IP: *.provider.pl / *.provider.pl 27.12.04, 14:23
Cześć, ciekawi mnie na czym ostatnio byliście w teatrze? Ja u was
na "Niewinie" i "Mistrzu i Małgorzacie" - super szczególnie "Niewina"
Obserwuj wątek
    • olka_krakow Re: Teatr 27.12.04, 14:26
      NA "Stosunkach na szczycie" w Bagateli, super!!!
      • trudny2002 Teraz pewnie trzeba 27.12.04, 14:32
        nastawić się na Fantazego, bo Narodowy Stary Teatr w osobie jednego z braci na
        G. pewnie juz zakontraktował z Klatą .
        Boże coraz mniej mnie dziwią ciepłe jakby letnie grudnie, lurowate kawy pod
        dobrymi adresami i ten fascynujący zryw ku świeżości interpretacyjnej.
        Tak jakby już opuszczali tratwę...
        trudny
        • Gość: anja Re: Teraz pewnie trzeba IP: *.provider.pl / *.provider.pl 27.12.04, 14:38
          A co nie przepadaz za Klatą? A co jego widziałeś? Ja jestem jego wielbicielką,
          szczególnie polecam Lochy watykanu i Rewizora, ale to trzeba przyjechać na
          Dolny Sląsk.
          • trudny2002 Ale dopuszczasz sytuacje 27.12.04, 14:51
            w których trafi sie zdanie odmienne?
            Warlikowski też mi nie bożyszcze , a jeśli miałbym wieść spór o jakosć działań
            niektórych "tuzów' obecnej reżyserii, to proszę o wyrozumiałość i potraktowanie
            mnie łagodne choćby ze względu na nieodległe święta...
            Pozdrawiam i szanuję Twój wybór
            trudny
            • Gość: anja Re: Ale dopuszczasz sytuacje IP: *.provider.pl / *.provider.pl 27.12.04, 14:54
              Ciekawa jestem czy widziałeś coś Klaty, czy oceniasz tylko po tym co
              przeczytałeś w prasie?
              • trudny2002 Re: Ale dopuszczasz sytuacje 27.12.04, 15:21
                Gość portalu: anja napisał(a):

                > Ciekawa jestem czy widziałeś coś Klaty, czy oceniasz tylko po tym co
                > przeczytałeś w prasie?
                Wybacz,ale wypadałoby uznać nawet stosujac klaci wybieg o manipulacji, ze
                dalsza rozmowa pozbawiona jest sensu.
                Mam taki zwyczaj, ze aby opowiadać o miejscu , smaku, kolorze opowiadam o
                miejscu , smaku, kolorze a nie o opowieści na temat miejsca , smaku i koloru.
                Jeśli zakladasz aż takie uteatralnienie tej rozmowy, iż jeden z rozmowców
                zabiera głos w oparciu o inne głosy i zakładasz, ze rozmówcą tym nie jesteś Ty,
                to ja raz jeszcze upraszam o wyrozumiałość choćbyz uwagi na świąteczny czas.
                Krótko. Klata jest dzisiejszym kreatorem o wysokim stopniu skomercjalizowania,
                taki zuch dla kasy. Z pewnoscią jest zręcznym kreatorem dla licznych. Im
                liczniejsi tym zręczniejszym. Liczebność wielbicieli spadać bedzie w miarę
                poznawania. Dużo do poznania nie ma więc szybko. Klat w ostatnich latach sporo
                się namnożyło.
                Coraz trudniej o spektakl, o teatr, który wciska w siedzenie i poza tym że coś
                mówi daje szansę na wywołanie myśli innej od przekazanej. To dotyczy teatrów
                instytucjonalnych, a też dotyczy takich twórców jak wspomniany.
                Daruj, ale moze kiedyś wieczorem, a teraz mam dosć innego zajecia...ja fizyczny
                jestem i muszę tłusto jadać.
                trudny
                • Gość: anja Re: Ale dopuszczasz sytuacje IP: *.provider.pl / *.provider.pl 27.12.04, 17:53
                  a czy nie było w ostatnim czasie takich spektakli, które wcisnęły cię w fotel?
                  • trudny2002 Tak naprawdę to nie było 27.12.04, 21:39
                    chyba od zbyt wielu lat by o tym mówić.
                    Natomiast zdarzy sie że czasem, ktoś, gdzieś,coś zagra.
                    Niewazne czy to stary aktor czy mlodzież, albo artystycznie pokolenie średnie...
                    I nieważne gdzie, czy Narodowy czy u Słobodzianka (...)czy nawet jakies
                    dyplomowe pięc minut...
                    trudny
                    A z otwartą gębą i bez oddechu to można było pochodzić sobie w
                    siedemdziesiątych latach po Starym za propozycją tego co to mu nie dane było
                    długo żyć...i to prawda.
                    • ewka05 Re: Trudny a jak podsumowałbyś dorobek 28.12.04, 02:54
                      reżysera Mistrza i Malgorzaty?
                      • Gość: anja Re: Trudny a jak podsumowałbyś dorobek IP: *.prw.pl 28.12.04, 09:53
                        Trudny, czy aby nie oceniasz polskiego teatru tylko z perspektywy tego, co
                        działo się kiedyś w starym. Teatr to taka sztuka, która musi się zmieniać, by
                        być atrakcyjną dla widza. Ja uważam, że dużo dobrych rzeczy dzieje się obecne w
                        polskim teatrze, choć oczywiście przedstawienie, która naprawdę wciska w fotele
                        nie zdarza się zbyt często. Jeśli chodzi o moje preferencje to prawie nigdy nie
                        zawodzi mnie Lupa, Miśkiewicz, podoba mi się to co robią Klynstra i Klata.
                        Trudny wymień jakies przed., które choć trochę przypadło ci do gustu..
                        • trudny2002 W jakimś stopniu z pewnoscią Stary... 28.12.04, 11:08
                          ale tez i teatr powiedzmy Na Tagance, albo bardzo dalekowschodni...ale to
                          przeciez teatr.
                          A co dla Ciebie znaczy "przypadło do gustu.." jeśli idzie o spektakl?
                          Przypadła mi do gustu kuchnia w pewnej gruzińskiej knajpie, przypadła mi do
                          gustu parasolka tej pani...nawet opakowanie na ołówki jakiego do dziś uzywam
                          równiez kiedys przypadło mi do gustu.
                          Moze Cię rozczaruje, ale raczej rzadko idę do teatru po to aby cos mi sie ot
                          jedynie podobało- przypadało mi do gustu. Chociaz moze jednak podoba mi się
                          parę rzeczy...
                          trudny
                          Wiem, ze dzis właściwie lepiej sie zbierają jakies teatry niewielkie , gdzieś
                          powiedzmy w Legnicy czy Szczecinie, niz te okrzyczane z rzekomymi wybitnymi
                          nazwiskami...no ale to zupełnie normalne...ludzie, bo głównie idzie tu o ludzi
                          tacy jak nalezy lubia być to tu to w innym miejscu...Pozdrawiam i jadę do
                          Zakopanego na wiosenne spotkanie z rosyjskojezycznymi gośćmi Tatr...a przy
                          okazji w Teatrze Witkacego jakies Anioły sie pojawić mają...:-)))
                      • trudny2002 Chyba jeszcze nie czas na podsumowanie 28.12.04, 10:59
                        ale jeśli zapędzasz mnie do opiniowania...noto trafi się jak w zyciu: Raz na
                        wozie, raz w nawozie...
                        Inna sprawa, ze trudno wymagać od twórcy aby zawsze był w formie najwyzszej.
                        Niepokoic moze chyba tylko takie łatwe uleganie pokusie ...ale mówią ze sztuka
                        to uświecona prostytucja.
                        trudny
                        • Gość: anja Olka, Ewka IP: *.provider.pl / *.provider.pl 28.12.04, 21:48
                          Trudny wyjechał, zresztą trudno - jak widać - skłonic go do opiniowania;-)
                          Olka, Ewka i wszyscy inni, co Wam ostatnio "przypadło do gustu" w teatrze?
                          • trudny2002 Re: Olka, Ewka 28.12.04, 21:55
                            Wyjechał i przyjechał, a nie mowiłem ze zostanę ...
                            Opiniować trudno. Wiesz dobrze, ze dobry teatr to dziś niestety wcale nie tak
                            jak licha muzyka czy jaka inna tandetna estradowszczyzna, niby kabaret, niby
                            teatr uliczny, niby off, itd...
                            Zresztą po co sobie smucić na wieczór?
                            A Zakopane plnuje znów na kilka godzin we czwartek, a moze i posypie jakos
                            solidniej bo mizeria i w pogodzie jak w teatrze...Pozdrawiam
                            trudny
                            • Gość: anja Re: Olka, Ewka IP: *.provider.pl / *.provider.pl 28.12.04, 22:19
                              a Anioły w teatrze Witkacego były?
                              • ewka05 Re: No właśnie mizeria... 29.12.04, 05:54
                                Co mnie "wzięło" ostatnio - Mazur w trakacie Strasznego Dworu w operze
                                warszawskiej (to chyba też teatr?) jednak jest to przeżycie - a przynajmniej
                                dla mnie :-)

                                Podobał mi się też kabaret w Kamelocie.

                                Teatr oficjalny przeważnie mnie rozczrowywóje - pamiętam bowiem złoty wiek
                                Starego.

                                Co do Lupy rozumie trudny z Twojej wypowiedzi że jest to twórca nierówny a
                                jeśli tak to czy zechciałbyś wyjawić które z jego sztuk uważasz za świetne,
                                interesujące, do wysiedzenia ...?



                                • trudny2002 Re: No właśnie mizeria... 29.12.04, 11:14
                                  Lupa...no zebym nie skłamal to najsensowniejszy był w Kubinie ( Po tamtej
                                  stronie). Tyle, ze to było chyba dość dawno i ja też inaczej patrzyłem na
                                  niektóre sprawy. A Kubina lubię dodziś i chetnie wracam...
                                  Potem chyba Kalkwerk...
                                  Ale jasne ze moge sie mylić...bo choćby Rilkego bardzo cenię, a ten Rilke u
                                  Lupy jakoś mnie nie zajął...
                                  Ale wogóle to raczej jestem grzeczny i wysiaduję, nawet jeśli mizeria...;-)))
                                  trudny
                                  Ty wiesz jak aktorowi trudno grać dla piątki widzów i jeszcze jeśli światło
                                  postawione tak, ze jest przekonany o graniu w puste...
                                  • Gość: anja nie narzekajcie tak IP: *.prw.pl 29.12.04, 21:40
                                    Nierówność Lupy bierze się chyba trochę z oczekiwań krytyków, którzy lepiej
                                    wiedzą jak powinien wyglądać spektakl Lupy:-) na przykład śmieszą mnie te
                                    zarzuty po Mistrzu, że nie było jesiotra, że nie był wierny...a dla mnie był aż
                                    za bardzo wierny książce. Pierwsze przedstawienie L. które mnie urzekło
                                    to "Immanuel Kant", później "Wymazywanie" a potem "Mistrz" i "Azyl". Wy Krakusy
                                    ciagle tęsknicie za złotym okresem Starego...może i macie rację, bo oprócz
                                    lupy, miskiewicza niewiele dzieje się w krakowskiem teatrze ciekawego. Trudny
                                    nie zgadzam się natomiast, że niewiele osób chodzi do teatru. Na mistrza i
                                    niewinie były tłumy, ludzie siedzieli na schodach ( a przeciez byłam sporo
                                    czasu po premierze). No i były owacje na stojąco, co rzadko ostatnio udaje mi
                                    się oglądać.
                                    • trudny2002 Nierówności są przyrodzone 29.12.04, 22:02
                                      i byłoby nienormalnym jeśli czy to Lupa czy ktokolwiek inny byłby równy.
                                      A co do liczebnosci widowni...
                                      Nie wiem skad wnosisz ze to zarzut. Ja uważam że teatr powinien być w jakimś
                                      sensie elitarny (musi byc miejsce dla miłośnikow bibrotherów, przecież nie?)
                                      tylko że nawet jeśli widownia pełna na tym czy innym spektaklu, to co to jest
                                      za liczba? Spójrz sama na Forum...kogo obchodzi teatr i ile osób podejmie
                                      rozmowę?
                                      To jednak chyba inny problem i prosze Cię i o to byśmy tego nie naprawiali.
                                      Chcesz idziesz, nie chcesz to nie, a ja robię tak samo.
                                      narzekam. Narzekam na nieuprawnione gwiazdorstwo. Na przerost zadecia w wielu
                                      przypadkach, narzekam na nasladownictwo nurtów, na zapożycznia z zapatrzeń
                                      obcych, narzekam na zawężenie repartuarowe, na mody w estetyce zupełnie chorej,
                                      na slabosć scenografii, na bufonadę i kabotynizm wśród nieuprawnionej
                                      gó..arzerii, na przerosty w obrębie formy ( i tu idzie o rzekome szczuplenia)
                                      i treści i tu idzie o wszystko.
                                      narzekam na trwonienie pieniedzy przez nieudacznych dyrektorów teatrów, na
                                      słabych tych którzy powinni byc wieksi i ambitniejsi, narzekam na
                                      podporządkowanie wszystkiego jednej idei.
                                      Podczas kiedy teatr - choć prawda, ze nierealny bez pieniedzy- dobry moze być
                                      wtedy kiedy robią go autentyczni dla prawdziwych. Broń Boże nie dla wszystkich
                                      i broń Boże nie ci z patentami...
                                      Pozdrawiam i zyczę dobrego roku teatralnego też...;-))
                                      trudny
                                      • ewka05 Re: W rejonach fantzji 30.12.04, 13:48
                                        a co chcielibyście zobaczyc na scenach w Nowym Roku?

                                        Ja naprzykład Kubusia Fatalistę - pełnego życia i koloru - zrobionego przez
                                        kogoś z wyczuciem epoki. Kostjumy gdyby był wśród nas może Skrżynski,
                                        scenografia może Zachwwatowicz

                                        może na przykład mało elitarny musical o Dagny i Przybyszewskim ;-)?

                                        Wspaniałych przeżyć w teatrze a Nowym Roku życzę wszystkim.

                                        • Gość: anja Re: W rejonach fantzji IP: *.provider.pl / *.provider.pl 01.01.05, 15:10
                                          ja czekam na Zaratustrę Lupy...pozdrowienia i wszystkiego najlepszego w 2005!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka