Dodaj do ulubionych

Ks. Maliński

IP: 5.5R6D* / *.delphi.com 18.04.05, 09:01
W jakim kościele ks. Maliński (przyjaciel Papieża) najcześciej odprawia
msze i czy wogóle pełni posługę w Krakowie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: Ks. Maliński IP: *.tele2.pl 18.04.05, 09:28
      Tu masz informacje:

      www.malinski.pl/?inc=inne_focus&id=94&t=inne&jakie=aktualnosci
      • Gość: dasa Re: Ks. Maliński IP: 212.182.107.* 18.04.05, 10:14
        x.Malińskiego lepiej nie słuchać,gdyż zdaża mu się głosić jawne herezje...
        • luckystrike a jakiś przykład? 18.04.05, 11:01

          • Gość: Hereticus Re: a jakiś przykład? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:02
            Ponoć (sam jednak nie byłem świadkiem, bo nigdy nie uczestniczyłem we Mszy św.
            odprawianej przezeń) odprawia Msze św. zupełnie "po swojemu", nie trzymając się
            tekstów liturgicznych, czym łamie przepisy ustanowione przez swego Przyjaciela,
            okazując Mu tym samym pogardę.
            • trudny2002 Rutyniarz...noooo taaaa, i nie trzyma się tekstów 18.04.05, 16:57
              i jak powiadasz okazuje przy tym pogardę Przyjacielowi.
              Po swojemu , przyjacielu, nawet bardzo po swojemu i z osobliwością objawiająca
              duzą wiedzę - mimo zastrzeżenia, ze to z ręki drugiej a nie z obserwacji
              własnych uzyskałeś takie wiadomości - pojmujesz i propagujesz opinie
              niekoniecznie oparte na tzw. materialnej prawdzie...prawda?
              A , na marginesie, to przepisy ustanowione w zadnym miejscu nie wskazują iż nie
              należy wypowiadać słów , których znaczenie w zdaniach budowanych,się rozumie.
              Ale to na marginesie...zupełnie podobnie odprawiający moze kichnąć lub
              zakaszleć, choć każdemu zdrowie drogie....
              trudny
              • Gość: Kasia Re: Rutyniarz...noooo taaaa, i nie trzyma się te IP: *.pl / 62.233.214.* 18.04.05, 18:21
                :)
              • Gość: Hereticus Re: Rutyniarz...noooo taaaa, i nie trzyma się te IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:32
                Z encykliki Jana Pawła II "Ecclesia de Eucharistia":

