skks
25.06.06, 09:19
Może i złe nagłośnienie, może widowisko kiczowate, może ogrom widowiska
przerasta możliwości finansowe Krakowa i możliwości intelektualne Twórców.
Ale:
Wianki krakowskie to widowisko, które na "Całkiem" wrosło w życie krakowa.
Bez Wianków to już byłoby Trudno2002.
Wianki, Festiwal Kultury Żydowskiej z jego Koncertem Finałowym, czy kiczowate
targi przed Bożonarodzeniowe i Wielkanocne wrosły w życie Krakowa.
No bo co innego?
Czy ktoś, jakoś zaproponował coś innego, lepszego, mądrzejszego, mniej
kiczowatego?
A pokaz sztucznych ogni zawsze ciekawy i ratuje "całość".