Dodaj do ulubionych

palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący ?

29.04.13, 12:19
mieszkam w bloku
niedawno sąsiad z mieszkania I piętro niżej, sprzedał mieszkanie
i wprowadził się jakiś nowy mieszkaniec,
Cała zimę, tenże mój "nowy sąsiad" palił papierosy na balkonie, co mi nie przeszkadzało, bo zima i okien się nie otwiera...
ale
teraz to masakra
Nie mogę otworzyć balkonu, bo zaraz mam zasmrodzone cale mieszkanie dymem papierosów,
W regulaminie spółdzielni nie ma zakazu palenia papierosów na własnych balkonach, również prawo tego nie zabrania
Prawnik mętnie tłumaczył, o słabych szansach w ewentualnym procesie cywilnym,
Mimo moich wielokrotnych próśb sąsiad wraz ze znajomymi nieustannie pali te papierosy na balkonie...

w sobotę wieczorem puściły mi nerwy,
gdy siedząc z rodzinę w pokoju przy otwartym balkonie znów całe moje mieszkanie zostało zasmrodzone mieszkanie,
wyszedłem na balkon i poprosiłem sąsiada z balkonu niżej, by nie dymił
on mi się zaśmiał,
mi puściły nerwy i użyłem gazu paraliżującego łzawiącego w jego stronę.
Wiem, że się strasznie wnerwił...
a ja już zszedłem do niego piętro niżej i poinformowałem, że od tej pory za każdym razem jak poczuję w moim mieszkaniu dym papierosów z jego balonu, będę w jego kierunku strzelał z pistoletu gazowego
[Mam i pistolet gazowy i w spray gaz pieprzowy-paraliżujący]
gościu dostał szału i wiem, że poszedł na Policję [noc z soboty na niedzielę...]
W niedzielę, ponownie zszedłem do niego i na piśmie przekazałem mu informację, że wdychanie bierne dymu papierosowego jest czasami bardziej szkodliwe niż palenie
i na piśmie złożyłem mu oświadczenie, że będę go gazował w każdej sytuacji gdy poczuję dym papierosów
dodałem, do pisma adres komisariatu Policji - nasza dzielnica, żeby ewentualnie poszedł na skargę...

Ciekawi mnie jak sprawę rozwiąże Policja ?

Ja w każdym razie jestem zdeterminowany.
Mam małe dzieci i nie chcę, aby we własnym mieszkaniu musiały wdychać dym papierosów.

Mieliście takie problemy ?

Obserwuj wątek
    • kocinos Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 29.04.13, 17:21
      Żartujesz? Oczekujesz poklasku dla pieniactwa i bandyterki (bo tym jest bezpodstawne użycie gazu "obronnego")?
      Ja mam sąsiadkę, która często gotuje kalafior, a ja nie cierpię tego "zapachu" - to co, mam ją terroryzować? Analogicznie z przygłuchą sąsiadką za ścianą, która słucha RM.
      Gość pali na SWOIM terenie i wysoce nieprawdopodobne jest, by dym z papierosa przebył w otwartym terenie odległość 1 piętra i jeszcze potem dostał się do Twojego mieszkania w takim stężeniu, że jest to bardziej uciążliwe niż smród spalin z Twojego samochodu startującego spod bloku ...
      • krzychut Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 29.04.13, 18:17
        W latach dziewięćdziesiątych wynajmowałem mieszkanie w domku pod Heidelbergiem, piętro niżej mieszkał czarny jak heban przybysz z Afryki. Gotował codziennie jakieś afrykańskie potrawy a zapach jaki się przy tym unosił był, mówiac eufemistycznie, nieprzyjemny.
        Spytałem kiedyś właścicielki domu, emerytowanej nauczycielki, co też mój sąsiad gotuje, że toto tak śmierdzi. Starsza pani odpowiedziała: może ludzi?
        Co do opisanego incydentu z gazem: przewiduję spore kłopoty z wymiarem sprawiedliwości.
        • kocinos Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 29.04.13, 19:50
          krzychut napisał: "przewiduję spore kłopoty z wymiarem ..." - hmmm nie jest to takie pewne, niestety. Być może poczekają, aż sprawa się "ukonkretni" = np. gość odpowie siekierą na gaz, "albocuś" ... ;P
          A pomyśleć, że o mnie mówili, żem aspołeczny, a w życiu by mi nie przyszło do głowy żeby tak ustawiać otoczenie "pod siebie" ...
      • szy21 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 29.04.13, 22:55
        kocinos napisał:

        > Gość pali na SWOIM terenie i wysoce nieprawdopodobne jest, by dym z papierosa p
        > rzebył w otwartym terenie odległość 1 piętra i jeszcze potem dostał się do Twoj
        > ego mieszkania w takim stężeniu, że jest to bardziej uciążliwe niż smród spalin

        niestety, dostaje się i bardzo śmierdzi...
        dodaję, ze ja gaz rozpylam na SWOIM terenie, a że wchodzi jemu do mieszkania do jego problem

        do rzeczy
        - Tak przejąłem się tą sprawą, że byłem dziś wieczorem w komisariacie Policji właściwym dla mojego miejsca zamieszkania - ul. Radzikowskiego, z zapytaniem dyżurnego, czy toczy się przeciwko mnie jakieś postępowanie

        - Policjant "coś sprawdzał" i powiedział, że nikt nie zgłaszał, żadnego zawiadomienia przeciwko mojej osobie. Mało tego przyjął moje zawiadomienie.

        Jako lekarz dołączyłem do zeznań kilka wydruków opracowań angielsko języcznych podających statystyki, że palnie bierne jest bardziej szkodliwe niż czynne. Dane europejskie za 2012 podają, że co 17 minut umiera europejczyk, wskutek chorób wywołanych biernym paleniem papierosów

        Dodatkowo poinformowałem Policjanta, że posiadany gaz [pistolet gazowy + naboje gazowe + gaz w spray] kupiłem w legalnie działającym sklepie w Krakowie,

        oraz dołączyłem pisma w jakich prosiłem sąsiada, aby nie zasmradzał mi mieszkania.

        Policjant przyznał, że jest wiele skarg od mieszkańców, że ich sąsiedzi palą papierosy, a to na balkonie, a to w oknach i że dym wchodzi do innych mieszkań
        i
        przyznał, że jestem pierwszą osobą, która postanowiła bronić się przed powyższym rozpylając GAZ na SWOIM balkonie [czytaj : z możliwością zadymienia cudzego mieszkania...]

        i powiedział mi, ze przyjmuje moje zawiadomienie do wiadomości, nie podejmując żadnych czynności prawych.

        czyli jednak postępuję zgodnie z prawem !

        [policjant ostrzegł mnie jedynie przed świadomym wstrzeliwaniem gazu do mieszkania sąsiada i uznał, że jedynie mogę NA SWOIM balkonie go rozpylać, i jakby co tłumaczyć potem, że wolę wąchać gaz niż dym papierosowy]

        Jakby się coś zmieniło w powyższej sprawie, będę na forum pisać
        • redaktor.traktor Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 29.04.13, 23:45
          szy21 napisała:


          > dodaję, ze ja gaz rozpylam na SWOIM terenie, a że wchodzi jemu do mieszkania do
          > jego problem


          niesamowity masz ten gaz, który potrafi zejść piętro niżej
        • zgr-edo Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 30.04.13, 10:45
          szy21 napisała:
          Policjant przyznał, że jest wiele skarg od mieszkańców, że ich sąsiedzi palą papierosy, a to na balkonie, a to w oknach i że dym wchodzi do innych mieszkań przyznał, że jestem pierwszą osobą, która postanowiła bronić się przed powyższym rozpylając GAZ na SWOIM balkonie [czytaj : z możliwością zadymienia cudzego mieszkania...] i powiedział mi, ze przyjmuje moje zawiadomienie do wiadomości, nie podejmując żadnych czynności prawych.
          czyli jednak postępuję zgodnie z prawem !
          [policjant ostrzegł mnie jedynie przed świadomym wstrzeliwaniem gazu do mieszkania sąsiada i uznał, że jedynie mogę NA SWOIM balkonie go rozpylać, i jakby co tłumaczyć potem, że [b]wolę wąchać gaz niż dym papierosowy

          < klasyczne pozbycie się pieniacza. Ostrzegam Cię , że użycie takiego gazu w celach innych niż samoobrona jest przestępstwem do którego publicznie przyznałaś się na krakforum.
          Lepiej nie chodź więcej na komisariat, bo może Cię to drogo kosztować, nie wspomnę już o losie policjanta, gdyby o tym zdarzeniu dowiedział się tamtejszy naczelnik prewencji.





          • krakuska.pl Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 30.04.13, 12:58
            Co, masz chody w strefie policyjnej czy mały donosik sie zrobi ?
        • krakuska.pl brawo ! 30.04.13, 13:04
          Tak trzymać! :) Jak buractwo nie reaguje na prośby , to widać trzeba mu inaczej "tłumaczyć" :P
          A co zrbic z sąsiadem z góry, który cały syfiasty popiół z papierosa strzepuje na mój balkon ,a niedopałki, żarzące się jeszcze , wyrzuca na zewnątrz (przez balkon , okno). ?
          • kocinos Re: brawo ! 30.04.13, 14:40
            Tak jest. A wasze samochody, co parkują pod blokiem polać kwasem, bo jak ruszają to smrodzą, że nie sposób wytrzymać i hałasują tak, że dzieci nie mogą nową barbi się bawić. Acha, i jeszcze to przedszkole z podwórka wyeksmitować na przedmieście, bo też hałasują ... Najzdrowiej całe osiedle zagazować ...
            Swoją drogą to "cud smoleński", że gaz rozpylany "na swoim terenie" nie przenika do "swojego" mieszkania, a dym z papierosa piętro niżej tak ... Tresowany jakiś, czy co?
            Potwierdza się stare porzekadło "Lekarzu (o ileś prawdziwy ...) lecz się sam"
            • redaktor.traktor Re: brawo ! 30.04.13, 20:01
              kocinos napisał:

              > gaz rozpylany "na swoim terenie" nie przenik
              > a do "swojego" mieszkania, a dym z papierosa piętro niżej tak ... Tresowany jak
              > iś, czy co?


              e tam, lekarz wychodzi na balkon w masce przeciwgazowej, zamyka szczelnie drzwi do swojego pokoju, rozpyla gaz, a potem siedzi i delektuje się tlenem z butli
          • ministrant1-pl Re: brawo ! 17.03.18, 23:38
            Co zrobić?, albo to samo i gaz, albo na palniku turystycznym przypalać garnek z mlekiem. Sąsiad dostanie sraczki i przestanie i palić i rzucać na twój balkon niedopałki. Sprawdzone i skuteczne.
        • buraque Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 30.04.13, 19:56
          szy21 napisała:

          > byłem dziś wieczorem w komisariacie Policji w
          > łaściwym dla mojego miejsca zamieszkania - ul. Radzikowskiego, z zapytaniem dyż
          > urnego, czy toczy się przeciwko mnie jakieś postępowanie
          > Jako lekarz dołączyłem do zeznań kilka wydruków opracowań angielsko języcznych
          > podających statystyki, że palnie bierne jest bardziej szkodliwe niż czynne. Dan
          > e europejskie za 2012 podają, że co 17 minut umiera europejczyk, wskutek chorób
          > wywołanych biernym paleniem papierosów

          moim zdaniem masz poważne problemy osobowościowe i jesteś socjopatą, jako lekarz z pewnością zdiagnozujesz je właściwie u siebie - na myśl o takim sąsiedzie cierpnie skóra, bo przecież nawet jeśli ten nieszczęśnik przestanie palić to będą następne rzeczy, które ci się nie spodobają i z którymi będziesz walczył wszelkimi sposobami

          ps. jako lekarz z pewnością posiadasz wystarczające dochody by mieszkać we własnym domu, dlaczego zatem wybrałeś mieszkanie z innymi w bloku, które siłą rzeczy zmusza do pewnych kompromisów
          ps.2 jako lekarz powinieneś wiedzieć, że szkodliwość określonej substancji zależy od jej stężenia, z pewnością nie jest ono w twoim mieszkaniu takie jak w płucach palącego i występuje przejściowo - stawiam dolary przeciw orzechom, że nie przekracza tzw. NDS
      • teczowa-szmata Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 04.05.13, 12:32
        Kocinos wychodzisz z założenia: wolnoć Tomku w sowim domku.
        > Gość pali na SWOIM terenie i wysoce nieprawdopodobne jest, by dym z papierosa p
        > rzebył w otwartym terenie odległość 1 piętra i jeszcze potem dostał się do Twoj
        > ego mieszkania w takim stężeniu
        Mylisz się, dociera i śmierdzi.
      • pomidorkoktajlowy Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 10.05.13, 08:17
        kocinos napisał:

        > Żartujesz? Oczekujesz poklasku dla pieniactwa i bandyterki (bo tym jest bezpods
        > tawne użycie gazu "obronnego")?
        > Ja mam sąsiadkę, która często gotuje kalafior, a ja nie cierpię tego "zapachu"
        > - to co, mam ją terroryzować? Analogicznie z przygłuchą sąsiadką za ścianą, któ
        > ra słucha RM.
        > Gość pali na SWOIM terenie i wysoce nieprawdopodobne jest, by dym z papierosa p
        > rzebył w otwartym terenie odległość 1 piętra i jeszcze potem dostał się do Twoj
        > ego mieszkania w takim stężeniu, że jest to bardziej uciążliwe niż smród spalin
        > z Twojego samochodu startującego spod bloku ...

        Zgadzam w 100%, również nienawidzę dymu papierosowego, ale to co autor wątku opisuje to jest przesada. A co do wypowiedzi powyżej, ja bym poszła nawet dalej, w moim rodzinnym domu, sąsiedzi z góry mają dwójkę rozwrzeszczanych dzieci, ja dzieci nie znoszę, wzbudzają we mnie agresje i obrzydzenie, poza tym przychodząc z pracy chcę mieć ciszę, a nie słuchać ich krzyków, czy to mi daje prawo, żeby potraktować ich gazem?
        • krakuska.pl Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 10.05.13, 16:47
          Skąd ! Dzieci są dobrem narodowym i tykać ich nie wolno. Obojętne co by nie robiły i jak się zachowywały. To, że przez ich zachowanie (darcie pysków bez powodu, bo rodzic nie che dac tego czy tamtego, , a co gorsza łomot nad głową od świtu do późnego wieczora), sąsiad popada w nerwice i choroby serca, to mały pikuś.
          Ale... wbrew temu co sie górnolotnie mówi... "NIE wszystkie dzieci są nasze".
          • antygona72 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 04.06.13, 19:03
            krakuska.pl napisała:

            "... Ale... wbrew temu co sie górnolotnie mówi... "NIE wszystkie dzieci są nasze".

            Ale to te wszystkie dzieci będą pracować na Twoją emeryturę , a kto wie czy nie będą też podcierać Ci tyłka na starość , więc szanuj te dzieci i bądź dla nich miła może i one na starość dobrze się z dobą obejdą ...
      • aduerin Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 12.05.13, 10:04
        malo w zyciu widziales... zapraszam do wykonania testow na zywo. Zapewniam Cie, ze tak wlasnie sie dzieje. Co wiecej, w mieszkaniu pietro wyzej czuc dym nawet przy zamknietych oknach. Wspolczuje wszystkim, ktorzy posiadaja sasiadow palaczy balkonowych. chamstwa w tym kraju nie da sie latwo wyplenic...
        • papawulon1 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 20.05.13, 22:39
          aduerin napisała: chamstwa w tym kraju nie da sie latwo wyplenic.

          Da się, tylko trzeba wybrać władze, które umożliwią odbudowę obozów koncentracyjnych, gdzie wolność można będzie uzyskać przez pracę i przystosowanie społeczne.
    • redaktor.traktor Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 29.04.13, 20:06
      szy21 napisała:

      > W niedzielę, ponownie zszedłem do niego i na piśmie przekazałem mu informację,
      > że wdychanie bierne dymu papierosowego jest czasami bardziej szkodliwe niż pale
      > nie
      > i na piśmie złożyłem mu oświadczenie, że będę go gazował w każdej sytuacji gdy
      > poczuję dym papierosów


      pokwitował? inaczej cała akcja nieważna
    • teczowa-szmata rozpal grila 01.05.13, 12:07
      na którym będziesz piekł starą kiełbasę z Tesco ;-)
      • redaktor.traktor Re: rozpal grila 01.05.13, 16:06
        a nie lepsze przypalone mleko?
    • 5th_element Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 01.05.13, 15:03
      ja Pana doskonale rozumiem jako corka nalogowego palacza, ktory 40 lat fajczyl po 3 paczki dziennie i konał w moich ramionach. Matka ma odmę ale nie potrafila zmusic ojca do rzucenia nalogu. Ale do licha sam Pan sobie krzywde robi podajac facetowi na tacy oswiadczenie o zamiarze uzywania gazu!!! Wez Pan rozpylaj gaz pieprzowy z ukrycia albo po prostu syp durniowi na łeb pieprz i po klopocie. Odechce sie smrodziarzowi. Albo nie wiem, bąki Pan puszczaj? Specjalna diete zastosuj cebulowo-jabłkową i za każdym razem heja na balkon.

      Co do rozwiązań prawnych można by poszukać czy nie ma tu czegoś na kształt immisji. Smrod i produkty spalania lecą Panu do okien, bez wątpienia.
    • 5th_element Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 01.05.13, 15:21
      przeklejone z innego forum:

      Na pewnym spotkaniu wśród znajomych, pojawiła się "znajoma, znajomych" młoda policjantka,
      ona przyznała, że prawo praktycznie jest bezradne w takiej sytuacji,
      i poradziła mi tak :

      - jak w słoneczny dzień [okres letni], jadę na działkę,
      mam na swoim balkonie zostawiać włączone radio... [wybrałam stację "ojca Tadeusza"]
      i
      żeby to radio było na skraju balkonu, i niezbyt głośnie, ale stale, było włączone na wiadomą stację,
      chodziło o to, żeby ci "palacze z dołu" po całodziennym słuchaniu takiego radia na balkonie, mieli zwyczajnie dość...

      zaznaczam, radio nastawione, niezbyt głośnie, po prostu zwyczajnie, tak aby był głos na moim balkonie i niżej....

      Radio puszczałam tylko w weekendy,
      ja jechałam rano na działkę, wracałam koło 18,00,
      Radio wyłączałam około 21,00...

      po około 5-6 tygodniach takiego "weekendowego" grania od rana do wieczora, w weekendy,
      sąsiedzi przyszli z małą awanturą,
      przypomniałam im problem z ich papierosami...

      i okazało się, że dało się dogadać i przestali palić na balkonie....
      • kz999 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 27.12.18, 00:18
        Ja swoim zakupiłem głośnik kierunkowy i od wiosny zamierzam puszczać disco polo (po szatach wnoszę, że raczej hard core dla nich :)
    • kanapony przyzwolenie społeczne na palenie papierosów 01.05.13, 21:16
      niestety jest - mało kto zwróci uwage palaczowi na jego balkonie
      a nawet komuś, kto pali na przystanku...
      {dowodem na to przyzwolenie są niektóre komentarze w tym watku}

      smordzisz zupą, grilem... przyjdą z awanturą
      ale do palacza już raczej nie
      nawet, jeśli ktos wie, że bierne palenie też szkodzi

      zresztą, pal licho bierne palenie
      zwykły smród przeszkadza!

      ja mam to samo
      sąsiedzi nad nami, pod nami
      i w pionie obok - obok nas, pod nimi i jeszcze piętro niżej
      tak więc jesteśmy otoczeni palaczami
      a że blok w kształcie litery L, to mało wiatru i ten smród nie ucieka tak szybko

      o popiele na podłodze balkonu, na praniu, balustradzie nawet nie piszę
      ani o tonach petów pod balkonami


      ale ja się gazowania sąsiadów nie podejmuję, bo tylko wynajmuję mieszkanie
      nie chcę ryzykować, że zrobią rozróbę i mnie właściciel wyprosi

      myślałam o napisaniu prośby o używanie popielniczek...
      • 5th_element Re: przyzwolenie społeczne na palenie papierosów 01.05.13, 23:47
        wspolczuje. Znowu pewnie unia bedzie musiala nas cywilizowac. Tyle bylo krzyku gdy wprowadzano zakazy. Smrodziarze darli sie, ze im sie wolnosc ogranicza, restauratorzy truchleli przed widnem bankrudztwa.


        Zniknal dosc ciekawy wątek pani podpowiadajacej by wystawiac na balkon kuchenke el. a na niej garnek z mlekiem. Nie wiem, co Wasi moderatorzy tak nerwowi, ze takie pomysly usuwaja, ale mi sie on wydaje swietny!
        • krakuska.pl garnek z mlekiem ! 02.05.13, 10:20
          No to powtórzmy: garnek z mlekiem, garnek z mlekiem, garnek z mlekiem.... i niech kipi i się przypala :P Garnek z mlekiem !!!!
          • redaktor.traktor Re: garnek z mlekiem ! 02.05.13, 12:03
            ale mleko przypalone we własnej kuchni, bo takie wystawione za okno podlega cenzurze!
            • kocinos Epidemia Homo Sowieticus 02.05.13, 14:38
              Uszczęśliwianie na siłę jest jak sabotaż ...
              Żyjąc wśród ludzi jest się skazanym na to, że nie wszystkie przejawy istnienia "innych" nam odpowiadają. Te dywagacje na temat "zasmradzania mieszkania przez palacza piętro niżej" kojarzą mi się nieodparcie z emerytką skarżącą się, że sąsiad używa brzydkich słów w swoim mieszkaniu, o czym ona wie, bo przykłada szklankę do ściany, a do szklanki ucho ...
              A co z samochodami pod blokiem? Piwem pitym na balkonie?
              Te "dobre rady" (mleko, radio i.t.p.) prowadzą do eskalacji. Chyba, że o to chodzi? Pieniacz źle się czuje, jak nie ma z kim "walczyć" ...
              • 5th_element Re: Epidemia Homo Sowieticus 02.05.13, 15:43
                kocinos napisał:

                > Uszczęśliwianie na siłę jest jak sabotaż ...
                > Żyjąc wśród ludzi jest się skazanym na to, że nie wszystkie przejawy istnienia
                > "innych" nam odpowiadają.

                czym innym jest zakres preferencji a czym innym zgoda na zatruwanie siebie i rodziny.

                skoro jest luka prawna dot papierosow to mozna na nią zaradzic sposobami wlasnie prawnie dozwolonymi: radio dosc glosne by byc upierdliwym dla smrodziarza, ale nie zA glosnym dla przepisow, mleko w oknie czy pierdniecie komus tuz nad durnym łbem.

                Piwo pite na balkonie nie roznosi smrodu, nikt tez sie nim nie upije od samego widoku, przyklady do bani. Co do samochodow pod blokiem tez są na to regulacje, np nie wolno trzymac samochodu na właczonym silniku pow minuty.
                • kocinos Re: Epidemia Homo Sowieticus 02.05.13, 20:03
                  Masz samochód, którym parkujesz pod blokiem, więc ci to nie wadzi, ale smród spalin bardziej przenika do mieszkania np. na parterze niż dym z papierosa palonego piętro niżej. Analogicznie z piwem. Ja nie lubię tego zapachu, ty lubisz, więc nie zauważysz, że ktoś piętro niżej .. i.t.d.
                  A te "dozwolone prawem środki" to zabawa dla pieniaczy. Jak trafisz na radykała, to poczujesz co to znaczy ...
                  Szczególny "smaczek" to ten patent z śmierdzeniem na własnym balkonie ... (np. mleko) - Twoje mieszkanie się zaśmierdzi 100 razy bardziej niż od tego palacza piętro niżej, ale cel zostanie osiągnięty? Wypisz wymaluj Cześnik Raptusiewicz vs. Rejent Milczek ... Nihil novi ...
                  • 5th_element Re: Epidemia Homo Sowieticus 03.05.13, 12:17
                    kocinos napisał:

                    > Masz samochód, którym parkujesz pod blokiem, więc ci to nie wadzi,


                    wadzi. Wspolczuje ludziom mieszkajacym na parterze. Staram sie nie wjezdzac blisko okien, nie nagrzewam samochodu Bog-wie-ile. Staram sie nie byc upierdliwym sąsiadem.
                    Ale ze sp-nia mieszkaniowa i miasto maja w d* mieszkancow to nie poradze nic na to, ze miejsca parkingowe sa blisko mieszkan,

                    >ale smród sp
                    > alin bardziej przenika do mieszkania np. na parterze niż dym z papierosa palone
                    > go piętro niżej.


                    Co za retoryka, co przeszkadza bardziej? I to przeszkadza i to, i dobrze jest regulowac każdą upierdliwosc.

                    >Analogicznie z piwem. Ja nie lubię tego zapachu, ty lubisz, wi
                    > ęc nie zauważysz, że ktoś piętro niżej .. i.t.d.

                    pierwsze slysze, ze lubie zapach piwa ;) Ale przyznaje tez, ze nie pracuje jako kreator perfum, węch mam na tyle przytępiony że zapach piwa 3 pietra nizej w ogole do mnie nie dociera.


                    > A te "dozwolone prawem środki" to zabawa dla pieniaczy. Jak trafisz na radykała
                    > , to poczujesz co to znaczy ...

                    Rozszerz prosze. Co niby ów radykał może? na radyjko puszczone od 8 do 18? na zapachy z kuchni? Smiechu warte.

                    > Szczególny "smaczek" to ten patent z śmierdzeniem na własnym balkonie ... (np.
                    > mleko) - Twoje mieszkanie się zaśmierdzi 100 razy bardziej niż od tego palacza
                    > piętro niżej, ale cel zostanie osiągnięty? Wypisz wymaluj Cześnik Raptusiewicz
                    > vs. Rejent Milczek ... Nihil novi ...

                    Nie zaśmierdzi się, bo bym zamknęła okna. Nikt tego nie sprawdzi.

                    Swoja droga palaczy bronic moze sam palacz. Przejdz sie Czlowieku do szpitala z chorymi na raka pluc. Nie zycze tego widoku nikomu, takiego konca - tym bardziej.
                    • kocinos Re: Epidemia Homo Sowieticus 03.05.13, 14:21
                      Króciutko: Nie chodzi mi o wielką obronę palących (choć sam palę), ale o adekwatność akcji i reakcji. Smrodzenie w reakcji na smrodzenie jest głupotą. Tak samo "upier...dliwość" jako środek "rewanżu". Jak ktoś pali piętro niżej na balkonie, to nie uwierzę, że dym wchodzi komuś do mieszkania piętro wyżej w stężeniu większym, niż smród spalin z ulicy. A taki opis jest w pierwszym poście. Ergo gość tak naprawdę czuje dym (być może), jak się akurat znajdzie na swoim balkonie przy braku wiatru w tym samym czasie, co palacz piętro niżej. Jeżeli to jest powód do wytaczania "ciężkiej artylerii", to kto tu ma się leczyć?
                      • 5th_element Re: Epidemia Homo Sowieticus 03.05.13, 20:21
                        "gosc"-autor raczej czuje sie glupio po swojej wojence. A wątek jest tez o tym, co jest upierdliwe.

                        Normą jest niepalenie i niesmrodzenie czymkolwiek. Przypalone mleko to wersja edukacyjna by uświadomić palaczom, czym jest smród z ich ust, który dostaje się do mieszkań, czepia się prania itd.

                        Sowietyzm tu przytoczony to strzelenie sobie w stopę. To na wschodzie brak poszanowania jednostki i jej praw do godnego życia. To Wy palacze ignorujecie prawo ludzi do życia w czystym powietrzu.

                        Twoj papieros jest przez ludzi niepalących odbierany jak bąk-morderca, i wolnosc nie ma tu nic do rzeczy. Niepalący Ci bąków pod nos nie puszczają, prawda? To Ty im nie smrodź papierochami.
                        • kocinos Re: Epidemia Homo Sowieticus 04.05.13, 00:43
                          "ignorujecie prawo ludzi do życia w czystym powietrzu. "
                          Demagogia. Gdzie w cywilizowanym państwie masz to "czyste powietrze"? I co to - tak na prawdę - znaczy?
                          Utożsamiasz "sowietyzm" z Rosją, bo tak wygodniej, ale to jest sposób postrzegania świata. Jest nagonka na "czarnego luda", to bezrefleksyjnie będziemy go tępić, tak? A czemu nie zwalczać piwa, wódki, samochodów, czekolady ... - też szkodzą, nie? Ale to nie "ich" kolej, bo żadne lobby się za to nie wzięło, jeszcze. A uczestniczenie w takiej nagonce jest właśnie myśleniem "sowieckim", co nie znaczy, że jest to domena komunizmu, bo od dawna ludzie lubią "mieć wroga" - najlepiej takiego, któremu można bezkarnie "dokopać". Podświadoma tęsknota za "wielkim bratem", dopóki WB nie zacznie się czepiać czegoś, co akurat lubimy. Mnie to nie odpowiada i tyle. Nie ryję się do mieszkania niepalących z petem w gębie, ale też wywalam za drzwi gościa, który drze na mnie japę, że "smrodzę" NA MOIM terenie. Nie lubię i nie używam piwa, ale nie wylewam sąsiadowi pomyj na głowę, jak pije piwo NA SWOIM balkonie, choć można poczuć "woń chmielu", jak się do tego "przyłożyć". I tak od lat żyjemy sobie w zgodzie. Ja tak wolę. A Ty?
                          • 5th_element [...] 04.05.13, 16:04
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • papawulon1 Re: garnek z mlekiem ! 20.05.13, 22:55
              Wniósł wartość dodaną, tylko ty nie wiesz co to jest wartość dodana.
        • barrin Re: przyzwolenie społeczne na palenie papierosów 02.05.13, 12:53
          > Zniknal dosc ciekawy wątek pani podpowiadajacej by wystawiac na balkon kuchenke
          > el. a na niej garnek z mlekiem. Nie wiem, co Wasi moderatorzy tak nerwowi, ze
          > takie pomysly usuwaja, ale mi sie on wydaje swietny!

          zniknął, bo to spam
          • papawulon1 Re: przyzwolenie społeczne na palenie papierosów 10.03.18, 11:53
            To nie żaden "spam", tylko kolejny sposób na ucywilizowanie chamów nieprzystosowanych społecznie. Dotyczy to tematu związanego z problemami ludzi mieszkających obok wprowadzającej się coraz częściej hołoty do miast. Panu "barrinowi" zalecam zapoznanie się z określeniem i zrozumieniem słowa spam a także zwracanie większej uwagi na chamstwo na forum i jego akceptację co świadczy o poziomie i niepełnym przygotowaniu do pełnionej funkcji.
          • ministrant1-pl Re: przyzwolenie społeczne na palenie papierosów 15.07.18, 12:16
            Taki "barrin" to już sam w sobie jest spamem w czystej postaci. to pewnie jeden z tej nowej napływowej inteligencyji po studyjach, która czymś chce zaistnieć, jak nie nowomową to nabytym sprytem, żeby zabłyszczeć u szefa.
    • kotecka1 [...] 02.05.13, 15:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kocinos Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 02.05.13, 20:13
        kotecka1 napisała :
        "... smród jaki ogarnie papierosowego śmierdziela ..."
        To jakiś tresowany ten smród jest, że "ogarnie" tylko wskazanego "śmierdziela"? Okoliczne mieszkania ominie? Czy chcesz wymusić na pozostałych mieszkańcach jakąś reakcję terroryzując TEŻ ich swoim smrodem?
        Podżegasz do działań znacznie bardziej aspołecznych, niż to, z czym chcesz "walczyć". Mentalność taliba ...
        • kotecka1 [...] 02.05.13, 21:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • szy21 przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantura ! 03.05.13, 02:12
            wychowałem się w małej miejscowości ok. 50 km od Krakowa {Frydrychowice}
            Mieszkałem w domu jednorodzinnym.
            Mój Tata od zawsze pali ogromną ilość papierosów.
            Ale zawsze jak palił to szedł do kotłowni, albo wychodził z domu
            czasami
            Mama "przypalała", ale też wychodziła z domu
            zawsze była zasada, że "dym papierosów szkodzi", więc papierosów w domu się nie pali

            na studiach medycznych w Poznaniu i tak większość moich znajomych nie paliła,
            ale jak ktoś palił, to miał jakieś tam swoje odosobnione miejsce...

            Od kilku lat mieszkam w Krakowie [cały czas czuję się przyjezdnym]
            i mimo wszystko mieszkanie w bloku dla mnie to pewna nowość

            Staram się innym nie zakłócać, nie puszczać głośno muzyki w nocy,
            a kiedyś jak robiłem imprezę z okazji DOKTORATU i uprzedziłem sąsiadów, ze może być "głośno" do późnych godzin nocnych, spotkałem się z ogromną sympatią i zrozumieniem... :(

            i to nie jest tak, że jestem "psychopatą", czy "faszystą" zabraniającym komuś palić papierosy !
            Niech pali..
            ale, niech to robi u siebie w domu..
            bo prawa fizyki są nieubłagane...
            Paląc papierosa na balkonie, dym unosi się do góry i wchodzi do mieszkania sąsiada.......

            Ja rozumiem, że ktoś chce się "wyluzować", "zaciągnąć dymkiem", że czuje się "że jest u siebie"..
            ale... blok to jednak nie Indywidualna Własność,
            trzeba jednak szanować innych...

            Proszę wyjść przed blok, na spacer i palić sobie...

            mam ogromne wyrzuty sumienia z powodu mojego postępowania "gazowego"

            naprawdę....
            -
            • zgr-edo Re: przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantu 03.05.13, 10:43
              szy21 napisała:
              Staram się innym nie zakłócać, nie puszczać głośno muzyki w nocy,
              a kiedyś jak robiłem imprezę z okazji DOKTORATU i uprzedziłem sąsiadów, ze może być "głośno" do późnych godzin nocnych, spotkałem się z ogromną sympatią i zrozumieniem. Ja rozumiem, że ktoś chce się "wyluzować", "zaciągnąć dymkiem", że czuje się "że jest u siebie"..
              ale... blok to jednak nie Indywidualna Własność, trzeba jednak szanować innych...
              Proszę wyjść przed blok, na spacer i palić sobie...

              < sąsiad poniżej też był taki sympatyczny i wyrozumiały ?
              Jeżeli zdecydowałaś się mieszkać w bloku, to trzeba było przewidzieć ,że to nie domek jednorodzinny, że mieszkają tu także ludzie niepełnosprawni, starsi, o różnych przyzwyczajeniach. Sąsiad nie ma kotłowni więc wychodzi na balkon. Jeżeli sąsiad wykupił mieszkanie to jest jego indywidualną własnością. Jeżeli przepisy wspólnoty mieszkaniowej nie zabraniają palić tytoniu na balkonie, to albo postaraj się o ich wprowadzenie poprzez uzyskanie poparcia sąsiadów, albo zamykaj okna, idź na spacer, zmień mieszkanie .
              Po 27 latach nałogu, miałem 11 letnią przerwę w paleniu papierosów i też mi cholernie śmierdziało, od czasu kiedy zacząłem ponownie palić, problem prawie przestał istnieć. Puścić dyma chodzę na balkon, bo mi dzieci nie pozwalają robić tego w domu / I piętro i też na Krowodrzy / . Nie strzelaj ! warto rozmawiać. Jak mi ktoś zwróci uwagę to będę negocjować. Ludzie mają broń ostrą i mogą atakowani użyć jej w samoobronie, tym bardziej ,ze ktoś strzela do nich. Sąsiedzi mogą być też złośliwi i boleśnie uprzykrzyć życie. Nie będę podpowiadać jak to bezkarnie robić, ale są to skuteczne i przykre środki.
              Ps. dobrze pomyślane z tymi wyrzutami sumienia.


              • peteen palenie zabija... 03.05.13, 11:17
                jak się okazuje nie tylko fizycznie...
                ;)

                nieśmiało przypominam, że to niepalenie jest normą
              • szy21 Re: przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantu 03.05.13, 15:53
                zgr-edo napisał:

                > Jeżeli zdecydowałaś się mieszkać w bloku, to trzeba było przewidzieć


                mieszkam na Krowodrzy, w osiedlu strzeżonym,
                w moim bloku jest
                6 pięter, z parterem, daje 7 pionów,
                na każdym piętrze są 4 mieszkania

                pod blokiem jest trawniki,

                nikt z 28 mieszkań w tym bloku nigdy nie miał zwyczaju palenia papierosów na balkonie czy w oknie,
                teraz nawet się tym zainteresowałem, popytałem sąsiadów i wynika, że 80 % mieszkańców mojego bloku w ogóle nie pali papierosów...

                Problemy zaczęły się rok temu jak wprowadził się sąsiad, który miał w zwyczaju permanentne palenie papierosów na balkonie,

                co ciekawe teraz się dowiedziałem, że władze spółdzielni mieszkaniowej też interweniowały u tego sąsiada, bo okazuje się, że całą zimę miał zwyczaj wyrzucania petów z balkonu na trawnik, co powodowało, że każdego dnia sprzątaczka zbierała z trawnika po 30 i więcej petów...

                sprawa zostanie rozwiązania wkrótce, bo władze Spółdzielni na czerwcowym zgromadzeniu mają podjąć uchwałę o zakazie palenia papierosów na balkonach i na klatce schodowej,
                takie uchwały są podjęte już wielu spółdzielniach,

                supernowosci24.pl/palenie-na-balkonach-zakazane/
                na koniec

                to co pisze, pokazuje jak bardzo jesteśmy jeszcze zacofani w stosunku do Unii Europejskiej,

                w Niemczech jest np. zakaz wieszania prania na balkonach, bo dba się o estetykę,
                tam nawet nie toczy się dyskusji o paleniu papierosów na balkonach..., bo to oczywiste...

                w krajach skandynawskich, we Francji, Włoszech nawet takich spraw się nie reguluje,
                bo za narażenie na wdychanie dymu papierosowego osoby trzecie, uważa się za przestępstwo...

                itp.
                • seven Re: przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantu 03.05.13, 18:00
                  > w krajach skandynawskich, we Francji, Włoszech nawet takich spraw się nie reguluje, bo za narażenie na wdychanie dymu papierosowego osoby trzecie, uważa się za przestępstwo...

                  skąd takie rewelacje?
                  • sigrid-1 Re: przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantu 03.05.13, 22:47
                    spróbował byś w Szwecji zapalić papierosa na balkonie w bloku, zaraz byłaby policja.
                    • seven Re: przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantu 04.05.13, 13:28
                      paliłem w norwegii, nikt się mnie nigdy nie czepiał
                • gazeta_mi_placi Re: przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantu 10.05.13, 21:02
                  A gdzie konkretnie? Ukryte Pragnienia może?
            • 5th_element Re: przepraszam, nie wiedziałem, że będzie awantu 03.05.13, 12:22
              niech pan sie przejdzie do doktora od glowy i poopowiada o jakichs traumach zwiazanych z paleniem, np ze Panu rodzina w nos dmuchala gdy Pan dzieckiem byl, czy cus. Raz, ze reakcja ciut nieadekwatna a dwa, ze lepiej, by w papierach stało, żeś Pan uczulony i zwichrowany na tym punkcie. pozdrawiam
    • redaktor.traktor Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 03.05.13, 21:08
      papieros elektroniczny - to jest wyjście, jest bezzapachowy, tylko takie powinny być dozwolone poza własnym mieszkaniem, czy samochodem
      • sigrid-1 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 03.05.13, 22:48
        kto ci powiedział, że jest bezzapachowy, może nie śmierdzi, ale zapach też ma, i nie mało substancji przyczyniających się do powstania raka.
        • redaktor.traktor Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 03.05.13, 23:28
          sigrid-1 napisała:

          > może nie śmierdzi

          mnie to wystarcza
          • papawulon1 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 20.05.13, 22:45
            Twoja wstawka wniosła zdecydowanie wartość dodaną. Lecz się a zajmuj pilnowaniem forum. Chłopie, coś z tobą nie dobrze.
      • papawulon1 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 20.05.13, 22:47
        Twój znowu wniósł wartość dodaną.
    • stefan26 nie wiem dlaczego, ale czuję, że duch sabbina 04.05.13, 00:22
      unosi się nad tym wątkiem ;)
      • peteen to może i separatystów_limanowskich? 04.05.13, 09:46
        daj spokój dariuszowi, brat mu załatwił wreszcie ten zmywak...
    • teklag Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 20.05.13, 01:38
      Mieszkam na czwartym piętrze w bloku. Pode mną do samego parteru wynajmowane mieszkania. Na trzecim czwórka tzw. studentów. Pod nimi kolejni "intelektualiści". Pomijam już imprezy, darcie ryja, syf na klatce i pod. Ale palenie papierosów to makabra. Do tej pory w swoim życiu tolerowałam palaczy. Jak ktoś jarnął na balkonie, to nie robiłam afery (choć zawsze uważałam, że to chamstwo - ja nie idę do nikogo z toksyczną gnojówą, żeby mu śmierdziało i przy okazji nabawił się raka). W zimie sąsiedzi bardziej się oszczędzali, ale jak zrobiło się ciepło... Teraz mam niemal non stop zamknięte okna z każdej strony, bo raz kopcą na balkonie, raz w kuchni - zależy, gdzie ich zastanie głód nikotyny. Wiadomo, że jak mam otwarte okno to śmierdzi (a ja zawsze mam nadzieję, że mi się uda wywietrzyć zanim...). Ale oni palą we czwórkę na raz, potem dwóch zostaje, następnie jakiś koleś co na imprezę przyszedł się dołącza, potem wraca tych dwóch, potem sąsiedzi z dołu się dołączają... rezultat jest taki, że cały czas, o każdej godzinie dnia i nocy dobywa się odór. Stężenie dymu jest tak duże, że mi włazi nawet przez zamknięte okna. Czuję się jak w komorze gazowej. W domu jedzie petami, mieszkanie niewietrzone, śpimy w śmierdzącej pościeli, nosimy cuchnące ubrania... Mało tego - ponieważ cały czas utrzymuje się smród - mój mąż od kilku tygodni ma uporczywy kaszel, moje dzieci też kaszlą, mnie w gardle drapie i też zaczynam kaszleć, jak tylko większa ekipa puszcza dymek, mam podrażnione oczy. Oczywiście, nie pomagają żadne prośby. Normalnie czuję się tak, jakby na moich oczach ktoś przypalał moje dzieci papierosem - co za różnica, czy boli skóra czy oskrzela podrażnione. I też potrzebuję sposobu jak sprawić, żeby dym zostawał przy palaczach. Kurczę, to jakiś absurd. Chorujemy całą rodziną, bo ewidentnie jak tylko bardziej smrodzą - my bardziej kaszlemy. Aha - i jeszcze jedno - najemca nie pozwala im palić w domu, bo nie chce, żeby mu śmierdziało. Czuję się bezradna. Naprawdę. A jak mi zaczynają jeszcze wyjeżdżać o wolności, o tym, że na swoim balkonie palą to nie wiem, czy płakać czy kwasem solnym polać. Od zawsze mieszkam w bloku, więc jestem wytrzymała, różne sytuacje bywały. Ale to jest takie przegięcie, że mi po prostu brakuje słów. Musi być jakiś sposób, żeby chronić siebie i dzieci. Musimy coś wymyśleć.
      • krakuska.pl Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 21.05.13, 15:47
        Myć balkon i spłukiwac pełnymi wiadrami wody. Szczególnie wtedy, gdy te śmierdziele sa na balkonie.
        • antygona72 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 04.06.13, 19:06
          krakuska.pl napisała:

          "Myć balkon i spłukiwac pełnymi wiadrami wody..."

          To już wiem , kto mi dziś zafajdał balkon
          • krakuska.pl do Antygony 12.06.13, 16:08
            To nie ja :) To wylewanie wody , to tak z lekka żartobliwie było ;)

            Ja mam teraz : i popiół na balkonie i lejąca się wode ciurkiem po pseudo-myciu blakonu.
            Piętro wyżej inteligent-inaczej paląc papierosy strzepuje popiół na mój balkon, pety wywala na trawnik pod blokiem.
            Inteligentna-inaczej, 2 piętra wyżej myje balkon w taki sposób, że cała ta brudna woda spływa na balkony poniżej , brudząc przy tym elewację budynku.
            Byłam u tej inteligentnej-inaczej parę dni temu , bo się totalnie wkurzyłam, gdy na dopiero-co wyprane ciuchy , suszące się na balkonie, zaczęła mi spływac woda z mytego balkonu.
            Grzecznie, ale stanowczo "poprosiłam" żeby inteligentna-inaczej zaprzestała tych praktyk.
            W/w obiecała, że nie będzie tego więcej robić....
            No cóz, zobaczymy.
            Ja tez myję balkon od czasu do czasu, ale nikomu nie wylewam wiader brudnej wody , nie niszczę elewacji budynku.
            Niektórych pasowałoby na jakieś intensywne szkolenia wysłac... pt. jak myć balkony, jak palić papierosy, jak funkcjonowac w społeczeństwie... nie uprzykrzając przy tym życia innym.
            Amen.
            • antygona72 Re: do Antygony 13.06.13, 09:06
              o to widzę, że mamy podobny problem, z tym, że u mnie wieloletnie prośby nic nie dały :(
      • antygona72 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 04.06.13, 18:53
        jeśli znajdziesz inny sposób niż z gazem też chce go poznać... ja mam palaczy nad sobą i jeszcze musze po tych intelektualnych niedorozwojach sprzątać...
        Nadal jednak uważam, że ten gaz łzawiący to świetny sposób…
        Chociaż korci mnie aby :
        - pozbierać wszystkie pety wokół bloku i wsypać im do mieszkania, lub
        - po umyciu balkonu zawartość wiadra wylać im na podłogę w przedpokoju lub na głowę jeśli uchylą drzwi niezbyt szeroko
        - zgłosić do SM lub na Policję
        - obić chamski ryj dwa razy z liścia
    • antygona72 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 04.06.13, 18:27
      mnie ten pomysł wydał sie świetny, żałuję, ze nie mam pistoletu na gaz łzawiący:) bo mnie dodatkowo wrzucają niedopałki ( i to jeszcze niezgaszone ) na balkon... chamstwo pleni się na każdym kroku więc czas na radykalne kroki… a dzisiaj jakiś DBS* wylał całą brudną wodę ze swojego balkonu na mój
      *DBS („bezpruderyjna kobieta” bez szkoły)
      • sabbina Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 07.06.13, 02:31
        antygona72 napisała:

        > mnie ten pomysł wydał sie świetny, żałuję, ze nie mam pistoletu na gaz łzawiący

        nie wiem, czy MODER nie skasuje mojego wpisu
        ale
        Najtańszy LEGALNY PISTOLET na GAZ ŁZAWIĄCY można kupić w Krakowie
        w legalnie działającym sklepie
        za niecałe 100 zł..
        .
        .
        [przeszukaj net z ogłoszeniami legalnych sklepów w Krakowie, to znajdziesz dane...]
        • kocinos Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 07.06.13, 15:49
          Z "przydatnych" rzeczy tańszy jest "głowopukacz" ...
        • prunio4 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 10.06.13, 19:18
          sabbina-ten komentarz był na poziomie palacza, który żyjąc wśród ludzi uważa się za pępek świata. w tym przypadku bloku.

          rozumiem determinację założyciela wątku. skoro zwracał uwagę wielokrotnie utrudniającemu spokój i zaburzającego normy współżycia społecznego, zaczął rozmawiać jego jezykiem.

          niepalący są wciąż (mimo zakazów palenia w miejscach publicznych) dyskryminowani przez palaczy. także przez ustawę i regulaminy mówiące o zakazie palenia.
    • krak.ers Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 11.06.13, 14:28
      Mam dla Ciebie pomysl. U mnie jest podobny problem, tyle ze w znacznie mniejszym natezeniu - ja czuje niestety palaczy dwa pietra nizej. Ale ze rzadko, to da sie przezyc.

      Gdyby natomiast bylo tak jak u Ciebie, zrobilbym tak - sporzadzilbym jakas miksture mocno aromatyczna, umiescil w pojemniku, przykrytym pokrywka z rura/wyciagiem skierowanym w dol, do granicy balkonu - gdyby sie udalo w to wmontowac jeszcze jakis naturalny sposob wzmozenia przeplywu powietrza, to juz byloby idealnie. A co do mikstury - to proponuje nawoz z pokrzyw - wystarczy je zalac woda, zakrecic, i poczekac na efekty - zareczam, sa imponujace.
      • cirano Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 13.06.13, 04:04
        Jednego jestem pewien. Nawet gdyby mi doplacano, nie przeprowadze sie do Krakowa!
        Juz przed laty donoszono mi o stosunkach na waszych osiedlach, o wzajemnej nienawisci "az do krwi" i kiedy czytam co niektorzy nietolerancyjni pieniacze - bezmozgowcy odpisuja drugim podobnym o sarmackim pokrzywionym charakterku, moje plomby chca mi same z geby wyskoczyc, cholera mnie bierze!
        Ludzie, wy nie nadajecie sie w swiat, jestescie gorsi niz ci z Kaukazu!
        By was jasna cholera...
        • peteen ale żech, synek, nie zrozumioł 13.06.13, 06:45
          tyś z tych kurzących, czy raczej przeciwnie?

          ps. naprawdę ktoś cię zapraszał lub namawiał do przeprowadzki?
          • rico_srola_hozuf Re: ale żech, synek, nie zrozumioł 13.06.13, 08:31
            Ciranko to znany szlyzjer, na wszystko co polskie pluje. Link do waszego watku podał na "Silezianie". Oto on:

            "Przipadkym wdepnolech na Krakow, a tam dyskusja; forum.gazeta.pl/forum/w,61,144186648,144186648,palenie_papierosow_na_balkonie_a_gaz_lzawiacy_.html Powiydzcie cos na tyn tymat, jak to widzicie, tak duzo "chynci" miyndzy wspolmiyszkancami jeszczech chyba niy widziol. Som niy kurza (2lata) i dym mie szteruje ale niy przeszkadzo"

            • rico_srola_hozuf Re: ale żech, synek, nie zrozumioł 13.06.13, 08:42
              Tu macie przykladowy post tego starego durnia, piszacego z Niemiec.

              "Stary Ślązak do ~Pro bono:
              Po drugiej wojnie światowej na Śląsku nie wolno było uczyć języka niemieckiego a mówienie gwarą śląską w szkole było karane boleśnie! Nauczycielami zostawali tylko przybysze z Polski którzy umieli pisać. Ci którzy nie umieli, trafiali do milicji! Cała ta hołota przyjechała na Śląsk z misją od-germanizowania Ślązaków i wpajania polskiej "kultury"! Nikogo nie interesowała miejscowa kultura która była o wiele bardziej rozwinięta. Wszystko to przeżyłem i potwierdzam jako stary Ślązak!
               ------------------------------- 
              Tak jak ci nos wyc....lali...przipadek bez precedynsu. Śpiywo tam jeszcze ftory "Ukochany kraj.."
    • redaktor.traktor Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 01.08.13, 21:24
      Tak się to robi w Niemczech.

      Można nakazać wyprowadzkę, gdy palenie przeszkadza sąsiadom
      • agysa Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 06.08.13, 19:22
        Bardzo dobrze Ciebie rozumiem i nie powiem, że pomysł nie jest dobry…..Ja na swojego sąsiada nie znalazłam sposobu……chodź wiele osób mi różne rozwiązania podsuwało. Od roku mieszkam w mieszkaniu w bloku a pode mną sąsiad, który uważa się za najmądrzejszego i stara się wszystkich ustawić pod siebie (opinia pozostałych sąsiadów………miał problem bo sąsiadka kupiła psa…..)Mam dwie córki 9 i 4 latka całymi dniami nie ma nas w domu a jak wracamy to sią zaczyna. Najpierw było straszenie policją…..o 11 w południe (niedziela) o 18 (w dzień powszedni), bo mu przeszkadzało CHODZENIE po mieszkaniu. Potem zaczął walić w kaloryfer, ściany i sufit. U nas było to bardzo słychać tak, że moje córki a zwłaszcza młodsza (miała wtedy 3 latka) zaczęła się bać chodzić po mieszkaniu…….NIGDY nie zakłóciliśmy ciszy nocnej, wiem, że granie w piłkę w mieszkaniu czy skakanie może być uciążliwe i moje dziewczyny NIGDY nic takiego nie robiły, wręcz przeciwnie po mieszkaniu chodziły na palcach, ale i tak walił w sufit. Mam wielu światków na jego zachowanie, ale nie wiem co mogę w takiej sytuacji zrobić…..nie chcę włączać głośno muzyki i wychodzić z domu bo mam też inne osoby mieszkające wokół nas. Na początku zwracaliśmy uwagę naszym dzieciom, żeby chodziły ciszej ale to był nonsens. W Święta Wielkanocne ze stołu spadł widelec i zrobił nam jadkę. Potem byliśmy z mężem kilka razy u niego i SPOKOJNIE próbowaliśmy porozmawiać, ale się nie dało. Zaczął na nas krzyczeć, że ma nas w d… i takie tam inne….Macie jakieś pomysły???? Nie da się nie zwracać uwagi na jego walenie, bo adrenalina zaraz skacze a poza tym młodsza córka zaraz się boi i płacze …….czujemy się bezsilni….
        • zgr-edo Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 07.08.13, 07:36
          agysa, jedyna rada to nie zwracać uwagi na debila. Złóż pismo ze skargą na dzienniku podawczym w komisariacie, to dzielnicowy będzie zmuszony do interwencji. Każdy szanujący się policjant nie pozwoli sobie na powtórną interwencję w tej sprawie, więc skutecznie uciszy sąsiada.
    • papawulon1 Re: palenie papierosów na balkonie a gaz łzawiący 10.03.18, 11:41
      Podlewaj wtedy na swoim balkonie kwiatki wężem ogrodowym tak, żeby lało się też na jego balkon wtedy jak z kolegami smrodzi. Jesteś w lepszej sytuacji niż on, bo woda ma to do siebie, że ścieka w dół.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka