Dodaj do ulubionych

dla cyklistów - Kopernika

IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 14:00
witam,

we srodę, 18.09.2002 o godz 10:00 jest oficjalne otwarcie scieżki rowerowej na ul. Kopernika. Zbiórka koło
Ronda Mogilskiego - zapraszamy wszystkich zroweryzowanych forumowiczów (z tego, co widzę, rowery to
silna frakcja na Forum ;-)

Scieżka (a własciwie jednokierunkowy pas dla rowerów "pod prąd") na Kopernika powstała po prawie
dziesięciu latach starań, więc sukces należy uznać za niebywały - tym bardziej, że projekt i wykonanie są
porządne. Oczywiscie, wszelkie opinie, uwagi i sugestie użytkowników - mile widziane.

Więcej info na krakow.rowery.org.pl/

pozdrawiam,

marcin ha
Obserwuj wątek
    • Gość: mtq Re: dla cyklistów - Kopernika IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 14:05
      Gość portalu: marcin ha napisał(a):

      > witam,
      >
      > we srodę, 18.09.2002 o godz 10:00 jest oficjalne otwarcie scieżki rowerowej na
      > ul. Kopernika. Zbiórka koło
      > Ronda Mogilskiego - zapraszamy wszystkich zroweryzowanych forumowiczów (z tego,
      > co widzę, rowery to
      > silna frakcja na Forum ;-)

      Oj staramy się...
      Strasznie się cieszę, że wreszcie jest tam ścieżka! Ale
      szkoda że tylko w jedną stronę :-((( Ale i to dobre :-)))
      Wiadutk przy dworcu to nie najweselsze miejsce dla
      rowerzystów podążających w stronę centrum od ronda :-)
      Jak zdrowie pozwoli, to będę!

      > Scieżka (a własciwie jednokierunkowy pas dla rowerów "pod prąd") na Kopernika
      > powstała po prawie
      > dziesięciu latach starań, więc sukces należy uznać za niebywały - tym bardziej,
      > że projekt i wykonanie są
      > porządne. Oczywiscie, wszelkie opinie, uwagi i sugestie użytkowników - mile wid
      > ziane.

      tu czy na zbiórce?

      > Więcej info na <a href="http://krakow.rowery.org.pl/"target="_blank">krakow.row
      > ery.org.pl/</a>

      byłem!
      • Gość: marcin ha Re: dla cyklistów - Kopernika IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 14:12
        Gość portalu: mtq napisał(a):

        > > porządne. Oczywiscie, wszelkie opinie, uwagi i sugestie użytkowników - mil
        > e wid
        > > ziane.
        >
        > tu czy na zbiórce?

        Słowo mówione uleci, a tu może Gazeta przechwyci i wydrukuje ;-)

        Tu, albo w usenecie na grupie news:pl.rec.rowery

        marcin ha
        • Gość: mtq Re: dla cyklistów - Kopernika IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 14:20
          Dobra, jak będę na spotkaniu to na spotkaniu a jak nie to
          tu :-)

          Mam nadzieję że jeszcze sie zobaczymy na forum :-)
    • Gość: wagabunda rower power IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 16.09.02, 14:29
      jeśli bozia da, ja też będę !!!

      włóczykij
    • _problem Re: dla cyklistów - Kopernika 16.09.02, 17:30
      strona o rowerach ciekawa, ale czy sa na niej zdjecia?
      chocby zeby mozna sie bylo zorientowac co soba prezentuje
      kazda sciezka.. ja bylem ciekawy np. jak wyglada to, co
      powstalo na Kopernika. we srode niestety nie bede mogl sie
      pojawic, byc moze kiedys skorzystam z tamtej trasy i
      wtedy ocenie.

      wracajac do tematu - dziwi, ze urzadza sie otwarcie sciezki
      rowerowej - czy to inwestycja tak duzego kalibru? a
      prezydent i przecinanie wstazeczki tez beda?

      no, ale jesli w miescie sciezki powstaja z czestotliwoscia
      jednej-dwoch na pol roku to nie ma sie co dziwic...
      • Gość: mtq Re: dla cyklistów - Kopernika IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 21:19
        MAPEK mi brakuje!
        Mapek tras planowanych i istniejących (jak pan Marcin nas
        czyta to mogę zaofiarować swoją pomoc)
        • Gość: marcin ha Re: dla cyklistów - Kopernika IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 22:15
          Gość portalu: mtq napisał(a):

          > MAPEK mi brakuje!
          > Mapek tras planowanych i istniejących (jak pan Marcin nas
          > czyta to mogę zaofiarować swoją pomoc)

          O, super. Jesli na podstawie opisów na stronie możesz zrobić trochę czytelnych jpegów, to naprawdę byłoby
          swietnie. Niestety, nie jestem grafikiem komputerowym, a strona powstaje społecznie i trochę "przy okazji" - więc
          każda pomoc mile widziana. Kontakt mailem ze strony www.

          Ktos obok pytał się o zdjęcia - będą, ale muszą się wywołać i zeskanowac, a to niestety zajmuje trochę czasu.
          Chyba, że znajdzie się jakas dobra dusza z aparatem cyfrowym :-)

          marcin ha
    • Gość: wagabunda ścieżka rowerowa czy kampania prezydencka ? IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 17.09.02, 19:17
      Jeden wszak jest problem. To otwarcie ścieżki rowerowej to część kampani prezydenckiej Rokity, który
      chce się pokazać w blasku fleszy, przed kamerami telewizyjnymi, chce przypisać sobie wiele lat starań i
      wysiłku tych, którzy o tę ścieżkę walczyli, a to już jest szczyt cynizmu.

      włóczykij
      • trudny2002 a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? 17.09.02, 20:13
        Właściwie uwagi dwie.
        Pierwsza, zdawa się być istotniejsza. Uważam, ze Kopernika ma więcej danych po
        temu aby wszelki ruch nawet rowerowy , zachowując najmocniej ograniczony
        samochodowy, eliminować. Dlaczego? Z uwagi na możliwą dość częstą konieczność
        transportu sanitarnego i tak dalej... I co z tego, ze rower cichy? To nie o to
        chodzi. Niestety częśc cyklistów nie bardzo dorasta do ...ale to sobie daruję.
        Kolejna, jeśli to rzeczywiście częśc kampanii, to mimo iż niekiedy spieram się
        z włóczykijem, tu mu przyklasnę. Jest to naprawdę pewien mało subtelny cyniczny
        ruch i nie przystoi...
        trudny
        • Gość: marcin ha Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 21:02
          trudny2002 napisał:

          > Pierwsza, zdawa się być istotniejsza. Uważam, ze Kopernika ma więcej danych po
          > temu aby wszelki ruch nawet rowerowy , zachowując najmocniej ograniczony
          > samochodowy, eliminować. Dlaczego? Z uwagi na możliwą dość częstą konieczność
          > transportu sanitarnego i tak dalej...

          Z powodu koniecznosci dojazdu karetek, logiczną wydaje się raczej eliminacja ruchu _samochodowego_, a nie
          rowerowego - bo rowerzysta tak samo jak każdy inny uczestnik ruchu ma obowiązek ustąpić miejsca pojazdom
          uprzywilejowanym na sygnale i może to zrobić bez najmniejszego problemu. Za to parkujące na Kopernika tabuny aut
          blokują karetki dosc skutecznie.

          Oczywiscie, w praktyce nie wyobrażam sobie eliminacji aut z Kopernika. Obecna sytuacja wydaje się racjonalnym
          kompromisem. Karetki mogą jeżdzić swobodnie, rowerzysci nie łamią prawa, samochody jeżdżą jakby ostrożniej,
          koniec swiata nie nastąpił, należy monitorować rozwój sytuacji :-)

          > Kolejna, jeśli to rzeczywiście częśc kampanii, to mimo iż niekiedy spieram się
          > z włóczykijem, tu mu przyklasnę. Jest to naprawdę pewien mało subtelny cyniczny
          > ruch i nie przystoi...

          Jesli jakikolwiek polityk - cynicznie lub nie, byle skutecznie - chce cos zrobić dla scieżek rowerowych, to ja się mogę
          tylko cieszyć.

          Dla Gdańska zdobylismy w ub. roku 1 mln dolarów na drogi rowerowe (obecnie realizowane) - bo jakis polityk się
          cynicznie zgodził i dał nam carte blanche na nasze pomysły. Dla Krakowa przygotowałem w ramach zespołu
          zadaniowego d/s scieżek rowerowych wstępny wniosek na 7,5 mln Euro na komplet 120 km dróg rowerowych do
          realizacji w Krakowie do 2006 roku; są gotowe standardy projektowe i procedury zapewniające naprawdę wysoką
          jakosc (żeby nie budować scieżek rowerowych do de) i _ktos_ to będzie musiał to wdrożyć. Jakis polityk zapewne.
          Ten, lub inny - bo zdaje sie, że jutro będzie na rowerach kilku polityków, z różnych opcji, co przed wyborami
          samorządowymi wydaje się w sumie dosc naturalne.

          Aha - nie startuję w wyborach, więc proszę na mnie psów nie wieszać. Ja tu jestem od czarnej roboty :-)
          • trudny2002 Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? 17.09.02, 21:19
            Gość portalu: marcin ha napisał(a):

            > trudny2002 napisał:
            >
            > > Pierwsza, zdawa się być istotniejsza. Uważam, ze Kopernika ma więcej danyc
            > h po
            > > temu aby wszelki ruch nawet rowerowy , zachowując najmocniej ograniczony
            > > samochodowy, eliminować. Dlaczego? Z uwagi na możliwą dość częstą konieczn
            > ość
            > > transportu sanitarnego i tak dalej...
            >
            > Z powodu koniecznosci dojazdu karetek, logiczną wydaje się raczej eliminacja
            ru
            > chu _samochodowego_, a nie
            > rowerowego - bo rowerzysta tak samo jak każdy inny uczestnik ruchu ma
            obowiązek
            > ustąpić miejsca pojazdom
            > uprzywilejowanym na sygnale i może to zrobić bez najmniejszego problemu.

            JEŚLI TO ROWERZYSTA SPRAWNY, KULTURALNY ITD. A SAM WIESZ,ŻE TO ROWERZYSTA
            IDEALNY WIĘC JEDYNIE HIPOTETYCZNY. JA UWAŻAM < ŻE ŁATWIEJ JEDNAK O KOLIZJĘ Z
            ROWERZYSTĄ , KTÓRY NIE WIEM DLACZEGO MIAŁBY DYSPONOWAĆ WYOBRAŹNIĄ WYŻSZĄ OD
            KIEROWCY.
            >
            > Jesli jakikolwiek polityk - cynicznie lub nie, byle skutecznie - chce cos
            zrobi
            > ć dla scieżek rowerowych, to ja się mogę
            > tylko cieszyć.
            TUTAJ MARCINIE TO CHYBA SIĘ ZAGALOPOWAŁEŚ ALBOŚ ULEGŁ DOŚĆ NIEKORZYSTNEJ
            PRZEMIANIE W OBSZARZE SZACUNKU DLA SAMEGO SIEBIE...
            >
            > Dla Gdańska zdobylismy w ub. roku 1 mln dolarów na drogi rowerowe (obecnie
            real
            > izowane) - bo jakis polityk się
            > cynicznie zgodził i dał nam carte blanche na nasze pomysły. Dla Krakowa
            przygot
            > owałem w ramach zespołu
            > zadaniowego d/s scieżek rowerowych wstępny wniosek na 7,5 mln Euro na komplet
            1
            > 20 km dróg rowerowych do
            > realizacji w Krakowie do 2006 roku; są gotowe standardy projektowe i
            procedury
            > zapewniające naprawdę wysoką
            > jakosc (żeby nie budować scieżek rowerowych do de) i _ktos_ to będzie musiał
            t
            > o wdrożyć. Jakis polityk zapewne.
            > Ten, lub inny - bo zdaje sie, że jutro będzie na rowerach kilku polityków, z

            > żnych opcji, co przed wyborami
            > samorządowymi wydaje się w sumie dosc naturalne.
            >
            > Aha - nie startuję w wyborach, więc proszę na mnie psów nie wieszać. Ja tu
            jest
            > em od czarnej roboty :-)

            JA WOLĘ JEŚLI ŚCIEŻKI WYBUDUJĄ FACHOWCY OD DRÓG A POLITYCY...
            WIESZ : słyszałem niedawno, ze to (sic) takie gówno , które marzy aby nazywać
            go kałem i by zajmowali się nim specjaliści od mikrobiologii i podobnych
            specjalności.
            A tak na marginesie, to ten mikrobiolog to ma dopiero czarną robotę...
            Pozdrawiam i nie zamierzam wojować
            trudny;-))
            • Gość: marcin ha Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 21:43
              trudny2002 napisał:

              > JEŚLI TO ROWERZYSTA SPRAWNY, KULTURALNY ITD. A SAM WIESZ,ŻE TO ROWERZYSTA
              > IDEALNY WIĘC JEDYNIE HIPOTETYCZNY. JA UWAŻAM < ŻE ŁATWIEJ JEDNAK O KOLIZJĘ Z
              > ROWERZYSTĄ , KTÓRY NIE WIEM DLACZEGO MIAŁBY DYSPONOWAĆ WYOBRAŹNIĄ WYŻSZĄ OD
              > KIEROWCY.

              A ja wiem - bo rowerzysta nie ma tzw. strefy zgniotu. To naprawdę działa na wyobraźnie... albo na adrenalinę.

              BTW - w krajach cywilizowanych bardziej niż Polska kierowca w przypadku kolizji z rowerzystą jest uważany za
              winnego i dopiero musi udowodnić ewidentną winę rowerzysty (przez analogię - w kolizji rowerzysty z pieszym
              winny jest rowerzysta). Po prostu prawo stoi po stronie słabszego użytkownika dróg, wymuszając na silniejszych
              użytkownikach odpowiedzialnosc za słabszych. Nawet, jesli słabsi są w jakims konkretnym przypadku głupsi. (tak jest
              we Francji, Holandii, Danii itp.)

              > TUTAJ MARCINIE TO CHYBA SIĘ ZAGALOPOWAŁEŚ ALBOŚ ULEGŁ DOŚĆ NIEKORZYSTNEJ
              > PRZEMIANIE W OBSZARZE SZACUNKU DLA SAMEGO SIEBIE...

              Póki co, decyzje o budowie mostów, autostrad, basenów, torów kajakarstwa pustynnego, a także scieżek
              rowerowych podejmują politycy, a nie wolni strzelcy z branży organizacji pozarządowych czy nawet konsultingu. Nie
              widzę powodu, żeby obrażać się na rzeczywistosc.

              > JA WOLĘ JEŚLI ŚCIEŻKI WYBUDUJĄ FACHOWCY OD DRÓG

              No nie jestem przekonany. Z fachowcami od dróg to mam trochę użerania się - zobacz na naszą stronę internetową.
              To wszystko zaprojektowali fahoffcy od dróg własnie :-|

              Ale może się nauczą kiedys - zresztą własnie po to przygotowalismy standardy i procedury ;-)

              marcin ha
          • Gość: koliber Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: 149.156.12.* 17.09.02, 21:48
            Muszę zareagować na te bzdury.
            > > Pierwsza, zdawa się być istotniejsza. Uważam, ze Kopernika ma więcej danyc
            > h po
            > > temu aby wszelki ruch nawet rowerowy , zachowując najmocniej ograniczony
            > > samochodowy, eliminować. Dlaczego? Z uwagi na możliwą dość częstą konieczn
            > ość
            > > transportu sanitarnego i tak dalej...
            >
            > Z powodu koniecznosci dojazdu karetek, logiczną wydaje się raczej eliminacja
            >ruchu _samochodowego_, a nie rowerowego - bo rowerzysta tak samo jak każdy
            >inny uczestnik ruchu ma obowiązek ustąpić miejsca pojazdom uprzywilejowanym na
            >sygnale i może to zrobić bez najmniejszego problemu.
            OTÓŻ NIE; JEŚLI KARETKA JEDZIE POD PRĄD I ZDARZY SIĘ WYPADEK TO JEJ KIEROWCA
            TAKŻE ODPOWIADA.
            TERAZ JEST MNIEJ MIEJSCA.
            A eliminacja przelotowego ruchu może być możliwa dopiero po otwarciu nowej
            trasy pod dworcem głównym.

            >Za to
            > parkujące na Kopernika tabuny aut
            > blokują karetki dosc skutecznie.
            A jak ci ludzie mają się dostać do lekarza, przychodni czy odwiedzić chorych.
            > Oczywiscie, w praktyce nie wyobrażam sobie eliminacji aut z Kopernika. Obecna
            >sytuacja wydaje się racjonalnym
            > kompromisem. Karetki mogą jeżdzić swobodnie, rowerzysci nie łamią prawa,
            >samochody jeżdżą jakby ostrożniej,
            > koniec swiata nie nastąpił, należy monitorować rozwój sytuacji :-)
            ALE DIALEKTYKA: KORKI W GODZINACH SZCZYTU NA CAŁEJ KOPERNIKA, KARETKI SIĘ NIE
            MIESZCZĄ, ROWERZYŚCI JEŻDŻĄ ŚCIEŻKĄ POD PRĄD.
            Typowo polskie nie przemyślane akcyjne przedsiwzięcie. Proponuję na tej samej
            zasadzie zrobić ścieżki rowerowe na Mogilskiej, alejach....
            > > Kolejna, jeśli to rzeczywiście częśc kampanii, to mimo iż niekiedy spieram
            > się
            > > z włóczykijem, tu mu przyklasnę. Jest to naprawdę pewien mało subtelny cyn
            > iczny
            > > ruch i nie przystoi...
            >
            > Jesli jakikolwiek polityk - cynicznie lub nie, byle skutecznie - chce cos
            >zrobić dla scieżek rowerowych, to ja się mogę
            > tylko cieszyć.
            Tylko czy koszt nie za duży.
            > Dla Gdańska zdobylismy w ub. roku 1 mln dolarów na drogi rowerowe (obecnie
            real
            > izowane) - bo jakis polityk się
            > cynicznie zgodził i dał nam carte blanche na nasze pomysły. Dla Krakowa
            >przygotowałem w ramach zespołu
            > zadaniowego d/s scieżek rowerowych wstępny wniosek na 7,5 mln Euro na komplet
             km dróg rowerowych do
            > realizacji w Krakowie do 2006 roku; są gotowe standardy projektowe i
            >procedury zapewniające naprawdę wysoką
            > jakosc (żeby nie budować scieżek rowerowych do de) i _ktos_ to będzie musiał
            >to wdrożyć. Jakis polityk zapewne.
            > Ten, lub inny - bo zdaje sie, że jutro będzie na rowerach kilku polityków, z
            >różnych opcji, co przed wyborami
            > samorządowymi wydaje się w sumie dosc naturalne.
            JAK mają być zrobione tak samo i wg tej samej filozofii to już się boję.
            A ile z tych 7,5 mln Euro wziął proketant tego g... na Kopernika i Ty sam.
            > Aha - nie startuję w wyborach, więc proszę na mnie psów nie wieszać. Ja tu
            >jestem od czarnej roboty :-)
            ZA DARMO???!!!!
            CZY DLA IDEI NAWET PO TRUPACH!!!!
            • Gość: marcin ha Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 22:08
              Gość portalu: koliber napisał(a):

              > OTÓŻ NIE; JEŚLI KARETKA JEDZIE POD PRĄD I ZDARZY SIĘ WYPADEK TO JEJ KIEROWCA
              > TAKŻE ODPOWIADA.
              > TERAZ JEST MNIEJ MIEJSCA.

              Nie jest mniej. Weź suwmiarkę i sprawdź. Karetka na sygnale może poruszać się po scieżce rowerowej, a zgodnie z
              przepisami, rowerzysci muszą ustąpić jej miejsca.

              > ALE DIALEKTYKA: KORKI W GODZINACH SZCZYTU NA CAŁEJ KOPERNIKA, KARETKI SIĘ NIE
              > MIESZCZĄ, ROWERZYŚCI JEŻDŻĄ ŚCIEŻKĄ POD PRĄD.

              Korki na Kopernika nie biorą się stąd, że ulica ma 8 a nie 18 metrów szerokosci, tylko z powodu skrzyżowania z
              Lubicz na samym końcu, z którego nie można się wydostać na Rondo Mogilskie. Karetki się mieszczą swobodnie, o
              ile... samochody stoją gęsiego, a nie obok siebie, jak to sie niestety często zdarza (a teraz nie mogą tego robić bo jest
              pas rowerowy pod prąd) i jak piszesz, powinno być (bo to jest jedyna rzecz, którą scieżka rowerowa uniemożliwiła
              skutecznie.

              > Typowo polskie nie przemyślane akcyjne przedsiwzięcie. Proponuję na tej samej
              > zasadzie zrobić ścieżki rowerowe na Mogilskiej, alejach....

              Hi, hi: popatrz: w przyszłym roku Rondo Mogilskie ma być całkowicie przebudowane na dwupoziomowe, z systemem
              dróg rowerowych prowadzonych na dolnym poziomie; w tym roku miała powstać wydzielona droga rowerowa do
              Nowej Huty wzdłuż Jana Pawła II i częsciowo Mogilskiej (jest gotowa koncepcja) - możliwa do realizacji w przyszłym
              roku, wszystko jest dokładnie przemyslane, wzorowane na najlepszych rozwiązaniach stosowanych we
              wszystkich metropoliach Zachodu, a tu wstaje Polak i mówi - co mówi? No własnie, tu sobie sam siebie zacytuj ;-)

              > JAK mają być zrobione tak samo i wg tej samej filozofii to już się boję.
              > A ile z tych 7,5 mln Euro wziął proketant tego g... na Kopernika i Ty sam.

              Wystarczająco dużo, żeby postawic ci wizytę u psychologa i prozac - bo chyba czegos w życiu ci strasznie brakuje.
              Niech zgadnę: chyba sie chcesz poprzyjaźnić, ale jakos nie potrafisz ;-)

              No, to do jutra. Albo jakos tak ;-)

              marcin ha
              • Gość: koliber Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: 149.156.12.* 17.09.02, 22:36




                > > OTÓŻ NIE; JEŚLI KARETKA JEDZIE POD PRĄD I ZDARZY SIĘ WYPADEK TO JEJ KIEROW
                > CA
                > > TAKŻE ODPOWIADA.
                > > TERAZ JEST MNIEJ MIEJSCA.
                >
                > Nie jest mniej. Weź suwmiarkę i sprawdź. Karetka na sygnale może poruszać się
                p
                > o scieżce rowerowej, a zgodnie z
                > przepisami, rowerzysci muszą ustąpić jej miejsca.
                TAK, ALE NIE ZMIESCI SIĘ MIĘDZY NOWYMI PACHOŁKAMI.
                > > ALE DIALEKTYKA: KORKI W GODZINACH SZCZYTU NA CAŁEJ KOPERNIKA, KARETKI SIĘ
                > NIE
                > > MIESZCZĄ, ROWERZYŚCI JEŻDŻĄ ŚCIEŻKĄ POD PRĄD.
                >
                > Korki na Kopernika nie biorą się stąd, że ulica ma 8 a nie 18 metrów
                szerokosci
                > , tylko z powodu skrzyżowania z
                > Lubicz na samym końcu, z którego nie można się wydostać na Rondo Mogilskie.
                >Karetki się mieszczą swobodnie, o
                > ile... samochody stoją gęsiego, a nie obok siebie, jak to sie niestety często
                >zdarza (a teraz nie mogą tego robić bo jest
                > pas rowerowy pod prąd) i jak piszesz, powinno być (bo to jest jedyna rzecz,
                >którą scieżka rowerowa uniemożliwiła
                > skutecznie.
                DIALEKTYKA.
                > > Typowo polskie nie przemyślane akcyjne przedsiwzięcie. Proponuję na tej sa
                > mej
                > > zasadzie zrobić ścieżki rowerowe na Mogilskiej, alejach....
                >
                > Hi, hi: popatrz: w przyszłym roku Rondo Mogilskie ma być całkowicie
                przebudowan
                > e na dwupoziomowe, z systemem
                > dróg rowerowych prowadzonych na dolnym poziomie; w tym roku miała powstać
                wydzi
                > elona droga rowerowa do
                > Nowej Huty wzdłuż Jana Pawła II i częsciowo Mogilskiej (jest gotowa
                koncepcja)
                > - możliwa do realizacji w przyszłym
                > roku, wszystko jest dokładnie przemyslane, wzorowane na najlepszych
                >rozwiązaniach stosowanych we
                > wszystkich metropoliach Zachodu, a tu wstaje Polak i mówi - co mówi? No
                własnie
                > , tu sobie sam siebie zacytuj ;-)
                NIE CZYTASZ PAN dokładnie moich wypowiedzi, po połączeniu LUbomirskich z
                Politechniką i przebudowie ronda mozna by było o czymś takim pomyśleć.
                I APEL O CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM PO RAZ DRUGI EUROPEJCZYKU: CZEMU NIE
                WYKORZYSTUJE SIĘ DO BUDOWY ŚCIEŻEK CHODNIKÓW (PRZECIEŻ OD końca Kopernika do
                Strzeleckiej można było przebudować chodnik, pas zieleni, drogę i zrobić
                sensowną nawet dwukierunkową ścieżkę, trzeba tylko pomyśleć a nie działać po
                najmniejszej lini oporu.
                A w tej formie może można by ją było zaakceptować po przebudowie rodna i
                otwraciu jego połączenia z Politechniką.
                A TU POLAK mówi, że nie ma nic przeciwko, a nawet jest za budową NOWYCH
                ścieżek, ale nikt go nie rozumie.
                > > JAK mają być zrobione tak samo i wg tej samej filozofii to już się boję.
                > > A ile z tych 7,5 mln Euro wziął proketant tego g... na Kopernika i Ty sam.
                >
                Twojej odpowiedzi nie skomentuję: no comments.
                Ale z dwojga złego wolę tych co coś robią dla kasy niż nawiedzonych ideowców.
                I dawno przestałem wierzyć w krasnoludki.
                Wywód był chyba jasny, życzę udanych przemyśleń.
                Pozdrawiam życząc jak największej liczby dobrych i bezpiecznych ścieżek
                rowerowych.
                P.S.
                czemu ich nie zrobiono przy okazji remontu DOBREGO PAsterza fundując wąską
                ulicę i szerokie chodniki.
                • Gość: marcin ha Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 22:59
                  Gość portalu: koliber napisał(a):

                  > WYKORZYSTUJE SIĘ DO BUDOWY ŚCIEŻEK CHODNIKÓW (PRZECIEŻ OD końca Kopernika do
                  > Strzeleckiej można było przebudować chodnik, pas zieleni, drogę i zrobić
                  > sensowną nawet dwukierunkową ścieżkę, trzeba tylko pomyśleć a nie działać po
                  > najmniejszej lini oporu.

                  To ja dzisiaj jeszcze raz :-)

                  Dwukierunkowa scieżka rowerowa którą proponujesz w tym miejscu to typowy, ale bardzo poważny błąd. Przy takiej
                  organizacji ruchu pojawiają się dwa niebezpieczne punkty kolizji (1. zmiana organizacji ruchu w połowie drogi i wjazd
                  na scieżkę, 2. przecięcie ruchu przy zjeździe ze sciezki - w dodatku rowerzysta pojawia się na jezdni po lewej,
                  "szybszej" stronie i musi oglądać się 180 stopni do tyłu, jadąc... na wprost) oraz brak dostępu z budynków po stronie
                  południowej Kopernika. Rezultat: na 100 procent nagminne wykorzystanie niezgodnie z projektem.

                  Do tego dochodzą nieracjonalnie wysokie koszty, koniecznosc wywłaszczenia kiosków z kwiatami i czyms tam,
                  wycięcie krzewów, zabranie chodnika pieszym, prowadzenie scieżki w bezposredniej bliskosci chodnika, co zawsze
                  przy dużym ruchu pieszym i braku miejsca powoduje kolizje i sto tysięcy innych problemów, których przezwyciężenie
                  prowadzi do jednego: rowerzysci i tak będą jeździć inaczej. A tak jeżdzą po jezdni i jest spokój.

                  > A w tej formie może można by ją było zaakceptować po przebudowie rodna i
                  > otwraciu jego połączenia z Politechniką.

                  Znowu wyłazi z ciebie okrutny dyletant: połączenie o którym piszesz, to zupełnie inna relacja; nie będzie miała
                  żadnego wpływu na ruch na Kopernika. Politechnika leży w nieco innym miejscu, niż ul. Westerplatte.

                  > A TU POLAK mówi, że nie ma nic przeciwko, a nawet jest za budową NOWYCH
                  > ścieżek, ale nikt go nie rozumie.

                  Obawiam się, że niestety rozumiem. I zupełnie się nie zgadzam ;-)

                  > czemu ich nie zrobiono przy okazji remontu DOBREGO PAsterza fundując wąską
                  > ulicę i szerokie chodniki.

                  Z funkcjonalnego punktu widzenia na wyremontowanym odcinku Dobrego Pasterza scieżka rowerowa jest zbędna,
                  nie mówiąc o tym, że nie ma jej gdzie wcisnąć. To trasa o charakterze lokalnym, gdzie budowa drogi rowerowej jest
                  nieracjonalna (za to są podniesione tarcze skrzyżowań, przynajmniej przy Promienistych, co uspokaja ruch
                  samochodowy). Ale zwróc uwagę na Pasterza na odcinku od Strzelców do Bohomolca. Tam będzie konieczna
                  wydzielona droga rowerowa - wynika to z natężenia i szybkosci ruchu samochodowego przy braku
                  jakiegokolwiek alternatywnego przejazdu z centrum do os. Oswiecenia.
                  • Gość: koliber Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: 149.156.12.* 17.09.02, 23:10
                    Gość portalu: marcin ha napisał(a):


                    > Dwukierunkowa scieżka rowerowa którą proponujesz w tym miejscu to typowy, ale
                    b
                    > ardzo poważny błąd. Przy takiej
                    > organizacji ruchu pojawiają się dwa niebezpieczne punkty kolizji (1. zmiana
                    org
                    > anizacji ruchu w połowie drogi i wjazd
                    > na scieżkę, 2. przecięcie ruchu przy zjeździe ze sciezki - w dodatku
                    rowerzysta
                    > pojawia się na jezdni po lewej,
                    > "szybszej" stronie i musi oglądać się 180 stopni do tyłu, jadąc... na
                    wprost)
                    > oraz brak dostępu z budynków po stronie
                    > południowej Kopernika. Rezultat: na 100 procent nagminne wykorzystanie
                    niezgodn
                    > ie z projektem.
                    >
                    > Do tego dochodzą nieracjonalnie wysokie koszty, koniecznosc wywłaszczenia
                    kiosk
                    > ów z kwiatami i czyms tam,
                    > wycięcie krzewów, zabranie chodnika pieszym, prowadzenie scieżki w
                    bezposrednie
                    > j bliskosci chodnika, co zawsze
                    > przy dużym ruchu pieszym i braku miejsca powoduje kolizje i sto tysięcy
                    innych
                    > problemów, których przezwyciężenie
                    > prowadzi do jednego: rowerzysci i tak będą jeździć inaczej. A tak jeżdzą po
                    jez
                    > dni i jest spokój.
                    TO NIECH BĘDZIE jednokierunkowa, pod prąd ale zrobiona drożej (patrz wyżej)
                    > > A w tej formie może można by ją było zaakceptować po przebudowie rodna i
                    > > otwraciu jego połączenia z Politechniką.
                    >
                    > Znowu wyłazi z ciebie okrutny dyletant: połączenie o którym piszesz, to
                    zupełni
                    > e inna relacja; nie będzie miała
                    > żadnego wpływu na ruch na Kopernika. Politechnika leży w nieco innym miejscu,
                    n
                    > iż ul. Westerplatte.
                    MNIE CHODZI O ROZŁADOWANIE RONDA MOGILSKIEGO.
                    > > A TU POLAK mówi, że nie ma nic przeciwko, a nawet jest za budową NOWYCH
                    > > ścieżek, ale nikt go nie rozumie.
                    >
                    > Obawiam się, że niestety rozumiem. I zupełnie się nie zgadzam ;-)
                    DLACZEGO
                    > > czemu ich nie zrobiono przy okazji remontu DOBREGO PAsterza fundując wąską
                    >
                    > > ulicę i szerokie chodniki.
                    >
                    > Z funkcjonalnego punktu widzenia na wyremontowanym odcinku Dobrego Pasterza
                    sc
                    > ieżka rowerowa jest zbędna,
                    > nie mówiąc o tym, że nie ma jej gdzie wcisnąć. To trasa o charakterze
                    lokalnym,
                    > gdzie budowa drogi rowerowej jest
                    > nieracjonalna (za to są podniesione tarcze skrzyżowań, przynajmniej przy
                    Promie
                    > nistych, co uspokaja ruch
                    > samochodowy). Ale zwróc uwagę na Pasterza na odcinku od Strzelców do
                    Bohomolca
                    > . Tam będzie konieczna
                    > wydzielona droga rowerowa - wynika to z natężenia i szybkosci ruchu
                    samochodowe
                    > go przy braku
                    > jakiegokolwiek alternatywnego przejazdu z centrum do os. Oswiecenia.
                    To tak na marginesie, polecam wątek Dobrego pasterza gdzei opisuję przewężenie
                    na wyskości Jana Chrzciciela.
                    A ulicę można było zrobić nieco szerszą kosztem chodników i nic by se nie stało.
                    A coo dalej ze ścieżką rowerową od RONDA STRZELCÓW jest ono szerokie, żle
                    wyprofilowane, wsadzi się tam ścieżkę ale co dalej...
        • Gość: koliber Re: a jeśli nie malkontencką , ale uwagę ? IP: 149.156.12.* 17.09.02, 21:36
          trudny2002 napisał:

          > Właściwie uwagi dwie.
          > Pierwsza, zdawa się być istotniejsza. Uważam, ze Kopernika ma więcej danych
          po
          > temu aby wszelki ruch nawet rowerowy , zachowując najmocniej ograniczony
          > samochodowy, eliminować. Dlaczego? Z uwagi na możliwą dość częstą konieczność
          > transportu sanitarnego i tak dalej... I co z tego, ze rower cichy? To nie o
          to
          > chodzi. Niestety częśc cyklistów nie bardzo dorasta do ...ale to sobie daruję.
          > Kolejna, jeśli to rzeczywiście częśc kampanii, to mimo iż niekiedy spieram
          się
          > z włóczykijem, tu mu przyklasnę. Jest to naprawdę pewien mało subtelny
          cyniczny
          >
          > ruch i nie przystoi...
          > trudny
          NIC DODAĆ NIC UJĄĆ.
          i co w oóle otwieracie, jakie ścieżka, to kawałek asfaltu zabrany ulicy. Czy
          ktoś pytał szpiatl kliniczny o zgodę.
          Ilu ludzi zginie bo karetka nie dojedzie przez kretyńskie przewężenia.
    • Gość: koliber Re: dla cyklistów - Kopernika IP: 149.156.12.* 17.09.02, 21:38
      Projekt bez sensu.
      Wykonanie-jakie wykonanie kilka pachołków i trochę farby.
      Ktoś sobie robi kampanię.
      • trudny2002 Do Marcina Ha 18.09.02, 08:48
        Kilka dni temu podjąłem taki temat o PROSTYTUCJI.
        Ktoś tam wspominał o charakterze, inny o zawodzie.
        Zawód sprawiasz Marcinie niektórym sympatykom i trudno uwierzyć , że
        to kwestia cech osobniczych. Raczej charakter misji.
        Wówczas misji dotyczy określenie. Precyzyjne i dosadne.
        Wolałem tego Marcina, który czasem zajrzał do Piwnicy, też przecież na rowerze
        i dobrze się wyrażał o ...powiedzmy kotach.
        A jak się ma kot?
        trudny;-))
        • Gość: wagabunda Marcinie ! IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 18.09.02, 12:13
          Marcinie ! z całym szacunkiem dla ciebie i tego co dla sprawy rowerowej zrobiłeś czy to w mym Krakowie czy
          jakimkolwiek innym mieście, ale zgadzam się z przedmówcą - niestety. Ja rozumiem sprawa jest istotna, walka trwa, a
          wszystko zależy od tego dziadostwa z magistratu. Ale nie mierzi cię takie płaszczenie się przed tymi hipokrytami, tą
          bandą cyników ? Nagle znajduje się taki Rokita, który ponoć "prawie codziennie" na rowerze jeździ, tylko nikt go
          jeszcze na rowerze nie widział, nagle znajduje się tak Zorski, który ledwo trzyma się na tym bicyklu, nagle znajduje
          się taki Lassota - ciekawe: codziennie bierze rower z wypożyczalni czy tylko przed kampanią ? Myślę tak sobie, że
          nie należy im ulegać tylko cały czas naciskać. Fajnie, że są ulotki o rowerach tylko szkoda, że ktoś kto nie bywa u
          Zielonych nie ma do nich dostępu, a kampania "Miasta dla rowerów" - kto o niej słyszał, ile jest wejść na
          rowery.org.pl; myślę sobie, że dopóki kampania rowerowa nie zacznie uderzać do społeczeństwa, będzie trzeba
          skamleć pod drzwiami Gołasia o jakieś okruch z "pańskiego stołu". A razem rowerzyści stanowią siłę, z którą
          rządzący muszą się liczyć. Pozdrawiam.

          włóczykij


          > Kilka dni temu podjąłem taki temat o PROSTYTUCJI.
          > Ktoś tam wspominał o charakterze, inny o zawodzie.
          > Zawód sprawiasz Marcinie niektórym sympatykom i trudno uwierzyć , że
          > to kwestia cech osobniczych. Raczej charakter misji.
          > Wówczas misji dotyczy określenie. Precyzyjne i dosadne.
          > Wolałem tego Marcina, który czasem zajrzał do Piwnicy, też przecież na rowerze
          > i dobrze się wyrażał o ...powiedzmy kotach.
          > A jak się ma kot?
          > trudny;-))
          • Gość: marcin ha Re: Marcinie ! IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 18:48
            Gość portalu: wagabunda napisał(a):

            > Ale nie mierzi cię takie płasz czenie się przed tymi hipokrytami, tą
            > bandą cyników ?

            Nie mierzi mnie.

            > nie należy im ulegać tylko cały czas naciskać. Fajnie, że są ulotki o rowerach
            > tylko szkoda, że ktoś kto nie bywa u Zielonych nie ma do nich dostępu, a kampania "Miasta dla
            > rowerów" - kto o niej słyszał,

            Dzisiaj jak sądzę - sporo osób. Ale to detal. Zastanawiam się, jak to jest, że w Gdańsku zgrana ekipa
            potrafi ciężko harować, żeby zrobić oddolną akcję rowerową na kilka tysięcy osób i udaje się to jej za
            każdym razem. Na takiej akcji są politycy, jadą na rowerach i nikt tego nie nazywa ani "hipokryzją", ani
            "prostytucją", za to wszyscy fajnie się bawią - i przy okazji mają efekty: Gdańsk zdobywa kasę na scieżki
            rowerowe, buduje je, promuje się tymi scieżkami w swiecie itp.

            Na zadanie domowe - zajmij się problemem kilku lekarzy i kierowców z Collegium Medicum UJ, którzy
            własnie zamierzają... rozebrać scieżkę na Kopernika.

            Takie jest własnie miasto, w którym się urodziłem i w którym mieszkam.
        • Gość: marcin ha Re: Do Marcina Ha IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 13:43
          trudny2002 napisał:

          > Kilka dni temu podjąłem taki temat o PROSTYTUCJI.
          > Ktoś tam wspominał o charakterze, inny o zawodzie.
          > Zawód sprawiasz Marcinie niektórym sympatykom i trudno uwierzyć , że
          > to kwestia cech osobniczych. Raczej charakter misji.

          Przykro mi, jesli sprawiam zawód. Ale nie rozumiem, na czym ten "zawód" ma polegać: ani nie jestem niczyją
          własnoscia, ani nikomu niczego nie obiecywałem, a cały czas zajmuję się tym samym - i _nie_ jest to nieustanne
          blokowanie miasta czy inne radykalne działania, które być może ktos wiąże z moją osobą czy ekologami w ogóle.

          Nikomu się nie chce (albo nie potrafi) przygotowywać wniosków o kasę z Unii czy innych źródeł, robię to ja. I nie tylko
          w Krakowie, dla innych miast też. Doba ma 24 godziny, a ja się nie rozczworzę, tylko koncentruję się na rzeczach,
          ktore uważam za najważniejsze, za to potrzebuję, żeby w całą akcję włączało się jak najwięcej ludzi z tak zwanych
          różnych bajek: dziennikarzy, polityków, biznesu itp.

          Jesli w Krakowie mają powstać rzeczywiscie _ułatwienia_ dla ruchu rowerowego, to po pierwsze, musi być dobrze
          przygotowany wniosek grantowy, a po drugie i niemniej ważne - wola polityczna decydentów (przede wszystkim
          przyszłego prezydenta miasta - co wynika z nowej ustawy samorządowej). Nie bardzo rozumiem, co chcesz
          zaproponować jako alternatywę: mam usiąsc na słupie jak Szymon Słupnik i ogólnie mantrować, że potrzebne są
          scieżki rowerowe? Widzisz jakąs realną alternatywę do przekonania polityków, zeby w ciągu czterech lat zrobili dla
          rowerów to, co trzeba, oczywiscie spijając z tego profity propagandowe, bo takie są reguły gry?

          To zarzad miasta składa wniosek o fundusze unijne, nie prywatne osoby - i to sie stało, procedura została
          rozpoczęta. To przyszłe władze miasta będą musiały podjąć konkretne decyzje finansowe, polityczne itp. Nie ma
          cudów - nic nie dzieje się samo, chałupniczymi metodami. Można samemu namalować pas na jezdni - owszem,
          robilismy to 7-8 lat temu na Kapelance, teraz czasy się zmieniły - przygotowalismy dla samorzadu wszystko, co jest
          potrzebne żeby do 2006 roku powstały najważniejsze drogi rowerowe i piłeczka jest po stronie władzy.

          > Wówczas misji dotyczy określenie. Precyzyjne i dosadne.
          > Wolałem tego Marcina, który czasem zajrzał do Piwnicy, też przecież na rowerze
          > i dobrze się wyrażał o ...powiedzmy kotach.
          > A jak się ma kot?

          Kot przebywa w krainie Wiecznych Łowów od jakichs czterech lat.

          Dzisiaj Rokita powiedział dziennikarzom wyraźnie, że będzie popierał wniosek do UE na 2004-2006 na budowę dróg
          rowerowych za 30 mln zł, gdzie miasto wyda ok. 6 mln złotych w ciągu trzech lat, Lassota który też przyjechał na
          otwarcie scieżki, rozumiem też to popiera (nie słyszałem na własne ucho, ale myslę, że to potwierdzi - dziennikarze
          rozmawiali i pewnie cos napiszą ;-). Mam nadzieję że pozostali kandydaci na urząd prezydenta i do Rady Miasta też
          podejmą zobowiązanie, że ten program rowerowy poprą, nikt kija w szprychy wstawiać nie będzie, skończy się
          krakowskie memłanie i zabierzemy się po prostu do roboty.

          Oczywiscie, patrząc politykom na ręce - Kraków ma tutaj małe doswiadczenia w porównaniu na przykład z
          Gdańskiem, gdzie _społeczeństwo_ wydaje się być o niebo lepiej zorganizowane. To zresztą mój jako krakusa
          poważny zarzut do współmieszkańców, tak na marginesie ;-)

          A w ogóle to widzę, ze się znamy, ale po ksywie jakos trudno mi cie rozpoznać ;-)
          • trudny2002 Re: Do Marcina Ha 18.09.02, 14:22
            Nie dbaj o drobiazgi. Znajomi nie znajomi, każdy pilnuje czegoś tam i gdzieś
            tam. Są różne szkoły widzenia i nie sądziłem, przyznam, że można używać jako
            argumentu - o robieniu tego samego... Różnie widać bywa i ja staram się robić
            wciąż coś nowegoi jakoś stąpam przed siebie. Nie zawsze szybko ale przecież nie
            jak suwnicowy , ciągle w tym samym. Wiem, argumentem jest konsekwencja i
            nieustępliwość, ale przecież to nie w tym rzecz.

            Kota szkoda.
            Pozdrawiam
            trudny
            ( myślisz , że to "ksywa"? a skąd u mnie ksywa...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka