Dodaj do ulubionych

Przetwory domowe

IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 03.06.02, 15:46
Przeniosłem posta z Kaźmirza bo uważam, że na czasie i b. przydatny!!!
Oto i on:
"Właśnie zalałem truskawki - takie dojrzałe - mieszaniną "ducha" i wody50/50
w proporcji:
1 część truskawek, 1 część mieszaniny, 1 część /no nie cała/ cukru.
Teraz znerwicowany będę do września nadzorował proces:)). Jak on się nazywa?
A na wrześniówce, efekt, dam chętnym spróbować /przede mną jeszcze wiśnie,
maliny, borówki, i orzechy/
Czy znacie jakies sekretne - babcine przepisy na tworzenie "przetworów"?
:-))) skks

Obserwuj wątek
    • muzaaa Re: Przetwory domowe 03.06.02, 16:03
      Moja jedna babcia, ktora znalam, nie pila alkoholu. Druga umarla dawno temu i
      wlasciwie jej nie pamietam. Nalewki i tego typu przyjemnosci to nie dla mnie,
      za slodkie.
      Ale moze jezeli ktos zapoda jakis interesujacy przepis to zrobie cos, czym bede
      mogla poczestowac "ciocie Klocie" jak przyjdzie w odwiedziny:)
      • Gość: skks Re: Przetwory domowe IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 03.06.02, 19:02
        muzaaa napisał(a):

        "Moja jedna babcia, ktora znalam, nie pila alkoholu. Druga umarla dawno temu i
        wlasciwie jej nie pamietam. Nalewki i tego typu przyjemnosci to nie dla mnie,
        za slodkie.
        Ale moze jezeli ktos zapoda jakis interesujacy przepis to zrobie cos, czym bede
        mogla poczestowac "ciocie Klocie" jak przyjdzie w odwiedziny:)"

        Smutek mnie opanował nie wąski, że nikt nie podał przepisu na jakiś
        ciekawy "przetwór". A tak chciałem :((((((
        :-(((( skks


        • jottka Re: Przetwory domowe 03.06.02, 20:51
          Się nie znam, więc tym chętniej się wypowiem :))) Jest taka książka, z lat
          80tych bodaj, "Domowy wyrób win" czy jakoś tak. Mam ciotkę, która namiętnie z
          tego korzysta, a nalewki, ratafie i inne takie robi zasadniczo ze wszystkiego,
          na ogół z interesującym rezultatem.

          Ale najlepsze absolutnie, co jej wyszło, to wino z mniszka (popularnie, acz
          niesłusznie zwanego mleczem). Te żółte kwiatuszki się zbiera i chyba pączki - i
          one tworzą bazę. Bardzo to dobre, wytrawne w smaku, a można przekonywać
          otoczenie, że ma własności lecznicze :))
          • Gość: skks Re: Przetwory domowe IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.06.02, 20:59
            Jottko przepis, przepis na winko, koniecznie.
            Ostatnio z mniszka to się zajadam miodem, pycha - taki żółty jak kwiaty:)
            Ale może być i wineczko:) - juz mi się mora cieszy.
            :-))) skks
            PS.A może sama popróbujesz i na wrześniówkę ze trzy bukłaczki przytargasz:)
            • jottka Re: Przetwory domowe 03.06.02, 21:12
              A pojęcia nie mam - się jedzie do ciotki, się wino dostaje :)) Przepis chyba
              jest w tej książce, co Ci niepełne dane bibliograficzne podałam..

              Wiem natomiast, że po latach stosowania się do przepisów ciotka zaczęła robić
              taką nalewkę wieloowocową, która polega na tym, że przez całe lato dokłada się
              po trosze różnych owoców sezonowych, w proporcjach dowolnych. Spirytus i cukier
              chyba się daje na początku, też wedle uznania, a potem to już owocki same dbają
              o siebie. Trzeba tylko pilnować, żeby ich pleśń czy coś takiego nie chwyciło.

              A w ogóle spróbuj wejść na stronę Prószyński & S-ka, oni mają jakiś serwis
              kulinarny i alkohole bodaj też są.
              • tomcrac Re: Przetwory domowe 03.06.02, 21:16
                Cos mi sie wydaje, ze ta ksiazka to nieoficjalna Biblia Winiarzy :))) Moj qmpel nawet kiedys dal sie przekonac i mi ja pozyczyl =) Skks'ie mozesz ja dostac pod Hala Targowa, ale sama cena tego dziela moze odstraszac ;)))
              • Gość: skks Re: Przetwory domowe IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.06.02, 21:20
                Ty Jottko mi nie polecaj czytania książek, ja umiem tylko pisać.
                Ty idź lepiej do Cioci pogadaj - Cioteczka bedzie zadowolona - chlapniesz
                wineczka, bądź nalewki. Cioteczka wytłumaczy co i jak i :
                "Do roboty, do roboty i ....." ech bo mnie znowu na komunizm wzieno a Ty to
                jakaś taka anty..
                Reasumując : zróbrze to wineczko i już, akurat mlecze kwitną:)
                :-))) skks
                • jottka Re: Przetwory domowe 03.06.02, 21:40
                  Po pierwsze - ciocia mieszka w Wadowicach, a tam autobus miejski nie jeździ.

                  Po drugie - wino robić to trzeba umieć. Ja nie umiem i talentu jakoś w tym
                  kierunku nie odczuwam.

                  Po trzecie - najpierw trzeba umieć uzbierać odpowiedni surowiec. Nie z byle
                  rowu, tylko z dala od spalin oraz wszelkich zanieczyszczeń, tj. należy się
                  wybrać z workiem na wycieczkę za miasto.

                  Po czwarte - chyba u ciotki było kiedyś coś dobrego z głogu i dzikiej róży, ale
                  przepisu też nie znam :))) Lepiej leć pod Halę Targową, jak Ci życzliwie
                  tomcrac radzi.
                  • Gość: PROKOCIM Re: Przetwory domowe IP: *.client.attbi.com 03.06.02, 22:04
                    Moj dziadek cale zycie robil wino. Glownie z glogu i dzikiej rozy.
                    Super bylo, cala piwnica pelna ale to juz dawno bylo.
                    • Gość: skks Re: Przetwory domowe IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.06.02, 22:11
                      No i popatrz Prokocimku drogi co ta Jottka mi radzi!!!!!! : "...Lepiej leć pod
                      Halę Targową, jak Ci życzliwie tomcrac radzi...":))))
                      Mnie starego tak ...Eh ta dzisiejsza młodzież.:(((
                      ;-))) skks
                      Wadowice to rzut Kamieniem , cioteczka się ucieszy:), A w puszczach i na łakah
                      mleczy od cholery!! pozbierasz dla zdrowia:)
                      :-))) skks

                      • Gość: PROKOCIM Re: Przetwory domowe IP: *.client.attbi.com 03.06.02, 22:15
                        Racja, niech cos dziala. Takie domowe winko to miodzik w gebie.
                        Sam bym chetnie skosztowal.
                        • jottka Re: Przetwory domowe 03.06.02, 23:00
                          Zważywszy na fakt, że skks wyraźnie nie umie myszą się posługiwać :)),
                          zajrzałam do wyszukiwajek i znalazłam stronę z przepisami na nalewki. Link jest
                          do nalewki poziomkowej, bo wydała mi się na czasie:

                          www.kuchnia.3miasto.pl/6442.htm

    • kathy38 Re: Przetwory domowe 04.06.02, 09:33
      Skksie, ukradłam dla Ciebie przepis (z netu) i ofiarowuję Ci go w prezencie
      imieninowym. Nie próbowałam go jeszcze, ale przyznasz brzmi smakowicie.

      KLASYCZNY "RUMTOOF", CZYLI OWOCE W RUMIE

      Bierzemy 4-5-litrowy garnek kamienny lub gliniany, najlepiej z pokrywką,
      przygotowujemy zapas 3 l rumu oraz 2,5 kg cukru i przystępujemy do działania
      pamiętając, że wszystkie owoce powinny być dojrzałe, ale nie przejrzałe i
      koniecznie zdrowe.
      W czerwcu kładziemy na dno garnka 0,5 kg umytych i osuszonych na sicie
      truskawek, bez szypułek. Zasypujemy je cukrem (0,5 kg) i zalewamy rumem (0,5
      l). Garnek przykrywamy lub obwiązujemy celofanem.
      W lipcu dokładamy do garnka 0,5 kg umytych i pozbawionych ogonków, ale nie
      wydrylowanych wiśni lub też 25 dag wiśni i 25 dag malin. Zasypujemy je cukrem
      (25 dag) i zalewamy rumem (0,25 l).
      W sierpniu dokładamy na wierzch 0,5 kg moreli, brzoskwiń lub śliwek (albo
      wszystkiego po trochu) z tym, że wcześniej owoce myjemy, parzymy, obciągamy ze
      skórki, przekrawamy na pół i wyjmujemy pestki. I te owoce zasypujemy cukrem (25
      dag) i zalewamy rumem (0,25 l).
      We wrześniu dodajemy do garnka 0,5 kg renklod i mirabelek - umytych,
      przepołowionych i bez pestek. Zasypujemy je cukrem (25 dag) i zalewamy rumem
      (0,25 l).
      W październiku dokładamy 0,5 kg obranych i pokrajanych w ćwiartki gruszek (bez
      gniazd nasiennych), zasypujemy cukrem (25 dag) i zalewamy pozostałym rumem.
      Po mniej więcej miesiącu sprawdzamy, czy owoce są przykryte rumem, i jeśli tak
      nie jest, to uzupełniamy jego ilość. Nie dajemy się skusić i nie kosztujemy! Od
      czasu do czasu lekko potrząsamy garnkiem.
      Pod koniec listopada albo na Boże Narodzenie triumfalnie wyciągamy garnek i
      zaczynamy konsumpcję. Mieszankę tę można podawać w miseczkach, tj. owoce z
      rumem, można podawać osobno rum, używając owoców do deserów (tj. zastępując
      nimi owoce z kompotu - oczywiście dla dorosłych!) lub też podawać same owoce
      zalane szampanem (uwaga: działa błyskawicznie!).

      • kathy38 Re: Przetwory domowe 04.06.02, 09:40
        I jeszcze jeden przepis.

        KONFITURA KAWALERSKA, CZYLI... OWOCE W WÓDCE

        Truskawki, czereśnie, wiśnie, maliny, morele, brzoskwinie, gruszki, śliwki,
        renklody, cukier puder lub drobny kryształ, wódka oraz duży słój, z szerokim
        otworem tudzież najlepiej z korkiem; ilość owoców zależna od fantazji, ilość
        cukru zawsze równa ilości owoców, ilość wódki wystarczająca do pokrycia danej
        warstwy owoców (owoce nie mogą mieć kontaktu z powietrzem).

        Truskawki myjemy, osuszamy na sicie, pozbawiamy szypułek. Malin nie myjemy.
        Czereśnie i wiśnie płuczemy, osuszamy i zależnie od humoru drylujemy lub nie.
        Morele i brzoskwinie parzymy, pozbawiamy skórki, a następnie przepołowiwszy -
        również i pestek. Umyte i osuszone renklody i śliwki przepoławiamy i pozbawiamy
        pestek. Gruszki obieramy, dzielimy na ćwiartki i pozbawiamy gniazd nasiennych.
        Owoce dokładamy wtedy, gdy są; tymczasem trzymamy słój w miejscu chłodnym i
        chronionym przed niezdyscyplinowanymi łakomczuchami. Zdyscyplinowani zabierają
        się do jedzenia w ok. 2 miesiące po ostatnim "dopełnieniu'', tj. wtedy, gdy
        świat na zewnątrz jest już tak szary i smutny, że koniecznie potrzeba czegoś do
        rozweselenia.
        Uwaga: zestaw owoców może być nieco inny, ważne, aby były reprezentowane różne
        owoce, tj. miękkie i twarde, i żeby było ich kilka rodzajów.
        • pingwin2809 Re: Przetwory domowe 04.06.02, 09:50
          To jest pyyyyszne.
          1/2 ducha (koniecznie z księżyca) + wysokogórski litwor (arcydzięgiel
          lekarski).Część zielona osobno ma się moczyć a korzeniowa osobno.
          Potem w odpowiednim czasie parę zaklęć typu o ku... ja p... itp i mamy zdrową i
          przepyszną litworówkę.
          Z moim tatą spożywaliśmy to w spiżarni na korytarzu kazimierskiej kamienicy...
          (niby w tajemnicy i niby w obawie przed mamą)
          Słuchajcie to się piło bez zadnego przetykacza!!!
          • Gość: Joseph Re: Przetwory domowe IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 04.06.02, 11:15
            Podaję przepis kilkakrotnie sprawdzony:
            1.) Potrzebna jest duża, raczej kwaśna pomarańcza.
            2.) Nie obierając pomarańczy należy głęboko ponakłuwać ją szpikulcem albo
            wąskim nożem, tak jakby się chciało szpikować bażanta słoniną (jak ktoś nie wie
            jak się szpikuje bażanta słoniną to niech sobie wyobrazi).
            3.) W powstałe otworki należy dość głęboko powpychać ziarna palonej kawy, tak
            aby na pomarańczę wypadło ich 20-30 szt.
            4.) Wrzucić całość do słoja, zalać spirytusem (dobrym, a nie jakimś Royalem),
            doprawionym odrobiną miodu i wanili i szczelnie zamknąć
            Teoretycznie powinno się moczyć 3 miesiące, ale u mnie w mieszkaniu rekord
            wyniósł 22 dni i 3 godziny (a i tak było pyszne). Jak to mawiają Polacy w
            amerykańskich scenariuszach filmowych - NASTROVIAH !!!
    • Gość: Tosia Re: Przetwory domowe IP: *.ceti.pl 04.06.02, 18:53
      Proponuję dereniówkę.
      Dereń zasypujesz cukrem i stawiasz na oknie, w słońcu, żeby ładnie puścił
      soczek. Jak to się stanie zalewasz wódką (tak żeby przykryć owoce) i odstawiasz
      jeszcze na ok. 2 tygodnie. Potem zlewasz i dodając wodę i 'ducha' wypracowujesz
      odpowiedną objętość i procenty zgodnie z upodobaniem. Można też na tym etapie
      dodać cukru, jak ktoś chce żeby było słodsze. Teraz pozostaje zlać do butelek i
      odstawić na ile się uda wytrzymać, żeby się przegryzło.
      • Gość: skks Re: Przetwory domowe IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 04.06.02, 21:55
        Dziękuję wszystkim!!!
        Przyrzkam, że wypróbuję co niektóre przepisy.
        Tak na gorąco to mnie RUMOWKA podnieciła.
        Dereniówka i ta lecznicza dzięgielówka.
        Te owocowe to już znałem.
        A czy ktoś z Was nie wie jak stworzyć liker miętowy.
        Taka Bułgarska "miętowka"!!!!!! - chodzi diablica za mną i nigdzie nie mogą
        załapać przpisu:(.
        A od lipca buduję pędzalnie!!!!
        :-))) skks
        • dora5 Pyszności 04.06.02, 22:05
          Opisujecie same wspaniałości!! pychota!!spróbuję sama cóś wyponalewkować...
          pozdrawiam
          Dora
          • Gość: skks Re: Pyszności IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.06.02, 22:07
            To może zawody?
            :-))) skks
            • dora5 Re: Pyszności 04.06.02, 22:21
              o nie! do tego czasu ja tylko kuśtyczki smakowałam - nalewkowac bedę pierwszy
              raz. Jak mi wyjdzie, to dam skosztowac np.z dzikich czesni ( pycha)
              Dora
              • Gość: skks Re: Pyszności IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.06.02, 22:26
                ojjjjjj pychota!!!!!!
                Lepsze niż z wiśni:)))
                :-))) skks
                PS. Tylko niezmywalnie brudzi!!! - trzeba ostrożnie wchłaniać;)
                ;-))) skks
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka