Dodaj do ulubionych

Stomatologia dziecięca

IP: *.krakow.sint.pl 24.02.04, 08:32
Najważniejsza jest systematyczna kontrola i nie zrażanie się niepowodzeniami-
nawet najwiekszy oportunista w końcu przywyknie i potraktuje wizyte u
stomatologa jako normalna czynność medyczną. A to procentuje w całym życiu,
które jak wiadomo opiera się głównie na systematyczości w każdej dziedzinie.
Obserwuj wątek
    • stomatologt Re: Stomatologia dziecięca 04.06.04, 14:01
      Niepokojący jest fakt,że niektórzy nasi specjaliści wojewódzcy
      nie znają języka angielskiego a czasami ich wiedza ogranicza się wyłącznie do
      specjalizacji, nie posiadają nawet tytułu doktora.
      Brak znajomości podstaw języka angielskiego wyklucza poznanie
      najnowszych preparatów czy badań.Co mogą oni więc proponować?
      Po wejściu do Unii Europejskiej jak będą podpisywać kontrakty,
      czy rozumieją umowy? Ponadto mogą oni egzaminować swoich młodszych kolegów,
      którzy czasami więcej umieją od nich?
      • Gość: pacjent Re: Stomatologia dziecięca IP: 212.160.172.* 29.07.04, 15:50
        W takim razie zrób specjalizację ze stomatologii dziecięcej i nie narzekaj. Tym
        bardziej, że wielu mamy w małopolsce doktorów stomatologów (tytuł naukowy), a
        tylko kilku stomatologów dziecięcych (specjalizacja zawodowa). Na koniec
        pytanie: co w oczach pacjenta lepiej potwierdza konkretne praktyczne
        kwalifikacje lekarza - tytuł naukowy, czy specjlizacja w danym kierunku? (w
        rzeczywistości i tak może być różnie...)
        • stomatologt Re: Stomatologia dziecięca 05.08.04, 15:47
          odpowiedz na twoje pytanie:
          dla pacjenta najwazniejsze jest jego dobro,
          a na stanowisko wojewodzkiego konsultanta
          kwalifikacje a ci co nie maja niech sie nie pchaja,
          pozdrowienia
        • stomatologt Re: Stomatologia dziecięca 05.08.04, 15:57
          Moje pytanie:
          czy wojewodzki konsultant - stanowisko publiczne, panstwowe
          moze pracowac w gabinecie prywatnym w tym samym budunku?
          gdzie dobro pacjenta zwłaszcza finansowe?
          • Gość: Graza Re: Stomatologia dziecięca IP: *.crowley.pl 04.09.04, 12:50
            A ja mam inne pytanie. Potrzebuję konkretnej porady gdzie udać się mam z córką
            na wizyte stomatologiczną. Do miłej osoby, która konkretnie odowie na moje
            pytania, wątpliwosci. Moja córka ma 2 lata i 8 msc., ale niestety pruchnica
            zaatakowała jej ząbki zanim jeszcze te dobrze wyszły. Zaczęło się od wypadku,
            kiedy ubiła kawałeczek jedynki uderzając o stół. Od razu poszłam do lekarza
            (najpierw pediatry, później stomatologa), tam powiedziano mi aby nic z tym nie
            robić. Niestety posłuchałam ich i pruchnica nawet nie wiem w którym momencie
            zaatakowała druga jedynkę, później dwójki. Dodam,że córka zaczęła myć ząbki jak
            tylko skończyła 1,5 roku i nie je słodyczy.
            Potrzebuję fachowca, który będzie wiedział co zrobić. Dodam, że córka chętnie
            usiądzie na fotelu, lecz mniej chętnie otwira buzię przed inną osobą niż przede
            mną.
            Proszę o poradę, może znacie kogoś kto oprócz telewizorka z bajkami będzie
            wiedział co zrobić i to szybko.
            Pozdrawiam
    • Gość: Graża Re: Stomatologia dziecięca IP: *.crowley.pl 05.09.04, 13:42
      Czy możecie pomóc?
    • Gość: dbająca matka Re: Stomatologia dziecięca IP: *.ghnet.pl / 62.111.140.* 11.09.04, 20:43
      A guzik z pętelką. Ja dbałam od samego początku o ząbki mojego dziecka: nie
      piła z butelki, myła przed zaśnięciem itp. Miała bardzo ciasno ustawione
      jedyneczki, nie mogłam czyścić ich nitką. Rok temu dostrzegłam drobne
      przebarwienie, pobiegłam do stonmatologa, później następnego i kolejnego. I co?
      I nic. Zobaczyli, zamalowali i kazali zostawić. Biegałam tak co miesiąc przez
      rok. POdobno nic więcej zrobić nie można. Teraz córeczka ma prawie 4 latka i
      okropną szparę w jedynkach z postępującą próchnicą. Kilka dni temu dowiedziałam
      się, że jednak można było coś zrobić - ozonowanie. Informacja padła, szkoda, że
      tak późno. NIECH ŻYJĄ NASI KOCHANI SPECJALIŚCI. Z jednym sie zgodzę, jeżeli
      ząbki mojego zadbanego dziecka tak wyglądają, to dziecka nieznadbanego
      katastrofalnie.
      • Gość: Krzysiek Re: Stomatologia dziecięca IP: *.Grzegod / 62.121.129.* 27.01.05, 11:20
        No i wszystko jest OK, bo ozonowanie to wymysł ostatnich kilkunastu,
        kilkudziesięciu ostanich miesięcy.Wcześniej w Polsce było to albo super trudne,
        albo wręcz niemożliwe.
        Cały pic absolutnie nie polega na tym,żeby biegać z każdym problemem do 12
        różnych speców, co miesiąc.
        Ale to dłuższa historia......
    • Gość: kubapowiatowy pod borem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:04
      Podpis pod zdjęciem: „Kraków, Uniwersytecka Klinika Stomatologiczna podczas
      ćwiczeń klinicznych stomatologii zachowawczej Jacek Ulatowski leczy pacjentce
      pierwszego zęba trzonowego prawego dolnego. Asystuje Katarzyna Talik”.

      To się nazywa dziennikarska dokładność, ja cię przepraszam. Chociaż na moje
      oko, to opracowują bardzie dolną dwójkę niż jedynkę, ten delikwent nazywa się
      Talik, a asystuje dr. Ulatowska. Ale mogę się mylić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka