trudny2002 17.07.04, 08:16 Zbylut Grzywacz już nie pogada z Tobą ani na Sławkowskiej ani w żadnym innym miejscu. Zostało tylko przemawiać tym co kiedyś zrobił. Dumnie... Szkoda i zal... trudny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Antypod CO? IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.07.04, 09:17 Pamietam jego obraz z czasow poznego Gierka pt "Czerwona chmura" , czy jakos tak. Co sie dzieje? Dlaczego jestes taki.. trudny? Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Re: CO? 17.07.04, 09:44 A co sie ma dziac? Nie dzieje się nic. Epoka zamknęła czyny w czasów koleje... Ludzie są i potem już nie są , a byli. Niektórzy zostają w tym co zrobili. trudny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antypod Re: CO? IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.07.04, 09:53 Sluchaj Trudny, co ty taki tajemniczy, jak zwykle, wiesz cos czego nie chcesz ujawnic?? gdzie jest Zbylut?? Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 No nie rób sobie jaj z ... 17.07.04, 11:09 Widzisz, czasem trzeba napisać wprost, ale jeśli kto od własnie Wprost sie bierze i odchodzi to chyba nie trzeba aż tak. I nie mów mi że jestem trudniejszy niż jestem.Zbylut albo u Piotra albo u Abrahama, a w każdym razie już nie miedzy nami. trudny Odpowiedz Link Zgłoś
longwehicle Re: ESTE...opustoszała 17.07.04, 19:44 T2002...Antypod pisze z kangurlandu,bidok nie czuje bluesa!!!,Zylut wczoraj wydał ostatnie tchnienie .Ale odzyskał oddech w innnym wymiarze,gdzie docenia się poetycką inność!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojo Re: ESTE...opustoszała IP: *.76.classcom.pl 17.07.04, 20:33 Zbylut odszedł? nic nie słyszałem, szkoda.. poznałem Go 12 lat temu, chodząć na kursy rysunku do szkoły Klechowskiego. Robił tam korekty, miał wykłady z historii sztuki, a wieczorami sączyliśmy winko rozmawiając o moich pierwszych bohomazach. Nigdy nie krytykował , zawsze starał się odnaleźć nawet w najgorszych pracach trochę indywidualności. Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Re: ESTE...opustoszała 17.07.04, 23:31 Gość portalu: wojo napisał(a): > Zbylut odszedł? nic nie słyszałem, szkoda.. > poznałem Go 12 lat temu, ... ..., a wieczorami sączyliśmy > winko rozmawiając o moich pierwszych bohomazach. Nigdy nie krytykował , zawsze > starał się odnaleźć nawet w najgorszych pracach trochę indywidualności. ... Taaaaa...a potem były tylko indywidalnosci, co jeśli idzie o twórcze dzialanie jest superzadkie...nie? Ludzie, a w tym i TY drogi WOJO, czyście sie z kim bylejakim na łby pozamieniali??? Na miłość ...już nie te a jakąkolwiek czy Wam zbrakło czego? ??? Jeśli tak to mówcie, ale mówcie jasno, a przynajmniej jasniej....uczciwiej i bez tej egzaltacji... trudny ( egzaltacji użyłem nie jedynie dla tych co pojmują nieegzaltowani...) Odpowiedz Link Zgłoś
stary71 Re: ESTE...opustoszała 18.07.04, 00:21 Poprzedzierałem się przez Twe pisanie Trudny... sińce, zadrapania. Nie wiem, czym pojął do końca, czy mi się jeno zdaje, ale nic. Gdybym Cię słyszał, to bym pewnie wiedział. Ale - jak powiadam - nic. Idzie o co innego. Nie znałem ZG osobiście - on pół pokolenia przede mną, inna materia, choć sfery bliskie niby i wspólnych znajomych dość. Padnie wiele słów, bo poczucie braku, bo któż wypełni pustkę, bo to, bo tamto - ja się pytam: jak długo?! Ilu takich jak On, należycie opłakanych, odeszło z nadzieją życia wiecznego we własnych dziełach w nicość, w nicość powiadam, bo obieg wartości szwankuje u nas bardziej niż wentylacja w podwórkowym sraczu. ZG gryżć będzie ziemię w coraz to głębszą popadając niepamięć, a wielu jego kolegów gryzie palce ze zmartwienia, jak przetrwać. Jego rzeczy będą od czasu do czasu wydobywane z magazynów i wietrzone na wystawach, aż jeden zabłąkany inteligent spyta drugiego, jak i on przybłędę: "Powiesiłbyś se to w domu?" Tak naprawdę jedyne, co pozostaje artystom na własność, to tajemnica tworzenia... Eh, Tyś Trudny, a jam Gorzki cosi... Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Re: ESTE...opustoszała 18.07.04, 00:26 To niepokoju nie budzi. Jasne, ze powieszanie u siebie... i te sprawy... Tyle, ze nie w powieszaniu, nawet nie w niepojmowaniu i nie w zadrapaniach... Dobrze wiesz, ze czytać i słuchac to dokładnie to samo jeśli zważyć i jeśli do ważenia użyć miary...nalezytej albo tylko właściwej. Tyle, ze z Tobą jak raz sporu jak widzę nie będzie. I nie ma znacznia czyś znał czy nie... trudny Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 PS 18.07.04, 00:29 Staram się nie korzystać ze sraczy podwórkowych. Tobie również sugerowałbym wiecej nonszalancji wobec jakości wentylowania tychże. Ale co do reszty...? czy ja wiem, ale zgoda. trudny Odpowiedz Link Zgłoś
stary71 Re: PS 18.07.04, 00:37 Bo też do sporu nie dążyłem - uchowaj Boże! Co się tyczy czytania i słyszenia - na ogół tylko tak czytać umiem. Bieda, że tym razem niewiele z tego wyszło, choć doprawdy słuch natężałem kilkakroć... Ale to może tylko chwilowa głuchota. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Re: Przebóg!!!.... 18.07.04, 00:44 ;-)))))))))) No to się trzym...ak jak pewne miasto Rzym. trudny Odpowiedz Link Zgłoś
stary71 Re: Przebóg!!!.... 18.07.04, 01:02 Stary 71 stał jak wmurowany na środku gościńca, wpatrując się tępo w odjeżdżający dyliżans... "Czekajże, czekaj...." - wołało w nim coś . Ale Trudny lokował już siedzenie w miękkim pluszu i popatrując ukradkiem na uroczą sąsiadkę rozmarzył się rozkosznie... "Dobra pogoda, dobry wiatr" - przeleciało mu przez głowę. Kiedy kurz opadł, na gościńcu ukazał się ponownie Stary71. Końcem laski próbował ułożyć anagram z liter t,r,u,d,n,y oraz liczb 2-0-0-2. Odpowiedz Link Zgłoś