodatkowe zajęcia,wykształc. rodziców itp.I to właściwie wszystko.Zbiera się
        potem odpowiednie grono i decyduje kogo przyjąć.Pierwszeństwo mają
        dzieci,których rodzeństwo już chodzi do tej szkoły,muszą też przyjąć dzieci z
        pewnymi dysfunkcjami(ADHD,dysleksja itp)Pani zapewniała mnie,że po prostu
        przypadek zadecydował o odrzuceniu małej(na kogo wypadnie na tego bęc!???????)
        bo była dobra na rozmowie.A-ha musi się zwolnić "żeńskie" miejsce by ją przyjęli
        z listy rezerwowej-dzieci w klasie jest po równo.Dodam jeszcze,że to był nabór
        do zerówki,z której potem utworzą pierwsze klasy
        Pozdrawiam
    • niula01 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 15:36
      Jeżeli zależy Ci na tej szkole to pytaj o listę rezerwową. Nasza córka dostała
      się do zerówki, ale my zrezygnowaliśmy właśnie z tej szkoły. Ankieta o której
      piszesz też mi się nie podobała i jeszcze parę inych rzeczy. Powodzenia.
      • mamexi Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 19:21
        Mała jest na liście rezerwowej i pewnie jest szansa,że mogłaby się
        dostać,tyle,że ja nie jestem pewna czy chcę ją tam posłać.Jest kilka
        rzeczy,które nie podobają mi się w tej szkole.Dlaczego zrezygnowałaś choć małą
        przyjęto?I na jaką szkołę się zdecydujesz?
    • niula01 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 05.04.07, 09:19
      Odpisałam na meila gazetowego.
    • iwpal Re: Ale się wkurzyłam!!!! 05.04.07, 10:05
      Nie rozumiem tej bulwersacji. Skoro jest ograniczona liczba miejsc, a chętnych
      jest wielu, to maja prawo przyjąć kogo uważają za stosowne, a innych odrzucic.
      Tak jest wszędzie tam, gdzie popyt jest większy niż podaż. Szkola niekoniecznie
      musi tłumaczyć sie z "klucza" wg którego przymuje.
    • mamexi Re: Ale się wkurzyłam!!!! 05.04.07, 19:11
      hej niula01! napisałam coś na twego maila
      • joluch Re: Ale się wkurzyłam!!!! 06.04.07, 12:12
        czy moge prosic tez na maila gazetowego co Wam sie nie podobało w tej szkole ,
        bralam ja pod uwage ale w przyszlym roku dzieki
    • rad_q Re: Ale się wkurzyłam!!!! 16.04.07, 20:26
      My też podchodziłyśmy do zerówek w społecznych szkołach. Mała była na rozmowach
      w 2 szkołach: w piatkowskiej i na Wichrowym Wzgórzu. Z opowiadań znajomych,
      którzy mają dzieci w tych szkołach wyrobiłam sobie zdanie, że ta rekrutacja to
      formalność i, jeżeli nawet córka w tym roku nie dostanie się do zerówki, to za
      rok dostanie się do pierwszej klasy.
      Rzeczywistość mnie przerosła. W obu szkołach robią w tym roku po 2 zerówki, bo
      jest tak duże zainteresowanie. Więc za rok dostanie się do pierwszej klasy
      będzie graniczyło z cudem.
      Zakres informacji, które musiałam podać w obu szkołach tez był zaskakujący. Nie
      będę sie powtarzała o ilości pokoi (od razu wiedziałam o którą szkołę chodzi),
      ale wspomnę o pytaniach dotyczących porodu, np czy był fizjologiczny i ile
      punktów dostało dziecko.... Kilka razy też powtarzałam jakie mam wykształcenie i
      jaką pracę wykonuję. No i oczywiście zapytania o to co możemy zaoferować szkole
      - no ale to w końcu szkolnictwo społeczne.
      Córka dostała sie do jednej z tych szkół. Wiele sprzecznych rzeczy słyszałam o
      obu. Zdecydowaliśmy się podpisać umowę i puścić dziecko do szkoły społecznej ze
      względu na wielkość klas, na większe bezpieczeństwo dzieci (mam nadzieję), na
      m-ce w rankingach...
      Ale nie podpisaliśmy cyrografu i jeżeli zobaczymy, że dziecko źle sie czuje w
      tej szkole...
Pełna wersja