Dodaj do ulubionych

Listy. Świetna szkoła na trójkę

    • Gość: owca Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 17:24
      Droga autorko listu, może zabierzesz głos w obronie swojego zdania?
      To nie jest prowokacja, jestem po prostu ciekawa jak ustosunkujesz się do
      tego, co napisali ludzie broniący V LO. Podobnie do przedmówców jestem
      tegoroczną absolwentką tej szkoły i podzielam ich zdanie na jej temat.
      Naprawdę nie uważam, że aby mieć przyzwoite/dobre oceny trzeba nie wiadomo jak
      zarywać. Ponadto nikt Cię do nauki wszystkich przedmiotów nie zmusi - nie
      chcesz, to się nie ucz. Właśnie w tej szkole to do Ciebie należy wybór na czym
      chcesz się skupić.
      Porównywanie swoich osiągnięć licealnych do gimnazjalnych jest najzwyczajniej
      śmieszne. LO to wykształcenie "średnie" a gim "podstawowe", widzisz różnicę?
      Też w gim miałam niesamowite oceny, średnie powyżej 5,0, paski, konkursy. W LO
      musiałam przywyknąć do innej skali ocen. Jednak po tych trzech latach szczerze
      powiem, że wolałam dostać czwórkę lub piątkę, na którą ciężko zapracowałam niż
      super ocenę za byle co.
      Nikt z obowiązkowych zajęć w V nie wychodzi później niż o 15.45. Jak ktoś
      tylko chce, to znajdzie czas na zajęcia pozalekcyjne. Ja w ciągu tych trzech
      lat chodziłam bardzo często do teatru, kina, na spotkania ze znajomymi, na
      imprezy, na dodatkowy kurs językowy i rozwijałam swoje zainteresowanie
      fotografią. Codziennie dojeżdżałam 30 km do Krakowa do szkoły i wstawałam o 6
      rano. I nie żałuję, bo tutaj poznałam niesamowitych przyjaciół oraz spotkałam
      się z pedagogami, którzy są dla ucznia partnerami, a nie tyranami.
      Jeżeli już po pierwszej klasie było Ci w V LO ta źle, to dlaczego nie
      zmieniłaś szkoły? Uwierz, są dziesiątki osób, które bardzo chciałyby być na
      Twoim miejscu...

      pozdrawiam,
      Ola
    • Gość: absolwent Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.chello.pl 22.09.09, 17:38
      a ja się wcale nie uczyłem, imprezowałem całe trzy lata i wspominam te czasy z
      łezką w oku, a teraz jestem na wymarzonych studiach...pójdziesz na studia to
      zatęsknisz za liceum.
      Najwyraźniej nie nadajesz się dziewczynko do tej szkoły, bo tutaj nie
      wystarczy tutaj sama wiedza, ale przede wszystkim mocna psychika.
      Najważniejsze to wiedzieć czego się chce i nie przejmować się
      niepowodzeniami...nie skończyłem V z wyróżnieniem, ale ze średnią bodaj bliską
      3.0 [w tej chwili nie pamiętam] ale maturę zdałem bez problemu i dostałem się
      na studia, na które chciałem.

      Bardzo to popularne, że jak uczeń sobie nie radzi, to jest to wina szkoły i
      trzeba ją zmieszać z błotem, bo prawda jest taka, że w V ten, kto chce się
      uczyć, ma do tego doskonałe warunki, a ten, kto chce się opier*****, jeszcze
      lepsze, tylko trzeba mieć coś w głowie, żeby tę szkołę ukończyć

      Pzdr. absolwent V
      • Gość: Malarz Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.ghnet.pl 22.09.09, 17:57
        To samo chciałem napisać, więc tylko dodam to czego nie było ;) Vka jak żadna
        inna szkoła stworzyła warunki dla ludzi zdolnych, uczą się to czego chcą, a
        reszte mogą "olać". Z tego co pisałaś droga anonimowa wynikało, że w gimnazjum
        byłaś omnibuską - nam co chwila któryś nauczyciel powtarzał, że to jest nie
        wykonalne w tej szkole, chyba że się bardzo nie lubi spać i ma doskonałą
        pamięć... U mnie w klasie (też E) nie wszyscy byli laureatami, nawet finalistami
        a i tak każdy się dostał tam gdzie chciał.

        A i bzdurą są sprawdziany nie do poprawy, w tej szkole wszystko jest do
        załatwienia - kumpel zdawał materiał na drodze do dworca pociągowego po lekcjach
        bo inaczej nie miał jak.
    • Gość: pan martin Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.ghnet.pl 22.09.09, 18:02
      Przez dwa tygodnie uczęszczałem do I LO im. B. Nowodworskiego. Profil
      klasyczny z rozszerzoną łaciną i greką. Nauczyciele przedmiotów ścisłych już
      na pierwszych lekcjach stwierdzili, że tacy jak my nie radzą sobie z
      "niehumanistycznymi przedmiotami" i odpuszczają nam na tyle, że jedynie z
      matematyki będziemy mieli szanse na maturze.
      W tej szkole lekcje prowadzone są w sposób następujący: uczeń samodzielnie
      przygotowuje materiał w domu, a na lekcji ma 25 sekund na zaimponowanie
      nauczycielowi. Z tym akurat nie miałem większych problemów w przeciwieństwie
      do gospodarowania czasem pozalekcyjnym. Przychodziłem do szkoły na 7.30,
      siedziałem do 16.30, a do domu wracałem ok. godz. 18. Na następny dzień
      musiałem mieć opanowane (w najmniejszych szczegółach) epoki literackie,
      Iliadę, Odyseję oraz parę dzieł współczesnych. Od książek byłem wolny ok.
      godz. 1.30, a większość uczniów z mojej klasy o wiele później. I tak przez
      cały tydzień. Nauczyciel tylko siedzi dumnie w kącie i notuje co może dać na
      sprawdzianie. Paranoja. Perfidny, niekoleżeński wyścig szczurów dzieci spoza
      miasta, w którym nie liczy się inteligencja, niekonwencjonalne pomysły,
      podejścia. Jako osoba niewiedząca co chce robić w przyszłości zmieniłem
      szkołę, bo "klasyk" bardzo zawężał horyzonty.
      Obecnie uczęszczam do szkoły prywatnej, która w mojej ocenie nie jest gorszą
      szkołą. Mowa tu o VII PLO w Krakowie. Średnia wyników z matury z polskiego,
      matematyki i biologii jest wyższa niż w elitarnych szkołach. Z tego ostatniego
      przedmiotu najwyższa w Małopolsce.
      Pozdrawiam wszystich i miłej nauki. SEMPER IN ALTUM!
    • Gość: Bartosz Miszczak Re: Informacje o autorze :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 18:14
      Jeżeli autorka chciała pozostać anonimowa to tak powinno zostać, poza tym sam
      jesteś tutaj jako ,,uczen 2e" - cóż za hipokryzja!

      Chodzę z autorką do klasy, list uważam za totalną bzdurę ale to już powiedziałem
      jej osobiście.
      • Gość: Rafał (Chase) Re: Informacje o autorze :) IP: *.centertel.pl 22.09.09, 18:49
        Zgadzam się z opinią kolegi (również jestem uczniem tej klasy), co do ucznia z
        2e - może sam się kolego przyznasz? Anonimowość to anonimowość, ciekawe co by
        było po sprawdzeniu ISP Twojej klasy?
        Ilu ma internet z ghnetu? zakładam że m/w 2-3, a to niewiele. I po nitce do
        kłębka... Jak zareagowaliby Twoi przyjaciele/inni widząc jak szanujesz prawa
        kolegów/koleżanek z Twojej szkoły? Czuli by obawę, że ich też w ten sposób
        możesz "wydać". Co Ty byś wtedy czuł?
        Nie dociekam więcej, gdyż każdy ma prawo do anonimowości, ale zastanów się
        troszkę nad tym co zrobiłeś...

        Co do treści - każdy ma swoją opinię, moja jest troszeczkę inna, jednakże każdy
        ma prawo do swojego zdania, a gazeta jak gazeta oczywiście szuka pogłosu i
        sensacji, dlatego wybrała ten artykuł. Nawet mnie złapała, gdyż nie oparłem się
        pokusie zakupu gazety i zachowania tego egzemplarza "na pamiątkę" :)

        Pozdrawiam
    • Gość: ann Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 18:16
      A czy ktoś może zauważył wielokropek?
      albo sam początek: "oprac. red"

      I tu nie chodzi o olimpiady, tylko o ogólny sposób traktowania uczniów w
      najlepszych liceach.
    • Gość: Ciemny Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 18:31
      Matematyka "maturalna" w V LO jest na skandalicznym poziomie. Odbieganie od
      programu, zadania które są w 90% niezrozumiałe i pozbawione wyjaśnienia,
      kompromitowanie uczniów przy tablicy - to tylko część atrakcji jakich można
      doznać podczas trwania lekcji. Nawet w liceach, które znajdują się w
      czołówkach rankingów licząc od końca duży nacisk stawiany jest na odpowiednie
      przygotowanie do egzaminu dojrzałości. Profesorze K. - aby "w matematyce móc
      się wyszumieć" trzeba mieć solidne podstawy, których w naszym wypadku niestety
      brakuje. Ich brak zawdzięczamy niestety Panu ...

      Z pozdrowieniami dla Prof. K.,
      Ciemny

      PS
      Proszę o niekomentowanie mojej wypowiedzi przez osoby pseudo-zadowolone z
      poziomu nauczania w V LO. Autor twórczej odpowiedzi w tym temacie powinien być
      osobą, która dzięki nauce w V LO rozwinęła skrzydła. Powiedzmy sobie jednak
      prawdę - takich osób w rzeczywistości nie ma. Wszystkie głosy pozytywne
      pochodzą od osób, którym tytuły laureata i inne podobne były z góry pisane i
      mimo przeciwności udało im się wytrwać w drodze do celu.
      • Gość: gg Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.128.117.196.static.crowley.pl 22.09.09, 21:47
        Szanowny Użytkowniku Ciemny,
        jako człowiek zadowolony (a nie pseudo-zadowolony) z V LO komentuję Twój komentarz, a właściwie jego post scriptum - na przykładzie klasy algorytmicznej, do której chodzę trzeci rok.
        Twoje stwierdzenie, że nie istnieją osoby, które rozwinęły skrzydła dzięki V LO, jest żałośnie mylne. Na własne oczy i na własnej skórze doświadczyłem, ile daje to, że w klasie wyżej jest 15 żywych dowodów na to, że jak się chce, to można. W V LO nie uczysz się tylko od nauczycieli. Grupa ludzi zainteresowanych tym samym tematem jest w stanie dużo więcej zdziałać niż każdy z osobna. Do tego dochodzą absolwenci - laureaci międzynarodowych zawodów matematyczych i informatycznych - których naprawdę warto posłuchać, a masz z nimi zajęcia na warsztatach w górach i na kółkach.
        Co z tego że masz jakiś talent, skoro nawet nie wiesz za co się zabrać, żeby go rozwijać! W innej szkole nawet nie dowiedziałbyś się o kółkach, zawodach itp. Tu zaś wszyscy - nauczyciele i wykładowcy z uniwersytetu, "wymiatacze" z wyższych klas, studenci - współtworzą wielką mieszankę wiedzy, z której możesz czerpać. Zapewniam Cię - jest mnóstwo ludzi, którzy dzięki Piątce rozwineli swoje pasje. W innej szkole nikt by nie umiał im pomóc - tu im się daje szansę. Piszesz: "głosy pozytywne pochodzą od osób, którym tytuły laureata i inne podobne były z góry pisane i mimo przeciwności udało im się wytrwać w drodze do celu" - cóż za niedorzeczność! Talent to jedno, a zapał i praca to drugie. A zarówno o zapał, jak i o pracę, łatwiej jest w szkole, w której zadanie na poziomie olimpijskim podaje Ci nie książka czy też internet, lecz świetnie przygotowany i uzdolniony człowiek z uniwersytetu (który parę lat wcześniej zdobywał tytuły w olimpiadach), z którym masz zajęcia co najmniej co tydzień. I jestem głęboko przekonany, że gdybym do Piątki nie trafił, nie zdobyłbym nawet połowy tego, czego się nauczyłem - powtarzam - od pozostałych pasjonatów algorytmiki, czyli wykładowców, absolwentów i ludzi z własnej klasy. Jako że sam podchodzę pod szufladkę "laureaci i inne takie", to stanowczo zaprzeczam Twojej tezie, że byłem na te - jak mówisz - tytuły skazany...
        Doceń chłopie to, że w tej szkole możemy się uczyć od najlepszych!
        Nie będę komentował Twojej oceny poziomu matematyki, gdyż - w przeciwieństwie do Ciebie - nie jestem w tej dziedzinie znawcą przedmiotu i metodyki.

        Chciałbym jeszcze odnieść się do tekstu, który wywołał tą dyskusję - przypominam, że są to prywatne doświadczenia i wszelkie wypowiedzi typu "co ona mówi że jej jest trudno, mi nie było trudno" są poniżej poziomu rozmowy i mam na nie tylko jedną odpowiedź - "przeżyj to sam". Zwracam się teraz do autorów owych wypowiedzi - to że Ty sobie radzisz ze swoimi celami nie znaczy, że ktoś inny sobie poradzi ze swoimi. I jak ktoś się szczerze stara robić to, co robi, jak najlepiej, to nie powinno się go za to ganić ("idź do innej szkoły jak Ci się nie podoba" itp.)
        Ale osobiście nie zgadzam się z większością tego, co pisze Autorka tekstu, która ocenia Piątkę na tróję. Jak dla mnie jest dużo lepiej niż wynikałoby z przytaczanych przez nią zjawisk. Chociaż dzwonki również mi się nie podobają.
        A angielski jest na bardzo profesjonalnym poziomie, potwierdzam:)

        Pozdrawiam,
        Grzesiek
        • Gość: TakTak Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 83.1.103.* 22.09.09, 22:37
          Widzę, że oburzone grono pedagogiczne formuje potężne posty by bronić swojego
          miejsca pracy...
          SUPER! Jest fajne w waszym LO! Ja jednak wole, moje "pipidowe", i zaręczam wam,
          że się spotkamy na Uj czy AGH i mimo waszych "zasług" to niejeden z uczniów z
          tych pipidów będzie lepszy, a wam spadnie kubeł zimnej wody...
          • Gość: gg Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.128.117.196.static.crowley.pl 23.09.09, 00:41
            Użytkowniku TakTak,

            to "grono pedagogiczne" ma imię i klasę, naprawdę sądzisz że się podszywam pod kogoś?

            Chcę sprostować, bo nie złapałeś sensu mojej wypowiedzi. Nie twierdzę że ludzie z innych małopolskich szkół nie mogą nic osiągnąć - jedynie że jest im trudniej. Celem mojego postu było wyłącznie uświadomienie pewnemu absolwentowi/uczniowi Piątki, że wiele osób (w tym ja, dlatego jego post mnie osobiście zdenerwował) sporo zawdzięcza tej szkole i że powinien to uszanować, a nie negować.

            Pozdrawiam,
            Grzesiek
            • Gość: rrrrrrrrr Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 11:33
              grono pedagogiczne tej szkoły nie zniżyłoby sie do takiego poziomu.......

              V jest szkołą specyficzną i należy się nauczyć to tolerować i akceptować...

              absolwentka
          • Gość: Skromny absolwent Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 195.150.76.* 27.09.09, 01:25
            Najlepsi na AGH na infie - po V LO. Najlepsi na UJ na infie - po V LO. Na innych
            kierunkach nie wiem, ale przypuszczam, że podobnie :P
            • Gość: Skandal Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.multimo.pl 27.09.09, 08:21
              jest inaczej dziecko.... przerost ambicji nad możliwościami mascie ;-)
              Wiem, bo jestem z wami na roku ;-)
              i żałosne to jest ;-)
              bufonada.
              • Gość: Skromny absolwent Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 195.150.76.* 27.09.09, 15:12
                Eee chyba jednak nie:) Do zobaczenia na zajęciach:)
    • Gość: absolwent piątki to co opowiada ta dziewczynka to jakieś żarty IP: *.188.93-79.rev.gaoland.net 22.09.09, 18:48
      Właśnie skończyłem V LO i wygląda mi to na żale sfrustrowanego beztalencia,
      niestety. Prawdą jest, że nasza szkoła ma wiele wad, prawdą jest, że te wady
      bywają niezwykle irytujące. Opowiadanie jednak, że trzeba spać 5 godzin na
      dobę, żeby wyciągnąć oceny na dst to jedna wielka i absolutna bzdura. No
      chyba, że autorka jest po prostu piramidalnie głupia, ale w takiej sytuacji
      piątka zdecydowanie nie jest dla niej. Czytając tekst koleżanki nie mogłem
      powstrzymać uśmiechu politowania porównując to co napisała z moimi osobistymi
      doświadczeniami. Prawda jest taka, że przy odrobinie inteligencji i dobrej
      woli można mieć w piątce regularnie oceny powyżej 4.0 nie wkładając w to wiele
      swojego wolnego czasu. Pomijam już fakt, że klasa algorytmiczna, do której
      uczęszcza autorka ma zawsze największe LUZY ze wszystkich przedmiotów, które
      nie należą do przedmiotów profilowych.

      Ktoś tu bardzo chce się zemścić na szkole za swoje niespełnione i chyba
      zdecydowanie przerośnięte ambicje. Howgh.
      • Gość: et_a Re: to co opowiada ta dziewczynka to jakieś żarty IP: *.net46.jasman.pl 22.09.09, 22:57
        Popieram w 100% . Właśnie skończyłam V i to co dziewczyna pisze, to
        jakieś nieporozumienie...Masz racje frustracja i nadmierne ambicje
        przemawiają przez ten tekst :)
    • Gość: kiki Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 77.236.0.* 22.09.09, 19:10
      Komu przeszkadzało szkolnictwo zawodowe?Przecież można je było tylko
      aktualizować a uczeń ambitny mógł przecież uczyć się dalej i studiować.Nagle
      wszyscy /większośc/wybierała licea a nauczyciele by mieli etaty ciągnęli za
      uszy z klasy do klasy.A gimnazja? to porażka.
    • Gość: alg Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 78.131.137.* 22.09.09, 20:47
      100% prawdy, kończyłem tę samą klasę rok temu, jedynym plusem jest niezły start na studia.
      • Gość: absolwentka innego Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 77.236.10.* 23.09.09, 22:32
        Ja kończyłam mniej renomowane liceum a i tam znaleźli się tacy co ich poziom
        przerastał. Ktoś kto w podstawówce (gimnazjum moje pokolenie ominęło) miał paski
        i inne wyróżnienia myslał ze nauczy się w liceum na pamięć i dalej je bedzie
        miał... a tu takie zaskoczenie ;) potem kolejna weryfikacja, ci co mieli świetne
        oceny w liceum, ledwo zdali maturę i poszli na zaoczne...
        Dziewczyno jak dla ciebie 8 godzin w szkole to dużo to widać że nie wiesz
        jeszcze co to życie, kiedyś będziesz za tym tęsknić, choć może nie, bo ktoś kto
        nie ma życia poza książkami, traci to coś ze szkolnych lat co najlepiej wspominać ;)
        acha mój brat skończył to liceum i nigdy nie widziałam, żeby zarywał noce ;)
    • Gość: greggS Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.gemini.net.pl 22.09.09, 20:55
      Jako uczeń V lo stwierdzam z pełną obiektywnością i szczerością, że
      krytyka dotycząca tej szkoły zaprezentowana przez tą uczennice jest
      absolutnie bezsensowna i bezpodstawna.
    • Gość: Nauczyciel Finisz od ministerstywa tzw edukacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 21:05
      Czeka Was jeszcze finisz w postaci trzydniowej matury (czytaj hororu
      spłodzonego przez MEN i CKE).
      4 V j. pol. od 9.00 do 12.00 (170 min). Na drugi dzień 5 V matematyka od 9.00
      do 17.00 z przerwą od 12.00 do 14.00 (170 podstawowa + 180 min rozszerzona). A
      na trzeci 6 V dzień j. angielski jak wyżej (120 min podstawowa + 120 i 70 min
      rozszerzona).
      A wszystko dla dobra dziecka :-(
      I nie poradzi na to nikt. Nawet Rzecznik Praw Wszystkich udaje, że o tym nic
      nie wie!!!
      • Gość: zdziwiony Re: Finisz od ministerstywa tzw edukacji IP: *.ists.pl 22.09.09, 23:45
        Gdzie znajdę przepisy wykonawcze, że matura ma tak długo trwać ?
      • wu67er te, "nauczyciel"... pisze się "horror", niedouku.. 23.09.09, 07:32
        matura ma trwać trzy dni...NO I CO Z TEGO??? Masz z tym problem?
    • Gość: HMGRWRK Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 22:21
      Witam.
      Obecnie chodzę do V Liceum Ogólnokształcącego. Podkreślam - liceum - nie zakładu. Zakładów jest dosyć - od zamkniętych przez karne, aż do pogrzebowych. Nie wiem, gdzie ma się zaliczać twór zwany Piątym Zakładem, bo wszędzie częściowo by pasował.

      Co do listu. Według informacji mi dostępnych, autorka nie zmyśla, mimo nieco histerycznego tonu wypowiedzi ( który jest z resztą usprawiedliwiony ). Resztę na ten temat napisał Ciemny powyżej.

      Wszelkie inwektywy i niepochlebne domniemania pod adresem autorki uważam albo za wynik nadmiernej pychy i nietolerancji wynikającej z faktu, ze ktoś radzi lub poradził sobie w VLO lepiej od Niej, lub za konsekwencję niedostatków w dziedzinie czytania ze zrozumieniem.

      A teraz do meritum, czyli mojej opinii o tej szkole.
      Jej wysoka pozycja w rankingach, a przez to renoma, budowana jest systemem zwolnień olimpijskich, bardzo pobłażliwym traktowaniem laureatów/finalistów i częstym (choć niekoniecznie nagminnym) zaniedbywaniem przedmiotów innych niż wymienione w profilu klasy( czyli nie jest to liceum OGÓLNOKSZTAŁCĄCE - ale to niekoniecznie jest wada ). A na przedmiotach profilowanych poziom materiału jest zdecydowanie ponadstandardowy ( przekonam się na studiach, czy jest to potrzebne ), co nie zawsze ( choć często ) idzie w parze z ponadstandardową jakością nauczania.
      Renoma przyciąga zdolnych i ambitnych ( jak autorka listu ) i stawia im bardzo wysokie wymagania z wybranych przedmiotów. Czy to jest możliwość rozwoju - może dla niektórych tak. Reasumując, tutejsi nauczyciele dostają klasy pełne ludzi w większości zdolnych, ambitnych i pracowitych. Teraz pozostaje tylko odpowiednio silnie dokręcić śrubę - "słabi" albo zmienia szkołę, albo z zaciśniętymi zębami dotrwają do końca, pozbawieni możliwości wszechstronnego rozwoju przez brak czasu, za to z szansą na nerwice i depresje. A "zdolniejsi" zostaną laureatami, VLO znów będzie wysoko w rankingach, znów przyjdzie zdolna młodzież...
      Dlatego nie uważam mojej szkoły za szczególnie wybitną - trudniej jest z ucznia słabego uczynić przeciętnego, niż ze zdolnego laureata olimpiady.
      A matura? W mojej klasie, jak na razie, mam się do nie przygotowywać we własnym zakresie...

      Co do legendarnego klimatu tej szkoły - jedyne miejsca, gdzie naprawdę można odetchnąć tym klimatem to siłownia i sala do aerobiku. Każdy uczeń już wie o co chodzi. A ludzie? Bardzo różni, jak w każdej szkole, choć tutaj odsetek odstępstw od normy - w różnych kwestiach - jest ponadprzeciętnie wysoki.
      Podobno niektórzy tutejsi uczniowie przypisują sobie jakieś cnoty wynikające tylko z faktu, że chodzą do Piątego Zakładu, mienią się być elitą. Ale skoro pieczątka w legitymacji ma dla nich taką moc...

      Nauczyciele - mimo rozmaitego poziomu nauczania, są tam naprawdę świetni profesorowie, którym należy się szacunek zarówno za olbrzymią wiedzę, jak i za umiejętność jej przekazania. I do tego generalnie potrafią pójść uczniowi na rękę, nie są złośliwi dla zasady. To bardzo duża zaleta.
      Ale i tak, zwłaszcza na początku, w tej szkole silna psychika jest nieodzowna.

      Reasumując: ta szkoła miejsce, gdzie pasjonaci jednej konkretnej gałęzi wiedzy mogą się zajmować tylko nią i się w ten sposób rozwijać jednokierunkowo. Za to jednostki chcące zdobyć wiedzę ogólną, rozwijać się wszechstronnie i przy tym mieć jeszcze czas dla siebie mają zadanie utrudnione, zwłaszcza, jeśli nie wiąże się to z ponadprzeciętnymi zdolnościami w jakiejś jednej dziedzinie. Dla uczniów nieco mniej zdolnych ( od tutejszej średniej ) lub z gorszym przygotowaniem wyniesionym z gimnazjum ale ambitnych ta szkoła to, zwłaszcza na początku, krew, pot i łzy.

      HMGRWRK
    • Gość: Absolwentka:) V na piątkę IP: *.ghnet.pl 22.09.09, 23:59
      Autorka ma chyba poważny problem z sobą...

      Niedawno ukończyłam V LO. Autorka jest w wielkim błędzie, a wynika to z jej
      chorych ambicji, a co ważne - niespełnionych... Nie można być dobrym z
      wszystkiego, wówczas nie osiągniemy za dużo.
      Na szczęście szybko to zrozumiałam i udało mi się spełnić swoje marzenia :)
      Wybrane przedmioty realizowane są na bardzo wysokim poziomie, dlatego należy
      dokonać wyboru. Wysoki poziom często mija się z wymaganiami maturalnymi :( i
      trzeba koniecznie zdecydować czego chcemy - organizowane są zarówno fakultety
      przedmaturalne, jak i kółka przygotowujące do olimpiady.

      Piątka dała mi wiele możliwości. A przede wszystkim czas na olimpiadę i
      motywację - skupiłam się na tym co jest moją pasją. Mogę śmiało powiedzieć, że
      przez połowę okresu drugiej klasy moja nauka ograniczała się do jednego
      przedmiotu, co pozwoliło mi zmierzyć się z ludźmi najlepszymi w Polsce i
      wykazać się wiedzą w swojej ulubionej dziedzinie. Nie wiele szkół daje taką
      możliwość :D No ale trzeba było coś wybrać - na co autorka listu się nie
      odważyła - na resztę przyszedł czas później, przyjazna atmosfera i grono
      pedagogiczne V LO umożliwiło mi spokojnie nadrobić materiał. Nadrobić to mało
      powiedziane... Klasę ukończyłam z wyróżnieniem, wysoką średnią, jednocześnie
      przeżywając najpiękniejsze chwile w życiu. Był czas nawet na cudowną, szaloną
      miłość :) Dlatego narzekania na brak czasu i natłok nauki z każdej strony to
      kompletna bzdura... Będąc w klasie o wiodących przedmiotach ścisłych niewiele
      wymagano ode mnie z przedmiotów humanistycznych... I to jest zaleta tej szkoły
      - rozwój w wybranym kierunku i nikt ze zdrowym podejściem się nie przemęcza.

      Wszystko zależy właśnie od odpowiedniego podejścia do sprawy. Należy też zadać
      sobie pytanie - "czego naprawdę chcę?" i realizować swoje pasje. Jak ktoś nie
      chce się uczyć za wiele, nie musi, nikt go nie zmusza, odrobina inteligencji i
      jedziemy na trójach (że użyję stopnia z tytułu artykułu), przynajmniej z
      przedmiotów niewiodących.

      Oburzyła mnie również opinia związana z nauczaniem chemii. Przypadkowo miałam
      zajęcia z tym samym nauczycielem co autorka... ;) Mówiąc krótko - zdecydowana
      część osób z mojej klasy, zdała maturę z chemii w granicach 90-100 %. Nie
      potrzebne były żadne dodatkowe lekcje, a co tydzień prowadzony był dwugodzinny
      fakultet przygotowujący do matury dla osób zainteresowanych - słowem pełne
      przygotowanie. Nie mówiąc już o możliwościach uczenia się do olimpiady
      chemicznej, na co autorka narzeka - nie raz widziałam moich rówieśników,
      którzy rozwijali swoje horyzonty na zapleczu chemicznym, mając dostęp do
      potrzebnych im substancji, pod czujnym okiem kilku Profesorów (tak, tak
      zasługują na to miano).

      Brak czasu, na który narzeka autorka to nie wina szkoły, a polskiego systemu
      szkolnictwa!
      Oceniłabym piątkę na piątkę :D Najważniejsze są efekty i osiągnięcia jakimi
      może się pochwalić szkoła. I to, że wraz z moimi znajomymi jestem na
      wymarzonych studiach. Wiele mogłabym jeszcze napisać na obronę V LO. Wiadomo,
      że spotykamy się - jak w życiu - z różnymi ludźmi i nie wszyscy są idealni,
      ale przy tym jaka atmosfera panuje w tym liceum, można śmiało o tym zapomnieć.
      Wystarczy nawet samo wspomnienie naszego Dyrektora. I owszem byli w szkole
      zwariowani nauczyciele, ale w jakiej szkole takiego nie znajdziemy?!
      Przynajmniej jest co wspominać i z czego się pośmiać. Autorce radzę zastanowić
      się nad sobą, żeby nie traciła więcej ze swojej młodości. Przy natłoku zajęć
      związanych z przygotowaniem do matury i bez zmiany swojego podejścia może się
      to okazać niemożliwe, a dodatkowo może nie być zadowolona ze swoich wyników
      (to dopiero będzie...), gorąco trzymam jednak za nią kciuki i... współczuję.
      Życzę jej, żeby miała co wspominać, dokonała właściwych wyborów i wkraczała w
      dorosłość z uśmiechem na twarzy.

      Każdy ma prawo do własnej opinii, ja podzieliłam się swoją :)
    • Gość: absolwentz-inż. o jezusicek...ales Ty zalosna !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 00:00
      dzieki takim dzieciom jak Ty - ktorzy w gimnazjum / poczatki LO
      osiagaja swoje wyzyny... pozostali, ktorzy wtedy byli przecietni.
      dodatkowo zaniedbujesz jakze wazna w tym wieku postawe i wysilek
      fizyczny... potem moze byc za pozno i nie zwroci ci nawet tego
      32432534 dyplom olimpiady.

      zobaczysz... zakladam sie z Toba, ze sie szybko wypalisz :) daje Ci
      gora 2-3 lata....

      tez bylem taki jak ty... wydawalo mi sie ze jak jestem lauretam....
      tego i tamtego to w ogole hop-siup z palcem w d... sobie poradze...
      ze jestem debesciak. a tutaj niespodzianka... na studiach...
      pierwszy w zyciu egzamin termin pierwszy 2.0, termin drugi 2.0,
      termin trzeci 2.0.... no co jest ?

      zebys sie tak nie przejechala na swojej ambicji i samouwielbieniu...
      bo zobaczysz, ze i tak w polowie/koncowce studiow... ze pokonaja cie
      ludzie, ktorzy nigdy nie byli kujonami, poprzyjezdzali z liceow w 2
      i 3 setce, nie wygrali nic, byli przecietni, moze nawet brzydcy,
      ale w pewnym momencie zycia dobrze zaczeli kombinowac z
      praca/praktyka i zarabiaj juz kase a takze mieli duzo czasu na
      imprezy, wyszaleli poznanie swoich drugich polowek i dokonali
      tego... ty zas zostalas sfrustrowana singielka z ambicjami... ktorej
      nikt nie bedzie chcial, nie zatrudni, bo ma za wysokie progi... bo
      polska jest dnem. bo tutaj nie ma przemyslu, tutaj nic sie nie
      projektuje, nie bada, nie eksperymentuje, tutaj sie nie docenia
      takich ludzi jak ty....

      ale o tym sie przekonasz na/po studiach. powodzenia w
      odkrywaniu "Witamy na Ziemi".

      kiedys zrozumiesz, ze szczescie i spelnienie w zyciu to wcale nie sa
      tony papierkow z olimpiad i konkursow... ale moze byc juz za pozno,
      na zmiane trybu zycia. stracisz najlepsze latka :)

      zycze powodzenia. dobrze ze ja na swoich studiach nie tracilem czasu
      na pierdoly (ponad polowa przedmiotow, 30-letnie, nikomu nie
      potrzebne) a uczylem sie jezykow obcych.


      ostatni gasi swiatlo.

