Dodaj do ulubionych

Debata na temat ADHD w Radiu Kraków

IP: *.kim.pl 29.06.05, 08:30
A mnie się wydawało że nauczyciele powinni rozwiązywać problemy szkolne a nie skarżyć rodziców. Kompletna indolencja nauczycieli - po co oni wogóle tam uczą. Powinni ich zwolnić.
Obserwuj wątek
    • Gość: pedagog Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.b.jawnet.pl 29.06.05, 09:54
      Jakby pobito dziecko pani Moniki Orłowskiej to by nie broniła tak tego chorego.
      • Gość: Ilona Lelito Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 11:05
        Jak świat światem dzieci się biją, a dorośli są od tego, żeby nad tym panować.
      • Gość: tomek Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.kim.pl 29.06.05, 11:06
        Przepraszam, ale to chyba nie pedagog albo jakiś baran który nazywa siebie pedagogiem. Tak twierdzi człowiek od rozwiązywania kłopotów uczniów .... paranoja
    • Gość: Hippotam Żenujące prowadzenie debaty przez red. Pulita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:15
      Sluchałem tej audycji i nie moglem uwierzyć że to naprawdę Radio Kraków. Dawno
      nie slyszałem tak nierzetelnie prowadzonej debaty.
      Redaktor Pulit nie dość że był napastliwy w stosunku do mamy Łukasza, lapał ją
      za słowa, przerywal, to stosowal jeszcze bardzo krzywdzaca metode dezawuowania
      jej słów.
      Wygladało to tak, ze po co drugiej odpowiedzi mamy Łukasza red. Pulit wtrącał
      taki oto mniej-wiecej tekst : "Ja chcę tutaj zachować obiektywność, ale
      przecież z doświadczenia wiemy ze matka zawsze będzie bronić swojego dziecka,
      czegokolwiek by ono nie zrobilo. A co o tej sprawie powie szkoła?..." i oddawał
      głos przedstawicielom drugiej strony.

      Nie znam dokładnie sprawy Łukasza i nie wiem komu przyznac rację w tym sporze,
      ale uważam że pani Majdzie należy się szacunek spokoj i opanowanie z jakim
      znosiła udział w tej audycji.

      A Radio Kraków ma u mnie krechę.

      H.
      • m635 Dość dyskryminacji! 29.06.05, 14:20
        Gość portalu: Hippotam napisał:

        > Redaktor Pulit nie dość że był napastliwy w stosunku do mamy Łukasza, lapał
        > ją za słowa, przerywal, to stosowal jeszcze bardzo krzywdzaca metode
        > dezawuowania jej słów.

        Może cierpi na ADHD? Jest trochę nadpobudliwy, lekko agresywny, nie może
        wysiedzieć przy mikrofonie i przerywa gościom. Do tego łapie za słowa (jeśli
        tylko za słowa to i tak jest to łagodna wersja choroby)! Wypisz-wymaluj ADHD!!!
        W związku z zadekretowaną tolerancją nie wolno się o to czepiać pana redaktora!
        Należy mu się równoprawne traktowanie i wyrozumiałość a nawet szczególna uwaga
        i uznanie ze strony dyrekcji.
        • Gość: Ilona Lelito Re: Dość dyskryminacji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:55
          Pan Pulit jest Wiceprezesem tego Radia :-)
      • Gość: Ilona Lelito Re: Żenujące prowadzenie debaty przez red. Pulita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:06
        Wiesz, ale na samym początku bardzo jasno i precyzyjnie Pan Pulit wykazał
        niedorzeczność złożonego przez szkołę pozwu. Myślę, że udało mu się zachować
        obiektywizm w tym programie, a do przerywania miał prawo, jako prowadzący
        program i jego reżyser.
        Ja byłam zadowolona po audycji i ta stacja u mnie ma kolejny plus.

        A zmieniając lekko temat, to jakoś mi raźniej czytając to forum po tym jak
        przez weekend czytałam wpisy pod art. z ogólnopolskiej części GW. Tyle tam było
        agresji i demoralizacji, którą się przypisywało Łukaszowi...

        Na marginesie dodam Wam, że ten sam "bandyta, potwór i cham" na moich oczach
        (choć nie wiedział, że patrzę)wrzycił pieniądz do futerału na skrzypce chłopcom
        grającym pod Kościołem Mariackim w poniedziałkowe popołudnie. Zaraz dopiszę to
        na tamtym forum, choć już go pewnie nikt nie czyta.
        • m635 Piernik i wiatrak 29.06.05, 15:12
          Gość portalu: Ilona Lelito napisał(a):

          > Na marginesie dodam Wam, że ten sam "bandyta, potwór i cham" na moich oczach
          > (choć nie wiedział, że patrzę)wrzycił pieniądz do futerału (...)

          Hmm... A o czym to ma świadczyć? O tym, że nie jest nadpobudliwy, nie stanowi
          zagrożenia dla kolegów i nie dezorganizuje pracy nauczycieli?
          Nikt chyba nie pisał, że ADHD łączy się nierozerwalnie ze skąpstwem i
          nieczułością wobec biednych :-)
          • ilelito Re: Piernik i wiatrak 29.06.05, 15:45
            No, moim zdaniem o tym, że nazywanie tego jedenastolatka "bandytą, potworem i
            chamem", jak to miało miejsce na wspomnianym forum jest przesadą. Takie jest
            moje zdanie, może mieć Pan/i inne...
            Zresztą to wynika z kontekstu zdania, które Pan/i zacytował/a...

            Nawiązują już do Pana/i ironicznego komentarza: rozbijanie przez dziecko toku
            lekcji nie uprawnia do wydawania podobnych sądów. Większość z dyskutantów
            uznała słowa Pani dyrektor za pewnik, podczas gdy ona musi tak mówić, choćby
            miała przesadzać, bo jest stroną w konflikcie i musi udowadniać swoje tezy. Ja
            bym była wstrzemięźliwa na miejscu forumowiczów w bezgranicznej wierze
            którejkolwiek ze stron, bo nie znają sprawy. Chcąc wypowiadać się na temat ADHD
            mówiłabym ogólnie o schorzeniu, a nie odnosiła wszystkiego do Łukasza. Tak się
            jednak nie stało i większość nieprawdopodobnie nakręciła się przeciwko temu
            dziecku robiąc z niego "bandytę, potwora i chama". Ludzie ci nie mają nawet
            pojęcia jak bardzo oddalili się od realiów w swych postach. Dla mnie, która zna
            dogłębnie tę sprawę to wszystko brzmiało jakby mowiono o zupełnie innej
            historii...
            • ilelito Re: Piernik i wiatrak 29.06.05, 15:58
              Zapomniałam dodać, że obrzydliwie cyniczna była Pana/i wypowiedź...
              • m635 Re: Piernik i wiatrak 29.06.05, 23:31
                ilelito napisała:

                > Zapomniałam dodać, że obrzydliwie cyniczna była Pana/i wypowiedź...

                Chyba Pani nie zapomniała. Już to czytałem.
                Przyznam się - nie wzruszyła mnie zbytnio ta opowieść. Przykro mi.
                No, może poza Pani opisem dobrego serduszka, jakie ma ten zuch - przypomniały
                mi się opowiadania Zoszczenki :-)))
            • m635 Re: Piernik i wiatrak 29.06.05, 23:27
              ilelito napisała:

              > No, moim zdaniem o tym, że nazywanie tego jedenastolatka "bandytą, potworem i
              > chamem", jak to miało miejsce na wspomnianym forum jest przesadą. Takie jest
              > moje zdanie, może mieć Pan/i inne...

              Zmartwię Panią - nie mam zdania na ten temat. Nie znam tego chłopca a Wyborczej
              nie wierzę za grosz. Ale z tym "bandytą" to pewnie gruba przesada...

              > Zresztą to wynika z kontekstu zdania, które Pan/i zacytował/a...

              Nie rozumiem co wynika z kontekstu. Zacytowałem Pani zdanie. Nikt wcześniej nie
              pisał tu o nim jako o bandycie i potworze.

              > Nawiązują już do Pana/i ironicznego komentarza: rozbijanie przez dziecko toku
              > lekcji nie uprawnia do wydawania podobnych sądów.

              Jakich sądów. Mam wrażenia, że dyskutuje Pani z kimś, kogo tu nie ma (i nie
              było).

              > Ja
              > bym była wstrzemięźliwa na miejscu forumowiczów w bezgranicznej wierze
              > którejkolwiek ze stron, bo nie znają sprawy.

              Życzyłbym Pani podobnej wstrzemięźliwości w tej sprawie zamiast dawania wiary
              matce chłopca. A jeśli argumentem za tym, że chłopiec zachowuje się jak na
              ucznia przystało, ma być to, że dał pieniążek ulicznemu grajkowi jest...
              rozczulający (delikatnie mówiąc).

              > większość nieprawdopodobnie nakręciła się przeciwko temu
              > dziecku robiąc z niego "bandytę, potwora i chama".

              Gdzie tak było??? Śledzę tu dwa wątki na ten temat i to, co Pani pisze jest
              nieprawdą.

              > Dla mnie, która zna
              > dogłębnie tę sprawę to wszystko brzmiało jakby mowiono o zupełnie innej
              > historii...

              Czyżby? Wie Pani jak ten chłopiec zachowuje się w szkole, wśród rówieśników?
              Naprawdę? Jest Pani jego nauczycielką? A może raczej koleżanką matki
              zapatrzonej w swoją pociechę jak w święty obrazek?
              • elalech Re: Piernik i wiatrak 29.06.05, 23:51
                W poprzednim wątku doczytałam się,że Łukasz jest nie tylko bandytą,ale i
                bachorem,a także,że jest wykorzystywany seksualnie przez rodziców i stąd Jego
                zachowanie.Jeżeli taki osąd wydają ludzie po przeczytaniu artykułu
                prasowego,nie wiedzący nic o ADHD,a nawet nie wierzący ,że taka choroba
                istnieje w dodatku nie znający tej rodziny to jak Pan to nazwie?
              • Gość: Dżejwi Re: Piernik i wiatrak IP: *.cela.pl / *.cela.pl 30.06.05, 01:16
                > Czyżby? Wie Pani jak ten chłopiec zachowuje się w szkole, wśród rówieśników?
                > Naprawdę? Jest Pani jego nauczycielką? A może raczej koleżanką matki
                > zapatrzonej w swoją pociechę jak w święty obrazek?

                Taaaaa... I ktos tu pisal o Zoszczence... Ale nie od czasow realsocjalu wiedziano, ze najprosciej zdezawuowac czyjes wypowiedzi sugerujac nepotyzm i wspolne "intersiki" z zainteresowana dana sprawa osoba. Ech koles argumentow juz brak i sloma z bucikow wyszla. Przykre. Zwlaszcza, ze z uporem enkawudzisty przekonujesz do bredni jakis ;)
              • Gość: Ilona Lelito Re: Piernik i wiatrak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 09:16
                Proszę przeczytać moją "wyjściową" wypowiedź to zrozumie Pan/i kontekst naszej
                dyskusji i niedorzeczność swoich odzpowiedzi.
        • Gość: Hippotam Re: Żenujące prowadzenie debaty przez red. Pulita IP: *.streamcn.pl 29.06.05, 16:55
          Przyznaje, wlaczylem sie w trakcie, nie sluchalem od poczatku.
          Jesli jest tak jak piszesz, to nie skreslam pan Pulita na amen, chociaz ciagle
          czuje spory niesmak.

          Moze u was w studio wygladalo to inaczej (gesty, miny, mowa ciala), ale to co
          dotarlo do mnie przez radio sprawialo wrazenie dosc tendencyjnie prowadzonej
          dyskusji. Az mnie korcilo zeby zadzwonic z samochodu do radia i upomniec pana
          Pulita (on serio jest wiceprezesem? Myslalem ze to może stażysta :-) , ale
          pomyslalem ze nie bede sie bulwersowac i stwarzac zagrozenia na drodze :-)

          H.
          • Gość: Ilona Lelito Re: Żenujące prowadzenie debaty przez red. Pulita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 18:52
            Pozdrawiam Hipo!

            Co do stanowiska Pana Pulita - tak :-).
    • Gość: Duży Maju Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 29.06.05, 15:05
      ADHD - co to wogóle jest? Dla mnie to jeszcze jeden wymysł na usprawiedliwienie
      rodziców, którzy nie potrafią wychować swoich dzieci. Z drugiej jednak strony
      nie mam poważania również dla tzw. "pedagogów" (inaczej: pseudopedagogów),
      którzy nie potrafią poradzić sobie z dziećmi na prowadzonych przez nich
      lekcjach. Znam nauczycieli, którzy dadzą sobie radę z największym łobuzem i na
      ich lekcjach takie dziecko będzie się słuchać, choć na inych całą klasę by
      rozniosło.
      • Gość: Duży Maju Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 29.06.05, 15:08
        A odchodząc trochę od tematu: słyszał ktoś o tym nauczycielu, któremu uczniowie
        założyli kosz na głowę i zwyzywali? Na miejscu dyrektora takiej szkoły po
        obejrzeniu nagrania z tą sceną (też takie było) od razu nauczyciela bym zwolnił
        - taki ktoś wogóle nie ma co robić w szkole. No, chyb a że jako woźny, bo na
        pewno nie pedagog (nauczyciel).
        • gniewko_syn_ryba Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków 29.06.05, 21:01
          A co byś zrobił na jego miejscu, mądralo ? Ale konkretnie, proszę...
    • Gość: Krzysztof K. Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 29.06.05, 15:42
      ADHD bardzo często jest pretekstem do tłumaczenia indolencji rodziców.
      Nauczyciele nie mogą wyręczać rodziców w ich dziele wychowywania dzieci. No, a
      dzieci nie mogą byc bite przez kogoś pod pozorem, że ma ADHD. Matka Łukasza to
      jakaś wyjątkowo nieodpowiedzialna osoba. W ogóle czasem wydaje się, że w Polsce
      powinno się wydawać patenty na rodziców!
      • Gość: tomek Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.kim.pl 29.06.05, 16:23
        Szanowny krzysztofie mam wrażenie że ty też masz ADHD ale innego rodzaju. Oczywiście że rodzice powinni mieć wpływ na dzieci, ale nauczyciele są podobno rodzicami przez 1/2 dnia. Na marginesie co stało się z rodzicami uczniów którzy wsadzili kosz na głowę nauczycielowi, czy szkoła zaskarżyła rodziców, czy uczniowie zostali nazwani bandytami i chamami. No tak ale oni nie mieli ADHD
        • Gość: Ilona Lelito Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 19:01
          Słuszna uwaga! Gdyby mieli zdiagnozowane ADHD, to by się to tak nie "rozeszło
          po kościach"...


          Zresztą absolutnie nie bronię za wszelką cenę "adechadowców", nikt nie żąda dla
          nich pobłażliwości. Zdarza się, że należy się im nagana, ale gdybyśmy mieli
          większą wiedzę na temat ADHD to wszystkim nam żyło by się lepiej.
          Po to jesteśmy dorośli by dzieci ochraniać (wszystkie).
          • Gość: Arv Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.bphpbk.pl 30.06.05, 09:21
            > Zresztą absolutnie nie bronię za wszelką cenę "adechadowców", nikt nie żąda dla
            > nich pobłażliwości. Zdarza się, że należy się im nagana, ale gdybyśmy mieli
            > większą wiedzę na temat ADHD to wszystkim nam żyło by się lepiej.
            > Po to jesteśmy dorośli by dzieci ochraniać (wszystkie).

            I to podsumowanie bardzo mi się podoba. Szkoła powinna przedewszystkim chronić
            dzieci. Jeżeli zdaniem pedagoga dziecko chorobliwie nadpobudliwe szkodzi innym
            dzieciom a rodzice nie podejmują współpracy ....

            Mój synek miał nieprzyjemność zetknąć się ze starszym o dwa lata kolegą z ADHD.
            Nie miałem prawa oczekiwać, że syn zaakceptuje agresję kolegi, odda mu zabawki i
            pokornie będzie się z nim bawić w to czego tamten chce - ze względu na
            zaświadczenie o ADHD. Skończyło się na izolacji. Zabroniłem zbliżać się jednemu
            do drugiego, co oczywiście wzmogło agresję chorego. Dobrze, że byłem przy nich
            cały czas bo obawiam się, że mój synek w końcu skończyłby z siniakami bez zabawek.

            Rozumiem matkę dziecka chorego na ADHD. Dziecko zasługuje na specjalne
            traktowanie i POTRZEBUJE TEGO. Specjalne traktowanie nie może jednak polegać na
            krzywdzeniu innych. Matka chłopca z ADHD na moje uwagi o niewłaściwym zachowaniu
            syna wzruszała jedynie ramionami i tłumaczyła mi na czym polega ADHD. Naprawdę
            mało mnie to wtedy interesowało i niewiele brakło żebym przylałbym smarkaczowi i
            poszedł po zaświadczenie o ADHD dla siebie.

            Jeżeli cała klasa ma ponosić szkody związane z jednym dzieckiem z ADHD to lepiej
            tego z ADHD wysłać do szkoły specjalnej lub na elektrowstrząsy. HOWGH. Jeżeli
            matka się na to nie zgodzi (a która się zgodzi ?)- do sądu.

            • Gość: Arv Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.bphpbk.pl 30.06.05, 09:29
              Tak po zastanowieniu - wydaje mi się, że matka po prostu nie miała już siły do
              interwencji. Cierpliwie zmuszała syna do czytania i nauki. Pilnowała, żeby nie
              zabierał innym zabawek. Jak się rozryczał biegła i kupowała mu to samo. Gdyby
              nie matczyne serce - miałaby dość.

              Gdybym nie był ojcem - pewnie nie interesowałbym się, że jeden bahor drugiemu
              brutalnie zabawki zabiera ... Ja mojemu nie pozwalam bić innych dzieci i
              zabierać im zabawek. I mam prawo oczekiwać tego od innych rodziców. Jak skończy
              i czego nauczy się chłopiec z ADHD gdy jego wychowawcy opadną z sił, hę ?
    • Gość: Dżejwi Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.cela.pl / *.cela.pl 30.06.05, 01:03
      Dokladnie. Ale czesto nauczycielami zostaje sie "bo nigdzie indziej sie nie nadaje", a potem wychodza jest tak, ze dziecko przeszkadza nauczycielom, zamiast zeby pedagogowie sluzyli dziecku.
      • Gość: nauczycielka Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.05, 08:50
        Jak można służyć jednemu dziecku, gdy w klasie jest ich jeszcze 20-30?
        Człowiek (w tym także nauczyciel) ma tylko dwie ręce. W dodatku został
        zatrudniony, by uczyć, a nie po to, by pełnić funkcję nadzorcy nad ADHD-owcem.

        Od prowadzenia terapii jest pedagog terapeuta, który pracuje z dzieckiem
        INDYWIDUALNE - a wtedy, to każdy jest mądry, bo może poświęcić dziecku 100%
        swojej uwagi. Od nikogo nie należy oczekiwać zadań NIEWYKONALNYCH, od
        nauczyciela również.
        • Gość: Ilona Lelito Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 09:10
          Dzieci z ADHD wcale nie muszą uczyć się indywidualnie. Przeciwnie, zaleca sie
          największy kontakt z rówieśnikami, a naucz. indyw. ewentualnie na krótki czas,
          gdy jest to nieunikniowne. Potem powrówt do klasy. Jeśli faktycznie jest Pani
          nauczycielem, to powinna Pani to wiedzieć.

          Co do obowiązków nauczycieli proszę zajrzeć do art. 6 Karty Nauczyciela.
          • Gość: nauczycielka Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.05, 09:39
            Ależ ja jestem tego samego zdania - nauczanie indywidualne dla trudniejszych
            przypadków ADHD. Jeśli poskutkuje - stopniowy powrót do klasy, najpierw z owym
            nauczycielem NI.
            Niestety, najczęściej o NI nie ma mowy, a ty nauczycielu radź sobie, skoro
            wybrałeś sobie taki ZAWÓD...

            W art6KN nie ma nic na temat nakładania na nauczyciela obowiązków niemożliwych
            do wykonania.
          • Gość: Arv Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.krakow.bphpbk.pl 02.07.05, 11:14
            > Dzieci z ADHD wcale nie muszą uczyć się indywidualnie. Przeciwnie, zaleca sie
            > największy kontakt z rówieśnikami,

            A jakie są zalecenia dla równieśników? Czy można prowadzić "rehabilitację
            społeczną" kosztem innych? Przyznam, że z moimi krótkimi doświadczeniami z
            dzieckiem na ADHD zabrałbym własne dziecko z klasy do której uczęszcza podobny
            "przypadek".

            Pani Ilono - dziecko (szczególnie chore) jest pępkiem świata dla rodziców,
            dziadków, najbliższych. I tylko dla nich.
            • Gość: mega Re: Debata na temat ADHD w Radiu Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 23:33
              W klasie mojego dziecka jedno z dzieci równiż ma ADHD, to właśnie jemu poświęca
              sie na lekcji najwięcej czasu, uspakaja, rozmawia się, prosi, upomina, daje
              specjalne zadania do rozwązania itp oczywiście kosztem pozostałych 32 uczniów.
              Część z nich chce przenieść się do innej klasy, chcą mieć ciszę i spokój,
              słuchać, dyskutować na lekcjach na interesujące tematy. Z całym szacunkiem , ale
              dzieci z ADHD powinny chodzić do szkoły, w której będzie im można pomóc (
              fachowcy)i nie będą odbierały innym prawa do niczym niezakłóconego prawa do nauki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka