Dodaj do ulubionych

Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki

    • 1_monterro Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 10:22
      więcej makabrycznych rzeczy jest na cartoon network i nikt nie protestuje
      • Gość: Betterfly Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki IP: *.4web.pl 11.01.12, 19:16
        Nie wiem jakie Ty Cartoon Network oglądasz... ale nie rób tego po wdychaniu środków odurzających :)
    • mineyko Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 10:23
      Owinąwszy uprzednio całunem, odwieźć idiotkę do Tworek!
    • prawdziwygagatek Kołtuneria i kretynizacja w wymiarze kryminalnym.. 11.01.12, 10:25
      .. wsadzić babę do Kobierzyna...
    • krzysztofczyz Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 10:25
      Najwyraźniej pani misjonarka oglądała film Mela Gibsona( pisownia ze słuchu). Tam były takie sceny. Biblia nie opisuje tego w ten sposób. Biczowanie to była kara a nie próba zabicia. Nie jestem medykiem ale wydaje mi się , że przy opisanych obrażeniach człowiek nie mógł nieść krzyża a nawet się poruszać. Jeśli głoszenie ewangelii ma opierać się o kłamstwo to są to szatańskie wersety a nie Słowo Boże. Jak napisał ewangelista Łukasz : wielu pisało bzdury na ten temat.
      • Gość: kate Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki IP: 62.87.152.* 11.01.12, 10:52
        "Nie jestem medykiem ale wydaje mi się..."
        i po czymś takim publikujesz swoje tezy podważając biblię, bo "ci się wydaje". no wybacz...
    • Gość: hmm Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki IP: *.rzeszow.vectranet.pl 11.01.12, 10:33
      ale po co wpuscili misjonarke na kazanie dla dzieci ??

      trzeba bylo rano, albo wieczorem dla bab, te co uwielbiają mistyfikowac mękę Jezusa

      ale dla dzieci ??

    • representation1 Najbardziej szkodzi lektura GW 11.01.12, 10:40
      Ta misjonarka mówiła prawdę. Nic jednak tak nie gorszy, jak prawda. Tak mówił Stefan Kisielewski i miał rację.
      • Gość: pierre_dollinsky Re: To jej nie czytaj. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 12:37
        Nikt cię nie zmusza i pistoletu do łba nie przystawia. Chyba.
    • totus.tytus Wszystko wskazuje na to, że ta pani 11.01.12, 10:43
      przede wszystkim jest kłamcą i oszustem. Po pierwsze, żadnego "Jezusa" nie było, jest to postać baśniowa z baśni ludów aramejskich, do których - w celu uwiarygodnienia i stworzenia pozorów prawdy - wpleciono pewne fakty, co nie oznacza, że opowieść stała się relacją o faktach.
      Po drugie, ta pani uczestniczy w promowaniu oszustwa i mistyfikacji w postaci tzw. "całunu turyńskiego". Ja rozumiem: była na wycieczce, kupiła ten produkt (ciekawe, czy RZECZYWIŚCIE w niego wierzy, czy był to zakup tylko na cele handlowo-usługowe?), ale nie wolno jej mącić w głowach prostego ludu, a szczególnie dzieci. To kłamstwo turyńskie oficjalnie nie jest uznawane przez korporację watykańską, ale duszpastuchy po cichu nieźle z tego żyją, z opłat i sprzedaży takich pamiątek.

      I wreszcie trzecia rzecz: już nawet krótka dziennikarska relacja z tego "kazania" świadczy, że coś nie teges z psychiką tej pani. Jeśli uwielbia ból i cierpienie, jeśli doznaje z tego tytułu rozkoszy (obojętnie czy psychicznej czy somatycznej), to jest oznaką ZBOCZENIA, sadomasochizmu z elementami turpizmu (gdyż podnieca ją upajanie się rzeczami wstrętnymi). Reasumując, tą panią powinien zająć się nie tylko prokurator, ale również psychiatra. Oczywiście firma KK Sp. z n.p. (z nieograniczoną pazernością) tradycyjnie już "umywa rączki", odcina się od incydentu i zaprzecza. Nihil novi sub Sole. Robią to już od ponad tysiąca lat.
      • representation1 Re: Wszystko wskazuje na to, że ta pani 11.01.12, 10:54
        Uważaj, bo twój wpis może być usunięty na mocy artykułu o obrażaniu uczuć religijnych.

        Poza tym jesteś ignorantem i piszesz bzdury. Jezus jest niewątpliwie postacią historyczną.

        A Całun Turyński może być prawdziwy. Są nowe badania. Pisała o tym niedawno GW oraz inne media:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10870365,Calun_Turynski_moze_byc_prawdziwy__Sa_nowe_badania.html
        • Gość: Jonek Re: Wszystko wskazuje na to, że ta pani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.12, 11:15
          Całun Turyński pochodzi z 4 wieku czyli powstał ok 400 lat po śmierci Jezusa. Poza tym Jezus nie musi być fikcyjną/baśniową postacią jak pisał przedmówca. Legenda Jezusa powstała w czasach powstań anty-Rzymskich w okupowanej Palestynie. Być może jego pierwowzór był przywódcą powstania, być może nawet było to pokojowe powstanie jakie my znamy z czasów Gandhiego. Historia uczy, że kilka razy powstańcy/rebelianci sporo krwi utoczyli Rzymianom i to może tłumaczyć dlaczego rozprawiono się z przywódcą z takim okrucieństwem. Ale prawdy historycznej nie dowiecie się w kościele bo cały fundament kościoła oparty jest na kłamstwie..
        • Gość: kaz Zabronić indoktrynacji dzieci i młodzieży. IP: *.ngm.net.pl 11.01.12, 12:25
          Mój wnuczek /6 lat/ w przedszkolu ma religię /od września 2011/.
          Był normalnym dzieckiem, wesołym, trochę psotnikiem, ale było wszystko OK.
          Kilka dni temu wyszedł ze mną, z psem na spacer i w pewnym momencie mówi "boję się, boję się" - pytam się czego się boisz" "boję się", czego? "duchów się boję".

          ZAJĘCIA Z DZIEĆMI POWINNY PROWADZIĆ OSOBY WYKWALIFIKOWANE /WYKSZTAŁCONE/ - INDOKTRYNACJA WYZNANIOWA POWINNA DOTYCZYĆ TYLKO DOROSŁYCH.
        • vogon.jeltz Re: Wszystko wskazuje na to, że ta pani 11.01.12, 12:37
          > Poza tym jesteś ignorantem i piszesz bzdury. Jezus jest niewątpliwie postacią
          > historyczną.

          To ty piszesz bzdury. Jedynym źródłem informacji o Jezusie są teksty religijne, powstałe wiele lat po jego śmierci, wybrane z większej puli "świętych pism" pod założoną tezę i później wielokrotnie przerabiane - celowo dla aktualnych potrzeb religijno-politycznych i mimowolnie wskutek niedokładności tłumaczeń. Postać Jezusa nie ma natomiast żadnego potwierdzenia w źródłach niechrześcijańskich czy też ogólnie świeckich, a przecież Palestyna była prowincją najbardziej rozwiniętego ze starożytnych państw, materiałów historycznych z tamtej epoki mamy od groma i koleś robiący takie sztuczki jak chodzenie po wodzie czy ożywianie zmarłych na pewno nie umknąłby uwadze ówczesnych kronikarzy. Tymczasem nie ma kompletnie nic, bo jedyna wzmianka w postaci tzw. testimonium flavianum jest od dawna uznawana za oczywiste fałszerstwo. Jeżeli nawet jakiś koleś o imieniu Jezus istniał, to z całą pewnością 90% tego co przypisują mu ewangelie to baśnie i legendy.
    • Gość: Justyna Też słyszałam to kazanie IP: *.ghnet.pl 11.01.12, 10:47
      Jestem parafianką w opisywanej parafii i w niedzielę uczestniczyłam w naszym Kościele we Mszy Świętej. Nie była to, co prawda, opisywana Msza dla dzieci, ale podejrzewam że wszystkie kazania tego dnia brzmiały tak samo, gdyż podczas wszystkich wypowiadała się pani Anna Krogulska.
      Trzeba przyznać, że sam temat katechezy jest ciekawy i wyjątkowo przyciągnął uwagę często znudzonych wiernych. Wielu wstawało w trakcie Mszy by przyglądnąć się kopii Całunu, większość została jeszcze w Kościele po zakończeniu Mszy. Jednak jeśli chodzi o formę katechezy jaką wybrała misjonarka- była ona moim zdaniem wielce niestosowna i kontrowersyjna, nastawiona na zaszokowanie słuchaczy przedstawianymi treściami.
      Zbyt dużo było fizjologicznych szczegółów Męki Pańskiej, opisów jak "ołowiane kulki wyrywały Jezusowi kawałki skóry".
      Kolejną sprawą, nieporuszoną w artykule, były osobiste przekonania misjonarki, których wg mnie nie powinna nam przedstawiać. Mnie w pamięć najbardziej zapadł fragment o tym, że KAŻDY Z NAS SWOIM POSTĘPOWANIEM BICZUJE JEZUSA i pytanie CZY JESTEŚ ZDOLNY CHOCIAŻ PRZEZ 15 MINUT DZIENNIE PRZESTAĆ GO BIĆ? Mnie (studentkę) tak postawione pytanie oburzyło, a ciekawe jak odebrały je dzieci, które też były obecne w Kościele.
      Katecheza zakończyła się zaproszeniem do kupna publikacji wydanych przez misjonarkę, gdyż "każdy powinien mieć w domu własną kopię Całunu".

      Po Mszy Świętej pani Anna udała się przed Kościół. Jej straganik cieszył się dużą popularnością.
      • Gość: Jonek Re: Też słyszałam to kazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.12, 11:03
        Ciekawy to może być program naukowy np. na Discovery Channel a w kościele jest demagogia i pranie mózgu dla naiwniaków.
        • Gość: Czaro Re: Też słyszałam to kazanie IP: *.nycap.res.rr.com 11.01.12, 20:55
          Jezus sie ukazal
          tosh.comedycentral.com/blog/files/2011/11/NhHLw.jpg
      • oremus Re: Też słyszałam to kazanie 11.01.12, 13:23
        Gość portalu: Justyna napisał(a):

        > Kolejną sprawą, nieporuszoną w artykule, były osobiste przekonania misjonarki,
        > których wg mnie nie powinna nam przedstawiać. Mnie w pamięć najbardziej zapadł
        > fragment o tym, że KAŻDY Z NAS SWOIM POSTĘPOWANIEM BICZUJE JEZUSA i pytanie CZY
        > JESTEŚ ZDOLNY CHOCIAŻ PRZEZ 15 MINUT DZIENNIE PRZESTAĆ GO BIĆ? Mnie (studentkę
        > ) tak postawione pytanie oburzyło, a ciekawe jak odebrały je dzieci, które też

        Ja uważam, że sprawa jest interesująca - chętnie bym zapytał - a co mogę zrobić, żeby jeszcze bardziej cierpiał?
      • fawad Re: Też słyszałam to kazanie 11.01.12, 23:23
        "każdy powinien mieć w domu własną kopię Całunu"

        A czy szczebel z drabiny, która śniła się św. Jakubowi też można było kupic?

        - TomiK
    • emeryt21 Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 10:50
      Zarowno ten ksiadz,ktory "nie slyszal" kazania jak i ta "misjonarka" powinni byc ukarani w swietle polskiego prawa za szerzenie tresci namawiajacych do nienawisci na tle religijnym.
      Ciekawe czy jakis urzednik wymiaru sprawiedliwosci zajmie sie tym tematem czy tez beda czekali,ze ktos ich "powiadomi" o przestepstwie o ktorym doskonale wiedza chociazby z tego artykulu......?????
    • Gość: ojdyr Zboki... Zarówno ci, którzy takie bzdury opowiadaj IP: *.icpnet.pl 11.01.12, 10:51
      Zboki... Zarówno ci, którzy takie bzdury opowiadają jak i ci, którzy tych bzdur słuchają !
    • volim Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 11:04
      Fascynacja makabrą leży w naturze ludzkiej. Drastyczne opisy wypadków i przestępstw czy obrazki katastrof i innych nieszczęść zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem; makabra stanowi inspirację w sztuce i literaturze; dzięki niej utrzymują się też przemysł filmowy i muzea tortur.
      Czy prymitywne opisy ran człowieka podekscytowanej krwią katechetki zdołają wzbudzić miłość dziatwy do Jezusa? Wątpię. Jeśli już, to trzeba było dzieciom pokazać “Pasję” Gibsona – krew i mięśnie widać, ale przynajmniej w lepszej artystycznej i aktorskiej oprawie.
    • ronczek jaka religia, takie kazanie 11.01.12, 11:51
      Ludzie wybierają sobie religię, u podstaw której leży męczeńska śmierć faceta na krzyżu i się dziwią, że się krew lała. Mama powinna powiedzieć też dzieciom o relikwiach świętych - palcach, paliczkach, żuchwach, chrząstkach, krwi "ojca świętego" na szmatce itd. Aż dziw bierze, że nikt nie kolekcjonuje członków świętych - czystych jak ich dusze! Sama radość!
    • rudydon .. stary testament to jest dopiero cos... 11.01.12, 11:52
      szkoda ze nikt tego nie czyta ....
    • bumcykcykhopsiup Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 12:03
      "Nie puszczam dzieciom japońskich bajek, nawet Scooby Doo wydaje mi się zbyt drastyczny."
      scooby doo? no bez jaj :D
    • oremus UWAGA: a ta męka była po to: 11.01.12, 12:05
      Piękne opowiadanie misjonarki ale wymaga uzupełnienia, dokończcie z mną:

      - aby dziś księża, szczególnie biskupi mogli mieszkać w pałacach otoczeni duża ilościa służby,
      - zajadać wykwintne potrawy z najbardziej wyszukanych zastaw,
      - gromadzić dzieła sztuki bo nic tak nie ubogaca duszy jak drogie piękno,
      - jeździć najwspanialszymi samochodami jakie zostały stworzone ludzkimi rękami,
      - otaczać się przepychem ...

      Po to własnie Jezus tak strasznie cierpiał na krzyżu, własnie po to i jak widzicie opłaciło się!

      :)


      • bezportek Misjonarka Oremus: 11.01.12, 12:23
        Dokończmy za wami, towarzyszko:
        - drastyczne i straszliwe opisy globociepu, proroctwa z kapelusza za uszy wytrzepane,
        - rozpaczliwe łkanie o "mękach" lewaczki, która musi wyskrobać dziecko, by nie spóźnić się na przyjęcie u sutenera,
        - nachalna i chamska propaganda wiary debilnych jateistów w wymyślone ad hoc dzieło przypadku,
        - powtarzanie w kółko "ewolucja, ewolucja" przez ekomaniaczki, które wierzą w zatrzymanie zmian środowiska,
        To wszystko, cierpienia publiki poddanej natryskowi z lewackiego szlaucha, tylko po to, żeby paru geszefciarzy zarobiło miliardy, paru cwanych nabieraczy wyciągnęło resztę drobnych od otumanionych oremusek, ciemnej masy bez pojęcia...

        Z kogo się śmiejecie, oremus? Z siebie samej się śmiejecie.
        • oremus Re: dodatkowe zreczy, za które Jezus cierpiał: 11.01.12, 12:37
          bezportek napisał:

          > Dokończmy za wami, towarzyszko:
          > - drastyczne i straszliwe opisy globociepu, proroctwa z kapelusza za uszy wytrz
          > epane,
          > - rozpaczliwe łkanie o "mękach" lewaczki, która musi wyskrobać dziecko, by nie
          > spóźnić się na przyjęcie u sutenera,
          > - nachalna i chamska propaganda wiary debilnych jateistów w wymyślone ad hoc dz
          > ieło przypadku,
          > - powtarzanie w kółko "ewolucja, ewolucja" przez ekomaniaczki, które wierzą w z
          > atrzymanie zmian środowiska,
          > To wszystko, cierpienia publiki poddanej natryskowi z lewackiego szlaucha, tylk
          > o po to, żeby paru geszefciarzy zarobiło miliardy, paru cwanych nabieraczy wyci
          > ągnęło resztę drobnych od otumanionych oremusek, ciemnej masy bez pojęcia...
          >
          > Z kogo się śmiejecie, oremus? Z siebie samej się śmiejecie.

          Pod wpływem Twojego tekstu miałam kolejne natchnienie:

          Jezus cierpiał straszne męki także po to, aby jego wyznawcy mogli bez przeszkód:

          - siać nienawiść, rozpowszechniać kłamstwa i pomówienia, szczuć na niewierzących albo innowierców,
          - rozprzestrzeniać kult papieży - poprzez modlitwy do nich i stawianie im pomników,
          - po to by papież mógł jeździć najbardziej luksusowym Mercedesem z pozłacanymi felgami,
          - zbierać pieniądze poprzez Caritas i budować za nie najbardziej luksusowe hotele:

          pl.wikipedia.org/wiki/Hotel_Jana_Paw%C5%82a_II_we_Wroc%C5%82awiu
          Po to wszystko nasz Pan tak strasznie cierpiał na krzyżu!

          Ale udało się, powstał Kościół Święty i bramy piekieł go nie przemogą....

          Hosanna, alleluja, udało się!!!!

          :)))
        • nerwus0 Re: Misjonarka Oremus: 11.01.12, 20:15
          Ubierzcie towarzyszu portki bo latanie z gołą d... nie przystoi
          katolikiowi.
      • lehoo Re: UWAGA: a ta męka była po to: 12.01.12, 07:30
        I jak zwykł był mawiać do swych dworaków jeden z papieży:"Ileż dobrego zrobiła dla nas ta bajeczka"
    • Gość: niedowiarek Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki IP: *.play-internet.pl 11.01.12, 12:18
      Czytam to i nie wiem,co to "z imprintem"znaczy.A po słownikach nie ma czasu grzebać.Piszcie proszę jasno i prostym słowem bez wymysłów...A te dzieci tak ciężko umęczone przez misjonarkę,na ekranieTV może widzą i słyszą znacznie więcej łamania ścięgien i kości,krwawych jatek,brudnych słów i wszelkich obrzydliwości którym to właśnie religia i kościół mówią stop.
      • youngcontrarian Religioznawstwo-tak. Religijna indoktrynacja-nie 11.01.12, 12:39
        Gość portalu: niedowiarek napisał(a):

        > Czytam to i nie wiem,co to "z imprintem"znaczy. A po słownikach nie ma czasu grz
        > ebać. Piszcie proszę jasno i prostym słowem bez wymysłów...A te dzieci tak ciężk
        > o umęczone przez misjonarkę,na ekranie TV może widzą i słyszą znacznie więcej ła
        > mania ścięgien i kości,krwawych jatek,brudnych słów i wszelkich obrzydliwości k
        > tórym to właśnie religia i kościół mówią stop.

        Poprzez INPRINT w w/w kontekscie Autor mial na mysli trwale skutki natury psychologicznej bezposrednio okreslajace zachowanie dziecka

        Czyzbys sugerowal, ze osobynie uprawiajace zadnej religii i nie chodzace do kosciola/synagogi czy meczetu sklanialy kogokolwiek do łamania ścięgien i kości,krwawych jatek, brudnych słów i wszelkich obrzydliwości.
        Nie chce byc posadzony o brak szacunku do religii.
        Doceniam estetyke sztuki sakralnej tak samo jak doceniam sztuke zainspirowana religiami i wierzeniami. Wcale nie uwazam aby chrzescijanskie dziedzictwo kulturowe (ktore w duzej czesci jest plagiatem cywilizacji przed-chrzescijanskich) wywyzszac ponad sztuke i kulture antyczna obszaru srodziemnomorskiego, Bliskiego Wschodu, Chin czy przedkolonialnej/przedkolumbijskiej Ameryki.

        Nalezy podkreslic, ze Biblia jest wazna i integralna czescia swiatowej tradycji literackiej jak Mysli Konfucjusza, Opowiesc Gilgamesza, Tora, Koran czy mity Aztekow, Rzymian, Grekow, Skandynawow, Germanow , Slowian....
        Zaden wyksztalcony czlowiek nie bylby w stanie zrozumiec wielu watkow literatury powszechnej (tych wywodzacych z tradycji cywilizacji europejskiej) bez znajomosci przypowiesci biblijnych.
        Wybiorcze traktowanie "przeslan moralnych" z tzw. swietych ksiag (w tym Biblii) przez upolitycznione i zwalczajace sie nawzajem religie w 21 wieku to juz oddzielny temat.

        W mojej bibliotece domowej Biblia, Koran, Biblia Krola Jerzego, Tora i nawet Ksiega Mormona spokojnie sobie wspolistnieja obok Opowiesci z 1001 Nocy, tworczosci Ezopa, Andersena, Braci Grimm , Pana Perrault , La Fontaine, Krylowa czy naszych doskonalych bajkopisarzy: Przerwy-Tetmajera, Konopnickiej, Sienkiewicza, Makuszynskiego, Chotomskiej, Porazinskiej, Korczaka czy Brzechwy.
        Wg mnie te wszystkie pozycje moga WSPOLNIE sluzyc jako model wychowawczy i edukacyjny. Moga rownie dobrze uczyc mlodych ludzi zbieznosci i roznic kulturowych oraz krytycznego myslenia.

        Problem polega na wyjasnieniu tego naszym zydowskim, chrzescijanskim, muzulmanskim, mormonskim , hinduskim...... (przepraszam jezeli kogos pominalem) przyjaciolom.

        Lacze pozdrowienia

        • Gość: kocisko Re: Religioznawstwo-tak. Religijna indoktrynacja- IP: *.net.autocom.pl 11.01.12, 22:36
          Chapeau bas !!!
    • Gość: Aleksander R. Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.12, 12:40
      przejrzysty napisał:
      >Żadnych chrztów, żadnych komunii, żadnego bierzmowania czy innych guseł. Żadnej indoktrynacji w kościele czy szkole. Uczę ją, że mitologia żydowska ma taką samą wartość jak mitologi starożytnych Greków czy Rzymian. Bo ma dokładnie taką samą wartość. <

      Żeby tylko za jakis czas dziecko nie zapytało. Mamo, Tato dlaczego moje życie jest takie puste, bez żadnych drogowskazów. Dlaczego ciągle czuję się osamotnione i niepewne ? Oby nie.
      • youngcontrarian Religia nie ma monopolu na czasownik "wierzyc" 11.01.12, 13:47
        Gość portalu: Aleksander R. napisał(a):

        > przejrzysty napisał:
        > >Żadnych chrztów, żadnych komunii, żadnego bierzmowania czy innych guseł. Ż
        > adnej indoktrynacji w kościele czy szkole. Uczę ją, że mitologia żydowska ma ta
        > ką samą wartość jak mitologi starożytnych Greków czy Rzymian. Bo ma dokładnie taką samą wartość. <
        >
        > Żeby tylko za jakis czas dziecko nie zapytało. Mamo, Tato dlaczego moje życie j
        > est takie puste, bez żadnych drogowskazów. Dlaczego ciągle czuję się osamotnion
        > e i niepewne ? Oby nie.

        “ Dajcie mi dziecko zanim ukończy ono 7 lat a ja uczynię zeń człowieka" - Francis Xavier, uczen Loyoli, wspolzalozyciel Zakonu Jezuitow, inkwizytor ogloszony swietym (sic!) w 1622 roku.

        I asked God for a bike, but I know God doesn't work that way. So I stole a bike and asked for forgiveness.


        "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej intencji od samego początku" - ojciec Antonio Escobar y Mendoza – teolog jezuicki XVII w.


        Drogi Olku i inni religijni entuzjasci,

        Rezultaty ostatnich wyborow udowodnily, ze religijno-koscielny domek z kart bardzo powoli sie rozsypuje. Na Zachodzie odsuniecie religii od spraw panstwowych juz niezaprzeczalnym faktem.
        Watykan i KK doskonale zdaja sobie sprawe z faktu, ze broniac utopijnych dogmatow zabrnal w slepy zaulek...podobnie jak nie mniej utopijne idee komunizmu. Prawie wszystko co robi hirerarchia KK w Polsce to kolejne strzelanie sobie w stope. KK powoli stacza sie po rowni pochylej i to tylko kwestia 1-2 pokolen zanim religia odejdzie w niepamiec i staje sie niczym wiecej jak niszowym tematem badawczym dla antropologow/kulturoznawcow/religioznawcow i bezrobotnych teologow...badz skansenowym, jarmarczno-odpustowym kiczem.

        Wybaczcie "wierzacy" wspolobywatele jezeli to co pisze wydaje sie Wam niepoprawnym politycznie.
        Wspolpracowalem i nadal wspolpracuje z miedzynarodowymi organizacjami humanitarnymi IRC i UNHCR. Z moich licznych podrozy od Bosni, poprzez Bliski Wschod do Wschodniego Timoru zrozumialem jedna rzecz: wiara w sily nadprzyrodzone w formie wymyslonych przez czlowieka zwalczajacych sie religii i ich bogow (a jest ich bardzo wiele) nie rozwiazuje zadnych praktycznych problemow we wspolczesnym swiecie. W przeciwienstwie do organizacji religijnych miedzynarodowe laickie organizacje humanitarne NIGDY nie segreguja cierpiacych pod zadnym wzgledem.
        Pamietam, ze podczas bratobojczej wojny pomiedzy podzielonymi religia i geopolityka naszych braci Slowian na Balkanach nigdy nie pytalismy sie o wyznanie rannego dziecka czy kobiety....a bylo to zawsze pierwsze pytanie zolnierzy ze wszystkich trzech wzajemnie zabijajacych sie stron.
        No coz, urodziliscie sie w okreslonym miejscu na kuli ziemskiej i od dziecinstwa wyrosliscie w okreslonej atmosferze takich a nie innych wierzen religijnych. Gdyby Sobieski przegral jednak pod Wiedniem w 17 wieku jest duze prawdopodobienstwo, ze jak wielu moich przyjaciol w Sarajewie bylibyscie muzulmaninem ...Nie rozni sie to w niczym od przechodzenia Polakow na prawoslawie czy wyznanie ewangielickie w czasie zaborow.
        Nie chce Was obrazac...po prostu pragne sie z Wami podzielic moimi refleksjami na temat religii i byc moze sklonic Was do glebszego zastanowienia. Podobnie jak Medicines sans Frontiers ("Lekarze bez Granic") czy OXFAM wierze w humanizm i solidarnosc miedyludzka. Wierze w sile wyksztalcenia i w wartosci moralne bez przymiotnikow. Religie swiata i ich zwalczajacy sie bogowie niemaja i miec nie moga MONOPOLU NA MORALNOSC w zglobalizowanym swiecie bez granic w 21 wieku.

        Nie monopolizujcie czasownika "wierzyc".
        Jak widzicie z tytulu tego wpisu nie mozna mnie nazwac czlowiekiem "niewierzacym" ;-)

        Pozdrawiam,
        • Gość: kocisko Re: Religia nie ma monopolu na czasownik "wierzyc IP: *.net.autocom.pl 11.01.12, 22:40
          Chapeau bas once again !!!
      • vogon.jeltz Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 16:05
        Gość portalu: Aleksander R. napisał(a):

        > Żeby tylko za jakis czas dziecko nie zapytało. Mamo, Tato dlaczego moje życie
        > jest takie puste, bez żadnych drogowskazów. Dlaczego ciągle czuję się osamotnione
        > i niepewne ? Oby nie.

        Jest takie plemię Indian w Amazonii, które nie daje się w żaden sposób nawrócić. Oni po prostu nie kumają samego konceptu tzw. boga ani do czego miałby on być im potrzebny. Tak się składa, że są oni również uznawani za najszczęśliwszych ludzi na planecie. Poguglaj "Piraha" (to nazwa tego plemienia) + "Daniel Everett" i skończ pier.dolić.
        • Gość: Aleksander R. Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki IP: 77.253.196.* 11.01.12, 16:31
          > Jest takie plemię Indian w Amazonii, które nie daje się w żaden sposób nawrócić......

          No, zgoda jest takie plemię, ale jest również mnóstwo innych plemion, które się nawracają. Dawać przykład z kompletnie innego świata, to nadużycie. Oni tak samo nie kumają w zasadzie niczego z naszej cywilizacji. Np. Wartości pieniądza, własności itd. Piszą o tym jacek Pałkiewicz, Beata Pawlikowska. Wojciech Cejrowski, a pisali kiedyś tony Halik i A. Fiedler.

          >> t" i skończ pier.dolić.

          To typowa dla Ciebie retoryka. ? Skończyły się argumenty. ?
          I przeczytaj jeszcze raz moje wszystkie wpisy pod tym artykułem, bo dosyć obszernie i w miarę obiektywnie się odniosłem do treści artykułu.
        • nerwus0 Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 20:09

          Pewien stary Morys tak ocenił pracę misjonarzy:
          - Kiedyś oni mieli swoją biblię a my naszą ziemię.
          Teraz my mamy ich biblię a oni naszą ziemię.
          • Gość: nerwus0 Panie Cenzor. IP: *.netcologne.de 11.01.12, 20:49
            Panie cenzor. Uważam. że zachował się pan bezczelnie. Wyciął pan ciekawy temat. Nie było tam żadnych treści wulgarnych ani niezgodnych z regulaminem.
            To tylko świadczy o pana poziomie.
            Szczęścua zdrowia.
    • rock73 Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 13:10
      No tak, bo wszystko powinno być czyste, plastikowe, słodkie i bezpieczne, zgodnie z obowiązującą w danym miejscu i czasie estetyką. Żadnego szokowania. Aaa, przepraszam, jest jeden wyjątek: wolno szokować artystom, ale tylko takim, którzy są ateistami i tylko katolików. Taki artysta jest dobry, bo kontrowersyjny i szokujący. A jeszcze lepiej, jak uda się na spotkanie z artystą sprowadzić delegację protestujących, zszokowanych dewotek. Fajnie się pokazuje takie rozhisteryzowane baby, nie? Przynajmniej jest namacalny dowód, że artysta naprawdę się postarał. Jeszcze lepiej, jak katolicy, zamiast histeryzować, zgłoszą sprawę do sądu, wtedy artysta jest nie tylko artystą, ale i męczennikiem. Wtedy się zrobi list protestacyjny artystów w obronie artysty i wartości współcześnie obowiązujących, wszyscy się wzruszą, bo co komu artysta przeszkadza, przecież on szokować musi. Katolikom szokować ateistów nie wolno. To znaczy owszem, jest tolerancja i wolność religijna, ale żeby opowiadać o jakimś ukrzyżowaniu, cierpieniu, śmierci, o grzechu, a już zwłaszcza o piekle to już przesada. Fajnie, jak Kościół opowiada o pokoju i tolerancji, ale o piekle i grzechu ludzkość postanowiła już więcej nie rozmawiać, więc niech się Kościół dostosuje do większości.
    • zojek2 Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 13:28
      KK od bardzo dawna ma dosc specyfyczny stosunek do przemocy. Dla czlowieka niewtajemniczonego w wymiar religyjny setki albo tysiace malowidl sredniowiecznych to zebranie drastycznych scen o torturowaniu ludzi w najrozniejszy sposób - od postrzeliwania lukiem (martyrium Sw. Sebastiana) po scinanie skóry (martyrium nie pamietam którego swietego) itp. i ze szczególnym uwzglednieniem najbardziej haniebnej kary cielesnej epochi starozytnosci - ukrzyzowania. Ateista lub inny niechrzescijanin moglby wnioskowac, ze chrzescijanie to kupa dewiantów i sadystów.
      Zwlaszcza ze ta pani, opisywujac tak dokladnie, jak Jezusa maltretowano przed smiercia, z pewnoscia chciala osiagnac jakis cel dydaktyczny. Tylko jaki?
      • vogon.jeltz Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 13:44
        zojek2 napisał:

        > niechrzescijanin moglby wnioskowac, ze chrzescijanie to kupa dewiantów i sadystów.

        A tak nie jest?!
      • zbig1951 Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 14:30
        ...celem tej pani bylo abys Ty Bracie zrozumial, uzmyslowil sobie, na jakie meki Jezus Chrystus dobrowolnie sie wydal aby odkupic i zbawic swiat a wiec takze Ciebie i mnie.
        I ofiarowal sie za nas calkowicie za darmo!
        Jedynie pytanie brzmi, Bracie : czy Ty w to wierzysz???
        Jesli tak - juz jestes zbawiony. To wszystko...
        • vogon.jeltz Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 14:46
          zbig1951 napisał:

          > na jakie meki Jezus Chrystus dobrowolnie sie wydal

          Tak twierdzą tylko bajarze chrześcijańscy, bez potwierdzenia w innych źródłach. Gość, który robił chodził po wodzie i wskrzeszał trupy, a jego śmierć wywołała różne fenomeny przyrodnicze raczej nie umknąłby uwadze starożytnych kronikarzy. Skoro więc nigdzie nie ma o nim wzmianki, to możemy ze spokojem przyjąć, że w takiej postaci, jak opisano w ewangeliach, nigdy nie istniał.

          > aby odkupic i zbawic swiat

          Ale co to w ogóle znaczy? Sprzedał go i postanowił odkupić, czy jak? To jest bełkot, bo te słowa są poza chrześcijańskim paradygmatem kompletnym idiotyzmem - bo żeby wierzyć sensowność zbawienia musisz założyć sensowność zbawienia. Z każdego innego punktu idea "zbawienia" jest totalną bzdurą - i choćby z tego powodu tak należy je traktować.
          • zbig1951 Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 14:54
            ...masz Barcie wolna wole ktora dal Ci Bog i DOBRA NOWINE czyli tzw. KERYGMAT o ZBAWIENIU mozesz przyjac lub odrzucic.
            Rozumiem ze Ty odrzucasz
            a ja nie...
            Dopoku zyjesz masz szanse uwierzyc i sie nawrocic...
            i to wszystko w tym temacie.
            • vogon.jeltz Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 15:48
              > tzw. KERYGMAT o ZBAWIENIU mozesz przyjac lub odrzucic.

              Nie kumasz. Jak mam łyknąć to wasze całe zbawienie, skoro nawet nie wiem co to jest i do czego miałoby mi być potrzebne? Kompletnie nie łapię samej idei, a z opisów wyłania się coś, co jest całkowicie wydumane i kompletnie pozbawione sensu, więc nic nie odrzucam, bo tak naprawdę nie ma nawet co odrzucać.
              • zbig1951 Re: Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 13.01.12, 16:26
                Jak uslyszysz gdzies, ze sa gloszone katechezy neokatechumenalne to przyjdz, posluchaj, moze zrozumiesz i sie nawrocisz. Inaczej nie masz szansy...
    • sphinxpinastri 441 11.01.12, 13:31
      W obowiązkowych lekturach szkolnych dzidziusie i nastolatki czytają o tysiącach ludzi mordowanych na wszelkie sposoby, np. wsadzenie dziecka do pieca, wyrwanie języka rycerzowi, wylewaniu się mózgu przez uszy rycerza, zabiciu staruszki siekierą, truciu cyklonem, przerabianiu na mydło - i nic, nikt nie robi problemu. Dopiero gdy jacyś wierni na swoich zrobili donos do ateistycznej wyborczej, zewsząd słychać święte oburzenie.
      • youngcontrarian "Bez Boga sie nie da" - Adam Michnik 11.01.12, 13:53
        sphinxpinastri napisał:

        > W obowiązkowych lekturach szkolnych dzidziusie i nastolatki czytają o tysiącach
        > ludzi mordowanych na wszelkie sposoby, np. wsadzenie dziecka do pieca, wyrwani
        > e języka rycerzowi, wylewaniu się mózgu przez uszy rycerza, zabiciu staruszki s
        > iekierą, truciu cyklonem, przerabianiu na mydło - i nic, nikt nie robi problemu
        > . Dopiero gdy jacyś wierni na swoich zrobili donos do ateistycznej wyborczej, z
        > ewsząd słychać święte oburzenie.

        Czytaj uwazniej GW, kolego.

        Cytat z artykulu Pana Michnika:
        "Próba wyeliminowania religii z debaty o najważniejszych sprawach w państwie, w społeczeństwie demokratycznym jest drogą do unicestwienia świata wartości. Rola religii była i pozostanie fundamentalna, dlatego że uczy nas - wierzących i niewierzących - że jedyną władzą, przed którą wolno nam klękać, jest władza Boga. I nie ma innej władzy. Pan Bóg nas obdarzył naturalnym poczuciem godności i wolności. I dlatego nie możemy przed nikim zginać kolan. To jest absolutny fundament myślenia o demokratycznym społeczeństwie w dzisiejszej Europie. Odrzucenie tego jest wyborem nihilizmu i cynizmu. Z czego nie wynika, że religia zinstrumentalizowana jako broń w walce politycznej o władzę nie staje się czymś niebezpiecznym."

        Więcej... wyborcza.pl/1,90705,5108300.html#ixzz1aKD2vzAN
        • sphinxpinastri Re: "Bez Boga sie nie da" - Adam Michnik 11.01.12, 14:14
          I co z tego niby ma wyniknąć, że cytujesz cynika?
      • zbig1951 zaklamany swiat... 11.01.12, 14:19

        Nie bede zabieral glosu w sprawie czy ta pani jest legalna misjonarka czy nie, bo to nalezy do wladz koscielnych.
        Co do meritum sprawy, to dziwi mnie swoiste zaklamanie i dwulicowosc ludzi.
        Bezspornym jest, ze ta pani mowila prawde o mece Jezusa. Tak niestety bylo i nie ma co chowac glowy w piasek. Film pt. Pasja w rezyserii Mela Gibsona uznany przez swiat katolicki za wierne oddanie meki Jezysa Chrystusa pokazuje to jeszcze drastyczniej i dobitniej. Slowo mowione nigdy nie jest w stanie dorownac w przekazie obrazowi...
        Zyjemy wiec w dziwnym, zaklamanym swiecie, ktory z jednej strony oburza sie gdy mowi sie lub pokazuje drastyczna prawde o tym czego doswiadczyl Jezus Chrystus jako Czlowiek na tej ziemi a jednoczesnie lubuje sie w pokazywaniu zalanego krwia prokuratora ktory wlasnie dopiero co palnal sobie w leb albo dopiero co zabitego, jeszcze cieplego... wspanialego i uznanego dziennikarza wojennego Waldemara Milewicza i wiele, wiele innch okrucienstw tego swiata.
        Racje ma autor jednego z wpisow na tym forum: nic nie gorszy bardziej jak NAGA PRAWDA!
        Dlatego wspolczesny swiat woli aby szpitale i hospicja dla ciezko i nieuleczalnie chorych znajdowaly sie na peryferiach miasta, bo po co ogladac czyjes cierpienie, Dzisiejszy swiat mowi nawet wrecz: a wlasciwie to po co oni maja zyc? Trzeba im zafundowac godna smierc czyli tzw. eutanazje, zeby sie biedni nie meczyli...
        Czyz nie bardziej tym nalezaloby sie gorszyc?
        A dziecko, coz, kazde dziecko ma po to Rodzicow aby mu wytlumaczyli jesli cos zle zrozumialo albo jesli ktos mu nagadal glupot!
        • vogon.jeltz Re: zaklamany swiat... 11.01.12, 14:37
          zbig1951 napisał:

          > Bezspornym jest, ze ta pani mowila prawde o mece Jezusa.

          Jest to bardzo sporne, bo sam fakt męki Jezusa jest raczej słabo potwierdzony.

          > Tak niestety bylo

          No właśnie, jest to raczej wątpliwe.
          • zbig1951 Re: zaklamany swiat... 11.01.12, 14:48
            no coz kazdy czlowiek moze miec rozum odporny na fakty...
            • vogon.jeltz Re: zaklamany swiat... 11.01.12, 15:42
              Jakie źródła potwierdzają zatem fakt męki i śmierci, ba, w ogóle samego istnienia Jezusa? Poza oczywiście ewangeliami, których wiarygodność w tej kwestii jest mocno wątpliwa - chodzi mi o niezależne źródła. Skoro to takie twarde fakty, to jestem pewien, że przytoczysz mi tu całą listę tych źródeł - wszak o tak niezwykłej postaci jak Jezus i jego śmierci musiało być głośno w całym antycznym świecie.
              • arct Re: zaklamany swiat... 11.01.12, 15:45

                Każdy z ewangelistów pisze cos innego, prawdopodobnie znali wszystko z drugiej ręki, z legend, najstarsza ewangelia powstała ok 40 lat po śmierci Jezusa a ostatnia około 70 lat p o fakcie.

                Samo zmartwychwstanie jest przez każdego opisane inaczej - i nikt nie wie jak dokładnie wyglądało, co zmyślono a co jest "faktem". :)

    • Gość: elefant Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki IP: *.ugent.be 11.01.12, 14:13
      Pani styl jest rowniez trudny do strawienia:) zalosne...
    • bernard46 Horror....a moze lepiej Mela Gibsona film... 11.01.12, 14:52
      taki thriller w wydaniu Bloody Sister
    • cul-de-sac Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 15:03
      Nawiedzona, bezmyslna czy showman'ka? Moze mix?
      Brak odpowiedzialnosci. Przeprosiny to jak lekcewazace wzruszenie ramionami.
    • januszb1946 Drastyczne opisy męki na kazaniu misjonarki 11.01.12, 15:31
      A skąd ta masochistka wie o tym jakie obrażenia mógł ktoś doznać 2000 lat temu?. Doznała objawienia? A może jakiś archeolog odkopał zwłoki Żyda imieniem Joshua - syna Miriam?
      Ale takich Żydów to tysiące Rzymianie ukrzyżowali i skatowali przed ukrzyżowaniem.
    • Gość: krak Drastyczne opisy działania kleru i inwizycji nie IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 15:34
      podobają się wienym? Dlaczego Zakony np. Jezuitów były rozwiązane? jak zwykle zakłamanie i klerykalna podwójna moralność Kalego. Nie mówiąc już o pedofili, malwersacjach, pederastii, łamaniu praw boskich i ludzkich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka