malachit13
07.03.13, 21:08
W krakowskiej oświacie wre.Reformy . Sześciolatki do szkoły! Tylko ze rodzice nie bardzo chcą(póki jeszcze mogą nie chcieć, gdyż obowiązek ten odroczono do roku 2014). Zatem pani wiceprezydent wpadła na nowy genialny pomysł: chce wysłać całe zerówki przedszkolne do szkoły. Razem z wychowawcami.
No właśnie: jestem nauczycielka zerówki przedszkolnej i taka "propozycje nie do odrzucenia" usłyszałam dzisiaj od własnej szefowej.
I tu moje wątpliwości: reformy, dobro dzieci-wszystko to piękne i słuszne. Pytam tylko: kto nam, wytypowanym nauczycielom zagwarantuje, że po roku pracy w nowej placówce nam "nowym" nie podziękują w pierwszej kolejności? Niezależnie od tego jak bardzo doceniani byliśmy w przedszkolu.
Zastanawiam się dlaczego te wszystkie reformy dzieją się kosztem ludzi,pracowników...