sekendlajf
04.03.10, 00:44
Nazwisko, albo inicjały pana doktora poprosimy bardzo. Cham jest chamem - czy
w publicznej przychodni czy w prywatnym gabinecie. Skoro nie nauczyli tego
pana na studiach , że w tym zawodzie nazwisko się wyrabia jak markę, przez
lata, nie tylko wiedzą , ale też podejściem do pacjentów - zwłaszcza do
dzieci - trudno. Być może będzie przykładem dla kolegów, jeżeli się są w
stanie uczyć na cudzych błędach. Nie lekarskich, a marketingowych.