Dodaj do ulubionych

to podły spisek

26.01.05, 11:12
powiedział pełnomocnik Tajster wyglądając przez okno na padający śnieg -
- zastanawiam się tylko, kto za nim stoi...
- słyszłam, ze to niejaki niż atlantycki - pisnęła z kąta swoim subtelnym
głosikiem ex-rzeczniczka MPK
- doprowadzić i przesłuchać! - zatrządził Tajster
Obserwuj wątek
    • krzychut Re: to podły spisek 26.01.05, 11:15
      Po przesluchaniu, dyrektor wydal krótkie acz stanowcze polecenie:
      -Wyprowadzić i rozstrzelać!
      Po czym zapalil "klubowego" pochodzącego z zapasów jakie poczynil jeszcze w
      czasach stanu wojennego, z prominenckich przydzialów.
      • soczewica Re: to podły spisek 26.01.05, 11:18
        sprawcę wyprowadzono. dym z klubowego nie zdążył się jeszcze na dobre rozejść po
        pomieszczeniu, kiedy wpadł zasapany stójkowy:
        - uciekł, drań! wyślizgnął się i spie...
        dyrektor zbladł.
        • gph Re: to podły spisek 26.01.05, 11:22
          soczewica napisała:

          > sprawcę wyprowadzono. dym z klubowego nie zdążył się jeszcze na dobre rozejść
          p
          > o
          > pomieszczeniu, kiedy wpadł zasapany stójkowy:
          > - uciekł, drań! wyślizgnął się i spie...
          > dyrektor zbladł.

          - może koniaku? - zaproponowała nieśmiało ex-rzeczniczka MPK?
          - rosyjskiego! do pełna - zarządził Pełnomocnik - proszę wyposażyć kierowców
          solarek w fuzje na białe nieźwiedzie
          • soczewica Re: to podły spisek 26.01.05, 12:23
            gph napisał:

            > - może koniaku? - zaproponowała nieśmiało ex-rzeczniczka MPK?
            > - rosyjskiego! do pełna - zarządził Pełnomocnik - proszę wyposażyć kierowców
            > solarek w fuzje na białe nieźwiedzie

            nagle drzwi otworzyły się z hukiem. Pełnomocnik zamarł z uniesionym do ust
            kieliszkiem. do pokoju wparował łysiejący mężczyzna.
            - przepraszam, czy to tutaj toalety dla vipów? - zapytał ze wschodnim akcentem,
            przestępując z nogi na nogę.
            Pełnomocnik pogratulował sobie że nie napoczął koniaczku, bo bez wątpienia by
            się teraz zakrztusił na śmierć.
            Stal bowiem przed nim Putin, któremu wyraźnie chciało się siku.
            • gph Re: to podły spisek 26.01.05, 12:43
              soczewica napisała:

              > gph napisał:
              >
              > > - może koniaku? - zaproponowała nieśmiało ex-rzeczniczka MPK?
              > > - rosyjskiego! do pełna - zarządził Pełnomocnik - proszę wyposażyć kierow
              > ców
              > > solarek w fuzje na białe nieźwiedzie
              >
              > nagle drzwi otworzyły się z hukiem. Pełnomocnik zamarł z uniesionym do ust
              > kieliszkiem. do pokoju wparował łysiejący mężczyzna.
              > - przepraszam, czy to tutaj toalety dla vipów? - zapytał ze wschodnim
              akcentem,
              > przestępując z nogi na nogę.
              > Pełnomocnik pogratulował sobie że nie napoczął koniaczku, bo bez wątpienia by
              > się teraz zakrztusił na śmierć.
              > Stal bowiem przed nim Putin, któremu wyraźnie chciało się siku.

              - ależ proszę - znalazłą sia ex-rzeczniczka MPK biorąc prezydenta za rękę -
              zaprowadzę pana.
              otworzyła drzwi do toalety i w tym momencie z muszli wyskoczył ukryty niż
              atlantcki. Wiejąc i mrożąc przeleciał przez pokój zamieniając Putina w loidową
              rzeźbę. W tym momencie do pokoju weszła dwójka młodych kagiebistów
              - nu, pagadi - wysączył wyższy przez zaciśnięte zeby - ubili prezidienta
              polaczyszki
              Pełnomocnik Tajster zbladł jeszcze bardziej i dla dodania sobie animuszu dopił
              resztę koniaku
            • krzychut Re: wersja "B| 26.01.05, 13:39
              soczewica napisała:
              nagle drzwi otworzyły się z hukiem. Pełnomocnik zamarł z uniesionym do ust
              > kieliszkiem. do pokoju wparował łysiejący mężczyzna.

              - gdzie tutaj można zrobić siusiu ? - zapytal
              - pan ? wszędzie!! - odpowiedziala stojąca obok pelnegomocnika zachwycona
              Filomena, zataczając swym ramieniem szeroki krąg.
              • gph Re: wersja "B| 26.01.05, 15:17
                krzychut napisał:

                > soczewica napisała:
                > nagle drzwi otworzyły się z hukiem. Pełnomocnik zamarł z uniesionym do ust
                > > kieliszkiem. do pokoju wparował łysiejący mężczyzna.
                >
                > - gdzie tutaj można zrobić siusiu ? - zapytal
                > - pan ? wszędzie!! - odpowiedziala stojąca obok pelnegomocnika zachwycona
                > Filomena, zataczając swym ramieniem szeroki krąg.

                słowa te obudziły z letragu pełnomocnika Tajstera.
                - eureka! - krzyknął - lecę do prezydenta! Niech wyda dekret o obywatelskim
                zwalczaniu oblodzenia za pomocą ciepłego moczu!
              • ra_v2 Re: wersja "B|2 26.01.05, 16:02
                gdzie tu ubikacja? zapytał z bólem w oczach.
                dyrektor powiódł wzrokiem dookoła. Ubikacja. Wszędzie...
                • soczewica Re: wersja "B|2 26.01.05, 23:02
                  ra_v2 napisała:

                  > gdzie tu ubikacja? zapytał z bólem w oczach.
                  > dyrektor powiódł wzrokiem dookoła. Ubikacja. Wszędzie...

                  ...a tymczasem w kieszeni rosyjskiego prezydenta zabrzęczał dzwoneczek "niech
                  żyje nam związek republik radzieckich" w wersji polifonicznej. rosyjski
                  prezydent zadreptał w miejscu i wyjął telefon z marynarki, przemieszczając się
                  jednocześnie w kierunku palmy (gat: konferencyjna) i odwracając tyłem do reszty
                  osób.
                  • gph Re: wersja "B|2 27.01.05, 09:36
                    soczewica napisała:

                    > ra_v2 napisała:
                    >
                    > > gdzie tu ubikacja? zapytał z bólem w oczach.
                    > > dyrektor powiódł wzrokiem dookoła. Ubikacja. Wszędzie...
                    >
                    > ...a tymczasem w kieszeni rosyjskiego prezydenta zabrzęczał dzwoneczek "niech
                    > żyje nam związek republik radzieckich" w wersji polifonicznej. rosyjski
                    > prezydent zadreptał w miejscu i wyjął telefon z marynarki, przemieszczając się
                    > jednocześnie w kierunku palmy (gat: konferencyjna) i odwracając tyłem do
                    reszty
                    > osób.

                    -Informujemy, że nie przyjechał pan jeszcze do Krakowa, Panie Prezydencie -
                    zabrzmiał w słuchawce głos Doradcy.
    • peteen "pojutrze" alla polacca... 26.01.05, 11:17
      za 2 tygodnie mamy prawdziwą epokę lodowcową...

      lećcie zbierac szyszunie! dobrze radzę!
      • soczewica Re: "pojutrze" alla polacca... 26.01.05, 11:19
        peteen napisał:

        > za 2 tygodnie mamy prawdziwą epokę lodowcową...
        >
        > lećcie zbierac szyszunie! dobrze radzę!

        pożyczymy od górali. podobno już dwa lata zbierają drewno na opał...
        • krzychut Re: "pojutrze" alla polacca... 26.01.05, 11:22
          Widać czytają krakforum beskurcyje!
      • Gość: 7 Re: "pojutrze" alla polacca... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.01.05, 13:19
        co to sa szyszunie?
        • Gość: językoznawca Re: "pojutrze" alla polacca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 13:38
          małe szyszki?
          • Gość: 7 Re: "pojutrze" alla polacca... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 10:57
            ale po co?:D:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka