Dodaj do ulubionych

Małopolska turystyka popłynęła na powodzi

IP: *.wmdata.fi 02.08.10, 08:50
Sytuacja ekonomiczna to jedno a "czarny marketing" to drugie. Jak wiadomo jak nie przyjadą do tego miejsca to pojadą być może do innego.

Byłem wczoraj w Muszynie w Activie ... pustki a obiekt nowy (i niebrzydki). Przychodząc do baru nie było nikogo dopiero po półgodzinie pojawili się kolejni ludzie. Można jechać w ciemno ... są miejsca ;) i nic się nie dzieje. To gadanie o powodzi nie dotknęło części turystycznej miejscowości.
Obserwuj wątek
    • Gość: wypoczęty dyletanci od turystyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.10, 09:12
      polskie tzw. "kurorty" oferuję turystom brzydkie, murowane domy na małych
      działkach, pełne malutkich pokoików z nawtrynianymi do nich łóżkami ile się
      tylko zmieści (w każdym pokoiku inna rodzina - sanitariaty wspólne dla
      wszystkich rodzin) i ze stołówką w adaptowanym garażu. Na zewnątrz takiego
      domu wysypisko kolejnych domów tego typu. Tereny spacerowe? Wzdłuż głównej
      ulicy. Park z ławkami? Zapomnij...Rzeczka? To wysypisko śmieci. Wszędzie pełno
      domów, pełno hałasu, pełno ludzi, pełno śmieci i wysokie ceny. Tak wygląda np.
      Kościelisko.
      Wracam właśnie z wypoczynku w Alpach. Świetny dojazd autostradą przez Słowację
      i Austrię, czystość, stylowe, regionalne domy, łatwa dostępność czystych,
      pięknie utrzymanych terenów wokół uporządkowanej zabudowy miejscowości, a
      wszystko niewiele drożej lub miejscami nawet taniej niż na Podtatrzu.
      Brak klientów w polskich "uzdrowiskach" wynika z tego, że poczynając od pokoju
      dla gości, poprzez dom aż do rozplanowania zabudowy wszystko jest ciasne,
      bałaganiarskie, niewygodne, a w dodatku pretensjonalne i za zbyt duże
      pieniądze. Oprzytomnijcie nareszcie.
      • Gość: skosem i jeszcze jedno IP: 193.193.65.* 02.08.10, 10:02
        - chciwość, wszędobylska chciwość. Nie ma możliwości, by mnie ktoś za
        ciągnął do śmiesznego i załosnego miasteczka na literkę Z.
      • dcag Re: dyletanci od turystyki 02.08.10, 10:15
        Zgadzam sie z przedmowca.
        Bylem teraz w Szczawnica. Z pieknej drewnianej miejscowosci robi sie
        betonowy koszmarek z elementami disneylandy.
        Po alejkach w parku dolnym miejscowi gorale jezdza notorycznie
        samochodami olewajac zakaz ruchu. Burmistrz rozklada bezradnie rece
        i mowi, ze przeciez moge chodzic po szlakach i po co sie wlocze z
        dzieckiem po parku (to nie cytat, ale oddaje sens).
        Turysta to dla nich koza (wydoic i wykopac). Cena nie ma sie nijak
        do tego co sie oferuje.
    • Gość: conchis to nie powódz, a lata chciwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 15:34
      to nie powódz, a lata chciwości, bezsensownej zabudowy, zero zieleni
      i ekologi, ceny jak z kosmosu, w brzydkich domach, a dotego jeszcze
      wiecznie zakorkowana zakopianka, jak i drogi boczne, ogólny dramat,
      zdecydowanie odradzam jazdę w te okolice, jakoś w krajach alpejskich
      może być ładnie, czysto, schludnie i w cale nie tak drogo, no i bez
      korków!!!
    • Gość: Weselnik Małopolska turystyka popłynęła na powodzi IP: *.chello.pl 02.08.10, 18:59
      Przestańcie pisać te wypociny Poni Ewelina Noga, konsultantka ds. mediów i
      marketingu Dworu w Tomaszowicach.
      Dworu w Tomaszowicach właścicielem jest Kurdyjczyk który na przerwie
      obowiązkowej w pracy widząc pracownika jedzącego zakąskę każe mu się spakować
      do domu .
      Co gorsza ogłasza się na ze potrzebuje pracownic .
      Raczej ciężko myślący klient płaci 300 zł za osobę na weselu w tym grajdole !!
      Właściciel ma synów i nową łanię bo stara żona była nie tegez !
      Problem polega na tym że za dużo chce brać za swoje marne usługi więc traktuję
      tę opinię tej Poni za błędną .
    • Gość: Lola Małopolska turystyka popłynęła na głupocie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.08.10, 07:20
      Ale ściema i głupoty !
      Cóż ten Pan dr z AWF wie ? Jaki jest jego poziom można było poznać
      na Walnym Zebraniu MOT w maju br.
      Spadek turystów to :
      - pseudo organizacje turystyczne zajmujące się promocją regionu.
      - brak aktualnych wydawnictw i map.
      - nie kompetentne osoby jak np. pani co poprzednim okresie zajmowała
      się przyjemnościami
      dla aktywu PZPR i KPZPR oraz SB – podaje się za autorkę
      kulinarnych wydawnictw – a
      faktycznie są to pospolite plagiaty.
      - stoisko regionalne na targach mierne i odpychające, dość często
      śpiąca obsługa bez ikry.
      - lepsze są stoiska na targach w wykonaniu regionów np. Sądecczyzna,
      Pieniny itp.
      - Kraków to kolejny przykład analfabetyzmu i chińszczyzny.
      - przykładem analfabetyzmu promocyjnego małopolskiej turystyki jest
      zachowanie i przykład
      owego dr z AWF,
      Miejmy nadzieje, że jesienne wybory do samorządu wymiotą pseudo
      urzędników z Urzędu i Rady Miasta Krakowa, Sejmiku i Małopolskiego
      Urzedu Marszałkowskiego w Krakowie.
      Turyści z zagranicy mają dość turystycznego nacjonalizmu religijnej
      pseudo promocji. Już
      Wystarczy tej żydowskiej promocji Krakowa i jej urzędników od pseudo
      promocji miasta. Kraków to nie tylko żydowski zabrudzony Kazimierz.
      A do tego zachowanie się policji i innych instytucji, które tylko
      nas kompromitują. Jako przykład pseudo duża reklama koło przejścia
      podziemnego róg ul. Wlotowej i ul. Wielickiej.
      Natomiast zapomniał autor artykułu napisać, że przeciwko specowi tj.
      owemu dr z AWF współpracownikowi MOTu toczy się postępowanie – za
      jego zachowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka