Dodaj do ulubionych

Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo!

IP: 62.233.160.* 04.07.12, 14:04
to jeszcze może OC dla pieszych - tak samo mogą uszkodzić pojazd na przejściu, przechodząc w niedozwolonym miejscu, lub "po spożyciu". Kto za?
Obserwuj wątek
    • Gość: kk Zielona strzałka? STOP IP: *.gemini.net.pl 04.07.12, 14:13
      To może autorkę listu wysłać na kurs na prawo jazdy. Skręcając na zielonej strzałce ma OBOWIĄZEK się zatrzymać przed nią, a nie "śmiało skręcić". Nie usprawiedliwiam rowerzysty który również złamał przepisy, ale powiedziałabym że tutaj wina leży po obu stronach.
      • Gość: bumelant Kolejny nie rowerzysta wypowiadający się w sprawie IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 18:52
        Gazeto, sorry, ale na pęczki mam takich tekstów od nie rowerzystów, którzy cośtam myślą o rowerzystach, niech sami zaczną jeździć po krakowie i zobaczą jak jest. Zazdrość?
        • Gość: instruktor jazdy [...] IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 20:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kap_jeden Schodzić z rowerów na pasach? Bez sensu 04.07.12, 14:15
      identyczne zagrozenie jest na pasach dla rowerów
      to sie nazywa wtargniecie
      stad brak zwolnienia powinien byc przynajmniej upominany w kazdym wypadku natomiast nie ma znaczenia ze jest to pas dla pieszych czy rowerów

      to co jest bardziej niebezpieczne to szarzowanie rowerzystów na wspolnch z pieszymi obszarach (dosc czeste, zwlaszcza w wypadku "gorali") , takze rozmowy przez komórke
      czy brak swiatel w nocy i na to straz powinna zwracac uwage

      karanie za wolny przejazd na przejsciu dla pieszych sluzy do latwego nabijania statystyk i kasy miejskiej , nie sluzy bezpieczenstwu, powiem nawet ze im wolniej ktos przjezdza tym latwiej go wylapac. puki co proponuje rowerzystom jezdzic tylko ulicami co wprawdzie znacznie znniejszy plynnosc ruchu ale zabezpieczy ich kase. pisze tak dlatego ze zaraz zacznie sie z pewnoscia wylapywanie rowerów na chodnikach (co powinno sie dziac przy niebezpiecznej jezdzie lecz z pewnoscia wykonane bedzie zawsze lub falami w imie frustracji poganianych o mandaty strazników)

      generalnie problem polega na tym ze u nas przepisy tworzy sie na kazdy najmniejszy wypadek a egzekucje wykonuje sie zawsze. np w czechach wobec rowerzystów przepisy egzekwuje sie tylko wtedy ich przekroczenie stanowi realne niebezpieczenstwodla innych, inaczej istnieje w praktyce "instytucja" upomnienie badz braku scigania.

      no ale nasza chec karania jest wielka, zwlaszcza tych których najlatwiej zlapac


      • maciek_sc Re: Schodzić z rowerów na pasach? Bez sensu 04.07.12, 14:39
        kap_jeden napisał:
        > identyczne zagrozenie jest na pasach dla rowerów
        > to sie nazywa wtargniecie
        > stad brak zwolnienia powinien byc przynajmniej upominany w kazdym wypadku natom
        > iast nie ma znaczenia ze jest to pas dla pieszych czy rowerów
        Zeszłoroczna nowelizacja likwiduje coś takiego jak wtargnięcie w przypadku przejazdu rowerowego. Przez kierowców powinien on być traktowany jak każde inne skrzyżowanie.
    • Gość: tom_krk Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.agh.edu.pl 04.07.12, 14:21
      Moje doświadczenia jako kierowcy i rowerzysty są takie że część rowerzystów i CZĘŚĆ KIEROWCÓW nie powinna kierować ani tym, ani tym.
    • Gość: Zen Bezczelność bez granic IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 14:31
      Bezczelność niektórych kierowców sięga zenitu. Przyznają się, że traktują zieloną strzałkę jak zielone światło i jeszcze śmią pouczać innych. Nie ma fizycznej możliwości, by kierowca, który prawidłowo zatrzyma się przed zieloną strzałką nie zauważył pędzącego rowerzysty. I żeby nie było: jestem przeciwny przejeżdżaniu rowerzystów po pasach, miejsce rowerzysty jest na ddr lub jezdni.
      • Gość: anonim Re: Bezczelność bez granic IP: *.ip.netia.com.pl 04.07.12, 15:01
        masz racje na drodze dla rowerów albo na jezdni, wobec tego amator dwóch kółek nie powinien znaleźć się po prawej stronie samochodu tylko po lewej skoro jechał prosto. Ja codziennie rano przejeżdżając przez rondo mogilskie samochodem staram się nie rozjechać bezczelnego rowerzysty, który mając ścieżkę rowerową nie korzysta z niej tylko łamie zakaz wjazdu dla rowerów jaki obowiązuje na rondzie i jedzie przez nie, znacznie spowalniając ruch, zamiast ścieżką pod nim. Ciekawe jak będzie się bronił jak spowoduje wypadek, może że jest ślepy i znaku zakaz wjazdu nie widział. Osoby które wsiadają na rower są przekonane że ten pojazd zwalnia je z myślenia.
        • Gość: Zenek rowerzysta Re: Bezczelność bez granic IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 15:19
          Wielu (większość?) rowerzystów jeździ fatalnie: siłowo i agresywnie, i jeszcze czyni z tego powód do dumy. To prawda. Ale powtórzę to, co już tutaj na forum pisano: trzymajmy się, cholera, jakiejś chronologii.

          Bezczelnej, chamskiej, egoistycznej jazdy nauczyli nas, rowerzystów, kierowcy. Wybiórczego traktowania przepisów - kierowcy, przy asyście policji. Uważania się za świętą krowę - kierowcy (vide: portal święte krowy). To wszystko teraz uderza w Was, kierowców, bo na własnej skórze doświadczacie tego samego od rowerzystów. A policja i SM co? Dwie lewe ręce: niedasię.

          Nie usprawiedliwiam rowerzystów-piratów, ale dziwię się, że nie dostrzegacie ścisłego związku między tolerowaniem przez lata piractwa samochodowego a obecnym piractwem rowerzystów.
          • jembezmamy Re: Bezczelność bez granic 05.07.12, 09:29
            To ciekawe, co piszesz, w dodatku pokrywa się w jakimś stopniu z tym, co ostatnio obserwuję.

            Parę razy zdarzyło mi się coś w tym stylu: trzydziestoparoletni mężczyzna na wypasionym góralu łamie po kolei wszystkie przepisy, jakie się da. Np. jedzie kontrapasem pod prąd, nie zatrzymuje się na znaku stop i skręca pod prąd w ulicę jednokierunkową. Nie wierzę w to, że on nie ma prawa jazdy. Z całą pewnością ma równie wypasiony samochód, co rower, i z pewnością tym samochodem szaleje dokładnie tak samo, jak na rowerze.

            Tylko kiedy on to robi samochodem, to wszyscy złorzeczą na piratów drogowych (nie kierowców). A kiedy rowerem - na rowerzystów (w tym na mnie) - głupio.
      • Gość: ona Re: Bezczelność bez granic IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 15:15
        Bzdury opowiadasz. Nie raz zdarzyło mi się, że rowerzysta wyskoczył mi przed samą maskę ni stąd ni zowąd na zielonej strzałce, kiedy stałam i przygotowywałam się do ruszenia lub ruszyłam. Zdarzyło mi się tak na Alejach pod MN, zdarzyło mi się tak na Prandoty i w wielu innych miejscach. Kierowca może rozglądać się na wszystkie strony, ale kiedy rowerzysta wyskakuje nagle zza zakrętu, albo wcześniej jechał równolegle z autem po chodniku i nagle postanowił skręcić na przejście to nie ma fizycznej możliwości go zauważyć, kiedy kierowca rusza i jego uwaga skupia się już na włączeniu się do ruchu. Zmądrzej, albo zginiesz pod czyimiś kołami i zmarnujesz temu człowiekowi życie.
        • Gość: Zen Re: Bezczelność bez granic IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 15:59
          "Zdarzyło mi się tak na [...] na Prandoty i w wielu innych miejscach."
          Na Prandoty? Owszem jest strzałka. Poprawne zatrzymanie i ruszenie dopiero wówczas, gdy masz pewność bezpieczeństwa wyklucza kolizję z pędzącym rowerzystą. Ale większość kierowców robi tak: dojeżdża, zwalnia (zatrzymują się tylko frajerzy i niedzielni kierowcy), lewo-prawo, szybko-szybko jedziemy, nie ma czasu. I wtedy nie trudno o kolizję z piratem-rowerzystą.

          Owszem, są takie miejsca w Krakowie, gdzie dla przepisów trzeba się zatrzymać przed strzałką, a dla bezpieczeństwa jeszcze raz przed samymi pasami. Poprawne wykonanie tych manewrów nie stworzy zagrożenia. Rowerzysta, szczególnie po krakowskim chodniku, nie może pędzić 60km/h. Jest widoczny, trzeba tylko się zatrzymać i uważnie rozglądnąć. Rozumiem, że takie zachowanie jest odbierane przez kierowców jako strata cennego czasu, ale pamiętajcie, to jest przejazd warunkowy na czerwonym świetle! Macie przywilej, korzystajcie z niego poprawnie.

          "Zmądrzej, albo zginiesz pod czyimiś kołami i zmarnujesz temu człowiekowi życie"
          To właśnie takie pouczanie o jakim pisałem wcześniej. Przeczytaj sobie na spokojnie mój post i zauważ, że bardzo wyraźnie opowiedziałem się przeciw przejeżdżaniu przez pasy.
          • Gość: krakus Re: Bezczelność bez granic IP: *.bb.sky.com 05.07.12, 00:38
            a mi się wydaje, że przy wciąż obecnym "siłowym" i agresywnym podejściu do ruchu drogowego, zielone strzałki są zbyt skomplikowanym mechanizmem dla większości kierowców, żeby mogły być bezpiecznie stosowane w polskich miastach.
            Notabene, w UK bardzo popularne są przejścia-przejazdy, bardzo rzadko zaś stosuje się kolizyjne przejazdy aut przez zielone dla pieszych. No i śmiertelność na drogach chyba 4x niższa.

            Kraków to takie dziwnie zarządzane miasto, którego nigdy nie będzie stać na sieć miejskich autostrad by każdy mógł sprawnie jeździć autem (to nigdzie nie jest możliwe) i jeszcze oddychał czystym powietrzem - ale które też prędzej utopi wasze miliony zł w stadionach, estakadach czy innych mega-projektach lub kolejnych analizach metra, niż tanio wybuduje sieć dróg rowerowych, z której pewnie by korzystało i 30% mieszkańców w cieplejszych miesiącach. To chyba kwestia wymiany pokoleń w myśleniu.
        • Gość: Krakowianin Re: Bezczelność bez granic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 20:16
          Jest cos takiego jak "zasada ograniczonego zaufania" powinnaś ją stosować do wszystkich uczestników ruchu. Pieszy, ktory stoi przy przejsciu a ty nie masz zamiaru go wpuszczać może wejsc na przejscie bo twoim obowiazkiem jest zatrzymac sie.
          Ograniczone zaufanie powinnas tez miec gdy ruszasz z pod swiateł, bo to że masz zielone nie swiadczy od razu o tym ze ktos nie "leci" na późnym żółtym- oczywiscie nieprzepisowo-ale to TY masz miec ograniczone zaufanie. Podobnie sytuacja ma sie do rowerzystów. GDYBY w Krakowie min 10% przeznaczono na DDR co na drogi, żaden rowerzysta nie miałby potrzeby współdzielić z Tobą jezdni. W wielu krajach nie ma zielonej strzałki, wiec zastanów sie dwa razy zanim strzelisz takiego babola, bo normalnie powinnas czekac na zielone jak ten pies.
          • Gość: xx Re: Bezczelność bez granic IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 23:28
            aha, i dlatego codziennie widze rowerzystów na jezdni równolegle do DDR?
            • Gość: kk Re: Bezczelność bez granic IP: *.gemini.net.pl 05.07.12, 07:07
              Podejrzewam, żę mniej więcej dlatego dlaczego ja widzę pieszych na ścieżkach rowerowych, albo co lepiej stojące tam samochody.
              Pierwszy z brzegu przykład : maps.google.pl/maps?hl=pl&qscrl=1&nord=1&rlz=1T4ADFA_plPL409PL473&ion=1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.,cf.osb&biw=1366&bih=566&wrapid=tlif134146448298310&q=warszawska,+krak%C3%B3w&um=1&ie=UTF-8&hq=&hnear=0x47165b04ca201c99:0x7376100536255a4b,Warszawska,+Krak%C3%B3w&gl=pl&sa=X&ei=sh_1T7nNKdHZsgbzz6DfBQ&ved=0CAYQ8gEwAA&oi=local_group&ct=image Jak widać na ścieżce są piesi, wjazd zastawiony parkującym autem, chociaż jest nieźle. Jeżdżę tamtędy codziennie i zazwyczaj samochody z parkingu wystają maskami daleko nad ścieżkę, a na "pasie zieleni" z drugiej strony również stoją liczne auta oczywiście zachodząc na ścieżkę, jeśli dodamy tam pieszych to nie ma miejsca na rower.
            • Gość: rower Re: Bezczelność bez granic IP: *.cusi.uj.edu.pl 05.07.12, 09:53
              Podaj gdzie widzisz tych rowerzystów na drodze równoległej do DDR.

              Bo ja mogę sobie tak samo pisać, ze widzę czołgi na chodniku.

    • Gość: rafal Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 15:12
      Problem jest w tym, że nie ma rozróżnienia na "zielone strzałki" bezkolizyjne i kolizyjne. Np. skręt z Kapelanki w Kobierzyńską, wyobrażacie sobie jakie by były tam korki, gdyby każdy się przed nią zatrzymywał? Tam zatrzymanie grozi wręcz wytrąbieniem przez innych.

      Inna sprawa, że rowerzystów z roku na rok jest coraz więcej. Nasze drogi nie dość że są w większości wąskie, to w dodatku dziurawe i taki rowerzysta staje się "zawalidrogą", bo jak go wyprzedzić, gdy jedzie środkiem. W autobusie MPK podróżuje np. 50 osób, a jeden rowerzysta opóźnia kurs, bo jak przegub go wyprzedzi. Ja wlekąc się samochodem 20-30 km/h dostałbym mandat za tamowanie ruchu.

      Jeszcze inna sprawa to postawa niektórych rowerzystów, którzy mają głęboko przepisy ruchu drogowego. I nie chodzi mi tutaj o przeprowadzanie roweru przez pasy, tylko zwolnienie i przejechanie z minimalną prędkością.

      Sam byłem kiedyś rowerzystą rekreacyjnym, ale po tym jak jadąc sobie spokojnie chodnikiem, narażam się na mandat, to podziękowałem z takiej przyjemności.
      • astrum-on-line Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L 04.07.12, 19:26
        > Problem jest w tym, że nie ma rozróżnienia na "zielone strzałki" bezkolizyjne i
        > kolizyjne. Np. skręt z Kapelanki w Kobierzyńską, wyobrażacie sobie jakie by by
        > ły tam korki, gdyby każdy się przed nią zatrzymywał?
        Tam zatrzymanie grozi wręc
        > z wytrąbieniem przez innych.


        Wytrąbienie przez innych to straszna kara. Naprawdę, po takim wytrąbieniu to już tylko się rzucić do Wisły.
        Cała ta wypowiedź pokazuje gdzie kierowcy mają przepisy. Ale jak rowerzysta jedzie to źle. Jak jedzie chodnikiem to źle a jak po jezdni to jeszcze gorzej.
    • Gość: ... Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.xdsl.centertel.pl 04.07.12, 15:19
      Jestem kierowcą i zdarzyły mi się podobne do opisanych przypadki - rowerzysta rozwalił mi na moich oczach lusterko w prawidłowo zaparkowanym aucie i odjechał, lub tuż przed moją maską, pędem wpadł na przejście dla pieszych. Ale rowerzyści na ulicy tamują ruch i powodują korki oraz przeciskają się między samochodami na światłach.
      Jestem też pieszym i nieraz "musiałem" ustępować miejsca na chodniku
      dzwoniącemu lub pędzącemu rowerzyście aby uniknąć rozjechania!
      Wszystko racja!

      Ale jestem też rowerzystą.
      Jeśli nie ma DDR jeżdżę tylko chodnikiem - wiem że jadąc ulicą tamuję ruch. Jadąc chodnikiem wiem że piesi są u siebie i jadę z podobną prędkością wyprzedzając tylko w szerokich miejscach nie zmuszając ich do zmiany kierunki poruszania. Jeśli sami mnie przepuszczą zawsze dziękuję. Przejeżdżam przez przejścia. Ale zawsze najpierw się zatrzymuję. Udzielam pierwszeństwa samochodom oraz pieszym. To nie tak trudno współdzielić przestrzeń miejską. Przy odrobinie kultury oraz dobrej woli ze strony wszystkich. Musimy tylko zarzucić myślenie: "JA jestem najważniejszy". Niestety czytając wypowiedzi na forum widzę że tej ostatniej większości brakuje i dochodzę do wniosku że kolejna "wojna trzydziestoletnia" przed nami...
      • Gość: ja Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: 62.159.77.* 04.07.12, 15:33
        Wypda się zgodzić z przedmówcą.
        Jeydne co bym skomentował, to fakt dzwonienia dzwonkiem przez rowerzystę na pieszego.
        To przecież nie jest z jego strony nieuprzejmość, tylko grzeczne poproszenie o umożliwienie wyprzedzenia się. Wiadomo, że piesi są gospodarzami chodnika, ale to nie powód, by traktować rowerzystę jako wroga, któremu trzbe utrdunić przejazd chodnikiem. Dla wszystkich starczy miejsca.
        • Gość: lol Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 15:42
          Przeprosić, żeby ktoś zrobił Ci miejsce można słownie jeżeli się jedzie wolno. Z resztą często nie trzeba bo rower słychać i ludzie ustępują o ile rower nie zapieprza i mają czas na reakcję. A dzwonić to możesz na pieszych na drodze rowerowej.
          • Gość: ja Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.ists.pl 04.07.12, 18:52
            jednak właśnie w takim celu rower wyposażony jest w dzwonek
            to nie jest jakiś mój wymysł
            • Gość: lol Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 19:28
              Dzwonek jest żeby ostrzegać innych, że jedziesz. Na chodniku jesteś gościem, więc masz jechać tak, żeby nie ostrzegać. Na chodniku kulturalnie jak to robią piesi możesz przeprosić.
            • biedron78 Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! 04.07.12, 20:07
              samochód jest wyposażony w klakson. to nie jest mój wymysł.
              jakbyś nazwał kierowcę, który trąbi na innych, domagając się ustąpienia drogi?

              Gość portalu: ja napisał(a):

              > jednak właśnie w takim celu rower wyposażony jest w dzwonek
              > to nie jest jakiś mój wymysł
              • Gość: ... Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.xdsl.centertel.pl 05.07.12, 12:40
                "jakbyś nazwał kierowcę, który trąbi na innych, domagając się ustąpienia drogi?"
                ... w dodatku jadąc ścieżką dla rowerów! (analogicznie do rowerzysty na chodniku)
            • Gość: Assakari Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 22:07
              Dzwonienie mnie nie denerwuje, ale już ryk młodego człowieka typu "no rusz te dupę", albo " suń się K..... " doprowadza do szewskiej pasji. Zwłaszcza wtedy kiedy prowadzę po chodniku starszą niedowidzącą matkę która nie ma szans na szybkie zrobienie miejsca. Niestety takie teksty od rowerzystów są na porządku dziennym kiedy przepychają się przez przystanek na Alejach koło Jubilatu kierunek Kleparz. Nie wiem czy tam jest jakieś wyjątkowe zgromadzenie rowerzystów z barkami w wychowaniu czy co, ale całej braci rowerowej robią bardzo zła robotę.
    • Gość: mw Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.ists.pl 04.07.12, 15:31
      Skoro ma być sprawiedliwie, to niech kierowcy również przepychają swoje samochody przez skrzyżowania. Może się okazać wtedy, że 90% wozi swoje cztery litery wyłącznie z lenistwa, a wtedy przesiądą się na rowery i może zmienią zdanie.
      A może wszystko co jest w obrębie stref parkingowych obejmijmy zakazem ruchu samochodów.
    • Gość: ania Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.ghnet.pl 04.07.12, 15:34
      hahahaha, co za idiotka hahahaha, uwielbiam ta 'kolumne' - sam kiedys napisze tutaj cos idiotycznego
    • tu-teodor Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! 04.07.12, 15:40
      Przytoczona sytuacja mająca świadczyć za OC dla rowerzystów nie ma związku z OC.
      Czy ktoś kto ma OC nie może uciec?!? Taka sama sytuacja!

      Pozatym sprawa była wałkowana, OCE na rower nie stosuje się w żadnych cywilizowanych krajach. Szkody wyrządzane przez rowerzystów są statystycznie zaniedbywalnie.

      Myślę też, że przytoczona sytuacja z zieloną strzałką tez nie jest dobrym przykładem.
      Większość kierowców nie potrafi korzystać z zielonej strzałki (co zresztą jest poważnym argumentem za tym by ją zlikwidować).
      Gdyby Pani się zatrzymała zgodnie z przepisami przed zieloną strzałką i należycie rozejrzała oraz zachowała szczególną ostrożność to by problemu z dostrzeżeniem rowerzysty nie miała.
    • ola.pera Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] 04.07.12, 16:09
      Zgadzam się z obowiązkiem schodzenia z rowerów przed przejściem dla pieszych. Ostatnio prawie codziennie chodzę przez skrzyżowanie przy Stella Sawickiego i uwierzcie, że o ile nie widziałam przejeżdżającego na czerwonym świetle samochodu czy motocykla, o tyle co drugi rowerzysta właśnie to robił. Możecie być zwolennikami rowerów lub samochodów, ale czerwone, to czerwone - dla wszystkich.
      Gdy dojdę już do garażu wsiadam na motocykl. Na ulicy jest różnie. Wydaje mi się, że gdy rowerzysta ma prawo jazdy i jeździ też innym pojazdem, radzi sobie lepiej, ale nie wszyscy rowerzyści znają przepisy. To jest problem.
      I na koniec, według mnie każdy kto chce poruszać się po drodze i w ruchu powinien mieć OC. Tak samo jak ja motocyklem, tak samo rowerzysta może spowodować szkody w innym pojeździe.
      I prośba do rowerzystów - nie wjeżdżajcie z dużą prędkością na skrzyżowania i popatrzcie czasem w lewo, gdy wjeżdżacie już na te nieszczęsne pasy. To chyba jest w waszym interesie.
      • Gość: Ja Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: *.home.aster.pl 04.07.12, 20:14
        Otóż na Stella-Sawickiego są rowerzyści, którzy przeprowadzają rower (sam do nich należę), a jest też masa samochodów, które walą na czerwonym jak po swoje. Mniej wybiórczej obserwacji, szanowna Pani. Są też piesi, który lezą jak barany przez jezdnię nie po przejściach. Są też kierowcy, którzy w d...ie mają innych kierowców i wpychają się przed kolumnę samochodów.

        Temu, że są rowerzyści piraci, nie przeczę. Ale to są często gęsto ci sami ludzie, którzy w samochodzie robią dokładnie to samo. Drogi w naszym kraju to dżungla. I to dzięki wszystkim rodzajom jej uczestników.

        Howgh.
    • Gość: Jozek Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! IP: *.bph.pl 04.07.12, 16:10
      4 lata temu na Moście Powstańców Śląskich stałem sobie spokojnie w korku przed światłami, gdy po prawej, jadący z dużą prędkością, ale jednocześnie przeciskający się pomiedzy samochodami a chodnikiem, kurier rowerowy, przejechał pedałem cały bok samochodu zostawiając charakterystyczne koliste obdarcia, a następnie zahaczył o moje lusterko, urwał je i poleciał na pysk koziołkując. Gdy ja wysiadałem z auta, koleś juz wsiadał na rower, żeby spier...lać. Jedna wyperswadowałem mu to za pomocą prawej dłoni, a jak jeszcze się wyrywał, to dostał kopa, po którym już siedział grzecznie na chodniku.

      Po pół godzinie przyjechała Policja, która stwierdziła, że kolo jest trzeźwy i w związku z tym nic mu nie zrobią, co najwyżej dostanie mandat 200 zł. Jednak okazało się, że gościu ma stary dowód osobisty (od dłuższego czasu nieważny) bez wpisanego meldunku, więc panowie Policjanci wzruszyli ramionami i poinformowali mnie, że jedyne co mi pozostaje, to egzekwować od gościa na drodze cywilnej, a mandat mu wypiszą, ale i tak wiedzą, że nie zapłaci.

      Ta przygoda kosztowała mojego ubezpieczyciela circa 4 000 zł, a mnie utratę zniżek z AC.
      • tu-teodor Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! 04.07.12, 17:53
        Józiu, może książki SF pisz taką masz bujną wyobraźnię :-D
    • Gość: gesia_skorka Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 16:30
      "O tym również przekonałam się, gdy czekając na zielone światło pod Pocztą Główną w Krakowie kierowca jednośladu uderzył w mój samochod"

      Ciekawe, jak kierowca jednosladu czekajac, uderzyl w Twoj samochod... Po polskiemu sie naucz, podobnie jak jezdzenia autem, to bedziesz miala mniej przygod na drodze
    • Gość: lina Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 16:42
      widząc ostatnie nagonki na rowerzystów w Krakowie myślę, że władze miasta powinny wydać bezwzględny zakaz jazdy na rowerze wszystkim mieszkańcom, turystą i wszystkim miłośnikom dwóch kółek. Wszystkiemu są winni ci beznadziejni rowerzyści i wszystkim przeszkadzają! W całej Europie buduje się ścieżki rowerowe i promuje się zdrowy tryb żucia i ekologie! Tylko w Krakowie wszystkim rowerzyści przeszkadzają. A na tych nielicznych ścieżkach które są dla rowerzystów tłumy babć z wnukami nie przeszkadzają nikomu? Ludzie wszystkiemu są winni rowerzyści! rowerzyści też są winni kryzysowi ekonomicznego, katastrofy smoleńskiej i rządom Tuska!!
      • biedron78 Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L 04.07.12, 20:17
        Gość portalu: lina napisał(a):

        > widząc ostatnie nagonki na rowerzystów w Krakowie myślę, że władze miasta powin
        > ny wydać bezwzględny zakaz jazdy na rowerze wszystkim mieszkańcom, turystą i ws
        > zystkim miłośnikom dwóch kółek.

        chyba "turystom"?
        ale pomysł całkiem OK. cieszy, że coraz więcej osób ma dość tej rowerowej politycznej poprawności i ciumkania nad świętymi krowami.
        ładować mandaty, aż się nauczą przepisów. a powtórne wykroczenia traktować jako popełniane w warunkach recydywy. tylko konsekwencja będzie skuteczna.
        przepisy się nie podobają? nie ma obowiązku jazdy rowerem.
    • Gość: balusz Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.ists.pl 04.07.12, 16:51
      1) Nie dość że rowerzysci powinni przeprowadzac rower przez przejscie, to może miasto zamontuje fotoradary na przejsciach. Będą wyłapywać rowerzystów przejeżdżających na czerwonym. Brzmi jak żart, ale żartem już nie jest fakt że bardzo dużo rowerzystów tak czyni. Za nic mając czerwone. Na ul Stelli Sawickiej to chyba większość tak czyni.
      2) Rownie niebezpiecznym rozwiązaniem jest jazda rowerem przez przejście dla pieszych jak i przez drogę dla rowerów. Rowerzysci powinni też schodzić lub przynajmniej miec obowiązek zwolnienia do prędkosci pieszego.
      Kierowca zza pleców nigdy nie załuważy rozpędzącego roweru. A są takie miejsca że nawet jak na zielonej strzełace się zatrzyma i niewiele to pomoże.
      • ponury_swiniarz Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L 04.07.12, 18:02
        W takim razie ty dojezdzajac do skrzyzowania tez powiniennes zwalniac do predkosci pieszego bo rowerzysta moze cie nie zauwazyc przejezdzajac przez ulice - skrzyzowanie drogi rowerowej i jezdni traktowane jest jak normalne skrzyzowanie i obowiazuje zasady jak na takowym. Jesli domagasz sie zeby uczestnik ruchu dojezdzajac do skrzyzowania zwalnial do predkosci 5 kilometrow na godzine, musisz tego samego wymagac od siebie.
      • Gość: krakós Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 20:57
        Balusz, na twój bełkot zawsze można liczyć :)
    • Gość: ? Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 18:08
      aj waj znikł taki ładny wpis

      że przejście jest dla PIESZYCH, koniec kropka - i nie wymaga to żadnych komentarzy....
      • Gość: lol Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.12, 21:23
        >przejście jest dla PIESZYCH, koniec kropka

        - dlaczego zatem chodnik nie służy tylko do chodzenia, tylko pełni funkcję parkingu dla samochodów?
    • Gość: Ola Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: 149.156.171.* 04.07.12, 18:40
      Ja rozumiem, ze mało wygodnie tyłek zdjąć z siodełka i przedreptać. I rozumiem, ze mając kilkanaście takich przejść do pokonania można szału dostać. Ale:
      1) Przejście dla pieszych właąśnie pieszym ma służyć. Przeciskający się między nimi rowerzysta naraża i siebie i pieszych - pieszy nie spodziewa się z tyłu kogoś poruszającego się z dużą prędkością. Może zmienić kierunek, choćby po to, by minąć idącego z naprzeciwka.
      2) Żaden kierowca nie spodziewa się że nagle na pasy śmignie mu niezauważony wcześniej rowerzysta. I zatrzymanie się przed zieloną strzałką nie jest cudownym rozwiązaniem tego problemu.

      A poza tym:
      1. Tak, do prowadzenia roweru po drogach powinna być konieczna znajomość przepisów. Błędy popełniane przez niektórych na rowerach wołaja o pomste do nieba.
      2. Niektórych kierowców samochodów tez trzeba doedukować (np. ze kontrapas to nie dwukierunkowa ścieżka rowerowa - zrypał mnie niedawno jakiś debil za jazdę ulicą, jak "obok jest ścieżka".
      3. Przydałoby się OC na rower...
      Szkoda, ze tych spraw nie da się wyegzekwować.

      A na podsumowanie:
      Dopóki wszyscy będziemy zachowywać się jak pieprzeni egoiści, (moje prawo jest moje, a twoje guzik mnie obchodzi bo tak mi wygodnie), zanim wielu przestanie mieć głęboko gdzieś, że nie znając przepisów stwarzają zagrożenie dla siebie i innych i dopóki mamy cwaniaczków, którzy nie dorośli do odpowiedzialności (upieprzyłem komuś lusterko to jego problem, bo mnie nie złapie), to NIC się nie poprawi. Możecie sobie dyskutować i zmieniać przepisy. Powodzenia.
      • Gość: Grzegorz Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: 89.174.214.* 04.07.12, 19:05
        Ciekawe, ze to wlasnie kobiety maja do rowerzystow najwiecej pretensji...

        Film instruktazowy, poprawny skret w prawo na zielonej strzalce: www.youtube.com/watch?v=srrbvNNUKrA&t=4m45s
    • Gość: arek Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.sferanet.pl 04.07.12, 19:21
      Czekam na moment, kiedy Wyborcza krakowska zacznie debatę na temat: czy zatrzymywanie się na czerwonym świetle jest zawsze uzasadnione.
      Co prawda dzisiejszy "list" powiedzmy jest jakimś głosem rozsądku, ale cała ta debata jest tak denna, że szkoda słów. W przeciwieństwie do dyskusji na temat jazdy rowerem po piwie. Dlaczego? Dlatego, że rowerzysta po jednym piwie, dwóch piwach, nie stanowi nawet w 1/50 takiego zagrożenia, jak rowerzysta przejrzeżdżający przez przejście dla pieszych. Czy to aż tak trudno zrozumieć?
    • Gość: Gość Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 19:32
      Jeżeli rowerzystów wpuszczamy na jezdnie na równi z samochodami, o powinni mieć OC i tablice rejestracyjne jak wszyscy. A jeżeli nie, to nie powinni mieć prawa jazdy po ulicy.
      • Gość: Grzegorz Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: 89.174.214.* 04.07.12, 19:44
        Przeglady rejestracyjne, zderzaki, strefy zgniotu, poduszki i pasy bezpieczensctwa tez. I klimatyzacje, by sie nie spocili i nie dostali udaru. A to wszystko dla ich bezpieczenstwa.
      • Gość: Bartek Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 21:25
        Jeśli kierowców wpuszczamy na jezdnię na równi z rowerzystami, to powinni napędzać swoje pojazdy siłą mięśni.
    • Gość: bullock Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.multi-play.net.pl 04.07.12, 20:01
      Wszyscy: kierowcy, rowerzyści i piesi ściśle stosują się do przepisów kodeksu drogowego. Nikt nie wymusza, nie zajeżdża, nie wyprzedza z prawej strony, przechodzi w miejscu dozwolonym. Wszyscy są uprzejmi dla siebie i uśmiechnięci. .................... To sen wariata.
      Każdy pieszy powinien chociaż jeden dzień pokręcić kółkiem po Krakowie w godzinach szczytu, każdy kierowca powinien chociaż jeden dzień pojeździć na rowerze po Krakowie w godzinach szczytu. Punkt widzenie zależy od punktu siedzenia.
      Pieszymi bywamy wszyscy.
      Dlaczego tyle jest agresji na drodze ?. Nie mamy wyjścia - jesteśmy skazani na siebie. I zamiast w reakcji na zwrócona uwagę pokazywać środkowy palec - dobrze jest uderzyć się w piersi i przeprosić. A tak nawiasem, nigdy nie mam zaufania do pozostałych uczestników ruchu drogowego. Lepiej zatrzymać się i przepuścić niż żałować, że się z kogoś zrobiło kalekę.

      PS. Ostatnio pieszy powiedział mi, że kodeks drogowy go nie obowiązuje. (???????)
    • Gość: daro Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 20:08
      ROWERY NA TORY
    • Gość: gosc Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.12, 20:57
      Nie zgadzam ze stwierdzeniem obowiazkowego schodzenia na pasach przez rowerzyste. Nie widze takiego problemu jezeli rowerzysta zachowa szczegolona ostroznosc i bedzie jechal nie szybciej niz zwykly pieszy. Nie stanowi on wtedy zadnego zagorozenia zarowno dla pieszych, siebie oraz stojacych w poblizu samochodow.

      Odnosnie OC dla rowerzystow nie mam nic przeciwko ale tylko dobrowolnie.
    • Gość: posesjant Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.180.234.225.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.07.12, 21:41
      Ja tam nie mam problemu, zatrzymuję się i jeśli wjedzie pod koła to jest winny, a żadne obrażenia tego nie zmienią. Bonusem jest jeśli jedzie po piwku.
    • Gość: Maciej Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.12, 22:30
      Schodzić - NIE.
      Zatrzymywać się przed pasami - TAK.
      Nikt nie będzie urządzał cyrków i ceremonii tylko po to aby być w zgodzie z jakimś paragrafem.
      Wiem, że wiele Polaków to katolicy więc obrządki w Polsce to codzienność ale zacznijmy też myśleć logicznie.
      Jeśli każdy będzie musiał schodzić z roweru, to będzie tylko go wkurzało oraz przechodniów.
      • Gość: st Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: 192.166.203.* 04.07.12, 23:41
        Na przejściu dla pieszych TO WAS ROWERZYSTÓW NIE POWINNO WCALE BYĆ!!!
        • Gość: Maciej. Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.12, 02:11
          Tra ta ta ta.
          Bo ktoś tak chce vide: "Bo ja jade asfaltem swoją skodą i wiem, że tak jest najlepiej."

          W Krakowie jest co najmniej kilka dużych skrzyżowań, gdzie nie ma w ogóle przewidzianej opcji "rower" - to oznacza, że te skrzyzowania należy przejeżdżać normalnie obok Volkswagenów, Skód oraz BMW ?
          Myślę, że ani rowerzyści, ani właściciele tych wspaniałych samochodów nie byliby zadowoleni.
          • Gość: lajjjkonik Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: *.connected.pl 05.07.12, 02:28
            skoro nie ma zakazu jazdy rowerem po skrzyżowaniu to między autami, ale jeśli jest (r. Mogilskie) to z całym szacunkiem ale won z ulicy na ścieżkę.
            zawsze będzie wielka kłótnia związana z rowerami, jeśli jest ciągle płacz o brak ścieżek, a tam gdzie są to rowerzyści jadą ulicą => po co kolejną kasę w to ładować skoro i tak znaczna część rowerzystów z nich nie korzysta (Jana Pawła, Dobrego Pasterza)?? w przypadku nowobudowanych ulic (oprócz tymczasowo Lema) takich problemów nie ma.
    • pj.pj Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [LIST] 04.07.12, 23:04
      Zgadzam się z autorką listu w 100%

      A co do OC - mój kolega kiedyś bezskutecznie gonił (pieszo) rowerzystę, który potrącił na chodniku na Basztowej wychodzące ze szkoły muzycznej dziecko. Mimo że kolega jest silny i wytrzymały, zrezygnował z pogoni po kilkudziesięciu metrach, bo nie miał szans z pędzącym uciekinierem... Gdyby rowery miały rejestracje, to takiego kolesia można by spisać, a gdyby miał OC - to tylko jego zysk, bo nie płaciłby odszkodowania z własnej kieszeni.
      • Gość: babcia Re: Schodzić z rowerów na pasach? Obowiązkowo! [L IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.12, 06:57
        przez rondo przy M1 od pewnego czasu chodze z nastawieniem ze moge byc w kazdej chwili rozjechana...wielokrotnie jak mialam zielone swiatlo do przejscia przejezdzalo mi przed nosem auto. a najbardziej niebezpieczne jest przechodzenie przez ulice ktora jada auta z gory, od strony Jana Pawla i te jadace na wprost zatrzymuja sie na swiatlach a skrecajace w prawo skwapliwe korzystaja z zielonej strzalki- NIE WIDZAC czy ktos idzie po pasach, czy gorzej nadjezdza rowerem. mnie to spotkalo jak szlam z wozkiem dziecinnym- pewna dama sie zatrzymala z piskiem prawie na wozku. teraz za kazdym razem wychadzac zza tych stojacych aut wyciagam szyje czy znowu jakis wszystko mogacy kierowca nie nadjezdza. jeszcze mi zycie mile. policje widzialam w tym miejscu raz, nawet razem z TVNem jak szykowala sie akcja protestacyjna taksowkarzy...schodze rowniez z roweru. osobny problem to rowerzysci jezdzacy agresywnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka