Dodaj do ulubionych

przyjażń a miłość ??

10.07.05, 10:10
no właśnie, co tu dużo mówić po prostu przedstaw swój pkt. widzenia na te dwie
sprawy. czy jedno wyklucza drugie a może nie ?? jaki masz stosunek do swoich
przyjaciół/łek a do kogoś, kogo kochasz ?? czy przyjaciel/ciółka próbował/ła
wymusić swoim zachowaniem na Tobie jakaś decyzję ?? co wtedy zrobiłeś/łaś się
?? czy nie wydaje Ci się, że teksty typu albo ... albo ... baj baj masz
wybierać pomiędzy dwoma osobami są do dupy (za przeproszeniem) a chcesz mieć
dobry kontakt z jedną i drugą str. a mimo to musisz, jak starasz się tą
sytuację w jakiś sposób załagodzić lub sprowadzić na jakąś normalną ścieżki o
ile oczywiście próbujesz?! czy uważasz, że ważniejsze od szczerych i długich
rozmów ważniejsze jest uczucie ?? a może czasem tak jest, że sprawy zaszły tak
daleko, że ciężko odpowiedzieć sobie, wprost co z tym zrobić lub, co z tego
wynika ?? czy tak naprawdę jest dla Ciebie przyjaźń dwóch osób (faceta i
kobiety) a miłość ?? czy lekarstwem na samotność jest lepsza przyjaźń czy
miłość ??
Obserwuj wątek
    • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 10.07.05, 13:06
      Pzryjazń prawdziwa jest najważniejsza w życiu i najtrwalsza! Tylko podkresłam-
      PRAWDZIWA PRZYJAZN. Prawdziwy przyjaciel/przyjaciółka nie mówi "albo...albo".
      Prawdziwa przyjazn nie stawia warunków. Prawdziwa przyjazn jest w stanie
      wybaczyc wszystko. Nie zapomniec, a wybaczyć.
      Najcięższa sytuacja jest wtedy, kiedy osoba, którą kochasz, i z którą jesteś w
      zwiazku, stawia warunek: "albo ja albo przyjaciółka'przyjaciel", albo gdy
      stawia pytnie: "kto jest dla ciebie ważniejszy-ja czy
      przyjaciółka'przyjaciel??".To pytanie jest okrutne. Ale najwazniejsze, to zdac
      sobie aprawe z tego,że to przyjaciel jest najwazniejszy, ale przyjaciel jesli
      jest prawdziwy, to zrozumie twoja sytuację i nie będzie się dąsał, jeżeli nie
      poswiecisz mu tak wiele czasu, jak kiedyś- przed związkiem.

      Natomiast jeśli chodzi o przyjazń damsko-męską, to owszem, jest ona mozliwa,
      ale tylko jeżeli trwa od dzieciństwa, albo jeżeli któraś ze stron jest
      homoseksualna. Przyjazn dwojga dorosłych, zdrowych, heteroseksualnych osób jest
      małoprawdopodobna, bo nawet, jezeli do niczego nie odchodzi, bo,np.,
      obydwoje "przyjació" jest z kimś w zwiazku, to jednak predzej czy pózniej
      nadazy się okazja, bo przecież mało prawdopodobne, aby tych dwoje ludzi nigdy
      nie zastanawiało się "co by było gdyby?.." albo "ciekawe jak by było,
      gdybyśmy?..". A takie pytania zakłucają relacje przyjacielskie.

      Taka jest moja teoria i tego się trzymam, bo mam przyjaciółkę prwadziwą, z któą
      przechodziłyśmy już wszelkie sytuacje, wszelkie konflikty itp., mam przyjaciela
      prawdziwego, z którym robiliśmy razem w pieluchy, znajomiłam sie dosć blisko z
      gejem, a we wszystkich innych stosunkach przyjacielsko-koleżeńskich z płcią
      przeciwną wcześniej czy pózniej zawsze pojawiał sie jakiś podtekst seksualny,
      jakieś dywagacje, jakieś okazje...
      I owszem, można sie dalej "przyjaznić" nawet po skorzystaniu z okazji, ale to
      nie jest czysta przyjazn. Osoba z którą sypiasz moze byc dobrym przyjacielem,
      ale przyjaciel prawdziwy nie moze byc partnerem seksualnym.

      Się rozpisałam...:-) Ale padło pytanie, postarałam się pzredstawic mój punkt
      widzenia.
      Pozdrawiam:-)
      • wiitch.pk Re: przyjażń a miłość ?? 10.07.05, 20:00
        kurcze jestem pod wrażeniem Twojej wypowiedzi. dziękuję za komentarz. nic dodać
        nic ując. jednym słowem zrozumiałaś o co chodziło mi, co chciałem napisać pomimo
        iż nie rozpisałem się zbytnio :)

        dzieki i pozdrawiam
        • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 11.07.05, 01:16
          :-) Cieszę się,że moja teoria okazała się jasna i zrozumiała.

          Równiweż pozdrawiam:-)
          • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 11.07.05, 22:14
            mam pytanko do Ciebie. jakbyś stara się postapić aby 'wilk był był syty i owca
            cała'? czy szczerze mówiąc można dwie strony w jakiś sposób pogodzić? ja uważam
            że można z tym że trzeba jakoś z tego racjonalnie i logicznie wybrąć, pytanie
            tylko jak? w sumie jeszcze tego nie wiem ale jak by co dam znać chyba że jesteś
            bogatsza w doświadczenia życiowe? bo ja nie za bardzo wiem jak postąpić! okazać
            się może że jedna i druga osoba czytają sobie ten post ale to nic. podejmowałem
            się wiekszych problemów i jakoś zawsze [co nie oznacza że na 10 przypadków
            odnosiłem 10 sukcesów] wychodziłem obronną reką, mając wszystko na miejscu :)
            mówi się 'kto nie ryzykuje ten nic nie zyskuje' [szkoda że autor tych słów
            postępuje tak a nie inaczej]

            pozdrawiam. daniel jestem :)
            • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 00:15
              Sprawdz e-mail.
              • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 12:40
                sprawdz email :) Daniel :)
                wysłałem wersję mini :)
    • Gość: Kochanka Re: przyjażń a miłość ?? IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 00:05
      No jasne, ze czytamy Twoj post, czekamy co postanowisz
      • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 12:40
        co postanowię? hmm ... brzmi znajomo a co Ty byś zrobiła? ja nie powiedziałem co
        zrobię ale wiem jedno cos muszę zrobić bo jak tak dalej pojdzie to ja chyba
        zwariuję a może już wiem. stanę na ulicy i bede wrzeszczał "PO CO SA TE WAKACJE
        JA CHCE WRACAC NA STUDIA STRESOWAC SIE NADAL JA JUZ NIE WYTRZYMAM W TYM
        NORMALNYM STADIUM! ! !"
    • Gość: abc Re: przyjażń a miłość ?? IP: *.net.autocom.pl 12.07.05, 00:19
      Wódka czy wino?
      I piwo!
      • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 12:42
        wódka czy wino? to zależy od Ciebie i tego co lubisz? ja wolę wino bo im starsze
        tym lepsze :) za wódką nie przepadam i co z tego!?
    • Gość: TT Nie istnieje przyjażń między kobietą a mężczyzną IP: 81.210.17.* 12.07.05, 09:40
      prędzej czy póżniej któraś ze stron przejdzie do ataku.

      no chyba ze to pedzio..
      • w.i.i.t.ch Re: Nie istnieje przyjażń między kobietą a mężczy 12.07.05, 12:44
        jesteś pewien że tak jest?
        dlaczego tak uważasz?
        bo Tobie nie udało sie znaleźć przyjaciółki?
        a może 'atak' [co to dla Ciebie oznacza?] już nastapił?!
        kto ma byc pedzio?
        • Gość: TT TO OCZYWISTE ZE PRZYJAŻŃ MIĘDZY IP: 81.210.17.* 12.07.05, 13:21
          KOBIETĄ A MĘŻCZYZNĄ PRĘDZEJ CZY PÓŻNIEJ PROWADZI DO TEGO
          ZE JADNA OSOBA OCZEKUJE CZEGOŚ WIĘCEJ - CZYLI UCZUCIA (ATAK)

          DOTYCZY TO SZCZEGÓLNIE FACETÓW.

          NATOMIAST PEDZIE JAKO ZE WOLĄ FACETÓW, Z OCZYWISTYCH WZGLĘDÓW PRZYJAŻNIĄ SIĘ
          Z KOBIETAMI
          NA OGÓŁ FACECI NIE CHCĄ MIEĆ Z NIMI NIC WSPÓLNEGO

          • w.i.i.t.ch Re: TO OCZYWISTE ZE PRZYJAŻŃ MIĘDZY 12.07.05, 14:43
            prędzej czy póżniej hmm ... ale wiesz to zależy od Ciebie i przyjaciółki. poza
            tym nigdzie nie jest powiedziane że po przyjażni musi być miłość wybór jest duży
            albo przyjaźń albo miłość albo koniec albo ... sam nie wiem, wymyśl coś. nigdzie
            zaś nie jest napisane albo wrecz nakazane by w kimś się zakochać najpierw musi
            być przyjaźń. to by było chorę [wiem kto tu się bedzie śmiał z tego fragmentu -
            goraco pozdrawiam Cię kochanie]

            napisałeś dotyczy facetów ale nie zawsze musi tak być! ja nie czuję takie
            potrzeby wobec swojej przyjaciółki. spytasz dlaczego? a to już bardziej osobiste
            sprawa poza tym nie znamy się wiec dlaczego miałbym Ci mówić historię swojego życia.

            kwestię jacy są osoby o odmniennej orientacji seksualnej to wolę się nie
            wypowiadać bo
            po pierwsze primo: nie znam nikogo takiego w swoim otoczeniu
            po drugie primo: jeżeli nie znam poglądu takich osób to wolę nie zabierać głosu
            i Tobie też tak radzę.
            po trzecie primo: słyszałem różne wersje o facetach którzy wolą mieć kontakt z
            kobietami a wcale nie są gejami czy pedziami [podkreślam to]
          • w.i.i.t.ch Re: TO OCZYWISTE ZE PRZYJAŻŃ MIĘDZY 12.07.05, 14:45
            a tak na marginesie mówiać to ty nie masz przyjaciółki prawda?
            bo qmpli lub przyjaciół to pewnie masz całą masę.
      • Gość: ania do witcha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 12:58
        odezwij sie do mnie na maial arslonga2@wp.pl.jestem ciekawa twojej osoby:)
        • w.i.i.t.ch Re: do witcha 12.07.05, 14:33
          co to znaczy jesteś ciekawa mojej osoby?? bo ja nie rozumiem za bardzo byłem
          ciekaw jaki masz pogląd na mój wątek choć pewnie i poznać ludzi przy okazji
          warto :) możemy tutaj pokonwersować. jesli Ci ten układ odpowiada?
          • Gość: ania Re: do witcha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 15:20
            ok.nie to nie .nie ma sprawy
            • w.i.i.t.ch Re: do witcha 12.07.05, 15:29
              halo! ja nie powiedziałem nie, tylko wiesz jestem typowym gościem który jest w
              sile wieku ;) ;P co mogę o sobie powiedzieć? jestem Daniel, rocznik 1984, itp.
              noszę aparaty słuchowe [serio] i co chcesz wiedzieć wiecej. po prostu zwyczajnie
              nie mam ochotę zaczynać pierwszy bo nie wiem jak zacząć poza tym Ty znasz mój
              email <w.i.i.t.ch@gazeta.pl> wystarczy kliknąc na <w.i.i.t.ch>
              • Gość: ania Re: do witcha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 15:31
                a ja rocznik 86 ale potworna roznica wieku
                • w.i.i.t.ch Re: do witcha 12.07.05, 15:38
                  POTWORY I SPOLKA ;)

                  niby różnica ale masz prawo się wypowiedzieć o wątku na tym forum!?
                  jaki masz pogląd na tą sprawę lub jak to widzisz?
                  • Gość: ania Re: do witcha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 15:39
                    konwersacja z wirtualnymi ludzmi jest smieszna i pozbawiona sensu
                    • Gość: ania Re: do witcha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 15:49
                      zreszta do widzenia.nie mozna sie z toba dogadac.
                      • w.i.i.t.ch Re: do witcha 12.07.05, 17:47
                        do widzenia miło było.
                        trzymaj się.
                        cześć
                    • w.i.i.t.ch Re: do witcha 12.07.05, 17:49
                      jeśli tak uważasz to po tutaj w ogóle zostawiasz ślad swojego zaistnienia?
                      spotkania w realu ciekawa propozycja czemu nie?
                      tylko wiesz nie taki miałem cel pisząc tutaj bo wyjdzie z tego jakaś uliczna
                      ankieta.
                      • Gość: ania Re: do witcha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 17:52
                        owszem zostawilam slad.ktory chce kontynuowac w realu
                        • w.i.i.t.ch hmm .... 12.07.05, 17:57
                          może kiedyś nadejdzie ten czas że spotkamy się na mieście w Krakowie ale nie
                          teraz i nie dziś. na razie.
                          • Gość: laski bez .zegnam Re: hmm .... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 17:59
                          • Gość: ania Re: do witcha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 18:00
                            laski bez zegam
        • w.i.i.t.ch Re: do witcha 12.07.05, 23:27
          baardzo twórca rozmowa z niejaka Anią daje dużo do myślenia np. jak bardzo
          ludzie lubią zostawić ślad swego/swojego istnienia nie zdaja sobie co
          najważniejsze sprawy z tego jaki jet wątek co jest na nim poruszane itd. jednym
          słowem szkoda słów i sił by komentować takie zachowanie. choć zdarza się to
          dosyć cześto na tym forum ale tego już za wiele. trzeba cos z tym zrobić!!

          trzeba cos z tym zrobić!!
    • w.i.i.t.ch tak mało wypowiedzi ... może jeszcze ktoś chce coś 12.07.05, 17:59
      ... ciekawego powiedzieć w tej sprawie? może jakaś opinia lub zdanie odnośnie
      tego wątku? brak chętnych. spoko. wszystkim dziękuję za wypowiedzi i komentarze.
    • wij.paszczak Dawno,dawno temu.. 12.07.05, 19:56
      ..środek pominę,bo go wszyscy znają-skupię się na zakończeniu:
      Pokłócili się i jak powiedzieli tak zrobili:zeszli sobie nawzajem z wizji...a
      życie toczyło się nadal,wszyscy żyli długo i szczęśliwie(jak cholera).Koniec.
      • w.i.i.t.ch Re: Dawno,dawno temu.. 12.07.05, 19:59
        fajne zakończenie sam to wymysliłeś?

        szczęśliwie?? hmm ... jeszcze jak cholera nieżle zakończenie.

        • wij.paszczak Re: Dawno,dawno temu.. 12.07.05, 20:02
          ...a widziałeś żeby kończyło się nieszczęsliwie?...to wbrew kanonom...wiecej
          optymizmu...
          • w.i.i.t.ch Re: Dawno,dawno temu.. 12.07.05, 20:05
            ciekawe że mówisz o zakończeniu a co sądzisz o całości lub poczatku?
            jaki Ty masz stosunek do zaistaniałej sytuacji?

            nie widziałem pewnie to dlatego że jeszcze nie wiem jak pogodzić dwa 'rody' a
            życie z dwoma też jest wbrew kanonom ??

            optymizm a gdzie go szukać ?? bo jakoś ostatnio nie mam szczęscia [podobnie jak
            w Dużego Lotka]
            • wij.paszczak Re: Dawno,dawno temu.. 12.07.05, 20:08
              > optymizm a gdzie go szukać ?? bo jakoś ostatnio nie mam szczęscia [podobnie
              jak
              > w Dużego Lotka]

              Wszędzie...w dniu każdym dniu,chocby lało...we wszystkim co miłe i przyjemne...
              (Co do Dużego Lotka-łączę się w bólu i rozpaczy...)
    • w.i.i.t.ch mój post 12.07.05, 20:44
      mój post kurcze co to ma byc połowa tego co tu jest napisana to nie na temat a
      cos widzę na dole tej ramki gdzie wpisuje swój tekst ' Nie odpisuj na posty
      łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając czerwony kosz.' kurcze co sie tutaj
      dzieje? ale myśle że już znam odpowiedzi na pytania jakie padły w tym poście.
      choć tego nie ma tutaj napisanego to chciałem gorąco podziękować osobą które
      wysłały mi emailem swój pogląd na tą sprawę a także tym którzy pomimo że nie
      wypowiadali się na temat cos wniesli tutaj, poza pustymi słowami.

      na razie. miłych wakacji
    • czesiekkk Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 21:15
      Nie można traktować przyjaźni jako substratu uczucia.
      Przyjażń między kobietą i mężczyzną, hm nie wiem zawsze miałem koleżanki.
      Zasadniczo nie mam przyjaciół i nie wierzę w przyjaźnie, zwłaszcza dzisiaj,
      gdzie moja strata jest czyimś zyskiem, to przyjaźń odkłada się na bok.
      • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 22:04
        racja zgodzę się z Toba ja równiez nie ma zbyt dużo przyjaciół ale wiesz mam
        wrażenie że dla każdego z nas przyjaźń oznacza coś zupełnie innego coś
        odmniennego. znam osobę która ma bardzo ciekawy poglad na ta kwestię czasowo
        jest niedostępna szkoda wielka. to prawda jesli ktos jest cały czas samotny i
        nagle może mieć przyjaciółkę w jednej osobie a potem dziewczyne w drugiej to
        wpada w cos w rodzaju w panikę bo musi wybrać! to wtedy nie jest przyjaźń chyba
        że się mylę. samotność zawsze jest czymś okropnym.

        podobno lekarstwem na samotność jest:
        a) miłość
        b) przyjaźń
        c) propozycje własne [...]
        • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 23:02
          Ej! nie wpadaj w panikę!:-)Jaka panika??!! Zresztą znasz moje zdanie.
          ALe wszystko, tylko nie panika, plizzz...:-)
          • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 23:07
            spokojnie nie wpadam w panikę. tylko przykładowo napisałem.
            • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 23:16
              uff.. bo już myślałam;-)
            • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 23:18
              A swoją drogą, uśmiałam sie z Twojej konwersacji z niejaką Anią:-)))Czekałam,aż
              w kolejnym poscie Ci się oswiadczy:-)))))
              • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 23:20
                no co Ty jeszcze mi tego brakowało, a slub w przyszłym tygodniu może :-)))
                • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 12.07.05, 23:50
                  Czyli jednak Ci się oswiadczyła- pewnie mailowo;-)
                  Gratukuję,gratuluję:-)
    • w.i.i.t.ch znaleziono w sieci [...] nt. przyjaźni 12.07.05, 22:13
      Przyjaciele są jak anioły, które nas podnoszą, kiedy nasze skrzydła mają kłopoty
      z przypomnieniem sobie jak się lata...

      Przyjaźń ma wpływ na ważne relacje w życiu.
      U ludzi, którzy nie mają przyjaciół, obserwuje się zmniejszoną zdolność
      przeżywania jakiejkolwiek miłości.

      Mają oni tendencję do zawierania licznych małżeństw, zrażania do siebie innych
      członków rodziny, często też borykają się z kłopotami w pracy zawodowej.

      Z drugiej strony ci, którzy nauczyli się kochać swoich przyjaciół, przeżywają
      długie i przepełnione szczęściem małżeństwa, dobrze współżyją ze
      współpracownikami i potrafią cieszyć się swoimi dziećmi."

      Jeśli ważne są dla Ciebie:

      1) udane relacje z innymi ludźmi;
      2) pełniejsze przeżywanie miłości;
      3) zzerpanie szczęścia z rodzinnego życia;
      4) dobre wyniki Twojej pracy zawodowej;

      warto, abyś przyjrzał się jak wygląda Twoja zdolność przyjaźnienia się.


    • w.i.i.t.ch Re: przyjażń a miłość ?? 13.07.05, 17:19
      kliknij a zobaczysz ciekawe wypowiedzi:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26354816
      • ziunia82 Re: przyjażń a miłość ?? 13.07.05, 18:20
        A wszystko mozna ująć w tych trzech zdaniach: Moliera,Grudzińskiego i Marcel
        Achard'a.
        • w.i.i.t.ch można ... 13.07.05, 19:45
          można ale ile osób o tym wie? chyba nie wielu ja na starcie wymieniłbym tylko
          dwa i dlatego czuję że się czegoś nauczyłem.
          • ziunia82 Re: można ... 13.07.05, 20:40
            I to się chwali,że sie czegoś nauczyłes, bo gro osób nie stać na jakąkolwiek
            refleksję i jeżeli się uczą, to tylko szkolnych regułek:-)
    • w.i.i.t.ch The End! 14.07.05, 12:48
      The End!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka