Dodaj do ulubionych

Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korporacji"

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 15:35
nie mam chęcie do roboty ani rano ni wieczorem Hej zapuszcze se brzuszek Hej
bede notariuszem - tak powinni śpiewać nieszczęśnicy
Obserwuj wątek
    • Gość: F gó..arze nie prawnicy i tyle.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.05, 15:38
      Zwykli gó..arze, żaden poważny klient nie będzie chciał bawić się w ich
      piaskownicy. Nie mogę się doczekać jak rozbiją swoje puste łebki o
      rzeczywistość. Zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni, loosers.
      • Gość: aDam Re: gó..arze nie prawnicy i tyle.. IP: 57.66.195.* 17.08.05, 15:59
        Wolny rynek bardzo szybko zrewiduje twoje poglądy. Będą chodzili do tych, którzy
        będą skuteczni. Początki oczywiście zawsze są trudne, ale nie ma nic gorszego
        dla klienta niż korporacje i monopol.
      • Gość: kubapowiatowy rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 16:07
        Ja bardzo przepraszam, ale na to jest bardzo prosty sposób. Weźcie i oznakujcie
        sobie kancelarie, jak hotele, gwiazdkami, np. po jednej za każdy rok aplikacji.
        Wtedy naród będzie wiedział i sam sobie wybierze.
        • Gość: Adwokat i radca ŚWIETNY POMYSŁ !!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.05, 16:27
          Te gwiazdki to świetny pomysł! Może znajdziemy bardziej odpowiednie do naszej
          profesji oznaczenie, ale na pewno postaramy się by klient już na pierwszy rzut
          oka mógł odróżnić prawdziwego adwokata, radcę czy notariusza od chłoptasia,
          któremu PiS załatwił pieczątkę. Zresztą klienci jak klienci, ważniejsza będzie
          wiedza ubezpieczyciela.
          • Gość: Jedrek.Medrek Re: ŚWIETNY POMYSŁ !!!!!! IP: *.raster.krakow.pl 17.08.05, 16:58
            Tak jak pisał wyżej aDam - rzeczywistość zrewiduje także Twoje poglądy.
            Korporacje i monopole to najgorsze co może być.
            Miałem doczynienia z osobą, która toczy z adwokatami okropne boje, żeby się
            darmozjady wzięły do roboty i mówiły prawdę. Adwokaci działają wyłącznie w
            swoim interesie - przychodzisz do takiego i słyszysz tekst "dwa tysiące proszę"
            a dopiero później "Kowalski jestem".
            Każda normalna firma dostaje pieniądze PO WYKONANIU USŁUGI, i nie dostaje tych
            pieniędzy jeśli spartoli robotę lub nie zrobi nic.
            • hondini Re: ŚWIETNY POMYSŁ !!!!!! 21.08.05, 21:35
              twoja wola - jak juz otworzysz kancelarie zapewne bedziesz trzymał się swego
              stanowiska i pieniadze bral dopiero po wykonanej pracy i za wygrana sprawe
          • rsrh Ale pana gwiazdka bedzie czerwonego koloru!!! 17.08.05, 20:49
        • Gość: Marianna Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.05, 16:29
          Skończył się monopol, skończyły się ławte pieniądze... oj!

          Dziś dzwoniłam do Pani Notariusz żeby zapytać ją o cenę usługi. Szanowna Pani
          dpowiedziała, że jak przyjdę z dokumentami to się wszystkiego dowiem. Nie
          chciała mi powiedzieć ile grubych tysięcy mam u niej zostawić żebym nie
          znalazła sobie tańszej kancelarii i jeszcze na mnie nakrzyczała, że co ja sobie
          wyobrażam, że ona mi będzie takich informacji przez telefon udzielać!

          Skończą się takie czasy:) Oj skończą! Wejdzie konkurencja to nie będzie rady!
          Przez telefon mi udzieli informacji i jeszcze grzecznie zaprosi!
          • Gość: xC Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 18:26
            Nikt o zdrowych zmysłach nie wyliczy Ci (w sposób odpowiedzialny, a nie tak na
            oko) opłat przez telefon, bez zapoznania się ze sprawą. Oczywiście może się
            jakiś frajer znaleźć, ale to ty będziesz miała niespodziankę, gdy się potem
            okaże, że trzeba dopłacić kilka ładnych tysięcy np. opłaty sądowej (bo właśnie
            opłata sądowa i podatki stanowią większość z kwoty pobieranej przez
            notariusza). Ale może masz rację, zapewne dzięki PiSowi znajdzie się w zawodzie
            notariusza wiele osób gotowych podpisywać byle co, bez czytania dokumentów. No
            bo po co ? Jeżeli się taki pomyli, to trudno - zapłacisz Ty, w końcu sama
            sobie wybrałaś dziadowskiego notariusza. Wolny rynek. Ewentualnie będziesz
            mogła parę lat poprocesować się z jego ubezpieczycielem.
            Zanim zaczniesz pisać brednie zadzwoń do notariusza we Francji, Włoszech czy
            Belgii, zobaczysz jak chętnie udzieli Ci informacji przez telefon.
            • Gość: kubapowiatowy Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 18:49
              Ja bardzo przepraszam, ale co Ty chcesz nam wmówić, że takiego cennika (to są
              proste widełki plus pochodne od wartości transakcji) nie da się opracować i
              udostępnić np. na stronie internetowej kancelarii?! Jeżeli tak, to może ci
              młodsi są po prostu bardziej rozgarnięci od Was – i stąd te obawy.
              A ponadto - skąd ten cud przepis w waszym korporacyjnym regulaminie,
              zabraniający konkurencji „cenowej”? W normalnym państwie nazywa się to zmową
              (trustem) i jest karalne!
              • Gość: Xc Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 19:08
                Chcę powiedzieć, że aby właściwie zastosować te widełki, które są uregulowane
                stosownymi ustawami i rozporządzeniami (dostępnymi dla każdego, nawet tak mało
                rozgarniętego jak PiSowscy prawnicy) trzeba najpierw zapoznać się ze sprawą, bo
                bardzo często prócz jednej czynności trzeba w akcie zawrzeć także inne
                czynności lub wnioski do sądu np. porządkujące stan wieczystoksięgowy
                nieruchomości, albo też ustalić dokładnie kto nabywa czy zbywa nieruchomość
                (wbrew pozorom takie pytania są zbyt trudne dla większości klientów, którzy nie
                rozumieją nawet pojęcia współwłasności), albo też...itd możliwości jest wiele,
                i nie sposób ich przewidzieć gdy nie pozna się dokumentów. Dodam, że
                uzyskiwanie informacji od notariuszy (sprowadzających się często do dokładnych
                porad prawnych) jest i zawsze było darmowe, więc to rzeczywiście wielkie
                poświęcenie ze strony klienta by przynieść notariuszowi dokumenty.
                Tak więc wystawienie "widełek", których piszesz nic nie da (zresztą są one
                powszechnie dostepne w internecie) bo najpierw trzeba znać prawo i sprawę by je
                właściwie zastosować.
                Niby wszystko jest takie proste, a zauważ ile problemów powstaje przy
                stosowaniu ustaw podatkowych (notariusz pobiera przecież także podatki), mimo
                że w ich stosowaniu też zazwyczaj chodzi tylko o obliczenie kwoty z
                wykorzystaniem uregulowanych w ustawie "widełek". A co ze zwolenieniami
                podatkowymi ? jak notariusz ma się przekonać czy je zastosować czy nie nie
                oglądając dokumentów ?
                Ale takiej wyobraźni od PiSuarowych prawników pewnie wymagać nie można.
                • Gość: Adam Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.olimp.unis.pl / *.crowley.pl 17.08.05, 21:59
                  a wiesz co oznacza druga pochodna funkcji w ujęciu fizycznym, albo jak rozwinąć
                  funkcje arcussinus w szereg Taylora, albo jak znależć najkrótszą drogę w
                  grafie, albo napisać parser rekurencyjno zstępujący?, cóż większość ludzi nie
                  ma o tym pojęcia, ale to nie szkodzi, nie musi, nie wymądrzaj się tak nad
                  innych, zawsze możesz trafić na lepszego od siebie. Twój zawód nie wymaga
                  większej wiedzy niż zawód przecietnego np biofizyka (oni tak jak większość musi
                  funkcjonować w warunkach wolnej konkurencji)
                  • Gość: Xc Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 22:10
                    Nie wymądrzam się człowieku, tylko tłumaczę dlaczego klient powinien najpierw
                    przedstawić dokumenty, a dopiero potem żądać informacji. Co dotyczy także
                    twoich ulubionych biofizyków, którzy owszem pracują w warunkach wolnej
                    konkurencji, o ile nie przyssali się do budżetu za pomocą przyssawki zwanej
                    posadką na Uniwerku.
                    • Gość: Adam Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.olimp.unis.pl / *.crowley.pl 17.08.05, 23:12
                      Wierz mi że nie tak prosto się tam przyssać (ulubieńcami moimi są matematycy) -
                      człowieku. Tak btw mam nadzieje ze środowisko notariuszy także dostanie
                      kijeczek w swoje mrowisko, idzie ku normalności, wolno bo wolno ale taka jest
                      cena przemian w kraju w które przez 50 lat funkcjonowało wbrew rachunkowi
                      ekonomicznemu (oględnie mówiąc)
                    • Gość: kubapowiatowy Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 23:22
                      Ja bardzo przepraszam, ale albo celowo ściemniasz, albo nie rozumiesz o co
                      chodzi. A nie chodzi o ogólną teorię kosztów w systemie prawno-podatkowym,
                      tylko o informację (wiesz – jak w sklepie), umożliwiającą rozeznanie, który
                      notariusz jest droższy, a który tańszy. To znaczy, który bierze więcej, a który
                      mniej za identyczną, porównywalną czynność - na przykład za prosty akt kupna-
                      sprzedaży mieszkania. Taniej niekoniecznie dlatego, że jest gorszy albo
                      niedouczony, ale chociażby dlatego, że wcześniej mniej wydał na kreacje,
                      koafiury, skóry, marmury i antyki, co jest chyba w tej branży zboczeniem
                      zawodowym. Podobnie jak nagminny, charakterystycznt, arogancko-kleparsko-
                      jaśniepański stosunek do klientów – pozdrowienia dla pani rejent z okolic
                      królewskiej! - ale nie tylko.
                      Jeżeli jednak owi klienci to lubią, to niech tam sobie chodzą do woli, ich
                      sprawa. Ale ci, co tego nie lubią, albo ich nie stać, to niech sobie idą do
                      kancelarii małej, skromnej, taniej i przyjemnej. Pod warunkiem, że takie w
                      ogóle powstaną, co do tej pory było z wielu względów niemożliwe.

                      PS. A ta zmowa cenowa, o której wspominałem wcześniej - a co do której nie
                      byłeś łaskaw się odnieść - to jest, czy jej nie ma? I jeszcze jedno, bo zawsze
                      chciałem o to kogoś zapytać – dlaczego za akt kupna-sprzedaży garsoniery
                      (tańszej) notariusz bierze więcej, niż za M-6 (droższe) - bo więcej się
                      napracował?! I ostatnie - dlaczego byle strona, byle odpisu, byle
                      (sporządzanego u was w tym samym czasie!) aktu kosztuje, k….., 20 zł?!
                      • Gość: Xc Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 00:26
                        Strona poświadczonego odpisu kosztuje tyle samo co strona odpisu wyroku czy
                        dokumentu z akt wydanwaego przez państwowy sąd czyli 6zł, do czego dochodzi
                        podatek VAT (22 %) w sumie 7,32 zł.
                        Wartość wynagrodzenia zależy od wartości przedmiotu czynności, ponieważ
                        odpowiedzialność majątkowa notariusza jest nieograniczona - w związku z tym im
                        droższy przedmiot czynności tym większe ryzyko i odpowiedzialność dla
                        notariusza. Zapytaj ubezpieczyciela czemu bierze wiecej za ubezpieczenie
                        droższego przedmiotu itd. Zresztą z tego samego powodu wynagrodzenie adwokatów
                        jest uzależnione od wartości przedmiotu sprawy. A przecież sprawa o zapłatę
                        5000 złotych może być dużo trudniejsza niż sprawa o zapłatę 5.000.000 zł. A
                        jednak, jak się łatwo domyślić za tę drugą adwokat weźmie wiecej. I to bez
                        żadnej gwarancji wygranej. Oczywiście stawki adwokackie są ograniczone tylko od
                        dołu, czyli adwokat może żądać dowolnie wysokiego procentu od sprawy. U
                        notariuszy (mimo że odpowiedzialność jest nieograniczona) występuje podwójne
                        ograniczenie - po pierwsze określony procent stawki maksymalnej, po drugie
                        kwota wynagrodzenia od czynności nie może przekraczać 13 tys złotych, choćby
                        przedmiotem czynności była huta warta kilkaset milionów złotych. Ten
                        niezwykle "uczciwy" układ nieznany jest w żadnym kraju, gdzie występuje
                        notariat łaciński (np Francja, Włochy, Hiszpania, Belgia, Holandia, Szwajcaria,
                        Niemcy, Cała Ameryka Płd itd.)- powszechnie stosuje się natoiast stawki
                        maksymalne lub sztywne, i to o wiele wyższe niż przyjęte w Polsce.
                        Ograniczenia kwotowego nie ma nigdzie.
                        Dochodzi do tego, że przy poważniejszych czynnościach stawka ewentualnego
                        ubezpieczenia przekracza wynagrodzenie notariusza. Mówiąc krótko, zakłady
                        ubezpieczeń nie chcą ubezpieczyć albo ustalają stawki ubezpieczenia wyższe niż
                        wynagrodzenie notariusza za daną czynność w przypadku gdy ktoś występuje z
                        prpozycją ubezpieczenia takiej czynności. Ubezpieczyciele zdają sobie bowiem
                        sprawę z odpowiedzialnści notariusza i z wysokości szkód, jakie pociągają za
                        sobą pomyłki (na szczęście, póki co rzadkie) notariuszy. Oczywiście mówie o
                        błędach prawniczych, a nie o literówkach.
                        Dlatego właśnie notariusze pobierają wynagrodzenie uzależnione od wartości
                        przedmiotu czynnści. Poza tym zapewniam Cię, że sprawa dotycząca małego strychu
                        może być o wiele trudniejsza niż umowa dotycząca nieruchomości gruntowej.

                        Ale po co ja marnuje czas. Przecież żyjemy w kraju gdzie każdy jest prawnikiem
                        i lekarzem. W kraju Prawa i Sprawiedliwści.
                        Poczekaj aż post-pisuarowski notariusz napisze ci nieważną umowę, przez co
                        wpadniesz w długoletnie procesy i wydasz fortunę na adwokatów. Wtedy zrozumiesz
                        za co notariusz bierze pieniądze.
                        • Gość: kubapowiatowy Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 00:48
                          Dziękuję za obszerne wyjaśnienie i sprostowanie (naprostowanie), ale istotę
                          sprawy (konkurencja, a właściwie jej brak) nadal omijasz szerokim łukiem.
                          Podobnie jak sprawę zmowy cenowej.
                          • Gość: Xc Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 01:28
                            Jeżeli chodzio tzw. zmowę cenową - to sprawa się toczy KRN wygrał najpierw w
                            sądzie antmonopolowym, potem przegrał w SN, skąd sprawę skierowano do ponwnego
                            rozpoznania. Sprzeczać się z SN nie będę, powiem tyle, że ja ów inkryminowany
                            przepis zawsze rozumiałem inaczej.
                            Co do "braku konkurencji", to zapewniam Cię, że z wyjatkiem Holandii w Polsce
                            obowiązują najbardziej liberalne zasady dostępu do zawodu notariusza. Większość
                            obecnych notariuszy to nie osoby po aplikacji, ale te które przeszły z innych
                            zawodw prawniczych. Samorząd ma w tej sprawie niewiele do powiedzenia, bo
                            notariusza powołuje Minister Sprawiedliwości.
                            W innych krajach albo jest stała niezmienna ilość kancelarii (np w Austrii
                            gdzie na notariat czeka się ok 11 lat, oczywiście po zakończeniu procesu
                            kształcenia, lub we Włoszech, gdzie panuje rejonizacja i konkursy na zwlnione
                            kancelarię ), albo stała (zmieniana tylko gdy w danym terenie jest odpowiednia
                            ilość klientów, czyli zapotrzebowanie na notariusza) liczba notariuszy w danym
                            państwie, bądź jednostce administracyjnej. Nie ma to nic wspólnego z
                            konkurencją.
                            A dlaczego tak jest ? Dlaczego nigdzie nie docenia się tak sławionego w naszym
                            kraju wolnego rynku usług notarialnalnych ? Bo we wszystkich cywilizowanych
                            państwach, gdzie prawo stanowią osoby kompetentne, nie trzeba tłumaczyć, że
                            rola notariusza jest inna niż adwokata. Notariusz musi być przede wszystkim
                            niezależny od stron. Musi bowiem dbać o interesy obu stron transakcji, a także
                            osób trzecich. Poza tym notariusz musi mieć praktyczną możliwość odmówienia
                            czynności niezgodnej z przepisami, nie może współpracować w "obchodzeniu
                            prawa", choćby tylko podatkowego. Ma ustawowy oowiązek odmówienia czynności
                            niezgodnej z prawem. A więc notariuszem jest się nie tylko wtedy gdy dokonuje
                            się czynności, ale także wtedy gdy takiej czynności się odmawia (rezygnując tym
                            samym z wynagrodzenia). Ponadto czynności notarialne mają charakter urzędowy -
                            a więc wiąża np. wszelkie sądy, urzędy itp. Dopóki więc akt notarialny nies
                            zostanie formalnie przez sąd "unieważniony" dopóty organy państwa muszą go
                            respektować. Daje to pole do niesamowitych nadużyć. Notariusz ma w związku z
                            tym władzę (dlatego też posługuje się pieczęcią urządową jak sąd, czy urząd) a
                            skutki jego czynności są czasem nieodwracalne. Jego czynności są więc czymś
                            zupełnie innym niż usługi adwokackie.
                            Dlatego we wszystkich cywilizowanych państwach decydenci rozumieją, że
                            doprowadzenie do sytuacji w której to notariusz będzie latał za klientem i
                            robił wszystko co mu sie każe, byle by tylko nie zdechnąć z głodu, czyni
                            istnienie wolnego notariatu bezsensownym. To już lepiej na nowo upaństwowić
                            notariat. Notariusz pozbawiony niezależniości finansowej jest dla państwa tak
                            samo niebezpieczny jak np. przekupny Burmistrz czy sędzia. Wszyscy oni
                            (notariusz, Burmistrz, sędzia) mają władze kreowania dokumentów urzędowych,
                            które - jeżeli wykonane w złej wierze (ale np. formalnie zgodnie z prawem) -
                            wywołać mogą katastrofalne skutki dla różnych osób (nie tylko stron umowy).
                            Uzależniony ekonomicznie (wedle praw wolnego rynku) notariusz, po pierwsze
                            zadba przede wszystkim o interes strony płacącej (a nie obu stron, także tej
                            nbiedniejszej), po drugie zmuszony przymusem ekonomicznym może (czasem w zmowie
                            ze stronami, tak że sprawa nigdy nie wyjdzie na jaw) dokonywać czynności
                            sprzecznych z prawem, lub mających na celu obejście prawa (ze szkodą dla osób
                            trzecich, albo Skarbu Państwa - notaiursz wylicz i pobiera przecież podatki), a
                            w skrajnych wypadkach będzie po prostu fałszował dokumenty aż go złapią.
                            Bezsensowaną jest sytuacja w której Państwo najpierw daje określonej grupie
                            ludzi władze taką jaką ma sąd lub urząd, a potem rzuca ich bez żadnych
                            ograniczeń na wolny rynek. Równie dobrze można by stworzyć kilkanaście urzędów
                            gminy i czekać, który z nich będzie pobierał mniejsze opłaty. Z resztą nikt nie
                            mówi o całkowitym braku konkurencji. Np w Warszawie jest podan 200 kancelarii,
                            więc jest w czym wybierać. Pamietajmy, że poważnych czynności notarialnych nie
                            nie dokunuje się codziennie. Wszędzie poza Polską to wszystko co napisałem jest
                            oczywistości nie wymagającą uzasdnienia, dlatego nie ma tam wolnego rynku usług
                            notarialnych, mimo, że jest np. wolny rynek usług adwokackich. Z tego samego
                            powodu w kapitalistycznej i wolnorynkowej przewojennej Polsce obowiązywała
                            zasada niezmiennej ilości notariuszy, i nikomu nie śniło "uwalnianie rynku"
                            notarialnego. Dziś żyjemy w Państwie, w którym prawo stanowi stado miernot
                            zaślepionych kolejną kadencją, więc na efekty długo nie przyjdzie nam czekać.
                            Szkoda, że kosztem społeczeństwa. Pozdrawiam

                            • Gość: Xc cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 01:43
                              Poza tym urzędowe "ograniczenie konkurencji", stanowiło w chwili tworzenia
                              notariatu odpowiednik urzędowego ograniczenia maksymalnego wynagrodzenia.
                              Sposób myślenia twórców notariatu był więc taki: Państwo ogranicza wam
                              procentowo wynagrodzenie, ale w zamian dba o to byście mieli klientów
                              (dostosowując ilość notariuszy do miejscowego zapotrzebowania na ich usługi).
                              Oczywiście, żeby to osiągnąć Państwo powinno na bierząco - tak jak dzieje się
                              to na Zachodzie - badać zapotrzebowanie na czyności notarialne i odpowiednio
                              korygować w zasadzie niezmienną ilość notariatów (kancelarii) lub notariuszy.

                              System oparty na powyższych założeniach bez problemu i bez konfliktów
                              funkcjonuje na Zachodzie, u nas zaś nie ma zwyczaju badać historii prawa oraz
                              istoty instytucji prawnych. Po prostu Józek z Marianem zmieniają ustawę i tyle.
                              Na razie
                            • Gość: kubapowiatowy rzeczywistość skrzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 09:32
                              Ja bardzo przepraszam oraz dziękuję, bo to interesujące i przekonywujące. Ale
                              nie do końca, bo w dotychczasowej, monopolistycznej sytuacji możecie sobie
                              stawki ustalać najzupełniej dowolnie, co jest przegięciem w drugą stronę,
                              tudzież żerowaniem na petentach. Żerowaniem dosyć perfidnym, bo przy większych
                              i z reguły jednorazowych transakcjach na koszty manipulacyjne zwraca się jakby
                              mniejszą uwagę.
                              No i najważniejsze – dlaczego ta armia ludzi„zaufania publicznego” robi takie
                              śliskie numery (zmowa) i dotąd sama nie wypracowała systemu jakiejś - niech Ci
                              będzie, ograniczonej i kontrolowanej - ale jednak konkurencji czy
                              samoograniczenia?
                              No i co z tymi marmurami? One też są elementem bezpieczeństwa prawnego państwa
                              i jego obywateli?
                              • Gość: Darek chytry dwa razy traci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 10:47
                                Panowie notariusze.
                                Gdybyście nie przyjmowali na apliakacje wyłącznie swoich dzieci
                                Gdybyście nie wynzaczali np. 3 rocznie osób dopuszczonych na tą apliakcję w okręgu
                                Gdybyście byli mili i uprzejmi
                                Nowocześni
                                Gdybyście prowadzili DIALOG z młodymi , a nie wymachiwali szabelką

                                Nie byłoby rozmowy.
                                Tak jednak nie jest i nie należy się dziwić, że z jednej skrajności popadliśmy w
                                drugą.

                                • mysia121 Re: chytry dwa razy traci 18.08.05, 11:05
                                  genialnie ujales w tych czterech slowach wszystko to co mam do powiedzenia na
                                  tev temat
                              • ruczaj.x Re: rzeczywistość skrzeczy 18.08.05, 13:25
                                ależ Kubo... oni się ograniczają, a jakże przecież są KARY za zaniżanie ceny, fenomen na skale światową, no bo cóż by szkodziło, żeby mój znajomy notariusz zrobił mi coś za 100zł... okazuje się, że nie może, bo w najgorszym przypadku mógłby wylecieć z maf.. znaczy się korporacji

                                dla pewności, że żaden członek korporacji nie kręci, wynagrodzenie notariusza umieszczone być musi w akcie notarialnym... kolejny fenomen i to już chyba na skale kosmiczny

                                ___________________________
                                Polecam przykład USA, tam jakoś nie mają problemów a tzw. sprawy u notariusza można załatwić za cene kilku dolarów.
                                • Gość: Anna Re: rzeczywistość skrzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 15:53
                                  Nie za cene kilku dolarow.W moim banku mam notariusza za darmo! Mozna to
                                  stwierdzic na oficjalnej sronie banku amerykanskiego.
                                  • Gość: maria Re: rzeczywistość skrzeczy IP: *.hsd1.ma.comcast.net 19.08.05, 23:39
                                    to swieta prawda co napisala Anna
                                    • Gość: JGl Re: rzeczywistość skrzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 16:00
                                      Tak rzeczywiście, Pani Anna udowodniła, że kompletnie nie zna się na rzeczy.
                                      Pomyliła instytucje "notary public", która nie ma nic wspólnego z prawem (i
                                      notariatem), a występuje w krajach prawa anglosaskiego z notariatem łacińskim,
                                      występującym w krajach prawa cywilnego. Obrazowo można powiedzieć, że
                                      pomyliła "zamek" w drzwiach z "zamkiem" królewskim. Nazwa ta sama, ale
                                      przedmiot inny. To jest właśnie poziom wiedzy godny twórców omawianej ustawy.
                                      Zanim otworzy się choćby nawet najładniejszą kobiecą buźkę, należy zdobyć
                                      przynajmniej cień wiedzy o temacie. Pani Anna pokazała nam tylko, jakże łatwo
                                      skompromitować się ignorancją.
                              • mn7 Re: rzeczywistość skrzeczy 19.08.05, 17:58
                                Gość portalu: kubapowiatowy napisał(a):

                                > Ja bardzo przepraszam oraz dziękuję, bo to interesujące i przekonywujące. Ale
                                > nie do końca, bo w dotychczasowej, monopolistycznej sytuacji możecie sobie
                                > stawki ustalać najzupełniej dowolnie,

                                To nieprawda, są tabele stawek maksymalnych a Xc powyżej Ci wyjasnił, że te
                                stawki są na ogół wyraźnie niższe, niż w innych krajach (bo i społeczeństwo
                                mniej zamożne).
                            • Gość: anna Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 09:51
                              I dlatego Pani notariusz z Krakowa podpisywala akty nie zyjacym wlascicielom?
                              Taka byla niezalezna ????od pieniedzy br...
                              • Gość: Xc Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:22
                                Szanowni Państwo, mylicie zasady i codzienną praktykę w tym zawodzie
                                istniejącym (z powodzeniem) w obecnym, opisanym przeze mnie kształcie od 200
                                lat z indywidualnymi przypadkami przekrętów i dziennikarskimi oraz
                                prokuratorskimi sensacjami (które, jak w przypadku sprzedaży stoczni Gdańskiej,
                                okażą się niedługo bzdurą). Zresztą skoro coś o tych "aferach" słyszeliście
                                tzn., że wyszły na jaw, a winni zostali lub zostaną ukarani.
                                Przy okazji, jeżeli tak namiętnie oskarżacie notariuszy, to zwróćcie
                                przynajmniej uwagę czy Ci, którzy "oszukiwali" byli po aplikacji, czy też
                                przeszli z innych zawodów prawniczych. Korporacja nie ma bowiem wpływu na
                                powoływanie do notariatu przez Ministra Sprawiedliwości osób przechodzących z
                                innego zawodu (np. prokuratora) nie może więc odpowiadać za to, że
                                taki "notariusz" bez aplikacji notarialnej, nie zna się się na swojej pracy,
                                bądź wyczynia jakieś podejrzane interesy popychany chęcią zysku (nic dziwnego
                                biorąc pod uwagę, iż w 95 % przejście do tego zawodu z innego, wynika z
                                niezrealizowanych snów o bogactwie, które notabene szybko pryskają po
                                otrzymaniu pieczęci). To nie korporacja szkoliła taką osobę, nie ona ją
                                powołała. Gdybyście natomiast śledzili artykuły w GW na ten temat, to
                                zauważlibyście, że korporacja notarialna bezlitośnie ściga wszelkiego rodzaju
                                przekręty, i nie waha się wszczynać postępowania dyscypilnarne oraz żadać
                                usunięcia z zawodu.
                                Co do marmurów itp. w kancelariach, to moim zdaniem nie ma nic zdrożnego w tym,
                                że notariusze starają się ZA SWOJE PIENIĄDZE nadać kancelarii (a więc miejscu w
                                którym obsługuje się klientów) odpowiedni wygląd. Mogli by te środki przejeść,
                                albo rozdać swoim dzieciom. Chyba przyjemniej być obsługiwanym w dobrze
                                wyposażonym, estetycznym biurze niż w urzędniczej kanciapie rodem z PRL ?
                                Poza tym jeżeli notariusz ma przyjmować poważnych, instytucjonalnych klientów,
                                to jego miejsce pracy musi spełniać określone standardy. Przecież nie będzie
                                zapraszał szefa koncernu, czy prezydneta miasta do jakiegoś kiosku, czyż nie ?

                                Gdyby notariusze nie dbali o swoje kancelarie, to pisał byś pewnie, że cały
                                zarobek chowają pod siebie. Że kupują dla siebie kolejne dobra materialne,
                                mając gdzieś klientów, którzy zmuszeni są podpisywać akty w śmierdzących
                                klitkach. Spójrz, jakże miło załatwiać sprawę w niektórych post-PRLowskich
                                sądach czy urzędach. Zapocony korytarzyk, drzwi z dykty, meble na wysoki
                                połysk, krzywa podłoga i olejna na ścianach. Tak pownna wyglądać Twoim zdaniem
                                kancelaria notarialna ?
                                Jak widać notariusz z definicji jest winny. Bez względu na to czy ma marmury,
                                czy nie.
                                Na zakońćzenie pozdrawiam, bo rzadko można znależć na forum osobę, która
                                słucha, a nie tylko krzyczy.
                                • Gość: Darek Notariat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:09
                                  Notariat, adwokatura, radcowstwo są korporacjami chorymi, patologicznymi
                                  tworami, a wynika to z ich komunistycznego rodowodu i mentalnosci prezentowanej
                                  przez ludzi rodem z PRL. Świat się zmienia, taki model mógł być dobry w POlsce w
                                  alatch 70 ale nie w XXI wieku.

                                  Aplikacje i konieczność terminowania były dla młodych prawników "kagańcem" ktory
                                  powdował, że kancelarie opierały się na notorycznym wyzyku taniej siły roboczej.
                                  Mógłbym wyliczać ilu moich kolegów pracowało przez rok bez umowy za darmo w
                                  renomowanych (!) kancelariach prawniczych . Mamieni byli 'pomocą' w wejściu na
                                  aplikację - czy to jest normalne?!

                                  Teraz do notariatu - wiele Pańskich argumentów jest słusznych, w szczególności
                                  te o niezależności notariuszy ale..

                                  1. Usługi notarialne naprawde są zbyt drogie jak na wkład pracy, który jest
                                  potrzebny do ich 'wytworzenia'. Wiem jak działają kancelarie,kazdy wie kto się z
                                  tym zetknął że gros pracy odwalają 'biali niewolnicy - młodzi prawnicy '
                                  , płaci się im 600 na umowe o prace (jesli sa szczeciarzami) a reszte pod
                                  stolem. Dzięki panu ich emerytura będzie jak dla kloszarda.

                                  2. dobry notariusz zawsze się obroni przed nieudolną konkurencją

                                  Na całe szczęsicie , mam nadzieje ze to się zmieni

                                  pozdrawiam
                        • darth_stalin Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga 25.08.05, 13:06
                          No fajnie, ale dlaczego MUSI brać 6 złotych od strony? Przecież to jest stawka
                          MAKSYMALNA, co wprost wynika e stosownegoz rozporządzenia.