    • dr_pitcher Listy. Świetna szkoła na trójkę 23.09.09, 05:50
      Sadzac po wielu wpisach sukces V LO polega na zdolnych uczniach a nie
      ponadprzecietnych zdolnosci dydaktycznych kadry nauczycielskiej - typowe, nie
      tylko dla innych w Krakowie (II LO) czy w Polsce, ale wszedzie na swiecie.
      Nawet dla mniej zdolnych, takie szkoly sa bardziej symulujace. Sam chodzilem
      do najgorszego wowczas liceum w Krakowie (z wyboru). Bylem leniem, choc
      zdolnym (szkole zakonczylem jako prymus, studia bez egzaminu). Potem, na
      studiach byl szok, nadrobilem ale szacunek dla piatkowiczow czy sobieszczaka,
      nie mowiac o kompleksie pozostal.
      Swoja droga, czasami mnie zastanawia przerost ambicji u mlodych a przede
      wszystkim ich rodzicow. Dziewczyna najwyrazniej nie daje rady - po co sie
      meczyc? Spuscic nieco z tonu, nie kazdy musi byc olimpijczykiem czy prymusem.
      Nie mowiac o tym, ze czesto na studiach prymusi oblewaja, a ci przecietni
      osiagaja szczyty.
    • Gość: M-chan Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.ghnet.pl 23.09.09, 15:34
      Jestem uczennicą tej samej klasy co Autorka. Nauki jest dużo, zwłaszcza jeśli się nie ma sprecyzowanych zainteresowań. Na pewnym etapie trzeba skupić się na kilku wybranych przedmiotach i pogodzić się z gorszymi wynikami z innych. Uważam to jednak za rzecz naturalną. Z klasy i szkoły jestem bardzo zadowolona.
      • Gość: stary korek Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 17:17
        a ja jestem nauczycielem, który daje lekcje prywatne uczniom V LO i
        jedno wiem, mojego dziecka to tej szkoły nigdy nie poślę. Chcę żeby
        było normalne.
        • niemamweny2 Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę 24.09.09, 10:55
          Właśnie.Skąd się biorą korki i klienci na nie z tych 'renomowanych'
          liceów? To jest ciekawy temat na forum o szkole a nie farmazony czy
          piątka jest gites czy nie. Drażni mnie ta krakowska hipokryzja (sam
          jestem absolwentem pseudowybitnego licum).
        • Gość: irek Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 19:45
          Pewnie daje Pan korki z fizy humanom...
    • Gość: Opozycja Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 89.108.200.* 23.09.09, 17:03
      Bo V LO to szkoła dla wybitnych ludzi. Jak się jest przeciętniakiem, to trzeba
      było iść do innego liceum :) Wiem co mówię, bo sam uczę się w V LO i jestem
      bardzo zadowolony.
    • Gość: crezax Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.09, 17:37
      Zwykle się nie wypowiadam na takich forach ale cóż, nie mogłem się powstrzymać :)

      Chodzę do klasy wspomnianej w liście i osobiście jakoś nie zauważyłem takiego
      "nawału pracy". Przyznam szczerze z ręką na sercu, że nie uczę się prawie
      wcale, momentami wręcz mam wyrzuty że powinienem się bardziej przykładać, a
      niekiedy zwyczajnie się lenię. Chodzić spać o 3 w nocy mi się zdarzało,
      jednakże przez pseudo-inteligentne rozmowy ze współlokatorami, a nie zakuwanie
      nad książką. Mimo to w pierwszych dwóch latach udało mi się osiągnąć średnią
      nieco ponad 4.0.

      Co do ludzi, którzy piszą, że piątka nie rozwija, a jest dobra tylko dzięki
      uczniom, a nie nauczycielom, to jestem żywym przykładem tego, w jakim są
      błędzie. Osobiście dostałem się do tej klasy "rzutem na taśmę", jako osoba z
      końca listy laureatów z Matematyki, a punkty uzyskane na egzaminie
      gimnazjalnym nie dałyby mi wejścia do tej klasy (może w drugim rzucie
      rekrutacyjnym, albo coś, na pewno nie bez problemów). Z informatyki stricte
      olimpijskiej byłem zerem, a w programowaniu powoli zaczynałem raczkować.
      Jednakże dzięki właśnie tym "bezużytecznym nauczycielom" w drugiej klasie
      dotarłem do finału Olimpiady Informatycznej, dzięki czemu bezstresowo
      podchodzę do matury i trzeciej klasy, mając pewne wejście na wymarzone studia.
      Mogłem skupić się na tym co mnie interesowało dzięki zwolnieniom, przez które
      na niektórych przedmiotach moja frekwencja niebezpiecznie oscylowała wokół
      50%. Bez problemu znajdowałem czas na spotkania z przyjaciółmi i zajmowanie
      się "głupotami".

      Maciek z 3e
    • Gość: mx109 Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.09, 17:37
      Jestem w tej samej klasie, co Autorka listu. Znaczna część naszej klasy
      rzeczywiście nie sypia do godziny 3 w nocy, ale tylko dla tego, że gramy w gry
      komputerowe (takie jak WoW). Mamy swoje życie prywatne, a nauce po szkole nie
      poświęcamy więcej niż 2 godziny dziennie, a i to jest wg mnie bardzo dużo ;)
      Chciałbym zaznaczyć, że choć artykuł pisany jest w liczbie mnogiej jest on
      bardzo subiektywnym odczuciem wyłącznie jednej osoby. Dlatego proszę aby
      wszyscy czytelnicy podeszli do niego krytycznie i nie oceniali naszej szkoły
      przez pryzmat poglądów jednej uczennicy.
      Jednocześnie przypominam, że w tym kraju każdy ma prawo do własnego zdania
      proszę więc wszystkich, aby nie obrażali Autorki artykułu.
      mx109
    • Gość: uczennica V LO Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.09.09, 17:43
      Też jestem uczennicą w V LO (tak jak autorka listu jestem w 3 klasie,
      nawet znam ją osobiście - w VLO wszyscy dobrze wiedzą kto to :) - w klasie e
      dziewczyny można policzyć na palcach jednej ręki, a tych z 20 laureatami
      olimpiad gimnazjalnych bez osiągnięć w liceum jest tylko sztuk 1). Tylko
      fragmenty listu o organizacji lekcji w-f i na temat nauki języków są
      prawdziwe, ale reszta to tylko szkoła widziana oczami autorki. Faktem jest,
      że osoby, które trafiają do V reprezentują sobą wyższy poziom niż ich koledzy
      z innych liceów. Często są to osoby, które w gimnazjach były najlepsze w
      klasach, ciągle wywyższane, podawane za wzór. Gdy dostają się do V okazuje
      się, że takich najlepszych jest 35 (39) osób w klasie - to rozbudza
      chorobliwe ambicje.


      Myślę, że to jest głównym powodem żalów i płaczu autorki. Ja śpię 8 godzin na
      dobę biorę udział w olimpiadach i uzyskuję wysokie wyniki. Moja średnia w 2
      klasie: 4,77. Nie jestem najlepsza w klasie, tylko komu (poza autorką) to
      potrzebne....
      • Gość: Obrońca Pana K Re: Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 188.33.187.* 23.09.09, 23:31
        Racja. Jeżeli ktoś narzeka na V LO, to pewnie dlatego, że 3 lata temu
        przypadkiem wpisało mu się na listę preferencji :)
    • Gość: Yuki Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.09, 17:50
      Znam paru ludzi z V LO i ogłaszam że autorka tego artykułu jest osobą która
      wykracza poza moje granice pojmowania. Uważam że każdy ma prawo do własnego
      zdania ale niech zachowa je dla siebie. A jeśli już pragnie się publicznie
      pożalić niech wykaże krztynę inteligencji. I po raz kolejny się zastanawiam:
      Dlaczego u licha poszła do tej szkoły nie licząc się z konsekwencjami.
    • Gość: zakładniczka Śmiech na sali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 19:34
      Komentarze uczennic V LO, do którego również uczęszczam (także klasa
      maturalna, biol-chem, więc pracy mam aż nadto) doskonale opisują naszą szkołę.

      Czasem zarywam noce i bywam zmęczona, ale zazwyczaj wynika to z mojego
      własnego niezorganizowania. Długie przerwy pozwalają odpocząć po trudnej
      lekcji, zrobić zadanie na następną, zjeść spokojnie i bez problemów zdążyć na
      dotrzeć z sali gimnastycznej na drugie piętro. Bez specjalnych problemów
      miałam świadectwo z paskiem przez dwa lata, uczę się z przyjemnością
      przedmiotów, które mnie interesują i nie narzekam zbytnio na pozostałe. Mimo,
      że mieszkam poza Krakowem i codziennie tłoczę się w autobusach, znajduję czas
      na naukę w zadowalającym stopniu, włóczenie się po mieście z przyjaciółmi,
      randki, czytanie nie tylko lektur, a nawet na bezsensowne oglądanie telewizji!
      I nie oznacza to, że jestem wyjątkowo zdolna. Nie biorę udziału w olimpiadach,
      nie czuję żadnej presji. Żyję sobie spokojnie z dnia na dzień i staram się
      trzymać peletonu. W V LO jest świetna atmosfera i nawet jeśli na początku
      doznaje się lekkiego szoku, bo jest wielu ludzi lepszych, są laureaci i
      finaliści, to jeśli się z tym oswoi, poskromi zbyt duże ambicje i określi
      priorytety, można zajść daleko. I można być szczęśliwym.

      Autorce życzę powodzenia. Wszyscy doskonale wiemy, kim jest, więc będzie mieć
      "miły" kontakt z kolegami... Moje zdanie o niej tylko się pogorszyło.
      Wiedziałam, że to osoba o dużych ambicjach, która chce koniecznie być jedną z
      najlepszych i łapie się za wszystko, za co tylko można, ale teraz tylko
      pokazała, że jest żałosna. Nie wiem, z kim ma chemię, ale wszyscy nauczyciele
      tego przedmiotu w V LO są rewelacyjni, a olimpiada wymaga wiedzy na poziomie
      studiów chemicznych, więc pewnie autorce brakuje wiadomości (baaaaardzo zdolni
      ludzie, interesujący się chemią od lat, nie zawsze zostają laureatami). Mieć
      trójki po harówce? Ja je mam, gdy coś olewam. Brak rozgrzewki na zajęciach
      wychowania fizycznego? Miałam lekcje z kilkoma wuefistkami - rozgrzewka zawsze
      była, zajęcia lubię i zawsze chętnie w nich uczestniczę.

      Droga Autorko! Warto oddzielić gimnazjum od liceum i ocenić własne możliwości
      zamiast pogłębiać stereotypy i plotki o V LO (ku uciesze ludzi nas nielubiących).

      Piątka na piątkę co najmniej. Powyższy list na trójkę. Co najwyżej
      • Gość: LOOO Re: Śmiech na sali IP: 83.1.103.* 23.09.09, 19:44
        Autorka jest po Myślenickim gimnazjum nr 1 i w Myślenickim I LO, już się ludzie
        z jej gimnazjum śmieją z niej :-.
        Dziecko ma wielkie ambicje, chciała błyszczeć, a teraz nie wydala...


        So sad!

        Kościuszka pozdrawia :-D
        • Gość: uczennica Re: Śmiech na sali IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.09.09, 20:26
          Znam Autorkęi bynajmniej nie ona chodziła do myślenickiego gimnazjum. Na
          przyszłość radzę nie pisać niesprawdzonych informacji.
        • Gość: gość Re: Śmiech na sali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 17:44
          pozdro od V LO Kraków dla I LO w Myslenicach!
        • Gość: ja Bzdura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 18:49
          nawet nie wiesz jak się mylisz...
    • Gość: Roman_the Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 21:01
      Oj koleżanko, nie spodziewałbym się teraz, żeby Cię koledzy/koleżanki zaczęli
      lubić...

      Podobnie jak Młynu skończyłem klasę mat-fiz-inf, nie namęczyłem się, maturę
      zdałem, czas na rozrywki miałem, dostałem się na studia itd. itp.

      Stwierdzanie, że coś Ci się należy z racji olimpiad (tfu! konkursów!)
      gimnazjalnych jest BŁĘDEM. Zwróć uwagę, jak ciężko się do V dostać, i już
      będziesz wiedziała dlaczego OGROMNA WIĘKSZOŚĆ uczniów ma laureata/ów i/lub
      finalistę/ów. To, co w przeciętnej szkole wybija Cię ponad innych, tu jest
      zupełną normalką. Poza tym, jak już wspomnieli Koledzy, jeśli nie skupisz się
      na jednej dziedzinie, to kończysz dokładnie tak jak ty.

      "Byle zdążyć z programem" jest bolączką praktycznie każdego ogólniaka w
      Polsce, i nie jest winą konkretnej szkoły, a programu. A mimo tego, zwykle nie
      da się zdążyć z tymi nie-krytycznymi przedmiotami, więc raczej na tym nie
      tracisz. A z tych krytycznych i tak robi się więcej niż gdzie indziej, więc
      masz fory.

      Masz za mały poziom z chemii? Proszę bardzo, idź do nauczyciela, poproś go o
      dodatkowe zajęcia, z chęcią się zgodzi, że ktoś interesuje się jego
      przedmiotem... Akurat jest tu masa ludzi, którzy mogą Ci pomóc, jeśli tylko
      umiesz to sobie "załatwić"

      W jednej malutkiej sprawie przyznam Ci jednak rację: bardzo wiele zależy od
      zespołu nauczycieli, na którego się trafi. Nie będę może mówił czy są dobrzy
      czy nie, ale na pewno zdarzają się tacy, którzy nie za dobrze zostali
      dopasowani do profilów i potrzeb poszczególnych klas.

      Dziwi mnie, że w takiej postawie dotrwałaś aż do 3 klasy. A przecież można
      zmienić klasę, szkołę... A może żal Ci było tej renomy, na którą tak plujesz w
      swoim liście? Śmieszne.

      Wojciech Urbańczyk, absolwent 3D 2006-2009
    • Gość: matshadow Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: 213.134.178.* 23.09.09, 22:52
      Wszystko jest be. To złe, a tamto jeszcze gorsze. Z takim podejściem zastanawiam się, czemu autorka nie napisała, że najowocniej spędza w szkole przerwy. A skoro tylko 5/29 godzin tygodniowo jest dla Ciebie sensowne, to weź i nie chodź do szkoły, opłaci się to bardziej Tobie, nauczycielom i współuczniom...

      Co do języków - na językach nie jest tyle osób w wyniku zwolnień, tylko to jest standardem. Więc nie twórz obrazu szkoły, która ma super warunki do nauki języka dlatego, że ludzie nagminnie "spieprzają" z lekcji :|

      Co do lekcji matematyki to nie znam realiów w "algo", ale w innych klasach tak nie ma. Jak marzyłaś o Olimpiadzie Matematycznej, to się zaciska zęby i skupia na matematyce, a nie uczy się przedmiotów typu biologia albo bierze udziału w Olimpiadzie z Języka Polskiego. W mojej klasie teoretycznie nie ma opcji poprawy spr. z matematyki, ale jest tyle okazji do zdobycia oceny, że mimo rozpoczęcia pałą roku szkolnego zarówno w 1., jak i 2. klasie, na koniec pierwszej miałem 4, a na koniec drugiej miałem 5. Da się? Pytanie retoryczne.

      Chemia - kolejna kropla w morzu Twoich ambicji. Twoje kolejne niespełnione marzenie. Ale to było chyba do przewidzenia, że w klasie algorytmicznej przy programie podstawowym daleko w Olimpiadzie nie zajdziesz? Tak chyba każdy logicznie myślący człowiek pomyśli. "Z chemii nie robimy nic. W czasie lekcji wymaga się od nas mniej niż w gimnazjum, to jest tragedia. Ludzie w klasie maturalnej nie potrafią pisać równań reakcji" - dla Twojej wiadomości, jestem uczniem klasy 3d i chodzę na indywidualny tok nauczania z chemii z dość sporą grupą osób z klasy mojej i równoległych, poszerzamy tam naszą podstawę programową o program biol-chemów. Więc jakbyś się postarała i coś zrobiła w tym kierunku, a nie tylko narzekała na poziom lekcji chemii, która nie ukrywajmy się - nie jest potrzebna ludziom z mat-fizów do życia, to może Twoje losy potoczyłyby się inaczej. Jakbyś się postarała.

      "Polski polega na nieustannym gonieniu terminów. Lektur nie omawiamy, co najwyżej na kilku godzinach coś się o nich powie, ale gdy przychodzi sprawdzian, mało kto coś pamięta. Trzeba dodać, że na polskim często przysypiamy, bo już nie dajemy rady." Nie wiem jak inni czytelnicy myślą, ale to że ludzie śpią na polskim nie wynika głównie z faktu przemęczenia szkołą, ale tym, że polski ludzie olewają. Mało kto pamięta cokolwiek przed sprawdzianem - a co ma pamiętać, jak materiału jest dużo, jest nudny i nieprzydatny w życiu? Wątpię żeby w przyszłości było mi potrzebne, którzy z bohaterów "Lalki" brali udział w powstaniach zbrojnych albo czy kiedykolwiek będę udowadniał komuś, że "Lalka" to powieść dojrzałego realizmu. No chyba że po pewnej ilości wódki.

      "W efekcie uczyłam się do 23, kładłam spać i budziłam o szóstej. Co ciekawe, spałam dużo, większość osób zarywała noce do drugiej, trzeciej." - coś w tym dziwnego? To już realia bycia w LO, na studiach nie będzie lepiej. Jak zaczniesz pracę to będzie podobnie, więc masz już przynajmniej wprawę.

      Moje wrażenia ze szkołą są de facto odbiciem Twoich względem prostej y=0, tylko Twoje mają wartości ujemne, a moje dodatnie (ale to mądrze brzmi ^^). Nie poszedłbym do innej szkoły, cieszę się że mimo n-krotnych narad rodzinnych i obaw moich rodziców, zostałem przy swoim i do V LO skierowałem moje kroki. Poznałem i poznaję wartościowych ludzi, nauczyciele są z nami na stopie bardziej partnerskiej niż przełożonej. Takiej atmosfery pozostaje mi życzyć innym szkołom :-)

      matshadow
    • Gość: KaMyLuS Listy. Świetna szkoła na trójkę IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 23.09.09, 23:05
      Na początek powiem Ci, Autorko, że moim zdaniem masz racje TYLKO w dwóch
      kwestiach:
      1. Poziomu języków obcych - też uważam że jest bardzo dobry, nauczyciele
      świetnie uczą i dobrze do matury przygotowują, a dodatkowo myślę, że uczą
      więcej niż powinni (np. będąc w grupie a3 mam wrażenie jakbym był w
      przynajmniej o 2 stopnie wyższej) co oczywiście wychodzi nam na dobre
      2. Długość przerw - tak, to mnie boli, że będąc np. po 5 lekcjach wracam w tym
      samym czasie co moi koledzy którzy są np. po 7, a chodzą do innych szkół. No
      ale cóż nie zawsze może być tak jak się chce, a wszystkie zalety V LO w pełni
      mi tę niedogodność rekompensują.

      To by było na tyle zgodności w naszych opiniach. Reszta to zupełna odwrotność
      Twoich. Przede wszystkim nigdy nie zarywałem nocy na naukę, a mimo to klasy 1
      i 2 ukonczyłem ze srednią zblizona do 4.5 i nigdy nie miałem problemów
      zdrowotnych z przyczyn szkolnych :) Lekcje wg mnie to nie jest żaden wyścig z
      czasem, wszystko wg mnie idzie optymalnym tempem, nikt nas nie ściga. Co do
      matematyki, to wg mnie najlepiej prowadzony przedmiot spośród wszystkich.
      Poziom jest adekwatny do renomy V LO. Robimy dużo ćwiczeń na lekcji również te
      co były na zadanie domowe. I nie boje się dzięki temu o mature. Co do
      polskiego to nie mój przedmiot wiodący więc wielkiej wagi tu nie przywiązuję.
      Ale lektury omawiamy dobrze, nie ma gonienia terminów, a sprawdziany wypadają
      całkiem przyzwoicie. Chemia tez nie jest dla mnie wiodaca, ale uwazam ze jest
      na wysokim poziomie. WF jest super, często wychodzimy na większe boiska pograć
      w piłkę itp.
      A klimat w V LO jest jedyny i niepowtarzalny, aż żal będzie stąd odchodzić.
      Jakbym miał jeszcze raz wybierać liceum, to znów bym wybrał V LO xD
      Na koniec możnaby się przyczepic do jednej rzeczy, ale to jest wada systemu
      edukacyjnego a nie V LO: jest za dużo godzin niepotrzebnych przedmiotów dla
      danego profilu. Ja np. bym powywalał w 2giej i 3ciej klasie biologie,
      historie, wok, itp oraz pobcinal ilosc godzin polskiego. Ale to tylko taka
      dygresja, jak już mówiłem to jest wada systemu edukacji a nie konkretnej
      szkoły :)

      Kończąc wypowiedź -> ode mnie ocena celująca dla V LO :)

      Pozdrawiam
      Kamil Wajda, 3D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka