11.04.04, 23:40
I co, chyba fala pierwszego szturmu głodnych warszaffskiego snobizmu minęła?
Osobiście knajpa mi nie leży, za dużo za piwo to po pierwsze, za dużo
Sabotage'u, skośnych grzyweczek, klabingu czy raczej jego parodii, a ostatnio
już za dużo spakowanych karków w łańcuchach i ich spalonych na heban maniur.
A, zapomniałam o selekcji o dziwnych regułach, bo nie wpuszczą kolesia w
glanach, ale za to skórzaka zrobionego na zero który aż błyszczy od kasy - a
jakże. To ostatnie chyba wróży upadek, bo jednak poziom trzymać trzeba jak na
mój gust, bo elitarny nimb wywiało i to jakiś czas temu. Został snobski
badziew nieudolnie wzorowany na Piekarni czy Sfinksie.
Obserwuj wątek
    • astald I agree 12.04.04, 12:40
      Niestety pomimo bardzo dobrych intencji właścicieli jest coraz gorzej.
      Ludzie dla których muzyka jest najważniejsza w tym wszystkim /bardzo to patetycznie brzmi, ale tak jest/ uciekają. Bo nie o to tu chodzi. Wolą wybrać się do Peweksu, Reontgena, Boro gdzie jest chodzą ludzie, którym nie starcza popularna housowa sieczka. Gdzie chodzą ludzie u których nazwiska takie jak bukem, intalex, teebee, klute, freeland wywołują dreszczyk emocji. Taki ładunek autentycznych, pozytywnych emocji jakim ostatnio na aphrodite ludzie emanowali jest chyba dla prosiaka ostatnio niestety obcy. Co nie oznacza że w tam jest zła muza, wręcz przeciwnie. Ale nie wiem czy część gości których główną aktywnościa jest udowadnianie, że są ril klaba to zauważa. Tylko czyja to jest wina?
    • Gość: rasta prosiak na smyczy IP: *.pl / 193.24.200.* 12.04.04, 13:05
      jako amator nowych miejsc wpadlem tam z ciekawosci. przed 18.00 to wpuszczaja
      ludzi bez selekcji( wpieprzylem sie tam ubrany na wojskowo :PP ) i wtedy jest
      fajnie tzn. puszczaja czilałtowe kawałki w tym massiva ulubionego, pozniej to
      juz muza zaczyna bitowac co mnie osobiscie mniej pasuje chociaz podobno to
      niezla muza dla wyznawcow...
      warto tam wpasc bo mozna usmiac sie zdrowo z roznych skosnych grzyweczek,
      beretow, pozerstwa, minek itp. itd. totalnie trendowy prosiak...
      jednak wystroj fajny, kanapy glebokie a klenerki (zwlaszcza ruda) do ludzi :)))
      w tym trendi towarzystwie zrobilismy troszeczke balaganu, zzdziabko tam
      sztywno, luzu zero, naciagany klabbing....chyba lud tam bywajacy w wiekszosci
      codziennie lazi w garniturach a do prosiaka wklada innego rodzaju garnitury
      podkreslajace ich oryginalnosc oraz wlasne "Ja" pisane z duzego J.
      rzeczywiscie ciekawiej i normalniej jest w roentgenie, peweksie zwlaszcza jak
      graja znajomi...
      pozdr.
      • pris_rosen Re: prosiak na smyczy 12.04.04, 17:18
        "uśmiać się zdrowo" - dobrze powiedziane, ale po jakimś czasie polewania z
        wymoczków z pseudo-irolami na łbie człek ma dość i idzie do knajpy gdzie tłuste
        labzdy nie metkują wchodzących.
        a co roentgena to bym polemizowała, kilkakroć byłam i pierwsze co się rzuca to
        tłumy małolatów zaciągających się pierwszym skrętem i ZA GŁOŚNA muza, gadka
        tylko w formie darcia się na ucho. Pewex, hmm.. ja nie wiem, ale pamietam tą
        knajpę kiedyś, z moich obserwacji wynika że właściciele się zmienili albo obali
        nowy profil. w każdym razie ze dwa lata temu non stop przesiadywałam na tych
        ich pomarańczowych kanapiszczach, muza jak najbardziej; z pół roku temu
        wchodze - inny wystrój, w tle jakieś gangsta rytmy i panienki z Galerii Centrum
        rodem. teraz jakby wrócili nieco do punktu wyjścia. zresztą to samo z Uwagą -
        gdzie sado-maso-japonki i czerwone futro na ścianach?! gdzie najlepsze jungle w
        mieście??? walneli jakąś nieudolnie narysowaną wampirellę na ścianie i
        puszczają chamskie masówki. przyznam że ostatnio Mute było obiecujące, Fusion,
        ale..
        • Gość: pat Re: prosiak na smyczy IP: *.kolornet.pl / *.crowley.pl 14.04.04, 17:17
          Luz to napewno w strefie znajdziecie i to az za bardzo
          • Gość: ::crt:: Re: prosiak na smyczy IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 14.04.04, 22:58
            >>pris_rosen

            "A, zapomniałam o selekcji o dziwnych regułach, bo nie wpuszczą kolesia w
            glanach, ale za to skórzaka zrobionego na zero który aż błyszczy od kasy - a
            jakże."

            ja wlasnie mam wrazenie, ze kwestia doorselekkty prosiakowej i jej
            tzw. "wytyczne", sa w miare stale i niezmienne. ok, z czasem zrobilo sie tam
            bardziej plastikowo niz w pierwszych m-cach, ale rzecz to naturalna przy tego
            rodzaju mscowce. o upadku selekkty mozna byloby mowic, gdyby inside robilo sie
            niebezpiecznie, a dziurawa bramka nagminnie wpuszczalaby tzw. element
            spolecznie niebezpieczny ;]

            "Został snobski badziew nieudolnie wzorowany na Piekarni czy Sfinksie."

            rozpatrujac prosiaka w kwestii snobizmu, znow bym sie klocil. na tym polu
            bardzo dobrze sobie radzi, powiem wiecej - chyba najlepiej @krk ;) czy zaleta
            to czy wada, nie mnie oceniac (bo mnie to ryba w tym momencie, jak to sie
            ladnie mowi).

            "przyznam że ostatnio Mute było obiecujące, Fusion, ale.."

            mute owszem. towarzystwo niezblazowane, a i rytmy w ostatnich m-cach bardzo
            obiecujace. zreszta oceniajac przed pryzmat "klubowych rotacji kadrowych" nie
            moglo byc inaczej ;)

            fusion? pfff.

            ===================================

            >>astald

            witam kolege z poumanego forum (kaucyjna przerobiona?) ;))

            "Ludzie dla których muzyka jest najważniejsza w tym wszystkim /bardzo to
            patetycznie brzmi, ale tak jest/ uciekają."

            wlasnie bym polemizowal. praktycznie od poczatku istnienia prosiaka, rytmy na
            bardzo wysokim poziomie. po paru m-cach mscowka miala juz na tyle jasny profil,
            ze mozna bylo przyjsc "w ciemno", wiedzac ze muzycznie czlowiek sie nie
            zawiedzie. wypada tez wspomniec, ze wiele doskonalych kolektywow czy artystow
            nie uswiadczylibysmy @krk, gdyby wlasnie nie prozak.
            natomiast to co sie podzialo w kwestiach muzycznych w ostatnich m-cach, kazdy -
            kto ma jakiekolwiek pojecie w materii- widzi. maly chaos. choc mimo wszystko
            momentami trafia sie jeszcze na dobre eventy - vide rainer truby w ta sobote.

            podsumowujac ten watek - ludzie dla ktorych WLASNIE MUZYKA jest esencja
            wieczoru, nadal tam wpadaja. a ze przychodzi im gibac sie w takich a nie innych
            warunkach.. coz.. wole slyszec dobre rytmy i widziec plastiki, niz otaczac sie
            nieplastikami przy kiepskiej muzyce.

            "Taki ładunek autentycznych, pozytywnych emocji jakim ostatnio na aphrodite
            ludzie emanowali jest chyba dla prosiaka ostatnio niestety obcy."

            tu sie zgodze w 100procentach. piekna sprawa, same usmiechniete twarze gibajace
            sie na kazdym skrawku podlogi czy baru ;)

            "Ale nie wiem czy część gości których główną aktywnościa jest udowadnianie, że
            są ril klaba to zauważa. Tylko czyja to jest wina?"

            wolny kraj. jedni spelnienie osiagaja przez wydizajnowanie sie na lewa strone i
            podrywanie maniurek w modnym klubie, innym wystarcza muzyka. jeszcze kolejni
            lacza jedno z drugim.

            wina? mam wrazenie ze prosiak nigdy nie nastawial sie tzw. "underground". juz
            po samej aranzacji wnetrz latwo bylo zgadnac, co i kto z czasem tu sie zalegnie.

            byc moze nowa pasja vel frantic(?) przyciagnie niektorych, hehe.

            ===================================

            >>prosiak na smyczy

            "i wtedy jest fajnie tzn. puszczaja czilałtowe kawałki w tym massiva ulubionego"

            dla takich rytmow polecam cykliczne srodowe 'usiadz wygodniej' animisiewasza.

            "chyba lud tam bywajacy w wiekszosci codziennie lazi w garniturach a do
            prosiaka wklada innego rodzaju garnitury"

            szczerze mowiac wole owa "garniturowa metamorfoze" prosiakowcow niz np. kolesi
            z cienia ;)

            pam pam pamm...
            • astald Re: prosiak na smyczy 14.04.04, 23:48
              > witam kolege z poumanego forum (kaucyjna przerobiona?) ;))


              cyvil na razie w odstawce, w poniedziałek mam kpk /więc niestety w ten weekend pełna abstynencja ;-)/

              cóż, jedno jest pewne, krk to miejsce gdzie człowiek ma stosunkowo /w porównaniu z innymi miastami w PL/ duży wybór jeżeli chodzi o miejsca do gibania z pouamanym /i nie tylko/ rytmem, nie wiem czy każdy mieszkaniec naszego galicyjskiego miasteczka ma tego świadomość i to docenia..
              • Gość: ::crt:: Re: prosiak na smyczy IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 15.04.04, 10:23
                uaa.. a tu w weekend z jednej strony theinsiders+neverafter, a z drugiej
                truby.. ale w maju odrobisz ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka