Gość: der
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.11.05, 21:31
Dawno nie widziałem takiego szajsu, jak najnowsze wydanie Rewizora. Można to
tylko przyrównać do Ożenku w reż. Stuhra. Matołowaci reżyserzy myślą, że
jakakolwiek zmiana to "nowa interpretacja" a więc postępowa. Proponuję
produkcję samochodów o kwadratowych kołach - to dopiero nowoczesność.