Dodaj do ulubionych

A może zjemy coś innego?

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 19:47
Proponuję placki po węgiersku w "restauracji" Balaton! Pyszne aż olej kapie i
ten swojski zapach
Obserwuj wątek
    • yogy Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 19:48
      Przy jakiej ulicy jest ta knajpa?
      • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 19:51
        yogy napisał(a):

        > Przy jakiej ulicy jest ta knajpa?

        rog grodzkiej i poseslskiej, nigdy nie bylem i nie wiem, czy
        warto....
    • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 19:52
      ja uwielbiam jesc w Taco Mexicano, moze obsluga nie jest
      najlepsza, ale jedzenie bardzo mi smakuje. za 14zl mozna
      sie najesc. i to calkiem dobrze. co ja mowie, za 10zl mam
      caly obiad, 14 to z przystawka :)))
      • Gość: rita Re: A może zjemy coś innego? IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 19:57
        W Balatonie jest też wyśmienita zupa gulasz po węgiersku. Widziałam jak
        facetowi pot leciał z twarzy i kapał do talerza taka była ostra.
        W Tacco jest wspaniała atmosfera i również dobre żarcie Polecam dania
        wegetariańskie - dużo jarzyn i oczywiście dość tanio.
        • yogy Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 20:05
          A są gdzieś w Krakowie tzw. bułki na parze (taka klucha duża jak bułka w środku
          jakieś powidło i gotuje się na parze... najlepiej w sosie waniliowym z
          eierkoniakiem...)?
          • Gość: wiking1 Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 20:17
            Nigdzie w knajpie nie jadłem bułki z dziurką.A jak to smakuje?
            • yogy Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 20:21
              Nie jestem w stanie opisać smaku, ale pomyśl tylko...mmmmmmmmmmmmm.............
              • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 20:31
                brzmi to niezle, ale ciezko mi sobie to wyobrazic, a i tak
                nigdzie tego nie widzialem, skad to znasz?
            • Gość: andzia Re: A może zjemy coś innego? IP: *.abo.wanadoo.fr 08.04.02, 21:20
              Ja mialam babcie , ktora to gotowala i znam
              ten rozkoszny smak.........
      • Gość: wiking1 Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 20:20
        Na Poselskiej obsługa jest bardziej niz fatalna! Ale jedzonko
        całkiem,całkiem.Cóż zrobić nie można mieć wszystkiego naraz!
        • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 20:30
          Gość portalu: wiking1 napisał(a):

          > Na Poselskiej obsługa jest bardziej niz fatalna! Ale jedzonko
          > całkiem,całkiem.Cóż zrobić nie można mieć wszystkiego naraz!

          niestety :( jest trzech kelnerow - najstarszy jest ok, jeden,
          dosc mloy, tak becwal... robi mi laske, ze podaje karte to mu
          nie dajemy nigdy napiwku, no i kobieta, jak przyszlismy
          kiedys na 12.10, zaraz jak otworzyli to przez jakies 5 minut
          nie podala nam karty. tamten wyzej tez. a jak juz podaja
          jedzenie to z taka mina, ze mam ochote strzelic w pysk.
          • muzaaa Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 20:33
            Mikolaj zawsze mozesz wziac sobie sam karte wchodzac do restauracji (zwykle
            leza na barze)

            Smiesznie Ci to wyszlo z tym robieniem laski:))
            • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 22:14
              muzaaa napisał(a):

              > Mikolaj zawsze mozesz wziac sobie sam karte wchodzac do restauracji (zwykle
              > leza na barze)

              nie! przychodze do restauracji i chce byc obsluzony, jak
              kazdy inny klient. poza tym zawsze siadamy przy wejsciu,
              nikomu nie chce sie pchac dalej.

              >
              > Smiesznie Ci to wyszlo z tym robieniem laski:))

              heh, nie zauwazylem... ale bynajmniej nie taka laske mi robi
              :)))
              • Gość: skks Re: A może zjemy coś innego? IP: *.chello.pl 08.04.02, 22:18
                no dobra niech wam sie juz nie marzy.
                :-))) skks
                • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 22:21
                  Gość portalu: skks napisał(a):

                  > no dobra niech wam sie juz nie marzy.

                  naaam?

                  my tu caly czas o kelnerce mowimy :)

                  chyba... :)
                • Gość: peteen Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 22:22
                  no dobra, obieżyświaty, a kto z was jadł żebroczkę ?
                  małopolanina i malopa wykluczam z konkursu programowo...
                  :)))
    • Gość: Mareczek Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 20:36
      Orcze, jaka fajna knajpa byla na Mikolajskiej - U Gorala sie nazywala. Mieli
      pyszne ruskie, i golabki, i zurek... Zrobili tam teraz bar wegetarianski.
      Szkoda.
      • yogy Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 20:43
        A co z bułkami?! Nikt nie wie, gdzie można takie zjeśśść???
        • muzaaa Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 22:52
          Jezeli jestes stalym gosciem w tej restauracji, to dziwie sie ze kelnerzy i
          kelnerki nie traktuja Cie inaczej niz wszystkich, (mam na mysli wyjatkowo
          milo).

          Czesto nie dajesz napiwkow?:)) Moze Ty jestes jakis wyjatkowo nieuprzejmy i
          bardzo mocno dajesz do zrozumienia ze masz byc obsluzony (co jest oczywiste
          przeciez w takich miejscach).

          A tak a propos to jakie jest Twoje ulubione danie w tej restauracji?:))
          • mikolaj7 Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 23:18
            muzaaa napisał(a):

            > Jezeli jestes stalym gosciem w tej restauracji, to dziwie sie ze kelnerzy i
            > kelnerki nie traktuja Cie inaczej niz wszystkich, (mam na mysli wyjatkowo
            > milo).

            robia mi laske? (uzyje tego jeszcze raz, bo fajnie brzmi :)

            bywam tam raz-dwa w tygodniu, ale jest trzech kelnerow.
            moga mnie nie kojarzyc, w koncu na brak klientow nie
            narzekaja... choc z drugiej strony moi koledzy sa dosc
            charakterystyczni...


            >
            > Czesto nie dajesz napiwkow?:))

            moze tak - zwykle zaokraglamy w gore, a to jest
            najczesciej 2zl :) a jak nam zal kasy w ogole to nie dajemy,
            czasem chcialbym dac wiecej, ale nie mam...


            Moze Ty jestes jakis wyjatkowo nieuprzejmy i
            > bardzo mocno dajesz do zrozumienia ze masz byc obsluzony (co jest oczywiste
            > przeciez w takich miejscach).

            czy ja wiem? ja sie tak zle nie zachowuje. moj jeden kolega
            bywa chamski i pretensjonalny, ale zachowujemy sie
            przyzwoicie. moze kelnerow drazni fakt, ze msuzza
            obsluzyc 2-3 siedemnastolatkow?


            >
            > A tak a propos to jakie jest Twoje ulubione danie w tej restauracji?:))

            zwykle i tak jemy to samo - taco (albo burrito, zalezy od
            zawartosci kieszeni, zwykle jest ona za mala :), jakies picie
            (niestety nie sprzedadza nam wiadomo czego, zreszta
            alkohol sie i tak nie nadaje do tego) jakas przystawka.
            najczesciej nachosy, tanie, dobre i dosc duzo. wychodzi
            tyle, co za obiad w mcdonaldzie, ale wiecej, lepiej i
            przyjemniej :)
            • skks Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 23:22
              Jest prawie północ a Ty o żarciu, na noc nie wolno się objadać.
              A Wy tak sobie miło gaworzycie a ja czytam i patrzę na lodówke.
              A jestem już dość gruby.
              :-))) skks
              • Gość: peteen Re: Mikolaj w restauracji IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:28
                włącz se eurosport - leci mój ulubiony curling
                schudniesz od samego patrzenia
                :)))
                • mikolaj7 Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 23:31
                  Gość portalu: peteen napisał(a):

                  > włącz se eurosport - leci mój ulubiony curling
                  > schudniesz od samego patrzenia
                  > :)))

                  curling jest swietny, odpreza ekstra (chodzi o to
                  szorowanie po lodzie?), no i jest dyscyplina olimpijska, co
                  wg mnie jest troche chore :)

                  ale lubie ten sport, ujecia z gory sa najlepsze.
              • mikolaj7 Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 23:29
                skks napisał(a):

                > Jest prawie północ a Ty o żarciu, na noc nie wolno się objadać.

                wiem, ale dzisiaj chyba bede dlugo siedzial... wytram moze
                do konca :)


                > A Wy tak sobie miło gaworzycie a ja czytam i patrzę na lodówke.

                lodowke oprozniam systematycznie... chyba za szybko...

                > A jestem już dość gruby.

                eee... chyba nie jest tak zle...
                • Gość: peteen Re: Mikolaj w restauracji IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:31
                  chopy, parę postów wyżej zadałem zagadkę - wymiękacie, czy olewacie ?
                  • mikolaj7 Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 23:32
                    Gość portalu: peteen napisał(a):

                    > chopy, parę postów wyżej zadałem zagadkę - wymiękacie, czy olewacie ?

                    wybieram odpowiedz a :)

                    ja nie wiem, ale pewnie bielsko biala...
                    • Gość: peteen Re: Mikolaj w restauracji IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:34
                      piotr pierwszy, rzeszów...
                      do czegi ci to bielsko, nieszczęście ty moje, mnie chodzi o to, CO to jest
                      żebroczka...
                      • mikolaj7 Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 23:41
                        Gość portalu: peteen napisał(a):

                        > piotr pierwszy, rzeszów...
                        > do czegi ci to bielsko, nieszczęście ty moje, mnie chodzi o to, CO to jest
                        > żebroczka...

                        a ja myslalem, ze skad... heh :)
                      • Gość: tfu Re: Mikolaj w restauracji IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:41
                        żeberko zawinięte w naleśnik i polane adwokatem
                        • Gość: peteen Re: Mikolaj w restauracji IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:44
                          po błyskawicznym rzuceniu żura stwierdzam, że nie ( choć brzmi dobrze )
                          :)))
                          • separatysci-limanowscy Re: Mikolaj w restauracji 08.04.02, 23:56
                            beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
        • yogy Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 23:20
          mikolaj7 napisał:
          > brzmi to niezle, ale ciezko mi sobie to wyobrazic, a i tak
          >nigdzie tego nie widzialem, skad to znasz?

          Jadłem w Austrii. Do tej pory nie mogę zapomnieć smaku..., ten lekki posmak
          alkoholu, wśród gęstej waniliowej polewy...
          • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 08.04.02, 23:30
            yogy napisał(a):

            > mikolaj7 napisał:
            > > brzmi to niezle, ale ciezko mi sobie to wyobrazic, a i tak
            > >nigdzie tego nie widzialem, skad to znasz?
            >
            > Jadłem w Austrii. Do tej pory nie mogę zapomnieć smaku..., ten lekki posmak
            > alkoholu, wśród gęstej waniliowej polewy...

            przeeeestan! nie drecz mnie :))))
            • yogy Re: A może zjemy coś innego? 09.04.02, 08:38
              :(
    • Gość: smakosz Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 10:45
      Balaton to relikt przeszłości. A placki po węgiersku są tak bardzo węgierskie ,
      że sam Węgier w życiu nie jadł takiego wynalazku. Też już nie macie gdzie
      chodzić......
      • pingwin2809 Re: A może zjemy coś innego? 09.04.02, 11:38
        Jeśli już coś dobrego to jako abssmakosz mogę ze spokojnym sumieniem
        zarekomendować gicz cielęcą z różniastymi przystawkami "U sąsiadów" -
        okolice"Hipernowej", albo bliżej centrum "U Szkota" /jednak tutaj trochę jej
        brakowało soczystości a bez tego 50% doznań smakowych ulatuje
        bezpowrotnie/.Oczywiście do tego musi być omszały gąsiorek przedniej okowitki
        !!!
        Co do obsługi "U sasiadów" bez zastrzeżeń, nawet przechowali mój podręczny
        bagaż, com go po suto zakrapianej kolacyjce nieopatrznie zostawił. I chwała IM
        za to....
        :-)))pingwin
        • skks Re: A może zjemy coś innego? 09.04.02, 12:10
          No Pingwinie widzę,że możemy spokojnie posprawdzać kubany smakowe bo kierunek
          Twoich smaków jest niebywale zgodny z moimi a i miejsce też na degustacje
          odpowiednie.
          Pierogi ruskie też są wyborne. Sąsiedzi górą.
          :-))) skks
          • pingwin2809 Re: A może zjemy coś innego? 09.04.02, 13:18
            Co fakt to fakt.Sąsiedzi spełniają 99% moich wymagań zarówno smakowych jak i
            estetycznych, ale dopiero gdy ogródek otworem stoi.W miarę rozłożyste drzewa a
            nie jakieś tam krzaczki,trawniczek gwarantujący w miarę miękkie lądowanie i ta
            troskliwa opieka wobec gości steranych niekoniecznie życiem.
            Zapraszam w pełni sezonu!!!
            PS.Spotkałem wczorej erer-kę jak wychodziłem z fabryki ( wiesz gdzie arbajtuję
            , zresztą Ty wzystko wiesz )i dosłownie mi mowę odebrało jak ktoś z tułu
            zakwilił ... Witam Pana pingwina...Byłem tak zszokowany,że (co mi się rzadko
            zdarza ) nie zaprosiłem jej na małe conieco. Ale wszystko przed nami. No nie ?
            • Gość: peteen Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 13:39
              dołączam do grona fanów sąsiadów, zwłaszcza, że obsługa tam niezwykle taktowna
              ( nachalny kelner jest gorszy od faszysty ), a wódeczka smerfnie zmrożona
              skks, idziemy ?
              :)))
            • Gość: skks Re: A może zjemy coś innego? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 14:41
              Oj CK.Pingwinie, że Tobie głos odebrało i rozsądek? ale w sumie to się nie
              dziwię, mnie by też odebrało, oj te oczki filuterne.
              To co oplotkujemy? Przy piweczku?
              :-))) skks
              • Gość: skks Re: A może zjemy coś innego? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 15:07
                Peteenie !!!!
                Wódeczka bez Ciebie?
                To nie wódeczka.
                :-)))skks
                • Gość: peteen Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 17:07
                  pingwin, gdzie jesteś, przecież nie będziemy pić we dwóch ( mam nadzieję, że
                  wiking1 też dołączy ), już dzwonili od sąsiadów, że się doczekać nie mogą...
                  :)))
                  • Gość: wiking1 Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 19:51
                    a dołącze z duuuuużżżżą przyjemnością.Dobrej wódeczki nigdy dość
                    • Gość: peteen Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 19:54
                      skks, wiking1, pingwin i ja - czwórka do brydża ?
                      kiedy, chopy, kiedy ?
                      :)))
                      • skks Re: A może zjemy coś innego? 09.04.02, 19:56
                        no to miło. Ale drogi wikingu- żeglarzu napisz coś o sobie, oczywiście
                        internetowego.
                        :-))) skks
                      • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 09.04.02, 20:00
                        Gość portalu: peteen napisał(a):

                        > skks, wiking1, pingwin i ja - czwórka do brydża ?

                        w brydza chcecie grac? eee... glupia gra.
                        • Gość: peteen Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 20:06
                          wiesz, tam do czterdziestki jest sie juniorem
                          a będziemy pić wódkę, tylko nie wypadało tak wprost napisać
                          :)))
                          • mikolaj7 Re: A może zjemy coś innego? 09.04.02, 20:34
                            moze i tak jest, jak mowisz, ale ja i tak wole pokera. no i
                            zawsze mozna na kase grac :)
                  • pingwin2809 Re: A może zjemy coś innego? 10.04.02, 07:59
                    Gość portalu: peteen napisał(a):

                    > pingwin, gdzie jesteś, przecież nie będziemy pić we dwóch ( mam nadzieję, że
                    > wiking1 też dołączy ), już dzwonili od sąsiadów, że się doczekać nie mogą...
                    > :)))

                    Jestem spoko, jestem tylko zbieram siły na zamiary. Trzeba Wam wiedzieć,że
                    uwzględniając klasyfikację wiekową stosowaną w bridżu jestem już starszym
                    juniorem.

                    :-( pingwin
                    • Gość: skks Re: A może zjemy coś innego? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 10:55
                      Pingwinie, ale my tez nie są już zbyt juniorowi - my to takie młodse starszaki.
                      A w brydżusia to lubie się pomęczyć.
                      :-))) skks
                      • pingwin2809 Re: A może zjemy coś innego? 10.04.02, 11:11
                        Gość portalu: skks napisał(a):

                        > Pingwinie, ale my tez nie są już zbyt juniorowi - my to takie młodse starszaki.
                        > A w brydżusia to lubie się pomęczyć.
                        > :-))) skks

                        Niestety !!!
                        Moja nauczycielka brydżowa (och te duuuże oczy) przed wielu laty niemało sie
                        namęczyła coby ze mnie brydżokeja zrobić. I co? Okazało się ,że jestem jak elew -
                        odporny na wiedzę i trudny do za......
                        :-))))) pingWINner

    • Gość: wiking1 Re: A może zjemy coś innego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 13:21
      Spróbujcie kidyś pierogów w "Morskim Oku" przy pl.Szczepańskim.Pychotka.Albo
      oscypka na gorąco też dobry!Ale piwo podgrzewają w mikrofalówce-fuuj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka