provincialis
21.03.06, 17:49
Plagą na OE stają się wyjące alarmy samochodowe (nawet wielkodusznemu i
wyrozumiałemu maximusowi przeszkadzają :-)). Ostatni przypadek miał miejsce
dzisiaj rano (ok. 6.30), wcześniejszy w niedzielę - raptem 2 dni temu (opisano
w wątku "pierwsze noce w Barcelonie"), ale takich przypadków nocnego lub
porannego budzenia było już przynajmniej kilkanaście w ciągu ostatnich paru
miesięcy. Rzecz zawsze dotyczy samochodów zaparkowanych między Londynem i
Barceloną, a Paryżem i Rzymem. Wyją różne pojazdy - nie jeden i ten sam.
Częstotliwość tych zdarzeń raczej wyklucza zwykłą "złośliwość rzeczy
martwych", nie wiał też duży wiatr, nie strzelały pioruny, przynajmniej w
kilku ostatnich przypadkach nie były to kradzieże. Za zakłócanie porządku czy
ciszy nocnej odpowiedzialni są właściciele samochodów, ale nie o karanie
przecież chodzi. Może spróbujemy rozwikłać zagadkę...