                          Jak dotąd nie spotkałem notariusza, który brałby mniej, np. 1 zł + 22% VAT
                          czyli razem 1,22 zł zamiast 7,32
                • Gość: ania do XC IP: *.ghnet.pl 23.08.05, 14:51
                  Jestem oburzona Pana/Pani postawą. Co to znaczy "pisuarowi prawnicy"? Jest to
                  zwykłe chamstwo. Rzeczywistość jest proszę Pana/Pani taka, że większość
                  adwokatów i radców, a także notariuszy prezentuje w chwili obecnej poziom
                  żenujący. Nie czytają akt, nie znają przepisów, sa niedouczeni. Ta ustawa to
                  koniec dla takich właśnie-zweryfikuje ich wolny rynek. A Pan/Pani, sądząc po
                  poziomie, do nich należy. A swoje posty pisze pod wpływem strachu! Bo z czego
                  się Pan/Pani utrzyma? Kto teraz zapłaci za żenujące wypociny? Kto da sobie
                  wmówić, że sprawa jest "do wygrania", gdy terminy dawno naruszone (z winy
                  korporacyjnego prawnika)? I prosze sobie oszczędzić tekstów typu "nie da się
                  zagwarantować wygranej w sprawie", czy "prawnikowi płaci się za prowadzenie
                  sprawy, a nie za efekt końcowy". Żegnam. Proponuję zacząć rozglądać się za
                  dodatkowym źródłem dochodu. Może składanie długopisów? Pa!
            • rsrh xC - gwiazdka czerwona ! 17.08.05, 20:50
            • Gość: aha Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: 80.48.242.* 18.08.05, 10:43
              Nie przesadzlabym, ze to taki problem ustalic w przyblizeniu oplate za akt
              notarialny i podanie jej klientowi przez telefon.
              Aplikacja notarialna takze nie czyni notariusza nieomylnym, o czym sie ostatnio
              przekonalam na wlasnej skorze.
              A przekonanie Tychze o swojej wyzszosci nad innymi jest wielkie.
              Konkurencja jest zdrowa! Jesli zdrowa jest...
            • ruczaj.x Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga 18.08.05, 13:13
              typowy prawnik, robi wielkie mecyje z prostego obliczania i wpisania owego do gotowego szablonu, złotych 50 znaczek skarbowy, tyle powinniście dostawać, ani grosza więcej!
              • Gość: ee Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 13:17
                to weź ustawy , rozporządzenia i "se olblicz", skoro to takie proste,
                typowy "nie prawniku"
                • Gość: aha Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga IP: 80.48.242.* 18.08.05, 13:27
                  nie jestem prawnikiem, a potrafie sobie obliczyc, jesli nawet nie dokladnie, to
                  w duzym przyblizeniu. Wystarczy, ze uwaznie przeczytasz akty prawne z zakresu
                  opłat.
                  Jakkolwiek, pozostaje przy stanowisku, ze jesli klient telefonuje do
                  notariusza, to ten, winien mu udzielic informacji. Jesli nie zna tresci
                  dokumentów, to zawsze moze poinformowac o taksie notarialnej, wowczas łatwo sie
                  zorientować, który notariusz jest konkurencyjny. Przecież na podatki i opłaty
                  sądowe nie mamy wpływu, notariusz także. Zatem, kazdy policzy tak samo.
                • ruczaj.x smutna rzeczywistość 18.08.05, 13:36
                  nie bardzo wiem do czego chce mnie pan przekonać, o jakich dokumentach, sprzedaż typowego mieszkania w bloku, 2 opcje:
                  - mieszkanie spółdzielcze
                  - mieszkanie własnościowe

                  Tutaj jest prosty kalkulator, który w 100% mógłby Pana zastąpić...
                  www.nawigator.biz/kalkulator.html
                  Przepraszam, będzie o wiele lepszy, na pewno nie pomyli się w rachunkach.

                  Bawią mnie ten temat, bo tak się składa, że pracuje między innymi w kancelarii prawniczej, nie jako prawnik racja, ale wiem jak wygląda tryb pracy. Znakomita większość czynności prawniczych wykonywana jest przez wyrobników na stażu czy aplikacji, za śmieszne grosze.
                  • Gość: Darek cała prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:11
                    Kto pracuje ten wie
          • hondini Re: rzeczywistość skrzeczy - czasem jak papuga 21.08.05, 21:37
            chyba zartujesz - przeciez wszyscy ktorzy tak ciesza sie z powodu tej ustawy nie
            pisza o niczym innym jak tylko o pieniadzach - moge sie zalozyc ze to wlasnie
            oni beda najwiekszymi dojarzami haha
      • rsrh Puste łebki ? Wymieniłem tych "fachowców" 17.08.05, 20:56
        z twojego "prawniczego miotu" (post "brawo koledzy")
    • Gość: Krzysztof K. Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 17.08.05, 16:33
      Gdzie się podział facet z nickiem titus flavius, gorący zwolennik utrudniania
      dostępu do zawodów prawniczych?
      • Gość: Aga Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:03
        Mieszkalm 30 lat na Zachodzie , jak sprzedawalam domy, to omi pisali kartki-
        widokowki, ile biora za usluge.
        A tym zlodziejom nie chce sie ceny podac przez telefon.
        Zreszta przepisac akt notarialny z komputera kazdy glupi moze, bo i tak samemu
        trzeba dopilnowac!
        Dra sie bo zlodziejom kasa sie skonczyla.
    • Gość: StanChod Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.lexmedia.com.pl / 195.245.84.* 17.08.05, 17:05
      ale prawdziwe jaja będą dopiero jak po odłożeniu zabawek zajmą się powaznymi
      sprawami i zaczną chodzić do sądów;
      przed wyborami pewni jeszcze niejedna partyjka będzie robić takie
      przedstawionka;
      a wydawac by się mogło, że PiSiaki są mniej oszołomione niż eSeLDi i LePeR:)
      • Gość: Zosia Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:37
        Do tej pory chodzili najglupsi prawnicy do Sadu. Za zabojstwo z premedytacja -
        8 lat.Uczestniczyli w najgorszych przekretach- czytaj Piwnik.
        90% starych to tajniniacy.To chamstwo zostalo im i ich dzieciom do dzisiaj.
        Nareszcie zmiany!!!!!
        • Gość: Wieslaw Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:39
          Ciekawe ilu starych esbekow z Sadu pojdzie na bezrobotny zasilek, bo kto teraz
          do nich pojdzie.
          • Gość: krk Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.net.autocom.pl 17.08.05, 18:51
            Brawo i nareszcie! Wychodzimy powoli ze średniowiecza i w tej dziedzinie!!!
            Dotychczasowe ceny usług adwokackich były drańskie, nijak się mające do
            średniej krajowej!
            Koniec z nepotyzmem, a poza tym, niech najlepsi mają szanse, jak w całym
            cywilizowanym świecie!!!
          • ruczaj.x Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 18.08.05, 13:43
            Sędziowie są przydzielani do spawy, a poza tym funkcja ta jest pełniona dożywotnio, bardzo mi przykro.


            przydałoby się '40 lat na pustyni' ;)
    • Gość: margot Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 19:32
      "- Mój syn dostał się na UJ, ale nie wiemy dokładnie co to będzie z tymi
      aplikacjami - zastanawiały się dwie kobiety."
      Bardzo ciekawe zdanie :) Skoro syn jest jeden, a one dwie, to kiedy
      zalegalizowano związki partnerskie??? To lepszy news, niż jakiś tam dostęp do
      zawodów prawniczych ;)
      • Gość: aha Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: 80.48.242.* 18.08.05, 10:54
        Stary, gratuluje dowcipu. Podoba mi się.
    • rsrh Brawo koledzy !! Koniec z nepotyzmem tej zgraji 17.08.05, 20:03
      wydrwigroszów o rzekomo "wysokich kwalifikacjach" o których można codziennie
      czytac w prasie:
      -prokurator Hoop( siedzi w Katowicach)
      -rektor Ceynowa( przyjmował z "odwołania" na "prawo" UG
      -sędzia tuczacy po godzinach świnie (Konin)
      -radca ministra Łopacki ( ten od " i czasopisma")
      -prok Nocuń ( ten od Optimusa pana Kluski)
      Ta liste "fachowców" mozna ciągnac w nieskończoność!
      Osobiscie najbardziej mi sie "podobali" prokuratorzy z Łodzi którzy nie
      wiedzieli jak zająć przestępcy mienie i tłumaczyli że nie mieli jeszcze takiego
      przypadku.(Chodzi o tego oszusta z Funduszu Ochrony Srodowiska )

    • Gość: sędzia wreszcie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 20:23
      no wwwwwwreszccccccccccccccie!
      ... patrzeć od zawsze na te same i coraz starsze twarze w sądach to było już
      niesmaczne i nieznośne ! I te niekończące się fałszywe ukłony,pokłony na
      korytarzach i w sekretariatach sądowych...czekam z ustęsknieniem na nowe
      oblicze nie tylko krakowskiej palestry...
      • Gość: kk Re: wreszcie... IP: *.ghnet.pl 17.08.05, 20:37
        ty a w którym sądzie i wydziale orzekasz, chętnie poznam

        kk
        • rsrh Nie znasz jeszcze ? Czerwona gwiazdka 17.08.05, 20:52
          • Gość: Agnieszka SERYJNI ADWOKACI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 09:39
            U Developera u ktorego kupowalam m-nie (za ponad 600.000zl ) nieformalnie byl
            zatrudniony 1 notariusz, seryjnie obslugiwal wszystkich, na korzysc Developera
            rzecz jasna, zapytany przzeze mnie czy w zwiazku z seryjna obsluga bedzie
            taniej , darl sie , ze on nie jest przekupka , zeby sie targowac.
            To Pan za to i za chamstwo nie bedzie moim notariuszem - odparlam.
            Bylam wyjatkiem , bo jakos tak otumanili ludzi, ze wzsyscy podpisywali tylko u
            niego bo niby taniej.
            Teraz sie okazalo , ze tylko ja mam akt , ktory nie jest stronniczy czyli na
            korzysc Developera.
            Skonczylo sie , w mojej rodzinie kilku absolwentow nie mialo na dobrej klasy
            auto za aplikacje, co bylo powszechnie wszystkim wiadome.
        • Gość: sędzia Re: wreszcie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:39
          przepraszam ,a od kiedy jesteśmy na ty? To Pani Krysi twój mocodawca czytaj
          uniżony Mecenas PRADO przynosi czekoladki .Ja ze wstrętem obserwuje
          te "czerwono SBeckie wypustki zamiast "zielonych" na szczęscie to tylko kwestia
          czasu... młody kolego...tylko kwestia czasu...
    • mysia121 Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 18.08.05, 10:43
      sznowni panstwo notariusze i adwokaci
      wasze zaniepokojenie poziomem uslug prawniczych spowodowane poszerzeniem
      dostepu do rynku uslug prawniczych jest ohydna hipokryzja. Chce mi sie rzygac
      jak slysze te wasze placzliwe jeki , jak to boicie sie o dobro klienta.
      Po, pierwsze prawo to nie wiedza tajemna - to jak medycyna , geografia, rzecz
      do nauczenia i zweryfikowania. Kazdy debil(przeciez znacie to na przykladzie
      waszych tepych dzieci)jest w stanie sie tego nauczyc!!!! Idac do p.lekarza
      sprawdza sie jego referencje, ale tak samo mozna byc zdiagnozowanym przez
      mlodego lekarza jak ma p.grype, jak i przez renomowanego profesora w przypadku
      podejrzenia jekiejs ciezszej choroby.
      Po drugie, to Wina uniwersytetow ze mnoza prawnikow - to chore zeby przymowac
      rocznie na prawo a uj czy u.warszawski po kilkaset osob, miejcie przetensje do
      tego choergo systemu. Dlaczego na psychologie tak popularny i modny obecnie
      kierunek jest tylko kilkadziesiat miejsc rocznie. Tak powinno byc z prawem!!!!
      Oraz powinna byc zasada, co do studentow studiow wieczorowych i zaocznych-
      powinni miec zastrzone zasady mozliwosci wykonywania zawodu, lub w ogole
      zlikwidowac ten typ studiow.
      Poza tym to rynek zweryfikuje, kto do kogo pojdzie.
      • Gość: Prawnik Dziękujemy Ci zwolenniczko deibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 13:03
        Tak, tak, jasne, każdy debil, no pewnie. Poczekaj, aż debil napisze ci umowę,
        albo poprowadzi sprawę w sądzie. Jesteś kolejnym dowodem na to, że w tym kraju
        każdy jest prawnikiem i lekarzem. Oraz doskonałym klientem dla najdroższego w
        mieście adwokata, do którego przyczołgasz się płaczliwie jęcząc o pomoc, gdy
        twoi ukochani debile najpierw wpędzą cię w wieloletnie procesy, a potem skopią
        sprawę przed sądem. Każdy prawnik modli się, by takich "mądrych inaczej" jak
        Ty, było jak najwięcej. Znałem paru podobnych Tobie, z buźkami pełnymi
        dokładnie takich samych mądrości ludowych. O jakże zrzedły im mordki po
        pierwszej wizycie w sądzie lub prokuraturze. Słuchali potem, wyobraź sobie, jak
        myszki, płakali w rękaw, że zrobią wszystko, co pan mecenas każe. A teraz,
        dzięki PiSowi, rzeczywiście będą mieli szanse wykonywać polecenia debili.
        Powodzenia w życiu, złotko! Do zobaczenia w sądzie. Posmakujesz co to znaczy
        prawo.
        • ebenezum O! Żółć bije! Tatuś aplikację załatwił, a teraz 18.08.05, 13:19
          boisz się, że klienci nie będą ci płacili po 50 PLN za byle gów_iany list
          adwokacki? Lekarzy rynek weryfikuje, a są od was wielekroć ważniejsi, a ich
          pomyłki bardziej bolesne...
          P.S.
          Ile wynosi najniższy zasiłek, nieroby z palestry? Szykujta się!
          • Gość: PATRIOTA Rekoniec z dojeniem frajerów!!!!!!!!!!!!! IP: *.boreknet.com 18.08.05, 13:48
            wyuczone adwokaty [synusie też znanych adwokatów] wydoiły mnie ze szmalu [biorą
            z góry-jak prostytutki], po czym przekręciarski krakowski sąd okręgowy
            przekręcił mnie w majestacie prawa-jestem w dupę na całej linii i mogę
            wszystkim naskakać!!!!! może jak będzie konkurencja, to adwokaci będą się
            musieli przyłożyć do roboty!!!!, i ja wolę młodego cwanego głodnego prawnika,
            niż nabęckanego pewnego siebie szmaciarza, dla którego bogiem szmal a mnie
            łaskę robi!!!!!
            • Gość: supcio Re: Rekoniec z dojeniem frajerów!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 19:49
              święte słowa BRAWO
        • Gość: debil Re: Dziękujemy Ci zwolenniczko deibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 19:54
          mam 28 lat ,LLM na Uniwersytecie w Amsterdamie 5 -ć spraw w NSA wygranych /pod
          nie swoim nazwiskiem z Izbą Skarbową/ i chce być "niedouczonym debilem" w
          sądzie Przy Rondzie... naprawdę chcę i BĘDĘ... mój telefon czynny od dziś to
          502607187
    • ruczaj.x wiecie, gdzie jest problem? 18.08.05, 13:52
      największy problem to, to, że osoby będące obecnie wyrobnikami w kancelariach, tak Ci którzy nie dostali się do korporacji, mogą któregoś dnia przejść na swoje, a co gorsza stanowić konkurencje.

      Śmieszne są te popłakiwania o pogorszeniu jakości, przepraszam PRZECIEŻ POZOSTANIE TAKI SAM DLA WSZYSTKICH EGZAMIN PAŃSTWOWY, nadal kwalifikacje przed podjęciem zawodu będą podlegały kontroli... no może nie waszej, ale jednak.

      kolejna twierdza socjalizmu pada, oby tak dalej,

      teraz czekamy na spółdzielnie mieszkaniowe i własność wieczystą

      pozdrawiam
      • Gość: patriota Re: spóldzielnie m- następny problem!!!!! IP: *.boreknet.com 18.08.05, 13:56
        szczególnie sp. ruczaj -zaborze i złodziej prezes konopka razem z bandą
        • ruczaj.x Re: spóldzielnie m- następny problem!!!!! 18.08.05, 14:06
          to Pan napisał, jednak sugerowałbym ostrożność w przypadku wypowiedzi tego typu

          pozdrawiam
      • Gość: Darek Młodzi prawnicy powinni założyć własną korporację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:13
        Z własną izbą dyscyplinarną, profesjonalnym kodeksem etycznym oraz sądem
        polubownym.

        Zobaczymy wtedy , kto będzie lepszy
        • ruczaj.x Re: Młodzi prawnicy powinni założyć własną korpor 18.08.05, 14:19
          wiesz tylko, żeby w życiu nie skończyło się tak jak w orwellowskim folwarku
          • Gość: sędzia Re: Młodzi prawnicy powinni założyć własną korpor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:47
            To tylko kwestia czasu Szanowni Państwo ...kwestia czasu... ,a
            udawane "zielone" wypustki , a tak naprawdę SB-ckie czerwone do bólu MECENASY!
            Znikną i to na zawsze ,a korporacje bez nienależnej ...kasy będą tworami ,które
            spotykać sie będą jak zawsze 1 listopada na Rakowicach wspominając swój dobry
            żywot w latach 70-2006 .KONIEC EPOKI ..........wreszcie!
            • Gość: adwokat Re: Młodzi prawnicy powinni założyć własną korpor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 20:39
              czytając znaczną część wypowiedzi zwłaszcza obrońców młodzieży mam wątpliwość
              czy nie chodzi tylko o to aby komfortowo - anonimowo komuś nabluzgać za swoje
              nieudane życiowe momenty. Z prawem jest tak samo jak z każdą inną bardziej lub
              mniej skomplikowaną działalnością zawodową. To , że ilość nie przechodzi w
              jakość to od lat widać w naszym społeczeństwie , nie liczcie na to , że jak
              będzie kilkadziesiąt tysięcy więcej prawników w adwokaturze , notariacie to będą
              lepsi niż ci co są do tej pory. Wiem to z własnego doświadczenia jestem 25 lat
              adwokatem , nie miałem przy przyjęciu nikogo z rodziny lub znajomych w
              jakimkolwiek zawodzie prawniczym. Jestem absolutnie zgodny z poglądami tych
              nieszczęśników , którzy nie mieli szczęścia aby trafić na dobrego prawnika.
              Bardzo dużo do zawodów dostawało się miernot ,ale chyba jest to mniej więcej
              przekrój społeczeństwa. Tak samo byle jak wykonują zawód w sądzie w prokuraturze
              takze w szpitalach , w policji już nie mówiąc o polityce czy o ludziach w
              zawodach administracyjnych. Tam dopiero jest poziom profesjonalizmu wysoki ha ,
              ha. Cała dyskusja jest bez sensu ponieważ prawdziwym profesjonalistom i
              specjalistom jest to zupełnie obojętne ile będzie osób mających formalny tytuł
              adwokata , radcy czy notariusza. Im więcej będzie miernot tym lepiej ,a ci co
              nie mają szczęścia bo źle trafią lub pójdą do tych "doradców" którzy Przy
              Rondzie rozdają ulotki " porada prawna za 9,99 zł !!!! " będą mogli zrozumieć
              przysłowie "co tanio to drogo " albo " mądry Polak po szkodzie " , które to
              przysłowie notabene jest całkowicie fałszywe w naszym kochanym społeczeństwie.
              Jeżeli ci co piszą pod nickiem sędzia rzeczywiście wykonują ten zawód to tylko
              może się zastanowicie kto pozostanie w pracy na tych stanowiskach jak większość
              będzie chciała poznać miraże pracy w wolnym zawodzie i rzekome niesłychane
              bogactwa które można zarobić świadcząc porady prawne po 9,99 zł.
              • Gość: Hrrr... Do adwokata ! IP: *.net.autocom.pl 18.08.05, 22:18
                Drogi Panie Mecenasie - pieprzysz w typowy dla twej profesji sposób, kręcisz
                i nawijasz. Chcesz prostemu ludowi wmówić, że nie było problemu? Ze nie było w
                waszym środowisku Nepotyzmu ? Chcesz się spierać z Faktami? Odpuść sobie,
                nalepszym sprawdzianem jest rynek i wolna konkurencja, nie brałeś tego w szkole?
                I po co ta cholerna hipokryzja, że chodzi ci o dobro społeczeństwa, skoro i tak
                wszystkim wiadomo, że chodzi tu o Kasę!!!
                • ruczaj.x Re: Do adwokata ! 18.08.05, 22:42
                  nie, nie... Pan Mecenas próbuje nas przekonać, że skoro społeczeństwo przekrojowo jest różne, no to i w palestrze reprezentować winni nas zarówno orły jak i miernoty (a że miernotami często bywali gorzej w intelekt obdarzeni członkowie prawniczych rodzin - to przecie i sprawiedliwe, bo trzeba dawać szansę, oni mają prawo w 'błękicie swojej krwi')

                  Zaiste sztuka uzasadniać, że czarne jest białe.

                  Tak ciężko zrozumieć, że wasz zawód nie jest niczym specjalnym w całej grupie zawodów wymagających odpowiedzialności. Inne radzą sobie jakoś na rynku, tylko wy chcecie się chronić, odwagi!
                  Przecież będzie Pan lepszy niż gość za 9,99 zł, prawda?

                  pozdrawiam serdecznie

                  a polityków PiS podziwiam za odwagę
                  • Gość: ruczaj x Re: Do adwokata ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:16
                    nikogo nie usiłuję do niczego przekonać , absolutnie dobrze będzie jak zapanuje
                    wolny rynek i konkurencja. Podzieliłem się tylko swoim przekonaniem , że na
                    pewno nieograniczona ilość formalnych specjalistów niczego nie zmieni dla
                    "biednego" człowieka. Nie jestem absolutnie przekonany , że wolny rynek
                    sprowadza się tylko do wysokości kasy i że im taniej będzie coś kosztowało to
                    absolutnie będzie lepsze i bardziej profesjonalne. Ale aby o tym się przekonać
                    trzeba trochę szanowna młodzieży pożyć i może raz czy drugi znaleść się w
                    prawdziwych kłopotach w sądzie lub np. w szpitalu i zastanawiać się czy lepszy
                    tańszy lekarz czy może jednak ten który ma mniejszy procent odesłanych do
                    kostnicy. Problem nie leży w ilości adwokatów czy radców prawnych lub notariuszy
                    problem leży w tym jak spowodować aby byli nimi wyłacznie inteligentni , mądrzy
                    , dobrzy dla ludzi , pracujący za darmowe stawki , a najlepiej jeszcze wyłacznie
                    piękni dwudziestoletni !!. Jestem pewnien , że to tylko marzenia. Gościu ruczaj
                    x naprawdę chyba nie liczysz na to , że ludzie którzy teraz zostaną adwokatami
                    napewno wszyscy dadzą sobie radę. Niestety weryfikacja tego odbędzie się kosztem
                    innych ludzi. Co do mnie niewątpliwe jest moje przekonanie , że niczym nie
                    różnimy się od innych specjalistów ,a ci co są dobrzy bez trudu dadzą sobie radę
                    , a może nawet będzie łatwiej. Na koniec spróbujcie zrozumieć ,że nie wszyscy są
                    jednakowi obojętnie czy są to adwokaci , lekarze , politycy , studenci czy
                    robotnicy i nie ma potrzeby obrażliwie odnosić się do mecenasów jako całości.
                    • ruczaj.x Re: Do adwokata ! 20.08.05, 00:00
                      Drogi Panie,

                      To jak co to niektórzy z nas odnoszą się do pewnych zjawisk wynika z faktu, że przez całe lata byliśmy zwyczajnie okradani, mocne może i tak, ale brak innego słowa.

                      Zresztą ciekawy jestem jak zareagowałby Pan gdyby stomatologiczna brać ustaliła minimalny koszt wykonania najprostszej czynność ustaliła sobie na 500zł, pozwalając na wejście do zawodu jedynie minimalnej liczbie nowych specjalistów, a swoje przywileje zapisali w ustawach. Proszę mi wierzyć reakcja Pana była by dokładnie identyczna.

                      > Gościu ruczaj
                      > x naprawdę chyba nie liczysz na to , że ludzie którzy teraz zostaną adwokatami
                      > na pewno wszyscy dadzą sobie radę. Niestety weryfikacja tego odbędzie się > kosztem> innych ludzi.
                      ??? jakich innych ludzi, nie rozumiem

                      proszę Pana, oczywiście, że zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy utrzymają się na rynku, utrzymają się... NAJLEPSI, czyli ci którym uda sprzedać się usługę o najwyżej jakości za możliwe najniższą cenę... PROSTA WERYFIKACJA - RYNEK!
                      więc wbrew temu co Pan pisze, jest więcej niż pewne że jakość obsługi znacząco się poprawi, przy jednoczesnym spadku ceny

                      Podpisanie aktu notarialnego przy kupnie mieszkania... prowizja 100zł proszę bardzo, z pocałowaniem ręki, taka będzie przyszłość, inaczej być nie może.

                      pozdrawiam serdecznie

                      _________________
                      'erystyka rulez' ;)
              • rsrh mecenasie!Twoich profesionalist.ów wymieniłem 19.08.05, 19:13
                przypomniec ci tych oszustów ,złodziei i prawników kryminalistów! Wasza
                "fachowość" owocuje coraz głupszymi projektami ustaw pod którymi te "sławy" sie
                podpisują!!
                Koniec z nepotyzmem zgraji durniów !!!!
    • Gość: Andrzejek Brawo Prezydent! Brawo PiS! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 05:24
      Te androny o tym, ze adwokaci radcowie czy notariusze nie chcieli nowelizacji
      ustawy bo troszcza sie o jakosc uslug mozna wlozyc miedzy bajki.
      Chodzilo tylko i wylacznie o kase. Wie to kazdy, a bezczelnosc tych mecenasikow
      jest porazajaca. Ale na szczescie to wasz koniec. Jedziecie teraz na tym samym
      wozku co reszta spoleczenstwa. Konkurencja, bezrobocie, szukanie klienta -
      zobaczycie jak jest fajnie! Jestescie oszusci sami sobie winni. Przewaliliscie
      na egzaminach tyle mlodych, zdolnych ludzi. Naprawde mysleliscie, ze to
      pozostanie bezkarne, ze nikt was za to nie ukarze? Pomyliliscie sie bardzo.
      Teraz zostaniecie poddani agresywnej konkurencji - to tak naprawde was przeraza
      i to od zawsze bylo motorem waszych dzialan.
      Mlodzi, zdolni prawnicy - pokazcie tym zadufanym w sobie, przekonanym o wlasnej
      wyzszosci nierobom co potraficie. Wierze w was.
      Gratulacje dla Pana Prezydenta, ze mimo, ze to PiS byl autorem ustawy potrafil
      wzniesc sie ponad podzialy partyjne i ta ustawe podpisal. Brawo!
      • Gość: rye Re: Brawo Prezydent! Brawo PiS! IP: *.chello.pl 19.08.05, 10:13
        Ja bym chciał zwrócić uwagę na jeden problem - otóż w tym roku, jak
        przeczytałem, egzaminy na aplikacje odbędą się jeszcze według starych zasad.
        Oznacza to, że to ostatnia szansa dla wszystkich protegowanych, aby w miarę
        bezproblemowo dostać się do zawodu. Obserwujmy co się będzie działo, bo
        zapowiada się ciekawe przedstawienie. Założe się, że w niektórych okręgach
        będzie 100 % zgodności DNA :-D
    • Gość: adwokat Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:19
      nikogo nie usiłuję do niczego przekonać , absolutnie dobrze będzie jak zapanuje
      wolny rynek i konkurencja. Podzieliłem się tylko swoim przekonaniem , że na
      pewno nieograniczona ilość formalnych specjalistów niczego nie zmieni dla
      "biednego" człowieka. Nie jestem absolutnie przekonany , że wolny rynek
      sprowadza się tylko do wysokości kasy i że im taniej będzie coś kosztowało to
      absolutnie będzie lepsze i bardziej profesjonalne. Ale aby o tym się przekonać
      trzeba trochę szanowna młodzieży pożyć i może raz czy drugi znaleść się w
      prawdziwych kłopotach w sądzie lub np. w szpitalu i zastanawiać się czy lepszy
      tańszy lekarz czy może jednak ten który ma mniejszy procent odesłanych do
      kostnicy. Problem nie leży w ilości adwokatów czy radców prawnych lub notariuszy
      problem leży w tym jak spowodować aby byli nimi wyłacznie inteligentni , mądrzy
      , dobrzy dla ludzi , pracujący za darmowe stawki , a najlepiej jeszcze wyłacznie
      piękni dwudziestoletni !!. Jestem pewnien , że to tylko marzenia. Gościu ruczaj
      x naprawdę chyba nie liczysz na to , że ludzie którzy teraz zostaną adwokatami
      napewno wszyscy dadzą sobie radę. Niestety weryfikacja tego odbędzie się kosztem
      innych ludzi. Co do mnie niewątpliwe jest moje przekonanie , że niczym nie
      różnimy się od innych specjalistów ,a ci co są dobrzy bez trudu dadzą sobie radę
      , a może nawet będzie łatwiej. Na koniec spróbujcie zrozumieć ,że nie wszyscy są
      jednakowi obojętnie czy są to adwokaci , lekarze , politycy , studenci czy
      robotnicy i nie ma potrzeby obrażliwie odnosić się do mecenasów jako całości.
    • tatraluka Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 19.08.05, 21:31
      Otwarcie korporacji będzie tak naprawdę bez znaczenia dla profesjonalnych
      prawników. Obawiać się „wysypu” młodych mogą jedynie 2 grupy, pierwsza nazwana
      pieszczotliwie „geriatrią” – gdzie mózgi wyżarł Alzhaimer, druga – to prawnicy
      niedouczeni ale powiązani rodzinnie.
      Młodzi prawnicy będą musieli przez lata wyrabiać sobie pozycję zawodową, gdyż
      rozsądny klient nie szuka taniego, ale skutecznego, podobnie jak wybierając
      dentystę ( czy kardiologa ) nie szukamy takiego który wstawia plomby za 9.99 pln
      ( czy operuje na otwartym sercu ), lecz szukamy profesjonalisty któremu możemy
      zaufać, że nie zostaniemy wyekspediowani do miejskiej kostnicy.
      Dlatego cieszę się z otwarcia korporacji – wolałbym nawet aby ja zlikwidowali –
      nie musiałbym płacić prawie 3 tysięcy złotych składek rocznie.
      • Gość: krk -wrr Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.net.autocom.pl 19.08.05, 22:29
        Pan adwokat nijak nie chce podjąć istotnej kwestii,że środowisko było
        zamknięte dla ludzi spoza układów. Że na aplikację dostawali się sami swoi,
        nierzadko nie najlepsi! Młodzi, zdolni a bez znajomości byli bezwzględnie
        rok po roku odrzucani... (np. J.M. Rokita...)
        Mamy - my naród - nadzieję, że nowa ustawa zlikwiduje klikowatość i nepotyzm
        środowiska dla naszego dobra i nie tylko! Ot co!!!
        • tatraluka Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 19.08.05, 23:01
          Jan Maria Rokita zdał egzamin organizowany przez Okregowa Rade Adwokacką w
          Krakowie, która podjela uchwałe o przyjeciu Rokity do adwokatury. Jednak wpisowi
          sprzeciwił się ówczesny komunistyczny Minister Sprawiedliwości.
          • Gość: maria Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.hsd1.ma.comcast.net 20.08.05, 00:55
            poswiecilam troche czasu iprzeczytalam wszystkie posty i napewno jestem za i
            ogromnie ciesze sie .ze wreszcie sie stalo I byc moze co teraz nazywamy
            sprawidliwoscia nabierze tez tego znaczenia, a swoja droga slabo sie robi kiedy
            slysze cene : stawka podstawowa razy dziesiec pomnozona , a potem widze
            kompletny brak kompetencji , a za zle prowadzona sprawe mozna sie tylko Panu
            Bogu pozalic ?. w mojej ukochanej Polsce taki stan rzeczy stanowi NORMALNOSC,
            brak odpowiedzialnosci za zle wykonana prace niestety jest NORMALNOSCIA .
            Serdeczne zyczenia wyjscia z matni.
            • ruczaj.x Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 20.08.05, 01:01
              tak sobie tutaj o walce dobra ze złem, ale swoją drogą czy naprawdę się udało?
              i sprawiedliwość wygra, tak jak pisałem kolejny mur socjalizmu runie, przecież ONI pielęgnowali go przez ostatnie dziesięciolecia

              a do tego prezydent Tusk i wreszcie szansa na sensowny rząd, coś za dużo tego szczęścia :)

              chwilo trwaj!
              • Gość: rye Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.chello.pl 20.08.05, 13:21
                A co socjalizm ma tu do rzeczy ? Nienawiść do PRL-u całkiem Ci myślenie odbiera.
                • ruczaj.x Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 21.08.05, 13:24
                  w tylko tak zakłamanym systemie mogło dojść do faworyzowania pewnych grup społecznych vide: 'równi i równiejsi'

                  Niejako siłą inercji przywileje dla górników czy prawników dotrwały do dzisiaj, jednak (miejmy nadzieje) takie czasy właśnie się kończą.
                  Bo niby dlaczego reszta społeczeństwa ma pracować na dostatnie życie wybranych grup społecznych??
                  • zeev Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 23.08.05, 16:05
                    Tylko skoro już jasne, że chodzi tylko o kasę to kiedy zobaczymy
                    ogłoszenia: "Przy drugim zgwałceniu - 50 % ceny"
                    I skoro to adwokaci i radcy prowadzą szkolenia na aplikacjach - to skoro chodzi
                    o przyszłość młodych zdolnych, a im tylko o kasę - to po co i w imię czego
                    mieliby szkolić młodych i zdolnych?
                    • Gość: kik Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor IP: *.net.autocom.pl 23.08.05, 17:27
                      Kręcisz, jakbyś należał(-a) do sitwy... Co za ludzie, co za kraj...
      • darth_stalin Re: Prawnicy świętują "uwolnienie z okowów korpor 25.08.05, 13:30
        Dokładnie.
        Kto jest dobry nie musi obawiać się konkurencji.

        A słabi odpadną... i dobrze. => i to słabi zarówno ze "starych wyjadaczy" jak i
        z "młodych wilków".

        Niestety (a moze "stety") nie ma lepszego weryfikatora usług prawniczych niż
        rynek, ze wszystkimi jego wadami i zaletami.

        Sam byłem świadkiem sytuacji, w ktorej kolejną rozprawę w sprawie z oskarżonym
        pozbanionym wolności, gdzie obrońca jest wymagany ustawowo, tzreba było
        odroczyć na kolejny termin, bo obrońca pojechał na urlop i przysłał kartkę, ze
        nie mógł znaleźć substytuta. Poszła skarga do Rady Adwokackiej... i nic.
        Fajnie, co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka