Gość: hyguj IP: *.ghnet.pl / 62.233.214.* 05.05.04, 21:49 Wypieprzać wszystkich roszczeniowych skur... jak im się nie podoba niech do weterynarza idą Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: GS Skargi personelu medycznego szpitali na pacjentów IP: *.kobierzyn.sdi.tpnet.pl 05.05.04, 21:52 Co prawda nie w tym lecz innym szpitalu w Krakowie moja mama miała niezbyt miłe przejścia na izbie przyjęć. Być może też została uznana za upierdliwą, bo na karcie pojawił się dopisek w podobnym stylu co opisany w tekście (zamiast "ze strachu" było tylko "na żądanie"). A o co poszło? Mama miała bardzo nieregularne ciśnienie - ze skokami nawet do 220/160. Leczyła się w przychodni rejonowej, niestety leki pomagały na krótko a niektóre wręcz przestały już pomagać. Po ostatnim ataku lekarka stwierdziła, że jeśli kolejne leki nie pomogą musi iść na obserwację do szpitala - na co wypisała odpowiednie skierowanie. Na ile poważna była to sytacja niech świadczy fakt, że lekarka w ciągu dnia kilka razy dzwoniła do mamy aby upewnić się, czy wszystko jest w porządku (lekaraka z ZOZ-u - nie prywatna !!!). Ponieważ mimo brania leków ciśnienie nie stabilizowało się mama pojechała do szpitala. Lekarz zaaplikował zastrzyk, kazał się położyć. Gdzieś po pół godzinie przyszedł, zmierzył ciśnienie - spadło. Proszę jechać do domu. No i zaczęła się lekka pyskówka, że mama nie przyjechała tu na zastrzyk tylko na obserwację i ustawienie kompleksowego leczenia. Ma skierowanie i do domu nie zamierza wracać. Uparła się i została przyjęta. Po trzech godzinach już na sali szpitalnej ciśnienie znów skoczyło do grubo ponad 200 (słownie: ponad dwieście). Ale relacja ze strony lekarza mogła być dokładnie taka - przyjechała i się awanturuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zly czy wasi krewni też nie wiedzieli na co umarli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 15:13 bo lekaże od początku nie wiedzili co mu jest choć znacznie zaniemógł. Nie mogli zrobić badań? oszczędzali ? opieka była tam mierna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KMS Historia prawdziwa IP: *.ameba / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.04, 22:25 Kiedyś na dyżur nocny w szpitalu Rydygiera, ok. 2 nad ranem przywiozłem żonę z atakiem alergii. Po prostu się dusiła i był konieczny zastrzyk odczulający. A zostaliśmy z różnych "poważnych przyczyn" odprawieni z dwu przychodni dyżurujących w nocy. Z jednej na os. Niepodległości z powodu kompletnej "nieprzytomności" rejestratorki i lekarki. Był to dzień popularnych imienin. Po dwu godzinach czekania w szpitalu, ok 4 nad ranem, gdy panie lekarki piły kawę i coś jeszcze, jadły ciastka i "przekazywały sobie obowiązki" - te same imieninowe - na oddziale ratunkowym - jak myślicie co myślałem o ich zawodzie i co miałem ochotę zrobić. Udało się że zadzwoniłem do ZOZ przy Hucie Tadeusza Sendzimira i tam żona dostała zastrzyk - już ok. 4.30 nad ranem. W pełni popieram wszystko co pacjenci mogą powiedzieć czy zrobić złego lekarkom z SOR w szpitalu Rydygiera. W pełni na to zasługują! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 00:38 Moim zdaniem trzeba sie wziąźć za cała klikę lekarską.Może to nie najlepszy sposób, ale każdy skuteczny sposób jest dobry.My jako pacjenci ,płacący ogromne kwoty do ZUSu co miesiąc,nie możemy doprosić sie o pomoc lekarską.A lekarze mają coraz głębsze kieszenie..... i wtedy pomoc nadchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redorion Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 00:56 Prawda jest taka, że nasza kochana służba zdrowia nadal żyje w czasach PRL-u, wydaje im się że to pacjent ma na nich czekać, i jak zaczynają pracę o 8 to sobie mogą przyjść o 9, że jest czas na kawkę i pogaduszki. Niestety nie ma tak dobrze, te czasy minęły, skoro z naszych pieniędzy płacimy ich pensje, to mamy prawo domagać się godnego traktowania i poważnego podejścia do obowiązków. Większość tych tzw. pyskówek wynika właśnie z tego, iż lekarzom wydaje się, że to oni są najważniejsi. Jednakże rękoczynów nie powinno się tolerować - a tym powinny zająć się odpowiednie temu służby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bastet Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 07:52 Pracowałam 10 lat w szpitalu w Gliwicach jako laborantka. Z pacjentami miałam tyle wspólnego, że pobierałam im na oddziałach krew. Codziennie wysłuchiwałam epitetów "wampir" , "boli kurwo" "odwalcie się wreszcie odemnie idiotki" itp, itd - to, że są to zalecenia lekarza nikogo nie obchodziło. O wiele więcej nasłuchają się pielęgniarki. Nie mówię tu o ludziach nieprzytomnych, czy o ograniczonej poczytalności. Mówię o tych, którzy całe swoje nerwy wyładowują na kobietach, które przy nich pracują, jakbyśmy były winne ich chorobie. Do lekarzy mało kto się odezwie. Uważam, że to naprawdę nienormalne abyśmy musiały się godzić z wyzwiskami normalnych dorosłych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 07:29 Nie wiem jak jest w Krakowie, ale wiem jak to jest w Gdańsku. ujmując krótko: Boże ratuj ludzi , którzy jadą się leczyć do szpitala na Zaspie. w Gdańsku jest kilka szpitali i akademia medyczna. przepaść między tymi jednostkami zdrowia jest ogromna. a to jest przerażające Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyk DOBRZE IM TAK - SAMI NA TO ZAPRACOWALI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 07:44 A jak się czują wiecznie źle leczeni pacjenci, czołgani przez takich s..synów jak Łapiński i towarzysze za pomocą wynalazków typu NFZ. Tak, tak, lekarze w szpitalu nie są temu winni - ale opinia o światku medycznym to niby z powietrza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubezpieczony Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.kobierzyn.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 07:54 > Wypieprzać wszystkich roszczeniowych skur... jak im się nie podoba niech do > weterynarza idą Wiesz co? Idź się leczyć ... Jak PŁACĘ za coś to mam prawo WYMAGAĆ. A płacę za leczenie GRUBĄ KASĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: debilom nie Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.blich.krakow.pl 06.05.04, 09:34 Chlopie, jaka gruba kase???? Chyba nie zdajesz sobie sprawy ile kosztuje leczenie. Zlam sobie noge w normalnym kraju bez ubezpieczenia, to zobaczysz co to znaczy gruba kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samuraj Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: 80.55.184.* 06.05.04, 09:54 Złam sobie nogę w normalnym kraju bez ubezpieczenia,to zobaczysz co to znaczy gruba kasa.A ile się w tym normalnym kraju się zarabia w stosunku do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arbaal 100 złotych to GRUBA KASA!!!!??? IP: *.miechow.com / *.miechow.com 06.05.04, 10:00 Popieram, składki sa za niskie drodzy Panowie i Panie. Dziwne że płacąc prywatne ubezpieczenie w cenie około 100 złotych masz kilka badań w roku (morfologia etc) oraz uśmiechniętgo i nie przemęczonego lekarza za biurkiem w gabinecie. Może prywatyzacja całej służby zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: debilom nie Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.blich.krakow.pl 06.05.04, 10:41 Wszystko jedno ile sie zarabia. I tak trzeba wydac kilka pensji. Leczenie jest po prostu cholernie drogie i opowiadanie, ze sie PLACI skladkami jest smieszne. Nie muszisz poza tym jechac do UE. Zoperuj sobie cokolwiek w prywatnej klinice, albo kup sobie karte Medicover - bedziesz mial, jak na amerykanskich filmach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hyguj Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.ghnet.pl / 62.233.214.* 06.05.04, 21:58 No właśnie takich roszczeniowców jak ty... Płacisz tyle co kot napłakał, dowiedz się jakie są pensje i stawki za dyżur w Rydygierze to od razu odechce ci się takie bzdury pisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lek med Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: 195.150.233.* 08.05.04, 13:35 Z której ja pajacu dostaję 600 pln miesięcznie i muszę się zadawać z setkami takich jak Ty...bez pozdrowień! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.ghnet.pl / 62.233.214.* 08.05.04, 22:39 Właśnie! Wyzdychacie wszyscy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magad23 Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.ci.nsw / 217.153.83.* 06.05.04, 08:26 Zgadzam się, nie wolno nikogo obrażać ani poniżać, jednak w wielu przypadkach lekarze sami ciężko na o pracują. Wierzę,że człowiek doprowadzony do ostateczności w desperacji może starcić panowanie nad sobą. Mój syn trafił do lekarza z guzem,obok którego widac było gołym okiem derfmacje klatki piersiowej na skutek szybkiego wzrostu. Zajął się guzem, ale zmian kostnych nie zauważył. Co powiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.cskmswia.pl 06.05.04, 09:57 ...zes glupia i ciemna babo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re:Pacjenci traktowani są jak bydło IP: *.aster.pl / *.acn.pl 06.05.04, 08:27 Jak można nazwać lekarkę rodzinną, która nie chce przyjąć żony która ma temperaturę 40 stopni?. Małżonkę przywiozłem do przychodni prosto z działki, niestety numerki zostały wszystkie wydane. Pacjenci zgodzili się na wejście bez kolejki, lekarka zażądała numerek i nie przyjęła pacjentki. No powiedzcie konowały, czy można nie zareagować na takie zachowania?. Dlaczego przed tymi reformami nie było takiego zezwierzęcenia służb medycznych? Reformy robią medycy, nieważne spod jakiego znaku czy prawica, czy lewica. Wciąż majstrują ci sami ludzie. A wynikiem tych pseudoreform jest totalny bałagan, bo tylko w tym bałaganie medycy mogą czuć się bezkarnie, wyciskać ostatnie grosze od pacjentów. Zamarzyły im się zarobki zachodnie, przy wschodnich zarobkach bliźnich. Obecne relacje pomiędzy pacjentami a medykami są wynikiem kompletnego zdemoralizowania służb medycznych, braku ustawowego nadzoru ze strony pacjentów. Łódzka afera "SKÓRA" to wierzchołek góry lodowej, codziennych afer medyków na większą skalę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re:Pacjenci traktowani są jak bydło IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.05.04, 13:40 Jedyne wyjście to lustracja.A dla tych co odpadną zakaz wykonywania pracy tez prywatnie lekarza do śmierci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzony pacjent Ja bym was wszystkich IP: *.blich.krakow.pl 06.05.04, 09:44 walil w tylek najbardziej bolesnymi zastrzykami, zlecal lewatywe i gastroskopie. Szkoda, ze nie jestem lekarzem... Nie moge was juz sluchac, parszywe smierdziele. Na szczescie niedlugo bedziecie sie mogli leczyc u znachorow z Azerbejdzanu, bo wszyscy wyksztalceni i dobrzy fachowcy uciekna z kraju (ofert w UE sa tysiace), w ktorym banda niedomytych chamow opluwa ich na kazdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KMS Historii prawdziwych cd. IP: *.rodium.pl 06.05.04, 10:11 Kiedyś pracowwałem w pewnym kraju arabskim. Było to ok. 10 lat temu. W tym kraju postanowiono zrobić wzorcowy ośrodek cos pomiędzy szpitalem, ośrodkiem rehabilitacyjnym a hospicjum. Celem właściwego doboru personelu umożliwiono obsadzenie poszczegolnych zmian, całości przez lekarzy, rehabilitantów, pielegniarki i personel pomocniczy przez odpowiednio Irlandczyków (Irlandki), Hindusów (ski) i Polaków (Polki). Kontrakty zawarto na rok, dano zachodnie pensje, mieszkania i hotele o wysokim standardzie, dowolność w wyborze wyposażenia i organizacji pracy, praktycznie nielimitowane pieniadze na sprzęt - to jest bogaty kraj. Już po paru tygodniach lekarze - nie musze chyba wyjaśniać że to Polacy i Polki, a nie Irlandczycy czy Hindusi, zaczęli narzekać że zostali oszukani, że nie ma żadnego wsparcia ze strony Ministerstwa Zdrowia, że budynek (położony zresztą w okolicy ambasady brytyjskiej) gdzie mieszkali ma wady, w szczególności karaluch, które tam się natychmiast pojawiają gdy się nie sprząta - klimat taki, etc. I że nikt nic nie robi aby ulżyc ich ciężkiej doli. I tak wogóle to maja zamiar wyjechac do Wielkiej Brytanii lub Stanów Zjednoczonych bo tam im będzie lepiej. Po roku, kiedy zakończył się okres kontraktowy umożliwiono im to - z duża ulgą zresztą. Pozostała tylko cześć pielęgniarek. Najpewniej z tytułu pełnego poświęcenia w wykonywaniu misji zaplecza seksualnego dla różnych oficjeli. A moja znajomość z pracownikiem Ministerstwa Wody i Elektryczności ochłodła. Zaczął się mi uważniej przygladać w oczekiwaniu niebezpieczeństw. W końcu jestem Polakiem. Po trzech latach gdy spotkaliśmy się ponownie, bo trochę pracowałem w Europie, bardzo sie interesował czy w Polsce mamy jakieś podziały plemienne. Bo według niego tylko to mogło usprawiedliwiać takie głebokie różnice w podejściu do pracy i obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hyguj Re: Ja bym was wszystkich IP: *.ghnet.pl / 62.233.214.* 06.05.04, 22:08 Słusznie po trzykroć! Walić w dupska zastrzyki i pisać co najdroższe, to się nauczą! Polski pacjent ŚMIERDZI a inteligencji ma jedną ćwierć, bo nie słyszał o środkach p/gorączkowych a trzy dziewiątki od razu kręci, a dupy się ruszyć nie chce, płaci.... SMIECH.,,, wszyscy roszczeniowcy co jadą na wakacje to trzęsą nogami ze strachu przed chorobą bo tam wizyta w POZ to na dzień dobry 35-50 EUR Ale u nas to mu sie należy wszystko za darmo! Dziwne że na jasnowidzów ostatni grosz umieją wydać, ale tak jak napisałeś na szczęście nie trzeba będzie padać do śmierdzących nóg jaśnie panom podatnikom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaka Re: Boże broń do służby zdrowia IP: *.tele2.pl 06.05.04, 09:53 moje roszczarowanie bylo olbrzymie gdy pogotowie ratunkowe, które podpisało z moim NZOZ umowę świadczacą opiekę nad pacjentami od godz 18 do 8, odmówiło przyjazdu.Będąc w 9 miesiącu ciąży i dzien przed planowym porodem przewróciłam się i skręciłam nogę. Mąż po dwoch godzinach zadzwonił po pogotowie gdyż ból był nie do zniesienia. Pogotowie odmówiło przyjazdu więc wsadził mnie sam do samochodu przywiósł na ostry dyżur gdzie bez prześwietlenia ba bez dotknięcia nogi i sprawdzeniu co jest nie tak założyli gips i wypuścili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleble No i to takie oburzajace, tak? IP: *.blich.krakow.pl 06.05.04, 10:22 POGOTOWIE TO NIE TAKSÓWKA! Slabo mi się robi, jak słyszę takie historie. Pogotowie ratunkowe ma ratować życie a nie jeździć do gorączki czy zwichniętej/złamanej nogi. Chyba, że koniecznie chcesz, to za odpowiednią opłatą, proszę bardzo - Medicover itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaj Re: No i to takie oburzajace, tak? IP: *.ghnet.pl / 62.233.214.* 06.05.04, 22:09 Eee to jeszcze nic, posiedź godzinkę na dyspozytorni to posłuchasz po co idioci dzwonią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gloero Re: Boże broń do służby zdrowia IP: 212.244.154.* 06.05.04, 10:25 Znam sytuację w pewnym oddziale Okulistycznym i wiem ze , z powodu konieczności przeprowadzania skomplikowanych zabiegów po urazach ludziom często pijanym z marginesu są wstrzymywane normalne zabiegi ratujące wzrok . Mener nie czeka na termin jest operowany natychmiast a kontraktu ubywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: THX Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje IP: *.acn.waw.pl 06.05.04, 11:05 Tak sie sklada, ze place skladki, a jednoczesnie jestem ubezpieczony prywatnie w jednej z klinik prywatnych i tu nie moge zrozumiec czemu na opiekae Państwową płace ponad 8 razy wiecej, a w prywatnej mam 100x lepszą opiekę, Rozwiązać tych państwowych darmozjadów! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje 06.05.04, 11:47 Ochrona faktycznie by się przydała, bo po nocy agresywnych pijaków z pewnością zdarza się na izbach przyjęć więcej niz kiedy indziej, a już z pewnością w tej okolicy Nowej Huty (i nie pomawiać mnie tu o uprzedzenia, bo dość długo w pobliżu mieszkałem i wiem jak jest). Natomiast, jak niestety coraz ostatnio częściej w GW, artykuł ten jest napuisany jednostronnie, bez próby chociażby zapytania się pacjętów co myślą o stylu pracy tamteszego personelu. A styl ten często woła o pomstę do nieba, co wiem zarówno z "własnej autopsji", jak i z opowiadań kilku znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Lustracja to wyjście IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.05.04, 13:11 To co sie dzieje w szpitalach i przychodniach z "lekarzami" to zgroza. Brak jakiegokolwiek obowiązku względem pacjenta tam powinna zostać przeprowadzona lustracja i wtedy dopiero lekarzom dobrze płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Skargi personelu medycznego szpitali na pacje 06.05.04, 18:13 Pan dyrektor szpitala powienien wiedziec, że Straż Miejska pracuje tylko do 17tej, a potem ida do domu. Więć liczenie na pomoc Staraży MIejskiej to naiwność. Oni wolą brać pieniądze jako urzenicy miejscy niż jako funkjonariusze publiczni nawet bęąc lepiej opłacani niż posterunkowi Odpowiedz Link Zgłoś