                Czuję się zatem w obowiązku skierować gorący apel, ażeby podczas sprawowania
                Ofiary eucharystycznej normy liturgiczne były zachowywane z wielką wiernością.
                Są one konkretnym wyrazem autentycznej eklezjalności Eucharystii; takie jest
                ich najgłębsze znaczenie. Liturgia nie jest nigdy prywatną własnością
                kogokolwiek, ani celebransa, ani wspólnoty, w której jest sprawowana tajemnica.
                Apostoł Paweł był zmuszony skierować naglące słowa do wspólnoty w Koryncie z
                powodu poważnych uchybień w celebracji eucharystycznej, którą sprawowali
                podzieleni (skísmata), tworząc różne frakcje (airéseis) (por. 1Kor 11, 17-34).
                Również w naszych czasach posłuszeństwo normom liturgicznym powinno być na nowo
                odkryte i docenione jako odbicie i świadectwo Kościoła jednego i powszechnego,
                uobecnionego w każdej celebracji Eucharystii. Kapłan, który wiernie sprawuje
                Mszę św. według norm liturgicznych, oraz wspólnota, która się do nich
                dostosowuje, ukazują w sposób dyskretny, lecz wymowny swą miłość do Kościoła.
                Dla wzmocnienia tego głębokiego poczucia wartości norm liturgicznych poprosiłem
                odpowiednie dykasteria Kurii Rzymskiej o przygotowanie bardziej szczegółowego
                dokumentu, także z odniesieniami o charakterze prawnym na ten tak ważny temat.
                Nikomu nie można zezwolić na niedocenianie powierzonej nam tajemnicy: jest ona
                zbyt wielka, ażeby ktoś mógł pozwolić sobie na traktowanie jej wedle własnej
                oceny, która nie szanowałaby jej świętego charakteru i jej wymiaru
                powszechnego.
                • trudny2002 Czytac , to nie znaczy że wystarczy 19.04.05, 08:23
                  składac litery w słowa i zdania.
                  Dobrze jest jeszcze pojmować co się czyta.
                  Najlepszym rozwiązaniem moze tu być dla Ciebie, jednak wybrac się na te
                  bezprzykladne spotkania z łamaniem zasad i sprzeniewierzaniem się Przyjacielowi.
                  ...
                  Pozdrawiam
                  trudny
                  • Gość: dana Re: Czytac , to nie znaczy że wystarczy IP: 212.182.107.* 19.04.05, 20:56
                    Polecam "redemtoris sacramentum" instrukcję o nadużyciach wydaną w zeszłym roku
                    przez Watykan, tam o różnych herezjach jak u Malińskiego przeczytacie, co wolno
                    i czego nie.
                    Roma locuta, causa finita
                    • luckystrike czy mogę prosić o przykład? 20.04.05, 10:22
                      jeden przykład jakieś herezji?
                      • trudny2002 Nie śmiem się angażować aż tak 20.04.05, 11:13
                        jednak chybapora wtrącić grzecznie, co owa "herezja' jako taka...
                        otóż herezja w zasadzie przynależna chrzescjaństwu, choć zjawisko podobne
                        pojawia się w innch miejscach, religiach itd.,polega na odstępstwach (
                        nazywając to najprzystępniej) w obrębie wiary, natomiast regulacje
                        organizacyjne, liturgiczne to jestzupełnie innasprawa i inny temat.
                        Jednak jak widać niektórzy chętnie w swej pobieżności i z nieskrywana radością
                        na szalę potrafią kłaść i dostojeństwo przyjaźni, było nie było rzadkich w
                        świecie wogóle , a nie jedynie lokalnie w Krakowie, postaci...
                        Raz jeszcze wypada powiedzieć - umiejetność składania liter to jeszcze nie jest
                        czytanie...
                        Pozdrawiam i tez z niepokojem oczekuję przykładów...a nie taję , ze z pewnym
                        rozbawieniem
                        trudny
                        • luckystrike z rozbawieniem, 20.04.05, 11:21
                          ale i pewną obawą . W tych herezjach biorę udział co tydzień :)
        • Gość: mjb Re: Ks. Maliński IP: 80.244.134.* 18.04.05, 11:54
          ale przynajmniej zgodnie z zasadami ortografii...
        • Gość: aleks Re: Ks. Maliński IP: 212.182.107.* 19.04.05, 20:54
          Proszę wejść na www.piusx.org.pl i w góglach wpisać Maliński i kliknąć
          przeszukaj stronę...
    • Gość: maryna każda niedziela 12.00 u Wizytek na Pl.Biskupim IP: 83.238.175.* 18.04.05, 16:58
      w dni powszednie, tj. np. dziś, o 18, potem w poniedzialek ma Konwersatoria, w
      inne dni sama msza, w wakacje 2mce go nei ma
    • Gość: foka Re: Ks. Maliński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 20:02
      O godzo.12.oo w niedzielę w klasztorze na ul.Krowoderskiej(za murem).
      Polecam.
    • Gość: TW Re: Ks. Maliński - a jak się okaże, że??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 12:46
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2666307.html
      Jak SB inwigilowała Karola Wojtyłę. - Są w IPN dokumenty, które zawierają
      bardzo bolesne informacje dla Ojca Świętego - mówi szef IPN prof. Leon Kieres

      Chodzi o nazwiska osób z bliskiego otoczenia kard. Karola Wojtyły, które
      współpracowały z SB w czasach, gdy był on metropolitą krakowskim.

      Ks. Maliński zaprzecza

      Z informacji "Gazety" wynika, że w materiałach SB, o których wspominał prof.
      Kieres, pojawia się nazwisko przyjaciela Karola Wojtyły, ks. prof. Mieczysława
      Malińskiego.

      "Gazeta": Czy SB nakłaniała Księdza do współpracy?

      Ks. prof. Mieczysław Maliński: Wiele razy próbowali mnie złamać. Zawsze
      odmawiałem.

      Kiedy to było?

      -W latach 60. Chcieli, żebym podpisał deklarację, że będę współpracował.

      Czy Ksiądz informował o tych zabiegach kardynała Wojtyłę?

      - Tak. Nie komentował tego, przyjmował do wiadomości.

      Czy możliwe, że zachowały się z tego jakieś materiały, które teraz mogą rzucić
      cień na Księdza?

      - Nie ma takich materiałów. Nie chcę o tym więcej mówić. Przygotowuję na ten
      temat publikację.

      • Gość: lilka Re: Ks. Maliński - a jak się okaże, że??? IP: *.chello.pl 21.04.05, 20:28
        czy ktoś oglądał przed chwilą "prosto w oczy" na jedynce;
        jest mi przykro, że ks. Maliński musiał się tłumaczyć...:(
        wiemy, że jest porządnym człowiekiem i takie niedopowiedzenia ze strony p.
        Kieresa, który sam nie wie czego chce, rzucaj cień na ludzi, którzy nie
        powinni być stawiani w takim świetle...
        • Gość: ja Re: Ks. Maliński - a jak się okaże, że??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 20:31
          słusznie prawisz
          przyłaczam się
        • Gość: TW Re: Ks. Maliński - a jak się okaże, że??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 22:31
          Kieres powiedział w radiu przed chwilą, że to nie Maliński. Ale muszę przyznać,
          że jego tłumaczenie (tzn. Malińskiego) u Olejnik wcale mnie nie podbudowało.
          • czarna_jagodka Re: Ks. Maliński - a jak się okaże, że??? 21.04.05, 22:43
            To jest żałosne, że w wyniku źle działającego prawa muszą się tłumaczyć
            niewinni ludzie :-((((((
            Strasznie mi było żal księdza.
      • Gość: nn Re: Ks. Maliński - a jak się okaże, że??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.05, 23:26
        NIE UWIERZE!
        Wypowiedzi ks. Malinskiego po smierci Ojca Sw. byly dowodem oddanej przyjazni.
        Widzialam przed chwila jak sie tlumaczyl, uwazam za żenujace to ze IPN karmi
        nas jakimis połowicznymi informacjami, ktore pozostawiają nam tylko wiele
        niepewnosci i powodow na domysly.
        Jezeli "służyby" probowaly zlamac ks. Malinskiego to oczywistym jest fakt, ze
        zostaly tam jakies zapiski, ale niech nam to udowaodnia a nie poddaja domyslom.
        Czy IPN ma prawo dozowac nam takie nowinki?
      • stary71 Teraz dopiero widać... 22.04.05, 03:46
        ... co z nami zrobiła esbecja. Ledwie Ojciec Święty zamknął oczy, a z
        nieostrożnej wypowiedzi prof. Kieresa urasta nowa afera - pokłosie listy
        Wildsteina. I jak zwykle - pozostanie nieufność i niesmak. Okazuje się, że nie
        ma dla nas nic świętego. Że każdego z nas, bez względu na to kim jest, jakie ma
        zasługi i w jakim momencie życia się znajduje, może trafić pacyna ulepiona z
        błota nienawiści i podejrzliwości. Słychać śmiech Dzierżyńskiego. Fuj!!!
        • Gość: ar Re: Teraz dopiero widać... IP: *.chello.pl 22.04.05, 08:10
          ...co zrobiła nam ubecja i przeciwnicy lustracji. Sytuacja jest dokładnie
          odwrotna! Przecież to źle skrywana, parszywa manipulacja mająca na celu ukazanie
          zagrożeń jawności. Kieres nie bawiłby się teraz w półsłówka gdyby wszystko było
          wiadome. Sposób w jaki to robi również jest ohydny. Jeśli nie może i nie chce
          nic powiedzieć, to po co przychodził do telewizji?
          Ubecjo, nie udało się wam złamać pani prof. Staniszkis, próbujecie kogoś innego.
          Wybraliście kiepską metodę, zważywszy na okoliczności. Odpowiedzialności karnej
          pewnie unikniecie, ale raczej zapomnijcie już o przebaczeniu. A prawdy nie da
          się ukryć i zmanipulować. Nie po wsze czasy.

          Księże Mieczysławie nie lękaj się, Karol wie!
          • stary71 Re: Teraz dopiero widać... 22.04.05, 10:42
            Gość portalu: ar napisał:
            "Sytuacja jest dokładnie odwrotna! Przecież to źle skrywana, parszywa
            manipulacja mająca na celu ukazanie zagrożeń jawności."

            Tak, to jest manipulacja. Lecz prawdziwa jawność nie niesie zagrożeń dla
            uczciwych ludzi. Natomiast dla wszystkich niosą zagrożenie półprawdy. Porządnie
            przeprowadzona lustracja pozwoliłaby tego uniknąć. Ale wszyscy, którzy
            próbowali lustrację przeprowadzić, usiłowali zbijać na tym kapitał polityczny.
            A to musi w każdym przypadku prowadzić do relatywizowania prawdy.
            W tym sensie półprawdy wynikaja także z dzikiej lustracji, jakiej - wobec
            niemożności przeprowadzenia należytej - dokonał Wildstein. I nie mogło być
            inaczej, bo bez odpowiedniego oprzyrządowania lista Wildsteina mogła się i może
            wciąż przekształcić w listę proskrypcyjną. I nie pomogą naiwne tłumaczenia
            prof. Terleckiego, ze nie jest ona niczym więcej niż katalogiem podobnym
            katalogom bibliotecznym, które nie ujawniają wszak treści książek.
            Ludzie "swoje" wiedzą i głoszą - a czy z głupoty, czy z politycznego
            wyrachowania, to już inna sprawa.
            Lustracja jest konieczna. Tylko wskażcie mi człowieka, który ją przeprowadzi
            nie ulegając naciskom, czy pokusom, którego nie kupi żadna "polityczna opcja".
            Ja takiego nie widzę.
            Ale jedno jest pewne - tak, jak napisałeś: Ojciec Święty wie. I ksiądz Maliński
            wie również. Ja mu wierzę.
            Pozdrawiam
            s71
            • Gość: ar Ale reakcje zdecydowanej większości są budujące IP: *.chello.pl 22.04.05, 11:19
              Prawda obroni się sama.
              Jeśli oglądałeś "Prosto w oczy", zauważyłeś przemianę Moniki Olejnik z surowego
              inkwizytora w osobę bezradną wobec sytuacji, do której się w jakiś sposób
              przyczyniła.
              Styl lustracji narzucony przez Wyborczą i Żakowskiego kompromituje się sam. Mało
              kto odbiera to jako przestrogę (chcę wierzyć temu założeniu), tylko jako próbę
              obrony - siebie i swojego środowiska. Społeczeństwo nie chce żyć w takim bagnie
              i wkrótce powie "sprawdzam". Wszyscy blefujący i chowający teczkowe asy po
              rękawach przegrają tę partię. Od wczoraj wierzę, że honor uczciwych graczy
              pozostanie nienaruszony.
    • ghost.rider_v8 Re: Ks. Maliński? Czyżby? 21.04.05, 20:34
      Gość portalu: Mea napisał(a):

      > W jakim kościele ks. Maliński (przyjaciel Papieża) najcześciej odprawia
      > msze i czy wogóle pełni posługę w Krakowie ?

      Widzę, że tu dużo księży i ministrantów się udziela ;)
      • Gość: beata Re: Ks. Maliński? Czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 06:43
        Bredzisz, zachowanie Kieresa było wstrętne, wzbudziło we mnie odrazę...W
        ówczesnych czasach, każdy, kto cokolwiek miał do powiedzenie innego
        niz "jedynie słuszne opinie", był inwigilowany. Powtarzam każdy i za wszystko.
        SB robiło nawet zdjęcia dzieciom podczas I Komunii Świetej. Rzucanie podejrzeń
        na takiego czlowieka jak Ksiadz Maliński nie miesci mi sie w głowie, pora
        umierać....
    • Gość: lilka dlaczego IP: *.chello.pl 22.04.05, 08:02
      na stronie gazety nie ma dziś nic na temat ks. Malińskiego, żadnego
      wyjaśnienia
      wczoraj gazeta się "rozszalała" a dziś????????????
    • Gość: sławek Re: Ks. Maliński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 08:34
      Księdza Malińskiego można spotkać w kościele na ul.Krowoderskiej.Dajcie już
      spokój człowiekowi z głupimi wywodami wyborczej . Kieres powiedział jasno , że
      Księdza nie ma na tej liście.
      • kremoofka właśnie 22.04.05, 08:57
        dajcie mu spokój. On to bardzo przeżywa. Kieres jak zdecydował się na
        dopuszczenie czegokolwiek do informacji publicznej powinien powiedzieć to do
        końca. Albo zamknąć buzię na kłódkę.
        Czy pomyśleliście jak ks. Maliński się teraz czuje?!
        Jak czulibyście się Wy, gdyby ktoś rzucił na was choćby cień podejrzenia, że
        zdradziliście swojego najbliższego przyjaciela?
        Dla mnie jest to zwyczajne świństwo
      • Gość: Xerxes Re: Ks. Maliński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 09:40
        Kieres powiedział jasno jedynie to, że ks. Maliński nie jest tym, którego głos
        IPN ma nagrany na taśmie. Wcale nie wykluczył tym samym, by ks. Maliński mógł
        być współpracownikiem.
        Dzisiejszy Super Express pisze to, co pisze: www.se.pl

        Mnie tam tłumaczenia ks. Malińskiego nie przekonują. Znalazł sobie obiekt
        troski duszpasterskiej. Po co z SB-kami gadał? Po co mu paszport był? Nie
        chcieli dać, nie musiał jeżdzić za papieżem, a nie poniżać się.
        • Gość: nn Re: Ks. Maliński IP: 80.51.198.* 22.04.05, 09:57
          A slyszales wypowiedz ks. Malinskiego zaraz po smierci JPII, o tym ze jak
          przebywal juz w Rzymie (chyba na studiach) i umarl mu brat to bal sie wracac do
          kraju, bo wiedzial ze UB nie da mu ponownie paszportu. Jeszcze jako kardynal
          nasz Papiez przyjechal wtedy akurat do Rzymu i pocieszal ks. Malinskiego w tych
          smutnych chwilach.
          Nie wiem kto ma ile lat na tym forum ale wydaje sie ze wiekszosc zna metody
          dzialania SB tylko pobieznie. Myslicie ze oni rozmawiali tylko ze szpiegami?
          Brali w obroty roznych ludzi, (wystarczylo wrocic zza granicy lub miec tam
          rodzine nie wykluczone jest tez, ze czesto jak nie uslyszeli tego co chca, to
          tak napisali notatke zeby szef byl zadowolony. Dlaczego wszyscy slepo wierza w
          te notatki??
          Kieres powinien miec zakaz publicznych wypowiedzi!
          KTO DAL MU PRAWO DO TAKIEGO POLOWICZNEGO GADANIA?
          Powiedzial na koniec ze to nie ks. Malinski - fakt! Dlaczego jednak wogole
          zaczal gadac?
          • Gość: Krzysiek Re: Ks. Maliński IP: *.prenet.pl 22.04.05, 15:47
            Do nn!
            Masz rację, pisząc:
            "Kieres powinien miec zakaz publicznych wypowiedzi!
            Ale jest sprytny i nie przebiera w środkach (czyt. po trupie papieża), aby
            utrzymać się na stanowisku. Nie zważa na to, że postępuje ohydnie,
            najważniejsze jest koryto i to się liczy. Jakich my mamy polityków i urzędników
            państwowych!
        • Gość: Wilia Re: Ks. Maliński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 10:05
          To co napisze, nie musi nikogo przekonać, bo odwołam sie do argumentów nie do
          konca racjonalnych, czysto dedukcyjnych ale myśle, ze warto i to wziąść pod
          uwagę w tej sprawie. Otóż myślę, że nasz Papiez był bardzo inteligentnym i
          przenikliwym człowiekiem (zresztą sądzę, że jesli ktoś ma dostęp do takich
          tajników ludzkiej duszy jaką mają spowiadający księża, to musi mieć wyostrzoną
          intuicję). W zwiazku z czym nie wydaje mi się, żeby łatwo było przed nim ukryć
          obłudę zwłaszcza w sytuacji częstego kontaktu jaki łączy przyjaciół.
          Podejrzewam, że miał poza tym dar wglądu w ludzkie dusze i intencje, podobny
          temu jakim dysponowal Ojciec Pio. Skoro zatem, do konca uwazał ks. Malińskiego
          za swego serdecznego przyjaciela zapraszanego i chetnie widzianego w
          Watykanie, to proponuje skończyć z wnikaniem w te sprawę i "nie być bardziej
          papieskim n iż sam Papież".
    • Gość: eljasz Re: Ks. Maliński IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 22.04.05, 09:55
      szkoda tylko, że we wszelkiej waszej i jego gadaninie nie można zauważyć
      odnośnika do nauk ewangelicznych, czyli co mówi Jezus w postępowaniu w
      poszczególnych sytuacjach życiowych.
      macie już innego boga, więc do niego pójdziecie niedługo.
      • luckystrike Eljaszu! 22.04.05, 10:10
        a co mówi Jezus w tej sytuacji?
        • Gość: Eljasz Re: Eljaszu! IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 22.04.05, 10:59
          spytaj swoich pasterzy albo poczytaj wypowiedzi Jezusa.
          natomiast ja wypowiadam się o Istocie Stworzenia na
          www.rozmowy.all.pl
    • Gość: WG Kieres, Wyborcza i Olejnik się skompromitowali n/t IP: *.chello.pl 22.04.05, 16:02

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka