Gość: Kasica
IP: *.pool.mediaWays.net
26.01.05, 17:26
bedac osoba wierzaca, wiara jednak nie tzw. "ludyczna" zas intelektuealnie
zreformowana, musze tu uroczyscie podpisac sie pod wieloma wypowiedziami H56.
Bylam w kosciele w Krakowie w niedziele... i myslalam ze od razu wyjde:
Ksiadz tak glupi, ze ustawa nie przewiduje. najpierw obrazil moje
chrzescijanstwo ublizajac zwiazkom homoseksualnym (a ja myslalam ze tu chodzi
o tolerancje), nastepnie rozkazal produkowac wiecej dzieci (chyba w kurii
wydali juz wszystkie pieniadze, bo im wiernych trzeba) a na koncu opowiedzial
kawal, ktorego sam nie zrozumial, podcinajac galaz na ktorej sam siedzi:
spotkaly sie trzy bociany, jeden opowiedziel: przelecialem nad chalupa,
zrobilem kolko, za rok urodzilo siedziecko.
Mowi drugi bocian: przelecialem nad domem, zrobilem dwa kolka, przylatuje za
rok a tu blizniaki.
Trzeci bocian: przelecialem nad zakonem, zrobilem wiele okrazen..
I co i co? pytaja sie pozostale bociany - urodzily sie jakies dzieci?
Nie! Ale bardzo sie bali...
ksiadz opowiedzial ten kawal kwitujac, -no wlasnie, w spoleczenstwie jakis
taki strach jest przed dziecmi...
Jak moze nawet juz tak niereformowalna organizacja jak kosciol wypuszczac
klerykow bez mozgu, zeby przemawiali do ludzi!!!To wola o pomste do nieba