Dodaj do ulubionych

V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!!

IP: *.pradniki.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 18:05
Jestem absolwentem V LO. i uwazam że oprócz szalenie miłych, uczniów
jarajacych niezwykle wielkie ilości trawy nie ma tam nic niezwykłego. Nadęty
dyrektor, starzy, leniwi nauczyciele i niekończace się wagary. Tam nauczyłem
się palić trawę i pić ( w najleoszym wypadku) wódkę. Ale było całkiem ciekawie.
Wszystkie sukcesy szkoły wiążą się z wysokim poziomem intelektualnym uczniów.
Obserwuj wątek
    • Gość: lili Re: V. L.O. IP: *.public.uconn.edu 28.04.01, 02:25
      No to czemu narzekasz ???
      Chodzilam do piatki jakis czas temu,trawy wtedy jeszcze nie bylo i
      dyrektor tez byl inny ,ale ludzie byli Super.
      No i chyba o to chodzi.
    • Gość: ARTUR Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.skane.se 28.04.01, 02:54
      WYDAJESZ MI SIE CIEKAWYM FACETEM.
      NAPISZ DO MNIE DO SZWECJI.

      ARTURKRAUZE@HOTMAIL.COM
    • Gość: nocoment Re: IV. L.O. to maksymalnie naj-faj liceum !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.01, 18:56
      Gość portalu: Michał O napisał(a):

      > Jestem absolwentem V LO. i uwazam że oprócz szalenie miłych, uczniów
      > jarajacych niezwykle wielkie ilości trawy nie ma tam nic niezwykłego. Nadęty
      > dyrektor, starzy, leniwi nauczyciele i niekończace się wagary. Tam nauczyłem
      > się palić trawę i pić ( w najleoszym wypadku) wódkę. Ale było całkiem ciekawie.
      >
      > Wszystkie sukcesy szkoły wiążą się z wysokim poziomem intelektualnym uczniów.


      Jak to czytam, to przypomina mi się moje IV LO przy Saskiej 59 w Wawie (no może
      poza trawą). Ale w takim razie dlaczego Piątka zajmuje pierwsze miejsce w kraju?
      Moim zdaniem nieco przesadzasz. W każdym liceum znajdą się różni ludzie. W twojej
      klasie byli tacy, to nie znaczy, że tacy są wszyscy u was. A co do nauczycieli,
      to wszyscy w każdej szkole to takie same żbiki...

    • Gość: venus HEJ PIATKA DO BOJU !!! IP: *.public.uconn.edu 02.05.01, 03:00
      No co,dacie sobie tak nawtulac ?
      Hej.
    • Gość: Kruszyna Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: 149.156.9.* 14.05.01, 10:31
      Człowieku, w tej szkole wprawdzie nigdy nie przesadzano ze skłanianiem do
      nauki, ale - przyajmniej w moich czasach, dziesięć lat temu - po prostu nie
      wypadało w tej szkole być nikim. A być kimś oznaczało, że człowiek się w czymś
      wyróżniał - na przykład był laureatem trzech olimpiad. To były naprawdę
      najpiękniejsze lata mojego życia, do których np. tzw. życie studenckie się nie
      umywało. Nie mam pojęcia, czy ktoś palił trawę czy nie, al;e na pewno nikt
      nikogo do tego nie zmuszał, a dojrzałość, którą dzięki tej szkole zyskaliśmy,
      pozwalała nam na dokonywanie odpowiedzialnych wyborów, co i dlaczego w życiu
      (nie tylko w tej szkole) robimy...
      • Gość: M Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.kki.krakow.pl 18.05.01, 09:26
        Do Kruszyny - niestety, z chwilą przyjęcia 1200 osób szkoła zataraciła
        właściwość "kształtowania osobowości". Ja sam jestem Olimpijczykiem i dzięki
        temu 3. i 4. klasę przejechałem NIC NIE ROBIĄC, całkiem na opinii i skończyłem
        ze średnią 5.3... Przychylam się do opinii, że piątka to całkiem przeciętna
        szkoła - jak każde inne niezłe liceum - a pierwsze miejsce w rankingach ma
        tylko dzięki temu, że już na starcie ma świetnych, barszo zdolnych ludzi. Tylko
        że 3/4 z nich nic nie robi.
        Ale i tak będę miło wspominać - mało pracy, b. fajni ludzie, śmieszne wagary i
        ciągłe jaja... A lekcje nudne :)
        • Gość: Kruszyna Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.cyf-kr.edu.pl 18.05.01, 12:42

          Gość portalu: M napisał(a):

          > Do Kruszyny - niestety, z chwilą przyjęcia 1200 osób szkoła zataraciła
          > właściwość "kształtowania osobowości". Ja sam jestem Olimpijczykiem i dzięki
          > temu 3. i 4. klasę przejechałem NIC NIE ROBIĄC, całkiem na opinii i skończyłem
          > ze średnią 5.3... Przychylam się do opinii, że piątka to całkiem przeciętna
          > szkoła - jak każde inne niezłe liceum - a pierwsze miejsce w rankingach ma
          > tylko dzięki temu, że już na starcie ma świetnych, barszo zdolnych ludzi. Tylko
          >
          > że 3/4 z nich nic nie robi.
          > Ale i tak będę miło wspominać - mało pracy, b. fajni ludzie, śmieszne wagary i
          > ciągłe jaja... A lekcje nudne :)

          Dzięki za polemikę. Ja też jestem z wyżu demograficznego i nigdy mi to nie przeszkadzało. Natomiast za moich czasów nie było szóstek, co zresztš nie jest przyczynš, że moja �rednia była znacznie niższa niż Twoja. Może to rzeczywi�cie się zmieniło, bo istotnie nikt nie dawał mi pištek z chemii za olimpiadę z polskiego, a było na to, podobnie jak u Ciebie, dobre dwa lata czasu. Ale też i nikt nie straszył mnie dwójš, za co jestem wdzięczna pedagogom, którzy pogodzili się z tym, że nigdy nie będę wiedzieć, na jaki kolor od czego barwi się papierek lakmusowy. I to, że tego nie wiem, mnie też na razie nie przeszkadza (w odróżnieniu od inicjatora naszej dyskusji, któy zapewne chciałby, żeby szkoła pompowała mu wiedzę do głowy, najlepiej podczas snu, żeby mniej trzeba było w to wkładać własnej woli, nie mówišc o wysiłku). Pozdrowienia, istotnie �wietni ludzie trafiajš do tej szkoły, a ona im po prostu POZWALA ŻYĆ.
          • Gość: _Rene Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: 192.168.5.* / *.ds5.agh.edu.pl 22.05.01, 10:51
            Jak to cienkie??? Ukończyłem przed rokiem, więc jeszcze mam w pamięci naukę w V
            LO. Owszem, nauczyciele NIE WYMAGALI tak wiele, ale jednak trzeba było pokazać,
            że zależy na ocenie, a nie zlewać z góry na dół wszystkiego. I właśnie to
            stanowi o sile tej szkoły. W klasie mat-fiz trochę odpuszczali z innych
            przedmiotów, za to wymagali z kierunkowych. Do dzisiaj pamiętam lekcje z p.
            Jasieńską i dużo umiem z tego, co mnie nauczyła!
            Po co mieli mi ładować do łba setki niepotrzebnych definicji, opisów narządów u
            zwierząt? Jeżeli uważasz, że brakuje ci tego, że chciałbyś po nocach wkuwać i
            lecieć na kawie, to proszę bardzo, idź do XV LO i nie mów bzdur na temat V LO!!

            A swoją drogą, akurat musiałeś trafić na klasę, której jedynym sensem życia
            jest chlanie i palenie!!!!

            _Rene
    • Gość: GS Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: 213.25.149.* 02.06.01, 22:26
      Podobnie jak Kruszyna kończyłem V LO dekade temu (dokładnie 11 lat). Nie
      potrafię ocenić jak jest teraz, ale wówczas mówiło się, że w V-ce jest "luz z
      wymaganiami" (była nawet taka nieoficjalna nazwa: "Piąty Zakład Sportowo-
      Rekreacyjny"). I nikogo nie raziło to, że - jak to miało miejsce w innych
      liceach (wiem to z własnego doświadczenia, bo w V LO byłem tylko dwa lata
      klasę) - w czasie przerw wszyscy szli sie wyszaleć a nie siedzieli nad
      książkami ryjąc kolejny przedmiot.
      Fakt, niektórzy palili papierosy (to tak jak dzisiaj trawkę). I co z tego? W
      innych LO też palili. Że pili wódkę? W innych też pili. Z Twojej wypowiedzi
      można odnieść wniosek, że jest to jedyne liceum, w którym sie pali i pije. Albo
      jesteś naiwny, albo zaślepiony, albo z niewiadomych mi przyczyn nienawidzisz
      Piątki.
      Ja zaś z całej mojej edukacji od podstawówki poprzez jedno liceum, potem V-tke
      i studia najmilej wspominam właśnie te dwa lata.
      Choć na koniec muszę jedno przyznać. Był wówczas inny dyrektor. Zupełnie inny.
      • Gość: nauczyci Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: 213.77.32.* 03.06.01, 18:26
        Przypuszczam, że niektórzy uczniowie znają chyba pratktykę władz Liceum nr 5.
        Uczniowie słabi dostają propozycję, której nie można odrzucić. Tzn.
        Przechodzisz do następnej klasy, ale znajdź sobie inne liceum. Po drugie -
        najlepsi uczniowie innych liceuów dostają zaproszenia do przeniesienia się
        do "piątki". Stąd się bierze wysoka średnia uczniów i ich sukcesy na
        olimpiadach. Uczę w tej szkole już kilka lat i wiele rzeczy tu mi się naprawdę
        nie podoba. Dlatego wolę raczej opowiadać sie po stronie uczniów niż kolegów z
        pokoju nauczycielskiego. Nauczyciel.
        • Gość: Kruszyna Re: V. L.O. to... !!! Do Nauczyciela (?) i nie tylko IP: *.um.krakow.pl 04.06.01, 16:03
          Naprawde? I w innych liceach tego, prosze Pana/Pani, nie ma? A mnie sie
          wydawalo, ze tzw. promocja z przeniesieniem jest dopuszczalna i dosc
          powszechnie stosowana praktyka w calej oswiacie... A co do przenoszenia sie
          lepszych uczniow z innych szkol do V LO, to, na swoje szczescie, nie zechcial
          Pan/Pani zaznaczyc (jak w poprzednim zdaniu), ze jest to propozycja nie do
          odrzucenia. Widocznie chca sie tutaj z jakichs przyczyn uczyc, po prostu. Bo
          pic i palic trawe to chyba moga niekoniecznie w szkole, gdyby chcieli.
          A dyrektor faktycznie byl inny. Zupelnie inny. Pozdrowienia dla Dyra
          Mieczyslawa S.
          • Gość: nauczyci Re: V. L.O. to... !!! Do Nauczyciela (?) i nie tylko IP: 213.77.32.* 04.06.01, 22:54
            Oczywiscie ze przeniesienie sie do V LO jest
            dobrowolne - ale kazdy kto otrzyma taką propozycję
            czuje sie zaszczycony i wyrozniony. Bo nie zdaje sobie
            sprawy jak tam jest naprawde. Nie potępiam tej
            praktyki - chcialem tylko zaznaczyć, że tak naprawde
            wysoka ranga tej szkoly to zasługa uczniow w
            conajmniej 80%, a pozostale 20 rozklada sie chyba
            rowno na nauczycieli i rodzicow. Problem tkwi w tym,
            ze laury za prace i zdolnosci uczniow
            zgarniają "niektórzy" nauczyciele.
            • Gość: Kruszyna Re: V. L.O. to... !!! Do Nauczyciela (?) i nie tylko IP: *.um.krakow.pl 05.06.01, 09:41
              Dzieki wszystkim dyskutujacym Absolwentom, zwlaszcza za przypomnienie osoby Dyrektora Stefanowa.
              A dla Nauczyciela (?) pozdrowienia i zyczenia sukcesow. "Co najmniej" pisze sie osobno.
    • Gość: kinoholi Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 04.06.01, 23:25
      Skończyłem V za głebokiej komuny, 13 lat temu. To były
      wspaniałe czasy. Chodziłem do matematycznej
      uniwersyteckiej. Olimpijczyków było u nas wielu. Nie
      było trawy, ale był luz. V miała opinię szkoły, która
      nie sowietyzuje. To było szalenie ważne. Powiewy
      wolności w różnym znaczeniu. Na kółku polonistycznym
      prowadzonym przez polonistkę należącą do partii,
      poznałem doktora z wyższej uczelni, który jako
      pierwszy przyniósł nam bibułę. V otwierała oczy i
      poszerzała horyzonty. A kto naprawdę chciał się uczyć,
      dostawał dyskretne wsparcie ze strony nauczycieli.
      Sądzę, że właśnie w tamtych czasach, za ciemnej komuny
      należy upatrywać żródeł dzisiejszych sukcesów naszej
      szkoły. Dyrektor też był członkiem partii, ale to nie
      miało dla nas znaczenia. Przede wszystkim był
      wspaniałym, uczciwym i porządnym człowiekiem. Pewnie
      nie wszyscy wiedzą, że po latach zaproponowano mu
      posadę w szkole katolikiej! Wtedy złośliwi (np. z
      nowotworka) mówili, że V to szkoła sportowa, dzisiaj,
      że hoduje narkomanów. A to Polska właśnie.
      • Gość: '88 Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: 195.117.88.* 05.06.01, 20:30
        Matura '88, jeśli tak to pozdro dla rówieśnika :)
        Nie kończyłem piątki, ale znałem nieco ludzi stamtąd i tak się składa, że z
        różnych klas (z Twojej "kinoholi" też !), znałem też trochę atmosferę tego
        miejsca, była naprawdę OK. W tych czasach również było łatwo przejść piątkę,
        zbytnio się nie przemęczając i otrzeć się o parę nałogów. Wystarczyło np być w
        czymś naprawdę dobrym, sportu nie wyłączając i miało się niemal pewną
        egzystencję. W ostateczności można było znaleźć sposób na dyrektora Mietka...
        Z perspektywy czasu jednak myślę, że model kształcenia "ogólnego" (sic!)
        uprawiany poniekąd do dziś w tej szkole to zaprzeczenie tego, co w polskim
        szkolnictwie średnim najlepsze- właśnie (let's say) "ogólności". Ludzie z klas
        humanistycznych masowo wychodzili (i pewnie dalej wychodzą) jako straszliwe
        betony z przedmiotów ścisłych i przyrodniczych. Co ciekawe, rzadziej było
        (jest?) odwrotnie...W innych, nieco tylko niżej notowanych liceach ( II,III,VI)
        było z tym znacznie lepiej.
        Faktem jednak jest, że za Mietka była w tej szkole jakaś szczególna magia, a
        nie była to zasługa "materiału", ale raczej atmosfery kreowanej w głównej
        mierze przez dyra i nauczycieli. Z drugiej jednak strony, ta
        wykreowana "elitarność" piątki owocowała pewną segregacją, tworzeniem się
        klasowych sitew, imprezami na Woli dla wybranych itp... kasa i/lub "dobre"
        nazwisko. Widać było w piątce już to, czym skażona jest dzisiejsza dziatwa we
        wszystkich "lepszych" liceach w Krakowie.


      • Gość: kadafi Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.um.krakow.pl 05.07.01, 10:41
        Do V LO odkad pamietam(polowa lat 80-tych)
        chodzily dzieci dygnitarzy (komuchow), czy to dzieci prezydentow miasta,
        czy znanych artystow, lekarzy, prawnikow i innych tego
        typu postaci. Nie wazne jak kto sie uczyl - byle mial nazwisko.
        Tak, tak Stefanow lubil miec pociechy znanych ludzi w v LO.

        • Gość: 79 Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.dialup.surfeu.at 18.07.01, 23:45
          Gość portalu: kadafi napisał(a):

          > Do V LO odkad pamietam(polowa lat 80-tych)
          > chodzily dzieci dygnitarzy (komuchow), czy to dzieci prezydentow miasta,
          > czy znanych artystow, lekarzy, prawnikow i innych tego
          > typu postaci. Nie wazne jak kto sie uczyl - byle mial nazwisko.
          > Tak, tak Stefanow lubil miec pociechy znanych ludzi w v LO.
          >
          Chyba niwiele pamietasz lubcos Ci sie w glowie pokrecilo.
          Jestem absolwentem "piatki" i nie bylem dzieckiem komucha.
          Nie uwazam,ze bylo to liceum idealne (skonczylem w 79 ),ale
          w tamtych czasach bylo bardziej normalne niz Nowodworek czy
          Sobieski.
          I bzdury piszesz ,ze wazne bylo nazwisko a nie nauka.
          Masz racje,Stefanow libil miec pociechy znanych ludzi w V Lo,
          ale zeby moc cos dla liceum zalatwic.Czy wiesz ,ze V-tka byla
          pierwszym liceum w ktorym byl komputer ODRA.Teraz moze to byc smieszne
          ale nie w latach 70-tych.Stefanow nie byl chyba takim zlym dyrektorem
          skoro pozniej zostal dyrektorem prywatnego liceum.
          pozdrowienia.




    • Gość: grochola Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.citynet.pl 05.06.01, 21:14
      zastanawia mnie jedno dlaczego w tej dyskusji na temat "boskiego" vlo nikt nie
      poruszy kwesti przekupstwa i dawania w lape . przeciez bruczek pod szkola jest
      zrobiony za pieniadze ojca chlopca ktory mial ze szkoly wyleciec . plomby grona
      nauczycielkiego sa okupione ladnymi stopiniami pewnego rasowego cymabla . za
      pozytywne oceny z chemii trzeba bylo przynosic kosmetyki soraya . to siedlisko
      szatana i obludy konczylam pare lat temu i nie wiem czy zanikly juz te zwyczaje
      czy sa na tyle oczywiste ze sie o nich nie mowi . 'milo' tez bylo slyszec z ust
      profesorow gdzie za zywota straszyli ze nas spacyfikuja a co bardziej parszywe
      przypadki podjezdzaly uczniom nazywajac ich losiami i pieknymi wiazankami
      ponizajac przed cala klasa.
      kto bardziej kombinowal mial ladniejsze oceny , czym wiekszy tupet tym wieksza
      symapatia i uzanie ucznia w oczach "mistrza" .
      klasowki pisalo sie na kolanach siedzac pod sciana i skierownym w strone
      sciany dla sprawdzenia wiodomosci przepisanych z foli z grafoskopu bo
      nauczyciel w swojej dziedzinie nie umial nic od siebie powiedziec .
      patrzac z perpektywy ta szkola uswiadomila mnie ze swiatem rzadzi pieniadz i
      niewyparzona morda , za to jej dziekuje :))))))
      • Gość: Misieq Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.V-LO.krakow.pl 12.06.01, 12:41
        Przepraszam, a w jakiej szkole nie daja?
        Jeszcze niedawno bodajze w VI LO byla afera o jakies reklamy.
        Pozdrawiam
        Tegoroczny absolwent V LO
        Misieq
      • Gość: Anka Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 23:57
        Gość portalu: grochola napisał(a):

        > zastanawia mnie jedno dlaczego w tej dyskusji na temat "boskiego" vlo nikt nie
        > poruszy kwesti przekupstwa i dawania w lape . przeciez bruczek pod szkola jest
        > zrobiony za pieniadze ojca chlopca ktory mial ze szkoly wyleciec . plomby grona
        >
        > nauczycielkiego sa okupione ladnymi stopiniami pewnego rasowego cymabla . za
        > pozytywne oceny z chemii trzeba bylo przynosic kosmetyki soraya . to siedlisko
        > szatana i obludy konczylam pare lat temu i nie wiem czy zanikly juz te zwyczaje
        >
        > czy sa na tyle oczywiste ze sie o nich nie mowi . 'milo' tez bylo slyszec z ust
        >
        > profesorow gdzie za zywota straszyli ze nas spacyfikuja a co bardziej parszywe
        > przypadki podjezdzaly uczniom nazywajac ich losiami i pieknymi wiazankami
        > ponizajac przed cala klasa.
        > kto bardziej kombinowal mial ladniejsze oceny , czym wiekszy tupet tym wieksza
        > symapatia i uzanie ucznia w oczach "mistrza" .
        > klasowki pisalo sie na kolanach siedzac pod sciana i skierownym w strone
        > sciany dla sprawdzenia wiodomosci przepisanych z foli z grafoskopu bo
        > nauczyciel w swojej dziedzinie nie umial nic od siebie powiedziec .
        > patrzac z perpektywy ta szkola uswiadomila mnie ze swiatem rzadzi pieniadz i
        > niewyparzona morda , za to jej dziekuje :))))
        Biedny człowieku!
        Zamiast dawać łapówki, wystarczyło się uczyć albo przenieść do XXXVII LO w
        Pacanowie.

        Przepraszam Pacanów.
      • borowka Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! 30.07.01, 18:58
        oj, tego to nie rozumiem! Pamietam nauczyciel od polskiego nie chcial za nic od
        nas przyjac glupiej bombonierki na , bodajze Dzien Nauczyciela, bo byla
        zapakowana i nie wiedzial co tam jest. Musielismy wytlumaczyc, a i tak przyjal
        pod warunkiem, ze czekoladki zjemy od razu razem z nim! I przez cale 4 lata w V
        nie slyszalam o przypadku jakiejkolwiek lapowki!
    • Gość: gośka Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 18:41
      Ja jestem obecną uczennicą i jestem dumna z tego iż uczęszczam własnie do tego
      liceum! Wiele sie mówi, że mielismy kartkówki z powodu artykułu. Cały problem
      polegał na tym że sami ucznioeie o tych kartkówkach nie wiedzieli, a nasze
      wypowiedzi pisemne były zapowiadane z tygodniowym wyprzedzeniem!
      Pani Jusczyk robi z siebie wielka cierpietnice i nie chce ponosic konsekwencji.
      Rozdmuchała sprawę.
      W szkole jest więcej lepszych nauczycieli, którzy muszą odejść. wiele osówb nie
      może "przeżyć" odejścia pana od angielskiego, czy geografii, nie wspominając o
      wspaniałej germanistce, czy paniach od mamtematyki! Myślę, że dyrekcja
      składając wymówienie pani Juszczyk kierowała sie jej wynikami w pracy. Przecież
      nie jest jedyną chemiczką w szkole, a ja z mojej jestem bardzo zadowoloena...
    • Gość: Iwan Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 23:19
      Chyba zapomniałeś w oparach marychy,że wywalili cię
      z piątki!
    • Gość: greven Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 23:32
      Gość portalu: Michał O napisał(a):

      > Jestem absolwentem V LO. i uwazam że oprócz szalenie miłych, uczniów
      > jarajacych niezwykle wielkie ilości trawy nie ma tam nic niezwykłego. Nadęty
      > dyrektor, starzy, leniwi nauczyciele i niekończace się wagary. Tam nauczyłem
      > się palić trawę i pić ( w najleoszym wypadku) wódkę. Ale było całkiem ciekawie.
      >
      > Wszystkie sukcesy szkoły wiążą się z wysokim poziomem intelektualnym uczniów.


      Oj, biedactwo.Nauczyli cie pić i jarać.Ale chyba jakoś specjalnie się nie
      opierałeś.Chyba że ci siłą wpychali do ust blanty i wlewali wodke...
    • Gość: Pit Re: V. L.O. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 10:59
      Wydaje mi sie, ze szkoła zaczęła się bardzo zmieniac odkšd dyrektorem został P. Pietras. Nastšpiło systematyczne przykręcanie �ruby. Bylem pierwszym rocznikiem tego dyrektora i dokladnie bylo to widac. Tak naprawde to nauczyc sie pic i palic mozna sie wszedzie jesli sie tylko chce, nikt nikogo nie zmusza, to nie szkoła uczy tylko ludzie z klasy. A za Paniš od chemii nikt chyba tesknic bardzo nie bedzie, ja na pewno nie. Pamietam ja dobrze bo nie tak dawno konczylem ta szkole i wyzej wspomniana nie naleza do wybitnych osobistosci grona pedagogicznego V LO. Pozdrawiam wszystkich absolwentow.
    • Gość: Ania Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 13.06.01, 22:47
      Wiecie co? Ja jestem przerazona! Skonczylam piatke kilka lat temu i akurat
      mialam szczescie (?) poznac obu dyrektorow. Stefanowa nie ma co z nikim
      porownywac, to czlowiek-legenda. A pietras? No, coz, pamietam lekcje fizyki z
      nim, stres przd kazda i jego zenujace dowcipy. Nie wiem co ten czlowiek zrobil
      z piatka, ale to juz nie ejst ta sama szkola. Za moich czasow byly imprezy,
      byla trawa ( pamietacie "Dziuple? "), alkohol itd. Ale bylo tez mnostwo
      inteligentnych ludzi, ktorzy maja kontakt do dzisiaj ( a gdzie sie nie
      obrocisz tam jest ktos z piatki, i kazdy chetnie sie do tego przyznaje). I cos
      w tym jest, ze 100% osob z mojej klasy skonczylo lub konczy studia ( wszyscy
      dzienne). Cos w tym jest. Ale bylo fajnie i nie zaluje ze tam chodzilam. A Ci
      wszyscy co narzekaja, przeciez szkole mozna zawsze zmienic. A ludzi z piatki
      bardzo chetnie przyjmuja gdzie indziej. O co wam chodzi? szkola zmienila sie,
      ale w koncu dyrektor musi miec wplyw na jej wizerunek. teraz tam sie trzeba
      uczyc, chociaz jak ktos jest inteligentny to da sobie rade. Pozdrowienia.
      • Gość: VlaD Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 00:07
        "Jak to miło w letniej porze
        Strzelić kupkę se na dworze..."
        Taki jest (mniej więcej) poziom listów wszystkich krytyków "piątki".
        Ja sam skończyłem ten zakład dwa lata temu, ale utrzymuję stałą łączność
        z uczniami "Augusta". Wiele rzeczy mi się tam podoba, nieco mniej nie podoba
        (głownie reformy p. Pietrasa), ale szlag mnie trafia gdy czytam listy
        opluwające zakład właściwie bez żadnej porządniejszej argumentacji.
        Ot tak, żeby sobie popluć, porzygać i pozniesławiać, dla samej przyjemności
        plucia, rzygania i zniesławiania. Jak ktoś ma jakieś konkretne zarzuty - niech
        je wysunie, jak nie - może lepiej byłoby "zamknąć twarz". Obelgi świadczą o
        poziomie rzucającego a nie obrzucanego.

        VlaD
    • Gość: Eleeza Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.01, 15:24
      Czytam, czytam i oczom nie wieze. V-tke skonczylam rok temu i wydawala mi sie zupelnie mila i normalna szkola,
      zas pan dyrektor bardzo ciekawym czlowiekiem. Owszem, stresowalam sie rozmawiacjac z nim i nigdy nie bylam
      pewna, czy sobie nie kpi, ale ubarwial egzystencje. Inni nauczyciele, choc wspaniale sie na nich narzekalo i
      spisywalo humorystyczne opowiadania, jednak wnosili w zycie pewien urok, nieodlaczny dla kazdej szkoly.
      Najwazniejsze z tych czterech lat byly wspaniale osoby, ciekawe swiata, cieple i serdeczne, ktore poznalam,
      ktore uwazam za moich przyjaciol. I przy ktorych troche dojrzalam i stalam sie soba. To my razem, nawet w malej
      grupie, tworzylismy na wlasny uzytek taka szkole, w jakiej czulismy sie dobrze. Nie wiem, moze trafilam na ostatni
      normalny rocznik? Moze byly narkotyki, slyszalam duzo o nich, ale poniewaz nie chcialam - ani razu nie widzialam
      ich na oczy. Tak samo nie pilam alkoholu ani nie dawalam lapowek i bynajmniej nie czulam sie dyskryminowana.
      Nie twierdze, ze nauka w V byla pasmem szczescia (nazywa sie ja przeciez V zakladem) ale nie byla tez czyms
      ciezkim. Jak ktos nie chcial nic robic- to nie robil, ale co mial z takiej szkoly? Jak sie chcialo cos poznawac,
      rozwijac sie - to nie bylo przeszkod, wrez przeciwnie - duze wsparcie (na ogol).
      W sumie ciesze sie, ze chdzilam do tej szkoly. Choc przyznaje, ze wiesci i plotki , jakie ostatnio slysze o V troche
      mnie smuca. Jakas dziwna passa.
      Pozdrawiam serdecznie wszyskich bylych i obecnych uczniow V LO.
    • Gość: Jaro Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: 172.30.23.* / *.zgrudna.kghm.com.pl 16.06.01, 13:05
      A kto tam jest teraz dyrektorem? Za moich czasów był Stefanow, ale to chyba
      przeszłość. Pamiętam jak klóciłem się z Zemanek na tle ideologicznym.

      Jarosław Suchan
      • Gość: venus Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.unregistered.formus.pl 16.06.01, 15:27

        Dyrektorem jest Pietras od fizyki.
        Cudownie ze ktos jeszcze pamieta Zemanek!
        Pozdr :)


        Gość portalu: Jaro napisał(a):

        > A kto tam jest teraz dyrektorem? Za moich czasów był Stefanow, ale to chyba
        > przeszłość. Pamiętam jak klóciłem się z Zemanek na tle ideologicznym.
        >
        > Jarosław Suchan

        • Gość: Viki Re: V. L.O. -Zemanek IP: *.ce.kth.se 17.08.01, 12:52
          Nie da sie zapomniec.
          Pamietam p.Zemanek jeszcze z Nowodworka - tak, tak - w latach 70-tych Dyr Stefanow dokonal tego transferu
          Pzdr
          • Gość: adam Re: V. L.O. -Zemanek IP: *.dipool.highway.telekom.at 17.08.01, 21:45
            Gość portalu: Viki napisał(a):

            > Nie da sie zapomniec.
            > Pamietam p.Zemanek jeszcze z Nowodworka - tak, tak - w latach 70-tych Dyr Stefa
            > now dokonal tego transferu
            > Pzdr

            Nie tylko p.Zemanek
            A moze z tych co juz nie ucza:

            -p.Prozek od PO ( dla malolatow Przysposobienie Obronne)
            -p.Borowiejska pd rosyjskiego ,ech
            -p.Luty -historia
            pzdr.

    • krzysztof.r.m Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! 22.06.01, 08:54
      O mizernej jakosci tej, no niech juz bedzie SZKOLY,
      niezwykle dobitnie swiadczy poziom wypowiedzi,
      zarowno w tej, internetowej, wymianie mysli, ale tez
      w publikacjach prasowych.
      Jesli przywoluje prase, to mysle o publikowanych,
      nadeslanych listach uczniow czy bylych uczniow.
      To jest zenada.
      Abyscie mnie Panstwo nie odsadzili od czci i wiary
      moge powiedziec, ze znam kilka osob, absolwentow
      Liceum Witkowskiego i sa to ludzie reprezentujacy
      poziom conajmniej przyzwoity. To nie zmienia jednak
      zupelnie obrazu jaki w aktualnie "piatka" przedstawia.
      Co do tych sensacji narkotykowych czy alkoholowych
      to nie ma w tym ani odrobiny przesady. Nie oznacza to
      ze tylko w tej szkole to sie zdarza. Problem chyba wtym,
      ze wlasnie w niej nie powinno.
      Natomiast co do pewnej specyfiki, ktora polega na
      mozliwosci osiagniecia wynikow lepszych bez zaangazo
      wania umyslu ucznia, to takze nie nowosc...
      Ogolnie wiec, owa znakomita piatka, chyba swoj czas
      ma za soba. Miejmy nadzieje , ze nie bezpowrotnie.
      Pozdrawiam i zycze serdecznie sukcesow
      krm
      • Gość: VlaD Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
        krzysztof.r.m napisał(a):

        > O mizernej jakosci tej, no niech juz bedzie SZKOLY,
        > niezwykle dobitnie swiadczy poziom wypowiedzi,
        > zarowno w tej, internetowej, wymianie mysli, ale tez
        > w publikacjach prasowych.
        > Jesli przywoluje prase, to mysle o publikowanych,
        > nadeslanych listach uczniow czy bylych uczniow.
        > To jest zenada.
        Owszem, to jest żenada, jeżeli żenadą jest próba obrony dobrego imienia własnej
        szkoły. Nie wiem, czy chodzi o to, że wolałbyś aby przyłączyli się do zgodnego
        chóru opluwaczy, czy może żenujący jest dla Ciebie fakt, iż niektórzy (w tym
        niestety także ja) w wywołanym tendencyjnym artykułem p. Szpunar wzburzeniu nieco
        przekroczyli granice Twojej odporności na prawdę lub wrażliwości estetycznej.
        Ciekawe tylko, że nie zauważyłeś podjętych we wczorajszej "Wyborczej" przez panią
        Szpunar nieudolnych prób wytłumaczenia iż nie napisała tego co napisała ;-) Może
        szczere oburzenie nie jest zbyt estetyczne, ale i tak wolę je od kopania dołków
        pod innymi, lawiranctwa i tchórzostwa...
        • krzysztof.r.m Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! VlaD do Ciebie 03.07.01, 18:27
          Jesli mowia, - "pijak obrzygany", to jasne, ze mozna go umyc, wykapac,
          bedzie czysciutki i swiezy. Bardzo trudno jednak wyeliminowac u takiego
          nalog.
          Piate Liceum , to szkola znakomita, ale niestety chyba byla. Szkoda, bo
          nie jest to pierwsze Liceum w Krakowie, ktore schodzi na psy. (vide: Nowodworek) . Przyczyn ani mnie szukac ani uzdrawiac. Moge tylko
          ubolewac, ze miotajac sie Panstwo zarowno kadra pedagogiczna jak
          uczniowie, zapadacie sie jak w bagno. Wiec jakies bagno to jednak jest.
          krm
          • Gość: VlaD Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! :rekontra IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 15:39
            "Jakieś bagno to jest"? Na pewno. Tyle, że łatwo stworzyć bagno (nawet na
            środku pustyni) kiedy parę osób postanowi wylać b. dużo brudnej wody w jedno
            miejsce. Np. na "Piątkę"...
            • krzysztof.r.m Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! :rekontra PAS 10.07.01, 10:42
              Brawo!
              A komuz chcialoby sie owa wode nosic!
              Jaki cel mialby rzekomo przyswiecac
              onej dzialalnosci nikczemnej?
              Tak to juz jest, i podreslam, ze nie jest
              tu PIATKA czyms wyjatkowym. Ja nie mam
              najmniejszego powodu by dolewac w to miejsce
              czegokolwiek, malo tego, nawet podkreslalem,
              ze wsrod moich znajomych jest grupa osob - absol
              wentow tej szkoly i sa to ludzie conajmniej przyzwoici.
              Natomiast wydaje mi sie , ze jednak stosowniej
              i wlasciwiej zmilczec niz podejmowac karciany boj.
              Bronic sie winni WINNI. Czy wiec znaczy , ze owe
              uwagi wszak nie z mojej strony, tak silnie podraznily
              godnosc tego liceum, czy skutkuje tu przyslowiowa
              zasada o stole i nozycach?
              Mowi sie , ze prawdziwa cnota krytyk sie nie boi.
              I to prawda jest najprawdziwsza.
              Wiec taka wymiana zdan i obrona o tym charakterze
              moze, jak sie zdaje, jedynie poglebic niekorzystne
              wrazenie. Pewnie chodzi tam o jakies tarcia petrsonalne
              i niczym to dziwnym, a przy okazji jasne, ze chetnie niechetni
              PIATCE wlepia co tylko sie da. A ze da sie wszedzie to jasne
              nawet dla karciarzy. I chocby byli swietnymi brydzystami.
              Szkoda wiec rozdzierac szaty, szkoda wlos na czworo
              PAS
              Pozdrawiam
              krm
              • Gość: VlaD Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! :ja też PAS IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 09:23
                Masz rację, skończmy tą licytację. W rozgrywce wyjdzie kto miał jakie karty.
                Tylko może jedna poprawka: ciężko mówić w moim wypadku o nożycach - V LO
                skończyłem ładnych parę lat temu.
                • krzysztof.r.m Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! :ja też PAS 16.07.01, 10:21
                  Serdecznie pozdrawiam, zycze udanego lata.
                  Mam nadzieje na jakies spotkania na tym czy
                  innym Forum, na sensowne wymiany spostrzezen,
                  bez zalozen o racjach absolutnych.
                  A swoja droga upal dzis niemilosierny,
                  pozdrawiam
                  krm
    • Gość: SJB Re: V. L.O. to maksymalnie cienkie liceum !!! IP: 192.168.0.* / *.katowice.pik-net.pl 22.06.01, 12:57
      czy cienkie - wiem jakie było przed wielu, wielu laty - a teraz szukam kolegów
      z anglojęzycznej klasy, z którą rozpocząłem naukę w roku 56/57.
      Stanisław J. Boczar
      sjb@poczta.gazeta.pl
      • Gość: Piter Tzw. renomowane licea IP: *.ifj.edu.pl 03.07.01, 11:58
        Ukonczyłem kiedys tam tzw renomowane liceum do ktorego szalenie trudno bylo sie
        dostac. Chodząc tam myślalem, ze wszystko jest w porządku, że tak wyglada
        normalna szkola. Przyzwyczailem sie wiec do lekcji podzielonych na dwie części:
        sprawdzanie wiadomości i podanie zagadnień do odpytyania na raz następny.
        Raczej trudno mi sobie przypomnieć, zeby ktoś coś na lekcji próbował tłumaczyć
        a mimo to uczniowie zawsze wszystko umieli. Uczniowie mniej zdolni byli
        oczywiscie natychmist odchodzili albo nieustannie biegali na korepetycje.
        Zgodnie z zasadą, że skoro sam się nauczył nigdy nie zapomni uzyskiwaismy
        sukcesy na olimpiadach i wszyscy (przynalmiej z mojej klasy) w 1 podejsciu
        dostawali sie na studia (wtedy na studia dostac bylo sie znacznie trudniej niz
        dzis).
        Jak nie trudno się domyslić absolwenci liceum kojarzyli mi się z ludźmi o
        sporym zaobie wiedzy i dużych możliwościach intelektualnych.
        I jakież było moje zdziwienie, kiedy jako poczatkujący asystent spotkałem się
        ze studentami, którzy nie potrafią wyrazić własnych mysli ani zrobić notatki,
        materiał w tym zadania rachunkowe wkuwają całkowicie bezmyślnie na pamięć, a
        niektórzy z nich (to nie żart) ukończyli słynne krakowskie licea. Absolwentka
        jednego z nich została przyłapana przez mnie na nieznajomości tabliczki
        mnożenia. Jak zechciała mnie poinformować zawsze wszystko umiała na pamięc, a
        pisanie zadań zlecała studentom. Uważała ponadto, że w jej słynnym liceum jest
        to proceder powszechny. Nie trudno jest wymagać od geniusza i przypisywać
        sobie zasługi związane z jego edukacją, oni z nauczycielem i bez niego też
        sporo bedą umieć. Praca pedagogiczna stawia wyzwania dopiero w kontakcie z
        uczniem przeciętnym, któremu czasem należy wytłumaczyć elementarne podstawy.
        I tu składam hołd tym nauczycielom, którzy z przeciętniaków zrobili geniuszy i
        potepiam tych, którzy z geniuszy zrobili przecietniaków.
        • Gość: adax Re: Tzw. renomowane licea IP: 12.26.29.* 05.07.01, 01:39
          ukonczylem liceum w Pacanowie, bynajmniej z tego powodu nie czuje sie gorszy od
          kolegow i kolezanek z krakowskiej piatki. Ponadto znam wiele osob, ktore
          ukonczyly ta szkole i uwazam, ze szajba im odbila. Uwazaja, ze jesli
          skonczyli "najlepsze" liceum sa juz predystynowani do najlepszej pracy i
          stanowisk. Do tego jeszcze pomysl z drzewami genealogicznymi na stronach jest
          wyjatkowo mierny. Czyzby tym wszystkim probowali przyslonic swoja wlasna
          mizerie - ciekawe.
          ;-)
          • Gość: Tusienia Re: Tzw. renomowane licea IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 12:03
            Gość portalu: adax napisał(a):

            > ukonczylem liceum w Pacanowie, bynajmniej z tego powodu nie czuje sie gorszy od
            > kolegow i kolezanek z krakowskiej piatki.

            Ja też nie skończyłam piątki, tylko trójkę w Krakowie i wcale nie czuję się
            gorsza. Studiuję anglistykę na UJ i dostałam się tu bez kończenia najlepszego
            liceum w Krakowie. Piątka trzyma się tylko dzęki swojej opinii i wizerunku
            kreowanego przez dyrekcję - swoją drogą całkiem nieźle promuje swoje liceum. A co
            do ludzi, to większość absolwentów V jakich znam to osoby, z którymi nie da się
            normalnie porozmawiać (same tenory z chóru albo laureaci olimpiad za bardzo dumni
            aby zadawać się z kimkolwiek). Aha, jeszcze jedno. Czytałam jakiś czas temu
            artykuł o V LO w 'Perspektywach'. Po obejrzeniu zdjęć uczniów piątki
            zdecydowałam, że nie dopuszczę nigdy, aby moje dzieci tak właśnie wyglądały...
            • Gość: Lisa Re: Tzw. renomowane licea IP: *.whitemouse.com.pl 20.07.01, 14:09
              Gość portalu: Tusienia napisał(a):

              > Ja też nie skończyłam piątki, tylko trójkę w Krakowie i wcale nie czuję się
              > gorsza. Studiuję anglistykę na UJ i dostałam się tu bez kończenia najlepszego
              > liceum w Krakowie. Piątka trzyma się tylko dzęki swojej opinii i wizerunku
              > kreowanego przez dyrekcję - swoją drogą całkiem nieźle promuje swoje liceum. A
              > co
              > do ludzi, to większość absolwentów V jakich znam to osoby, z którymi nie da się
              >
              > normalnie porozmawiać (same tenory z chóru albo laureaci olimpiad za bardzo dum
              > ni
              > aby zadawać się z kimkolwiek). Aha, jeszcze jedno. Czytałam jakiś czas temu
              > artykuł o V LO w ''Perspektywach''. Po obejrzeniu zdjęć uczniów piątki
              > zdecydowałam, że nie dopuszczę nigdy, aby moje dzieci tak właśnie wyglądały...

              I ja nie kończyłam piątki, ale nie zgodzę się, że z absolwentami tej elitarnej
              szkoły nie da się normalnie pogadac. Ci, których znam są naprawdę w porządku. W
              dodatku cały czas są ze sobą w kontakcie czego nie mogę powiedziec o ludziach z
              mojej szkoły. Ale to nie o szkołę chyba w tym wszystkim chodzi. To jakie jest
              liceum zależy od ludzi, ktorzy się w nim uczą dlatego wszelkie uogólnienia
              dotyczące np. tego jak wyglądaja uczniowie są raczej nie na miejscu. Większość
              takich opinii opiera się na jednostkowych doświadczeniach, które niewiele mogą
              powiedzieć o tym jaka dana szkoła jest naprawde.
              • Gość: wars Re: Tzw. renomowane licea IP: 170.213.132.* 21.07.01, 23:37
                Gość portalu: Lisa napisał(a):


                >
                > I ja nie kończyłam piątki, ale nie zgodzę się, że z absolwentami tej elitarnej
                > szkoły nie da się normalnie pogadac. Ci, których znam są naprawdę w porządku. W
                >
                > dodatku cały czas są ze sobą w kontakcie czego nie mogę powiedziec o ludziach z
                >
                > mojej szkoły. Ale to nie o szkołę chyba w tym wszystkim chodzi. To jakie jest
                > liceum zależy od ludzi, ktorzy się w nim uczą dlatego wszelkie uogólnienia
                > dotyczące np. tego jak wyglądaja uczniowie są raczej nie na miejscu. Większość
                > takich opinii opiera się na jednostkowych doświadczeniach, które niewiele mogą
                > powiedzieć o tym jaka dana szkoła jest naprawde.

                Napisalas, ze nie nalezy uogolniac i opierac sie na jednostkowych
                doswiadczeniach, a przeciez wlasnie to robisz. Mowisz o ludziach, ktorych Ty
                znasz, mowisz tez i okreslaszliceum jako ELITATRNE. Co czyni jakas szkole
                elitarna? Prosze o wyjasnienia. Przeciez rownie dobrze, opierajac sie na wlasnych
                doswiadczeniach moge powiedziec, ze to liceum dla rozpieszczonej gawiedzi.
                Ranking perspektyw znaczy wlasciwie tylko tyle, ze jest w tej szkole kilka
                wybitnych jednostek wygrywajacych na olimpiadach i to wlasnie oni pracuja na
                opinie. Jeszcze raz powtorze. Z moich doswiadczen wynika ze poziom rozwoju
                intelektualnego i emocjonalnego bylych ucznio piatki odbiega raczej in minus od
                poziomu ich rowiesnikow konczacych prowincjonalne szkoly.
                Pozdrowiam.

                • Gość: gorky Re: Tzw. renomowane licea IP: *.tera.com.pl 24.07.01, 00:43
                  Moim zdaniem z wiekszoscia renomowanych liceow sprawa ma sie tak, ze jak ktos
                  przychodzi i sie chce uczyc to moze to robic i sa po temu warunki. A jak komus
                  nie zalezy to sie nie uczy i nikt go do tegonie zmusi. I tak renome szkoly
                  nabija kilkanascie procent uczniow (olimpijczycy). Dla mnie ogolniak jest
                  miejscem gdzie spotykam swienych ludzi i moge sie dowiedziec paru rzeczy ktore
                  mnie interesuja. A reszte olewam.
                  Pozdravcek.
        • Gość: mamusia Re: Tzw. renomowane licea IP: *.proxy.aol.com 14.08.01, 14:49
          renoma V powstala w czasach glebokiego socjalizmu, kiedy wykonywanie norm bylo
          naczelnym zadaniem dyrekcji
          w przypadku liceum normy przewidywaly olimpijczykow, zdane matury i dostanie
          sie na studia
          genialnym pociagnieciem dyrekcji byla natomiast taka selekcja kandydytow do
          liceum, zeby norma wykonala sie sama
          a ja chodzilam do wg normy bardzo sredniej XI stki i mam otwarta glowe, ktora
          pomaga mi dokonywac zyciowych wyborow swiadomie i byc po prostu szczesliwa
          • Gość: adam Re: Do mamusi IP: *.dipool.highway.telekom.at 14.08.01, 22:00
            Gość portalu: mamusia napisał(a):

            > renoma V powstala w czasach glebokiego socjalizmu, kiedy wykonywanie norm bylo
            > naczelnym zadaniem dyrekcji
            > w przypadku liceum normy przewidywaly olimpijczykow, zdane matury i dostanie
            > sie na studia
            > genialnym pociagnieciem dyrekcji byla natomiast taka selekcja kandydytow do
            > liceum, zeby norma wykonala sie sama

            > a ja chodzilam do wg normy bardzo sredniej XI stki i mam otwarta glowe


            mamusiu,bredzisz.
            sa to slogany zaczerpniete z ksiazeczki dla mlodego prawicowca.
            moze to liceum i jest cienkie ale nie ujmujmy mu tez zaslug
            ktore niewatpliwie ma.
            jestem absolwentem tego liceum,konczylem w okresie
            glebokiego socjalizmu ale za kadencji Stefanowa (ktory byl bardzo pro)
            nie odczuwalo sie indokrynacji socjalistycznej.
            pozdrowienia.


            • Gość: natalia Re: Do mamusi IP: *.proxy.aol.com 15.08.01, 00:08
              Co Wy chcecie od liceum 5???!!!
              Przeciez tam chodzi najbardziej zajebista z polskich aktoreczek mlodego
              pokolenia : Alicja Bachleda Curus!!!! Co prawda nie czesto sie tam pokazuje,
              ale to nie wazne...
              Poza tym chodzi tam moj kumpel KrzysztOFF (szacunek)
              I w koncu JA tam zamierzam pojsc!!! Fajnie, co?
              No to nara ludzie.
              • Gość: Jarek_B Re: Do mamusi IP: *.chello.pl 15.08.01, 15:28
                No, faktycznie powód bardzo istotny... no bo przecież ABC wybitną aktorką jest,
                nieprawdaż?
                • Gość: natalia Re: Do mamusi IP: *.proxy.aol.com 15.08.01, 19:43
                  ach, panna Alicja aktoreczka niezwykle wybitna jest...
                  • Gość: mamusia Re: Do mamusi IP: *.proxy.aol.com 15.08.01, 22:45
                    poczekamy zobaczymy
                    a propos renomowanych szkol i aktoreczek
                    nie ma co kopii kruszyc o renome zasluzona lub nie V, jak po krakowie (a raczej
                    WYSOKO NAD)kraza BOSCY studenci PWST
            • Gość: mamusia Re: Do mamusi IP: *.proxy.aol.com 15.08.01, 14:25
              1. nie mam i nie mialam nic do V lo, tylko zainteresowalo mnie zjawisko tzw.
              renomy
              2. slogany czy nie to zalezy od rocznika, ja (68) przezylam w swoim liceum
              kuratoryjny sprawdzian z geografii, ktory sam w sobie mial na celu kontrole
              wykonania norm (no bo co innego, nas oceniali nasi nauczyciele)ale jak wypadl
              za dobrze (sic!) to trzeba bylo zmienic punktacje, tak zeby wyniki pasowaly do
              normy, ktora nie przewidywala 100% bdb
              3. generalnie uwazam ze w krakowie pedagodzy sa/byli na poziomie i nie
              indoktrynowali(w ogole smieszny pomysl indoktrynowac kogos w KRAKOWIE), tylko
              zeby sobie na to moc pozwolic musieli przynajmniej na zewnatrz zachowywac
              pozory zgodnosci z norma
              • Gość: VlaD Do "mamusi" IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 22:34
                Znakomicie, że raczyłaś nieco stonować swoją wypowiedź. Po pierwszej już
                cisnęły mi się na usta (czy raczej klawiaturę) wyrazy nieco zelżywe...
                Ale jeżeli można poważnie to jako w miarę "świeży" absolwent piątki sprostuję
                parę rzeczy:
                1) Selekcja na wstępie jest - ale nie ostrzejsza niż do I, II czy VIII.
                2) Sekret polega nie na siłowym tworzeniu olimpijczyków w celu sprostania
                czyimkolwiek "normom", tylko na nieprzeszkadzaniu uczniom (i stąd np. laureaci
                olimpiad humanistycznych w klasach mat.-fiz), czego ww. licea jakoś nie mogą
                pojąć ;-)
                3) Komuna minęła ładne 10 lat temu, a marka piątego zakładu jakoś nie zaniknęła.
                • Gość: mamusia Re: Do IP: *.proxy.aol.com 20.08.01, 14:19
                  1.nie stonowalam tylko dookreslilam
                  2.jest racja, ze moja wypowiedz dotyczyla renomy V w "moich czasach" i bylo z
                  mojej strony nescisloscia o tym nie napisac - no coz nie w kazdej sekundzie
                  jestem swiadoma swego wieku ;-)
                  3.fakt, ze w trakcie dyskusji cisna ci sie na usta obelgi...hm...chyba nie
                  najlepiej swiadczy o kulturze osobistej - tego w V nie uczyli czy wzial nad nia
                  gore twoj osobisty charakterek ?
                  4.co do tonu mojej pierwszej wypowiedzi, punkt widzenia zalezy od punktu
                  siedzenia, z cala pewnoscia sa jeszcze osoby, dla ktorych zwiazki z ideologia
                  socrealu nie sa obelga. dla mnie osobiscie wlasnie dlatego, ze to juz 10 lat,
                  tez obelga nie sa, tylko faktami
                  5. w dalszym ciagu interesuje mnie zjawisko renomy i upieram sie, ze ona
                  powstaje w oparciu o te czy inne normy
                  wezmy np XXI lo, tzw teatralne
                  nie znam sluchow chodzacych wsrod mlodziezy bo moja mala jeszcze duzo kaszy itd
                  zanim pojdzie do lo
                  ale tu i teraz a zwlaszcza w krakowie liczy sie kreatywnosc, ekstrawagancja,
                  luz - i to jest nowa norma
                  zaloze sie ze XXI cieszy sie powodzeniem, bo ma renome oparta na ww normie
                  • Gość: adam Re: Do mamusi IP: *.dipool.highway.telekom.at 20.08.01, 21:44
                    Gość portalu: mamusia napisał(a):

                    > 1.nie stonowalam tylko dookreslilam
                    > 2.jest racja, ze moja wypowiedz dotyczyla renomy V w "moich czasach" i bylo z
                    > mojej strony nescisloscia o tym nie napisac - no coz nie w kazdej sekundzie
                    > jestem swiadoma swego wieku ;-)
                    > 3.fakt, ze w trakcie dyskusji cisna ci sie na usta obelgi...hm...chyba nie
                    > najlepiej swiadczy o kulturze osobistej - tego w V nie uczyli czy wzial nad nia
                    >
                    > gore twoj osobisty charakterek ?
                    > 4.co do tonu mojej pierwszej wypowiedzi, punkt widzenia zalezy od punktu
                    > siedzenia, z cala pewnoscia sa jeszcze osoby, dla ktorych zwiazki z ideologia
                    > socrealu nie sa obelga. dla mnie osobiscie wlasnie dlatego, ze to juz 10 lat,
                    > tez obelga nie sa, tylko faktami
                    > 5. w dalszym ciagu interesuje mnie zjawisko renomy i upieram sie, ze ona
                    > powstaje w oparciu o te czy inne normy
                    > wezmy np XXI lo, tzw teatralne
                    > nie znam sluchow chodzacych wsrod mlodziezy bo moja mala jeszcze duzo kaszy itd
                    >
                    > zanim pojdzie do lo
                    > ale tu i teraz a zwlaszcza w krakowie liczy sie kreatywnosc, ekstrawagancja,
                    > luz - i to jest nowa norma
                    > zaloze sie ze XXI cieszy sie powodzeniem, bo ma renome oparta na ww normie

                    Mamusiu,zaczynam sie gubic o co ciebie sie rozchodzi ?
                    • Gość: mamusia Re: Do mamusi IP: *.proxy.aol.com 21.08.01, 13:48
                      1.mozg dziala na zasadzie asocjacji, czasem b. swobodnych ;-)
                      2.ostatni post byl odpowiedzia na odpowiedz do odpowiedzi na odpowiedz
                      3. zajrze tu znowu jak moja maszka bedzie musiala wybrac lo :-)
                      • Gość: adam Re: Do mamusi IP: *.dialup.surfeu.at 21.08.01, 21:40
                        to jest sztuka dla sztuki,inaczej akademickie bicie piany
                      • Gość: mamusia Re: Do mamusi IP: *.proxy.aol.com 22.08.01, 13:40
                        spor o to czy V jest dobra czy nie przybral tu charakter 0 1
                        a ja mialam ochote dodac swoje trzy grosze
                        pszepraszam jesli fatygowalam niepotrzebnie czyjes szare komorki (chociaz nie
                        mam wrazenia, zebym tu blyskala inteletem)
                        • Gość: Eva Re: Do mamusi IP: 192.168.10.* / *.com 06.09.01, 12:58
                          Gdybyś chodziła do V LO pawnie nie pisałabyś "pszepraszam" (za to w podstawówce
                          dostaje się pałę) więc jak to z tą jasnością umysłu?
                          • Gość: mamusia Re: Do mamusi IP: *.proxy.aol.com 06.09.01, 15:00
                            zwyciezyl pragmatyzm i zamiast wstac i sprawdzic w slowniku - bo watpliwosc
                            mialam - zaoszczedzilam czas online i czas snu mojego 2letniego tyrana, ale:
                            1. niechlujstwo jezykowe jest niewybaczalne bo = brak kultury -> mea culpa !!!
                            i caluski, ze czuwasz
                            2. mam nadzieje ze regularna lektura krakowskiego forum gazety pozwoli mi
                            wyrownac brak niustannego kontaktu z jezykiem polskim ;-), totez forumowicze
                            piszcie gramatycznie, ortograficznie a najlepiej jeszcze piekna literacka
                            polszczyzna
                            3. mea culpa, ze ten tekst nie o V ale mi sie znudzilo za to usmialam sie sama
                            z siebie wobec cytowanego "pszepraszam"
                            4. ile lat gwaracji daje V na swoj produkt ?
                            -> bede wdzieczna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka