Dodaj do ulubionych

Osiedle EUROPEJSKIE- prawdziwa historia!!!

IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 16:46
witam. bylem niestety przez pol roku mieszkancem slawetnego osiedla
europejskiego, chcociaz inna nazwa by lepiej tu pasowala. niestety musze
stwierdzic ze bylo to jedno z gorszych przezyc w moim zyciu. szczegoly za
chwile
Obserwuj wątek
    • Gość: molly cz 1. IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 17:59
      Argumenty ZA:
      1. polozenie, osiedle jest polozone w pieknym miejscu, skalki twardowskiego,
      wisla w niedalekiej odleglosci, przegorzaly widoczne, bielany, PAT, Campus UJ,
      co by nie bylo Kobierzyn z Parkiem.

      PRZECIW:
      1. mimo pieknego polozenia jest to jednak daleko od centrum a dojazd
      przepelnionym autobusem zapchana kapelanka do scislego centrum nie nalezy do
      najprzyjemniejszych, szczegolnie zima.
      nawet posiadajac samochod stoi sie w korkach albo trzeba uzywac objazdow

      2. nie mowmy o wirtualnym tramwaju bo na razie go nie ma i w najblizszym czasie
      nie bedzie (1-2 lata).

      3. w okolicy brak poczty (o tej na kobierzynskiej nie wspominam), szkoly,
      przedszkoli, parku.
      • Gość: Pan Janek Z jakich kręgów kulturowych wy pochodzicie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:39
        Dla was ktoś kto pracuje i ma np. wyższe wykształcenie to elita? to norma we
        współczesnym swiecie(nie w swiecie umów społecznych) w całym krakowie
        mieszkają tacy ludzie sukcesu nie tylko na sruczaju tam mieszkają osobnicy
        którzy lecza swoje kompleksy prowincjuszy.
        I tak stąd nie będziecie.Nigdy
        • Gość: molly Re: Z jakich kręgów kulturowych wy pochodzicie. IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 20:43
          pragne zauwazyc janku iz mam zdanie takie jak ty wiec mam nadzieje ze to nie do
          mnie krytyka
          • Gość: Pan Janek Nie do Ciebie .Do ruczaja x choć go tu nie ma ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 21:05
            czyta wszystko
    • Gość: molly cz 2 IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 18:07
      PRZECIW:
      1. brak jakiejkolwiek wrazliwosci architektoniczej. bloki powstaja jeden kolo
      drugiego, panuje stan permanentnej budowy i chaosu - roznych developerow, to co
      do niedawna wydawalo sie byc ladnym widokiem z okna moze zaminiec sie w
      niedlugim czasie w widok na kuchnie sasiada.

      2. materialy budowlane i wykonczenie: tragedia.
      nie w porownianiu do innych nowych blokow ale do mieszkania moich rodzicow
      budowanego w latach 40tych po wojnie. od poczatku budowy zadnych pekniec,
      tapniec, mury silne, nie przepuszczajace w ogole dzwieku i CIEPLE. zima rzadko
      kiedy trzeba wlaczac ogrzewanie.
      w mieszkaniu na OE: wszystko slychac przez sicany , bylo to nie do wytrzymania,
      ciagle pekajace sciany, zgalszanie usterek, naprawy itp itd. i mimo posiadania
      wspoanialych plastiokowych okien (swoja droga przekonalem sie jakie to
      badziewe), caly czas zima trzeba bylo grzac zeby nie siedziec w 15 stopniach.
    • Gość: molly cz. 3 IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 18:20
      ZA:
      1. ludzie: duzo by tu opowiadac ale wiekszosc to niedawni studenci, co samo w
      sobie jest pozytywne, ludzie niby na poziomie aczkolwiek ...

      PRZECIW:
      1. moze i nie bedzie tu mordercow ale niestety z wiekszosci tych ludzi wychodzi
      sloma z butow.
      TYLKO NIE ZROZUMCIE MNIE ZLE.
      mam szacunek dla ludzi i pracy zarowno tych z miasta jaki i ze wsi, ale nie
      lubie jesli ktos na sile udaje kogos kim nie jest, bo to tak jakby sie wstydzil
      swojego pochodzenia. to tak jak ze swiezo nawroconymi. chca byc bardziej
      papiescy od papieza i sa w swojej wierze bezwzgledni.
      wiele z tych osob z pozoru kulturalnych w codziennym pozyciu wspolnoty okazuje
      sie byc zadufanymi w sobie egoistyami nie widzacymi swiata poza czubkiem
      wlasnego nosa (nie WSZYSCY ale WIEKSZOSC).
      to fajnie ze sa mlodzi szczesliwi i maja fajna prace (ja tez jestem mlopdy
      szczesliwy i mam fajna prace) ale to ze uzbierali 20 tys ze slubu i wzeili
      kredyt na 30 lat na mieszkanie nie uprawnia ich do zachowywania sie jak
      kompletni idioci.
      pamietam jak jeden z sasiadow zamienil skode fabie na renault lagune - chodzil
      codziennie i przez 2 godziny pucowal CZYSTE auto. czesto jezdzil nim 50 metrow
      do pobliskiego sklepu, "klikal" alarmem itp.
      w sumie nie moja to sprawa ale po prostu plakac sie chcialo.
      (znowu do zawistnych mam audi nowe wiec nie zazdroscilem mu jego wozu).
      • Gość: hipolit Re: cz. 3 IP: *.autocom.pl 13.11.05, 18:24
        czekaj czekaj. za chwilę ex-sąsiedzi Ci przysolą.... :))
        • Gość: molly3 Re: cz. 3 IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 18:27
          wiem, bo oni sa PEWNI jacy sa piekni, madrzy wspaniali i niepowtarzalni.
          dzieki za slowa otuchy.
          i ciezko znosza slowa krytyki, ale ja staralem sie i dobre i zle strony
          przedstawic z mojej SUBIEKTYWNEJ perspektywy
    • Gość: molly podsumowanie IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 18:26
      tereny osiedla europejskiego przy lepszym developerze i perspektywicznym planie
      zagospodarowania moglo byc mila miejska "sypialnia" dla klasy sredniej, jak
      wiele krakowskich osiedli.
      niestety stalo sie TRENDY, czesciowo napedzana reklama przez developera jak i
      przez samych mieszkancow, wmawiajacych sobie ze sa exclusive, trendy i im sie
      nalezy wiecej. a eksluzywnosc jak i magia i niepowtarzalnosc miejsca tworzy sie
      latami i nie powstaje z wlasnego dobrego mniemania o sobie zamieszkujacych ja
      ludzi. wprost przeciwnie!!!

      ja sprzedalem mieszkanie bo nie bylo warte ceny jaka za nie zaplacilem i
      wolalem je sprzedac.
      wole miec za sasiada elektryka, studenta i gospodynie domowa niz 3
      naburmuszonych nowobogackich mlodych gniewnych i pewnych swojej wielkosci
      egoistow.
      SMUTNE ALE PRAWDZIWE
      • Gość: hipolit Re: podsumowanie IP: *.autocom.pl 13.11.05, 18:32
        i jeszcze jedno. to nie tylko cecha ludzi z OE. tak jest na większości nowych
        blokowisk (mam też "fajnych" sąsiadów - przez 4 lata ani dzień dobry, ani me
        ani be). wszystko zależy po prostu od kultury osobistej, a tej większości
        niestety brakuje.
        • Gość: molly podsum Re: podsumowanie IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 18:37
          najsmieszniejsze ze brakuje jej (kultury)ludziom wyksztalconym i zdawaloby sie
          na poziomie. bylo to dla mnie szokiem.
          moja sasiadka z wyksztaceniem srednim zawodowym i pracujaca fizycznie ma wiecej
          oglady niz poprzedni sasiedzi.

          pamietam jak 2 paniusie dziecmi w wozku komentowaly posiadanie przeze mnie w
          domu kota (zaznaczam w DOMU a nie szlajajacego sie po osiedlu). - panie
          zastanawialy sie czy nie nalzaloby na mnie doniesc do wspolnoty i ustalic ze
          tam gdzie sa male dzieci nie powinno sie trzymac kotow bo przeciez to zaraza,
          toxoplazma, robaki i alergie. OSLUPIALEM!!!
          • Gość: hipolit Re: podsumowanie IP: *.autocom.pl 13.11.05, 19:02
            a to wszystko dlatego, że większość nie wie na czym polega ekskluzywność. Po
            pierwsze nie byłyby to wielkie bloki, tylko kameralne budynki. Po drugie na
            takiej powierzchni mieszkałoby 10% obecnych mieszkańców i nie wyglądałoby to
            jak hodowla kurczaków lub świnek (nawet świnki nie są stłaczane piętrowo). Ale
            dali sie nabrać i teraz ciężko się przyznać, że kredyt na to cudo wzięli na 20
            lat, że ściany pękają i przeciekają, że samochodów nie ma gdzie parkować i
            niech sobie sprawdzą, czy budynki są dopuszczone do użytkowania. Ale niech
            innym dadzą żyć i niech z nadętych baloników ujdzie trochę powietrza.
            • Gość: molly Re: podsumowanie IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 19:08
              zapomnialem o parkingach i to jest chyba najlepszy wyznacznik ze mieszka tam za
              duzo ludzi.
              A co do ekskluzywnosci:
              dokladnie, ekskluzywene to byly by max 2 pietrowe bloczki, a tak zrobil sie
              kolejny kolchoz
              • Gość: Tomala Re: podsumowanie IP: *.range81-159.btcentralplus.com 15.11.05, 23:34
                No Molly to bylo ciekawe co napisales. Tacy sasiedzi to ciern w tylek, dobrze
                ze sprzedales. Ciekawe gdzie kupiles w zamian, mozesz sie pochwalic ? Ja dwa
                lata temu szukalem czegos w Kraku i musze przyznac ze to osiedle odrzucilem bez
                wychodzenia z auta, wrony tam tylko zawracaja, czasem sie zastanawiam czy to
                projektowali architekci, czy oderzneli te bloki od jakiejs komunistycznej
                matrycy. Pozdrawiam serdecznie.
                • Gość: molly Re: podsumowanie IP: *.su.krakow.pl 16.11.05, 08:01
                  z tymi wronami to nawet nie w przenosni.
                  znalazlem w milej odnowionej kamienicy w srodmiesiu, drozsze, ale pewne,
                  cieple, wszedzie blisko i postoi kolejne stulecia, i nie musze sie martwic ze
                  mi cos pod nosem wybuduja
                • Gość: mieszkaniec a gdzie miszkales na OE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 09:10
                  no ciekawe jest to co napisal, gdyby jeszcze tam mieszkal... a tak tylko
                  brednie o plastikowych oknach, o tym, ze gosc samochodem jechal 50m do
                  najblizszego sklepu, baaardzo ciekawe. poza tym jak na kogos kto wlasnie buduje
                  dom za gotowke i ma indywidualnie negocjowane konto w banku, ciekawy opis jazdy
                  zatloczonym autobusem. ten gosc raz buduje dom, raz mieszka w kamienicy i
                  cieszy sie, ze mu niczego pod nosem nie wybuduja. te moly zamiast spamowac
                  kolejne fora tymi bzdurami napisz wreszcie, w ktorym bloku mieszkales, to
                  latwiej bedzie lyknac te bzdury.

                  co lokalizacji osiedla, to mnie sie akurat podoba. cisza spokoj, piekna
                  okolica, rowerem na rynku jest sie w 15minut. mieszkalem w roznych miejscach w
                  krakowie i to, ze akurat mieszka sie w centrum powoduje tylko stanie w korkach
                  za kazdym razem jak sie chce wyjechac badz dojechac do domu. praktycznie nic
                  sie nie zyskuje na czasie w stosunku do takiego ruczaju. poza tym na obwodnice
                  jest rzut beretem, szybciej sie znajde na polnocy miasta np. pod ikea niz gosc
                  probujacy sie wydostac z centrum, o bramkach na autostradzie czy zakopiance nie
                  wspomne.
                  • Gość: molly Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.su.krakow.pl 16.11.05, 09:19
                    rozumiem ze niektorzy nie czytaja moich wszystkich maili wiec:

                    buduje dom ale mieszkam w kamienicy, kupilem w nmiedzyczasie takie wlasnie
                    mieszkanie.

                    co do autobusu to widzialem kilkakrotnie jak wyglada rano ino i slyszalem od
                    znajomych ktorzsy nie mieli szczescia posiadac samochodu a takze
                    mieszkali/mieeszkaja na OE.

                    co do okien plastikowych, jesli ty nazywasz to drewno drewnem to ci wspolczuje.

                    • sapeta Re: a gdzie miszkales na OE? 16.11.05, 10:03
                      Co za stek kłamstw,
                      trzeba być niezłym durniem, żeby sprzedawać mieszkanie przed upływem 5 lat od momentu kupienia, gdybyś sprzedał pewnie wiedziałbyś dlaczego. Pomijam już inne fakty. Naczytałeś się forum i zgrywasz chojraka. Ale nie przejmuj się, może kiedyś twoje marzenia się spełnią i faktycznie zamieszkasz na Os. Europejskim. Musisz tylko w to mocno wierzyć.
                      rotfl ;))))
                      • Gość: hm Re: a gdzie miszkales na OE? IP: 195.116.22.* 16.11.05, 10:22
                        Chyba, że gościu za zarobione pieniądze kupił następne mieszkanie, wtedy odpada mu temat 10% podatku.
                        • Gość: mieszkaniec Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 12:20
                          ale czy nie w przypadku kupienia nowego mieszkania? moly tu pisze o mieszkaniu
                          w kamienicy. zreszta on ma przeciez indywidualne konto w banku, co nie stac go
                          na zaplacenie 10% podatku? LOL:)))
                      • Gość: molly Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.su.krakow.pl 16.11.05, 14:36
                        hehe zycze takiej wiedzy o nieruchomosciach i podatkach jak ty. to napewno do
                        konca zycia bedziesz mieszkal na europejskim :-)
                        • Gość: obcy Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 19:04
                          Molly, jestes lekarzem, pielegniarzem, salowa, czy moze pracujesz w
                          administracji szpitala uniwersyteckiego w Krakowie? Korzystasz z sieci
                          su.krakow.pl, piszesz z sieci szpitalnej na forum. Byc moze wsrod informatykow
                          opiekujacych sie siecia jest mieszkaniec OE lub jakos zwiazany z OE. Nie
                          poczujesz sie glupio, gdy zostaniesz zidentyfikowany z imienia i nazwiska?
                          Identyfikacja jest banalnie prosta. Wystarczy pracowac w szpitalu i chciec.

                          Jeżeli nalezysz do jakiejkolwiek krakowskiej elity, chyba musze sie zastanowic
                          nad trwala zmiana zamieszkania z waw na krk. Bynajmniej nie z powodu mieszkancow
                          OE itp, lecz z powodu takich jak Ty. Nie, na pewno nie zamieszkam na Ruczaju,
                          najzwyczajniej nie podoba mi sie (de gustibus).
                          • Gość: marry go round Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.ghnet.pl 16.11.05, 19:15
                            hehe korzystam okazyjnie dodatkowo z nieswojego konta. zlap mnie .
                            powodzenia.
                            :-)
                            • Gość: obcy Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 19:44
                              Ja? Nie mam zamiaru. Poprzedni post mial Ci uswiadomic, ze anonimowosc w sieci
                              jest umowna. Niezaleznie czy piszesz z ghnetu, czy z su.krakow.pl, czy nawet ze
                              zmiennej neostrady.

                              A jezeli naduzywasz czyjejs goscinosci w dostepie do sieci, takze badz
                              roztropny, temu komus moze sie oberwac.
                    • Gość: mieszkaniec Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 12:36
                      >wole miec za sasiada elektryka, studenta i gospodynie domowa niz 3
                      naburmuszonych nowobogackich mlodych gniewnych i pewnych swojej wielkosci
                      egoistow.

                      >znalazlem w milej odnowionej kamienicy w srodmiesiu, drozsze, ale pewne,
                      cieple, wszedzie blisko i postoi kolejne stulecia, i nie musze sie martwic ze
                      mi cos pod nosem wybuduja

                      rozumiem, ze student, elektryk i gospodyni domowa nie sa nowobogaccy, choc
                      mieszkaja w drozszej, odnowionej kamienicy. budujesz dom i cieszysz sie, ze w
                      kamienicy nie wybuduja ci nic pod oknem... a przchwalanie sie kontem w banku,
                      samochodem audi itd. to taka bufonada, ze zglosilbym cie na bufona roku.
                      szkoda, ze tylko z logika na bakier. okna na OE maja rzeczywiscie wiecej
                      wspolnego z plastikiem niz ty z logika. czepiasz sie bogu ducha winnych ludzi a
                      ty co pokazujesz tymi tekstami?

                      caly czas czekam na informacje, w ktorym bloku mieszkales. i chcialem spytac o
                      sklep - czy podobnie jak masz inne pojecie o plastiku, to twoje 50m jest inne
                      od przyjetych standardow?



                      • Gość: nostalgia Re: a gdzie miszkales na OE? IP: *.chello.pl 16.11.05, 16:58
                        drogi Mieszkańcu,
                        śmiem twierdzić, że kol. Molly nie odpowie na Twoje pytania, bo realia życia na
                        OE zna jedynie z podczytywanych forów, a blok byłby w stanie wskazać wyłącznie
                        po wizycie na osiedlu i sprawdzeniu poszczegolnych numerów, co - jak
                        powszechnie wiadomo - pewnie nie nastąpi, gdyż Molly nie jest skory do
                        zapuszczania się w tak odległe mu rejony. Przy okazji mógłby natrafić na
                        jakiegoś bufona i "nowobogacza" z OE, co znacząco wpłynęłoby na jego dobre
                        samopoczucie, a jak udało się już ustalić, Molly dąży co i rusz do poprawy
                        swego humoru, a nie wprost przeciwnie. I w tym właśnie celu produkuje liczne
                        wątki podpisując się różnymi nickami, sprawdza co ludzie odpowiadają, cieszy
                        się, jak ich zezłości, kiedy go ignorują - pisze sam ze sobą... Pocieszające
                        jest to, że takie trole kiedyś się znudzą, własna beznadzieja i problemy z
                        osobowością pewnie ich przytłoczą, a wesołe życie będzie toczyć się dalej,
                        czego sobie i innym życzę :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka