pris_rosen
11.04.04, 23:40
I co, chyba fala pierwszego szturmu głodnych warszaffskiego snobizmu minęła?
Osobiście knajpa mi nie leży, za dużo za piwo to po pierwsze, za dużo
Sabotage'u, skośnych grzyweczek, klabingu czy raczej jego parodii, a ostatnio
już za dużo spakowanych karków w łańcuchach i ich spalonych na heban maniur.
A, zapomniałam o selekcji o dziwnych regułach, bo nie wpuszczą kolesia w
glanach, ale za to skórzaka zrobionego na zero który aż błyszczy od kasy - a
jakże. To ostatnie chyba wróży upadek, bo jednak poziom trzymać trzeba jak na
mój gust, bo elitarny nimb wywiało i to jakiś czas temu. Został snobski
badziew nieudolnie wzorowany na Piekarni czy Sfinksie.