Gość: dysydent
IP: *.krakow.dialup.inetia.pl
24.07.02, 06:56
Na uczelniach jest jeszcze gorzej niz wynika z raportu NIK-u! Dominuje farsa
edukacyjna i badawcza, rowniez w tych uczelniach , które zajmują wysokie
miejsca w pseudorankingach. A może w nich szczególnie. Jeśli miejsce w
rankingu wysokie to rektorzy twierdzą , że w uczelni wszystko gra, a
patologia dotyczy innych uczelni. Rzecz w tym , że rankingi oparte są na
danych z sufitu, a sufity szczególnie w Krakowie bywają wysoko zawieszone.
Kadra jest kiepska bo jest rezultatem negatywnej selekcji, która trwa do dnia
dzisiejszego. W bastionach komunistycznych jakimi sa uczelnie nic się tak
naprawdę nie zmieniło.Ciągną tylko więcej szmalu i narzekają, że mają go za
malo, bo państwo za mało daje. W zachodnich uczelniach państwo daje jeszcze
mniej i uczelnie muszą zarabiać. Rzecz w tym , ze polskie uczelnie nie mają
co sprzedać. Intelektu mało, a jak sami twierdzą badacze im są niepotrzebni.
Sprzedają zatem budbel edukacyjny bo dyplomy mimo że mało ( albo nic) nie
warte są u nas lubiane, podobnie jak tytuły. No i do tego należałoby dodać,
czego NIK nie dodał o rekrutacji kadry na uczelnie. Samo zycie! Sami swoi!
Żony, corki, synowie i inne pociotki mają zapewnione etaty nawet jak swoją
miernotą biją na głowę niegodnych miana nauczyciela akademickiego.