Gość: teatroman
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.05.05, 18:48
Byliśmy chyba na dwóch różnych premierach! Kryzys Lupy stale się pogłębia.
Gdzie forma z czasów Kalkwerku, Zbrodni i kary, Malte czy Lunatyków?
Niestety równolegle z regresem twórczym rośnie reżyserska pycha. To niepokoi
najbardziej. Bałwochwalcze recenzje z pewnością temu wybitnemu człowiekowi
teatru nie pomagają.