Galeria Krakowska...

12.10.04, 20:25
No i objawiła się prawda o "największej inwestycji Małopolski"...
Dzisiejsza Wyborcza pokazuje jakie cuda powstaną przy Dworcu. Pisałem już w
wątku o kamienicy na Szerokiej, że smutnie się dzieje w grodzie Kraka.
Niedaleko od Barbakanu będziemy mieli największy hipermarket w mieście i
jedenaście nowych kin. I co Wy na to?
    • columbia Re: Galeria Krakowska... 12.10.04, 20:27
      ja sie cieszę...okolice dworca nie były zbyt ciekawe...
      poza tym uwazam, że nowe inwestycje, oczywiście dobre, są dla naszego miasta
      pozytywne....
      • boldhead Re: Galeria Krakowska... 12.10.04, 22:37
        ja też się ciesze, lepsze to, podobne zreszta do centrum kolo Keleti Palyaudvar
        w Budapeszcie, niz obecny syf...
        ...ale coz niektorzy wola skansen...
        • Gość: Lajkonik Galeria Krakowska na codzień IP: *.aster.pl 12.10.04, 22:50
          .. a formalnie i od święta po ECEowsku "Die
          Weisswuerstmitsauerkrautundscharfsenfdazuundzweibiermitkornschnapsscheisseeinkau
          fgallerie"
          chociaż raz prasa mogłaby opubliowac pełną nazwę, szwaby by się ucieszyły ...
          Lajkonik lingwista
        • t.t Re: Galeria Krakowska... 12.10.04, 22:55
          Nie chodzi o to, czy ktoś "woli skansen" - możesz być pewien, że obsikane
          okolice dworca nie są ulubionym miejscem moich spacerów - ale o to, że tak
          zwane "Nowe Miasto" będzie kolejnym M1, tyle tylko, że bliżej centrum. Nie
          sądzisz, że na tak atrakcyjnych terenach można zbudować coś ciekawszego niż
          duży sklep?
          • piter_vel_pior Re: Galeria Krakowska... 12.10.04, 23:22
            a jaki los czeka noclegownie dla bezdomnych? chyba jej czarny kolor i
            odpadające tynki nie bedą pasowały do tej rewelacji :D
          • Gość: jan Re: Galeria Krakowska... IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 13:34
            Na przykład - co? Co to znaczy: ciekawszego? Muzeum? Teatr? Dlaczego uważasz że
            w centrum Krakowa nie powinno budować się sklepów, biur, kin i hoteli? Czy one
            nie są ciekawe? Może miałbyś pomysł na jakiś nowy Wawel albo jeszcze jeden
            kościół? Skoro już uporczywie zabierasz głos i wyzłośliwiasz - sprecyzuj swoje
            zastrzeżenia.
            • Gość: behemot Re: Galeria Krakowska... IP: *.geo.uj.edu.pl 13.10.04, 17:48
              A gdzie niby te biura??
              10 tys m? Tyle ma Buma na Wadowickiej i niekt nie robi z tego sensacji. Apropos muzeum-w blizniaczej inwestycji w Lodzi wlasnie w kompleksie handlowo-uslugowym bedzie muzeum sztuki. Mozna?
              Caly problem w tym ze w pierwotnej koncepcji sklepy mialy byc tylko dodatkiem do czesci biurowej. Teraz jest nba odwrot co zasadniczo zmienia sens inwestycji.
            • t.t Re: Galeria Krakowska... 13.10.04, 23:33
              Właściwie to odpowiedzieli juz za mnie o13y i behemot, ale dodam jeszcze ze dwa
              zdania. Nie chcę budować kolejnego kościoła, nie chcę, aby dworzec był
              skansenem, ale po prostu nie podoba mi się pomysł zabudowy centrum miasta
              tandetnym, betonowym hipermarketem, do którego jako listek figowy dodaje się
              hotelik i trochę miejsca na biura. Cóż... pewnie mamy inne zdanie o ostetyce, a
              o gustach, jak wiadomo, nie dyskutuje się. Co chiałbym widzieć na terenach
              wokół dworca? Nie wiem... Może muzeum, może sale wystawiennicze, może salę
              widowiskową, może ogólnodostępne centrum sportu, może nowe urzędy miejskie.
              Chciałbym jednak, żeby po prostu były ładne. Przeraża mnie fakt, że za
              kilkadziesiąt lat po naszej "działalności urbanistycznej" nie pozostanie w
              Krakowie nic wartościowego, godnego miana "zabytku". Nic, tylko betonowe odlewy
              otoczone pordzewiałymi wózkami na zakupy.
              • Gość: Jan Re: Galeria Krakowska... IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 15:16
                Może może może może.... Z twojego wpisu wynika że sam nie wiesz czego chcesz.
                Chyba najlepiej byłoby nic nie zmieniać. I jest to stan bardzo typowy dla....
                malkontentów (których w Krakowie nie brak). O takie właśnie malkontenctwo
                rozbijało się mnostwo projektów w naszym mieście. Pozwolisz że przypomnę z
                jakimi atakami furii spotkała się ponad 100 lat temu budowa Teatru Słowackiego -
                dokładnie naprzeciw budowanej Galerii. Boy napisał słnny wierszyk "Pan radca
                myśli, rachuje, kryśli..." Rozumiem że nowoczesna architektura Ci się nie
                podoba. Jednak jesteś w tej niechęci dość odosobniony, bo z wizji lokalnej
                wynika, że mieszkańcy Krakowa chcą inwestycji handlowo-usługowych. Gdyby było
                inaczej, hipermarkety świeciłyby pustkami. A jest w nich tłok. Zresztą - w
                żadnej mierze nie można porównać Galerii do hipermarketu. To centrum handlowo-
                usługowo-rozrywkowo-komunikacyjne, które IDEALNIE pasuje do lokalizacji
                (dworzec). Tego rodzaju obiekty istnieją na całym świecie - przykładem są
                sąsiednie Niemcy, gdzie niemal każdy dworzec jest połączony z galerią handlową.
                Jeśli chodzi o architekturę, to bardzo szczęśliwie uzupełnia ona warstwy
                kulturowe śródmieścia o element XXI wieku. Nazwanie tej akchitektury "betonowym
                odlewem" świadczy albo o ignorancji i zaściankowej mentalności - albo o złej
                woli. Biura? Doskonale rozumiem, że inwestor nie decyduje się (teraz) na ich
                budowę, skoro całe ich hektary stoją puste w licznych zbudowanych ostatnio
                biurowcach (Lubicz, Galileo etc). Popskich firm nie stać na czynsz - a
                zagraniczne wolą rezydować w Warszawie. Jednym słowem: Galeria będzie
                upragnionym przez wielu Krakowian nowoczesnym akcentem miasta. Nic nie burzy,
                nic nie niszczy, nic nie zasłania. A usprawnia, upiększa, unowocześnia.
                Zupełnie nie pojmuję Twojej obawy o zabytki. Czyżby ktoś chciał zburzyć Wawel?
                Załóżmy stowarzyszenie dla jego ratowania. Zapisuję się jako pierwszy.
                PS: Mam znajomego, podobnego do Ciebie krytyka nowoczesności, który na wieść o
                jakiejś inwestycji zapienia się i krzyczy: "Jak można tam budować, tam przecież
                NIGDY NIC NIE STAŁO!!!!"
                Właśnie.
                • t.t Re: Galeria Krakowska... 14.10.04, 16:28
                  Janie,
                  nie czytasz dokładnie moich postów... Ja BARDZO chcę, żeby w Krakowie
                  powstawały nowe budynki, ale jeszcze bardziej chciałbym, aby o ich kształcie i
                  przeznaczeniu nie decydowała jedynie kasa i czyjeś drobne interesy, ale przede
                  wszystkim dobry smak.
                  Jeśli budynki Galerii Krakowskiej uważasz za przykład nowoczesnej architektury
                  XXI wieku to żadne moje posty nie sprawią, że dojdziemy do porozumienia, tym
                  bardziej że jak widzę do szczęścia i spełnienia estetycznegu brakuje Ci jedynie
                  widoku niemieckiego dworca połączonego z hipermarketem.
                • Gość: behemot Re: Galeria Krakowska... IP: *.geo.uj.edu.pl 14.10.04, 16:46
                  Ponad 100 lat temu zasciankowosc owczesnego Krakowa spowodowala wyburzenie wielu cennych obiektow. Akurat teatr Slowcakiego jest jednym z najlepszych przykladow chybionej lokalizacji. W metropoliach tego typu obiekty stoja na obszernych placach lub bulwarach z doskonala perspektywa na fasade (Praga, Lwow, St. Petersburg, Paryz itd.). W Krakowie wcisnieto teatr miedzy kamienice, wyburzajac to i owo zeby w ogole sie zmiescil, splaszczono kopule zeby nie dominowala nad Starym Miastem i w sumie wyszla malomiasteczkowa wersja okazalego gmachu, na tyle ciasna ze kilkadziesiat lat pozniej trzeba bylo dobudowywac podziemne pomieszczenia techniczne.
                  Jak to sie ma do Galerii? Ano tak ze teraz znow buduje sie obiekt, ktory jest wykoslawiona kopia srodmiejskiego, wielkomiejskiego kompleksu handlowego, z ciasnymi mall'ami zamiast planowanej wczesniej krytej uliczki, z jednym i to wcale nieduzym placem (w poprzedniej koncepcji planowano 3), bezs zieleni, bez malej architektury, z jednym wejsciem od Pawiej (wyobraz sobie Florianska z jednymi drzwiami!). Nowoczesne??
            • lolyta sala koncertowa na przyklad.... 15.10.04, 07:02
              Gość portalu: jan napisał(a):

              > Na przykład - co? Co to znaczy: ciekawszego? Muzeum? Teatr? Dlaczego uważasz że
              >
              > w centrum Krakowa nie powinno budować się sklepów, biur, kin i hoteli?

              dziesiec minut piechota od dworca jest budynek biurowy - udalo sie go w koncu
              wynajac? Nie? To po cholere nastepne?

              Za to w Krakowie nigdy nie bylo fajnej sali koncertowo-widowiskowej. Zawsze
              trzeba bylo pomykac do katowickiego Spodka czy Warszawy. A skoro juz przy
              Katowicach jestesmy to - no, ja nie mowie zeby drugi Chorzow robic - ale jakies
              fajne miejsce dla dzieci by sie w centrum miasta przydalo.
    • Gość: jazz Re: Galeria Krakowska i G.Kazimerz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 12:32
      Tę ilość zpalanowanych sal kinowych chyba będą musieli przerobić na coś innego.
      Gdzie komuś strzeliło do łba, żeby w każdym molochu konsumpcyjnym pchać tyle
      kin? Chyba, że bilety będą po 5 zł.

      J.
      • columbia Re: Galeria Krakowska i G.Kazimerz 13.10.04, 13:46
        ale beda nowe miejsca pracy...
        a nowe kina - czemu nie?
        • m.in Re: Galeria Krakowska i G.Kazimerz 13.10.04, 17:21
          dlaczego nowe?? czy galeria przyciagnie skąds więcej ludzi z pełnymi portfelami?
          czy raczej nastąpi alkoacja wewnatrz Krakowa?
          co najwyżej spadna ceny wynajmu lokali na Sławkowskiej :)

          jakoś nie wydaje mi się, aby z uwagi na powstanie kolejnej galerii turysta
          (student biznesmen - niepotrzebne skreślić) został w Krakowie dłużej choćby pół
          dnia
        • o13y brak w Krakowie 13.10.04, 20:21
          np. galerii sztuki nowoczesnej z prawdziwego zdarzenia. Te okazjonalne wystawy
          to się w galeryjkach mieszczą, nie galeriach. A w Gmachu Głównym w Alejach są
          przeciekawe rzeczy. Zginą. Jak i słuch o ich autorach, bo najbliższy mozliwy
          termin wystawy to gdzieś 2006 rok :-(
          No i przydałby sie gmach na nowoczesną formułę muzeum - interaktywną, a nie te
          prastare formy, które dominują u nas.
          Zresztą wielu wartościowych zbiorów, nawet prywatnych nie ma gdzie pokazać.
          Pozostaje nadzieja, że ich właściciele nie popełnia błędu i nie zapiszą Muzeum
          swoich zbiorów, bo ich oko ludzkie nie ujrzy.
          • Gość: KEMOT BEZ NERWOW !!! IP: *.qwe.streamcn.pl 13.10.04, 20:44
            KOMU SIE GALERIA NIE BARDZO PODOBA MOZE WYBUDOWAC CO CHCE POD DWORCEM
            MUZEUM ,WAWEL,SKANSEN ,FABRYKE ,I CO JESZCZE KOMU DO GLOWY PRZYJDZIE TYLKO
            JEDEN MALY WARUNEK MUSI SAM ZA TO ZAPLACIC . NIEMCY PLACA I BUDUJA TO CO W ICH
            MNIEMANIU ZGODNIE Z PLANEM FINANSOWYM W OKRESLONYM CZASIE PRZYNIESIE ZWROT
            KOSZTOW A NASEPNIE Z Y S K . I TAK JEST DOBRZE .BARDZO IM DZIEKUJE ZE SIE
            ZDECYDOWALI A TERAZ CZEKAM NA WSPANIALY EFEKT.
            CI KTORYM TA INWESTYCJA NIE BARDZO SIE PODOBA MUSZA BUDOWAC GDZIE INDZIE SWOJE
            ZAMKI I MUZEA BO TEN PLAC JEST JUZ ZAJETY.

            POZDRAWIAM WSZYSTKICH
            • Gość: Łysy no wlasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:45
              cywilizowane spoleczenstwa charakteryzuja sie m.in. tym, ze dyskutuja i
              wplywaja na ksztalt tego, co ich otacza. ma zostac zabudowany kawalek waznego
              dla miasta miejsca, i od tego jak zostanie to zrobione bedzie zalezec przyszly
              ksztalt miasta. jak zostanie rozwiazane przejscie z dworca do centrum
              handlowego? jak bedzie wygladac plac przed dworcem? jak beda wygladac inne
              publiczne przestrzenie? jakie beda elementy ktore beda ulatwiac zycie pieszym i
              rowerzystom? jakie beda powiazania komunikacji publicznej? nie tylko z centrum
              handlowym, ale z dworcem, przede wszystkim. jak beda wygladaly partery nowej
              zabudowy? jakie beda funkcje? jakie elewacje? gdzie sie bedzie wchodzic?
              wychodzi?
              nic na ten temat nie wiadomo.
              bo ECE dziala jak na dzikim zachodzie w najlepszych czasach. przyjechali,
              wyciagneli projekt z rekawa i budowa jest. lopate pierwsza wbija majchrowski
              okadzajac to zlota mysla o "rozmachu z ktorego skali jeszcze nie zdajemy sobie
              sprawy". pewnie ze nie zdajemy, skoro inwestor tajniaczy sie z tym projektem.
              oczywiscie ze liczy sie zysk. to sprawa inwestora. ale liczy sie tez to, ze to
              publiczna przestrzen, miejsce wazne dla miasta. to publiczna sprawa.
              skutki polityki przestrzennej opartej tylko na pieniedzu tylko juz sa. sa
              marne. naprawde.
              przez lata komuny wpojono polakom, ze to co sie dzieje za plotem otaczajacym
              plac budowy nie powinno ich interesowac (i w wiekszosci nie interesuje,
              niestety, czego skutki ogladac mozemy jak polska dluga i szeroka).
              wiec nie pisz kemot, ze jak sie mi nie podoba, to moge sobie budowac sam, za
              wlasne pieniadze i lepiej. bo to jest moje miasto. to jest moj kawalek
              przestrzeni i oprocz tego ze ma byc swietnie zaprojektowany, chce zeby pozostal
              publiczny.




              zasada podobna do tej, kiedy pan wladek wybuduje sobie samowolke, a potem nikt
              nie podejmie decyzji o rozbiorce, bo juz stoi.
              • Gość: KEMOT DO LYSEGO IP: *.qwe.streamcn.pl 14.10.04, 00:09
                ZGADZAM SIE W CALOSCI ALE W NASZYM IMIENIU TA ZIEMIE SPZEDANO , POTEM
                UTRUDNIANO ROZPOZECIE BUDOWY, NIKT NIE BYL ZOBOWIAZANY DO POKAZANIA PROJEKTU
                MIESZKANCOM ,MYSLE ZE MIASTO NIE OKRESLILO CO JEGO /NASZYM/ ZDANIEM POWINNO SIE
                ZNALEZC NA TYM TERENIE .CALY CZAS BUDUJACY DYKTUJA NAM WARUNKI PRZY CICHYM
                APLAUZIE WLADZ . ZOBACZ CO DZIEJE SIE Z MOTELEM KRAK ,CZY CHCESZ CZY NIE TO I
                TAK BEDZIE WYBUDOWANE TO CO BEDZIE CHCIAL INWESTOR ,BO TEREN MIASTO W DZIWNYCH
                OKOLICZNOSCIACH PRZEKAZALO DZIWNEJ FIRMIE FORTE NA 40 LAT. I CO TY NA TO ?
                DLATEGO CIESZE SIE ZE W KONCU ZNIKNIE TEN STRASZNY BAJZEL PRZY DWORCU I TYLKO
                TYLE. BEDZIE CENTRUM KOMUNIKACYJNE ,NOWA PAWIA ,TRAMWAJE ,AUTOBUSY ,PARKINGI
                OCZYWISCIE TAKIE JAK CHCE INWESTOR A NIE MIASTO ,ALE JUZ BEZ WSTYDU BEDE
                JEZDZIL NA DWORZEC.
                PS W TAKICH WARUNKACH JAK WYZEJ WARTOSCIOWE PROJEKTY MOZESZ REALIZOWAC NA SWOIM
                TERENIE I ZA WLASNE PIENIADZE, JAK BEDZIESZ W WARSZAWIE ZOBACZ JAKIEGO KOLOSA
                BUDUJA PRZY SAMYM DWORCU CENTRALNYM POD NAZWA "ZLOTE TARASY" TYLKO ZE TE TARASY
                DO OTOCZENIA DWORCA CENTRALNEGO BEDA PASOWAC A GALERIA KRAKOWSKA RACZEJ NIE !
                POZDRAWIAM WSZYSKICH
                • t.t Re: DO LYSEGO 14.10.04, 09:12
                  Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że zakup terenu lub jego dzierżawa jest
                  warunkiem wystarczającym, żeby wybudować tam cokolwiek by się chciało. Przez
                  pół roku musiałem gromadzić wszystkie niezbędne pozwolenia, żeby zbudować na
                  swojej działce dom. Wymagało to zgody sąsiadów, kilku urzędów i straży
                  pożarnej. Myślę, że podstawowym problemem Krakowa jest brak planu
                  zagospodarowania przestrzennego, w jasny sposób definiującego co i gdzie ma być
                  wybudowane, jakie tereny przeznaczamy pod budownictwo mieszkaniowe, jakie pod
                  biura i przemysł a jakie na tereny rekreacyjne. Wyznaję prostą zasadę, że
                  miasto jest jak duże mieszkanie - musi się tam znaleźć miejsce na kuchnie,
                  łazienkę, salon, piwnice i trzeba to po prostu dokładnie zaplanować. To właśnie
                  zasady uznaniowości stosowane obecnie są powodem powstawania różnych potworków
                  architektonicznych w centrum miasta.
                  • o13y błąd ! 14.10.04, 09:34
                    brak planów nie jest powodem.
                    To znakomita przykrywka dla architektów którym marzą sie biznesowe kariery.
                    Trzeba czasu na powstanie planów. Potem idzie pod społeczne konsultacje-
                    zastrzeżenia . Potem poprawki. No i ten przepis o warunkowym legalizowaniu
                    samowoli za opłatą. No, raj dla kombinatorów po prostu.
                    Ale: były kiedyś plany/wytyczne czy co tam (nie pamiętam).
                    Ale występując o pozwolenie w terenie zabytkowym określone były wskaźniki
                    zabudowy i wiele innych rzeczy przewidzianych w planach miejscowych których
                    brak na razie.
                    Nie można do tego sięgnąć? A czemu?
                    Bo tak jest wygodniej dla paru kolegów co w skandaliczny sposób projekty
                    przepychaja.
                    Jak by jednak nie było , to za prywatne pieniądze, nawet i na swojej działce
                    nie można DOWOLNEGO obiektu postawić. Dotyczy to wszystkich inwestorów. A
                    kwestia CO powstanie, to już kwestia skuteczności lobbingu (mówiąc elegancko
                    lub układów i możliwośći (mówiąc ordynarnie, ale rzeczowo)
                    • t.t Re: błąd ! 14.10.04, 09:38
                      tak to właśnie rozumiem:)
                • Gość: Łysy Re: DO LYSEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:16
                  nie sprowadzajmy dyskusji do poziomu "bedzie pasowac" albo "nie bedzie
                  pasowac". i nie uzywajmy zenujacego argumentu, ze lepiej tam wybudowac
                  cokolwiek, byle nie straszylo to co jest teraz.
              • o13y widzisz Łysy 14.10.04, 08:51
                dorastanie do społeczeństwa otwartego a przede wszystkim do aktywności w zyciu
                publicznym idzie nam b. powoli. Do tego należy jeszcze dodać, że nie mamy
                nawyku sprawdzania podstawowych faktów (i kojarzenia też).
                No bo tak:
                drugi głośny hiperek w krótkim stosunkowo czasie pan prezydent nawiedza z całą
                pompą, radni lokalizację klepnęli, argumenty o konieczności budowy, równie
                nieprawdziwe co głupie (te miejsca pracy bezcenne, uporządkowanie przestrzeni
                itp).A sprawa prosta jak konstrukcja cepa. Kolejny sklep, dla niepoznaki
                centrum się nazywający, z paroma biurami dla przykrywki. Niby wszyscy o tym
                wiedzą. Ale argumentacja taka sama. I wygląda na to, że wszystkich cieszy. Ktoś
                tu kiedyś podawał link (behemot?) do realizacji ECE za granicą. Diametralnie
                inna architektura.
                Komuny raczej nie można z tym wiązać.W końcu to nasi architekci nas
                blokowiskami uraczyli. O ówczesnej filozoficznej argumentacji do tych pudełek
                nie warto wspominać.
Pełna wersja