Gość: obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.13, 12:55 Lepiej było za komuny bo nikt nie miał takich żądań. Pamiętam, że po błocie szło się do bloku na osiedlu i tak było przez całe lata. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Stefan Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: 31.187.17.* 11.03.13, 13:02 Oj, czepia się Pan. Nie słyszał Pan od JE prezydenta Majchrowskiego, że mamy najlepszą komunikacje na świecie? Odpowiedz Link Zgłoś
bewulf Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... 11.03.13, 13:23 To że osiedle Pychowice, a raczej dawna wieś Pychowice, jest bardzo słabo skomunikowane to fakt i kupując tam mieszkanie trzeba było to wziąć pod uwagę. W zasadzie jedyna sensowna droga dostania się gdziekolwiek to własny samochód. Można też iść na Tyniecką na autobus. Kiedyś ponoć ma lecieć tamtędy trasa Pychowica, właśnie wzdłuż Norymberskiej przez te krzaki. Może wtedy zrobią tam chodniki i ścieżki rowerowe i będzie lepsze połączenie z Ruczajem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Chyba czegoś nie rozumiesz IP: *.starnettelecom.pl 11.03.13, 15:08 Chyba czegoś nie rozumiesz, pisząc że jakaś okolica jest słabo skomunikowana i trzeba było wziąźć to pod uwagę. Całkowicie błędne podejście - to nie ja mam się dostosowywać do komunikacji miejskiej. To komunikacja miejska ma się dostosować do potrzeb mieszkańców. Po co w takim razie były zmiany w komunikacji? Żeby wyrwać dodatkową kasę od przesiadających się pasażerów? Dawniej z Borku czy Łagiewnik były trzy tramwaje na Dębniki - teraz pozostał jedne który jeździ gdy motorniczy ma nastrój. Kiedyś "wypadły" trzy, a dyspozytor ma to w nosie i mówi że organizowanie zastępczego transportu nie należy do niego! A czy są jakieś procedury na takie sytuacje? Czy tylko pracownicy ZIKITU pierdzą w stołki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pff Re: Chyba czegoś nie rozumiesz IP: *.netsystem.net.pl 11.03.13, 15:50 Mówisz, że jeśli zainstaluję się na, powiedzmy, środku Wisły to ZIKiT zorganizuje mi przystań jachtową, żeby komunikacja się do mnie dostosowała? ;) A tak już całkiem serio.. Jeśli wprowadzasz się do nowego osiedla położonego na obrzeżach miasta, to bierz - dla swojego dobra - pod uwagę takie aspekty jak komunikacja. Skoro o tym nie pomyślałeś, albo byłeś w stanie to przełknąć, to teraz cierpliwie czekaj, aż ta komunikacja się dostosuje. To dostosowywanie też jest planowane i nie następuje z dnia na dzień. Choć w sumie.. tak sobie myślę, że odległość pomiędzy Pychowicami i tramwajem jest taka jak między Kobierzyńską i tramwajem. Więc chyba też powinna dla tychże Pychowic pracować? Odpowiedz Link Zgłoś
tusinda72 Re: Chyba czegoś nie rozumiesz 11.03.13, 20:18 Pychowice nie sa nowym osiedlem wyrosłym gdzies na dalekich łąkach, ta częśc Krakowa, dawniej wieś, ma dość długą historię. Być może kiedys, kiedy Ruczaj był tylko blokowiskiem, typową sypialnią, mieszkańcom Pychowic nie potrzebna była sprawna komunikacja z Pychowic na Ruczaj, ale realia się zmieniły i zapewne tez rdzenni mieszkańcy Pychowic chcieliby sprawniej dotrzeć do sklepu czy na wykłady na Kampus.... Szkoda, że komunikacja nie nadąża za zmianami w strukturze miasta.... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Chyba czegoś nie rozumiesz 11.03.13, 21:05 słowem- kluczem jest tu 'miejska'. w odróżnieniu od 'podmiejska'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jawo Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.multi-play.net.pl 11.03.13, 13:28 Zgadzam się z Panem w 100%. Ja najczęściej wybieram drogę przy lasku - bo najbliżej. Po przejściu tych 500 metrów wyglądam jak potwór z bagien, ale dumę chowam w kieszeń i idę, na przykład do apteki, której na Pychowicach brak. Najgorzej jest jednak zimą, kiedy zmrok zapada po 15. Proszę sobie wyobrazić przejście nieoświetloną drogą, z lasem z jednej strony a pustymi łąkami z drugiej, w warunkach całkowitej ciemności (jeśli nie liczyć księżyca). Jakie wrażenia -najepiej deklamować na głos E. A. Poe. Połączenie Pychowic z Ruczajem to dramat, żeby się gdzieś dostać trzeba jechać samochodem naookoło przez Norymberską, przyczyniając się do dławiącego nas smogu i korków na tejże. Durnota do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TS Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.comarch.com 11.03.13, 17:18 A byłoby dużo lepiej gdyby na tym łączniku koło lasku pojawił się asfalt (albo przynajmniej jakaś kamienista droga zamiast tych słupów blokujących przejazd. Nawet ludzie którzy mieszkają przy Zakrzowieckiej mogliby sobie na Ruczaj samochodem pojechać, może korki przy Kauflandzie by odrobinę zmalały Albo gdyby od Pychowic do Campusu był jakiś symboliczny chodnik Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... 11.03.13, 13:28 ROWER! I masz wszystkie tramwaje, autobusy, chodniki, błotniste ścieżki w... nosie. Z Pychowic rowerem dokądkolwiek dostaniesz się szybciej, wygodniej, przyjemniej, zdrowiej, taniej niż jakimkolwiek innym dostępnym środkiem lokomocji. Polecam, testuję codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tur Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.205.8.18.dsl.dynamic.t-mobile.pl 11.03.13, 14:38 A rowerowi błoto nie przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 14:44 Wolę mieć błoto na oponach niż na butach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red_ek Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.free.aero2.net.pl 11.03.13, 14:52 A po co rowerem jechać po błocie, skoro z Pychowic ścieżką rowerową dojedziesz do centrum, a na Ruczaj alejkami (asfaltowymi) przez Park Twardowskiego. Raptem 2 km więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 14:56 Zgadza się. Do centrum jeżdżę wzdłuż Wisły albo przez Zakrzówek, do Kauflandu Norymberską, ale gdybym miała jechać np. do apteki na Zachodniej, to i tak wolę wzdłuż lasu błoto pokonać na rowerze niż pieszo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerek Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.13, 16:41 tja... polecam w zimie :) trasa wzdłuż Wisły nie jest odśnieżana i jak nie leży na niej kopny śnieg po kolana (co najmniej), to możemy potrenować jazdę w poślizgach na lodzie, bo perspektywa jazdy Tyniecką przy pośniegowym błocie eliminuje nawet najtwardszych :D Podobnie jest z Norymberską... Park Twardowskiego? No super - problem ten sam, co ścieżki rowerowej/dla pieszych wzdłuż Wisły. A to, co mnie najbardziej wnerwia zimą na rowerze, to widok małego traktorka z pługiem, prowadzonego przez ujaranego po pachy kierowcę, jadącego... ULICĄ, podczas gdy trasa rowerowa tonie w śniegu!!! Błota pychowickie są dobre dla roweru tylko do pewnego momentu: 3-4 dni deszczu. Jeśli wody gruntowe będą za wysokie, każdy rower w którymś momencie w błocie ugrzęźnie i przed upadkiem trzeba ratować się nogami, które wsadza się w błoto sięgające często powyżej kostki a niejednokrotnie i wyżej. Poza tym - na Pychowicach nie mieszkają tylko osoby młode i sprawne. To też chyba trzeba wziąć pod uwagę, c'nie? A trasy wzdłuż Norymberskiej nie wybudują. Z powodu jakiegoś motylka modraczka czy bławatka ekosieknięci blokują budowę i blokować ją będą :( Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 17:18 Racja. Jedyne, co mnie odstrasza od jazdy zimą, to nieodśnieżona ścieżka rowerowa wzdłuż Tynieckiej. Minusowe temperatury ani drobne opady nie są żadnym problemem, tylko ta cholerna gruda skuta lodem... Też się ślizgałam parę razy w tym roku, wiem, o czym piszesz. Potem dałam za wygraną i z zaciśniętymi zębami jeździłam MPK mordując w myślach większość współpasażerów. Teraz jest w porządku, można znowu pedałować. Byle do wiosny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: francjosef Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.13, 17:30 Dlaczego w myślach mordowałaś współpasażerów? Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 17:44 Bo gadają głośno albo między sobą o chorobach albo przez telefon o dupie maryni, bo śmierdzą, bo kaszlą na mnie, smarkają, charchają, sapią i wydają z siebie tysiąc innych fizjologicznych obleśnych odgłosów, bo nokautują mnie tobołami po łydkach, bo się pchają i ocierają, bo są - krótko mówiąc - pozbawieni wyobraźni i taktu. I nie - nie mam lęków społecznych, po prostu nienawidzę komunikacji zbiorowej w godzinach szczytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 20:26 Aha. Po mordowaniu pasażerów Agrestka przystąpi do mordowania pieszych na chodnikach :-( Sezon zapowiada się ciekawie, był 1 ciepły dzień i już 1 bandyta na rowerze potrącił mnie na chodniku... Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 23:22 Nie będziesz miał okazji być przeze mnie potrąconym, bo nie jeżdżę po chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: francjosef Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.13, 22:48 Współczuję Ci. I Ciebie też chcą w myśli zamordować. Popierasz agresję? Bo takie stany psychiczne ją rodzą droga egoistko. Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 23:17 Dziękuję za diagnozę, doktorze Śmiertelna Powaga :P Odpowiedz Link Zgłoś
tusinda72 Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... 11.03.13, 13:32 Bloto błotem, ale teren przez który trzeba przejść to las, botnista droga między lasem a łaką, lub też dzikie przejście (wydeptane ściezki) przez łakę koło ul. Norymberskiej... oczywiście żadnego oświetlenia, bo to łąka i lasek. O ile kiedys na budowanych osiedlach można było liczyc, że powstana na nich chodniki, to tutaj nikt o tym nie marzy.Jedyną cywilizawaną drogą mogłaby być ul. Norymberska- gdyby miala chodnik, lub gdyby jezdził nia autobus ws Kampusu/ Tesco... Dlaczego z tej intensywnie roziwjającej się częsci miasta (całkiem potężne osiedle nowych bloków, domków jednorodzinnych) nie ma autobusu do najbliższego osiedla, czyli Ruczaju, osiedla, do którego aby się dostać na uczelnię czy do sklepu, trzeba objechać "pół Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruchaj Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: 81.21.193.* 11.03.13, 13:55 nie wiem czy mam kiepską mapę ale... tam dróg nie ma a ta Norymberska to chyba jednokierunkowa być powinna gdyż taaaka szeroka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZZ Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.fiberway.pl 11.03.13, 13:44 Moze na Ruczaj trzeba jechać "na około" ale przynajmniej macie 3 linie autobusowe do R. Grunwaldzkiego (centrum KRK). Co w tej sytuacji ma powiedziec tyniec, kostrze gdzie tylko 112 raczyli dać? A tyniecka to dopiero zapomniana ulica tu nie ma chodników i pobocza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.ghnet.pl 11.03.13, 13:56 No i szczaw się jadło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: st Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.ericpol.com 11.03.13, 14:22 W mieście brakuje programu budowy małej infrastruktury, remontów dróg, wykupu i remontu miejskich placów. Odpowiedz Link Zgłoś
birds_afterglow Trasa Pychowice - Ruczaj.Spróbuj to przejechać MPK 11.03.13, 14:57 Bardzo mądry artykuł, ale widać, że jego autor nie korzysta na co dzień z komunikacji miejskiej. Aby dostać się na Ruczaj z Pychowic Komunikacją Miejską należy na Tynieckiej wsiąść w autobus nr 112, 162 lub 412 (co 20 min, w weekendy do 30 min) i dojechać do ul Szwedzkiej (7 przystanków, czas jazdy 11 min). Nie trzeba jechać, aż do samego Ronda Grunwaldzkiego, no chyba, że ktoś chce obejrzeć postępy w budowie Centrum Konferencyjnego. Następnie należy się przesiąść na tramwaj lub autobus jadący w kierunku Ruczaju (7 przystanków, czas jazdy 11 min). Zatem pozbawiony samochodu mieszkaniec Pychowic, jadąc w zatłoczonym do granic możliwości autobusie najpierw z grupą seniorów z Osiedla Robotniczego udających się na codzienny rekonesans zakupowy na Rynek Dębnicki ewentualnie z turystami wracającymi z Tyńca, a potem wraz ze studentami próbującymi zdobywać wiedzę naukową na rozbudowującym się Kampusie UJ, ma możliwość zwiedzenia po drodze m.in. ul. Praskiej, Rynku Dębnickiego, Kapelanki i Tesco. Taka trasa ma ponad 10 km. Cena tej przyjemności 3, 80 za bilet 40 minutowy. Wrażenia estetyczno - krajoznawcze ... bezcenne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tramp Re: Trasa Pychowice - Ruczaj.Spróbuj to przejecha IP: *.jordan.krakow.pl 11.03.13, 15:11 Autor D.Rymar to prezes spółdzielni mieskzniowej która sprawuje nadzór nad apartamentowcem przy Sodowej. Szczerze wątpię aby korzystał on z komunikacji publicznej... A patrząc na ulice Sodową to zamiast stawiać znaki zakazu parkowania wzdłuż praktycznie całej ulicy i np. przed apartamentowcem i przyległym osiedlem należałoby wystosować list, o budowę parkingu przy tej ulicy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Trasa Pychowice - Ruczaj.Spróbuj to przejecha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.13, 15:19 Podaj adres, wystosuję do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Trasa Pychowice - Ruczaj.Spróbuj to przejecha IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 11.03.13, 22:01 W grudniu osobiście podpisałam jego petycję do ZIKIT i parkingi przy Sodowej są już w planie budowy na ten rok. Polecam zajrzeć na stronę internetową Rady Dzielnicy VIII. Poza tym fajnie, że gość coś robi :) Odpowiedz Link Zgłoś
tusinda72 Re: Trasa Pychowice - Ruczaj.Spróbuj to przejecha 11.03.13, 20:22 Zapewne autor nie miał na mysli jazdy na samo Rondo Grunwaldzkie, bo dla kazdego jeżdżącego z Pychowic na Ruczaj oczywiste jest, że można przesiąść się na Szwedzkiej. Tyle, że to różnica kosmetyczna, w odróznieniu od czysto teoretycznie rozważanej i będącej w sferze marzeń komunikacji miejskiej z Pychowic przez Norymberską.., I czas zaoszczędzony, i benzyna, i smog by się zmniejszył w Krakowie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sks Re: Trasa Pychowice - Ruczaj.Spróbuj to przejecha IP: *.free.aero2.net.pl 12.03.13, 16:25 W opisanej trasie jest tylko o 1 przystanek mniej niż w artykule. Marne pocieszenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr SMOG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.multi-play.net.pl 11.03.13, 15:38 Ale dzięki temu wygrywamy we wszystkich rankingach zanieczyszczenia powietrza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooo Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: 74.125.57.* 11.03.13, 16:27 Ścieżką wzdłuż lasu można przejść o suchej stopie odkąd rok temu powstało tam coś na kształt chodnika. Błoto już nie jest problemem, jak pisze autor, więc bez sensu wyolbrzymiać problem. Fakt, jak ktoś chce iść w linii prostej z Sodowej na Ruczaj to ma po drodze las, ale wystarczy nadłożyć 100m i można iść ścieżką wzdłuż lasu. Mnie osobiście cieszy fakt, że Pychowice nie są poprzeszywane drogami przelotowymi i mam gdzie pójść na spacer. Niech to miejsce takie pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
agrest.agrest Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 17:26 To "coś na kształt chodnika" ma jakieś 80 cm szerokości (nie da się minąć z drugą osobą) i urywa się przy zielonym domku, jeśli chcesz iść dalej do pychowickiego osiedla, to wystarczy, że dzień popada i nie masz szans, żeby dostać się tam suchą nogą, bo na zakręcie jest kolosalna bagienna kałuża. Też bym nie chciała, żeby wylali wszystko betonem, asfaltem i dopuścili tam ruch samochodowy, ale wystarczy wysypać to jakimś szutrem, żeby nie robiło się tam notorycznie bajoro nie do przebrnięcia plus postawić parę latarni, żeby nie trzeba było wracać z czołówką i duszą na ramieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
tusinda72 Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 11.03.13, 20:24 chodnik jest tylko do pewnego momentu. potem zostaje błoto, którego nijak sucha stopą nie przejdziesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komar Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.ghnet.pl 11.03.13, 17:56 Facetowi się inwestycje słabo sprzedają no i w hotelu pustki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadu Obywatelu - kup sobie latający dywan !!!! IP: *.blast.pl 11.03.13, 18:21 Obywatelu nie narzekaj, weź tani kredyt w banku i kup sobie wreszcie latający dywan ! Dolecisz wszędzie szybko, tanio i bezpiecznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
birds_afterglow Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... 11.03.13, 18:50 Żal mi autora listu do Redakcji. Chciał dla wszystkich dobrze, a wyszło jak zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr a. Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.multi-play.net.pl 11.03.13, 20:36 A mi nie zal. Podpisal sie z nazwiska, musial miec swiadomosc ze ludzie zaczna na nim wieszac psy. Taki, mozna powiedziec, narzut historyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pychoman Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.13, 05:40 Tereny pomiędzy Gronostajową, a Pychowicami są terenami leśnymi zalewowymi i nie ma tam możliwości realizacji żadnej inwestycji (choćby nawet utwardzenia drogi, już nie wspominam o oświetleniu). Chodnik wzdłuż Norymberskiej nie powstanie, bo nie miałoby to większego sensu... Skoro w planach jest budowa w tym miejscu Trasy Pychowickiej (realny termin realizacji to już inna kwestia). Także wszelkie pseudo pomysły wydają się być kuriozalne, a załączone mapki iście populistyczne - idąc tym tropem trzeba było załączyć mapkę jak daleko jest z Pychowic do Przegorzał, a ile jest w linii prostej. Wystarczy tylko most zbudować... Ktoś decydując się na kupno domu, czy mieszkania w tym miejscu doskonale sobie zdawał sprawę z lokalizacji, ograniczeń, wszelkich plusów i minusów. Więc sam sobie jest winien. Szkoda, że autor listu o tym nie wspomniał i pominął plany miejskie. Ot taki szczegół by wywrzeć na Radnych miasta, czy dzielnicy presję. Zakładam, że są też inne tereny w mieście, z którymi mają o wiele większe problemy niż w Pychowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
m.martyn Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... 12.03.13, 08:58 Budowa chodnika przez łąki? Nie ma szans! Obrońcy modraszka położą się plackiem przed robotnikami kładącymi płyty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.ceti.net.pl 12.03.13, 10:23 I kolejne narzekanie. Biedny mieszkaniec Pychowic. Mieszkam w Pychowicach od 12 lat i nie widzę aż takiego problemu jak osoba pisząca ten artykuł. No może jak mam iść na tramwaj a padał deszcz to nie ubieram szpilek. Kiedyś jeździły autobusy z Pychowic 2 co pół godziny i człowiek nie narzekał. Nie marzył o tramwaju choćby kilometr od domu. Nie było campusa i dojścia do autobusu, tylko jedne wielkie łaki. Jak komuś źle to niech się przeniesie na Ruczaj, w tą cudowną blokową zabudowę. Polecam Panu rower- jeżdżę cały rok, super ścieżki choć zimną nieodśnieżone, ale człowiek potrafi sobie radzić. Dla mnie jedyna rzecz do narzekania była gdy zamknięto Tyniecką, remontowano torowisko bo wtedy trzeba było się mocno gimnastykować aby dotrzeć do centrum. Czy Polak zawsze potrafi narzekać?? Z Konopnickiej gdzie można dojechać aż 3 autobusami można dojechać prawie wszędzie- sama w przypadku załamania pogodowego korzystam. A tramwaj przecież miał łaczyć Ruczaj a nie Pychowice. Jakbym mieszkała na Sodowej na pewno bym na niego nie chodziła, bliżej i szybciej podjechać autobusem na rynek dębnicki. I nadal pomimo Pana narzekania uwielbiam Pychowice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna M. Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 14:28 Autorowi artykułu gratuluję odwagi! Choć szkoda, że pokazał tylko piesze możliwości przedostania się w kierunku Ruczaju, zaś jedynie opisał trasę pokonywaną w takim wypadku komunikacją zbiorową, bo dla wielu mieszkańców Krakowa z poza tego rejonu absurd całej stytuacji przedstawiony graficznie byłby lepiej zrozumiały. Ktoś mógłby zadać pytanie "o co ta afera?". Otóż zwykły śmiertelnik a zarazem mieszkaniec Pychowic (ale również Kostrza, Bodzowa, Tyńca a nawet Skotnik) chcąc udać się komunikacją miejską po świeże pieczywo do pobliskiego oddalonego o zaledwie kilkaset metrów hipermarketu Kaufland lub Tesco, musi wstać bladym świtem, wsiąść do autobusu, przejechać w przeciwnym niż docelowy kierunku 5 kilometrów mijając m.in. Skałki Twardowskiego, Osiedle Robotnicze, Rynek Dębnicki, Przychodnię na Szwedzkiej lub Rondo Grunwaldzkie przesiąść się na autobus, a później na tramwaj lub od razu na tramwaj, przejechać kolejne niemal 4 kilometry Kapelanką, dalej (w przypadku Kauflandu) Brożka, Grota Roweckiego i ot to jesteśmy na miejscu. Później wystarczy jeszcze dokonać ów zakupu i pozostaje "jedynie" wrócić kolejne 9km, rozpoczynając podróż znowu oddalając się od miejsca docelowego. Do domu z pieczywem wracamy już po południu gdyż podróż w jedną stronę nie zajmie nam krócej niż 1,5h!!! Przykład prezentuje jedynie absurd związany z zakupem zwykłych bułeczek, a co dopiero kiedy chcemy skorzystać z dobrodziejstw takich przybytków jak fitnessclub na Ruczaju, lekarz czy apteka. Może rozgłos nadany temu artykułowi poruszy ludzi odpowiedzialnych za organizację komunikacji miejskiej w ZIKiT, albo też zmobilizuje lokalną społeczność do współpracy w dążeniu do wspólnego celu przy kolejnej tego rodzaju inicjatywie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.tktelekom.pl 12.03.13, 23:34 Niestety masz rację i nie dotyczy to wyłącznie Pychowic czy okolic Bodzowa. Po drugiej stronie Wisły jest to samo - Przegorzały, Wola Justowska, itd... Co prawda zabudowa jest tu podmiejska, ale ludzi mieszka wielu, plus odległość od centrum jest znikoma. Sam mam 4km do Rynku, a MPK potrzebuje na ten dystans ponad pół godziny (w ramach porannego joggingu dobiegam w 25 minut). Żeby było śmieszniej, moja droga do pracy (praca też na terenie Krakowa - okolice Ruczaju) to niecałe 10km, a autobusami ok. 2:15h w jedną strone... Samochodem 15-20 minut. Rowerem tej trasy nie pokonuję, bo dwupasmówki mnie odstraszają. Dlatego jak słyszę o tych akcjach typu 'dzień bez samochodu' czy innego przesiadania się do zbiorkomu, to już tylko się śmieję. Dla mnie i moich sąsiadów to kompletnie nie jest opcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.ceti.net.pl 13.03.13, 11:08 Nie wiem czy po świeże bułeczki jeździ się do marketu. Ciekawa sprawa. A po drugie, czy apteki, sklepy nie są również koło miejsc pracy. Czy ludzie piszący tu swe żale siedzą tylko w Pychowicach i wychodzą po bułeczki do kauflandu czy do apteki na Ruczaj. Mieszkam w tych samych Pychowicach i nie rozumiem tych jęków zawodu, płaczu. A jak radziliście sobie w Kostrzu, Tyńcu, Pychowicach gdy na Ruczaju nic nie było, anie Tesco które jest tu może 14 lat czy Kauflandu darowanego raptem kilka lat temu? Apteki, sklepy są koło pracy, sama nie pcham sie po aspirynę kilka km dalej na Ruczaj, a kupuje koło pracy gdzie ceny o niebo niższe. I może dlatego, że sama mieszkam w Pychowicach od wielu lat dziwie się temu narzekaniu. Nawet gdyby Kaufland wyrosl Wam pod nosem to i tak byłoby źle bo by widok z okna psuł. Może warto czasem poszukać dobrych stron, a nie jojczyć na zły los biednego Polaka. A ile z tych narzekających ma samochody?? I dodam jeszcze- jeżdże rowerem cały rok, czasem brnę przez błoto na tramawaj i jeżdże autobusem, żeby ktoś nie mówił że latwo mi pisać, bo wożę się samochodem. Nie woże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.ghnet.pl 13.03.13, 12:13 Monika, niektórzy z nas płacą duże podatki i mają prawo oczekiwać czegoś w zamian. Tak, wiem, że 20 lat temu nie było Tesco i Kauflanda. Tak, wiem, że 200 lat temu ludzie na terenie Pychowic zbierali po lasach gałęzie na opał i nie było ścieżki rowerowej. Ale to nie znaczy, że mamy akceptować słabe decyzje urzędników, którym sami płacimy za ich pracę. Istotą tych "narzekań" nie jest wyżalanie się, tylko wskazywanie obszarów do poprawy. Niestety czasem trzeba uderzyć w dość konkretny ton, żeby wzbudzić jakąkolwiek reakcję. Jak informuję urząd, że droga jest dziurawa i mogę uszkodzić auto, to urząd nie robi nic. Jak wysyłam do urzędu fakturę za wymianę felgi i opony, to nagle dziurę da się załatać w jeden dzień. Mamy prawo wymagać np. chodników i autobusów w obszarach o zabudowie podmiejskiej. Chyba, że ktoś uważa, że Ruczaj czy Kopiec Kościuszki to już nie Kraków, tylko Skawina / Balice... Ale to dość osobliwy pogląd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.ceti.net.pl 13.03.13, 12:42 Ale pisanie tutaj nic nie da. Bo to właśnie wywalanie swoich żalów na marne. Polecam zrobić inaczej- coś przeszkadza nie płacze na łamach gazety o tym. Dzwonię do radia Kraków, do gazety krakowskiej i staram się zainteresować o problemie. Gdy zamknięto Tyniecką, w jednym czasie remontowano torowisko i wtedy rzeczywiście odcięto nas od świata prawie zadzwoniłam do ZIKIT dowiedziałam się kto odpowiada za remonty, tym bardziej że przy Tynieckiej jeżdzac na rowerze do pracy widziałam że nic sie nie dzieje i remont się ciągnie poza terminem planowanym. Zadzwoniłam tez by dowiedziec się kto planuje harmonogram remontów w mieście. A potem do radia Kraków dział interwencji. Był reportaż, wywiady, Pani pojechała do ZIKIT i przynajmniej zaczęli na Tynieckiej pracować nocami i skończyli w drugim terminie remont. Dlatego przeszkadza Ci coś działaj, nie płaczcie ze zle ale robcie cos. Bo tak to czcza gadanina. Głosujecie na radnych, zwracajcie sie do nich, niech coś robia. A co do aubtobusów- to przecież jeżdzą czesto, o wiele lepiej niż jak zaczynałam mieszkać w Pychowicach. I jeżeli uważacie że jest jak zrobić chodnik na waskiej Norymberskiej, gdzie z prawej strony w kierunku Kauflandu jest kanał, a lewej jednostka wojskowa to walczcie o to. Sa instytucje ktore kieruja remontami, planami, moze cos probowac robic poza narzekaniem. Z kolei trzeba rowniez pokazac zasadnosc tego rozwiazania i natężenie ruchu pieszego wzdłuz ulicy Norymberskiej, ja z obserwacji i jezdzenia tamtedy czasem nie widze jakiegos zwiekszonego ruchu pieszych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.ghnet.pl 13.03.13, 15:08 Nie rozumiem logiki, wg której pisanie do Gazety nic nie daje, ale do Krakowskiej już tak :) Przepraszam z góry :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.ghnet.pl 13.03.13, 22:02 Nie pisanie, a dzwonienie by zainteresować dziennikarza tematem, który również w sprawie zasięga innych opinii. Polecam czytanie ze zrozumieniem. :-) Nie napisałam -pisanie do krakowskiej,. Rodzaj, kaliber nie ma znaczenia, bo nie umniejszam w żaden sposób gazety wyborczej. Po prostu pisanie żali w ten sposób jako list do po prostu czytelników medium internetowego to trochę jak własny felieton- pożalę się, może spośród tysiąca czytających ktoś coś zrobi, może urzędnik przeczyta i chodnik każe zrobić. Mówię o działaniu, przeszkadza mi coś, utrudnia życie, nie piszę sobie a muzom, ale coś robię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.60.citypartner.pl 12.03.13, 17:46 proponuję zbudować kolejkę linową. z wagonikami. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Czy Prezes jeździ autobusem ??????? IP: *.scansafe.net 13.03.13, 08:49 Dziwny ten artykuł, nic nowego nie wnosi a jedynie powiela syndrom polaka marudy. Poza tym czy autor artykułu kiedykolwiek jechał autobusem na pychowice, czy tylko błoto mu przeszkadza przy spacerach, czy planuje nową inwestycje?? Jeśli mu zalezy to niech zbieze podpisy niezadowolonych i napisze do Majchrowskiego a nie wylewa swoje pseudożale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pychowianin Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.ghnet.pl 14.03.13, 14:15 Czytelnik mgr inż Dariusz Rymar nie musi chodzić przez łąki i pola, jako że jest prezesem SM im Staszica i Spółki Avalon inwestującej ostro w deweloperkę w owych Pychowicach. Ten fakt powoduje małą obiektywność artykułu. Wnioski inteligentni czytelnicy powinni wyciągnąć samemu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angela Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 14.03.13, 21:23 Typowo polskie podejście do życia... Pychowianinie, zamiast się cieszyć, że ktoś coś robi jest przez to lepiej i ładniej na osiedlu psioczysz zamiast pisać do Miasta, aby pomogli w udręce "błotnych ścieżek" 6 tysięcznej społeczności Pychowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagna z gór :) Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść...... IP: *.simant.pl 13.04.13, 12:25 Potrzebne są pomysły i pozytywne działanie a nie ... krytykowanie uczestników tego forum. Jeśli ktoś ma w sobie niezdrową złość, to forum nie jest miejscem aby się uzewnętrzniać. Należy zgłosić się do specjalisty np. psychologa. Wiem, że kiedyś deweloper starał się o dodatkową komunikację miejską jednak to się nie udało, były spotkania, pisma, podpisy mieszkańców. Problem o którym mowa poczułam kiedyś na własnej skórze. Dzieci aby dojechać do szkoły na godzinę 8 wsiadając do autobusu wpychały na siłę inne dzieciaki do środka aby mogły się zmieścić. Często plecaki wystawały po za autobus i kierowca złościł się ponieważ nie dało się zamknąć drzwi. Autobusy 112 i 162 jeździły rzadko a mieszkańców Pychowic przybywało. Wracając piechotą z Ruczaju miałam przylepioną do butów dodatkową podeszwę z gliny i błota... tak było jeszcze niedawno. A gdyby tak porozmawiać z prywatnym przewoźnikiem i zorganizować bus na trasę z Tyńca przez Pychowice, Ruczaj itd.- przecież tu jest ewidentnie transportowa nisza .... możliwości na interes :) Takie rozwiązanie czyli bus jest w mieście, w którym teraz mieszkam ludzie są zadowoleni bo nie czekają długo na transport, mają wybór pomiędzy miejskim a prywatnym przewoźnikiem, bilety są tańsze, nie ma tłoku a właściciele busików są jeszcze bardziej zadowoleni z wiadomych względów. Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
aktyntasza Re: Trasa Pychowice - Ruczaj. Spróbuj to przejść. 27.01.15, 10:50 Ja przerobiłem ogrzewanie w swym domu na ekologiczne. Zaoszczędziłem i zainwestowałem dużo kasy w projekt potem super piec gazowy i wszystko było piękne dopóki nie przyszła mi faktura za gaz. Po sezonie grzewczym okazało się że muszę zapłacić 6 tysięcy za gaz a zarabiam 1600 złotych miesięcznie. Natychmiast zlikwidowałem to eko ogrzewanie, wstawiłem porządny duży piec węglowy i wydatki na ogrzewanie domu mam teraz dopasowane do dochodów rodziny ale niestety, nie jestem ekologiczny. Wychodzi na to że problem jest dużo większy bo za mało zarabiamy. Bieda i ubóstwo powoduje że nawet wyrzucenie papieru i butelek plastikowych do odpowiednich kontenerów zgodnie z ustawa śmieciową nie powoduje że jesteśmy ekologiczni. Bezrobotni, bezdomni, których nie stać na węgiel, po zapadnięciu zmroku opróżniają kontenery z plastikami i palą nimi w swych piecach. Zimą szczególnie przy większych mrozach całe rodziny chodzą po osiedlowych śmietnikach i zbierają wszystko co się da spalić. To są skutki likwidacji przez rząd miejsc pracy. Za nami aż 20 lat przemian w tym 10 lat Polski w Unii Europejskiej i mamy zacofane prawo, mamy ogromne zaległości prawne względem Unii Europejskiej, mamy brak wielu pilnych, potrzebnych przepisów, ustaw rozporządzeń. Gdzie oprócz Warszawy trafiają szumnie ogłaszane, wielkie pieniądze z Unii Europejskiej na remonty i nowe ekologiczne inwestycje. Tyle nam obiecywano i gdzie są te wielkie reformy ? Pani Kopacz obecnie nic nie robi i tylko chce dotrwać jakoś do następnych wyborów, kolejne rządy nic nie robią i nie wiadomo na co czekają? Pan Prezydent Komorowski robi dobrą minę do złej polityki. Odpowiedz Link Zgłoś